17-letnia szwedzka perełka w sieci Barcelony

Arkadiusz Prosowski

29 stycznia 2024, 14:34 • 2 min czytania

17-letnia szwedzka perełka w sieci Barcelony

„Duma Katalonii” wkrótce pozyska utalentowanego środkowego pomocnika ze Szwecji. Chodzi o 17-letniego Lucasa Bergvalla z Djurgarden. Zdaniem dziennikarza Matteo Moretto, piłkarz zasili drużynę mistrza Hiszpanii, jednak dopiero po zakończeniu sezonu.

Reklama

Barcelonę powstrzymuje finansowe Fair Play, bo z pewnością włodarze „Blaugrany” już tej zimy pozyskaliby pomocnika. W drużynie Roberta Lewandowskiego było bowiem jedno wolne miejsce na nowego zawodnika – tę przestrzeń wypełnił Vitor Roque, który trafił kilka tygodni temu do Barcy z Athletico Paranaense.

Jeśli chodzi jednak o Bergvalla, to zakusy na niego mają inni wielcy na Starym Kontynencie – na czele z Interem czy Manchesterem United. Barca jest bardzo zdeterminowana i walczy o to, by 17-latek został nowym piłkarzem „Dumy Katalonii” natychmiast po otwarciu letniego okna transferowego.

Reklama

Lucas Bergvall zagrał łącznie w 29 meczach Djurgarden, strzelił trzy gole, dołożył jedną asystę. Jego wartość transferowa wynosi 5 mln euro, a umowa obowiązuje do końca 2025 roku.

To nie koniec zakupów Barcelony?

Zdaniem katalońskich mediów Barca może jednak wykonać jakiś ruch w zimowym oknie. Z gry wypadł bowiem Alejandro Balde, który doznał kontuzji ścięgna podkolanowego prawego uda i przejdzie zabieg chirurgiczny. Co za tym idzie Barca może kogoś pozyskać w jego miejsce, ściągając kogoś na wypożyczenie. Mówi się o zawodniku z Anglii bądź Francji, nie padło konkretne nazwisko.

Drużyna Xaviego plasuje się na 4. miejscu w tabeli. Do liderującej Girony traci 11 punktów.

WIĘCEJ O BARCELONIE:

Fot. Newspix

Jako uważny obserwator futbolowej gorączki, oglądam mecze w całkowitym spokoju minimum do 80 minuty. Jestem wyznawcą kościoła pod wezwaniem Zinedine Zidane'a.

Rozwiń

Najnowsze

Reklama

La Liga

La Liga

Ter Stegen zabrał głos po kontuzji. „To dla mnie wyjątkowo trudne”

Mikołaj Duda
0
Ter Stegen zabrał głos po kontuzji. „To dla mnie wyjątkowo trudne”
Reklama
Reklama