Przez dwa ostatnie sezony Michał Helik był bożyszczem kibiców Barnsley. Na tle całej Championship również wypadał bardzo solidnie. Często nawet dał od siebie coś ekstra. Minionego lata jednak postanowił zmienić klub. Trafił do Huddersfield, gdzie szybko stał się podstawowym piłkarzem. I choć wszystko brzmi nader pozytywnie, to w rzeczywistości nie jest tak pięknie, jak mogłoby się wydawać…

Helik chaotycznie rozpoczyna przygodę z nowym klubem

Polski defensor bowiem wylądował w dość specyficznym miejscu. Co więcej, na początku zdaje się przystosowywać do tych realiów. Niestety w negatywnym tego słowa znaczeniu.

Jak Michał Helik radzi sobie w Huddersfield?

Transferowe zamieszanie

Kiedy Barnsley spadło z Championship, jasne się stało, że Polak opuści jego szeregi. I nie chodziło tylko o stanowisko Czesława Michniewicza, który zdecydował się nie powoływać na mundial zawodników z League One. Helik jest po prostu za dobry, aby kisić w trzeciej lidze angielskiej. Pokazały to ostatnie dwa sezony. Na koniec pierwszego z nich ekipa „The Tykes” m.in. dzięki niemu znalazła się w półfinale baraży o Premier League, a sam został wybrany do najlepszej jedenastki ligi. W drugim roku gry na roku na Wyspach także wyglądał nieźle, co zobrazowały liczby i indywidualne osiągnięcia.

  • 38 rozegranych meczów (37 z nich w pełnym wymiarze)
  • 7,5 wygranych pojedynków na mecz
  • 5,5 wybić na mecz
  • 2,5 przechwytów na mecz (najwięcej w lidze)
  • 6 nagród piłkarza meczu według portalu WhoScored.com
  • 7,12 – średnia ocena według portalu WhoScored.com (skala 1-10)

Wyglądałoby to pewnie jeszcze lepiej, gdyby pod koniec marca nie odniósł kontuzji, która wykluczyła go z gry do końca sezonu. Trzeba też wspomnieć, że bez Helika w składzie gra defensywna Barnsley totalnie się posypała. Drużyna z hrabstwa South Yorkshire nie wygrała żadnego z pozostałych ośmiu spotkań. Mało tego, przegrała sześć z nich, straciła 19 bramek i zajęła ostatnie miejsce w tabeli. Ich spadek do niższej ligi ostatecznie nie dziwił nikogo. Dlatego dalsza gra w takim zespole stanowiłaby spory krok wstecz.

Sprawa odejścia była jednak dość skomplikowana. O Helika nikt nie zabiegał, jak o świątecznego karpia w supermarkecie. Kolejka po podpis 27-latka była dość krótka, a na jej czele stanął Lech Poznań. Ale – jak wszyscy wiemy – od samego początku to nie miało prawa wypalić. Owszem, „Kolejorz” dogadał się z Barnsley, lecz… nie z samym zawodnikiem. Helik chciał zostać za granicą, najlepiej w Anglii. Losy jego transferu wahały się do ostatnich godzin brytyjskiego „deadline day”, aż wreszcie zasilił szeregi Huddersfield.

Wszyscy przywitali go z otwartymi ramionami

– Rozmawialiśmy z nim już kilka tygodni temu. Jesteśmy bardzo zadowoleni z tego transferu. Helik ma doświadczenie zarówno w Championship, jak i na poziomie międzynarodowym. Jest też w bardzo dobrym wieku, aby jeszcze kontynuować swój rozwój i wnieść odpowiednią jakość do naszego zespołu. Myślę, że jego transfer da bardzo dużo naszej defensywie – stwierdził ówczesny trener Huddersfield, Danny Schofield.

– Michał idealnie wpisuje się w profil piłkarzy, których chcemy sprowadzać. Jego doświadczenie zarówno w Championship, jak i na arenie międzynarodowej, pozwoli mu mieć wpływ na grę zespołu od pierwszego dnia w klubie. Zwiększa naszą rywalizację i elastyczność w formacji defensywnej. To zawodnik, którego znamy od dawna. Doskonale wpasuje się w nasz styl gry. Jego cechy fizyczne mówią same za siebie. Jesteśmy bardzo szczęśliwi, że dołączył do klubu – dodawał dyrektor sportowy „The Terriers”, Leigh Bromby.

Transfer chwaliła też angielska prasa: – Helik to zawodnik, który spełnia współczesne wymagania stawiane przed środkowym obrońcą. Jest bardzo dobry w wyprowadzeniu piłki i umie posłać otwierające podanie. Sprowadzanie go do Huddersfield wydaje się być świetnym biznesem dla klubu – pisał chwilę po transferze portal Football League World.

A jakby tego było mało, zadowolony był także sam zawodnik: – Jestem zachwycony przybyciem tutaj. Huddersfield to dobry klub dla mnie. To kolejny krok w mojej karierze. Nie mogę się doczekać pierwszego meczu, aby pokazać się kibicom i zobaczyć atmosferę na stadionie. Będę ciężko pracował, żeby pokazać się z jak najlepszej strony. Mam nadzieję, że razem będziemy święcić sukcesy.

Brzmi jak prolog kapitalnej przygody w jeszcze lepszym miejscu, prawda? Cóż…

W Huddersfield panuje spory bałagan

Na pierwszy rzut oka ktoś mógłby pomyśleć, że Michał Helik przeniósł się do o niebo lepszego klubu. No i rzeczywiście, „Teriery” walczyły do samego końca ubiegłego sezonu o awans do Premier League. Doszły nawet do finału play-offów, o których rozstrzygnięciu zadecydowała jedna bramka, w dodatku samobójcza.

Jednak miniona kampania zakłamywała szarą rzeczywistość.

Dotarcie do ostatniej fazy baraży okazało się wynikiem grubo ponad stan. Ponadto od tamtego momentu minęło już nieco ponad cztery miesiące, a w międzyczasie trochę się pozmieniało. Co dokładnie? Ano Huddersfield zdążyło m.in. stracić dwóch kluczowych piłkarzy i dwukrotnie zmienić szkoleniowca. Na początku lipca z zespołem po prawie dwóch latach pożegnał się Carlos Corberan. Na jego miejsce wskoczył wspomniany wcześniej Danny Schofield, ale nie zabawił on na stanowisku pierwszego trenera zbyt długo. Został wyrzucony w połowie września. Stery po nim przejął anonimowy Mark Fotheringham, który rozpoczął swoją przygodę na John Simth’s Stadium od ligowej porażki 1:3 z Reading.

I jak zapewne wszyscy się domyślili, pozycja „The Terriers” w tabeli także nie wygląda zbyt dobrze. Nowa drużyna Polaka okupuje 23. lokatę. Gorzej wypada tylko Coventry City, które i tak ma na swoim koncie dwa mecze mniej. Do tego nie zapowiada się, aby obecna sytuacja Huddersfield uległa znacznej poprawie. Właściciele klubu bowiem latem poskąpili na transfery. Największym wzmocnieniem był właśnie wychowanek Ruchu Chorzów. Reszta ruchów na rynku również może okazać się trafna, tylko raczej w perspektywie długofalowej. Trudno sobie wyobrazić, aby z takim składem drużyna powtórzyła wynik sprzed roku. Raczej powinna walczyć o miejsce w dolnej części środka tabeli. Choć z obecną formą i o to może być trudno…

Helik dopasowuje się do chaotycznych realiów

Polak nie zaczął kolejnego rozdziału swojej kariery najlepiej. W debiucie przeciwko Wigan nie potrafił przeciąć podania, które ostatecznie okazało się asystą przy decydującym golu rywali. Na przestrzeni całego meczu także wypadł mocno przeciętnie. Zresztą tak samo jak cała ekipa „Terierów”.

Mimo tego niepowodzenia tydzień później spisał się dużo lepiej. Ba, był jedną z najjaśniejszych postaci starcia z Cardiff City. Wygrany przez niego pojedynek zapoczątkował nawet akcję bramkową, jedyną w tym spotkaniu. Poza tym był dużo pewniejszy w odbiorze piłki, jego wybycia kilkukrotnie uratowały zespół od straty bramki. Dzięki temu portal WhoScored.com wybrał go zawodnikiem meczu, a później umieścił w jedenastce kolejki.

Pewnie wielu kibiców Huddersfield wtedy pomyślało, że Helik od razu wniesie do defensywy ich ukochanego zespołu multum jakości i ciągłości. Aż tu nagle przyszedł następny mecz, który boleśnie sprowadził wszystkich na ziemię. Polak przeciwko Reading zaliczył bowiem koszmarnie nierówny występ. Faktycznie, często angażował się w rozegranie piłki, odnotował kilka ważnych interwencji i był bardzo blisko strzelenia bramki.

Niemniej w decydujących momentach kompletnie dał ciała. Częściowo zawinił już przy pierwszym straconym golu, kiedy to źle obliczył tor lotu piłki. Podczas drugiej z bramkowych akcji za to zaliczył nieudane wybicie, które skończyło się samobójem golkipera Huddersfield. Trzeciego gola również powinniśmy przynajmniej połowicznie zapisać na jego konto, bo wówczas kompletnie nie zrozumiał się z klubowym kolegą.

Trudno więc jednogłośnie pochwalić zawodnika za wszystkie z dotychczasowych spotkań. Na słowa uznania zasługują natomiast jego statystyki, które mogą napawać optymizmem.

  • 270 rozegranych minut
  • 23 wygrane pojedynki
  • 6 udanych wślizgów
  • 16 udanych interwencji
  • 10 udanych przechwytów
  • zaledwie jeden faul
  • 7,10 – średnia ocena według WhoScored.com

I niby wiadomo, że to dopiero początek zmagań Helika w nowej drużynie. Dołączył do niej w dość newralgicznym momencie, więc trudno mu ot tak ustabilizować formę. No ale z drugiej strony musi to zrobić, o ile chce choć trochę poprawić sytuację swojego zespołu. A już na pewno jeśli dalej pragnie liczyć się w walce o bilet na zbliżający się mundial. Czasu bowiem zostało niewiele, a w takiej dyspozycji może polecieć zimą do Kataru co najwyżej w roli kibica.

CZYTAJ WIĘCEJ O REPREZENTANTACH POLSKI:

Fot. Newspix

Weszło
26.11.2022

STAN MUNDIALU #7 – WYGRALIŚMY Z ARABIĄ SAUDYJSKĄ I JESTEŚMY LIDEREM!

Stan Mundialu i kolejne mecze do omówienia! Zapraszają Wojciech Kowalczyk, Przemysław Michalak, Mateusz Rokuszewski i Paweł Paczul.
26.11.2022
Suche Info
26.11.2022

Co musi się stać, żeby Polska awansowała do 1/8 finału?

Polska pokonała dziś Arabię Saudyjską 2:0. Identycznym wynikiem na korzyść Albicelestes zakończył się mecz Argentyna – Meksyk. Jak te rezultaty wpływają na sytuację w grupie? „Biało-Czerwonym” do zapewnienia awansu do 1/8 finału wystarcza remis z Argentyną. Polacy mogą wyjść z grupy nawet przy porażce. Co musi się wydarzyć, żeby taki scenariusz mógł się ziścić? Polska jest liderem grupy C i znajduje się w komfortowej sytuacji przed ostatnią serią gier. […]
26.11.2022
Mistrzostwa Świata 2022
26.11.2022

Argentyna męczyła i wymęczyła. Zaczyna się wielkie liczenie

Żadne rozstrzygnięcie w meczu Argentyny z Meksykiem nie było dla nas idealne, ale jeśli już, należało trzymać kciuki za skromne zwycięstwo podopiecznych Taty Martino. Albicelestes jednak po ponad godzinie męczarni przebili się przez meksykański mur, a skoro tak, lepiej dla Polaków, że nie skończyło się na 1:0, tylko na 2:0, bo bilanse bramkowe liczą się najbardziej przy równej liczbie punktów.  Argentyńczycy po sensacyjnej porażce z Arabią Saudyjską znajdowali się pod ścianą. Ewentualna […]
26.11.2022
Suche Info
26.11.2022

Spektakularne trafienie Argentyńczyka z Meksykiem na 2:0 [WIDEO]

Argentyna pokonała Meksyk 2:0. Oba trafienia w tym meczu były nieskazitelnej urody. Zaczął Leo Messi, a doprawił Enzo Fernandez. Festiwal pięknych goli! Nie był to piłkarski spektakl. Działo się niewiele. Nudę zrekompensowały nam fantastyczne bramki. Pierwszy na listę strzelców wpisał się Messi. Posłał bombę zza szesnastki (LINK) Pozazdrościł mu Enzo Fernandez. I w taki sposób ustalił końcowy wynik spotkania: :❗ Argentyna podwyższa prowadzenie […]
26.11.2022
Suche Info
26.11.2022

Messi wyciąga Argentynę z poważnych opałów. Piękny gol gwiazdora PSG [WIDEO]

Argentyna nie ma łatwej przeprawy z Meksykiem, ale wtedy pojawił się ON! Leo Messi i utrzymuje Albicelestes przy życiu. Nie jest to najpiękniejszy mecz na tym mundialu. Niewiele się dzieje, ale gol Messiego w 64. minucie jest godną rekompensatą. Kapitalne trafienie gwiazdy PSG na 1:0! To trzeba zobaczyć! ̨ ❓ ▶️ https://t.co/9asuny2Aix __________#ARGMEX • #mundialove pic.twitter.com/xYhBQdh2Ts — TVP SPORT (@sport_tvppl) November 26, 2022 A już w najbliższą środę o godz. 20 reprezentacja […]
26.11.2022
Suche Info
26.11.2022

Renard: – Szczęsny wygrał wam ten mecz

Polska pokonała Arabię Saudyjską 2:0 na mistrzostwach świata w Katarze po golach Roberta Lewandowskiego i Piotra Zielińskiego. Herve Renard, selekcjoner naszych dzisiejszych rywali docenił reprezentantów Polski, nie szczędził pozytywnych słów. – Szczęsny wygrał wam ten mecz, ale jest to świetny bramkarz, nikt nie odkrył go wczoraj. Z kolei Lewandowski to klasowy napastnik. Szkoda, że dziś nie udało nam się go zatrzymać – mówił Renard. – Przegraliśmy nie dlatego, że nie mieliśmy szczęścia. […]
26.11.2022
Weszło
09.11.2022

Chelsea machała szabelką, ale na Manchester City to było za mało

Manchester City wypełnił swój obowiązek, choć Chelsea postawiła naprawdę trudne warunki. Gdyby poszczególnym piłkarzom udało się w odpowiednich chwilach poprawić celność, „The Blues” mogliby nawet prowadzić 2:0 po pierwszych 45 minutach. Niewykorzystane sytuacje jednak się mszczą. Dzisiaj to było o tyle dotkliwe, że to przecież nie mecz ligowy. Ta porażka ma niewątpliwie gorzki smak dla podopiecznych Grahama Pottera, który wcale nie był dzisiaj tak daleko od pokonania Pepa Guardioli. […]
09.11.2022
Weszło
28.10.2022

„Głównym problemem w szkoleniu dzieci i młodzieży jest ego trenerskie”

Szkolenie w Polsce – temat rzeka, który wzbudza zawsze gorące dyskusje. Zdaniem wielu osób dalej to u nas kuleje, a PZPN swoimi działaniami chce pokazać, że to nieprawda. A jak do szkolenia dzieci i młodzieży podchodzą Anglicy? Co robią inaczej od nas? Jakie wykonali ruchy, żeby wykształcić specjalistów do pracy z dziećmi i młodzieżą? Co jest najważniejsze w pracy z najmłodszymi? Jakie błędy często popełniają polscy trenerzy? Rozmawiamy z Pawłem Guziejko, trenerem pracującym w akademii Norwich […]
28.10.2022
Premier League
21.10.2022

Cristiano Ronaldo starzeje się brzydko

Miało być pięknie. Powrót Cristiano Ronaldo na Old Trafford zdawał się być wymarzonym zwieńczeniem jego magicznej kariery, a stał się koszmarem. Jeden z najlepszych zawodników w historii futbolu starzeje się brzydko i to w tempie zdecydowanie żwawszym niż można się było spodziewać. 89. minuta meczu Manchester United – Tottenham. Old Trafford. Gospodarze prowadzą 2:0 i rozgrywają zdecydowanie najlepsze spotkanie w tym sezonie. Goście nie mają […]
21.10.2022
Premier League
06.10.2022

Wilki się pogubiły. Żałosny koniec Bruno Lage’a

A miało być tak pięknie… Bruno Lage przybył na Molineux jako rewolucjonista, który miał przewietrzyć cały klub. Oczekiwano od niego sporo, bo wszyscy w Wolverhampton byli zmęczeni schyłkowym okresem pracy Nuno Espirito Santo, kiedy to drużyna wpadła w całkowity marazm i nie dało się jej oglądać. Były trener Benfiki podjął się tego wyzwania, dostał ogromne wsparcie od władz, w tym finansowe, ale szybko wcielił się w rolę swojego poprzednika. I ostatecznie […]
06.10.2022
Anglia
04.10.2022

Helik chaotycznie rozpoczyna przygodę z nowym klubem

Przez dwa ostatnie sezony Michał Helik był bożyszczem kibiców Barnsley. Na tle całej Championship również wypadał bardzo solidnie. Często nawet dał od siebie coś ekstra. Minionego lata jednak postanowił zmienić klub. Trafił do Huddersfield, gdzie szybko stał się podstawowym piłkarzem. I choć wszystko brzmi nader pozytywnie, to w rzeczywistości nie jest tak pięknie, jak mogłoby się wydawać… Polski defensor bowiem wylądował w dość specyficznym miejscu. […]
04.10.2022
Anglia
25.09.2022

Od euforii do frustracji w 14 miesięcy. Biją dzwony na alarm w Anglii

W ubiegłym roku Anglicy byli uradowani i z wielką dumą śpiewali „Football is coming home”. Gareth Southgate był bohaterem narodowym. Kibice wynosili go na piedestał. Dlatego, że reprezentacja Anglii zagrała w finale mistrzostw Europy. To był dla nich sygnał, że będzie tylko lepiej. Minęło 14 miesięcy od tamtego sukcesu i dzwony biją na alarm, że trzeba gasić pożar, bo będzie katastrofa na mundialu. Spadek z dywizji A Ligi Narodów to było ostateczne ostrzeżenie? Co się […]
25.09.2022
Liczba komentarzy: 19
Subscribe
Powiadom o
guest

19 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
DanielSvenson
DanielSvenson
1 miesiąc temu

To moze i jest fajny chlopak, ale dajmy sobie juz z nim spokoj w kontekscie reprezentacji.

Gmoch
Gmoch
1 miesiąc temu
Reply to  DanielSvenson

Dobry chłopak był i mało pił, na na:)

jacek
jacek
1 miesiąc temu
Reply to  DanielSvenson

Czesio „Buła „i tak go powoła, razem z niejakim Drągowskim.Będzie duet w sam raz do „Tańca z gwiazdami”!

CWsmykEL
CWsmykEL(@cwsmykel)
1 miesiąc temu
Reply to  DanielSvenson

Nie borkuj tutaj. Niedlugo jak Glikowiak odejdzie to moze nie byc wyboru zbyt duzego.

maurer
maurer
1 miesiąc temu

Dawać go na Mundial w parze z Wieteką …. i pierwszy plac dla obydwu!!! Tyle prądu naprodukują, że zimowy kryzys energetyczny mamy z głowy !!!!

maurer
maurer
1 miesiąc temu
Reply to  maurer

Wieteską*

coshee
coshee
1 miesiąc temu
Reply to  maurer

I Bednarka do trójki

Gmoch
Gmoch
1 miesiąc temu

Zróbcie tekst o innym piłkarzu z cyklu „co nie wyszło”. Mowa o Danielu Hoyo-Kowalskim. Jako dzieciak zadebiutował w ekstraklasie. Zagrał kilka nienajgorszych meczów. A potem już coraz gorzej. Teraz gra w Wieczystej z emerytami.

Chłopak z hiszpańskim obywatelstwem. Czy to nie wy przypadkiem pisaliście, że trzeba będzie powalczyć o niego z hiszpańskim związkiem? 🙂 Niby 19 lat, nie wszystko stracone, ale wygląda to słabo. Agencja ta sama, która prowadzi Helika, a ponadto Grabarę, Zielińskiego, Kamińskiego i Białka.

No i ta sama, która wkopała rozsadę Kapustki.

twój stary
twój stary
1 miesiąc temu

i tak jest lepszy niż Jędrzejczyk

jego stary
jego stary
1 miesiąc temu
Reply to  twój stary

Potwierdzam

Amandaert
Amandaert
1 miesiąc temu

Maik Nawrocki jest od niego lepszy i rokuje lepiej. A okopanie się w angielskich średniakach z drugiego poziomu to juz Majewski, Kuszczak czy Białkowski uprawiali. Nikomu to nie imponuje.

Koala Lump z Ur
Koala Lump z Ur
1 miesiąc temu
Reply to  Amandaert

I Cywka.

Gmoch
Gmoch
1 miesiąc temu

Cywka to był gość. Potrafił słabo zagrać na 5-6 pozycjach na boisku:)

Omg
Omg
1 miesiąc temu
Reply to  Gmoch

Tak zwany piłkarz do wszystkiego i do niczego

Koala Lump z Ur
Koala Lump z Ur
1 miesiąc temu

Na dziś wybór Helika wygląda tak: Lech bye bye, Katar bye bye, Championship bye bye!

kamil
kamil
1 miesiąc temu

Z tym ”bożyszczę”, to trochę przesadziliście… Tak można powiedzieć o każdym zawodniku grającym tamże, gdyż to mocno specyficzna część Anglii. Kopalnie pozamykane, duża Polska emigracja, to razem raptem 100tys. ludzi, gdzie jak wiem, bo sam jeździłem na wyjazdy z Anglikami i byłem z kolega jedynymi Polakami jeźdzącymi na mecze. Kibiców poza Barnsley nie ma, gdyż okolice to wielkie marki, jak Leeds, w Shiefield dwa kluby do tego trochę mniejszy Rotherham, jednak grający na zapleczu Premier League, więc cięzko, aby nowy narybek kibicował biednemu i z nikła historią klubowi, Numer jeden z czego Barnsley jest kojarzone, to film KES z 69 roku, ze słynną złamaną poprzeczką, która jako relikt pozostała do dziś. Drugą sprawą, jednak juz mocno odległa, to rasizm, ale o tym to mógłbym książkę napisać, ale w dzisiejszych czasach, to już tylko LEGENDĄ jest, jak opowieści o yeti…

Stat
Stat(@stat)
1 miesiąc temu

Panie Kacprze, fajnie że pojawił się artykuł o Heliku, jego meczach w nowym klubie + wzmianka o zeszłych sezonach w Championship. Dostrzegłem powoływanie się na niektóre dane z WhoScored, co na wstępie doceniam, ale chciałbym spróbować przekonać, że czytanie danych jest troszkę bardziej złożone, niż odczytywanie miejsca w klasyfikacji pod względem kryterium X. Bo choć padło sformułowanie asekuracyjne w stylu „okej, to dopiero początek jego pobytu” (czyli że dane jeszcze nie są miarodajne), to jednak te dane napawają optymizmem… choć wcale nie musi to być zasługa piłkarza, a bardziej rezultat taktyki drużyny.

W zrozumieniu tego typu danych ważny jest kontekst – dlatego jeśli już ufać tak przedstawianym liczbom stoperów, warto jest skorelować te suche liczby o pewne założenia, szerszy punkt odniesienia. Nie zamierzam zanudzać kolejnymi enigmatycznymi nazwami takich współczynników, ale wystarczy odpowiedzieć sobie na proste pytanie. Mianowicie, załóżmy że Huddersfield podejmuje w pucharze Man City. Jak łatwo się domyślić, goście zdominowali wydarzenia boiskowe, przeważają posiadając piłkę przez 80% czasu. Kto najprawdopodobniej będzie miał więcej interwencji defensywnych? Helik i jego koledzy, którzy są 4x krócej przy piłce, czy Dias lub partnerujący mu Ake?

Nie oglądam wszystkich meczów Helika i nie zamierzam nigdzie negować jego umiejętności, dlatego będę odwoływał się jedynie do aspektu statystyk i traktowania ich jako wyznacznik:

  • 2020/21 Barnsley ma 47,8% posiadania piłki (17/24) i 57,9% celność podań (23/24)
  • 2021/22 Barnsley ma 44,3% posiadania piłki (22/24) i 69,2% celność podań (22/24)
  • 2022/23 Huddersfield ma 45% posiadania piłki (17/24) i 76,3% celność podań (10/24)

Naturalnie należy pamiętać, że i powyższe elementy należałoby możliwie przeanalizować (choćby tercja posiadania, progresywne podania – ich jakość itd), natomiast chyba można dojść do ogólnych wniosków, że widzimy w jaki sposób grają drużyny, które angażowały u siebie Helika 🙂 uśrednione posiadanie piłki na poziomie 46% oznacza jedną z ostatnich lokat pod tym względem, a celność podań oscylująca wokół 67% też nie powala na kolana. Kluby w których występował Helik grają zatem defensywnie (a przynajmniej nie potrafią posiadać piłki) i naturalne jest, że w takim otoczeniu defensorzy będą liderować we wszelkich rankingach wybić, przechwytów, pojedynków. Co więcej, kompaktowa obrona będzie również pozytywnie wpływać nie tylko na wartość bezwzględną tych elementów, ale również % skuteczności. Dla łatwiejszego odbioru, można sobie na świeżo przypomnieć wczorajszy mecz Śląska z Wartą – goście szybko strzelili bramkę i cofnęli się niemal w całości we własne pole karne. Efekt? 45 dośrodkowań WKS i tylko 8 celnych 😉

  • Kupczak 9/14 pojedynków (64%) + 9 interwencji defensywnych
  • Szymonowicz 6/8 pojedynków (75%) + 10 ID
  • Ivanov 10/14 pojedynków (71%) + 12 ID

Czy zatem taki Kupczak lub Szymonowicz (jeśli utrzymaliby ten poziom) staliby się nagle najlepszymi stoperami w lidze, czołowymi w kraju? Pozornie może i tak, lecz realnie? No podejrzewam, że nie. Modyfikując ich faktyczne statystyki z tego meczu w oparciu o funkcjonowanie drużyny i posiadanie piłki, otrzymalibyśmy bardziej miarodajne dane – dla nich już nie takie korzystne.

Na zakończenie pozwolę sobie skopiować własny fragment komentarza, który zamieściłem po zakończeniu sezonu 2021/22. Dotyczył on postrzegania stoperów przez pryzmat ogólnodostępnych statystyk. https://weszlo.com/2022/05/25/najlepsi-bramkarze-ekstraklasa-ranking-2021-2022
„Przykładowo wobec zawodników defensywnych i krotności ich wszelkich interwencji. Postaram się to przedstawić na przykładzie kilku zawodników, każdy może spróbować ich ocenić, zakładając że do dyspozycji ma tylko te dane:

  • 0,9 przechwytu / 0,5 wślizgu / 0,2 jest przedryblowany / 3,8 interwencji
  • 1,5 przechwytu / 1,3 wślizgu / 0,5 jest przedryblowany / 4,0 interwencji
  • 1,8 przechwytu / 1,4 wślizgu / 0,3 jest przedryblowany / 3,7 interwencji

Gdyby ktoś powiedział, aby na podstawie powyższych zdecydować, to z pewnością zawodnik 1 byłby najsłabszy, prawda? Zawodnik 2 raczej byłby tym średnim, a 3 byłaby najlepsza uzyskując obiektywnie najlepsze wyniki. Ok, posiłkujmy się teraz jeszcze pojedynkami – to będą ci sami gracze w identycznej kolejności:

  • 4,6 pojedynku (66%) / 0,8 naziemnego (46%) / 3,8 powietrzne (73%)
  • 4,2 pojedynku (55%) / 1,7 naziemnego (48%) / 2,4 powietrzne (61%)
  • 5,9 pojedynku (55%) / 2,1 naziemnego (47%) / 3,8 powietrzne (61%)

Co wiemy teraz? Ponownie gracz nr 3 jest najbardziej aktywny, a przy tym równie skuteczny jak pozostali – obiektywnie wiedzie prym. Pozostała dwójka zamieniła się miejsca, bo ten środkowy nie tylko mniej tych pojedynków wygrał, ale także na mniejszej skuteczności. Ostatecznie można to symbolicznie przedstawić, że gracze nr 1 i 2 są na tym samym poziomie, a nr 3 jest przynajmniej 2 półki lepszy, prawda? To są dane z bieżącego sezonu – pierwszy to Salamon (wybrany najlepszym -dowolnym- obrońcą ligi), drugie dane pochodzą od Frydrycha (spadkowicz), a ostatnie od bardzo krytykowanego Golli (ledwo utrzymanie) tu nie ma mojej manipulacji, dane są prawdziwe – w ten sposób chciałem ukazać, że nawet tak teoretycznie bardziej miarodajne i zaawansowane statystyki, nie muszą być aż tak wartościowe – nie idzie za nimi tyle, ile się wydaje.”

BG-
BG-
1 miesiąc temu
Reply to  Stat

chłopie to jest weszlo nie oczekuj tutaj rzetelnie stworzonej analizy, chyba ze to analiza dotyczaca zawodnika ze stajni managera ktory zaplacil za promocje to wtedy jak najbardziej

CWsmykEL
CWsmykEL(@cwsmykel)
1 miesiąc temu

A mógł iść do wronieckich dziadow ale woleli Kowrobackiego czy tam na odwrót hahahaah