Dojrzałem do myśli, że ci ludzie w Ekstraklasie to są tacy sami ludzie, jakich spotyka się w niższych ligach, tylko lepiej grają w piłkę. Ale pod względem relacji, funkcjonowania na co dzień w szatni nie ma większych różnic. W tej robocie często wystarczy być normalnym, mówić prosto i zwięźle. Nie ma co komplikować futbolu – mówi Dawid Szulczek, trener Warty Poznań. Rozmawiamy o ewolucji „Zielonych”, problemem z napastnikiem, inauguracji sezonu z Rakowem i kulisach przedłużenia kontraktu z Wartą.

Szulczek: Raków będzie dla nas jak klasówka z fizyki. A ja byłem dobry z fizyki…

Która Warta Poznań jest mocniejsza kadrowo – ta na ostatni mecz poprzedniego sezonu z Wisłą Kraków? Czy ta, która wyjdzie na pierwszy mecz tego sezonu w Częstochowie?

Nie byłem zadowolony z tego meczu z Wisłą Kraków. Zrobiliśmy sporo zmian w składzie, a był to też mecz z otoczką, która wywoływała średnie odczucia. Ale zabrakło nam nawyków taktycznych, bo dokonałem kilku zmian pozycji zawodników i pewnie dlatego tak to wyglądało. Co do kadry – nie będzie aż tak wielu zmian. Na tym mi zależało, by nie było ich za wiele, bo chciałbym kontynuować proces treningowy. Poza Stravopolousem nie będzie dużo rotacji. Przedłużyliśmy wypożyczenie Szczepańskiego, więc rewolucji w składzie nie ma.

Nie ma też Miguela Luisa i Franka Castanedy.

I ich będzie na pewno brakowało, bo dawali nam jakość piłkarską. Ale patrząc na zespół widzę zawodników, którzy zrobili na przestrzeni ostatnich miesięcy postęp piłkarski. Niektórzy wyszli z problemów zdrowotnych. Taki Szczepański w maju udowodnił, że może grać na dobrym poziomie w Ekstraklasie. Doszedł do siebie, z Piastem miał asystę, z Wisłą Płock i Wisłą Kraków strzelił gole. Nilo Maenpaa i Konrad Matuszewski – oni też zrobili ogromny progres. Wiktor Pleśnierowicz doszedł do zdrowia.

Będę dalej wyliczał odejścia – Łukasz Trałka też już w Warcie nie zagra.

Jego nie da się zastąpić „jeden do jednego” pod względem wpływu na szatnię i na to, co dzieje się na boisku. Ale po to ściągnęliśmy Stravopoulosa, byśmy nie stracili tego sposobu gry w defensywie, jaki wypracowaliśmy wiosną. Dima ma wejść w buty Łukasza. Wrócił wspomniany Pleśnierowicz, pozyskaliśmy Kamila Kościelnego, więc tutaj te ubytki w postaci Trałki, Pawłowca i Courtney-Perkinsa zostały uzupełnione.

Widzę, że szukasz plusów w tym, że piłkarze się rozwinęli.

Tak, bo to nie jest tylko tak, że kadrę zespołu ulepszasz transferami z zewnątrz. Patrzę na Maenpaę, patrzę na Matuszewskiego i wiem, że oni są lepsi niż pół roku temu. W dodatku w klubie został Kupczak, przedłużyliśmy umowę z Kopczyńskim oraz Kiełbem, więc to też oznaka stabilizacji i rozwoju, bo oni się rozwinęli. Okres przygotowawczy to potwierdza. Przy podobnej objętości treningowej mamy zauważalny postęp w porównaniu do zimy pod kątem szybkich biegów i sprintów, więc jako zespół zrobiliśmy krok do przodu. Możemy biegać więcej i szybciej, a w tym kierunku idzie futbol.

Natomiast na początek sezonu nie macie nikogo z trójki ofensywnej, która wyklarowała się wiosną. Castaneda jest w Tajlandii, Luis wrócił do Rakowa, a Zrelak nie trenował przez cały okres przygotowawczy.

I ich oczywiście nam trochę brakuje. Ale Jayson Papeu wrócił do treningów, jego organizm przyzwyczaił się do naszych obciążeń. On jest mocno obudowany mięśniami i miał problem z tym, by układ krążeniowo-oddechowy przyzwyczaił się do tych bodźców. To nie tak, że w dwa-trzy tygodnie go do tego dostosujemy. Myślę, że na przestrzeni całej rundy będzie się lepiej czuł się fizycznie. Nie chcemy, by miał przydomek „sympatyczny rugbysta”, tylko żeby faktycznie pokazał kibicom jaki ma potencjał. On też narzuca na siebie presję związaną ze strzeleniem gola, bo wiem, że mu to ciąży. O Szczepańskim już mówiłem, on też przewidziany jest do gry na jednej z dziesiątek.

A Zrelak? Co z nim właściwie jest?

Miał złamanie zmęczeniowe piątej kości śródstopia. To coś, co się długo ciągnie. I mam też tutaj swoje za uszami. Wystawiłem go na mecz z Piastem Gliwice, gdy nie mieliśmy jeszcze zapewnionego utrzymania. W ten sposób przedłużyłem jego rekonwalescencje o kilka tygodni. Moja wina, biorę to na klatę. Przez to początek sezonu będzie trudniejszy, ale wtedy nikt o tym nie myślał, bo chcieliśmy się za wszelką cenę utrzymać. Nawarzyłem piwa i trzeba je wypić, musimy sobie teraz radzić inaczej. Widziałem o tym przez cały okres przygotowawczy, że Adama nie będzie na początku sezonu. Przez to szukaliśmy innych opcji i innego sposobu grania naszej „dziewiątki”.

I na „dzień dobry” czeka was wymagający test. Zaczynacie do wyjazdu do Częstochowy.

Czasem po powrocie do szkoły pani z fizyki witała klasę, a następnie mówiła „wyciągamy karteczki” i robiła klasówkę. Gdy dowiedzieliśmy się, że w pierwszej kolejce gramy z Rakowem, to towarzyszyły nam podobne odczucia, jak wtedy w szkolnych ławkach. Ale ja zawsze miałem dobre oceny z fizyki. (śmiech)

To kto może zastąpić Zrelaka? W sparingach testowałeś tam Jakóbowskiego i Corryna.

Tak, to dwie z trzech opcji. Tą trzecią jest występ Szymona Sarbinowskiego, który nieźle wyglądał w sparingach, rozważamy jego wejście z ławki. Jakóbowski może grać jako taki nieprzyjemny do pilnowania napastnik, który będzie wyciągał centralnego stopera. Corryn to coś między Zrelakiem a Jakóbowskim. Będziemy na tej dwójce bazować. Nie chcę obiecywać młodemu Sarbinowskiemu debiutu, bo różnie to się może poukładać, ale to ciekawy chłopak, który udowodnił w okresie przygotowawczym, że stać go na dobrą grę. Nominalnie to ofensywny pomocnik, ale grał też jako napastnik w tych sparingach, sprawdziliśmy go na wahadle, strzelił gola z Miedzią.

Chodzisz po klubie i marudzisz, że wzmocnień ofensywy nadal nie ma? Każdy zdaje sobie sprawę z ograniczeń finansowych Warty, ale wywołujesz presję na władzach, by napastnik czy ofensywny pomocnik pojawił się szybciej niż później?

Szklanka jest do połowy pełna i do połowy pusta. Gdy będę się koncentrował na brakach, to może ktoś mi do tej szklanki doleje, ale nie będę miał energii na istotniejsze rzeczy. Wolę skupić się na tych zawodnikach, na których mogę liczyć i których mamy, a nie na tych, których moglibyśmy pozyskać. To po pierwsze. A po drugie – ja oczywiście rozmawiam z ludźmi w klubie i wiemy wszyscy, że warto byłoby kadrę tej drużyny wzmocnić. Ale musimy być cierpliwi. Miguel Luis dołączył do nas po pierwszym meczu wiosny, Castaneda po drugim. Więc przypuszczam, że ktoś do nas dojdzie, ale dopiero po rozpoczęciu sezonu. Poza tym to jest teraz taki moment, gdy możemy dać komuś szansę spośród zawodników, którzy przy skompletowanej kadrze mogliby jej nie dostać. W meczu z Górnikiem Łęczna tak było i jedni szansę wykorzystali, inni nie. Podchodzę do tego tak, że może nagle opcja z Jakóbowskim czy Corrynem wypali? Ja wierzę, że nam pomogą.

Nowy przepis o młodzieżowcu ci się podoba?

Akceptuję każdy przepis, który obowiązuje mnie jako trenera. Aczkolwiek nie jest zwolennikiem dawania szans tylko za PESEL. Zmiana natomiast ułatwia mi codzienne funkcjonowanie z tym przepisem. Wcześniej przy kontuzjach czy kartkach trzeba było stawiać na młodzieżowca na siłę, byle był. Teraz trenerzy mają większe pole manewru. Było też tak, że np. miałem taki plan na mecz, że chciałem wykorzystać dwóch młodzieżowców od początku spotkania. Ale trzeci młodzieżowiec był wyraźnie słabszy i jeśli chciałbym dwóch pierwszych zmienić w trakcie meczu, to nie mogłem. Taką patologię miałem w Wigrach Suwałki. Dzisiaj tego robić nie trzeba, mam młodzieżowców takich jak Grobelny i Matuszewski, którzy są ograni. Do tego Szmyt, Pleśnierowicz, Sarbinowski i Rakowski, którzy też mogą zapunktować dla nas w tym rankingu. Dochodzi też taka opcja, że jeśli jesienią dobrze zapunktujemy minutami młodzieżowców, to wówczas tych zawodników mniej ogranych będziemy mogli wypożyczyć podczas zimowego okna transferowego. Nawet jeśli na 3-4 mecze nie będziemy mieli żadnego młodzieżowca w składzie, to nie będzie trzeba panikować. Więc generalnie jestem zadowolony z tych modyfikacji.

Latem rozważaliście zmianę ustawienia Warty? Na przykład wrócić do gry na czwórkę w tyłach?

Jeśli przyjdzie taki okres w sezonie, gdy przejdziemy na ustawienie z czwórką w tyłach, to nie powinno być problemu z tym, bo trenowaliśmy taki wariant przez dwa tygodnie w okresie przygotowawczym. Dodatkowo mamy ten atut w postaci Kupczaka i Kopczyńskiego – oni trenowali też jako stoperzy, więc dostajemy więcej opcji. Na przykład: zaczynamy z trójką z Kupczakiem jako stoperem, ale w trakcie meczu musimy zmienić ustawienie, wówczas Kupczak przechodzi wyżej i możemy grać już na czwórkę w tyłach. I odwrotnie – zaczynamy na czwórkę z np. Kopczyńskim, w trakcie meczu przechodzimy na trzech stoperów za sprawą cofnięcia „Kopy”. Jesteśmy bardziej elastyczni dzięki tym treningom w trakcie przygotowań. Natomiast chcemy kontynuować to, co dawało nam punkty wiosną, a punkty dawało nam ustawienie 3-4-2-1.

Czyli Warta nadal będzie elastyczna i pragmatyczna?

Chciałbym, żebyśmy grali więcej piłką. Ale na Raków… Cóż, jeśli oni są najlepsi w lidze bez piłki. Z Rakowem będziemy gotowi na to, by stanąć niżej w obronie, zagrać dłuższą piłkę, nacisnąć ich czasem pressingiem i zmusić do błędu. Z nimi otwarta gra kończy się często źle.

Powiedziałeś, że chcecie więcej grać piłką. Na czym to będzie polegało?

Czasami będziemy grać tak jak wiosną, czyli koncentracja na pressingu, obronie i szybkich przejściach z obrony do ataku. A kiedy indziej będziemy próbować korzystać z gry wahadłowych, których wcześniej używaliśmy do biegania i pressingu. A do tego będziemy wykorzystywać mocniej nasze dziesiątki – Szczepańskiego czy Papeau, którzy dobrze się czują w centrum boiska. Ale mówię od razu – z Pogonią czy Rakowem nie będziemy cudować i udawać Manchester City. Jesteśmy w piłce seniorskiej, nas rozlicza się z wyniku. A i tak uważam, że pod względem kreacji notujemy stały postęp. Widziałeś nasze statystyki z wiosny w kontekście gry piłką?

Owszem. Postęp pod względem podań progresywnych, posiadania, wejść w ofensywną tercję i wejść w pole karne.

Liczby przemawiają za moją tezą, że mamy więcej działań pozytywnych z piłką. To o czym wspomniałeś, do tego podania kluczowe, no i działania obronne w pressingu. Wyżej odbieraliśmy piłkę, mieliśmy wówczas krótszą drogę do bramki przeciwnika. Ale naszym celem było przede wszystkim lepsze zagrywanie w tę trzecią strefę, czyli gdybyśmy sobie podzielili boisko na trzy części, to ta najbliżej bramki rywala jest nazywana „trzecią strefą”. Zapraszaliśmy rywala do pressingu i potrafiliśmy go zaskoczyć.

To akurat było zauważalne. No i pomogły też transfery z zimy.

Oczywiście. Doszedł Nilo Maenpaa, dostałem do dyspozycji Castanedę i Luisa. Całościowo jako klub zdaliśmy ten egzamin. Ktoś znalazł pieniądze na transfery, ktoś postarał się o sprzedaż zawodników i to przyniosło nam pieniądze, ktoś tych nowych piłkarzy znalazł. Utrzymaliśmy się i nie musieliśmy desperacko walczyć o ten byt w lidze. A ostatecznie najwięcej wygrałem ja, bo z drugiej ligi dotarłem do Ekstraklasy. (śmiech)

Czego się nauczyłeś przez pół roku w Ekstraklasie? O co jesteś mądrzejszy?

Ciekawe pytanie… Chyba najbardziej dojrzałem do myśli, że ci ludzie w Ekstraklasie to są tacy sami ludzie, jakich spotyka się w niższych ligach, tylko lepiej grają w piłkę. Ale pod względem relacji, funkcjonowania na co dzień w szatni – tutaj nie ma większych różnic. Ja miałem to szczęście, że zaliczyłem to przetarcie będąc w sztabie Wisły Kraków. W szatni był Marcin Wasilewski, Paweł Brożek, Rafał Boguski, Kuba Błaszczykowski. Dużo mi to dało, czerpałem sporo z ich opowieści. „Broziu” często mówił o prostocie i o tym, co mu najbardziej pasowało u trenerów. Dało mi to trochę do myślenia. Że w tej robocie często wystarczy być normalnym, mówić prosto i zwięźle. Później podobne wnioski przekazał mi Łukasz Trałka. Przemyślenia mam zatem takie, że nie ma co komplikować futbolu. A druga myśl jest taka, że każdy chce być częścią procesu – władze klubu, sztab, zawodnicy, ludzie w klubie. Gdy każdy to poczuje, to dostaje więcej energii.

Liga rusza za moment. Zawsze próbujemy sobie podzielić zespoły na grupy – ta walczy o mistrzostwo, ta o puchary, ta o utrzymanie. Mam wrażenie, że ta grupa walcząca o utrzymanie jest wyjątkowo szeroka i wy też się do niej zaliczacie. To dla was dobrze czy źle?

Im więcej takich drużyn, tym lepiej dla nas, bo możemy kogoś przeskoczyć. Ja jestem pragmatyczny – jeśli będzie więcej drużyn o niższej jakości, to sprawia, że możemy znaleźć się wyżej w tabeli. I już tylko od nas zależy to, czy to wykorzystamy. Inna sprawa, że ta liga jest mocno spłaszczona, wiosną przecież widzieliśmy to doskonale, że tam była cała grupa, którą nominowano do spadku czy do walki o utrzymanie się do ostatniej kolejki. Więcej kolejek sprawia, że nawet jak wystartujesz słabo, to masz więcej meczów na to, żeby te punkty odrobić. Sytuacja jest o tyle komfortowa, że trwa jeszcze okienko, więc wystartujesz bardzo słabo, to możesz jeszcze kogoś ściągnąć. Ja czuję komfort. Komfort też wynika z tego, że się utrzymaliśmy i czuję, że zawodnicy mi ufają. Odbiór naszej pracy jest dobry, zyskuję pewność w działaniach i nie muszę się obawiać tego, że moja posada wisi na włosku.

Długo trwały rozmowy na temat przedłużenia twojego kontraktu z Wartą?

Jakieś piętnaście sekund. Usłyszałem „Dawid, chcemy przedłużyć z tobą kontrakt”. Odpowiedziałem „fajnie, to przedłużajmy”. Ot, cała filozofia.

WIĘCEJ O WARCIE POZNAŃ:

Fot. FotoPyK

Ekstraklasa
28.09.2022

Jak zagraniczni ligowcy poradzili sobie w przerwie na kadrę?

Już w piątek wraca ekstraklasowe granie, a zagraniczni ligowcy w międzyczasie bronili barw narodowych. Przynajmniej niektórzy. Jak to się dla nich skończyło? Cóż, bywało różnie. Jedni na pewno dobrze zapamiętają końcówkę września. Inni natomiast będą woleli o niej zapomnieć i z ogromną chęcią wrócą na polskie podwórko. Do drugiej grupy niewątpliwie należą Jesper Karlstrom i Mikael Ishak. W końcu obaj piłkarze Lecha pojechali na zgrupowanie Szwecji z ogromnym bananem […]
28.09.2022
Suche Info
28.09.2022

Oficjalnie: Selekcjoner reprezentacji Argentyny przedłużył kontrakt do 2026 roku

Argentyńska federacja oficjalnie potwierdziła informację o przedłużeniu umowy z selekcjonerem drużyny narodowej. Lionel Scaloni podpisał nowy kontrakt, który będzie obowiązywał do 2026 roku. To gest zaufania dla szkoleniowca, który prowadzi seniorską kadrę od sierpnia 2018 roku. Scaloni przejął zespół znajdujący się w kompletnej rozsypce po nieudanym występie na mistrzostwach świata w Rosji. Początkowo niewielu ekspertów wierzyło w powodzenie jego misji, ale udało mu się uciszyć głosy krytyki. Poukładał sytuację […]
28.09.2022
Lekkoatletyka
28.09.2022

Fajdek, Skrzyszowska, Kaczmarek i inni. Najlepsi polscy lekkoatleci 2022 roku [RANKING]

2022 rok w lekkoatletyce upłynął pod znakiem trzech wielkich imprez. Zaczęło się od halowych mistrzostw świata w Belgradzie. Z kolei na stadionie sportowcy zmagali się na mistrzostwach globu w Eugene oraz Europy w Monachium. Parę dni temu mogliście poczytać nasz ranking najlepszych lekkoatletów sezonu, który właśnie dobiega końca. My tymczasem postanowiliśmy pójść za ciosem i stworzyliśmy zestawienie najlepszych polskich zawodników Anno Domini 2022. Mistrzowie Europy, medaliści mistrzostw świata, wielcy […]
28.09.2022
Suche Info
28.09.2022

Włoskie media: Mendes chciał umieścić Ronaldo w Milanie

Cristiano Ronaldo w letnim oknie transferowym usilnie próbował zmienić klub na taki, który występuje w Lidze Mistrzów. Portugalczyk został jednak odrzucony przez niemal wszystkie zespoły z europejskiej czołówki. Gianluca Di Marzio ujawnił, dlaczego legł w gruzach pomysł wytransferowania doświadczonego napastnika do Milanu. CR7 całkiem niedawno – zresztą z zupełnie niezłym skutkiem – występował na boiskach Serie A w barwach Juventusu. Nie miał nic przeciwko powrotowi do włoskiej ekstraklasy, ale jego […]
28.09.2022
Weszło
28.09.2022

Mucha: Miszta ma większe umiejętności od Tobiasza, ale ważna jest też głowa

Gościem programu „Tylko Legia” na Kanale Sportowym był Jan Mucha. Były piłkarz stołecznego klub wypowiedział się na temat temperamentu Josue, meczów z Lechem i potencjału młodych bramkarzy Legii Warszawa. O czwartej kartce w sezonie, które oznacza zawieszenie Josue… Na pewno jest to piłkarz, którego trzeba cały czas hamować i z nim rozmawiać. Pamiętam, jak byłem w sztabie za trenera Vukovicia i tych rozmów było bardzo dużo i on rozumiał to, że my nie chcemy […]
28.09.2022
Suche Info
28.09.2022

Były reprezentant Rosji powołany do armii

Jak informują rosyjskojęzyczne media, Dinijar Bilaletdinow – 46-krotny reprezentant Rosji w latach 2005-2012 – został powołany do wojska w ramach częściowej mobilizacji rezerwistów. 37-latek może zatem trafić na front podczas rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Mający tatarskie korzenie Bilaletdinow należał swego czasu do najlepszych rosyjskich zawodników. Na szerokie wody wypłynął w barwach Lokomotiwu Moskwa, a później występował między innymi w Evertonie, Spartaku Moskwa, Anży Machaczkała oraz Rubinie […]
28.09.2022
Lekkoatletyka
28.09.2022

Fajdek, Skrzyszowska, Kaczmarek i inni. Najlepsi polscy lekkoatleci 2022 roku [RANKING]

2022 rok w lekkoatletyce upłynął pod znakiem trzech wielkich imprez. Zaczęło się od halowych mistrzostw świata w Belgradzie. Z kolei na stadionie sportowcy zmagali się na mistrzostwach globu w Eugene oraz Europy w Monachium. Parę dni temu mogliście poczytać nasz ranking najlepszych lekkoatletów sezonu, który właśnie dobiega końca. My tymczasem postanowiliśmy pójść za ciosem i stworzyliśmy zestawienie najlepszych polskich zawodników Anno Domini 2022. Mistrzowie Europy, medaliści mistrzostw świata, wielcy […]
28.09.2022
Weszło
28.09.2022

Mucha: Miszta ma większe umiejętności od Tobiasza, ale ważna jest też głowa

Gościem programu „Tylko Legia” na Kanale Sportowym był Jan Mucha. Były piłkarz stołecznego klub wypowiedział się na temat temperamentu Josue, meczów z Lechem i potencjału młodych bramkarzy Legii Warszawa. O czwartej kartce w sezonie, które oznacza zawieszenie Josue… Na pewno jest to piłkarz, którego trzeba cały czas hamować i z nim rozmawiać. Pamiętam, jak byłem w sztabie za trenera Vukovicia i tych rozmów było bardzo dużo i on rozumiał to, że my nie chcemy […]
28.09.2022
Weszło
28.09.2022

Liga Narodów w pigułce. Kompromitacje, niespodzianki i wnioski

Za nami runda zasadnicza Ligi Narodów, więc pora na drobne podsumowanie. Ostatnio pojawiło się mnóstwo tekstów o losach reprezentacji Polski, więc czas skupić się na całej reszcie, a tematów nie brakuje. Słabiutka Anglia, niepowodzenia Francji, waleczne Węgry, niezdarna Portugalia, mecze na pół gwizdka, piękny gol reprezentanta Ekstraklasy i wiele innych. Zapraszamy. Ligi Narodów w pigułce Czarne chmury nad Deschampsem Nie da się ukryć, że potencjał reprezentacji Francji jest ogromny […]
28.09.2022
Niezły numer
28.09.2022

Tylko 2 beniaminków utrzymało się w dywizji A. Co wiemy po trzech edycjach Ligi Narodów?

Kolejna edycja Ligi Narodów za nami — do rozstrzygnięcia pozostała już tylko kwestia zwycięstwa w Final Four. Co wiemy o tych rozgrywkach po trzech sezonach? Na przykład to, że rozpoczęcie kolejnego w dywizji A to wcale nie takie łatwe zadanie. Reprezentacja Polski w czwartej edycji pozostanie w najwyższej dywizji Ligi Narodów. Czy znów będziemy trzęśli portkami przed starciami z silnymi rywalami? Z pewnością. Jest jednak tak, jak ujął to Czesław Michniewicz (i nie tylko on) – trzeba uczyć się […]
28.09.2022
Weszło
28.09.2022

Moda na sukces? O weganizmie wśród sportowców

1970 rok – Neil Robinson, były zawodnik m.in. Evertonu i Swansea, jako 13-latek widzi w telewizji, jak krowie oddelegowanej do produkcji mięsa podrzynają gardło. Przechodzi na wegetarianizm, żyje tak 7 lat, by potem na ostatnie 10 lat kariery piłkarskiej zostać weganinem. Odmawiał noszenia skórzanych korków, promował rzadki wówczas styl żywienia. Kpił z przekonań, że sportowcy potrzebują dużo steków, aby utrzymać się na najwyższym poziomie. 2018 rok […]
28.09.2022
Weszło
28.09.2022

Piasecki: Napastnik w Rakowie ma dużo więcej zadań niż tylko strzelanie goli

Jak na razie w tym sezonie Ekstraklasy strzelił najładniejszego gola. W meczu Rakowa z Radomiakiem popisał się efektownymi nożycami. Rok temu również jego trafienie przewrotką zostało uznane bramką sezonu. Porozmawialiśmy z Fabianem Piaseckim m.in. o tym, skąd wziął się u niego patent na tak piękne trafienia. Było to też o jego przełomowych momentach w karierze, rywalizacji wśród napastników Rakowa i specyficznej taktyce, w której napastnicy muszą uczyć się wszystkiego od nowa. 27-latek […]
28.09.2022
Liczba komentarzy: 21
Subscribe
Powiadom o
guest
21 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
pobierzyn
pobierzyn
2 miesięcy temu

z fizyki dobry byłeś Szulc? to będziesz miał dzisiaj sprawdzian, fizykalny …

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gino Lettieri vel Wunderwaffe(@icek-mordehaj)
2 miesięcy temu

Chciałbym tylko zaznaczyć, że fizyka i wychowanie fizyczne, to nie jest to samo.

pobierzyn
pobierzyn
2 miesięcy temu

sugerujesz że Szulc jest wuefistą? 😀

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gino Lettieri vel Wunderwaffe(@icek-mordehaj)
2 miesięcy temu
Reply to  pobierzyn

Nie! Sugeruję, że był dobry w WF-u.

diego
diego
2 miesięcy temu

Sugerujesz, że mieli kartkówki z WFu?

Maciej
Maciej
2 miesięcy temu

On o jakiś podaniach progresywnych. Może tak kapsle albo kubeczki na tablicę?

Posen
Posen
2 miesięcy temu

In Szulczek i trust.

pobierzyn
pobierzyn
2 miesięcy temu
Reply to  Posen

Szulczek is the solemn son of Szulc

Stat
Stat
2 miesięcy temu

W Poznaniu tylko Warta!

Jebać Amikę!

Saffron
Saffron
2 miesięcy temu

I bach Raków 3-0 hehe

I żeby było normalnie
I żeby było normalnie
2 miesięcy temu
Reply to  Saffron

BACH BACH KARABACH

Wooda
Wooda
2 miesięcy temu

Warta to sympatyczny klub! Pomimo, że z Poznania.

Łukasz
Łukasz
2 miesięcy temu

Tak z innej beczki. Kolejny trener i to młody, nie z karuzeli probierzowej, mówi, że przepis o młodzieżowcu był słaby, a obecne zmiany, chociaż trochę poprawiają sytuację. Jedynie szkoda, że wprowadzone tak późno.

pobierzyn
pobierzyn
2 miesięcy temu

Szulc to najpierw niech coś wygra jakiś puchar dla przykładu, a potem dyrdymały, kazania prawi morały

Criticball
Criticball(@criticball)
2 miesięcy temu

Bez obawy, Papszun to Wam zrobi, co najwyżej, kartkówkę z historii…

Raków - poznańska patologia 5-0
Raków - poznańska patologia 5-0
2 miesięcy temu

Raków dzisiaj rozpierdoli tą poznańską dupodajkę 5-0.
Zapłacą za nadstawienie dupy innej poznańskiej niebieskiej kurwie pod koniec sezonu.

Paweł0⁰00
Paweł0⁰00
2 miesięcy temu

Jakoś nie rozpierdolił, wręcz wcisnął farfocla 15 minut przed końcem. W pierwszej połowie nawet nie istnieli medaliki, nie dawali rady z wysokim pressingiem Warty.

Pamiętajmy też, że Szulczek klei kadrę ze składu węgla i papy, a odkąd pracuje, wykręcił bodajże 7 miejsce pod względem punktów. Z jednym jedynym napastnikiem, Zrelakiem- starym Słowakiem. Należy mu się za to szacunek.

I żeby było normalnie
I żeby było normalnie
2 miesięcy temu

Dobrze, żę nie kwantowej

lol
lol
2 miesięcy temu

Ale twoi kopacze byli chujowi z fizyki i gdyby nie to, że klasa sportowa to by byli ujebani już w 1 klasie xD

Jak tu pięknie
Jak tu pięknie
2 miesięcy temu

Szulczek, siadaj, pała.

Waldy
Waldy
2 miesięcy temu

Więcej takich polskich trenerów…