Szymon Szymański: Zrobiłem wszystko, żeby wykorzystać swoją szansę

Antoni Figlewicz

Opracowanie:Antoni Figlewicz

13 maja 2024, 10:19 • 2 min czytania

Szymon Szymański: Zrobiłem wszystko, żeby wykorzystać swoją szansę

Ruch Chorzów już oficjalnie żegna się z Ekstraklasą, ale jego piłkarze w ostatnich tygodniach prezentują się całkiem nieźle i nadal mogą walczyć o pozostanie na najwyższym poziomie rozgrywkowym. Niektórzy już przez samą grę w tym sezonie w koszulce Niebieskich otrzymali ogromną szansę na wypromowanie się w świecie polskiej piłki. Tak jak Szymon Szymański.

Reklama

Kontrakt przy Cichej podpisałem w zimowym oknie transferowym, czyli pół roku przed wygaśnięciem mojej umowy ze Skrą. Ruch wtedy jeszcze walczył o promocję, ale oczywiście brałem pod uwagę scenariusz awansu do PKO BP Ekstraklasy i, dzięki Bogu, tak się stało – wspomina w wywiadzie dla Przeglądu Sportowego obrońca Ruchu. – Skok faktycznie był znaczący i można powiedzieć, że bardzo późno zadebiutowałem w PKO BP Ekstraklasie. Początki okazały się trudne dla mnie i całej drużyny – przyznaje Szymański.

I dodaje od razu, że w Ekstraklasie gra po prostu wielu piłkarzy o naprawdę wysokiej jakości: – W momencie awansu Ruchu miałem już 27 lat, ale nigdy wcześniej nie mierzyłem się z takimi rywalami. Musiałem się do tego zaadaptować. Trochę to trwało i widać, że dzisiaj udało mi się dotrzeć do tego poziomu – twierdzi zawodnik Ruchu.

Reklama

Gdzie Szymański upatruje przyczyn spadku Ruchu z Ekstraklasy? – Myślę, że najbardziej znacząca była długa przerwa od wygrywania, to zawsze gdzieś w głowie pozostawia ślad. Nie wygraliśmy od końca lipca do początku marca. Wychodząc na mecz, cały czas bardzo się chce, ale wtedy właśnie nie wszystko wychodzi. To może być jeden z czynników, z powodu którego dzisiaj mamy tak mało punktów – ocenił Szymon Szymański w rozmowie z Karolem Bugajskim.

WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

Antoni Figlewicz

Wolałby pewnie opowiadać komuś głupi sen Davida Beckhama o, dajmy na to, porcelanowych krasnalach, niż relacjonować wyjątkowo nudny remis w meczu o pietruszkę. Ostatecznie i tak lubi i zrobi oba, ale sport to przede wszystkim ciekawe historie. Futbol traktuje jak towar rozrywkowy - jeśli nie budzi emocji, to znaczy, że ktoś tu oszukuje i jego, i siebie. Poza piłką kolarstwo, snooker, tenis ziemny i wszystko, w co w życiu zagrał. Może i nie ma żadnych sportowych sukcesów, ale kiedyś na dniu sąsiada wygrał tekturowego konia. W wolnym czasie głośno fałszuje na ulicy, ale już dawno przestał się tego wstydzić.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Ekstraklasa

Myśliwiec miał nosa. Zmiennicy sprawili, że przy Kałuży nie było nudy

Mikołaj Duda
25
Myśliwiec miał nosa. Zmiennicy sprawili, że przy Kałuży nie było nudy
Reklama

Ekstraklasa

Ekstraklasa

Myśliwiec miał nosa. Zmiennicy sprawili, że przy Kałuży nie było nudy

Mikołaj Duda
25
Myśliwiec miał nosa. Zmiennicy sprawili, że przy Kałuży nie było nudy
Reklama
Reklama