Remisovia vs Remisowiak Radom? Ekstraklasa oszukała przeznaczenie

redakcja

Autor:redakcja

29 października 2021, 20:54 • 3 min czytania

Reklama
Remisovia vs Remisowiak Radom? Ekstraklasa oszukała przeznaczenie

Najczęściej remisująca drużyna w lidze przyjechała dziś na mecz do ekipy, która zajmowała w tej klasyfikacji drugie miejsce (do spółki z trzema innymi zespołami). Wydawać by się mogło, że finał tego wydarzenia jest oczywisty. I do 97. minuty nawet wszystko się zgadzało, ale wtedy Cracovia uznała, że seria ośmiu ligowych meczów z rzędu bez porażki jej wystarczy i pozwoliła Radomiakowi przywieźć pierwszy komplet punktów z delegacji. 

Cracovia – Radomiak Radom. Artur Bogusz bohaterem

Brawo, ekstraklasowy order uśmiechu należy się jak psu buda. Tym bardziej, że Radomiak był dzisiaj zespołem lepszym i bardziej na to zwycięstwo zasłużył. Bo brakowało ekipie Dariusza Banasika przede wszystkim skuteczności. I w tym też jest pewna przewrotność, że gola na wagę trzech punktów nie strzelił żaden z wyróżniających się graczy beniaminka, a Artur Bogusz, który w ostatniej akcji odnalazł się w polu karnym i głową wykończył centrę Radeckiego.

Artur Bogusz, który:

  • pojawił się na boisku po raz pierwszy w tym sezonie ligowym,
  • w 82. minucie zastąpił Luis Machado na skrzydle, by zabezpieczyć ten sektor boiska, bo przecież jest obrońcą,
  • strzelił swojego pierwszego gola w Ekstraklasie,
  • strzelił swojego pierwszego gola dla Radomiaka,
  • strzelił pierwszego gola od września 2019,
  • w ŁKS-ie w sezonie 19/20 był jednym z najgorszych piłkarzy w lidze i nie spodziewaliśmy, że wróci na ten poziom.

Dziś chłop ma swoją wielką chwilę, no i fajnie. Odwalił robotę za Mauridesa, Machado, Kaputa, Radeckiego, bo każdy z tych piłkarzy powinien wpisać się na listę strzelców przed nim. Również za Angielskiego, ale ten przynajmniej potrafił w pierwszej części gry zamienić na gola rzut karny. No ale taka liczba dogodnych sytuacji ze strony beniaminka, który wcześniej na wyjazdach strzelił ledwie pięć goli w sześciu meczach, bardzo źle świadczy o defensywie Pasów. Głupi był karny, gdy Sadiković zakręcił się i machnął szpytą, jakby chciał występować w balecie, ale jeszcze mocniej zwróciła naszą uwagę sytuacja, w której Kaput przebiegł z piłką kilkadziesiąt metrów i zmarnował świetną okazję, nie trafiając w bramkę.

Reklama

Miał tyle swobody, że można było się zastanawiać, czy nie gra z dzieciakami w parku. Michał Kaput! Nic do niego nie mamy, notuje dużo odbiorów, haruje, ale skoro on tak błysnął, to o defensywie Pasów świadczy to bardzo źle.

Przegrana Cracovii w samej końcówce dziwić może o tyle, że do tej pory to właśnie zespół Probierza mogliśmy chwalić za granie do ostatniego gwizdka. Dzisiaj znów udało się dopaść rywala w drugiej połowie i to dzięki zmiennikom (w 71. minucie Piszczek trafił po wrzutce z rogu Loshaja), po chwili Pasy były bliskie drugiego gola, ale ostatnie słowo tym razem należało do rywali.

Po szamotaninie przy linii, długim wyrzucie piłki z autu i wrzutce. No fajnie nam się zaczęła ta kolejka. Fajnie.

Reklama

Fot. newspix.pl

Czytaj także:

Najnowsze

Ekstraklasa

Legia planuje mecz gwiazd na 110-lecie klubu. „Też dostałem informację”

Wojciech Piela
8
Legia planuje mecz gwiazd na 110-lecie klubu. „Też dostałem informację”
Ekstraklasa

Czy od Jagiellonii odwróciło się szczęście? To chyba coś więcej…

Szymon Janczyk
40
Czy od Jagiellonii odwróciło się szczęście? To chyba coś więcej…

Ekstraklasa

Ekstraklasa

Legia planuje mecz gwiazd na 110-lecie klubu. „Też dostałem informację”

Wojciech Piela
8
Legia planuje mecz gwiazd na 110-lecie klubu. „Też dostałem informację”
Ekstraklasa

Czy od Jagiellonii odwróciło się szczęście? To chyba coś więcej…

Szymon Janczyk
40
Czy od Jagiellonii odwróciło się szczęście? To chyba coś więcej…