– Uważam, że po zimowym okresie przygotowawczym panowała w drużynie większa wiara niż jest teraz. Każdy miał czystą kartę, każdy mógł zacząć od początku, wszystkie wydarzenia jesieni zeszły na dalszy plan, więc rodził się w zespole pozytywny duch. Potem przydarzyły się błędy. Teraz nie mamy nic do stracenia. Ostatni tydzień, ostatnia kolejka, ostatni mecz. Rzucamy wszystko na szalę. Nie po to przyszedłem do Podbeskidzia, żeby spaść z nim do I ligi. Miałem pomóc w utrzymaniu w Ekstraklasie. Stać ten klub na to. Pięć lat pracowali na ten awans, niedobrze byłoby, jeśli tak by się to wszystko skończyło. Bielsko-Biała zasługuje na ekstraklasowy klub – mówi w rozmowie z nami Michal Pesković, bramkarz Podbeskidzia Bielsko-Biała, które bije się o ligowy byt. Zapraszamy. 

„Nie po to przyszedłem do Podbeskidzia, żeby spaść z nim do I ligi”
Po meczu z Wisłą Płock polały się łzy.

Tak, bo wiedziałem, jaką wagę ma ten mecz. Stal jeszcze miała swój mecz i po tej kolejce mogliśmy spaść.

Jeden z najboleśniejszych momentów w piłkarskiej karierze?

Nie daliśmy rady. Jeśli wygralibyśmy z Wisłą Płock, tabela wyglądałaby zupełnie inaczej. Trudna sytuacja. Ten mecz trzeba było skończyć z trzema punktami. Prosta piłka. Teraz nie możemy liczyć tylko na siebie. Cały czas musimy patrzeć na Stal. Mieć nadzieję, że to oni zawiodą, oni przegrają, oni dadzą nam szansę na utrzymanie. Denerwuje mnie, że musimy się oglądać na innych w tej walce, bo to nigdy niczemu dobremu nie służy.

Łatwo było się pozbierać?

W tygodniu czekaliśmy na wynik Stali z Rakowem, teraz było tak samo, za tydzień powtórka z rozrywki. Schemat się powtarza. Jestem przyzwyczajony. Uciekliśmy spod topora. Stal nie wygrała z Legią. Poszczęściło się, dalej jest szansa na utrzymanie. A jak jest szansa, to trzeba walczyć do końca i wierzyć w to utrzymanie. Po remisie z Płockiem wybuchnąłem, pojawiły się łzy, ale na drugi dzień wiedziałem już, że Stal nie wygrała, że nie można tracić wiary i trzeba walczyć do końca, do ostatniej kolejki.

Tylko faktycznie cały czas musicie patrzeć w stronę Stali. 

Cały nasz ligowy los wisiał na włosku. Gdyby Stal wygrała z Legią…

To by Podbeskidzia nie byłoby już w lidze. 

Nawet nie chcę o tym myśleć.

Co w ostatnich tygodniach stało się z Podbeskidziem? Zaliczyliście ponadprzeciętny początek rundy, ale z każdym tygodniem było tylko gorzej i gorzej. 

Szkoda punktów, które straciliśmy w doliczonych czasach gry w Zagłębiem Lubin i Śląskiem Wrocław. To było głupie, niepotrzebne, bezsensowne. Teraz tych punktów brakuje i będzie ich brakowało. Zupełnie inne emocje towarzyszyłyby nam w kolejnych spotkaniach, jeśli tam, w fajnym stylu, dowieźlibyśmy remisy czy nawet pokusili się o wygrane, bo przecież były ku temu okazje. Inna sprawa, że teraz już trudno, czasu się nie cofnie, rozpamiętywanie nie zagoi ran.

Takimi meczami spada się z ligi. 

Wygrywaliśmy, potem remisowaliśmy, szliśmy do końca. I bach. Rywale strzelali gola. Zostawaliśmy z niczym. Nasza wina, sami sobie zgotowaliśmy taki los. Mogliśmy zamknąć temat utrzymania szybciej. Teraz jesteśmy w bardzo trudnej sytuacji. I nawet nie możemy liczyć tylko na siebie. Walczyliśmy o bezpieczne miejsce ze Stalą Mielec, z innymi zespołami, a kończy się to tak, że my jesteśmy w absolutnie najgorszej sytuacji ze wszystkich.

W styczniu i w lutym było po Podbeskidziu widać większą determinację, większą mądrość.

Ale to tylko wrażenie, gdybyśmy dowieźli remisy ze Śląskiem i z Zagłębiem, patrzyłoby się na nas zupełnie inaczej.

Ale nie dowieźliście. 

Zabrakło nam właśnie tej mądrości, tego piłkarskiego cwaniactwa. W ogóle uważam, że po zimowym okresie przygotowawczym panowała w drużynie większa wiara niż jest teraz. Każdy miał czystą kartę, każdy mógł zacząć od początku, wszystkie wydarzenia jesieni zeszły na dalszy plan, więc rodził się w zespole pozytywny duch. Wszyscy myśleli tylko, że chcemy wygrywać i wygrywać, chcemy punktować i punktować. Powtarzane to było w kółko, jak mantra, to się udzielało. I na początku rundy to było widać.

OBSTAWIAJ EKSTRAKLASĘ W FUKSIARZ.PL I ZGARNIJ CASHBACK DO 500 PLN BEZ OBROTU!

Potem przydarzyły się gorsze fragmenty, błędy, wyrwane mecze, po których pozostaliśmy z niczym i uważam, że może nam trochę brakować tej wiary. To nas hamuje. Weźmy takie spotkanie z Wisłą Płock. Dobrze graliśmy przez 15-30 minut. Ale, trzeba wiedzieć, to nic nie da! Nic. Trzeba tak grać 90 minut. Szło nam. Fajnie się układało. Było 1:0. A potem niepotrzebny faul, karny i 1:1. Każdy zespół zareaguje inaczej. Spada ta wiara. Przychodzi niepewność. Wydaje mi się, że trzeba być nastawionym na to psychicznie.

Każdy wiedział, że będziemy grać o utrzymanie, że gramy o ligowy byt. Na to trzeba być gotowym mentalnie. To kwestia każdego zawodnika. Jak podejdzie do tematu i to nie tylko w dniu meczu, bo to już za późno. Gotowym trzeba być jeden, dwa, trzy dni wcześniej. Wiedzieć, co nas czeka i być na to przygotowanym. To trochę szwankuje.

Michal Pesković - Podbeskidzie Bielsko-Biała

Sugerujesz, że piłkarze Podbeskidzia nie są dobrze przygotowani mentalnie?

Trudno powiedzieć. Ale nie rozumiem tego, że jeden mecz zagramy dobrze i wygramy, a potem drugi słabo i przegramy. Ta nieregularność, dziwaczna niestabilność mnie zadziwia. Przydałoby się pociągnąć serię. Wygraliśmy z Wisłą Kraków, byliśmy pewni siebie, szliśmy na Zagłębie Lubin i nie możemy tak przegrać tego meczu. Nie w taki sposób, nie w takim stylu. Pewność siebie i wiara są bardzo ważne. W tym mamy braki. Tego nie może zabraknąć z Legią. Każdy musi wierzyć, że możemy wygrać. Jasne, że to Legia, że to mistrz kraju, że to lider, ale to my gramy o utrzymanie i to nasza kwestia, żeby zdziałać coś na Łazienkowskiej. Jeśli cały zespół nie będzie zgodny, jeśli cały zespół nie będzie wierzył, to trudno będzie o wygraną.

Podbeskidzie ma argumenty piłkarskie, żeby się utrzymać?

Ma, ma. Punkty zgubiliśmy głupimi błędami. Kto się myli, ten traci punkty, tak to działa w tym sporcie. Myślę jednak, że mamy zespół na utrzymanie w Ekstraklasie. Jeśli potrafimy wygrać z Legią, z Wisłą, z Lechem, to nie jesteśmy przypadkową drużyną, siła w klubie jest. Trzeba tylko inaczej nastawić głowy.

Irytują cię błędy w defensywie? Bramkarz na nich sporo traci. 

Obrona każdego klubu robi błędy, ale my zrobiliśmy ich stanowczo za dużo, wykroczyliśmy poza średnią, poza skalę. Nie mam do nikogo pretensji. Zespół działa tak, że jeśli jeden zrobi błąd, reszta musi mocno pracować na to, żeby to naprawić. Wspólna praca. Z Wisłą Płock też remisowaliśmy po naszym błędzie. W drugiej połowie chcieliśmy wyjść mocniej, wyżej, agresywniej, samemu wymuszać pomyłki. Długo to nie wychodziło, ale z czasem coś tam zaczęło się dziać. Szkoda tylko, że nie udało się strzelić bramki, skończył się mecz.

Za miejsce w tabeli Podbeskidzia bardziej odpowiada defensywa niż ofensywa, prawda?

Zobacz na jedną statystykę – 59 straconych bramek. To mówi samo za siebie.

Nie da się ukryć. 

Dużo za dużo. Nikt nie stracił tyle goli, ile straciliśmy my. Ale to głównie przez jesień. Przez te 0:4, 0:5, 1:4 z końcówki. Bo na wiosnę, ile straciliśmy najwięcej? Dwie bramki w jednym meczu?

Cztery ze Śląskiem. 

Jeden taki mecz, a też nie przegraliśmy do zera. Dwa gole straciliśmy w samej końcówce. Cholera, naprawdę szkoda tego meczu. Z nami to jest tak, że bramki potrafimy strzelać. Tylko szkoda, że tak głupio tracimy.

Widać wzmożoną motywację w drużynie?

Nie mamy nic do stracenia. Ostatni tydzień, ostatnia kolejka, ostatni mecz. Rzucamy wszystko na szalę. Teraz jeszcze mamy wolne, ale jutro, kiedy pojawię się w szatni, chcę widzieć siłę i energię. Chcę widzieć motywację do walki o utrzymanie. W Warszawie każdy musi wierzyć, że się uda, nikt nie może zwątpić – od pierwszego zawodnika w wyjściowym składzie, przez każdego kolejnego i zmienników, po ostatniego rezerwowego.

Będziesz chciał zostać w Podbeskidziu po ewentualnym spadku?

Nie myślę o tym, nie wypada mi nawet. Różnie może być. Najlepszy scenariusz to taki, w którym Podbeskidzie wygrywa z Legią, Stal nie wygrywa ze Śląskiem i utrzymujemy się w lidze. Wtedy nie będę musiał głowić się, czy zostanę po spadku. Nie wiem, czy się utrzymamy, czy będzie cud, ale wiara musi być.

Długo grasz w piłkę, ale to chyba jeden z najtrudniejszych momentów w twojej karierze. 

Nie po to przyszedłem do Podbeskidzia, żeby spaść z nim do I ligi. Miałem pomóc w utrzymaniu w Ekstraklasie. Stać ten klub na to. Pięć lat pracowali na ten awans, niedobrze byłoby, jeśli tak by się to wszystko skończyło. Bielsko-Biała zasługuje na klub w Ekstraklasie.

ROZMAWIAŁ JAN MAZUREK

Fot. Newspix

Weszło
28.06.2022

Adwokat Michniewicza: – Selekcjoner będzie miał prawo nie pamiętać

Dlaczego obraża się za przypominanie mu kuriozalnych tłumaczeń z czasów, gdy reprezentował interesy „Fryzjera”? Czy jego przeszłe adwokackie powiązania z Ryszardem Forbrichem szkodzą Czesławowi Michniewiczowi? Jakie konkretne dowody na zniesławienie selekcjonera przez Czesława Michniewicza udało mu się zebrać? Dlaczego będzie nalegał na swojego klienta, żeby sprawa miała jawny charakter? Czy zmienił zdanie na temat artykułu 212 kodeksu karnego, którego istnienie jeszcze niedawno krytykował? Ile będzie musiał pamiętać Michniewicz? Czy doświadczony […]
28.06.2022
Suche Info
28.06.2022

Trener, który wprowadził Kotwicę Kołobrzeg do 2. ligi odchodzi z klubu

Dietmar Brehmer nie będzie w nowym sezonie szkoleniowcem beniaminka 2. ligi Kotwicy Kołobrzeg. Niespełna 48-letni trener nie przedłuży umowy, wygasającej 30 czerwca. To spore zaskoczenie biorąc pod uwagę okoliczności w jakich Kotwica wywalczyła awans. Dosłownie w ostatniej kolejce ekipa z Kołobrzegu wykorzystała przegraną bezpośredniego rywala – Olimpii Grudziądz, która przegrała ze Świtem Skolwin 0:1. Drużyna Brehmera wygrała 4:3 ze Stolem Gniewino, zapewniając sobie powrót do 2. ligi […]
28.06.2022
Suche Info
28.06.2022

Minamino przechodzi z Liverpoolu do AS Monaco za 18 mln euro

Takumi Minamino za 18 mln euro przenosi się z Liverpoolu do AS Monaco – informuje podał serwis The Athletic. Japończyk przejdzie jeszcze w tym tygodniu testy medyczne, po których podpisze kontrakt z klubem Ligue 1. The Reds w ramach transakcji otrzymają 15 milionów euro, a kolejne 3 miliony dostaną w formie bonusów. Minamino według The Athletic podpisze czteroletni kontrakt. – To dla mnie wielka radość, że będę mógł […]
28.06.2022
Tenis
28.06.2022

Mecz trudniejszy, niż wskazywałby wynik. Świątek w drugiej rundzie Wimbledonu

Pierwsze mecze bywają trudne. Zwłaszcza po zmianie nawierzchni. Tym bardziej, gdy od kilku tygodni nie występowało się w żadnym turnieju. A w ogóle wtedy, gdy wchodzi się na trawę, na której rozegrało się ledwie 12 seniorskich spotkań w ciągu swojej kariery, trwającej już ponad trzy sezony. Iga Świątek, mimo że walczyła z 252. w rankingu Janą Fett, wcale nie musiała więc mieć dziś łatwo. I nie miała. Choć wynik mógłby sugerować coś zupełnie innego. […]
28.06.2022
Suche Info
28.06.2022

Trener Piotr Jacek może przejąć rezerwy Legii. Stomil wycofa się z 2. ligi?

Drugi zespół Legii Warszawa niebawem może mieć nowego szkoleniowca. Serwis sport.tvp.pl podaje, że blisko podpisania umowy jest Piotr Jacek, który ostatnio prowadził Stomil Olsztyn. Trener Jacek przejął olsztyński klub 26 marca. Prowadził Stomil w 10 meczach. Sezon zakończył z bilansem: czterech zwycięstw, trzech remisów i trzech porażek, przy średniej punktów 1,5 na mecz. Nie pozwoliło to na utrzymanie, ale i tak szkoleniowcem swoją pracą pokazał się z bardzo […]
28.06.2022
Brama dnia
28.06.2022

Zbigniew Boniek kontra James Rodriguez | BRAMA DNIA

Czas na kolejny odcinek „Bramy dnia”. Do wspólnej zabawy zapraszamy wraz z partnerami z Gatigo. ZBIGNIEW BONIEK VS BELGIA (28.06.1982) W zasadzie wszystkie trzy gole Zbigniewa Bońka ze starcia z Belgią na mistrzostwach świata w 1982 roku nadają się, by umieścić je w naszej zabawie. Pierwsze trafienie – kapitalny, bardzo mocny strzał pod poprzeczkę. Drugie – świetny lobik z główki, na dodatek po asyście również dogranej głową. Zabawa polskiej drużyny na boisku. […]
28.06.2022
Weszło
28.06.2022

Adwokat Michniewicza: – Selekcjoner będzie miał prawo nie pamiętać

Dlaczego obraża się za przypominanie mu kuriozalnych tłumaczeń z czasów, gdy reprezentował interesy „Fryzjera”? Czy jego przeszłe adwokackie powiązania z Ryszardem Forbrichem szkodzą Czesławowi Michniewiczowi? Jakie konkretne dowody na zniesławienie selekcjonera przez Czesława Michniewicza udało mu się zebrać? Dlaczego będzie nalegał na swojego klienta, żeby sprawa miała jawny charakter? Czy zmienił zdanie na temat artykułu 212 kodeksu karnego, którego istnienie jeszcze niedawno krytykował? Ile będzie musiał pamiętać Michniewicz? Czy doświadczony […]
28.06.2022
Tenis
28.06.2022

Mecz trudniejszy, niż wskazywałby wynik. Świątek w drugiej rundzie Wimbledonu

Pierwsze mecze bywają trudne. Zwłaszcza po zmianie nawierzchni. Tym bardziej, gdy od kilku tygodni nie występowało się w żadnym turnieju. A w ogóle wtedy, gdy wchodzi się na trawę, na której rozegrało się ledwie 12 seniorskich spotkań w ciągu swojej kariery, trwającej już ponad trzy sezony. Iga Świątek, mimo że walczyła z 252. w rankingu Janą Fett, wcale nie musiała więc mieć dziś łatwo. I nie miała. Choć wynik mógłby sugerować coś zupełnie innego. […]
28.06.2022
Brama dnia
28.06.2022

Zbigniew Boniek kontra James Rodriguez | BRAMA DNIA

Czas na kolejny odcinek „Bramy dnia”. Do wspólnej zabawy zapraszamy wraz z partnerami z Gatigo. ZBIGNIEW BONIEK VS BELGIA (28.06.1982) W zasadzie wszystkie trzy gole Zbigniewa Bońka ze starcia z Belgią na mistrzostwach świata w 1982 roku nadają się, by umieścić je w naszej zabawie. Pierwsze trafienie – kapitalny, bardzo mocny strzał pod poprzeczkę. Drugie – świetny lobik z główki, na dodatek po asyście również dogranej głową. Zabawa polskiej drużyny na boisku. […]
28.06.2022
Weszło
28.06.2022

Z ziemi angielskiej do włoskiej, czyli drugie życie w Serie A

Piłkarzu Premier League! Nie idzie ci w klubie? Grasz słabo albo w ogóle? Nie martw się. W Serie A przyjmą cię z otwartymi rękoma. Nieważne, czyś młody, czy stary. Lepiej bronisz czy atakujesz. I tak prawdopodobnie podniesiesz poziom i wszyscy będą zadowoleni. Piłkarze z Premier League w Serie A – przepis na sukces Na przełomie XIX i XX wieku, kiedy calcio raczkowało, większość podstawowych artykułów potrzebnych do gry importowano z Anglii. Piłki, buty, stroje. W jednej z wersji historii […]
28.06.2022
Weszło
28.06.2022

Gotowanie żaby zamiast transferów. Dlaczego kluby LaLiga robią transfery w secondhandzie?

Real Madryt wygrał Ligę Mistrzów, ale nie da się ukryć, że ten triumf ligi hiszpańskiej nad ligą angielską jest tylko na otarcie łez. Premier League pod względem finansowym odjeżdża w błyskawicznym tempie. Aż przykro się na to patrzy i nie widać światełka w tunelu. To niestety odbija się na transferach hiszpańskich drużyn, które muszę liczyć każde euro. Nie trzeba się szczególnie zagłębiać w szczegóły, by dostrzec, że coś jest nie tak. Spójrzmy tylko na najlepszą czwórkę poprzedniego sezonu […]
28.06.2022
Weszło
28.06.2022

Barcelona, Arsenal, a może Chelsea? Leeds czeka na przelewy za Raphinhę

Szybko rozwiązała się kwestia przyszłości Kyliana Mbappe czy Erlinga Haalanda, ale rynek transferowy w piłce musi przecież żyć najnowszymi informacjami każdego dnia okienka. Swoją uwagę trzeba więc przerzucić na nieco mniejsze nazwiska. To nie oznacza, że w takich przypadkach czeka nas mniej emocji. W Leeds ustawiła się kolejka chętnych po Raphinhę. A Pawie przy sprzedaży swojego zawodnika nie zamierzają schodzić poniżej 65 milionów funtów. Żyła złota na Elland Road Tak wysokie […]
28.06.2022
Liczba komentarzy: 26
Subscribe
Powiadom o
guest
26 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
qdlaty81
qdlaty81(@qdlaty81)
1 rok temu

Amatorka w zarządzaniu to i amatorka na boisku

Expert
Expert
1 rok temu
Reply to  qdlaty81

Przynajmniej Pesković nie może sobie nic zarzucić, on zrobił swoje. Myślę że zawodnicy typu: Bashlay, Kocsics, Tulio, wcześniej Jaroch, Komor, Figiel, a nawet na jesieni Rundic czy Polacek to byli sabotażyści, boiskowa pomyłka. Dlatego tylko na jesieni dobijali do 40! straconych bramek i mieli fartownie 9 punktów. Przeciętnie grali Modelski, Ubbink, Frelek, Rzuchowski, Sierpina, Miakushko, Nowak, Wilson, Roginić. Chyba jedynymi wygranymi tego sezonu są: Biliński, Pesković, Janicki, Danielak, Sitek, Hora i może Niepsuj. Oni mogą jeszcze gdzieś pograć w ekstraklasie. Reszta raczej to max 1liga. Jeszcze pamiętam jak prezes Podbeskidzia chwalił się że mogą mieć budżet na poziomie 18-22mln zł co jak na beniaminka jest bardzo wysoki (Stal i Warta na poziomie 10-13 mln zł). I co z tych pieniędzy skoro nie potrafili nimi dobrze zarządzać!

Jan
Jan
1 rok temu

Legia zagra u siebie z kibicami na trybunach i po meczu będzie wielka feta z okazji zdobycia mistrzostwa także wydaje mi się że jednak Legia zrobi wszystko by wygrać.

napalony na kurwiszona
napalony na kurwiszona
1 rok temu
Reply to  Jan

By wygrac z Podbeskidziem ale nie ze Stala

Mariusz Rumak - Redemption
Mariusz Rumak - Redemption
1 rok temu

Spadną z ligi jestem pewien

Expert
Expert
1 rok temu

„Dopóki piłka w grze, wiele się jeszcze może wydarzyć”. Stal musi ugrać remis by być pewnym utrzymania co na pewno nie będzie łatwe we Wrocławiu. Nikogo jeszcze nie można przekreślać. Poczekamy do niedzieli.

Ranticom
Ranticom
1 rok temu

jesli z taka obrona z rundiciem z janickim i bataszałajem czy jam im tam oni się utrzymają w lidze, to może się utrzymac absolutnie kazdy akurat peskvic jest soldnym bramkarzem nie wiem po co mu w cv taki rak

Olaf
Olaf
1 rok temu

Chciałem przypomnieć że Stal nie musi wygrać w przeciwieństwie do Bielska. Stali wystarczy remis

Tak wam powiem
Tak wam powiem
1 rok temu
Reply to  Olaf

Stali wystarczy porazka, jesli Bielsko nie wygra.

Olaff
Olaff
1 rok temu

Stal ostatnio wygrała z Pogonią i Lechem , przegrała z Rakowem (dopiero po golu w ostatniej minucie doliczonego czasu) i wczoraj zremisowała z Legią. Grają każdy mecz na 0 z tyłu i z gry w ostatnich 4 meczach stracili tylko jedną bramkę plus jedna z karnego. Ze Śląskiem zagrają podobnie więc raczej co najmniej zremisują więc Podbeskidzie ratuje obecnie tylko matematyka bo na utrzymanie szanse poniżej 5 % .

Marek 0712
Marek 0712
1 rok temu

Żadna drużyna w tej lidze nie powinna grać za to, że jakieś miasto na to zasługuje. Zawsze powinni grać aktualnie najlepsze drużyny w Polsce. Co prawda nawet te najlepsze w eliminacjach do europejskich pucharów nie potwierdzają zwykle tego, ale to już inna historia.

Tręchrzan
Tręchrzan
1 rok temu

„Nie po to przyszedłem do Podbeskidzia, żeby spaść z nim do I ligi”
Życie jest jak pudełko czekoladek; nigdy nie wiesz, na co trafisz 🙂

Expert
Expert
1 rok temu
Reply to  Tręchrzan

Mając 9 pkt na jesieni i parodialną obronę. Jakie inne można mieć wnioski jak tylko będzie gra w walce o utrzymanie.

Cyklista Mike
Cyklista Mike
1 rok temu

Ja czułem, że spadnął odkąd zobaczyłem, że na obronie popierdala tam Modelski XD

Anon
Anon
1 rok temu
Reply to  Cyklista Mike

Za dużo Podbeskidzia nie widziałem. Włączyłem jeden z meczów. Patrzę, Model biega z opaską kapitana. Aż się przeżegnałem.

Aerth
Aerth
1 rok temu

Problem Podbeskidzia jest taki, że Stali wystarczy nie przegrać we Wrocławiu i się utrzymuje niezależnie od tego, co się będzie działo w Warszawie.

Kikk
Kikk
1 rok temu
Reply to  Aerth

No bo z Legią wygrać w Warszewie to już formalność.

Kikk
Kikk
1 rok temu

Nie wiem jaka druzyna liczy, że zdobędzie 25p i się utrzyma.

Hulk Hogan ze Szwecji
Hulk Hogan ze Szwecji(@hulk-hogan-ze-szwecji)
1 rok temu
Reply to  Kikk

Podbeskidzie

Juri86
Juri86
1 rok temu
Reply to  Kikk

przecież oni już mają 25 punktów czyli liczą że będą mieli 28 helloł panowie coś wam nie styka z logiką

Juri86
Juri86
1 rok temu

nie no gdyby nie gol Rakowa w ostatniej minucie Podbeskidzia już by nie było. ok muszą wierzyć, ale to jest chyba dużo za późno. Stal wygrała z Pogonią i Lechem , zremisowała z Legią. oni poza zwycięstwem z Lechem nie zrobili nic aby dać sobie szansę

Kibic82
Kibic82
1 rok temu

Takich straconych punktów, to Stal może trzy razy więcej wymienić niż Podbeskidzie.
Napewno Stal o wiele lepiej się prezentowała.

Oj tam
Oj tam
1 rok temu

Coś dziwnie w kościach czuje, że piłkarze Legii nie zrobią zbyt wiele, by przeszkodzić bielszczanom w zdobyciu kompletu punktów….

jacenty
jacenty
1 rok temu
Reply to  Oj tam

Przecież lepiej jechać do Bielska niż do Mielca.Krótsza droga i większe miasto

Gerard
Gerard
1 rok temu
Reply to  jacenty

Krótsza droga od której strony? Czeskiej! Ważniejsza jest renomona klubu a nie wielkość miasta

Day Q
Day Q
1 rok temu
Reply to  Gerard

Znowu z tą renomą to tak nie przesadzaj. A co do miasta, to rzeczywiście nie ma absolutnie co porównywać. Nie tylko o wielkość chodzi.