Sobotnia prasa już tradycyjnie bez „Przeglądu Sportowego”, ale mimo to udało się wyrwać kilka ciekawych fragmentów. „Sport” przybliża to, co dzieje się w śląskich klubach, z kolei „Super Express” podrzuca wywiady o występach Polaków w Hiszpanii oraz Holandii.

PRASA. Krawczak: Sportowo Raków nie odstaje od Slavii, Spartaka czy Astany

Sport

Dziadek Kevina Brolla był mistrzem Polski. Teraz bramkarza Górnika Zabrze odwiedzi mama.

Jego nieżyjący dziadek, Artur Janus, pochodził ze Stolarzowic, obecnie dzielnicy Bytomia. Grał tam w klubie Tempo. Potem był zawodnikiem Stali Mielec, z którą w 1973 roku zdobył mistrzostwo Polski, a dwa lata później wicemistrzostwo. […] – Moja mama, Karina, oglądała swojego ojca w akcji, kiedy występował w Stali, a grały tam największe gwiazdy polskiego futbolu z mistrzostw świata z 1974 roku, jak Kasperczak, Lato, Domarski. Zwracała się do nich wujku. Zawsze się tym chwaliła. Oglądałem zdjęcia dziadka, jak grał z Barceloną. Szkoda, że nie miałem okazji poznać go osobiście – mówi bramkarz Górnika. […] Jak było z przejściem do Górnika? – Najpierw przez parę tygodni nic się nie działo. Potem zdecydowałem, że zmieniam agencję menedżerską. Nie myślałem jednak, że tak się to potoczy, bo w mojej głowie nie było opcji wyjazdu. Decyzja o tyle była trudna, że moja dziewczyna jest w ciąży. O tyle było oczywiście łatwiej, że mam rodzinę w Tarnowskich Górach i mówię po polsku. Przeprowadziliśmy się, było trochę stresu, ale teraz wszystko jest w porządku. Ekstraklasa to ekstraklasa, więc postanowiłem spróbować, bo gra się tutaj też na wysokim poziomie – mówi. 

Adam Krawczak, prezes Rakowa Częstochowa, w rozmowie ze „Sportem”.

Prawie trzy miliony euro było na stole przed rewanżem w Pradze. Brak tych wpływów odcisnął się na waszych planach transferowych lub infrastrukturalnych?

– Wiadomo że lepiej mieć trzy miliony euro niż ich nie mieć. Braliśmy pod uwagę wszystkie scenariusze, jeżeli chodzi o budżet klubu. Byliśmy też gotowi na tę ewentualność. Na pewno zarobiliśmy na samych kwalifikacjach, więc nie jest tak, że to zdecydowanie spowolni rozwój klubu. My wiemy, co mamy robić, aby dalej iść do przodu. Być może doszedłby jakiś zawodnik, jeżeli weszlibyśmy do grupy, natomiast na dziś uważamy, że mamy na tyle silną kadrę, aby spokojnie walczyć na wcześniej wspomnianych „frontach”. Nie widzimy potrzeby, żeby kogokolwiek się pozbywać, więc jesteśmy gotowi.

Macie teraz czas na ekstraklasę i Puchar Polski. Chcecie wskoczyć o półkę wyżej? Z eliminacji do… Ligi Mistrzów bliżej jest do fazy grupowej każdego z pucharów.

– Jako klub na pewno chcemy się z każdym rokiem rozwijać. W zeszłym sezonie zdobyliśmy Puchar Polski i wicemistrzostwo, więc jeżeli chcemy iść do przodu, to po mistrzostwo Polski, ale to bardzo trudne zadanie. Nie grając już w Europie będzie może odrobinę łatwiejsze. Na pewno najbliższy czas będzie dość wymagający dla nas. Na szczęście większość kadry jest zdrowa, dobrze przygotowana, więc liczę na to, że poradzimy sobie. Dalsze wydarzenia to już konsekwencja tego, co robimy do tej pory, czyli solidna praca na każdym możliwym poziomie, by być kolejnego dnia odrobinę lepszym niż poprzedniego. Jeżeli będziemy dalej iść tym tropem, to myślę, że szanse na mistrzostwo są. Jednak mistrzostwo Polski zadecyduje się w maju, a to kawał czasu; dochodzi długa przerwa zimowa, w której trzeba będzie wykonać solidną pracę, aby drugą rundę dobrze rozegrać.

Wracając jeszcze do Pragi, Trnavy oraz Nur-Sułtanu – mieliście okazję obserwować, jak wygląda piłka nożna w innych państwach, obiekty czy sam proces budowania klubu oraz zarządzania nim. To może pomóc?

– Te trzy miejsca różniły się od siebie, zwłaszcza jeżeli chodzi o infrastrukturę. Myślę, że najmniej interesującym dla nas obiektem był ten największy, w Kazachstanie. Jest to stadion, który żyje tylko w trakcie meczów czy to Astany, czy reprezentacji. Z moich rozmów z włodarzami tego klubu wynika, że ponosi regularne straty, bo tylko czasami są koncerty. Natomiast Trnava ma bardzo ciekawy i dobrze umiejscowiony obiekt, gdzie jest centrum handlowe wręcz wkomponowane w stadion. Oprócz tego są biura, hotel. Myślę, że to jest bardzo dobry przykład, jak można zrobić coś, co żyje i zarabia poza meczami. Jeżeli chodzi o Slavię, to przypadek jest podobny. Bardzo ciekawy obiekt z niesamowitą akustyką. Jest ciekawy hotel, także wbudowany w obiekt. To kolejne miejsce, na którym można zarabiać. Było to inspirujące. Myślę jednak, że nie odstajemy od nich, przynajmniej pod kątem piłkarskim. Wygrywaliśmy bądź graliśmy jak równy z równym. To wskazuje nam miejsce, w którym powinniśmy być. 

Jacek Zieliński ocenia problemy Cracovii.

– Niestety nie możemy jakoś unormować dyspozycji, która pozwoliłaby się nam cieszyć przez dłuższy czas. Po bardzo dobrym meczu z Rakowem zostaliśmy sprowadzeni do roli tego, który zbiera ciosy. W wielu sytuacjach łodzianie zagrali tak jak my w spotkaniu z częstochowianami. Wyprowadzali fajne, szybkie kontry ze środka pola i mieliśmy z tym duże problemy. […] Od dłuższego czasu chcemy rozwikłać tę zagadkę, nazwijmy to nieśmiertelności, bo jest to ciekawa sprawa – dodaje trener „Pasów”. – Można zauważyć, że czujemy się zdecydowanie lepiej w grze z kontry, bo potrafimy to naprawdę dobrze robić. W meczu z Widzewem ten atut wytrąciła nam bramka stracona w 4 minucie, a zmuszeni do ataku pozycyjnego już nie potrafiliśmy sobie tak radzić. Cały czas pracujemy i próbujemy coś zmienić, natomiast na razie efektów nie widać, bo po dobrym meczu z Rakowem zagraliśmy słabe spotkanie z Widzewem i stoimy w miejscu.

Mecz Podbeskidzia z ŁKS-em to okazja do wspomnienia zmarłego Grzegorza Więzika.

Bielski futbol łódzkim kibicom kojarzy się przede wszystkim z osobą Grzegorza Więzika, który grał w Starcie i ŁKS-ie w latach 1983-88, a jego żona była siatkarką ŁKS-u. To był najlepszy okres w karierze tego wychowanka LKS Łodygowice i BKS-u Stal Bielsko, uwieńczony występami w reprezentacji olimpijskiej w eliminacjach przed igrzyskami w Seulu. Był bardzo lubiany przez kibiców i kolegów z zespołu, chociaż czasem sprawiał wszystkim sporo kłopotów, spowodowanych nadmierną chęcią do wesołego życia. Podczas wyjazdu na mecz Intertoto do Kaiserslautern został w Niemczech, ale skruszony wrócił do Polski i doczekał się legalnego transferu. Posmakował Bundesligi i dotknął Pucharu Niemiec (w finale Kaiserslautern – Werder 3:2 w 1990 roku był rezerwowym). Od sezonu 1998/99 był zawodnikiem BBTS-u, „przodka” dzisiejszego Podbeskidzia, wówczas w V lidze. Ligową karierę skończył w Podbeskidziu, już wtedy II-ligowym (drugi poziom). Niemal równo 20 lat temu (we wrześniu 2002 roku) miałem okazję rozmawiać z nim po raz ostatni na boisku po meczu Podbeskidzia z Piotrcovią. Idąc w niedzielę na mecz warto chwilę pomyśleć o tym przedwcześnie zmarłym w grudniu ubiegłego roku w wieku 58 lat piłkarzu, który grał na chwałę drużyn z Bielska i Łodzi. 

Kibice GKS-u Katowice nadal prowadzą bojkot.

GieKSa wraca dziś na Bukową po blisko 3 tygodniach, jakie minęły od porażki z Arką (0:1). Potem rozegrała 3 wyjazdy, w Szczecinie eliminując z Pucharu Polski III-ligowe rezerwy Pogoni, a także zdobywając 4 punkty w potyczkach w Opolu (1:0) i Łęcznej (2:2). To kolejny tej jesieni mecz w Katowicach z atrakcyjnym przeciwnikiem – po Arce i Zagłębiu Sosnowiec – na którym otoczka będzie nie taka, jak powinna, z racji prowadzonego od początku sezonu przez kibiców bojkotu w ramach manifestacji niezadowolenia ze sposobu, w jaki zarządzana jest ich zdaniem spółka przez prezesa Marka Szczerbowskiego. W tym tygodniu kibice GieKSy na swoim profilu w mediach społecznościowych przytoczyli skany pism, którymi wymieniali się latem z Urzędem Miasta Katowice, ale de facto nie dowiedzieliśmy się niczego nowego. Miasto wymaga od stowarzyszenia kibiców „SK 1964” odcięcia się od wiosennej zadymy z Widzewem, kibice odpisują, że nie widzą związku z przytaczanymi przez nich kwestiami, w tym zorganizowaniem trójstronnego spotkania między nimi, klubem a miastem, na czym im zależy. A czas płynie, za miesiąc pucharowe derby z Górnikiem Zabrze i po prostu niedobrze dla śląskiej piłki byłoby, gdyby na tym święcie spore piętno odcisnął trwający bojkot. 

Super Express

Jerzy Dudek o wejściu Sebastiana Szymańskiego do ligi holenderskiej.

– Jak pana znajomi komentują wyczyny Polaka i jaką prognozują mu przyszłość?

– Osoby, które są blisko klubu, widzą dużą wartość naszego rodaka. Potrafi bardzo dobrze regulować tempo gry, dużo widzi. Podejmuje bardzo dobre decyzje w kluczowych momentach pod bramką przeciwnika. Nie oddaje przypadkowych strzałów. Sprawdza się idealnie na swojej pozycji. Jest nie tylko dobrze zaawansowany technicznie, lecz także dynamiczny. To go wyróżnia.

– Techniczny styl Szymańskiego pasuje do ligi holenderskiej?

– Zdecydowanie. W tej części sezonu zespół ma problemy z utrzymaniem stabilnej gry. Szymański robi fantastyczną robotę, aby takich słabszych występów było jak najmniej. Musi popracować nad dynamiką przez całe spotkanie. Zdarzają mu się przestoje, jest w meczu niewidoczny. Będzie rozliczany z asyst, a jak dorzuci jeszcze kolejne gole, to zapisze następny plus przy swoim nazwisku.

Christo Stoiczkow komentuje poczynania Roberta Lewandowskiego w Barcelonie.

– Jak pan ocenia początek Lewandowskiego w Barcelonie?

– Gdy wiesz, że masz takiego snajpera jak Robert, to jesteś spokojny oprzyszłość drużyny. Od razu pokazał, że jest odpowiednim napastnikiem dla tej drużyny, że jest we właściwym miejscu. Dla mnie bardzo ważne jest nie tylko to, że strzela gole, lecz także to, jak gra dla drużyny. Jest bardzo mocny nie tylko na polu karnym. Jest ruchliwy, otwiera dużo przestrzeni wokół siebie i stwarza w ten sposób sytuacje dla innych piłkarzy. To jest bardzo cenna cecha w nowoczesnymfutbolu.

– Wszyscy zastanawiają się, czy z nim Barca wróci na szczyt i wywalczy tytuł?

– Barcelona z Lewandowskim w składzie musi zostać mistrzem Hiszpanii. Obowiązkowo! Trener Xavi ma zespół, który może pochwalić się najlepszym piłkarzem na świecie. Dlatego nie ma innego wyjścia niż zdobycie tytułu. W mojej ocenie Xavi ma już gotową drużynę, anie tak jak Ronald Koeman, który przybył do Barcelony w bardzo trudnym czasie i miał bardzo młodych piłkarzy. Mam na myśli trio Gavi, Pedri, Ansu Fati, w które uwierzył Holender. Jednak młodzież w Barcelonie potrzebowała doświadczonego lidera, który byłby ich przewodnikiem. Właśnie taką rolę ma odgrywać Robert.

Fakt

Stylista o nowych koszulkach kadry. Są seksowne i nadają się na imprezę.

– Białe są seksowne. Rezerwowe są w kolorze pięknej królewskiej czerwieni – skomentował nowe trykoty kadry stylista Jarosław Szado. – […] Nowe koszulki są bardziej nowoczesne. W tych poprzednich dominowało starodawne myślenie, szczególnie z tym orzełkiem na środku. Widać w obecnych koszulkach większą świadomość modową projektantów. […] – W modzie trend sportowy jest mocno obecny, więc sugeruję, że nawet na prywatne impre- zy ludzie też mogą je wkładać i bardzo fajnie się prezentować – przekazał stylita Faktowi.

Pavol Stano wierzy w sukces Wisły Płock także bez Rafała Wolskiego.

– Spokojnie. Jedziemy dalej. Bez Rafała też będziemy wygrywać – zapewnia trener największej rewelacji rozgrywek Pavol Stano. – Zawodnicy ciężko pracują na treningach. I choć Rafał to bardzo dobry zawodnik, damy sobie radę bez niego. Mamy silną wyrównaną kadrę i jestem przekonany, że mecz z Radomiakiem to był tylko wypadek przy pracy i znów będziemy wygrywać. Mamy tyle samo punktów, co bogate Pogoń i Legia, o jeden więcej od Rakowa i aż o sześć od Lecha. Robimy swoje i jedziemy dalej – dodaje Stano.

fot. Newspix

Weszło
30.09.2022

Quo vadis, Wisło Kraków?

Kiedy Mateusz Kuchta popisał się fenomenalną robinsonadą po strzale głową Igora Łasickiego w ostatniej akcji meczu i utonął w objęciach kolegów z Chojniczanki, stało się wielce prawdopodobne, że Wisła Kraków zakończy wrzesień jako najgorsza drużyna miesiąca w pierwszoligowej stawce.  Nie, to niemożliwe, aż tak źle nie jest, sami przecieramy oczy ze zdumieniem. To jakaś aberracja. Albo, po prostu, kicha podlana nędzą, żeby nie bawić się w trudne słówka. Biała Gwiazda nie wygrała piątego […]
30.09.2022
Suche Info
30.09.2022

Lewandowski: Radomiak jest w budowie, zmierza w dobrą stronę

Mariusz Lewandowski z Radomiaka Radom skomentował mecz z Cracovią. „Zieloni” przegrali z „Pasami” 0:2, a spotkanie kończyli w osłabieniu po czerwonej kartce Pedro Justiniano. – Po prostym wybiciu Cracovii za linię obrony nieporozumienie Pedro Justiniano z Raphaelem Rossim, w niegroźnej sytuacji tracimy bramkę. Później znów po dłuższym podaniu, gdy piłka leci 50-60 metrów Pedro źle obliczył jej lot, zabrakło asekuracji, była czerwona kartka. W dziesięciu graliśmy lepiej niż w jedenastu, […]
30.09.2022
Weszło
30.09.2022

Piast stracił punkty i Kądziora. A Wisła Płock wygrała po raz pierwszy od sierpnia

Po meczu Piasta ze Śląskiem dwa tygodnie temu mieliśmy wrażenie, że gliwiczanie już tylko czekali na tę przerwę na kadrę, żeby wtedy spokojnie przygotować coś nowego w ofensywie. Dziś w Płocku nic nowego nie oglądaliśmy. To wciąż był nudny i przewidywalny Piast. Wykorzystała to Wisła, która długo męczyła się z ekipą Fornalika, ale ostatecznie udało jej się przypomnieć sobie o tym, że mecze też można wygrywać. Gdyby dzisiaj zestawić osobny zespół z nieobecnych w kadrach meczowych obu […]
30.09.2022
Weszło
30.09.2022

Bayern w dwunastu nie miał problemu z Bayerem. Sojusznikiem był Hradecky

Nie przywykliśmy do Bayernu na innym miejscu niż fotel lidera. Wiadomo, to dopiero początek sezonu, ale Bawarczycy w przeszłości raczej szybko zaznaczali swoją dominację i pokazywali rywalom, że pierwsze miejsce jest zajęte. Teraz jest inaczej, po serii czterech meczów bez zwycięstwa Bayern osunął się w tabeli i po prostu musiał dziś wygrać z Bayerem, żeby pokazać, iż kryzys był chwilowy. No i tak też się stało – goście nie mieli na Allianz Arena żadnych szans. Dużo […]
30.09.2022
Suche Info
30.09.2022

Zieliński o Kallmanie: – Mówiłem, że to może być strzał w dziesiątkę

Cracovia pokonała na wyjeździe Radomiak Radom (2:0). Jednym z największych bohaterów tego spotkania był Benjamin Kallman, który zdobył gola i zaliczył asystę przy trafieniu Jakuba Myszora. Na konferencji prasowej Jacek Zieliński nie szczędził pochwał Finowi. – Cieszymy się, bo to ważne zwycięstwo dla naszego zespołu po serii różnych meczów. Już w drugim spotkaniu zaliczamy konkretne przełamanie. Wygrywamy na ciężkim terenie, bo tu naprawdę trudno się gra. I tak było w niektórych […]
30.09.2022
Suche Info
30.09.2022

UEFA ukarała Olympique Marsylia

Olympique Marsylia został ukarany przez UEFA grzywną w wysokości ponad 30 tysięcy euro. Powodem nałożenia tej kary są kibice francuskiego klubu, którzy zakłócali porządek w trakcie i po meczu z Tottenhamem w ramach 1. kolejki Ligi Mistrzów. Komisja Kontroli, Etyki i Dyscypliny UEFA ogłosiła w piątek, że Marsylia została ukarana grzywną w wysokości 15 tys. euro za rzucanie niebezpiecznymi przedmiotami i 15 tys. euro za zakłócanie spokoju na stadionie Tottenhamu oraz 2 500 euro […]
30.09.2022
Prasówka
30.09.2022

Dziekanowski: Była żona zrobiła ze mnie osobę bez serca. Nie byłem taką kanalią

Weekendowa prasa to szeroki przegląd tego, co dzieje się w polskich ligach. Mamy wywiady z Dariuszem Dziekanowskim, Patrykiem Dziczkiem czy Jarosławem Mrozkiem, sylwetki i rozmówki o aktualnych wydarzeniach. Sport Bogdan Pikuta o najlbiższej serii gier. Na który z meczów11. kolejki ekstraklasy ostrzy pan sobie kibicowski apetyt? – Na pierwszy plan wysuwają się dwa spotkania, czyli Lecha z Legią i Widzewa z Rakowem. W pierwszym goniący czołówkę aktualny mistrz Polski zmierzy się […]
30.09.2022
Prasówka
29.09.2022

PRASA. Radomski: Czas Krychowiaka i Glika w kadrze się skończył

Czwartkowa prasówka.  PRZEGLĄD SPORTOWY Jarosław Gambal i Sławomir Morawski przeanalizowali grę kadry w ostatnich meczach. Krychowiak, czyli sztuka pozorowania W centralnej części boiska nie mamy defensywnego pomocnika: mobilnego, pokrywającego dużą przestrzeń, gotowego na intensywne bieganie od „16” do „16”, szybko reagującego na stratę piłki, gotowego do zbierania drugich piłek, dominującego w pojedynkach; potrafiącego efektywnie utrzymać się przy piłce pod presją w otwarciu i budowaniu gry; identyfikującego moment uwolnienia […]
29.09.2022
Prasówka
28.09.2022

Dziekanowski: Michniewicz nie ma pomysłu na kadrę

Środowa prasa jeszcze w większym stopniu pisze o reprezentacji niż o klubowej piłce. PRZEGLĄD SPORTOWY Turniej „Z Podwórka na Stadion o Puchar Tymbarku” spełnia piłkarskie marzenia. W poprzednich edycjach grało w nim wielu późniejszych reprezentantów Polski. Po przyjeździe do stolicy na twarzach młodych zawodniczek i zawodników malowały się ogromne emocje. Wszyscy wiedzieli, że za kilka chwil z korytarza hotelowego wyjdą „Lewy”, „Zielu”, „Krycha” i spółka. – Uszczypnij mnie, to Wojciech Szczęsny, […]
28.09.2022
Prasówka
26.09.2022

PRASA. Piechniczek: Reprezentacja Polski potrafi grać w piłkę na wysokim poziomie

Poniedziałkowa prasa to oczywiście podsumowanie zgrupowania reprezentacji Polski. Mamy oceny, mamy też opinie, choć czasami na granicy aktualności – bo tak trzeba rozpatrywać dywagacje o dymisji Czesława Michniewicza czy o grze Arkadiusza Milika oraz powołaniu Rafała Gikiewicza. Sport Oceny za mecz z Walią. Wojciech SZCZĘSNY – 9 Znakomity był przed przerwą. Walijczycy chcieli nas ewidentnie przestraszyć od początku spotkania. A „Szczena” był tym zawodnikiem, który zachowywał spokój. Kiedy pod koniec […]
26.09.2022
Prasówka
24.09.2022

PRASA. Engel: Stać nas na wiele. Wyjście z grupy MŚ to cel minimum

Sobotnia prasa nie jest wypełniona interesującymi treściami po brzegi. Znajdziemy w niej jednak rozmowę z Marcinem Animuckim czy kilka krótszych rozmów dotyczących reprezentacji Polski. Sport Jak grało się z Walią w przeszłości? Walijczycy zostali wtedy dobrze rozpracowani. Wiadomo było, że jeden z ich czołowych graczy, wspomniany wcześniej Hockey, który w trakcie 16-letniej zawodowej kariery zagrał m.in. w takich klubach, jak Nottingham, Newcastle, Norwich City, Aston Villa prawie 600 […]
24.09.2022
Prasówka
23.09.2022

PRASA. Rozkładanie rąk, mowa ciała nie pozostawiająca złudzeń: takiego Lewego nie lubimy

Piątkowa prasa w większym stopniu pisze już o niedzielnym meczu z Walią.  PRZEGLĄD SPORTOWY Wnioski po meczu z Holandią. 1. GDZIEŚ JUŻ TO WIDZIELIŚMY Wczoraj byliśmy świadkami skeczu, który opatrzył się nam aż nadto. Zwłaszcza że był nieśmieszny. Dokładnie 100 dni po poprzednim meczu biało-czerwoni znów zaserwowali nam niestrawne danie. Czerwcowe spotkanie z Belgią na Stadionie Narodowym zakończyło się porażką 0:1, ale nikt nie miał wątpliwości, że Czerwone Diabły powinny […]
23.09.2022
Liczba komentarzy: 13
Subscribe
Powiadom o
guest
13 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Wiesiek
Wiesiek
13 dni temu

Nie odstaje a przerasta…

wigor
wigor
13 dni temu
Reply to  Wiesiek

Bol d…widze warszawskiej wsiowej smietanki przegrywow

Potop Szwedzki
Potop Szwedzki
13 dni temu

Super Express -„Techniczny styl Szymańskiego pasuje do ligi holenderskiej?”
Jeśli dziennikarz zadał takie pytanie to powinien być natychmiast zwolniony z roboty!
Debil, no kurwa debil!

Vitalij
Vitalij
13 dni temu

Slavia grała co trzy dni a wy przełożyliście mecz żeby się lepiej przygotować a na boisku z każdą minutą gaśliście. Krawczak tak nie dostawaliście w Pradze, że częściej leżeliście na glebie i symulowaliście faule niż graliście w piłkę. Od początku spotkania graliście na czas. Wcześniej były wynalazki jak amica, groclin, termalika takie jak wasz raków i prędzej czy później sponsor stwierdzi, że nie ma możliwości robić długofalowo futbolu w małym mieście. Podzielicie los tych wcześniejszych wynalazków.

Maczeta
Maczeta
13 dni temu
Reply to  Vitalij

No już, ulżyło Ci, teraz możesz spokojnie zjeść rosół i iść na spacer. A Krawczas będzie płakał cichutko w kąciku.

Tylko Raków
Tylko Raków
13 dni temu
Reply to  Maczeta

Hehe

Łukasz
Łukasz
13 dni temu
Reply to  Vitalij

Tylko kurwa ten „wynalazek” niedawno obchodził 100lecie. To jest klub z dużego miasta, nie jak twory, które wymieniłeś, dodatkowo z ekstraklasową przeszłością. Albo specjalnie robisz prowokację, albo jesteś jebanym ignorantem. Co do Slavii… gdyby nie pierdolony sędzia w pierwszym meczu, w drugim nie trzeba by grać na czas, mielibyśmy 2-3 bramkową przewagę. No ale skąd taki zakompleksiony wsiór może o tym wiedzieć.

Assam
Assam
13 dni temu
Reply to  Vitalij

Małym mieście? Chyba spałeś na geografii, bo Częstochowa to 13 miasto w Polsce (ludność). A na Raków, czy żużel jeżdżą jeszcze ludzie z Myszkowa, Radomska, Kłobucka i kilku innych miejscowości. A dwa – to prędzej padną te wszystkie molochy, napędzane miejsko – gminną kasą, niż Raków z prywatnym kapitałem.
p.s – nie jestem z Częstochowy, żeby nie było.

Tylko Raków
Tylko Raków
13 dni temu
Reply to  Assam

Słychać,że nie jesteś, ale prawdę mówisz, bo boli Wielki Raków

Tylko Raków
Tylko Raków
13 dni temu
Reply to  Vitalij

Po 0:4 i gwałcie stulecia na największych przegrywach w lidze tez pewnie bym tak płakał…

Potop Szwedzki
Potop Szwedzki
13 dni temu
Reply to  Vitalij

Porównanie Wronek,Grodziska i Niecieczy ze średniej wielkości miastem jakim jest Częstochowa, nie najlepiej świadczy o twoim rozumku.

Marcin
Marcin
12 dni temu
Reply to  Vitalij

Może nie grajmy o punkty tylko największe miasta niech występują w ekstraklasie. O kurde, to niemożliwe, bo Częstochowa się tam łapie. Idiota.

Thiago
Thiago(@thiago)
13 dni temu

Ich powaliło w tym Sporcie? Ten wywiad z prezesem Rakowa był na ich stornie internetowej 4 wrzesnia. Po dwóch tygodniach wydrukowali go w gazecie xD