post

Opublikowane 30.07.2021 10:42 przez

Piotr Stolarczyk

– Przeżyłem trochę tych wzlotów i upadków. Wszystko wzmacnia. Trzeba pamiętać, że w życiu nie zawsze jest płynnie, ładnie i kolorowo. Po części z wiekiem nabrałem pewnego dystansu – także przez te wszystkie sprawy, które się wydarzyły w moim życiu. Doświadczenia nauczyły mnie pewnych rzeczy, ukształtowały – mówi Maciej Gostomski, kapitan Górnika Łęczna. Bramkarz zespołu z Lubelszczyzny przyznał też, że jego szczere wypowiedzi nie zawsze były potrzebne, a obecnie stara się być dyplomatyczny. Dlaczego pobyt w Norwegii uważa za udany, mimo że był rezerwowym? Co czuł, gdy postanowił wrócić do Polski i zostać zawodnikiem drugoligowej Bytovii Bytów? Czy Górnik Łęczna rzeczywiście nie jest w stanie przekonać piłkarzy do przyjścia? Co spowodowało, że nabrał dystansu do futbolu? Zapraszamy!

Jesteś bardziej oszczędny w słowach niż dawniej? Czy w dalszym ciągu nie gryziesz w język?

Chodzi o to, że jestem szczery i bezpośredni. Po prostu, gdy widzę coś lub czuję i uważam, że tak jest, to nie chowam tego głęboko w sobie, tylko mówię otwarcie. Nie kryję się z tym. Wcześniej może rzeczywiście wypowiadałem za dużo  zbędnych słów. Czasami trzeba było dać sobie na wstrzymanie. Teraz na pewno wyciągnąłem z wnioski z pewnych lekcji. Nie wszystko, co mówiłem, co robiłem, było mądre. Tak więc jest we mnie dużo większa pokora i refleksja. Potrafię już wysłuchać, przeczekać i zrozumieć drugą stronę.

Myślisz, że to zwyczajnie z wiekiem ci przyszło? A może wynika to z poniesionych konsekwencji? Kilka razy znalazłeś się na zakręcie – jeśli chodzi o przygodę z piłką.

Przeżyłem trochę tych wzlotów i upadków. Wszystko wzmacnia. Trzeba pamiętać, że w życiu nie zawsze jest płynnie, ładnie i kolorowo. Najważniejsze to dwa razy nie popełniać tych samych błędów. To, co złe, należy eliminować. To, co dobre – powielać. Po części z wiekiem nabrałem pewnego dystansu – także przez te wszystkie sprawy, które się wydarzyły w moim życiu. Doświadczenia nauczyły mnie pewnych rzeczy, ukształtowały. Czuję się bardziej pewny w sytuacjach kryzysowych. Mam nadzieję, że jeszcze dużo przede mną.

Życie piłkarskie jest jeszcze w stanie ciebie zaskoczyć? Twój powrót do Ekstraklasy wiódł m.in. przez ligę norweską, drugoligową Bytovię Bytów. Generalnie twoja przygoda z piłką to istna sinusoida.

Moja futbolowa droga zdecydowanie nie była usłana różami. Różne były sytuacje. Ale to już przepracowałem, przerobiłem. Nie wracam do negatywnych chwil. Z nikim nie mam zgrzytów i sporów. Uważam, że tak musiało być. Przyznam szczerze, że dobrze wykorzystałem pobyt w Norwegii. Mimo iż nie grałem, bardzo fajnie się tam czułem. Poprawiłem wiele niuansów treningowych, a także przygotowanie mentalne. Może trudno to niektórym zrozumieć, że ktoś, kto wyjechał za granicę i siedział na ławce, dobrze wspomina ten okres. Jasne, chciałem wtedy więcej grać. Jednak naprawdę uważam go za względnie udany.

Górnik Łęczna wygra na wyjeździe z Zagłębiem Lubin? Kurs 4.10 na Fuksiarz.pl

Udany? Mimo wszystko po powrocie do Polski musiałeś zrobić duży krok w tył.

Zawsze staram się maksymalnie wykorzystać każdą sytuację. A jeśli chodzi o moje powroty – nikomu nie chcę nic udowadniać. Zimą 2020 przyszedłem do drugoligowej Bytovii, bo trudno było mi w tym okresie znaleźć klub po pobycie w Norwegii. Moim zdaniem to była trafna decyzja – miałem bardzo dobre pół roku. W momencie, gdy przychodziłem do Bytowa, od razu powiedziałem, że planuję potem iść wyżej, wrócić do Ekstraklasy. Z tym że to były tylko słowa, a resztę należało wykonać na boisku. Po dobrej rundzie podpisałem umowę z Górnikiem Łęczna i również zakomunikowałem, że pragnę dostać się do wyższej ligi. Starałem się pokazywać z najlepszej strony na boisku i poza nim. No i tak oto znów jestem w Ekstraklasie. Teraz trzeba wyznaczyć sobie kolejne cele.

Krążyły ci myśli w głowie w stylu: co poszło nie tak, że wylądowałem w 2. lidze? Trudno było schować głębiej dumę i ambicję?

Nie, to był mój świadomy wybór. Nie odbyło się to na zasadzie: ląduje w Bytovii, bo kompletnie nie mam gdzie iść. Również nie myślałem w kategorii, że przychodzi do klubu gwiazda, były mistrz Polski. Z ogromną pokorą bardzo ciężko trenowałem, dzięki czemu doszedłem do naprawdę dobrej dyspozycji. Mimo że sytuacja finansowa klubu, delikatnie rzecz ujmując, nie była kolorowa. Nie miałem z tym problemu, że niegdyś występowałem wyżej, a wówczas znalazłem się niżej. Nie analizowałem tego szczególnie mocno. Generalnie sport traktuję jako pasję, hobby, ale nie jest w życiu najważniejszy. Nie przejmuję się aż tak mocno piłką nożną. Znaczy: to jest moja praca, staram się wykonywać ją jak najlepiej, być profesjonalistą, ale nie zadręczam się po nieudanych występach, nie kminię nad tym godzinami. Podchodzę do tego na sporym luzie, co nie zmienia faktu, że swoje obowiązki wykonuję rzetelnie.

W przeszłości wspomniałeś, że podczas gry w Bałtyku Gdynia, pomagałeś rodzicom w pracy na gospodarstwie, a piłka nożna nie była jedynym źródłem utrzymania. W dalszym ciągu futbol to dla ciebie element życia, a nie jedyny sposób na życie?

Zawsze lubiłem pomagać rodzicom. Lubię naturę. Nawet teraz, jak mam czas i przyjeżdżam do domu, to staram się ich nieco odciążyć. Mamy też wspólne biznesy rodzinne. Źle się z tym czuję, gdy siedzę bezczynnie. Musiałem sobie nieco dorobić. Też mi to pomogło w pewnym stopniu, bo to był ten moment – co wielokrotnie podkreślałem w wywiadach – że przestałem na siłę coś udowadniać sobie i innym. Odpuściłem tę swoją napinkę po Legii, wyluzowałem. Poszedłem do tego wszystkiego z większym dystansem. I do tamtego momentu – mówią żargonem piłkarskim – zaczęło żreć. To udowadnianie komuś, bo klub, bo rodzice, czasami nie jest dobre. Niektórzy mogą się z tym dusić, tak jak ja się dusiłem.

Nie tylko w sporcie zdrowe podejście jest wartością dodaną. W każdej innej pracy odpowiedni balans również pomaga.

Zgadzam się. Ze swojej perspektywy powiem, że byłem ogromnym talentem. Zaliczyłem wszystkie roczniki młodzieżowej kadry Polski. Określano mnie wyczekiwanym następcą Łukasza Fabiańskiego w Legii. Presja u chłopaka, który nie miał do końca dobrze poukładane w głowie, cały czas blokowała.

To był długi proces pozytywnych zmian w twoim myśleniu?

Wymagało to odpowiedniej ilości czasu, ale też pracy nad sobą. Moja psychika różnie reagowała na pewne wydarzenia. Każdy jest inny. Mam wielu znajomych, którzy grają wysoko, nawet w kadrze Polski, i oni potrafili sobie szybko poradzić z presją. Gładko przeszli do wielkiej piłki. A niektórzy musieli być cierpliwi, odbudować się. Każdy sam musi sobie znaleźć odpowiednią drogę.

W wypowiedziach medialnych sprawiasz wrażenie bardzo pewnego siebie człowieka. Czasem aż nadmiernie, co może być odebrane jako aroganckie zachowanie. To element gry, swoista maska?

Nie uważam, że to jest przesadna i nadmierna pewność siebie. I też nikogo nie udaję. Po prostu zbytnio nie przejmuję się pierdołami. Owszem, piłka nożna jest dla mnie ważna, ale nie najważniejsza. Przez to wytworzyła się u mnie ta pewność siebie. Obojętnie, co się wydarzy i tak będzie dobrze. Wiadomo, że dobra forma, trening, awanse pomagają w tym, utwierdzają w przekonaniu, że wszystko zmierza w dobrym kierunku. Dają więcej radości. Tak naprawdę wiele czynników się na to składa. Aktualnie czuję się szczęśliwy i spełniony, w pewnym stopniu mądrzejszy.

Łatwo jest przypiąć drugiemu człowiekowi łatkę. Tobie za szybko przyprawiono gębę?

Cóż, w młodzieńczych latach robiło się dużo głupich rzeczy. Zupełnie niepotrzebnie. Szczerze? Dla mnie nie ma to żadnego znaczenia – mogę mieć łatki, doklejone gęby. Łatki zawsze można odpiąć. Liczy się to, jakim jestem teraz człowiekiem, co robię, co myślę.  Najważniejsze, czy ktoś wyciągnął wnioski ze swoich błędów. Znam mnóstwo osób, które w przeszłości zrobiły kilka głupot, a dziś są poukładane, grają w piłkę na dobrym poziomie, albo znakomicie wykonują inny zawód. Lekcja życia nie poszła na marne. Darzę ich ogromnym szacunkiem.

W przypadku piłkarzy największe znaczenie ma postawa meczowa. Jeśli są w dobrej formie, to ekscesy pozaboiskowe schodzą na dalszy plan.

Nie lubię oceniać kogoś tylko na podstawie tego, że raz go zobaczyłem lub coś tam usłyszałem na jego temat. Aby wyrobić sobie jakąś opinię, nie można patrzeć powierzchownie. Najpierw trzeba kogoś dokładnie poznać, bo pierwsze wrażenie potrafi zmylić. U nas w Polsce zbyt pochopnie wydajemy wyroki. W Norwegii ludzie mają zupełnie inne podejście.

Może dlatego, że zainteresowanie piłką nożna jest mniejsze. U nas jednak kibice interesują się życiem piłkarzy.

Wiesz co? To nie chodzi już nawet o futbol. Mam na myśli życiowe sprawy, relacje międzyludzkie. Podejście jest zdrowsze. W przypadku wszelkich ocen i opinii dostaje się tam więcej czasu, panuje dużo większy dystans w stosunku do różnych plotek. W Polsce zazwyczaj coś jest czarne albo białe. Musisz się określić za tym, albo tamtym.

Po tych wszystkich perypetiach z Koroną Kielce, banicji w zespole juniorów, następnie średnio udanym pobycie w Cracovii, wyjazd do Norwegii był zapewne oczyszczający. Zresetowałeś głowę?

Do juniorów wysłał mnie prezes Zając. Od samego początku mówiłem, że ten człowiek nie może być w piłce. To są ludzie tego typu, którzy psują ciężką pracę innych. Korona dopiero teraz powolutku zaczyna wychodzić z tego kryzysu. Wracając do tamtej sytuacji, to wówczas podpisałem kontrakt z Cracovią. I mogłem to zrobić. Z innym prezesem pewnie dogadałbym się i przeszedł szybciej do nowego klubu. Albo sprzedaliby mnie, albo po prostu zostałbym w pierwszej drużynie Korony. A tutaj „za karę” następnego dnia zostałem wysłany do rezerw. To nie tak, że coś wymyślałem, zrobiłem coś złego, niemądrego. Tylko niektórzy też podejmowali dziwne decyzje.

To była wyłącznie decyzja prezesa Zająca?

Trener Gino Lettieri nie był zadowolony z tej sytuacji. Ale jako były piłkarz, szkoleniowiec rozumiał mnie. Uważał, że to normalne sprawa, iż zawodnik wcześniej podpisał umowę z nowym klubem. Nie było między mną a trenerem żadnego problemu. Na koniec wróciłem do treningów i do pierwszego składu.

O Gino Lettierim krążyły różne opinie. Miałeś z nim dobre relacje?

Czułem się bardzo dobrze pod jego pieczą. Nie wiem, czemu pojawiło się na jego temat tak dużo negatywnych głosów. Oczywiście na początku wprowadził swoje zasady. Miał do tego prawo. Mieliśmy też dużo cięższe treningi, ale gdy weszliśmy na pewien pułap, złapaliśmy świetną serię, to okazało się, że jest super gościem. Prywatnie to bardzo sympatyczny facet. Najpierw trzeba poznać go, popracować z nim przez pewien okres, a dopiero potem wydawać osądy. Przynajmniej tak mi się wydaje. Jeśli ktoś nie zna Gino Lettierego i usłyszy kilka słów o nim lub jego wypowiedzi i od razu ma gotowy werdykt, to nie jest w porządku zachowanie. W każdym razie nic do niego nie miałem. Na pożegnanie podziękowaliśmy sobie, podaliśmy rękę.

Fuksiarz zwraca nawet do 500 zł. Prawdziwy cashback na start bez obrotu już czeka

Gdy ostatni raz rozmawiałeś z nami, przyznałeś, że nie masz skrupułów, jak coś cię boli lub nie podoba ci się w funkcjonowaniu drużyny. W sensie: idziesz i – rzecz jasna kulturalnie – mówisz szkoleniowcom, co ci leży na wątrobie. Obecnie jesteś kapitanem Górnika, więc dużo nie zmieniło się w tej kwestii?

Zawsze staram się pytać zespół, jakie są odczucia chłopaków, czego potrzeba im w danym momencie. Wiadomo, że są to sprawy stricte szatniowe, załatwiamy to w wewnętrznym gronie, w hermetycznej atmosferze. Bo tak to trzeba zrobić. Są sprawy, które dotyczą ściśle nas, piłkarzy, a są też sprawy, które musimy załatwić z trenerem, z prezesem. To nie są łatwe rozmowy, należy ostrożnie podchodzić do tematu. Grunt, to wcześniej przemyśleć, co się robi. Nie ukrywam, że mam dobry kontakt ze sztabem szkoleniowym, z pierwszym trenerem, z prezesem. Z szatnią wydaje mi się, że również jest w porządku. Jestem bezpośredni. Dlatego też lubię, gdy ktoś jest wobec mnie szczery.

Z dyrektorem sportowym Veljko Niktoviciem, masz pewnie dobry kontakt? On też nie unika szczerości. A może trafiła kosa na kamień?

Jasne, że potrafimy się dogadać. Często mamy odmienne zdanie, ale wzajemnie szanujemy nasze prawo do odmiennych opinii i poglądów na dany temat. Bardzo cenię osoby konkretne i bezpośrednie. W szatni panuje dobra atmosfera. Każdy czuje się odpowiedzialny za tę drużynę. Być może ktoś jeszcze do nas dojdzie. Klub dopiero powrócił do Ekstraklasy, do tych standardów ekstraklasowych. Tak więc, my, jako drużyna, jako szatnia też staramy się za tym nadążyć.

Są zawodnicy na rynku polskim, którzy nie mają klubu – ja bym ich chętnie widział w Górniku Łęczna. Ale musimy stanąć w kolejce. Z numerem siedemnaście albo osiemnaście. Może ktoś tam ich poodrzuca, to wtedy zdecydują się na Górnik Łęczna. Może to śmieszne, ale z drugiej strony trochę smutnawe. Kurczę, chciałbym takiego Waleriana Gwilię u nas. Widziałbym go. Ale my nie jesteśmy w stanie niczym go zachęcić do gry u nas – to fragment wywiadu, którego udzielił nam ostatnio Veljko Nikitović. Zgadzasz się z jego twierdzeniem?

Uważam inaczej niż nasz dyrektor sportowy. Przecież przyszedł do nas Janek Gol czy Bartosz Rymaniak. Zespół zasilili też młodzi zawodnicy. Nie powiedziałbym, że jest tak, jak przedstawił to Veljko Nikitović. Z drugiej strony – też nie wiem, jak to końca wygląda w przypadku skautingu i pionu odpowiedzialnego za transfery. Na ten temat trudno mi się wypowiadać. Niemniej nie sądzę, że Górnik należy do mało atrakcyjnych miejsc pracy.

Ambicja Vlejko Nikitovica dała o sobie znać?

To oczywiste, że celuje w jak najlepszych jakościowo piłkarzy czy ludzi, którzy mają cenne doświadczenie. Owszem, wiele aspektów wpływa na to, dlaczego ktoś nie przyjdzie do Łęcznej – finansowe, wizja trenera, miejsca. Dodajmy do tego rywalizację, odpowiednią pozycję. To nie jest wyłącznie tak, że gdy ktoś przegląda oferty i widzi nazwę Górnik Łęczna, to myśli sobie: aaa, to nie, zostawiam na sam koniec. Są piłkarze, którzy idealnie pasują do naszej drużyny, jeśli chodzi klimat. Wyrażają zadowolenie i są tutaj szczęśliwi. Moim zdaniem mamy dobrą pakę. Wzmocniliśmy się na pozycjach, które wymagały tego. Mieliśmy też mało czasu na przygotowania. Raptem półtora tygodnia urlopu po barażach i już trzeba było szykować się kadrę, dogadywać zawodników. Ja też jeszcze nie miałem przedłużonej umowy. Nagle trzeba było montować zespół na Ekstraklasę, a do tego jeszcze wzmożone treningi. Nie należało to do łatwych zadań. Możliwe, że ktoś jeszcze do nas dojdzie na zasadzie transferu last minute. Być może skrzydłowy lub młodzieżowiec. To już zostawiamy osobom odpowiedzialnym za budowę kadry. A my potrzebujemy jeszcze czasu, by pod względem fizycznym dojść do optymalnej dyspozycji.

Sporo zawodników, również ty, odbudowało się w Górniku. To jest mocna karta przetargowa.

To też jest zasługa trenera, który ufa zawodnikom. Piłkarze dostają kredyt zaufania, a to pomaga. Jeżeli zawodnik zbuduje sobie pozycję, nabiera pewności. Tyle że cały czas trzeba intensywnie pracować na treningach, starać się. My akurat potrafimy to wykorzystać, odwdzięczyć się za szansę.

Celem Górnika na ten sezon jest spokojne utrzymanie? Czy wyznajecie typową zasadę: skupiamy się na każdym kolejnym meczu?

Nie ma co ukrywać – tak jak powiedziałeś, celem numer jeden jest utrzymanie. W tym sezonie spadają trzy drużyny i nie będziemy się wygłupiać z deklaracjami. Jesteśmy drużyną złożoną z wielu młodych chłopaków, z debiutantów, sporo zawodników nie ma doświadczenia ekstraklasowego, więc bez sensu wygłaszać hasła, że chcemy walczyć o mistrzostwo.  Podkreślę: utrzymanie to cel główny. Ale założyliśmy też sobie bardziej ambitne zamierzenia. Możemy powalczyć o środek tabeli. Jednak priorytetem jest zbudować solidną drużynę, trwały fundament na przyszłość. A to, że każdy kolejny mecz jest najważniejszy, to złota zasada, jak najbardziej prawdziwa. Przychodzisz na trening w poniedziałek i już przygotowujesz się pod kątem sobotniego spotkania. W niedzielę odpoczynek, a na następny dzień głowę zajmuje mecz wyjazdowy. I tak w kółko, przez wiele tygodni, miesięcy.

Miałeś chwilę zwątpienia, tzw. zmęczenie materiału, że chciałeś zerwać z takim rytmem życia?

Ostatnio nie mam takich myśli. Piłka nożna to moja pasja, hobby i praca. Mogę połączyć to wszystko i lubię to robić. Może wcześniej dopadały mnie kryzysy, kiedy mi nie szło, albo za bardzo chciałem. Aktualnie wyznaczyłem sobie pewne cele i trenuję, by je zrealizować. Futbol sprawia mi ogromną frajdę. Poprzedni sezon był dla nas straszne długi, mnóstwo meczów, krótkie przygotowania, a mimo to nie brakowało mi zapału do pracy.

W dodatku runda wiosenna nie była dobra w waszym wykonaniu. Finalnie osiągnęliście sukces, lecz okupiony dużą dawką nerwów i stresu.

Zgadzam się. No tak, w rundzie rewanżowej nie prezentowaliśmy się rewelacyjnie. Nie mogliśmy wygrać aż dziewięciu meczów z rzędu. Tak czasami jest. Przychodzą różne kryzysy. Niby trenujesz tak samo, niby pracujesz na takim samym albo i większym zaangażowaniu, a nie możesz czegoś zmienić. To też nierzadko kwestia szczęścia, decyzji. Ostatecznie zajęliśmy szóste miejsce premiowane grą w barażach. Tylko że przed barażami znów złapaliśmy pewność siebie. Wygraliśmy dwie ostatnie kolejki sezonu zasadniczego. Przed półfinałem z Tychami czuliśmy, że jesteśmy tym Górnikiem z jesieni. Uważam, że to spotkanie zasłużenie wygraliśmy, mimo że dopiero po rzutach karnych. Z kolei, gdy pojechaliśmy na ŁKS, to zewsząd słychać było, że łodzianie są już jedną nogą w Ekstraklasie. Stanowiło to dla nas paliwo motywacyjne. Chcieliśmy utrzeć wszystkim nosa i pokazać, że do Łodzi przyjeżdża Łęczna i też potrafi grać w piłkę.

W barażach dorzuciłeś dużą cegiełkę do awansu. Forma przyszła w odpowiednim momencie, czy to efekt tej podwójnej motywacji?

W każdym meczu staram się wykonywać dobrze swoją robotę. Nie zawsze to wychodzi, nie zawsze sprzyja szczęście. Nieraz po prostu nie da rady wybronić strzału. Różnie z tym bywa. ŁKS miał może przewagę. I co z tego? My, tak jakby byliśmy bardziej skuteczni. Taki mamy styl. Wygrywa ten, kto strzeli jedną bramkę więcej. I tyle.

Gdybyście nie awansowali, szukałbyś innego klubu w Ekstraklasie?

Jestem szczęśliwy w tym klubie. Mieszkam w Lublinie i podoba mi się życie w tym mieście. W przypadku braku awansu na poważnie myślałem, żeby tutaj zostać.

Był taki moment, w którym pomyślałeś sobie, że baraże uciekną wam sprzed nosa?

Tylko raz. W momencie, gdy nie wygraliśmy meczu – już nie pamiętam z kim – a Miedź Legnica i Odra Opole zgarnęły komplet punktów i zbliżyły się do nas na niebezpieczną odległość. Z tym że po zwycięstwie w Sosnowcu, kiedy to odskoczyliśmy na bodajże cztery punkty, widziałem w drużynie dużą pewność siebie i byłem przekonany, że następne spotkanie z Sandecją pójdzie po naszej myśli, że utrzymamy pozycję barażową.

Jaki okres był dla ciebie bardziej stresujący? Finisz mistrzowskiego sezonu 2014/15 w Lechu Poznań czy miniona runda wiosenna?

Wydaje mi się, że pod względem psychicznym bardziej w kość dał mi okres, gdy z Kolejorzem wygraliśmy mistrzostwo Polski. To był bardzo trudny sezon, do ostatniego gwizdka ogromna dawka emocji. Również dużo większa presja ze strony kibiców i wszystkich dookoła. W Poznaniu sukces był niesamowicie wyczekiwany. Bardzo intensywny czas. W Łęcznej nie było ze strony fanów czy prezesa jakiegoś dużego ciśnienia na awans. Wiedzieliśmy, że możemy to zrobić. Drużyna – w sensie szatnia – miała swoje cele. Może nie nałożyliśmy na siebie presji, ale mieliśmy świadomość, o co walczymy, że stać nas na to.

Żeby było jasne – nie chcę zrobić z ciebie piłkarskiego emeryta. Ale myślałeś już o tym, co będziesz robił, gdy organizm powie stop, albo stracisz motywację?

Mam kilka pomysłów. Już prowadzę pewne biznesy, mam restaurację. Swego czasu zainwestowałem wszystkie moje oszczędności. Jeszcze nie skupiam się na „życiu po życiu”, lecz wiem, że na pewno chcę być trenerem. Wcześniej, od czasu do czasu, w różnych klubach miałem zajęcia w grupach młodzieżowych. Sprawia mi to frajdę. Myślę, że podążę tą drogą.

Rozmawiał Piotr Stolarczyk

Fot. Newspix

 

Fuksiarz.pl - Zakłady bukmacherskie
17.09.2021

Obstawiaj Premier League w Fuksiarz.pl i zgarnij freebet!

Siemanko premierligowe świry. Przed nami piąta kolejka ligi angielskiej, więc siadamy w fotelach i wiadomo co dalej. A skoro już ligowa piłka na Wyspach Brytyjskich wraca do gry, warto rzucić okiem na promocję Fuksiarz.pl. Ten legalny polski bukmacher w najbliższy weekend rozdaje freebety za obstawianie meczów Premier League. Sprawa jest prosta – Fuksiarz.pl – da […]
17.09.2021
Uncategorized
20.08.2021

Taśma miesiąca – trzynaście zdarzeń i 2,5 tysiąca w kieszeni

Dzisiaj w „Weszło Fuksem” polecamy wam spektakularne tasiemki. Trafić pięć zdarzeń na kuponie – cóż, to już jest satysfakcja. O jakichś mocnych treblach nawet nie mówimy, bo to klasyka weekendu. Ale trafić TRZYNAŚCIE (!) zdarzeń na kuponie… Ukłony po sam pas. Jak co tydzień zapraszamy was na przegląd najciekawszych trafionych kuponów w Fuksiarzu z zeszłego […]
20.08.2021
#WeszłoFuksem
11.08.2021

Osiem tysięcy w kieszeni na połączeniu portugalsko-francusko-polskim

Coraz częściej przy robieniu cyklu „Weszło Fuksem” wychodzi z nas klasyczny janusz. Czujemy wręcz, jak rośnie nam nos, czerwienieją poliki i z jakąś taką większą estymą zerkamy na białe podkoszulki… Trudno nie zazdrościć ludziom, którzy trafiają takie kupony. A co dzisiaj mamy w „Weszło Fuksem”? Ostatnie niedobitki z Igrzysk w Tokio, sporo trafionych meczów tenisowych, […]
11.08.2021
#WeszłoFuksem
30.07.2021

Tona szczęścia w ESA, ekspert z Tokio i badminton na wagę trzech stówek

Łączny kurs 18.88 na treblu z Ekstraklasy. 7/7 z Igrzysk Olimpijskich w Tokio. Zwycięstwo Legii zagrane za tysiaka. Trebel na live z igrzysk. Taki sympatyczny zestaw kuponów mamy dla was w naszym cyklu #WeszłoFuksem. Co tydzień wybieramy najciekawsze kupony z Fuksiarza, żeby uplastycznić i unaocznić wam, że komuś naprawdę wchodzą te szalone kupony! Różnie układał […]
30.07.2021
Weszło
21.07.2021

Podolski zostanie królem strzelców albo zaliczy bramkę sezonu?

Lukas Podolski trafił do Górnika Zabrze i jest to oczywiście piękna historia, tak wyczekiwany powrót do domu, natomiast dalej też musi być coś dopisane. Już na boisku. Nie wystarczy, że Podolski się uśmiechnie i sprzeda parę ładnych zdań. Potrzebne są też bramki, asysty, wpływ na zespół. Wszyscy się zastanawiamy – jak to z Podolskim w […]
21.07.2021
#WeszłoFuksem
14.07.2021

Euro, Copa America, tenis i UFC – czyli jak obłowić się w Fuksiarzu

Euro za pasem, zatem codzienne typowanko też za nami. No chyba, że ktoś lubi typować hokeja w poniedziałek, we wtorek i środę Ligę Mistrzów, w czwartek Ligę Europy, a w weekend Ekstraklasę i między to wplata siatkówkę. Tak czy siak – czas podsumować wasze najlepsze kupony w cyklu „Weszło Fuksem”. Co mamy dzisiaj? UFC, Euro, […]
14.07.2021
Weszło
21.09.2021

Podpuścić i skasować, który to już odcinek?

Klasyczny Inter Mediolan. Chciałoby się nawet może napisać: klasyczny Antonio Conte, gdyby nie fakt, że Conte już z San Siro się rozstał. Podczas dzisiejszego spotkania z Fiorentiną Inter zaprezentował całą gamę swoich dobrze znanych sztuczek. Handanović wyczyniający cuda w bramce. Pozorny bałagan w pierwszym okresie gry. Przetrzymanie wzmożonego pressingu rywala. I wreszcie ten kluczowy moment: […]
21.09.2021
Weszło
21.09.2021

Hej, Pogoń. Nie startuj już w Pucharze Polski. Nigdy

Drodzy „Portowcy”, jesteście fajnym klubem, dokonujecie sensownych ruchów, macie na siebie pomysł, macie w mieście klimat do piłki, dobrze szkolicie młodzież, budujecie okazały stadion. Jako że trudno nie pałać do was w ostatnich latach sympatią, chcemy podsunąć wam pewien pomysł. Z czystej życzliwości. Gorąco prosimy o przemyślenie go na najbliższym spotkaniu pionu sportowego. Nasz pomysł […]
21.09.2021
Weszło
21.09.2021

Jaga w defensywie? Kabaret. I to taki marnej jakości

Sezon ledwie się na dobre zaczął, a Jagiellonia ma już na koncie trzy spotkania, w których przyjęła od rywali trzy bramki. Udało się to Górnikowi Zabrze jeszcze w sierpniu. A na przestrzeni tygodnia białostoczanie przyjęli trójkę od Wisły Płock i Lechii Gdańsk. Dzisiaj Jaga gładko dostała w trąbę u siebie i pożegnała się z Pucharem […]
21.09.2021
Weszło
21.09.2021

Gdzie Szymański? Czemu Płacheta? – powołania Sousy | Smykałka #19

21.09.2021
Weszło
21.09.2021

Kamil Grosicki i stolica. Związek, który nie mógł przetrwać

W pierwszej części historii Kamila Grosickiego zajrzeliśmy do Szczecina, który był domem dla dwóch zespołów Pogoni. Gdy Dariusz Adamczuk z kumplami i kibicami budowali od zera projekt „Pogoń Nowa”, jeden z najzdolniejszych wychowanków w historii Portowców debiutował pośród brazylijskiej kolonii Antoniego Ptaka. Dziś opisujemy kolejny etap jego wędrówki. Z rodzinnego Szczecina Grosicki wyjechał do Legii […]
21.09.2021
Ekstraklasa
21.09.2021

Stadion Radomiaka z trzema, a nie dwiema trybunami? Jest taki plan

Co jakiś czas zaglądamy do Radomia, a konkretniej – na budowę nowego stadionu w tym mieście. Inwestycja, która może posłużyć za scenariusz do sequelu „Niekończącej się opowieści” powoli idzie do przodu. W ostatnich tygodniach można usłyszeć optymistyczne prognozy, a z naszych ustaleń wynika, że miasto chciałoby, żeby w pierwszym etapie budowy powstał obiekt z trzema, […]
21.09.2021
Ekstraklasa
21.09.2021

Stadion Radomiaka z trzema, a nie dwiema trybunami? Jest taki plan

Co jakiś czas zaglądamy do Radomia, a konkretniej – na budowę nowego stadionu w tym mieście. Inwestycja, która może posłużyć za scenariusz do sequelu „Niekończącej się opowieści” powoli idzie do przodu. W ostatnich tygodniach można usłyszeć optymistyczne prognozy, a z naszych ustaleń wynika, że miasto chciałoby, żeby w pierwszym etapie budowy powstał obiekt z trzema, […]
21.09.2021
Ekstraklasa
21.09.2021

Mamrot: „Stałe fragmenty to nasz największy problem”

– Pan ma tę przewagę, że jak się pan pomyli w swojej ocenie sytuacji, to nie musi się pan potem z tego tłumaczyć. Ja muszę – powiedział Ireneusz Mamrot w ostatnim odcinku „Weszłopolskich”. Spisaliśmy dla was rozmowę ze szkoleniowcem Jagiellonii Białystok – momentami dyskusja była dość nerwowa, bo i obecna sytuacja białostoczan nie napawa optymizmem. […]
21.09.2021
Weszło
19.09.2021

Na kłopoty… Baranowski

Legia Warszawa miała prawo stęsknić się za gładkimi zwycięstwami w meczach ligowych. Za takimi, przy których trzeba się trochę napocić – oczywiście też, bowiem mistrz Polski po raz ostatni w Ekstraklasie w triumfował, gdy na ulicach rządziły jeszcze zwiewne sukienki i szorty. Ale, tak w ogóle, taka przekonująca wygrana, która nie pozostawia złudzeń co tego, […]
19.09.2021
Ekstraklasa
19.09.2021

Raków wraca na zwycięską ścieżkę

Raków dawno nie wygrał w Ekstraklasie. Trochę obraz zaciemniły europejskie puchary, trochę przerwa reprezentacyjna, ale w połowie września wyszło nam, że ekipa Marka Papszuna ostatnio schodziła z ligowych boisk z trzema punktami grubo ponad miesiąc temu – 8 sierpnia. I jasne, letnie priorytety były nieco inne, to tylko dwa zremisowane ekstraklasowe mecze, ale od wicemistrza […]
19.09.2021
Weszło
19.09.2021

Obrońca milczący i zdrowy koń. Historia Maika Nawrockiego

W rodzinnym domu ma wszystkie buty, w których grał, odkąd skończył dziesięć lat. Jest tak małomówny, że w juniorach Werderu nie odezwał się przez cały rok i trenerzy martwili się, że nie zna niemieckiego. Ale nie przeszkadza mu to w tym, by być może największym odkryciem tego lata w Ekstraklasie. Oto historia Maika Nawrockiego, który […]
19.09.2021
Ekstraklasa
18.09.2021

Piast nadal nie lubi stadionu Lechii

Tomasz Kaczmarek w drugim meczu w roli trenera Lechii Gdańsk doczekał się pierwszego zwycięstwa. Trudno jednak powiedzieć, że jego zespół pokonaniem Piasta Gliwice jakoś mocniej przekonał, zwłaszcza że rywal wystąpił mocno osłabiony. Lechia Gdańsk – Piast Gliwice: przesądził gol Zwolińskiego Kibice gości nie mogli być dziś optymistami. Raz, że ich drużyna generalnie nie lubi grać […]
18.09.2021
Ekstraklasa
28.08.2021

Czy Górnik Zabrze potwierdzi, że wyszedł z zakrętu?

Po pierwszych dwóch kolejkach nastroje w Zabrzu były minorowe. Na dobrą sprawę euforia kibiców w związku z przyjściem Lukasa Podolskiego mocno zmalała, bo słaba dyspozycja reszty zawodników wysunęła się na pierwszy plan. Górnik prezentował się tak samo fatalnie, jak w rundzie wiosennej poprzedniego sezonu. Karygodna postawa defensywy, zupełny brak pomysłu w konstruowaniu akcji. Jednak w […]
28.08.2021
Weszło
27.08.2021

CR7. W dalszym ciągu kozak czy już wyblakła gwiazda?

Cristiano Ronaldo został nowym piłkarzem Manchesteru United. Jego związek z Juventusem Turyn dobiegł końca. Obie strony – już abstrahując od okoliczności rozstania – nie będą z wielkim sentymentem wspominać tej trzyletniej relacji. Portugalczyk miał poprowadzić Starą Damę do upragnionego triumfu w Lidze Mistrzów, a ostatecznie europejskie kampanie kończyły się spektakularnymi klęskami. Choć w rozgrywkach ligowych […]
27.08.2021
Weszło
24.08.2021

Łobodziński: Awans albo śmierć? Nie, ale musimy być w szóstce

Miedź Legnica ma za sobą udaną inaugurację sezonu. Po pięciu kolejkach legniczanie mają na koncie 13 punktów i jeszcze nie zaznali smaku porażki. Klub z Dolnego Śląska od początku rozgrywek prowadzi Wojciech Łobodziński, który jeszcze do niedawna grał w rezerwach legnickiego zespołu. Jak radzi sobie jako debiutant w 1. lidze? Co jest kluczem do dobrych […]
24.08.2021
Bundesliga
22.08.2021

Bayern wygrywa szalony mecz z „Koziołkami”. Lewandowski z kolejnym golem

W sumie było to bardzo dziwne spotkanie. Pierwsza połowa toczyła się w ślamazarnym tempie, idealnym na drzemkę po niedzielnym rosole. A jeśli ktoś wytrzymał – zapewnił sobie niemałe katusze. Jasne, to dopiero początek projektu pod przewodnictwem Juliana Nagelsamanna, ale liczba niedokładnych zagrań przekroczyła dopuszczalną skalę. Po przerwie zaś obserwowaliśmy doskonałe widowisko. Bawarczycy wbili wyższy bieg […]
22.08.2021
Weszło
22.08.2021

Święci oszukali przeznaczenie – urwali punkty Manchesterowi United

W teorii – prosty mecz dla Manchesteru United. W pierwszej kolejce rozbili Leeds United, zaś ich dzisiejszy rywal nie miał większych szans z Evertonem. Rzeczywistość Premier League okazała się jednak nieodgadniona – Święci zatrzymali Czerwone Diabły, którego niczego ciekawego dzisiaj nie pokazały. Southampton przegonił złe demony. Przecież w ostatniej rywalizacji z drużyną Ole Gunnara Solskjaer […]
22.08.2021
1 liga
22.08.2021

Arkadiusz Woźniak: – Nigdy nie powiedziałem, że czegoś bardzo mocno żałuję

–  Gdy byłem dzieckiem, w domu się nie przelewało. Wychowałem się w biedzie. Dlatego też doceniam to, co mam. Nigdy nie rozpamiętuję czegoś w kategorii: co byłoby, gdybym poszedł tam lub gdzieś został. Jeśli zrobiłem wszystko, co w mojej mocy, to nie mam do siebie pretensji. Absolutnie nie narzekam na to, w jakim miejscu teraz […]
22.08.2021
Liczba komentarzy: 9
Subscribe
Powiadom o
guest
9 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Świniak
Świniak
1 miesiąc temu

Misiu kolorowy. Musisz udowadniać wszystkim (kibicom, właścielom klubu, trenerowi), że się nadajesz :).

Świniak
Świniak
1 miesiąc temu
Reply to  Świniak

*właścicielom

kaw domowy
kaw domowy
1 miesiąc temu
Reply to  Świniak

No właśnie nie, co ma obchodzić go opinia jakiegoś lakiernika, który raz na tydzień pójdzie na mecz i tyłem do bramki drze mordę z szalikiem?

Świniak
Świniak
1 miesiąc temu
Reply to  kaw domowy

Ten lakiernik zapewnia mu pensję.

Ragazzo
Ragazzo
1 miesiąc temu

Porządny wywiad, propsuje.

Zgrywus
Zgrywus
1 miesiąc temu

Zgadzam się w 100%, niczego nikomu nie musi udowadniać, wszyscy doskonale wiemy jak marnym jest bramkarzem…;)

Cerber
Cerber
1 miesiąc temu
Reply to  Zgrywus

no i się pokazał, dostając 3 bramki z dystansu. Ciekawe, kiedy był ostatni mecz w Ekstraklasie, gdzie były trzy bramki z dystansu.

Gmoch
Gmoch
1 miesiąc temu

„Do juniorów wysłał mnie prezes Zając. Od samego początku mówiłem, że ten człowiek nie może być w piłce. To są ludzie tego typu, którzy psują ciężką pracę innych” – w sedno.

Gandalf Brązowy
Gandalf Brązowy
1 miesiąc temu

-nie muszę nic udowadniać

-dam wywiad, żeby o sobie przypomnieć

wybierz jedno

Suche Info
22.09.2021

EFL Cup: Klich i Bednarek przechodzą dalej, Everton odpada

We wtorkowy wieczór rozegrało się kilka meczów EFL Cup. Grała połowa Premier League, a więc streścimy wam pokrótce, co działo się na angielskich boiskach. Liverpool gładko opędzlował Norwich 3:0. Czy zagrał Przemysław Płacheta? No cóż, bez zaskoczenia – nie było go w kadrze meczowej. Juergen Klopp dość lajtowo podszedł do tematu, nie zagrał nikt z […]
22.09.2021
Weszło
21.09.2021

Podpuścić i skasować, który to już odcinek?

Klasyczny Inter Mediolan. Chciałoby się nawet może napisać: klasyczny Antonio Conte, gdyby nie fakt, że Conte już z San Siro się rozstał. Podczas dzisiejszego spotkania z Fiorentiną Inter zaprezentował całą gamę swoich dobrze znanych sztuczek. Handanović wyczyniający cuda w bramce. Pozorny bałagan w pierwszym okresie gry. Przetrzymanie wzmożonego pressingu rywala. I wreszcie ten kluczowy moment: […]
21.09.2021
Suche Info
21.09.2021

Bez niespodzianki: Zagłębie opędzlowało rezerwy Śląska

We wtorkowych meczach Pucharu Polski doszło tylko do jednej niespodzianki. Co chcemy przez to powiedzieć? Ano to, że Zagłębie Lubin zgodnie z oczekiwaniami spokojnie poradziło sobie z rezerwami Śląska Wrocław. Był to mecz dla Zagłębia… co najmniej niewygodny. Gdyby lubinianom zdarzyła się wpadka z rezerwami lokalnego rywala – a „Miedziowi” wielokrotnie udowadniali, czy to z […]
21.09.2021
Suche Info
21.09.2021

Ryszard Wieczorek: – Mam nadzieję, że będzie to nawóz pod rozwój klubu

Zakurzony Ryszard Wieczorek góruje dziś nad renomowanym Kostą Runjaiciem. Co miał do powiedzenia po meczu? Cytujemy za oficjalną stroną Pogoni: – Źle zaczęliśmy mecz, myślę, że zjadła nas trochę trema. Zbyt łatwo dopuszczaliśmy Pogoń pod bramkę i straciliśmy gola. To nas odblokowało. Zaczęliśmy grać swoją piłkę. Mieliśmy dwa stałe fragmenty gry, wyrównaliśmy i uwierzyliśmy w […]
21.09.2021
Suche Info
21.09.2021

Runjaic: – Puchary rządzą się swoimi prawami

Tak! Mamy to! Czuliśmy, że to słynne hasło padnie już w pierwszej rundzie. I padło. Kosta Runjaic stwierdził na pomeczowej konferencji prasowej, że „puchary rządzą się swoimi prawami”. Brawo! To są wypowiedzi, o które nic nie robiliśmy! Natomiast nie chcemy tylko szydzić, bo Runjaic wziął na siebie pełną odpowiedzialność za ten mecz. Na spotkaniu z dziennikarzami […]
21.09.2021
Weszło
21.09.2021

Hej, Pogoń. Nie startuj już w Pucharze Polski. Nigdy

Drodzy „Portowcy”, jesteście fajnym klubem, dokonujecie sensownych ruchów, macie na siebie pomysł, macie w mieście klimat do piłki, dobrze szkolicie młodzież, budujecie okazały stadion. Jako że trudno nie pałać do was w ostatnich latach sympatią, chcemy podsunąć wam pewien pomysł. Z czystej życzliwości. Gorąco prosimy o przemyślenie go na najbliższym spotkaniu pionu sportowego. Nasz pomysł […]
21.09.2021
Weszło
21.09.2021

Jaga w defensywie? Kabaret. I to taki marnej jakości

Sezon ledwie się na dobre zaczął, a Jagiellonia ma już na koncie trzy spotkania, w których przyjęła od rywali trzy bramki. Udało się to Górnikowi Zabrze jeszcze w sierpniu. A na przestrzeni tygodnia białostoczanie przyjęli trójkę od Wisły Płock i Lechii Gdańsk. Dzisiaj Jaga gładko dostała w trąbę u siebie i pożegnała się z Pucharem […]
21.09.2021
Suche Info
21.09.2021

Węgry bez kibiców. Kara za mecz z Anglią

Mecz z reprezentacją Anglii i rasistowskie oskarżenia w tle? Brzmi znajomo. Ale tak, jak podczas meczu Polaków do żadnych incydentów nie doszło, a burza wokół Kamila Glika okazała się wyolbrzymioną do granic historią, tak węgierska federacja poniesie konkretne konsekwencje. Za co? Ano za to, że z trybun padały obraźliwe hasła względem angielskich piłkarzy, zwłaszcza w […]
21.09.2021
Suche Info
21.09.2021

Kontuzja Baszkirowa. Kilka tygodni przerwy

Złe wieści dla Zagłębia Lubin. Jewgienij Baszkirow doznał urazu. Klub komunikuje, że czeka go kilka tygodni przerwy. Jeszcze nie są znane szczegóły urazu Rosjanina, który dopiero przejdzie detaliczne badania. Wiadomo, że kontuzja dotyczy kolana. Baszkirow wystąpił w ostatnim meczu lubinian z Bruk-Betem, ale został zmieniony w przerwie. W tym sezonie czterokrotnie znalazł się w wyjściowym składzie. […]
21.09.2021
Weszło
21.09.2021

Gdzie Szymański? Czemu Płacheta? – powołania Sousy | Smykałka #19

21.09.2021
Suche Info
21.09.2021

Klopp napisał wzruszający list do chorego na raka kibica

Juergen Klopp to świetny człowiek. Niewiele jest w wielkiej piłce postaci, które wzbudzałyby tak dużą sympatię. Kiedy dowiedział się, że jeden z kibiców Liverpoolu walczy z rakiem, napisał do niego list, by go wesprzeć. Niestety, historia nie zakończyła się happy endem. Chory na nowotwór Chris zmarł. Jego brat wrzucił na Twittera list, jaki wysłał szkoleniowiec […]
21.09.2021
Weszło
21.09.2021

Kamil Grosicki i stolica. Związek, który nie mógł przetrwać

W pierwszej części historii Kamila Grosickiego zajrzeliśmy do Szczecina, który był domem dla dwóch zespołów Pogoni. Gdy Dariusz Adamczuk z kumplami i kibicami budowali od zera projekt „Pogoń Nowa”, jeden z najzdolniejszych wychowanków w historii Portowców debiutował pośród brazylijskiej kolonii Antoniego Ptaka. Dziś opisujemy kolejny etap jego wędrówki. Z rodzinnego Szczecina Grosicki wyjechał do Legii […]
21.09.2021
Suche Info
21.09.2021

Patologia. Piłkarz celowo złamał rywalowi nos

Niższe ligi mają swój kapitalny urok, ale niestety przynoszą też mroczne historie – czasem wręcz rodem z kryminałów. Taka właśnie wydarzyła się na austriackich boiskach, gdzie rosyjski zawodnik, niejaki Raschid Arsanukajew, dopuścił się niewiarygodnego chamstwa. Historia wydarzyła się na boiskach dziewiątej ligi w Austrii, konkretnie w meczu Göfis Satteins 1b i FC Viktoria 62 Bregenz. Arsanukajew […]
21.09.2021
Suche Info
21.09.2021

Robert Lewandowski odebrał Złotego Buta

Usiądźcie wygodnie i cieszcie się tą chwilą. Robert Lewandowski został właśnie pierwszym Polakiem w historii futbolu, który sięgnął po Złotego Buta. W teorii już to wiedzieliśmy, ale to dziś RL9 odebrał tę prestiżową nagrodę, więc formalności zostały dopięte. 41 bramek okazało się wyczynem, którego nie przebił nikt. Podczas oficjalnej gali gratulacje Polakowi składali Herbert Heiner, […]
21.09.2021
Suche Info
21.09.2021

Kolejna kontuzja Thiago Alcantary

Są tacy piłkarze, którzy mają w sobie cząstkę geniuszu, ale kontuzje zabijają ją kawałek po kawałku. Najlepszym przykładem jest rzecz jasna Marco Reus, ale nie tylko. Thiago Alcantara także jest często trapiony przez urazy albo poważne problemy zdrowotne. Okazuje się, że pomocnik Liverpoolu znów z tego powodu znajdzie się poza grą. Jak informuje angielskie „Sky […]
21.09.2021
Suche Info
21.09.2021

Kto stracił najwięcej na pandemii? Barcelona i Juventus

Włoska „La Gazzetta dello Sport” wraca do tematu strat, jakie największe kluby piłkarskie świata poniosły z powodu pandemii. Składają się na nie zamknięte trybuny, sklepy klubowe i wiele innych spraw, które powiększały dziurę w budżecie. Które kluby straciły na tym najwięcej? Straty, o których mówią włoskie media, idą w setki milionów euro. Na szczycie listy […]
21.09.2021
Ekstraklasa
21.09.2021

Stadion Radomiaka z trzema, a nie dwiema trybunami? Jest taki plan

Co jakiś czas zaglądamy do Radomia, a konkretniej – na budowę nowego stadionu w tym mieście. Inwestycja, która może posłużyć za scenariusz do sequelu „Niekończącej się opowieści” powoli idzie do przodu. W ostatnich tygodniach można usłyszeć optymistyczne prognozy, a z naszych ustaleń wynika, że miasto chciałoby, żeby w pierwszym etapie budowy powstał obiekt z trzema, […]
21.09.2021
Skoki
21.09.2021

Gregor Schlierenzauer zakończył karierę!

Jego dorobkiem medalowym można by obdzielić kilku zawodników. Gdy wchodził do Pucharu Świata, był fenomenem, z miejsca gotowym rywalizować o najwyższe cele. I choć kilku ostatecznie nie zrealizował, to i tak przeszedł do historii jako legenda skoków narciarskich. Legenda, którą w pewnym momencie wyhamowały kontuzje i wypalenie. Od dobrych kilku lat Gregor Schlierenzauer był już […]
21.09.2021