„Pożegnalne piwo na mój koszt”. Tak z kibicami pożegnał się Reus

Szymon Piórek

Opracowanie:Szymon Piórek

19 maja 2024, 09:14 • 2 min czytania

Marco Reus w wielkim stylu pożegnał się z kibicami Borussii Dortmund na Signal Iduna Park. Pomocnik zaliczył asystę i zdobył piękną bramkę z rzutu wolnego. Fani cieszyli się jednak nie tylko z goli, ale również… darmowego piwa.

„Pożegnalne piwo na mój koszt”. Tak z kibicami pożegnał się Reus
Reklama

Dziękuję za wszystko. Pożegnalne piwo na mój koszt. Wasz Marco – kartka z takim napisem wisiała na kasie stadionowego baru na trybunie Gelbe Wand na Signal Iduna Park. W taki sposób Marco Reus zdecydował się podziękować fanom za wsparcie, jakie otrzymał przez całą karierę. Wszystkim kibicom z Żółtej Ściany, a w sobotę w starciu z Darmstadt było ich 24,5 tys., postawił darmowe piwo.

Reklama

Jak skrzętnie wyliczył „Bild”, jeśli jeden kufel piwa kosztuje na stadionie 4,9 euro, a każdy kibic wychylił jeden browar, to akcja wyniosła piłkarza przeszło 120 tys. euro. A trzeba podkreślić, że zapewne na jednym kubku się nie skończyło, bo akurat w sobotę piłkarze BVB z Reusem na czele dali mnóstwo powodów do świętowania. Fani, którzy kiedykolwiek byli na Gelbe Wand, wiedzą, że każdy gol oznacza piwny prysznic, a w starciu z Darmstadt padły aż cztery.

W dwóch z nich bezpośredni udział miał Reus. Najpierw zanotował asystę przy trafieniu Iana Maatsena, a następnie sam popisał się pięknym trafieniem z rzutu wolnego. Dla 34-letniego pomocnika był to ostatni mecz na Signal Iduna Parka. Z końcem sezonu odchodzi po 12 latach z Dortmundu. Do rozegrania ma jeszcze jedno spotkanie. 1 czerwca stanie przed szansą wygrania Pucharu Europy. W finale Ligi Mistrzów Borussia zmierzy się z Realem Madryt.

WIĘCEJ O NIEMIECKIM FUTBOLU:

Fot. Newspix

Urodzony z piłką, a przynajmniej tak mówią wszyscy w rodzinie. Wspomnienia pierwszej koszulki są dość mgliste, ale raz po raz powtarzano, że był to trykot Micheala Owena z Liverpoolu przywieziony z saksów przez stryjka. Wychowany na opowieściach taty o Leszku Piszu i drużynie Legii Warszawa z lat 80. i 90. Były trzecioligowy zawodnik Startu Działdowo, który na rzecz dziennikarstwa zrezygnował z kopania się po czole. Od 19. roku życia związany z pisaniem. Najpierw w "Przeglądzie Sportowym", a teraz w"Weszło". Fan polskiej kopanej na różnych poziomach od Ekstraklasy do B-klasy, niemieckiego futbolu, piłkarskich opowieści historycznych i ciekawostek różnej maści.

Rozwiń

Najnowsze

Anglia

Trener Chelsea zorganizował spotkanie. Chodziło o… mycie rąk

Maciej Piętak
0
Trener Chelsea zorganizował spotkanie. Chodziło o… mycie rąk
Reklama

Niemcy

Niemcy

Fakty i mity o problemach Kwasnioka. „Upił się na wigilii”

Wojciech Górski
2
Fakty i mity o problemach Kwasnioka. „Upił się na wigilii”
Niemcy

Z nieba do piekła. Debiut marzeń w Bundeslidze i… poważna kontuzja

Maciej Bartkowiak
0
Z nieba do piekła. Debiut marzeń w Bundeslidze i… poważna kontuzja
Niemcy

Milan może ściągnąć piłkarza Bayernu. Ale lista chętnych jest długa

Michał Kołkowski
1
Milan może ściągnąć piłkarza Bayernu. Ale lista chętnych jest długa
Niemcy

W tym sezonie zagrał tylko 14 minut. Jest krok od transferu do MLS

Maciej Bartkowiak
1
W tym sezonie zagrał tylko 14 minut. Jest krok od transferu do MLS
Reklama
Reklama