Środowa prasa to oczywiście głównie echa meczu z Meksykiem i przestrzelonego karnego Roberta Lewandowskiego. 

PRASA. „Jak to jest, że piłkarze Barcelony, Napoli czy Juventusu w kadrze są słabi?”

PRZEGLĄD SPORTOWY

Szybkie wnioski po meczu z Meksykiem.

(…) 3. Za szybko ozłocony

Nagroda Golden Boy Web, powszechne pochwały, cmokanie ze strony samego Jose Mourinho, triumf w europejskim pucharze – to rzeczywistość Nicoli Zalewskiego w ostatnich miesiącach. O tym, że nie przystaje ona do aktualnej formy 20-latka, mówiło się już mniej. Już przed meczem z Meksykiem wiedzieliśmy, że Zalewski może mieć problemy w obronie. Piłkarz Romy był jednak na tyle niemiłosiernie ogrywany przez rywali, że Michniewicz zdjął go już w przerwie. Tak on, jak i my wszyscy za wcześnie ozłociliśmy Golden Boya.

Noty „PS”. Najbardziej dyskutowalibyśmy z szóstką dla Kamińskiego i zrównaniem Frankowskiego z Bielikiem (obaj po „5”).

Jakub Kamiński 6

Naharował się w tym meczu niemiłosiernie. Wspomagał defensywę, blokował uderzenia rywali, próbował szarpnąć z przodu – to on w doliczonym czasie gry wbiegł w pole karne i uderzył, ale Guillermo Ochoa popisał się pewną interwencją. Lepszy po przerwie, niestety jego bieganie najważniejszych efektów nie przyniosło.

(…) Krystian Bielik 5

Dobrze wszedł w mecz, popisał się świetną, ważną interwencją – zablokował Sancheza. Gorzej było w ofensywie, zmarnował dobre podanie od Frankowskiego. Nie zawiódł, wniósł trochę spokoju. Brakowało jednak jego szybkich, dokładnych podań do przodu.

Krystian Bielik 5

Zaczął od żółtej kartki, potem próbował dośrodkować, ale jego zagranie zostało zablokowane. Dobrze podał do Bielika, ten jednak to zagranie zmarnował. Nie wniósł polotu na skrzydle, nie pokazał formy, jaką imponuje w lidze francuskiej.

Jeden słaby punkt misternego planu Michniewicza.

Selekcjoner Biało-Czerwonych o tym Meksyku myślał od ponad pół roku, każdy inny temat był wtórny i służył głównemu zadaniu. Wygrać z Meksykiem – to była jego obsesja. Zaplanował ten mecz w detalach, brał pod uwagę, że któryś z jego piłkarzy będzie miał słabszy dzień, że jeden coś zawali, a inny będzie lepszy, niż mógł zakładać. Tak samo analizował rywali i starannie obmyślał optymalną taktykę. I wydaje mi się, że spotkanie układało się według jego wyobrażenia – aż do momentu, gdy do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł w drugiej połowie Robert Lewandowski. W starannie ułożonym i racjonalnym planie akurat to nie mogło się nie udać. Najlepszy napastnik świata miał wykorzystać rzut karny, ale tego nie zrobił. Tego Michniewicz nie przewidział. Mógł się okazać znakomitym strategiem, ale zawiódł go człowiek niezawodny.

Radosław Kałużny podsumowuje mecz z Meksykiem.

Piotr Wołosik: Co pomyślałeś po koszmarnie wykonanym karnym przez Roberta Lewandowskiego?

Radosław Kałużny (były pomocnik piłkarskiej reprezentacji Polski, komentator Przeglądu Sportowego Onet): By Meksykanie nakręceni pewną obroną swojego bramkarza nie stłamsili nas. Sytuacja z karnym dodała im wiary, napędziła. Na szczęście żaden z ich ataków nie zakończył się dla nas nieszczęściem. Za karnego nie wieszałbym psów na „Lewym”, zdarza się, ale podsumowując cały jego występ – nie dojechał na to spotkanie.

Pierwsza część polskiego otwarcia mundialu mocno prowokowała do drzemki. Wybrańcy Czesława Michniewicza nie byli zainteresowani otwartą grą – ba! – nawet jej namiastką.

Bardzo asekuracyjny mecz z obu stron, choć uważam, że z naszej bardziej. Niestety, zupełnie nie byliśmy zainteresowani stworzeniem czegoś w ofensywie. Jakiś jeden, kulawy strzał w chmury. Cóż, Robert Lewandowski poza jednym zagraniem nie istniał, identycznie jak Piotr Zieliński, na którego mocno liczyłem. A podsumowaniem bardzo kiepskiego meczu „Lewego” była ta nieszczęsna jedenastka.

Dobrze broniliśmy się, nasi dobrze przesuwali, ale podejrzewałem i życzyłem sobie coś więcej z przodu. Plus za pierwszą część zapisałbym w „dzienniczku” Bartka Bereszyńskiego. Orał na swojej stronie, włożył mnóstwo zdrowia, wyraźnie jest fizycznie dobrze przygotowany do mistrzostw. Jego przeciwieństwem był Nicola Zalewski. Wyglądał na stremowanego i słusznie w przerwie został zdjęty.

W naszej piłkarskiej federacji dobrze wiedzą, że tylko spektakularny sukces może przykryć rozwojowe śledztwo prokuratury, w które zamieszani są także prominentni działacze.

(…) W takich sytuacjach prokuratorzy lubią używać określenia, że „sprawa jest rozwojowa”. Wiosną 2021 r. przeprowadzano kolejne przeszukania w siedzibie PZPN oraz w domu członka zarządu federacji i prawej ręki Janusza Filipiaka w Cracovii Jakuba T. Wówczas dziennikarz Piotr Nisztor na łamach „Gazety Polskiej” poinformował, że pod lupą śledczych znalazły się także umowy na sponsoring piłkarskiej reprezentacji Polski, a wśród nich kontrakt zawarty przez PZPN w grudniu 2014 r. z produkującą wodę firmą Ustronianka

„Wątpliwości śledczych budzi rola, jaką odgrywała przy tym podkarpacka spółka OSTTAIR, której współwłaścicielem był Jakub T., członek zarządu PZPN. Od początku głównym przedmiotem działalności tej firmy było wybudowanie farmy wiatrowej – projekt nie udał się do dziś. Mimo to zainkasowała ona wynagrodzenie, będące de facto prowizją – jak podejrzewają śledczy – za doprowadzenie do podpisania przez PZPN umowy sponsoringowej polskiej kadry piłkarskiej” – napisał Nisztor. Zaznaczył, że dzięki zawarciu umowy PZPN z Ustronianką wynagrodzenie otrzymała też firma Jakuba T., w której zatrudnieni znaleźli jego bliscy. Według nie chodziło o „przynajmniej kilkaset tysięcy złotych”. Dodajmy, że firma OSTTAIR swoją siedzibę ma w Kańczudze. Powstała w 2013 r. i zajmuje się działalnością rachunkowo-księgową oraz doradztwem podatkowym.

SPORT

Robert, dlaczego?! – pyta Maciej Grygierczyk.

To pytanie na zawsze może przejść do historii polskiej piłki. Dlaczego Robert Lewandowski w 58. minucie meczu otwierającego dla nas mundial w Katarze uderzył z rzutu karnego tak, jak szary ligowiec, przeciętnie, umożliwiając Guillermo Ochoi skuteczną interwencję? Dlaczego nie użył swojego znaku rozpoznawczego, charakterystycznego strzału „na dwa tempa”, za który długimi latami jego występów w kadrze czy Bayernie naprawdę dawaliśmy sobie wszyscy rękę obciąć i wobec którego bezradni pozostawali też bramkarze klasą z pewnością nieustępujący znakomitemu 37-letniemu Meksykaninowi?

Ten karny z wczoraj, ze stadionu 974, może obrosnąć legendą. Być wspominany za każdym razem, gdy „Lewy” – w barwach narodowych, Barcelony czy jakich tam jeszcze – ustawi piłkę na 11 metrze. Może obrosnąć legendą i być wspominany za każdym razem, gdy dyskutować będziemy o mundialu w Katarze. „No! Ale gdyby Lewandowski strzelił tego karnego w pierwszym meczu, to mogłoby się potoczyć inaczej!”. Koła ratunkowe, by tę legendę szybko ukrócić, były dwa: albo zwycięstwo z Meksykiem, albo wyjście z grupy. Zostało jedno. Trochę można rozgrzeszyć naszego wybitnego napastnika, wciąż czekającego na pierwsze w karierze trafienie w finałach mistrzostw świata, bo przecież sam sobie tego karnego wywalczył. Niemal wyczarował. Z niczego. Można tylko zastanawiać się, czy wykonałby go inaczej, z charakterystycznym zwolnieniem rytmu biegu, czy może też zjadłaby go presja, gdyby nie pomylił się ostatnio w klubie. Swoją drogą – trzy ostatnie występy naszego kapitana to 0 goli, zmarnowany karny z Almerią, czerwona kartka z Osasuną, a teraz zmarnowany karny z Meksykiem. No nie „żre” Robertowi, nie ma co ukrywać. Jakaż szkoda, że akurat w takim momencie.

Pomeczowe noty. Lewandowski potraktowany wyjątkowo łagodnie.

Robert LEWANDOWSKI – 5

Coś, co wydarzyło się w 58. minucie, nigdy nie powinno się wydarzyć. Najpierw zachował się wręcz doskonale. Przedarł się przez trzech rywali i wywalczył rzut karny. Aż dziw bierze, że sędzia miał jakieś wątpliwości i sprawdzał całą sytuację na wideo. Później, niestety, zdarzyła się sytuacja dla nas nieprawdopodobnie przykra, bo przecież nie każdy z nas dowierzał, że może nie trafić z 11 metrów. Tak się jednak stało. Widać było, że cała sytuacja go zirytowała i próbował ją naprawić. Cóż, tak to już w sporcie bywa. Wiemy doskonale, że Lewandowski jest zawodnikiem, który z tym, co się wczoraj stało, sobie poradzi i z Arabią Saudyjską zrobi wszystko, by wpisać się na listę strzelców. Nadal pozostaje bowiem bez trafienia w mistrzostwach świata.

Pomeczowa rozmowa z Dariuszem Pawlusińskim.

Nasze ustawienie sugerowało, że wyszliśmy na boisko, by nie przegrać tego meczu, a nie wygrać go. Czterech obrońców, na szpicy osamotniony Robert Lewandowski… Podziela pan mój pogląd?

– Podzielam pańską opinię. Rzeczywiście chodzi nie tylko o defensywę, ale również o argumenty w grze ofensywnej. Robert Lewandowski nie jest typem napastnika, który w polu karnym ogra 3-4 rywali i wjedzie z piłką do bramki. Przy tej okazji zastanawiam się i nie potrafię znaleźć odpowiedzi na nurtujące mnie pytanie, dlaczego nasi piłkarze grający w czołowych klubach europejskich – Barcelona, Napoli, Juventus – prezentują się słabo, a w najlepszym wypadku bardzo przeciętnie w reprezentacji Polski.

Nasza gra ofensywna z Meksykiem, to anemia do kwadratu. Dość powiedzieć, że w I połowie nie oddaliśmy żadnego celnego strzału, nie mówiąc już o stworzeniu sobie groźnej sytuacji. Po przerwie oprócz karnego mieliśmy jedną groźną akcję. Może to pan sensownie wytłumaczyć?

– Od jakiegoś czasu mecze naszej reprezentacji na wielkich imprezach sprowadzają się do trzech słów – przyjechali, zagrali, wyjechali. Może w końcu trzeba uwierzyć w tę reprezentację, może piłkarze w końcu powinni uwierzyć w siebie. Przecież to są najlepsi nasi piłkarze, lepszych w Polsce nie ma. Oni nie grają ze względu na nazwisko, ani wcześniejsze zasługi. To od dawna daje mi do myślenia, lecz nie potrafię znaleźć odpowiedzi. Po prostu nie wiem, gdzie tkwi błąd.

Kiedy Czesław Michniewicz zrozumie, że na imprezie rangi mistrzostw świata jednym napastnikiem meczu się nie wygra? Żal było patrzeć na Roberta Lewandowskiego, jak miota się po boisku.

– W I połowie Lewandowski centrował w pole karne rywali z lewego skrzydła. Pomijając fakt, że nie było to udane zagranie, ale na litość boską to nie jest robota „Lewego”. To napastnik, który ma czaić się w polu karnym przeciwnika, a piłkę powinni dostarczać mu inni. On musi taką akcję wykończyć i tyle. O naszej „impotencji” w ataku świadczyły kontrataki, przeprowadzana dwoma-trzema zawodnikami. Pytam się: gdzie była w tym czasie reszta? W przeciwieństwie do nas Meksykanie atakowali większą liczbą zawodników i zawsze wrócili na czas, zamykając boczne sektory boiska.

Jabłko za prawie 7 złotych, w podobnej cenie banan. Mała cola za 12 zł, a dwa małe sandwicze za około 32 złote. To ceny za jedzenie, z jakimi m.in. musimy zmierzyć się w Katarze – pisze Michał Zichlarz.

(…) To pozytywy mistrzostw w Katarze, a negatywy? Na pewno ceny, bo przyprawiają o ból głowy. Obiad w centrum prasowym to wydatek rzędu 60-80 złotych. Za samo jabłko można zapłacić prawie 7 złotych! Korzystanie z pralni w prasowym centrum też zostało odpowiednio wycenione. Pranie spodni to 5 katarskich riali czyli 7,5 zł. Ich uprasowanie to już 10 złotych. Wypranie kurtki to kolejne 10 riali. Sporo, naprawdę sporo. Zapyta ktoś: po co kurtka, skoro w Katarze – nawet mimo listopada – jest tak gorąco, na co narzekali choćby po przyjeździe tutaj piłkarze reprezentacji Anglii czy Polski? No właśnie – aż tak gorąco to nie jest i da się nawet wytrzymać w południowych godzinach, a potem wszystko łagodnieje. Wieczorem jest już tutaj tak przyjemnie, jak u nas w drugiej połowie sierpnia. A co do kurtki czy bluzy, to są one konieczne. W biurze prasowym cały czas działa klimatyzacja, kiedy siedzi się dłużej, to wszystko zaczyna się odczuwać, a są miejsca, w których jest naprawdę zimno!

Podróż z jednej z ostatnich linii metra, z czerwonej linii Al Wakra do miejsca gdzie mieszkam – Barawa Barahat Al Janoub – zajmuje podstawionym autobusem około 40 minut. Te autobusy są z reguły obsługiwane przez Hindusów, Pakistańczyków czy głównie emigrantów z Afryki. Po meczach poniedziałkowych do tego miejsca wracają tysiące kibiców. Ci krzyczeli do kierowcy: – Wyłącz tę klimatyzację, bo nie da się wytrzymać, tak jest zimno! Kiedy w końcu przestało lecieć zimne powietrze, kierujący autobusem otrzymał rzęsiste brawa.

FAKT

Michał Listkiewicz woli w finale Polskę niż swojego syna Tomasza Listkiewicza.

Szymon Marciniak i jego asystenci Tomasz Listkiewicz i Paweł Sokolnicki oraz Tomasz Kwiatkowski nie zostali wyznaczeni do sędziowania w pierwszych meczach. To oznaka braku zaufania do Polaków?

To, że nie wyjdą na boisko w pierwszych trzech, czterech dniach, to bardzo dobrze. Ci najlepsi są trzymani na później. Nie ma żadnych powodów do niepokoju. Jestem z synem w kontakcie SMS-owym, rozmawialiśmy na WhatsAppie, stąd wiem, że mają bardzo ciężkie treningi fizyczne. Wiadomo było, że na mecz otwarcia musi wyjść bardzo mocny sędzia, jakim jest Daniele Orsato, ale poza tym polityka obsady sędziowskiej stosowana przez FIFA na mundialu ma to do siebie, że na początku imprezy nie strzela się z najlepszych strzelb. Z tego, co wiem, nasi sędziowie są zadowoleni, że mistrzostwa odbywają się na niewielkim obszarze, bo odpadają uciążliwe podróże na mecze. Szymon i jego ekipa polecieli do Kataru na tyle wcześnie, że zakończyli już etap aklimatyzacji w tym trudnym klimacie.

Gdyby pan miał wybór – syn prowadzi mecz o złoto albo w finale mundialu wystąpi reprezentacja Polski, to…

Wybrałbym Polskę w finale!

Kto zostanie mistrzem świata?

Brazylia.

SUPER EXPRESS

Rozmówka z Polką mieszkającą w Katarze.

„Super Express”: – Na co muszą przede wszystkim uważać przyjezdni?

Monika Łoboz: – Żeby nie narobić sobie problemów, nie można spożywać alkoholu publicznie. Są do tego specjalnie wyznaczone miejsca, hotele czy strefy kibica. Poza tym kobiety powinny zasłaniać kolana i ramiona, tak samo mężczyźni powinni zasłaniać kolana, ale na to już się tak nie zwraca uwagi. Jest mnóstwo kibiców, więc to nie będzie tak egzekwowane. Ponadto nie fotografujemy ludzi bez ich zgody. Jest też taka tradycja, że mężczyzna z Kataru nie poda pierwszy ręki kobiecie ze względu na szacunek, ale jeśli kobieta ją wyciągnie, to on poda. To ona musi wyjść z inicjatywą.

– Co kibice muszą zrobić, żeby skosztować piwa podczas mundialu?

– W hotelach są restauracje i one będą serwować alkohol. Tutaj ceny są troszeczkę wyższe, ale można znaleźć dużo promocji. My, jako mieszkający tutaj, mamy licencje na zakup alkoholu, nie musimy się tym martwić.

Fot. FotoPyK

Suche Info
29.11.2022

Stephanie Frappart posędziuje mecz Niemców z Kostaryką

Duże wydarzenie na katarskim mundialu. Sędzią jednego ze spotkań będzie kobieta. Po raz pierwszy w historii. Konkretnie chodzi o mecz Niemców z Kostaryką, a rozjemczynią będzie Francuzka, Stephanie Frappart. Frappart była już arbitrem technicznym w trakcie naszego meczu z Meksykiem, ale oczywiście jej doświadczenie jest o wiele większe – prowadziła już spotkania męskiej Ligi Mistrzów, gwiżdże także Ligue 1. Na liniach też będą wspierać ją kobiety – Neuza […]
29.11.2022
Mistrzostwa Świata 2022
29.11.2022

Więcej emocji było wcześniej. USA awansuje, Iran kończy mundial

Mnóstwo emocji poza boiskiem. Niezwykle gorąca konferencja prasowa, która aż kipiała polityką ze strony dziennikarzy. Przypominanie skomplikowanej historii. Atmosfera przed meczem Iranu z USA była niezwykle napięta i wydawało się, że na boisku będzie tak samo. W tym kontekście wyszło… średnio. Być może jednych i drugi przytłoczyła stawka spotkania, którą był awans do 1/8 finału katarskiego mundialu. Irańczykom – przy założeniu, że Walia nie sprawi sensacją z Anglią – do pełni […]
29.11.2022
Suche Info
29.11.2022

Cisse dedykuje wygraną Mane

Selekcjoner reprezentacji Senegalu po zwycięstwie z Ekwadorem zdecydował się na miły gest względem Sadio Mano. Aliou Cisse powiedział: – Chciałbym zadedykować to zwycięstwo człowiekowi, który robi niezwykłe rzeczy dla tego kraju, a którego niestety tutaj z nami nie ma. Tym człowiekiem jest Sadio Mane. Dalej komentował rywalizację w fazie pucharowej: – Nie wiemy, z kim się zmierzymy, ale teraz nie ma to większego znaczenia. Tak czy tak zagramy z kimś dobrym, bo na tym etapie nie ma już słabych […]
29.11.2022
Mistrzostwa Świata 2022
29.11.2022

STAN MUNDIALU #10 – NADSZEDŁ DZIEŃ DZISIEJSZY: GRAMY Z ARGENTYNĄ O AWANS

Buty wyczyszczone, włosy uczesane, koszule wyprasowane. Dzisiaj jest ten dzień – gramy z Argentyną o awans do 1/8 finału mistrzostw świata. Będzie o czym gadać, a gadać będziemy od 7.30. Stan Mundialu w składzie Damian Smyk, Przemysław Michalak, Mateusz Rokuszewski i Paweł Paczul. Wbijajcie. 
29.11.2022
Weszło
29.11.2022

Southgate znów rotuje i Anglia znów pokazuje siłę. Koniec mistrzostw dla Walii

Wygląda na to, że Gareth Southgate jest jednym ze szczęśliwszych trenerów na tym turnieju. Kogokolwiek wrzuci do ofensywy angielskiej reprezentacji, ten odwdzięcza się golami i asystami. Z Iranem strzelali gracze z podstawowego składu i zmiennicy. Dzisiaj dorzucił od pierwszej minuty Marcusa Rashforda i ten zagrał koncert. Anglicy nie mieli litości i wysłali Walijczyków na gorzki powrót do domu. Przedziwne było nastawienie Walijczyków na ten mecz. Jasnym było, że muszą powalczyć o zwycięstwo, by w ogóle […]
29.11.2022
Suche Info
29.11.2022

Szef komitetu organizacyjnego mundialu: – W trakcie przygotowań zmarło 400-500 osób

Piekło zamarzło. Katar zaczyna przyznawać, że organizacja mundialu w tym kraju kosztowała nie tylko pieniądze, ale i życie. Hassan al-Thawadi, szef komitetu organizacyjnego, powiedział w rozmowie z Piersem Morganem: – Szacujemy, że w trakcie przygotowań zmarło od 400 do 500 zatrudnionych osób. Nie znam dokładnej liczby. Ustalamy ją. Już jedna śmierć to za dużo. Każdego roku poprawialiśmy standardy BHP na obiektach, za które byliśmy odpowiedzialni. No, może piekło nie zamarza, ale choć trochę jakkolwiek […]
29.11.2022
Prasówka
29.11.2022

PRASA. Po raz pierwszy od czterdziestu lat świat mówi o Polakach na MŚ

Wtorkowa prasa to jeden wielki mundial i zbliżający się mecz z Argentyną. PRZEGLĄD SPORTOWY Rozmowa z Mario Kempesem, który dał nam się we znaki w 1978 roku. Przeciwko Arabii w końcu na mundialach przełamał się Robert Lewandowski. Zawsze jest jakiś pierwszy raz (śmiech). Przyglądałem się ostatnio Lewandowskiemu i zachowywał się dość dziwnie. Jednak inaczej niż zwykle. Nie tylko jeśli chodzi o sprawy czysto piłkarskie. Dużo protestuje, narzeka, rozkłada […]
29.11.2022
Prasówka
28.11.2022

PRASA. Matthaus: Gdybyście tak zagrali z Meksykiem, już mielibyście awans

„Fakt” koronuje Czesława Michniewicza, „Sport” daje dziesiątkę Wojciechowi Szczęsnemu, Lothar Matthaus docenia poprawę w grze Polaków. Prasa wciąż żyje meczem z Arabią Saudyjską. Sport Oceny za mecz Polska – Arabia Saudyjska. Wojciech SZCZĘSNY – 10 W zasadzie zabrakło skali, by ocenić to, co zrobił w tym spotkaniu. Sytuacja przy rzucie karnym to bezapelacyjnie kandydatura numer jeden do interwencji mundialu. I nie ma znaczenia, że gdyby dobitka Saudyjczyka była celna, […]
28.11.2022
Prasówka
26.11.2022

PRASA. „Obawiam się, że Arabia Saudyjska będzie trudniejszym rywalem niż Meksyk”

Sobotnia prasa wszystkie siły rzuciła na mecz z Arabią Saudyjską, który dla nas jest absolutnie kluczowy.  SPORT Rozmowa z Arkadiuszem Radomskim. Gdy we wrześniu rozmawialiśmy po meczach Ligi Narodów, obawiał się pan, czy reprezentacja zdobędzie w Katarze chociaż punkt. Dopytałem o Arabię Saudyjską, a pan stwierdził wprost, że będzie z nią trudno. Teraz – na szczęście – Polska punkt już ma, ale obawy o Arabię chyba pozostały, prawda? – Pozostały. Poprzez […]
26.11.2022
Prasówka
25.11.2022

PRASA. Kamiński: Taka już jest nasza strategia. Musimy ją realizować

W piątkowej prasie dominuje reprezentacja Polski i zbliżający się mecz z Arabią Saudyjską. Są rozmowy z Jakubem Kamińskim, Władysławem Żmudą czy Mateuszem Łajczakiem, który był analitykiem w kadrze Jerzego Brzęczka.  PRZEGLĄD SPORTOWY Jakub Kamiński opowiada o debiucie na mistrzostwach świata Jak pan spał po meczu z Meksykiem? Późno zasnąłem, ale spałem dobrze. Spełniłem swoje marzenie. Przecież ja nie spodziewałem się nawet tego, że trener weźmie mnie do tej 26-osobowej kadry, a co dopiero, że zagram w pierwszym […]
25.11.2022
Prasówka
24.11.2022

PRASA. Matthaus: Z Meksykiem nawet nie próbowaliście wygrać. Lewy nie strzeli bez podań

Codzienne raporty z mundialu – w czwartkowej prasie mamy m.in. rozmowę z Lottharem Matthausem, który przejechał się po sposobie gry Polaków. Dla równowagi Wojciech Szczęsny tłumaczy, że gdy są wątpliwości, lepiej nie ryzykować. Sport Pomeczowa rozmowa z Kamilem Glikiem. Wydarzeniem pierwszej fazy turnieju była wygrana Arabii Saudyjskiej z Argentyną. Oglądał pan ten mecz? – Powiedzmy, że… rzucałem na niego okiem. Na pewno zwycięstwo Saudyjczyków zaskoczyło wszystkich, ale trzeba powiedzieć, że mieli […]
24.11.2022
Prasówka
23.11.2022

PRASA. „Jak to jest, że piłkarze Barcelony, Napoli czy Juventusu w kadrze są słabi?”

Środowa prasa to oczywiście głównie echa meczu z Meksykiem i przestrzelonego karnego Roberta Lewandowskiego.  PRZEGLĄD SPORTOWY Szybkie wnioski po meczu z Meksykiem. (…) 3. Za szybko ozłocony Nagroda Golden Boy Web, powszechne pochwały, cmokanie ze strony samego Jose Mourinho, triumf w europejskim pucharze – to rzeczywistość Nicoli Zalewskiego w ostatnich miesiącach. O tym, że nie przystaje ona do aktualnej formy 20-latka, mówiło się już mniej. Już przed meczem z Meksykiem wiedzieliśmy, […]
23.11.2022
Liczba komentarzy: 15
Subskrybuj
Powiadom o
guest

15 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
naczelny hejter jeana carlosa
naczelny hejter jeana carlosa
6 dni temu

„Jak to jest, że piłkarze Barcelony, Napoli czy Juventusu w kadrze są słabi?” – proszę zapytać u źródła, CM711

twojatstara
twojatstara
6 dni temu

Bo są beznadziejnie ustawiani i pod wodzą pseudo trenera.

Tony
Tony
6 dni temu

Nie w kadrze są słabi, tylko w ogóle są słabi. Co takiego osiągnął tak naprawdę największy gwiazdor Lewandowski? Gole i mistrzostwa Niemiec w Bayernie. Okazało się po odejściu, że równie skuteczny jest genialny Czupomoting. A mistrzostwa? Proszę was. Wygrał na farcie jedną ligę mistrzów w okrojonym sezonie. W normalnej grze zweryfikował tego gwiazdora Villareal.

O pozostałych szkoda gadać. Szczęsny znany z puszczania szmat. Milik rezerwa. Zieliński jak Brożek, do 40 będziemy czekali aż się mu przestawi. Glik – Serie B. Bendarek – rekordy w straconych bramkach. Krychowiak? Tak słaby, że gra już u Arabów, by na swoją laskę mieć parę groszy.

generał Pinochet
generał Pinochet
6 dni temu
Reply to  Tony

Ile goli ma czupo-moting a ile lewandowski miał rok temu po tylu kolejkach?

Zboczeniec
Zboczeniec
6 dni temu
Reply to  Tony

Debil

Przybywam z Frolixa 8
Przybywam z Frolixa 8(@w-punkt)
6 dni temu

„Jak to jest, że piłkarze Barcelony, Napoli czy Juventusu w kadrze są słabi?” 
Otóż o jakości trenera świadczy to czy potrafi optymalnie wykorzystać jego najlepsze atuty. Czesław zabija kreatywność zespołu wychowany na latach ekstraklasowej młócki. Do tego doszły pełne portki wliczając w to Lewego, który nagle zapomniał jak się strzela karne. Mental i asekuranctwo Czesława wpłynęło na zespół bez wątpienia i go zarżnęło.
Piewcom Sousy przypomnę, że gdyby on awansował (w co wątpię) to nadal byśmy pięknie remisowali i przegrywali z Puchaczem i Płachetą na wahadłach, bo Sousa nie zna innego ustawienia. I właśnie dlatego od lat poganiają go z kolejnych klubów.

michał
michał
6 dni temu

odpowiedż jest jedna :czesław!czesław!czesław!!!!!!!

ędrju
ędrju
6 dni temu

„Jak to jest, że piłkarze Barcelony, Napoli czy Juventusu w kadrze są słabi?” – coż za pytanie? Naprawdę nie wiecie? To proste. Ci płlkarze w tych klubach pełnią rolę zapchaj dziury, a nie reżyserów bądź filarów owych ekip od których zależy gra. Trudno zbudować coś jeśli ma się do dyspozycji samych wyrobników, którzy nie mają bladego pojęcia o kreowaniu akcji czy nie mają nawet wyobraźni. Reprezentację buduje sie z piłkarzy kreatywnych, a nie dzbanów, którzy często bywaja zaskoczeni, że trafila do nich piłka, a wczoraj takich obrazków widziałem sporo. Technikę, kondycję, sprawność można wytrenować, ale wyobraźnię i kreatywność ma się wrodzoną. Tylko Moder, którego nie ma na tym turnieju ma to coś, może Kamiński też ma to coś, ale reszta tego nie ma, stąd taka żenująca „gra”. A mając jeszcze takiego trenera, który z mlodzieżówką w meczu z Hiszpanią pokazał antyfutbol, nie można się niczego pozytywnego spodziewać. Bo nawet wczorajszy remis to wypadek przy pracy Meksykanów.

Zboczeniec
Zboczeniec
6 dni temu
Reply to  ędrju

Ciekawe, że Islandia w 2016 czy Grecja w 2004 grając dużo słabszymi zawodnikami były w stanie odpowiednio awansować do ćwierćfinału i wygrać cały turniej. Nie w zawodnikach jest problem, a w nieudaczniku selekcjonerze, który jedyne co potrafi, to ustawić zespół w niskim pressingu do przeszkadzania i liczyć, że może coś fartem z przodu wpadnie.

Lukasz
Lukasz
6 dni temu

Ja już kocham ten mundial.
Oprócz pierwszego meczu gospodarzy to ogląda się go kapitalnie.

slayer
slayer
6 dni temu

Piłkarze w kadrze są słabi bo nie mamy trenera, nie mamy człowieka który stworzył by z nich drużynę. Zamiast trenera mamy głupi żart podlaskiego diskopolowca, jeden i drugi nie nadają się do swoich ról.

TrolloLollo
TrolloLollo(@trollolollo)
6 dni temu

Wystarczy porównać jaką kadrę miał Benhakker a jaka Brzeczek czy Michniewicz i jak wtedy grali a jak teraz. Dziękuje dobranoc.

Josef
Josef
6 dni temu

Litości. Michniewicz miał perfekcyjny plan i nie przewidział tylko jednego: że Lewy nie strzeli karnego. A że Lewy tego karnego z dupy sam wywalczy mimo braku jakiejkolwiek akcji ofensywnej przez cały mecz, to przewidział?
Wypierdalać z tymi niedorozwiniętymi klakierami Schabowego. Sprytny plan, pół roku nad nim myślal i wymyslil: laga Szczęsnego na Lewego

Cesiek z Grajewa
Cesiek z Grajewa
6 dni temu

Jak to jest ze żodyn genialny polski szkoleniowiec nie pracuje na zachodzie? Żodyn.

Amir
Amir
6 dni temu

To jest kwestia.motoryczna ,problem o którym nikt nie mówi nasi trenerzy źle przygotowali zespół. Mamy słabych trenerów, źle przygotowali zespół pod względem motorycznym brak mocy i szybkości był widoczny gołym okiem .przy słabej motoryce to nawet guardiola nic nie zrobi że swoją taktyka.gdyby nasz sztab trenerski dostał Francuzów na tydzień to też chlopaki by przestali biegać. Zaraz ktoś powie przecież nasi biegali. Zgadza się biegali ale bez odpowiedniej intensywności i tu jest problem i ten aspekt należy brak pod uwagę przyczyny słabej formy w tym meczu.to nie wina zawodników a trenerów którzy przygotowali ich .pewnie niedziala masowanko gra w dziadka, w poniedziałek lekkki trening trochę postrzelali i do hotelu .brak intensywności zabiją polski futbol