Jesteś jednym z trzech największych kozaków w Bundeslidze. Na swojej pozycji wymiatasz jako niezaprzeczalny numer jeden, masz status wschodzącej gwiazdy w każdym piłkarskim zakątku świata. Robisz takie liczby jako 21-latek, że pragnie cię pół Europy. Wybierasz powrót do domu, trafiasz do topowej drużyny w Anglii. Zapłacili za ciebie 85 mln euro, więc oczekiwania z miejsca są ogromne. Jest hype, presja i nadzieja kibiców na lepszą przyszłość klubu. Mijają jednak kolejne tygodnie, a ty zawodzisz. Gubisz się w akcji, zakopujesz w przeciętności. Nazywasz się Jadon Sancho. To synonim określenia „największy niewypał jesieni w Premier League”.

Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie. Trwają poszukiwania Jadona Sancho

Powiedzieć, że Sancho stracił na Wyspach swój blask, to jak nie powiedzieć nic. Gościa nie ma. Owszem, pojawia się na boisku, ale zamiast sylwetki jednego z najlepszych skrzydłowych w Europie, widzimy biegający cień, który nie ma nic wspólnego z kozakiem z Dortmundu. Kibice mogli już zapomnieć, jakie cuda młody Anglik potrafi wyczyniać na boisku. Hasał po murawie aż miło, robił wiatrak z obrońców, a do tego strzelał i asystował. Miał wszystko, żeby po wyjeździe poza granice Niemiec podbić inną ligę. Prędzej padało pytanie „jak mocno odpali”, ot, mniej było takich głosów, że nie sprosta poziomowi Premier League.

Rzeczywistość jest jednak zgoła inna i dotychczasowa przygoda w Manchesterze United negatywnie weryfikuje Jadona Sancho. Pytanie, czy to wyłącznie efekt twardego lądowania i trudności z aklimatyzacją, czy może problem leży gdzieś indziej.

500 PLN ZWROTU BEZ OBROTU – ODBIERZ BONUS NA START W FUKSIARZ.PL!

Dlaczego z Sancho jest tak źle?

Werner, Havertz, wcześniej Kagawa czy Mkhitarian – ci piłkarze, przechodząc z Bundesligi do Premier League, nie potrafili wejść na taki pułap, jakiego można było się spodziewać. Może nie byli aż takimi niewypałami jak na początku Sancho, który od lipca nie zaliczył nawet jednej asysty, ale to na pewno nie było „to coś”. Z drugiej strony Havertza czy Sancho w jakimś stopniu broni wiek, a poza tym nie jest powiedziane, że rok 2022 nie okaże się dla nich przełomowy. Niejeden zawodnik potrzebował więcej czasu, żeby przystosować się do intensywności najlepszej ligi na świecie. Tylko że… zegar tyka. Łatka ogromnego transferu do Manchesteru United ciąży, o czym swego czasu mógł przekonać się Paul Pogba.

No i teraz dochodzimy do diagnozy – co dzieje się z tym chłopakiem? Najprościej byłoby strzelić w nieobecnego już na Old Trafford Solskjaera. Pod opoką argumentu, że marnował potencjał ofensywnych zawodników, w tym oczywiście Sancho. To ma sens, o to mieli zresztą pretensje kibice „Czerwonych Diabłów”. Ale nie zapominajmy, że mowa o piłkarzu, który potrafi ponieść zespół występem indywidualnym. Zrobić różnicę, w pojedynkę stworzyć szansę bramkową dla siebie czy kolegów. Anglik pokazywał na niemieckich boiskach, że branie spraw w swoje ręce nie jest dla niego rzeczą obcą. Tak więc, o ile praca norweskiego szkoleniowca miała prawo blokować możliwości 21-latka, o tyle przesadą będzie zrzucanie całej winy na jedną osobę. Tutaj dużą rolę musi odgrywać problem mentalny.

Jak inaczej wytłumaczyć fakt, że Sancho na przestrzeni ponad 1000 minut w barwach nowego klubu strzelił tylko dwa gole? Jedna sztuka w Premier League, druga w Lidze Mistrzów. Gdy wgłębimy się w statystyki, wyjdzie na to, że jest naprawdę źle. Jak rzekłby „Kowal” – piaseczek. Nawet mowa ciała Anglika na murawie zdradza nam, że nie chodzi o zwyczajny spadek umiejętności.

Jadon Sancho w Premier League po pierwszej części sezonu (2021/2022):

  • Pięć strzałów (dwa celne),
  • Jedna setka wykorzystana, jedna zmarnowana,
  • Jedna setka wykreowana, średnio jedno kluczowe podanie na mecz,
  • Dwa błędy, który doprowadziły do straty gola,
  • Średnia 1,4 dryblingu na mecz (59% skutecznych),
  • Średnia 1,8 wygranych pojedynków na mecz (36%).

Jak na osiem występów od 1. minuty w lidze, mówimy o totalnej porażce. Nawet nie chodzi o to, że Sancho próbuje i mu nie wychodzi. Kiedy wchodzi na boisko, jest po prostu zagubiony. Rzadko podejmuje pojedynki, z których coś fajnego może wyniknąć. Snuje się po boisku bez celu, bez tej pewności siebie, którą brylował w Bundeslidze. Ciekawym punktem odniesienia będzie tutaj liczba strat, która, rzecz jasna, wiąże się z ryzykiem. Im masz ich więcej jako piłkarz ofensywny, zazwyczaj tym bardziej jesteś groźniejszy, ot, raczej nie grasz na alibi. W Niemczech Sancho tracił piłkę średnio na mecz prawie 20 razy. W Anglii nie dochodzi nawet do 10. Najbardziej zatrważa zatem liczba podejmowanych działań na boisku. W odniesieniu do poprzedniego sezonu to ogromny spadek w każdym aspekcie, nie mówiąc o kampanii 2019/2020, kiedy Sancho wykręcał kosmiczne liczby.

Jadon Sancho w Bundeslidze (sezon 2020/2021):

  • 8 bramek, 11 asyst, 14 stworzonych setek,
  • Trzy udane dryblingi na mecz (56% skuteczności),
  • Średnio trzy kluczowe podania na mecz,
  • Średnio 4,6 wygranych pojedynków (52%),
  • Średnio jeden strzał celny na mecz.

Sancho pójdzie drogą Depaya?

W takiej sytuacji Sancho jeszcze się nie znajdował. W Borussii Dortmund miał rolę pierwszoplanowej gwiazdy, zdobył sobie pełne zaufanie u trenerów i kibiców. Z tym statusem przyszedł do Manchesteru United, gdzie układ sił wygląda trochę inaczej. Jasne, oczekiwania były spore, Anglik miał być jednym z tych, którzy będą ciągnąć wózek. Ale w angielskiej ekipie gwiazdy biegają w każdej formacji. Zupełnie inne środowisko, inne zależności. Dlatego stosowne będzie pytanie, czy Sancho zdoła się odkręcić, czy może podzieli los Memphisa Depaya. Bo przecież do drugiego wariantu wcale nie jest tak daleko.

Inna sprawa, trudna do przepracowania, że potencjał Sancho najzwyczajniej w świecie może zabijać rywalizacja. Takowej w BVB wychowanek Watfordu nie miał, a wiemy doskonale, że na topowym poziomie istnieją piłkarze, dla których ten aspekt jest bardzo ważny. Jeszcze do niedawna borykał się z nim choćby Martin Odegaard, o którym mówiło się, że ucieka z Realu z obawy właśnie przed rywalizacją. Ale cóż, tak łatwo w Premier League nie ma. Na Wyspach o miejsce w pierwszym składzie walczy się każdego dnia i w pewnym momencie metka gigantycznego transferu schodzi na dalszy plan. Realia są brutalne. A gdy dodatkowo lądujesz na marginesie w reprezentacji, musisz czuć, że twoja kariera nie zmierza we właściwym kierunku. Przypomnijmy: Sancho zagrał tylko 97 minut na EURO 2021. Jakby tego było mało, do spółki z Bukayo Saką przestrzelił kluczowy rzut karny w finale turnieju po wejściu z ławki tylko na konkurs jedenastek. W drugiej połowie roku zebrał zatem tyle ciosów na psychice, że nie zdziwilibyśmy się, gdyby już nigdy w zespole „Czerwonych Diabłów” nie wrócił do najlepszej formy. Dołek już teraz może być zbyt głęboki.

CZYTAJ TAKŻE:

Fot. Newspix

Mistrzostwa Świata 2022
05.12.2022

Tanecznym krokiem Brazylia weszła do ćwierćfinału

Fenomenalni, spektakularni, fantastyczni. W 1/8 finału Brazylijczycy pozwolili wielu osobom na nowo zakochać się futbolu, który w ostatnich latach był przesycony komercjalizmem. Uosabiali wszystko to, co najpiękniejsze w tym sporcie: dryblingi, swobodę, luz z piłką i piękne bramki. Koreańczycy walczyli dzielnie do końca, dlatego nie tylko nie zakończyli meczu z dwucyfrówką, ale też strzelili pięknego gola honorowego.  Gdyby przeprowadzić ankietę, jakiej reprezentacji kibicuje się w Polsce po odpadnięciu naszej kadry, często padałoby […]
05.12.2022
Suche Info
05.12.2022

Piechniczek: – Lewandowski nie może zwalniać selekcjonerów

Wrze wokół kadry po mistrzostwach świata. Reprezentacja wróciła już do Polski, ale gorących tematów nie brakuje – dyskusje na temat oceny mundialowego wyniku kadry, kontrowersje wokół rządowych premii i doszukiwanie się szpilek wymierzonych w Czesława Michniewcza w słowach Roberta Lewandowskiego.  Robert Lewandowski po meczu z Francją nie owijał w bawełnę i wypalił na antenie TVP Sport, że gdy taktyka przyjęta przez reprezentację Polski jest zbyt zachowawcza, trudno jest mu czerpać radość z gry. Trzeba […]
05.12.2022
Suche Info
05.12.2022

Keane: – Taniec Brazylijczyków to brak szacunku dla rywali

Brazylijczycy awansowali do ćwierćfinału katarskich mistrzostw świata w iście tanecznym kroku. Po każdej z bramek odstawiali bowiem rytmiczne pląsy, zapraszając do nich nawet swojego trenera Tite. Nie wszystkim podobała się jednak taka postawa Canarinhos.  – Nigdy nie widziałem tak dużo tańca. Nie mogłem uwierzyć, że to się dzieje, jakbym oglądał program taneczny. Nie podoba mi się to. Ludzie mówią, że to ich kultura. Ale myślę, że to naprawdę brak szacunku dla rywala, po prostu, […]
05.12.2022
Mistrzostwa Świata 2022
05.12.2022

Stan Mundialu #16. Łączy nas kasa! Afera premiowa w polskiej piłce

Nie może być spokojnie w temacie reprezentacji. Mundial ledwo co się zakończył dla biało-czerwonych, a już mamy aferę z dzieleniem rządowej kasy. Między innymi o tym od 7:30 pogadają Mateusz Janiak, Jan Mazurek, Szymon Piórek i Maciej Karcz.  
05.12.2022
Suche Info
05.12.2022

Moriyasu: – Japonia się podniesie

Hajime Moriyasu podszedł do kibiców i wykonał charakterystyczny dziękczynny ukłon po porażce w rzutach karnych z Chorwacją. Dla 54-letniego Japończyka sukces odniesiony w fazie grupowej mundialu był osobiste odkupienie za wydarzenia z sprzed dwudziestu dziewięciu lat, które przeszły do historii jako Agonia w Dosze.  – Nie sądzę, żeby moi piłkarze przegrali z presją w serii rzutów karnych. Byli odważni. Walczyli 120 minut. Muszę pochwalić ich za wysiłek. Chcieliśmy wygrać, to jasne […]
05.12.2022
Suche Info
05.12.2022

Dziuba: – Nie mogę znieść Polaków

Rosja po barbarzyńskim ataku na Ukrainę całkowicie zasłużenie znalazła się na marginesie światowego futbolu i straciłam szansę na występ w barażach o udział w katarskim mundialu, na którym jednak raz po raz spotyka się z absurdalnymi głosami wsparcia. Ciepłe uczucia wobec Rosja deklarowali chociażby Serbowie, a Dejan Lovren potrafił powiedzieć, że „przykro mu, że jego rosyjscy przyjaciele nie są na mundialu”. Teraz ozwał się Artiom Dziuba.  Reprezentant Rosji został zapytany o to, z kim chciałby […]
05.12.2022
Mistrzostwa Świata 2022
05.12.2022

Tanecznym krokiem Brazylia weszła do ćwierćfinału

Fenomenalni, spektakularni, fantastyczni. W 1/8 finału Brazylijczycy pozwolili wielu osobom na nowo zakochać się futbolu, który w ostatnich latach był przesycony komercjalizmem. Uosabiali wszystko to, co najpiękniejsze w tym sporcie: dryblingi, swobodę, luz z piłką i piękne bramki. Koreańczycy walczyli dzielnie do końca, dlatego nie tylko nie zakończyli meczu z dwucyfrówką, ale też strzelili pięknego gola honorowego.  Gdyby przeprowadzić ankietę, jakiej reprezentacji kibicuje się w Polsce po odpadnięciu naszej kadry, często padałoby […]
05.12.2022
Mistrzostwa Świata 2022
05.12.2022

Stan Mundialu #16. Łączy nas kasa! Afera premiowa w polskiej piłce

Nie może być spokojnie w temacie reprezentacji. Mundial ledwo co się zakończył dla biało-czerwonych, a już mamy aferę z dzieleniem rządowej kasy. Między innymi o tym od 7:30 pogadają Mateusz Janiak, Jan Mazurek, Szymon Piórek i Maciej Karcz.  
05.12.2022
WeszłoTV
05.12.2022

Katarski Turysta #7. Co myślę o konferencjach Michniewicza?

Czesław Michniewicz, konferencje prasowe, szpilki wbijane w dziennikarzy, arogancja, lekceważenie statystyk. O tym jest kolejny vlog z Kataru, tym razem w innej formie – felietonowej, a nie reporterskiej. Q&A o mundialu i Katarze – zadawajcie pytania w komentarzach! 
05.12.2022
Mistrzostwa Świata 2022
05.12.2022

Livaković obronił Chorwację! Koniec pięknej japońskiej przygody

Wojciech Szczęsny może się czuć zagrożony już dzień po odpadnięciu reprezentacji Polski z mundialu w Katarze. Na horyzoncie pojawił się nowy kandydat do miana bramkarza turnieju – Dominik Livaković. Kolejny golkiper podtrzymał chorwacką tradycję wygrywania w fazie pucharowej wielkich turniejów po rzutach karnych, bezlitośnie zatrzymując strzały Japończyków. Japończyków, którzy w zasadzie niewiele zrobili, aby utrudnić mu to zadanie. Czy był to najnudniejszy z dotychczasowych meczów fazy pucharowej? Wszystko na to wskazuje. […]
05.12.2022
Mistrzostwa Świata 2022
05.12.2022

Lewandowski kontra selekcjonerzy – kolejny odcinek długiego serialu

Robert Lewandowski po meczu z Francją nie owijał w bawełnę i wypalił na antenie TVP Sport, że gdy taktyka przyjęta przez reprezentację Polski jest zbyt zachowawcza, trudno jest mu czerpać radość z gry. Trzeba te słowa interpretować jako szpileczkę wbitą selekcjonerowi Czesławowi Michniewiczowi. Tym bardziej że „Lewy” także w przeszłości kąsał trenerów naszej kadry. Przypomnijmy sobie te historie. Lewandowski i Smuda: miażdżąca krytyka W 2012 roku pozycja Roberta Lewandowskiego w światowym futbolu nie była […]
05.12.2022
Tenis
05.12.2022

LOTTO SuperLIGA. Przewodnik przed Final Four: CKT Grodzisk Mazowiecki

W fazie zasadniczej byli zdecydowanie najlepszym zespołem, ale przed Final Four wydaje się, że nie wystąpią w Zielonej Górze w roli głównego faworyta. Są jednak idealnym klubem dla tych, którzy chcą kibicować Polakom, bo w ich składzie na jedenaście osób tylko dwie grają pod inną flagą. Do sporego doświadczenia dokładają nieco młodości. I wierzą, że to im przypadnie wielki triumf, choć nie wiadomo jeszcze, czy ich lider wystąpi w decydujących spotkaniach. CKT Grodzisk Mazowiecki postara się o zwycięstwo […]
05.12.2022
Liczba komentarzy: 22
Subscribe
Powiadom o
guest

22 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
ambermozart
ambermozart
11 miesięcy temu

Angielskie szczochy… repka na turniejach niby 14 spotkan i polfinal mundialu i final euro a z powaznych rywali ograli tylko Niemców ktorzy maja swoje problemy…

Adam.
Adam.
11 miesięcy temu

Serio ktos sie podniecal statami ze słabej Bundeßligi? Lewy od lat sie boi odejsc bo wie ze może nie podołać w silniejszej lidze, w 2022 jak Haland do Realu odejdzie to bedzie ostateczna weryfikacja kopaniny niemieckiej.

pejsbuk
pejsbuk
11 miesięcy temu
Reply to  Adam.

Cymbale zziajany.
Bayern zalatwia z palcem w dupie najlepszy zespole w Anglii.

pavel
pavel
11 miesięcy temu
Reply to  pejsbuk

Jest ten jeden Bayern, który zdobył ostatnich 9 tytułów i pewnie 10 klepnie, ale cała reszta jest bardzo przeciętna. W Niemczech grasz jeden poważny mecz raz na dwa trzy miesiące, a w Anglii może taki trafić raz na dwa tygodnie. I to jest podstawowa różnica, nie siła najlepszej drużyny, ale siła ekip 2-12.

pelnykieliszek
pelnykieliszek
11 miesięcy temu
Reply to  pavel

Nie ma az takiej roznicy w jakosci jaka jest w budzetach miedzy tymi ligami, wiadomo ze ang jest lepsza (bo tam sie nie pierdola nawet jakby pedofil chcial sponsorowac klub to wezma kaske), ale borussia to tez nie jest wiejska druzynka. To ze typ stoi zamiast biegac nie ma nic wspolnego w jakiej lidze gra i przeciwko komu.

Kuba
Kuba
11 miesięcy temu
Reply to  pavel

No bzdura opowiadasz. Mi się przypomina jsk 2 sezony temu Bayern klepnął 2-7 drużynę z „angielskiego topu Tottenham” i 3-1, a wyglądał tak że mógł ograć kolejna drużynę z tego angielskiego topu nie za kolejne 2 tygodnie jak piszesz tylko już po piętnastu minutach przerwy

sousa
sousa
11 miesięcy temu
Reply to  Kuba

A ja pamiętam jak Liverpool ich sklepał, że nie wiedzieli gdzie są i przez 180 minut oddali dwa celne strzały. Tottenham nigdy nie był, nie jest i nigdy nie będzie czołowym angielskim klubem. Potrafi zaskoczyć od czasu do czasu lepszy zespół, ale zazwyczaj taki mecz przegrają, coś jak Dortmund, więc Twój przykład je st totalnie z dupy.

Guwnowgebie
Guwnowgebie
11 miesięcy temu
Reply to  pejsbuk

Lewus to slaby grajek siedzi w bajernie i macha lapami jak glupek wali prawie wszystko z pustaka a jak przyjdzie grac w pucharach to sra po gaciach az smierdzi to samo w kadrze potrafi strzelic tylko kelnerom litewskim h as ha ha.Cykor boi sie pojsc do ligi angielskiej lub hiszpanskuej bo wie ze guwno bedzie grac slabiak jeden ha ha ha.

F91-DudeLange
F91-DudeLange(@f91-dudelange)
11 miesięcy temu
Reply to  Adam.

Minusików dużo, bo w punkt fanów Bundesfarmy i Robercika. Kolejny mega-wydawałoby-się grajek z Niemiec znika w Anglii. Co tu więcej tłumaczyć?

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin
11 miesięcy temu
Reply to  F91-DudeLange

Bundesliga generalnie aż taka słaba nie jest ale też jest dużo prawdy w tym co piszesz. Robercik gra w samograju gdzie zdrowy Forbes, Pekhart czy inny Zwoliński wali z 15 sezonie na lajcie. Ale też Lewemu nie umniejszając 15 to nie np 30. Upór, karniaki, ładowanie do pustaka, cierpliwość- to też trzeba mieć

tata kazika
tata kazika
11 miesięcy temu

Przy okazji „najgorszych transferów PL” kilka osób was wyjaśniło gdy daliście na 1 miejscu Sancho. Widać nie czytacie komentarzy i dalej w to brniecie

F91-DudeLange
F91-DudeLange(@f91-dudelange)
11 miesięcy temu
Reply to  tata kazika

No bo ci z komentarzy wyjaśnili wszystko XD

zonk
zonk
11 miesięcy temu

Premier League nie jest może ligą najbardziej wysublimowaną – ba, jest fchuj prymitywna, gdyż przede wszystkim trzeba w niej ZAPIERDALAĆ … i to właśnie czyni ją najtrudniejszą i najlepszą do oglądania ligę w Europie… pański faworyt panie Warzocha, niejaki Meo Lessi, zesrałby się na rzadko w max 15min pierwszego meczu …. nieprzypadkowo Haaland sra pod siebie i „nie uważa PL za ligę odpowiednią dla siebie” … to jest liga dla kozaków i terminatorów, a nie wagin pospolitych…. Do PL trzeba dojrzeć ….

Fazi
Fazi
11 miesięcy temu
Reply to  zonk

Do tej pory to raczej kluby z Premier League srały ze strachu przed meczami z drużynami Messiego – zresztą słusznie patrząc na statystyki jakie ten karzeł wykręcał w meczach przeciwko najlepszym drużynom w tej lidze terminatorów

zonk
zonk
11 miesięcy temu
Reply to  Kamil Warzocha

Naprawdę muszę tłumaczyć ku*wa takie oczywistości jak granie w PL NA CO DZIEŃ, a nie tylko od wielkiego święta, na „wyższych” etapach LM, z reguły na wiosnę, kiedy drużyny PL są na ostatnich etapach walki o mistrzostwo etc…??? Gówno nie statystyki by człapiący miał, gdyby z takim Newcastle, Watford etc. grał co ligową kolejkę… nigdy tego niestety nie sprawdzimy, bo nikt nie wziął i nie weźmie do PL ananasa, który zupełnie nie potrafi bronić, a intensywność jego grania, w szczytowym momencie kariery, wynosiła circa 8 minut w trakcie meczu 🙂

Rozumiesz pan, panie Warzocha? Jaśniej nie potrafię napisać 🙂

Widły trójki
Widły trójki
11 miesięcy temu

Bardzo fajny artykuł, wreszcie coś konkretnego, temat prześwietlony z każdej strony. Łatwiej tera będzie ManU obstawiać, dzięki redaktorze! 😉

Robi
Robi
11 miesięcy temu

„Pytanie, czy to wyłącznie efekt twardego lądowania i trudności z aklimatyzacją, czy może problem leży gdzieś indziej.”

Jak Anglik może mieć problem aklimatyzacją w Anglii ?

pelnykieliszek
pelnykieliszek
11 miesięcy temu
Reply to  Robi

Widze ze nie ogarniasz, z checia pomoge. Nie chodzi o kraj, a klub.

Nabi
Nabi
11 miesięcy temu

Teraz już chyba wiecie dlaczego Haaland nie chce do Premier League. Po prostu widzi jak ta liga wyjaśniła jego funfla i zwyczajnie się boi, że zostanie identycznie wyjaśniony.

John
John
11 miesięcy temu

A jak 2 bramki strzelił to czytałem,że nadchodzi jego czas.

murzyn
murzyn
11 miesięcy temu

Bruno i Rashford zaliczają kosmiczny zjazd, Fred i McTominay to środek pomocy na 15ste miejsce w tabeli, Maguire i Wan Bissaka bez formy, Shaw z kontuzją, do tego duża rywalizacja na skrzydłach tak jak napisaliście, i było jasne że Sancho nie będzie grać 100% czasu chociażby z powodu istnienia Rashforda i Greenwooda. United grając z zespołami z dołu tabeli męczy bułę, bo nie ma teraz ŻADNYCH piłkarzy do budowania gry kombinacyjnej + trzymania środka pola, a grając z mocnymi drużynami są zmuszani do gry z kontry. Przyglądałem się ostatnio jak gra United przy wyniku 1-1. Pomiędzy Ronaldo i skrzydłowymi a Bruno i McTominayem w środku cały czas było pięciu-sześciu graczy, to było wieczne szukanie długich piłek w pole karne, tam kombinacji żadnych nie było ani przestrzeni do dryblingu. To, że Sancho nie ma liczb i nie podejmuje ryzyka nie jest jego winą. Gra Sancho nie jest w United nawet top5 największych problemów w tym momencie, on wcale źle sobie nie radzi