post Avatar

Opublikowane 28.12.2020 09:12 przez

redakcja

W poświątecznej prasie m.in. wywiady z Piotrem Stokowcem, Szymonem Matuszkiem, Jackiem Bąkiem i Bogdanem Wilkiem, Michał Kucharczyk mówi o swoich ambicjach z Pogonią Szczecin, a prezes Górnika Zabrze uchyla rąbka tajemnicy odnośnie planów na zimowe okienko transferowe.

PRZEGLĄD SPORTOWY

Życzenia Dariusza Dziekanowskiego na 2021 rok.

Lewandowski sprawia, że nasze piłkarskie życie odbywa się w dwóch różnych wymiarach. Z jednej strony jest Lewy, który walczy o najważniejsze trofea – zarówno indywidualnie, jak i drużynowo. Z drugiej strony mamy ligową rzeczywistość. Wyobrażam sobie, że przeciętny kibic futbolu mieszkający na przykład w Anglii i nie znający realiów ekstraklasy, patrząc na Lewandowskiego być może czasem zastanawia się, czy w ojczyźnie Roberta znajdują się zawodnicy (jego rodacy), którzy mają szansę pójść w jego ślady. Rzut oka na klasyfikację strzelców i co? Dopiero na 7. miejscu mamy Jakuba Świerczoka (6 goli). I kiedy spojrzymy na historię napastnika Piasta Gliwice, od razu nasuwa się pytanie: „Co poszło nie tak?” Pamiętamy przecież, że był to dobrze zapowiadający się piłkarz. Niestety pamiętamy też, że od początku w rozwinięciu talentu nie pomagały mu kontuzje oraz trudny charakter.

Życzyłbym sobie, żeby w 2021 roku objawił nam się młody napastnik, o którym będzie można powiedzieć: „potencjalny następca Lewandowskiego”. Szkoda byłoby nie wykorzystać koniunktury na futbol, którą Robert i jego sukcesy powinny napędzać. Z całym szacunkiem do prowadzącego w klasyfikacji strzelców Tomaša Pekharta, ale to smutne, że gra mistrzów Polski opiera się na dosyć archaicznym i ograniczonym napastniku, a Legia nie ma alternatywy dla Czecha. Zwłaszcza wśród zawodników rodzimej „produkcji”.

Piotr Stokowiec o ostatnich miesiącach w wykonaniu Lechii Gdańsk.

Jest pan zadowolony z tego miejsca, w którym jest Lechia?

Piotr Stokowiec (trener Lechii Gdańsk): – Cóż, na pewno dużo znaczy dla nas ostatnia wygrana. Znaleźliśmy się w dołku i pokazaliśmy, że potrafimy wyjść z trudnej sytuacji. Możemy z czystymi głowami przystąpić do rundy wiosennej. Kilka meczów przegraliśmy na własne życzenie. To był pierwszy taki nasz dołek wynikowy odkąd jestem w Gdańsku. Trzeba jednak przyznać, że prawdziwą porażką było spotkanie z Wisłą Płock. W nim rzeczywiście graliśmy i wyglądaliśmy słabo.

Nie ukrywał pan swojej złości.

Za długo pracuję na swoje nazwisko i za dużo meczów mam za sobą w ekstraklasie, żebym pozwolił na taką grę mojej drużyny. Byłem mocno wzburzony i od razu po spotkaniu powiedziałem, że Lechia nie może i nie będzie tak grać. Był to dla nas burzliwy okres. Przeprowadziliśmy wiele rozmów w różnych konfiguracjach osobowych. Ale w końcu, kto zna lepiej ten zespół ode mnie? Przed meczem z Cracovią mówiłem, że wiem jak wyjść z tego impasu. Spotkanie w Krakowie, to dopiero początek. Do rundy wiosennej przystąpimy przy wyostrzonych zmysłach, bo jednak porażki stawiają ludzi do pionu. Zmuszają do dodatkowej pracy i wytężonej koncentracji. Porażka może być dobrym lekarstwem pod warunkiem, że wyciąga się z niej wnioski. W meczach z Piastem, Lechem czy Legią o porażce decydowały detale. Dzisiaj nikt nie pamięta, że w meczu z Lechem zdobyliśmy (jeszcze przy stanie 0:0) prawidłową bramkę, co potwierdziła analiza w Canal +. Punktów nikt nam jednak nie zwróci. Zostawiliśmy to za sobą. W meczu z Cracovią pokazaliśmy, że jesteśmy drużyną. Widok Dušana Kuciaka, który po trzeciej bramce biegł przez całe boisko, aby wspólnie z kolegami cieszyć się z gola był wymowny.

Po czterech porażkach czuł pan, że traci kontrolę nad zespołem?

Nigdy nie miałem takiego odczucia. Nie ukrywam, że byłem bardzo zły, ale złość jest lepsza niż smutek czy bezradność. Jestem trenerem warsztatowcem. Lubię popracować z zespołem, gdy ten funkcjonuje na tym, co wypracujemy i zmierza tam, dokąd zakładamy. Na pewno zabrakło nam okresu przygotowawczego. Późno skończyliśmy poprzedni sezon, graliśmy finał Pucharu Polski, a zaraz po wznowieniu przygotowań okazało się, że w drużynie wykryto koronawirusa i musieliśmy przerwać zgrupowanie. Pewnie jesteśmy jedyną drużyną w lidze, która okresu przygotowawczego nie miała wcale. Zdawałem sobie sprawę, że to będzie musiało się kiedyś odbić na dyspozycji zespołu i nie dziwi mnie, że dołek przyszedł pod koniec rundy.

(…) Widział pan wpis Sławomira Peszki po porażce z Wisłą?

Tak, coś słyszałem. Takie są uroki wolności słowa, że nawet piłkarz z okręgówki może się wypowiadać na temat trenera z ekstraklasy. Ale każdy ma wybór, kogo chce słuchać.

W 2021 roku właściciel, czyli gmina Wrocław, planuje wydać na ekstraklasowy klub 13 milionów złotych.

To oznacza utrzymanie inwestowania na dotychczasowym poziomie. Już nic nie powinno się zmienić, bo uchwała budżetowa została przegłosowana przez radnych miejskich. Pieniądze będą przekazywane w ramach podwyższenia kapitału zakładowego spółki. Inną dopuszczalną formą mogłoby być udzielanie pożyczek, ale miasto tego unika, bo w istocie powodowałoby to zadłużanie piłkarskiej spółki.

Miasto robi wszystko, by Śląsk w dalszym ciągu mógł się rozwijać mimo pandemii. – Chodzi o takie kwoty, o jakich mnie informowano, gdy zostawałem prezesem zarządu. Wszystko zatem odbywa się zgodnie z założeniami. W tym roku pandemia spowodowała, że nie mieliśmy spodziewanych przychodów z różnych źródeł, ale właściciel przekazywał pieniądze tak, jak zakładał harmonogram – podkreśla Piotr Waśniewski, który funkcję szefa Śląska ponownie pełni od dwóch lat. Wcześniej na czele zarządu stał już pięć lat. Za tej jego pierwszej kadencji Śląsk trzy razy kończył rozgrywki na ligowym podium, a w 2012 roku zdobył mistrzostwo Polski. Z klubem rozstał się rok później i od tego czasu WKS-u nigdy nie było już w czołowej trójce.

– Oczywiście z uzyskanych środków trzeba też finansować akademię, opłacić wynajem dużego stadionu, utrzymać drużynę kobiet. Poza tym nie ograniczamy się przecież do konsumpcji pieniędzy, które wpływają do nas od właściciela na podwyższenie kapitału spółki. Do momentu zamknięcia trybun dla kibiców mieliśmy czołową frekwencję w lidze, przyciągamy nowych sponsorów, sprzedajemy piłkarzy. A więc robimy rzeczy, które jeszcze kilka lat temu nie stanowiły znaczącego punktu po stronie przychodów – zaznacza Waśniewski.

Raków będzie musiał płacić wiosną 30 tys. zł grzywny za każdy mecz rozegrany poza Częstochową.

Obiekt jest obecnie przebudowywany. 21 lipca zwycięzca przetargu firma InterHall podpisała umowę, zgodnie z którą prace miały się zakończyć po ośmiu miesiącach, czyli 21 marca 2021 roku. 1 grudnia „Dziennik Zachodni” podał informacje, że wykonawca powiadomił częstochowski Urząd Miasta o możliwych opóźnieniach. Na razie jednak nie wiadomo, jak poważne one są i kiedy drużyna Marka Papszuna będzie mogła grać na własnym obiekcie.

– To informacja, z której nie wynikają konkretne terminy. Co jednak ważne – uzyskano pozwolenie na budowę, a wykonawca podpisał kontrakty z podwykonawcami. Inwestycja jest więc prowadzona, trudno powiedzieć, czy i jakie zaistnieją opóźnienia. Sytuacja na polskim rynku budowlanym jest jednak trudna i niemal wszędzie występują poślizgi – mówił „Dziennikowi Zachodniemu” Michał Konieczny, naczelnik Wydziału Inwestycji Urzędu Miasta w Częstochowie.

Szymon Matuszek latem odszedł z Górnika Zabrze do Miedzi Legnica i… został czołowym strzelcem I ligi. Z Łukaszem Olkowiczem rozmawia jednak znacznie szerzej.

Przenosimy się o kilka lat do przodu. Latem po 4,5 roku pożegnał się pan z Górnikiem. I było to rozstanie z rozsądku, bo widać było po reakcjach kibiców, że coraz rzadziej wam po drodze.

Na początku słuchałem komentarzy z boku, czytałem. To może być i przykre, bo każdy chciałby słuchać o sobie pozytywnych opinii. Mnie to męczyło, bo psychikę mam taką, że później o tym myślę.

Jest na to prosty sposób. Nie czytać.

Nauczyłem się już tego unikać, komentarzy nie czytam. Dla mnie to nauczka. W piłce interesuje mnie, kto z kim wygrał, strzelcy goli, chcę
zobaczyć bramki. Zdarza się obejrzeć mecze bez komentarza. Wolę samemu wyrobić sobie opinię, a nie sugerować się zdaniem innych, tym, co ktoś myśli o zawodniku czy meczu.

Dlaczego nie zdobył pan zaufania kibiców Górnika?

Tak naprawdę nie miałem publiki za sobą, podobnie jak dziennikarzy. Z drugiej strony to nie oni mnie zatrudniają, nie oni mi płacą, nie oni wystawiają mnie w składzie. Jasne, że nie strzelam goli z 30 metrów, jak chcieliby kibice, ale to nie jest dla mnie weryfikacją.

Musiał pan odejść z Górnika?

Idealnie dla mnie byłoby zostać, przedłużyć kontrakt i być ważną częścią drużyny. Ale nie grałem, a trener środek pomocy układał inaczej. Widziałem, że nie ma dla mnie miejsca i powoli przygotowywałem się na odejście.

Przeszkodą okazał się też pana wiek. Musiał pan zrobić miejsce młodszym. Gra 22-letni Alasana Manneh, dużo sobie obiecywali po 20-letnim Krzysztofie Kubicy.

Widziałem kierunek, w jakim zmierza Górnik. Powoli nie czułem się częścią… Może źle to ująłem, nie czułem się potrzebny. Obserwując z boku trenera, potrafiłem przewidzieć, kto wejdzie na boisku. Zostało mi motywowanie tych chłopaków. Zrozumiałem, że mój czas w Górniku się skończył, a teraz czekają mnie zmiany i nowe wyzwania. Władze klubu szukały oszczędności, również w kontraktach zawodników.

SPORT

Robert Lewandowski wygrał plebiscyt FIFA, a wczoraj w Dubaju otrzymał nagrodę Globe Soccer Awards dla najlepszego piłkarza i triumfował w 63. Ankiecie Polskiej Agencji Prasowej na dziesięciu najlepszych sportowców roku w Europie. To tylko niektóre jego trofea.

(…) Triumfował m.in. w plebiscytach FIFA, UEFA, magazynu „FourFourTwo” czy brytyjskiego dziennika „The Guardian”. W tym roku, odwołano natomiast słynny plebiscyt „France Football”. Nikt nie otrzymał więc „Złotej piłki” za 2020 rok, która niemal na pewno przypadłaby Lewandowskiemu. Do wymienionych wyżej trofeów nasz piłkarz dołożył kolejne. Zwyciężył bowiem w corocznej Ankiecie PAP na 10 najlepszych sportowców Europy mijających 12 miesięcy. Kapitan polskiej reprezentacji i zawodnik Bayernu Monachium w głosowaniu 25 agencji, które wzięły udział w tej edycji ankiety, zgromadził 180 punktów i o cztery wyprzedził mistrza świata Formuły 1 Brytyjczyka Lewisa Hamiltona oraz o 11 szwedzkiego tyczkarza Armanda Duplantisa. W czołowej dziesiątce, na dziewiątej pozycji, znalazła się triumfatorka tegorocznego turnieju wielkoszlemowego French Open w Paryżu Iga Świątek. Uzyskała 32 pkt. Uznanie dziennikarzy zyskało jeszcze dwóch Polaków – siatkarz Wilfredo Leon z sześcioma punktami został sklasyfikowany na 36. pozycji, a triumfator prestiżowego Turnieju Czterech Skoczni Dawid Kubacki zebrał trzy punkty i przypadła mu 58. lokata.

Rozmowa z Jackiem Bąkiem, byłym kapitanem i 96-krotnym reprezentantem Polski.

Później, na przestrzeni trzech miesięcy, kadra zagrała aż 8 meczów. Który według pana był najlepszy?

– Wskazałbym na bezbramkowy remis z Włochami. To był naprawdę niezły występ, w którym dobrze się zaprezentowaliśmy. Później jeszcze wygraliśmy z Bośnią i Hercegowiną 3:0, ale potem wkradł się niepokój, coś niedobrego zaczęło się dziać, czegoś zaczęło brakować… Może wpływ na to miała pandemia, może to, że oprócz Roberta Lewandowskiego jest problem z innymi napastnikami, bo Arkadiusz Milik nie gra wcale, a z Krzysztofem Piątkiem bywa różnie. Zaczęli wchodzić młodzi zawodnicy, jak Kamil Jóźwiak czy Jakub Moder, i to wszystko wpłynęło na przebudowę drużyny. Od pewnego czasu mieliśmy świetne skrzydła, bo Jakub Błaszczykowski i Kamil Grosicki, byli motorami  napędowymi zespołu. Dzisiaj Kuba schodzi już powoli ze sportowej areny, a Kamil także stopniowo będzie się do tego przymierzał, chociaż życzę mu, by grał jak najdłużej. Pojawili się wspomniany Jóźwiak czy Przemysław Płacheta, ale na tych zawodnikach nie można jeszcze opierać całego zespołu. Oni będą grali dobrze, lecz ich forma będzie się jeszcze wahała.

Wskazał pan grupę piłkarzy, która tej jesieni dostała swoje szanse i zapewne pojedzie na mistrzostwa Europy. Tutaj rodzi się pytanie – czy to dobrze, że Euro odbędzie się w 2021 roku?

– W obecnych realiach wolę, by Euro było rozegrane rok później, bo dzięki temu jest czas na dokooptowanie młodzieży. Gdyby turniej odbył się w tym roku, to Jóźwiak, Płacheta, Moder czy Michał Karbownik mogliby się jeszcze nie załapać, a teraz ich sytuacja zaczyna się klarować. Trzeba pamiętać, że w odwodzie jest jeszcze Krystian Bielik, który miał poważną kontuzję. Uważam więc, że raczej dobrze wyszło, iż Euro zostanie rozegrane później.

Dyrektor sportowy Piasta Gliwice, Bogdan Wilk podsumowuje 2020 rok.

Sporo namieszał koronawirus, zatem można zapytać jak zdrowie i sytuacja w szatni?

– Prawie cała drużyna już przeszła chorobę, większość bezobjawowo. Jeśli chodzi o sztab, to wszyscy mają go za sobą. Ja także. Można powiedzieć, że łagodnie się ze mną obszedł, bo tylko cztery dni były, jak klasyczna grypa. Może się powtarzam, ale właśnie koronawirus i wszystko, co jest z nim związane mocno nam pomieszało szyki. Pewnie nie tylko nam. Nie mieliśmy optymalnego składu, przekładaliśmy mecze. Było tak naprawdę kilka okresów przygotowawczych.

Sytuacja w tabeli jest ciut lepsza niż to było jeszcze kilka tygodni temu. Jaki cel stawiacie przed drużyną na drugą część sezonu?

– Pamiętamy mistrzowski sezon i to, ile punktów straty zdołaliśmy odrobić, ale… nie będzie zbędnej presji. Mimo braku podziału na górną i dolną ósemkę, to oczywiście chcielibyśmy być w tej pierwszej. Taktyka niewybiegania w przód przynosiła w ostatnich dwóch sezonach sukces, dlatego chcemy wygrywać i punktować, a gdzie się znajdziemy na koniec, to już inna kwestia. Na dół też jednak będziemy patrzyli, bo zawsze trzeba być czujnym. Gramy też w Pucharze Polski i na pewno zależy nam na dobrym pokazaniu się i w tych rozgrywkach.

Przed obecnym sezonem miała miejsce ewolucja w składzie, zmian było stosunkowo sporo w porównaniu do innych sezonów. Jak należy ocenić nowych graczy?

– To prawda, trochę transferów było. Nie chcę wdawać się w szczegóły, ale niektórzy już się zaadaptowali, a inni potrzebują jeszcze trochę czasu. Nie będę ukrywał, że są piłkarze, na których wciąż liczymy i wierzymy, że dadzą nam więcej, bo ich po prostu na to stać. Wszystko, o czym wcześniej mówiłem, miało jednak wpływ na nich i nie pomagało. Gdy patrzę na inne przypadki, to u nas większość piłkarzy potrzebowała czasu i cierpliwości. Nawet ci najlepsi, jak Jorge Felix czy Joel Valencia. Dlatego liczę, że po zimowych przygotowaniach będziemy jeszcze mocniejsi.

Górnik Zabrze chce zimą jeszcze wzmocnić kadrę. Jest szansa na kolejny transfer z Afryki.

Prezes Dariusz Czernik na pytanie czy uda się utrzymać skład z pierwszej części rozgrywek, z Przemysławem Wiśniewskim czy Jesusem Jimenezem na czele, szef Górnika odpowiada: – Myślę, że tak. Chcemy zresztą, żeby drużyna wiosną była jeszcze lepsza jakościowo, co nie znaczy, że nikt nie odejdzie. Nasze założenie jest takie, by w ramach budżetu płacowego, który jest niższy niż w tamtym sezonie, mieć lepszą jakość. Być może odejdzie sześciu-siedmiu piłkarzy, choć słowo „odejdzie” jest zbyt mocne. Planujemy bowiem sporo wypożyczeń naszej zdolnej młodzieży. Ci chłopcy muszą grać, a nie robią tego zbyt często. Są na nich chętni i chcemy, żeby najbliższe pół roku spędzili w innych klubach. Mówimy tutaj o trzech-czterech zawodnikach. Kolejnych trzech miałoby nas opuścić. W miejsce tej siódemki chcielibyśmy sprowadzić na pewno dwóch, a prawdopodobnie trzech piłkarzy, z których dwóch znalazłoby się w wyjściowej jedenastce. Mają z nami spędzić okres przygotowawczy, czyli od razu wejść w trening i do grania – tłumaczy prezes Czernik.

O szczegółach działacze klubu z Zabrza wolą na razie nie mówić. W tej wąskiej grupie zawodników, którzy mieliby wzmocnić 5. obecnie zespół ekstraklasy, ma być – najprawdopodobniej – zawodnik z Afryki.

SUPER EXPRESS

Michał Kucharczyk nie ukrywa dużych ambicji Pogoni Szczecin.

– O co Pogoń zagra w rundzie rewanżowej?

– Chcielibyśmy być w TOP 3, a jeśli życie pozwoli, to zdobyć w końcu dla Pogoni coś więcej. Jesteśmy w grze oPuchar Polski, mamy punkt straty do lidera w lidze. Wiem, że wszyscy w Szczecinie marzą, żeby jakieś trofeum pojawiło się w końcu w gablocie, i my, piłkarze, też to mamy w głowach.

RZECZPOSPOLITA

Z żadną z potęg nie rywalizowaliśmy w kwalifikacjach do dużych turniejów tak często jak z Anglią. Z żadną nie czekaliśmy na zwycięstwo tak długo.

Polskim obrońcom po nocach śnili się Gary Lineker i Alan Shearer, rzadziej Wayne Rooney, dziś szczególną opieką trzeba otoczyć Harry’ego Kane’a. As Tottenhamu został królem strzelców mundialu w Rosji i eliminacji Euro 2020, a angielskie media żyją już jego pojedynkami z Robertem Lewandowskim. – W takiej formie jak teraz chyba jeszcze nie byłem. Na pewno nigdy nie miałem tak dobrego startu sezonu – nie ukrywa Kane, który w 14 spotkaniach Premier League uzbierał dziewięć goli i dziesięć asyst (po zamknięciu tego wydania gazety Tottenham grał z Wolverhampton).

Shearer jego współpracę z Koreańczykiem Heung-min Sonem porównał do swojej relacji z Teddym Sheringhamem w reprezentacji Anglii: – Tak jak my rozumieją się bez słów, szukają się na boisku. Kane stał się w ostatnim czasie bardziej wszechstronnym napastnikiem, ale nie utracił strzeleckiego instynktu.

W kadrze partnerów do gry w ofensywie też mu nie brakuje. Są Raheem Sterling z Manchesteru City, Jadon Sancho z Borussii Dortmund, Marcus Rashford z Manchesteru United czy robiący furorę w Evertonie Dominic Calvert-Lewin. Tylko tę czwórkę portal transfermarkt wycenia łącznie na 335 mln euro! To więcej niż cała reprezentacja Polski. Kane jest wart 120 mln.

Fot. FotoPyK

Opublikowane 28.12.2020 09:12 przez

redakcja

Liczba komentarzy: 16
Subscribe
Powiadom o
guest
16 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
peszka ruda broda
peszka ruda broda
1 miesiąc temu

a jednak, ukazał się owy wpis, odpowiedź rudego na zaczepkę Peszki,
czy Peszko mógł się nabijać z przegranego przez ekipę rudego meczu ? nie musiał, ale mógł
natomiast znów strzelił rudemu gola i ten pękł

a odpowiedź, że jeden jest gorszy (bo występuje w okręgówce), a drugi lepszy (bo w ekstraklasie)
jest idiotyczne i głupie. Jeden tak naprawdę jest równy drugiemu. Jebią się, panowie, wzajemnie.

jak to mówią, nie dobra zawiść biednych i buta bogatych

Kamil
Kamil
1 miesiąc temu

No jednak nie. Peszko coś tam w życiu kopnął, na Euro i Mundialu był, 44 mecze w kadrze rozegrał, 60 w Bundeslidze, a Stokowiec poza Polską to widział Norwegię na truskawkach.

Peszko z własnego wyboru zszedł do okręgówki zarabiać kasę, a Stokowiec zrobił z niego gościa, co najwyżej był w IV lidze w Heko Czermno. A z siebie zrobił debila.

peszka ruda broda
peszka ruda broda
1 miesiąc temu
Reply to  Kamil

jednak, jednak. jeden i drugi to jest pajac,
jak nisko można upaść (sprzedać się) by zarabiać kasę? I liga nie, II liga, III nie, IV nie, V mimo, że chuj i brak prestiżu to jednak płaci pewnie! kasa to kasa.

Peszko nie miał żadnego wyboru, bo jak koniec miesiąca nastał,
to trzeba było mieć kapustę na mieszkania i feralne inwestycje na które trzeba dopłacać

rudego nie bronię, wiadomo, rudy bo fałszywy,
ale peszko to jest debil i dziwa sprzedajna

swoje skopał, debila jeden z drugim do gazety zrobili,
i mam z tego ubaw

Kamil
Kamil
1 miesiąc temu

To jest inna sprawa. Ale jak ktoś o gościu, który zagrał w życiu gdzieś i coś widział mówi per „piłkarz z okręgówki”, to znaczy, że jest debilem. Nawet jeśli to on miał 100% racji ws. treningów – wtedy się Peszko ośmieszył.

Co do „sprzedania się” – co za pierdolenie? Już widzę jakbyś ty nie poszedł pracować za takie pieniądze i argumentował to „prestiżem” xD

peszka ruda broda
peszka ruda broda
1 miesiąc temu
Reply to  Kamil

nie poszedłbym za takie pieniądze jak ty to nazwałeś pracować
gdyż taki nacisk (ekwiwalent w postaci wynagrodzenia)
przełożyć na rezultat, strzelone bramki, wygrane mecze
to jest tak

jak być szczurem laboratoryjnym w kołowrotku
musi zapierdalać tak długo i szybko
aż padnie z wyczerpania

i następny, next

Pawlasty
Pawlasty
1 miesiąc temu

Uważam, że jesli wykonujesz swoja pracę, w dodatku masz z tego przyjemnosc i jeszcze ci za to płacą to po co szukac kwadratowych jaj. Slawek swoje pograł i swoje wypil to teraz robi co lubi w mniejszym formacie. Pogra po wioskach, z Iwanem sie najebie i kasa sie zgadza. A ryży jak to ryży… Chuj go strzela jak sie prawde mówi. Co dotyczy i p. Bonka

peszka ruda broda
peszka ruda broda
1 miesiąc temu
Reply to  Pawlasty

taaak, zgadzam się z ostatnim zdaniem że i boniek i rudy są obaj pierdolnięci

a peszko to dziwa sprzedajna, co z tego, że umie grać w piłkę
małpę też nauczysz prowadzić auto, występować w cyrku

Jaja
Jaja
1 miesiąc temu

Uroki wolności słowa xD no totalnie tylko ludzie pracujący w ekstraklasie powinni się o czymkolwiek wypowiadać

peszka ruda broda
peszka ruda broda
1 miesiąc temu
Reply to  Jaja

no tak, dokładnie o tym piszę, Stokowcowi wolno, a jemu (Peszcze) nie
no niestety, Peszko też może szpilę wbić i to zrobił, tylko po co

peszko jest rozżalony wciąż, że stoki go kopną w dupę z Lechii,
natomiast brodaty nie znosi przytyków

Gmoch
Gmoch
1 miesiąc temu

Ja to raczej odebrałem w ten sposób: co tam jakiś piłkarz z okręgówki będzie p…. Ja jestem trenerem ekstraklasy. Zapomniał tylko, że Peszko zrobił nieporównywalnie większą karierę jako piłkarz od niego. A i póki co Stokowiec w trenerce tez za dużo nie pokazał.

Atmosferic jaki jest to jest, ale tego trenerzynę chyba samouwielbienie trochę poniosło.

peszka ruda broda
peszka ruda broda
1 miesiąc temu
Reply to  Gmoch

dlatego piszę, że jeden i drugi, siebie warci. pajace

rudego i pieszki już nie chcemy – w lechii

Wujek Edek
Wujek Edek
1 miesiąc temu

Peszko grał w reprezentacji a Stokowiec nie, więc kto tu jest ważniejszy?

peszka ruda broda
peszka ruda broda
1 miesiąc temu
Reply to  Wujek Edek

jak kto, Jerzy Brzęczek bo grał i gra dalej

ale to nie o nim

Mechant
Mechant
1 miesiąc temu

Jakby Peszko coś tam miał wspólnego z poważną piłką. Widział trochę inne stadiony niż Podbeskidzia czy w Płocku. Teraz się zwyczajnie dobrze bawi za pieniądze pewnie większe niż Stokowiec kiedykolwiek zobaczy. Stokowiec jest tylko średnim trenerem w żałosnej lidze…. Piłkarzem z tego co pamiętam był mniej więcej takim jakim jest trenerem. Więc tak, nawet przeciętnemu trenerowi z beznadziejnej ligi również wolno się wypowiadać do prasy

peszka ruda broda
peszka ruda broda
1 miesiąc temu
Reply to  Mechant

obaj są siebie warci, w gazecie po sobie jadą równo,
wybujałe ego, nie zauważają tego

stefek
stefek
1 miesiąc temu

pan piłkarz, z okręgówki .

maxresdefault.jpg
Weszło
26.02.2021

Mgnienia z życia Łukasza Trałki

Łukasz Trałka mówił u nas: –  Chętnie klikniesz w tekst, że Trałka zwolnił trenera. A w ten, że Trałka to fajny chłopak, nikt nie wejdzie. No to sprawdźmy, bo przed derbami Poznania wybraliśmy kilka mgnień z życia Łukasza Trałki, które były i są kluczowe w jego karierze, ale też pokazują go w pozytywnym świetle. Zapraszamy. […]
26.02.2021
Anglia
26.02.2021

Euro 2021 tylko w Anglii? Dlaczego nie?

Chyba trzeba powoli pożegnać się z dziwaczną wizją rozgrywania Euro w aż dwunastu krajach. Pandemia koronawirusa nie ustępuje, więc UEFA rozważa nowe rozwiązania. Chociaż póki co to tylko nieoficjalne pogłoski, pojawiła się informacja – którą podał włoski dziennikarz, Tancredi Palmeri. Możliwe jest przeniesienie całego turnieju do Anglii. Uwaga, uwaga – z kibicami na trybunach.  Oczywiście […]
26.02.2021
Inne sporty
26.02.2021

Komu złoto, kto zawiedzie? 10 rzeczy, które mogą się wydarzyć na MŚ w Oberstdorfie

Mistrzostwa świata w Oberstdorfie już ruszyły, ale to, co interesuje nas najbardziej, dopiero się wydarzy. Dziś kwalifikacje, a jutro konkurs skoczków na normalnej skoczni. To tam w pierwszej kolejności Polacy mają walczyć o medale. Ale nie tylko oni. Kandydatów do zwycięstwa jest, oczywiście, więcej. Czy więc złoto zdobędzie Kamil Stoch? A może obroni je Dawid […]
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

Znak czasów – AC Milan kontra Manchester United w 1/8 finału Ligi Europy

Znamy pary 1/8 finału Ligi Europy. Trzeba przyznać, że niektóre dwumecze zapowiadają się naprawdę ekscytująco. Przede wszystkim ostrzymy sobie zęby na konfrontację Manchesteru United z Milanem. Dla „Czerwonych Diabłów” oraz Rossonerich sezon 2020/21 jest generalnie najlepszym od dawna, jeżeli chodzi o rezultaty osiągane w rozgrywkach ligowych. Istnieje zatem pewna szansa, że także i na europejskiej […]
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

Inauguracja wiosny w Łodzi, derby w Poznaniu

Start wiosny w pierwszej lidze i derby Poznania w Ekstraklasie? Przecież to plan na idealną randkę. Pierwsze danie i deser z bitą śmietaną i wisienką. Przed nami konkretny piątek dla fanów polskiej piłki, więc warto rzucić okiem na kilka typów, które serwujemy wam na dziś. Można zarobić, można się dobrze bawić, więc najlepiej połączyć obydwie […]
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

PowerPlay. Jóźwiak nad kreską i pierwszoligowe boje!

33% skuteczności, ale za to po dość wysokich, przekraczających 2,20 kursach. Taki dorobek nas jednak nie zadowala, więc tym chętniej ruszamy z kolejnym odcinkiem naszego PowerPlaya. Dzisiaj zaglądamy m.in. do Kamila Jóźwiaka, który razem ze swoim Derby już na dobre wymiksował się z walki w strefie spadkowej i do Łodzi, gdzie ŁKS po kapitalnej serii […]
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

Łukasz Sierpinia – największy przegrany metamorfozy Podbeskidzia

Podbeskidzie Bielsko-Biała w czterech wiosennych meczach zdobyło osiem punktów, czyli raptem o jeden mniej niż przez całą jesień. To chyba największa metamorfoza ostatnich tygodni w Ekstraklasie, a skoro tak, siłą rzeczy są też jej ofiary. Tydzień temu pisaliśmy, że nowi zawodnicy już sporo dają „Góralom”, teraz warto wspomnieć o tym, który przy obecnym układzie traci […]
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

Hoffenheim i Bayer kontynuują passę niemieckich sukcesów w Lidze Europy

Największy przegryw tego sezonu w Lidze Europy? Niekoniecznie Leicester City, który dostał w trąbę od Czechów. Nawet nie PSV Eindhoven, które przegrało awans na dwie minuty przed końcowym gwizdkiem. Otóż najbardziej ciała dało Hoffenheim. Historia tego, w jaki sposób niemiecka drużyna pożegnała się z rozgrywkami to materiał na sequel przygód Adasia Miauczyńskiego. Naprawdę, rzadko zdarza […]
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

PRASA. Tworek: Zwracam uwagę na to, by zespół był jedną rodziną

– Na tym polega piękno sportu, że nie faworyci, kluby z wysokim budżetem, nie te, które mają gwiazdy, ale zespół, który jest kolektywem i ma ducha walki, odnosi zwycięstwa. Ogromną uwagę zwracam na team spirit, żeby być jedną rodziną. To daje nam dodatkowe procenty szans. Kiedyś Dania z biletem od losu wygrała Euro – mówi […]
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

Jaki będzie dzisiaj Poznań? Zielony, niebieski, a może czerwony?

Zdążyliśmy się już przyzwyczaić, że różne grupy kibicowskie w Polsce lubią dowalić do pieca. Zrobić jakąś głupotę, przekroczyć granicę dobrego smaku. Rozumiemy, że małe wojenki są dla fanów po dwóch stronach barykady chlebem powszednim, ale kilku chłopa w Poznaniu trochę się zagalopowało. Derby derbami, będzie ciekawie, bo obie ekipy żyją w tabeli niemal po sąsiedzku. […]
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

Bruk-Bet pewniakiem, Rygaard hitem transferowym. Ankieta trenerów przed wiosną w 1. lidze

Kto lepiej zna realia zaplecza Ekstraklasy niż trenerzy, którzy jeszcze przed chwilą na tym poziomie pracowali? Chyba nikt, więc to do nich zwróciliśmy się z kilkoma pytaniami przed startem ligowej wiosny. Krzysztof Dębek, Szymon Grabowski, Tomasz Kafarski, Ireneusz Mamrot oraz Dominik Nowak typują dla nas potencjalnych wygranych drugiej rundy rozgrywek. Kto jest pewniakiem do awansu, […]
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

Dwaj zgryźliwi tetrycy. Dlaczego Warta nie nadaje się na film, a Hyballa dąży do perfekcji

Dwaj zgryźliwi tetrycy, czyli Leszek Milewski i Jakub Olkiewicz, witają wiosnę uśmiechem, więc zamiast tradycyjnego narzekania – tym razem chwalą. W ich objęcia wpadli między innymi przesympatyczni zawodnicy Warty Poznań wraz z równie sympatycznym trenerem Tworkiem, ale dość dużo ciepłych słów padło również pod adresem trenera Hyballi. Jeśli jesteście ciekawi, jakie warzywa sortował w Anglii […]
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

„W Warcie nie ma liderów. Każdy buduje naszą swojską bandę”

– Na pewno teraz mam spokojniejszą głowę. Mogłem bronić bardzo dobrze i tylko dlatego, że nasz nominalny młodzieżowiec Aleks Ławniczak złapał uraz, to musiałem usiąść na ławce, bo Daniel Bielica – bramkarz – był drugim młodzieżowcem do gry. Nie chciałem robić zgrzytów w szatni, nie chciałem chodzić i marudzić. Więc zacisnąłem zęby i co mi […]
26.02.2021
Weszło
25.02.2021

Ogromne męki Milanu, Slavia wykopała Leicester, fart Olympiakosu

Kiedy wicelider Serie A do awansu w dwumeczu z Crveną Zvezdą Belgrad potrzebował rzutu karnego i fury szczęścia, to mamy prawo mówić o kompromitacji. Co więcej, Rossoneri w obydwu spotkaniach przez długi czas grali w przewadze jednego zawodnika. I co? I mimo to nie potrafili Serbom zagrozić. W rewanżu na San Siro o wynik drżeli dosłownie […]
25.02.2021
Weszło
25.02.2021

Sousa ma kolejny problem. Grosicki już na pewno nigdzie się nie ruszy

– Za mną jedna z najważniejszych decyzji w karierze. Zostaję w WBA i walczę o pierwszy skład oraz grę w Premier League i grę w reprezentacji Polski. Sytuacja nie jest łatwa, ale ja nigdy nie pękam i nigdy się nie poddaje – napisał dziś Kamil Grosicki na Twitterze. Wszystkie furtki są zamknięte. Czy pomocnikowi przejdzie […]
25.02.2021
Weszło
25.02.2021

Zieliński kręci sezon życia, grad bramek w Anglii i Szkocji, norweska niespodzianka

Który to już raz w tym sezonie mówimy, że Piotr Zieliński staje na wysokości zadania? No, przynajmniej kilka razy w ostatnich miesiącach tak się zdarzyło. Jasne, dla samego Napoli ten wieczór nie był zbyt szczęśliwy, ale polski pomocnik może być ze swojej postawy zadowolony. To samo może czuć kilka ekip, które zdobyły już awans do […]
25.02.2021
Weszło FM
25.02.2021

Piątek w Weszło.FM! Co na naszej antenie?

Piątek rozpoczniemy od „Dwójki bez sternika”, a skończymy „Hyde Parkiem”. W ciągu dnia dużo piłki, żużla i innych sportów! Szczegóły poniżej. 7-10: „Dwójka bez sternika” O poranku przywitają was Adam Kotleszka i Michał Łopaciński. Nie zabraknie humoru, horoskopów i zapowiedzi meczów Ekstraklasy. 10-11:30: „Dwóch Zgryźliwych Tetryków” Leszek Milewski i Jakub Olkiewicz jak co tydzień w […]
25.02.2021
Weszło
25.02.2021

QUIZ: 3 NA 1! CZY ROKI OGOLI KOWALA, OLKIEGO I BIAŁKA, KTÓRZY ZAGRAJĄ W JEDNEJ DRUŻYNIE?

Dzisiaj wyjątkowy Quiz. Quiz, którego nie powinien wygrać Roki, bo będzie się mierzył z trzema przeciwnikami: Kowalem, Olkim i Białkiem. Ale czy nie wygra? To już naprawdę trudno przewidzieć. A może łatwo… Zapraszamy od 19:30! 
25.02.2021