Napastnicy w Ekstraklasie zazwyczaj mają jakiś defekt. Lepiej albo gorzej ukryty, ale jednak dalej defekt. Kultowa jest już grupa walczaków, pracusiów, co weźmie obrońcę na plecy, zaabsorbuje uwagę (sic!), powalczy na wślizgu, pogoni sześćdziesiąt metrów pod swoją bramkę, ale w polu karnym rywala aż razi nieskutecznością. Są też lisy pola karnego, które gwarantuję porządną, w porywach dobrą, liczbę bramek w sezonie, ale poza tym pozbawione są jakichkolwiek innych atutów piłkarskich. Albo tacy, co strzelają tylko z silnymi rywalami, albo tacy, co strzelają tylko ze słabymi, albo tacy, co znikają w europejskich pucharach. No, przykłady można mnożyć. Taki nie jest za to Mikael Ishak, który strzela regularnie, na kilka różnych sposobów, na wszystkich frontach, z mocnymi i słabymi, a przy tym i zaabsorbuje defensorów, i wróci, i powalczy w środku pola. I naprawdę trudno go nie lubić.

Ekstraklasowy napastnik kompletny. Jak tu nie cenić Mikaela Ishaka?

***

Talent 27-letniego Szweda ładnie eksponuje bramka strzelona Podbeskidziu. Wystarczyło, żeby Milan Rundić źle przyjął piłkę po wyrzucie z autu, żeby na chwilę stracił pewność siebie, a Ishak, niczym drapieżny zwierz, był już przy nim i wywierał presję, co poskutkowało przejęciem futbolówki w polu karnym rywala. W konsekwencji napastnik Lecha stanął oko w oko z Michalem Peskoviciem. Sytuacja bardzo dobra, ale nie powiedzielibyśmy, że stuprocentowa. Kąt dość ostry, bramkarz też niezłej klasy – jesteśmy w stanie wyobrazić sobie, że wielu ekstraklasowych snajperów trafiłoby w Słowaka/w słupek/w poprzeczkę/w boczną siatkę/w kosmos. Niepotrzebne skreślić.

Ale Ishak takich szans nie marnuje.

Dowód? Przed meczem z Podbeskidziem jego xG (według Ekstrastats) wynosiło 6,175 przy 6 strzelonych bramkach. No i tym razem się nie pomylił. Huknął z całej pety pod poprzeczkę tak, że Pesković nie miał absolutnie nic do powiedzenia.

Zimna krew jest jego olbrzymim atutem. Rzut karny z Lechią na wagę zwycięstwa? Kompletne zmylenie Dusana Kuciaka przy takim strzale, że nawet jeśli Słowak wyczułby jego intencje i rzucił się w dobrą stronę, pewnie też nie miałby żadnych szans. Kontaktowa bramka w drugim meczu ze Standardem Liege? Tymoteusz Puchacz zrobił w tamtej akcji dużo, ale Ishakowi też nie wolno niczego odbierać. Przyjął piłkę w polu karym, stało przed nim paru defensorów, ale nic sobie z tego nie robił – mocne uderzenie, do tego nie do obrony. Tak powinien grać napastnik.

Co więcej?

Obszernie pisaliśmy o jego stylu gry w analizie, w której broniliśmy tezy, że Ishak to napastnik, jakiego potrzebował Lech. Wtedy przyglądaliśmy mu się po kilku pierwszych meczach Ekstraklasy i ultra-udanych kwalifikacjach do Ligi Europy. Podkreślaliśmy na przykład, że imponuje jego umiejętna gra przestrzenią, czyli znajdywanie sobie wolnych pozycji, w które koledzy, czy to ze środka, czy to ze skrzydła mogą dogrywać mu piłki.

I to z czasem nie uległo zmianie. Weźmy przykłady z ostatnich tygodni. Gol z Rakowem? Michał Skóraś dośrodkowuje piłkę w pole karne, gdzie Ishak pokonuje Szumskiego precyzyjnym strzałem z pierwszej piłki. Dwa gole w pierwszym meczu ze Standardem Liege? Przy obu dośrodkowaniach Puchacza znalazł się we właściwym czasie, we właściwym miejscu. Nie były to trafienia spektakularne, ale wynikające dokładnie z rzeczonej umiejętności odnajdywania się między defensorami rywali w polu karnym. Umiejętności wypracowanej do perfekcji.

Ishak – co też już zaznaczyliśmy – nie jest tylko gościem, ograniczającym się do grania przestrzenią. Zapieprza mecz w mecz. Cofa się. Walczy o piłki. Przebiega te porządne 10-11 kilometrów. Jeździ na wślizgach. Przy tym żaden z niego Lewandowski, od rozgrywania są inni, ale Szwed czynnie bierze udział w konstrukcji. Dobrze rozumie się z Tibą, dobrze rozumie się z Ramirezem, wychodzi do klepki ze skrzydłowymi, obojętnie, czy to jest Kamiński, Skóraś, Sykora, Puchacz, Kraweć, Czerwiński czy ktokolwiek inny. No i trafia się o trafia, nawet jeśli gra poza polem karnym idzie mu gorzej. Weźmy takie 2:4 z Benfiką. Przegrał wszystkie dziewięć pojedynków, stracił piłkę na własnej połowie, po czym padł gol dla portugalskich rywali, ale nie poddawał się, biegał dalej, wracał dalej, pokazywał się dalej, a i dwie bramki strzelił.

Jego wpływ na grę Lecha jest nieoceniony. Ale w tym wszystkim – co będziemy powtarzać do znudzenia – najatrakcyjniejsza jest jego regularność.

  • Ekstraklasa – 11 meczów, 7 goli
  • Liga Europy – 5 meczów, 5 goli
  • kwalifikacje Ligi Europy – 4 mecze, 3 gole

No i to, że nie trafia tylko z określonymi typami rywali. W lidze strzelał i z silniejszymi (Zagłębie, Śląsk, Raków), i z przeciętniejszymi (Lechia), i ze słabszymi (Wisła Płock, Podbeskidzie). W Europie tak samo, bo na rozkładzie i Valmiera, i Apollon, i Standard, i Benfica. Klasa. Wszystko to daje dwadzieścia jeden występów we wszystkich rozgrywkach i piętnaście trafień. Liczby doskonale oddają też samą jego grę – nie trzeba rzeźbić, jak w przypadku wielu ekstraklasowych snajperów, tłumacząc, że co z tego, że drewno, skoro strzela albo co z tego, że nie strzela, skoro w piłkę pograć umie.

***

Mikael Ishak start w Lechu ma na tyle dobry, że postanowiliśmy sprawdzić, jak wypada na tle początków innych ekstraklasowych napastników, którzy w ostatnich latach grali na podobnym poziomie oczekiwań i presji. No to zacznijmy z grubej rury – Christian Gytkajer. Jego Ishak w Lechu zastępuje, więc będziemy mieli ładne porównanie. Wniosek? Duńczyk początek miał dyskretniejszy. Inna sprawa, że często wchodził z ławki, zza pleców Nickie-Bille Nielsena.

Tak czy inaczej, cztery bramki w lidze w pierwszych dwunastu kolejkach i dwa trafienia z Utrechtem wyglądają gorzej niż wyczyny Ishaka.

No dobra, to skoro nie on, to może Artjoms Rudnevs.

Mhm, i tu ciężko będzie dokonać uczciwego porównania. Pięć goli w lidze i dwa gole w Pucharze Polski na kolana nie rzucają, ale hat-trick (i gol w drugim meczu) z Juventusem już tak. To był piękny moment polskiego futbolu klubowego, ale jak to zestawić z dubletem Ishaka z Benfiką czy ze Standardem? Niby Juve to sto razy większa marka, ale i tu, i tu mówimy o bardzo solidnych wyczynach.

Generalnie więc początek Ishak, w zestawieniu z początkami Rudnevsa i Gytkjaera, na pewno nie wypada gorzej. Szwed nie musi mieć kompleksów, a w Poznaniu też chyba nikt nie obrazi się, jeśli za 27-letni napastnik nawiąże do ich wyczynów z kilkuletnich przygód na Bułgarskiej. Dobra, ale żeby nie zamykać się tylko Wielkopolski. W ostatnich latach w Legii też grało paru fajnych snajperów. Do tego grona zaliczamy na pewno Orlando Sa, ale on w swoim pierwszym warszawskim półroczu nie pograł za dużo, siedząc na ławce, leżąć w gabiencie lekarskim albo odgrywając nieznaczące epizody.

Zacznijmy więc od dwójki Prijović-Nikolić.

Początek polskiej przygody tego pierwszego, to żadna konkurencja dla Ishaka. Zresztą żadna konkurencja praktycznie dla nikogo, kto mieni się porządnym snajperem. W swoich pierwszych dwunastu meczach w Ekstraklasie, Aleksandar Prijović zdobył raptem jeden gol, niewiele znaczącego, w wysoko wygranym meczu z Ruchem Chorzów i jednego gola w kwalifikacjach do Ligi Europy z Botosani. Rozkręcił się dopiero w drugiej części sezonu, poczynając od Ligi Europy, kiedy trafiał z FC Midtjylland i Napoli.

Co innego Nemanja Nikolić. O nim pierwszym możemy chyba powiedzieć, że wyraźnie deklasuje Ishaka przynajmniej w jednej statystyce: mianowicie statystyce goli strzelonych w lidze. Piętnaście goli po dwunastu kolejkach. Trudno to przebić, nie? Inna sprawa, że sympatyczny Węgier miał to do siebie, że średniawo radził sobie w europejskich pucharach. Wówczas ograniczył się do bramek w kwalifikacjach do Ligi Europy z Botosani i Kukesi. W grupie z Napoli, FC Midtjylland i FC Brugge nie strzelił nic. Ma to swój wymiar.

Nie da się uciec też od Tomasa Pekharta, który w tym sezonie ligowym strzela lepiej od Ishaka, ale absolutnie nie powiedzielibyśmy, że w Legii zaliczył lepszy start. Wiosnę miał bardzo przyzwoitą – nie grał jakoś bardzo dużo, strzelił pięć bramek, przyczynił się do mistrzostwa, ale kompletnie zawiódł w europejskich pucharach, trafiając tylko z amatorską Dritą.

***

Opowiadamy więc o prawdopodobnie najkompletniejszym początku ekstraklasowego napastnika w ostatnich latach. Mikael Ishak nie ma widocznych defektów. Trafia na wszystkich frontach – w lidze i w europejskich pucharach. Cholernie regularnie. Z każdym – ze słabymi, średnimi, mocnymi. Nie partaczy. Zwykle nie marnuje setek. Nie jest drewnem. Potrafi pograć w rozegraniu, klepnąć, wyjść do gry. I przede wszystkim pasuje do tego Lecha.

Takich napastników lubimy i szanujemy.

Basta.

Fot. Newspix

Piłka nożna
07.08.2022

Haaland wjeżdza z futryną do Premier League. Dublet z West Hamem

Przydarzył się mizerny debiut Haalandowi w Manchesterze City? Tak, ale to zadziałało na niego jak płachta na byka i w meczu z West Hamem w Premier League udowodnił swoją wartość, pakując dwie bramki. Fakt, jedna była z rzutu karnego, ale on sam ten stały fragment gry sobie wywalczył. Manchester City rozpoczyna drogę po obronę tytułu mistrza Anglii od zwycięstwa na wyjeździe z „Młotami”.  Przed pierwszym spotkaniem Manchesteru City w nowym sezonie Premier League […]
07.08.2022
Suche Info
07.08.2022

Pierwszy gol Roberta Lewandowskiego dla FC Barcelony! [WIDEO]

No wreszcie koniec odliczania! Robert Lewandowski zdobywa pierwszą bramkę w barwach Barcelony. Kapitan reprezentacji Polski pokonał golkipera Pumas w starciu o Puchar Gampera już w trzeciej minucie gry. Ale wjazd! Ivan San Antonio: Lewandowski ma dar od Boga. Barcelona wyga mistrzostwo [WYWIAD] Tak to wyglądało: GOAL! Lewandowski opens the scoring. Pedri with the assist 1-0.pic.twitter.com/7jou97cOzN — Barça Buzz (@Barca_Buzz) August 7, 2022 Asysta przy golu na 2:0 […]
07.08.2022
Suche Info
07.08.2022

Trener Lecha: „Rezultat jest OK, mogę być nim usatysfakcjonowany”

Lech Poznań zremisował dziś na wyjeździe z Zagłębiem Lubin 1:1 i po trzech ligowych kolejkach pozostaje w strefie spadkowej Ekstraklasy. Mimo to podczas pomeczowej konferencji prasowej trener „Kolejorza” zwracał uwagę na pozytywy w grze swojego zespołu. – To był mecz dwóch drużyn, które chciały dzisiaj wygrać – zwrócił uwagę John van den Brom, cytowany przez oficjalny portal aktualnych mistrzów Polski. – Oba zespoły walczyły na boisku […]
07.08.2022
Suche Info
07.08.2022

Camp Nou pożegnało Daniego Alvesa przed meczem Barcelona – UNAM Pumas [WIDEO]

Dani Alves został pożegnany przez Camp Nou przed meczem FC Barcelona – UNAM Pumas o Puchar Gampera. Brazylijski obrońca, który przeniósł się do klubu z Meksyku, przeżył kilka pięknych chwil przed rozpoczęciem spotkania. Kiedy spiker zaczął wyczytywać podziękowania dla Daniego Alvesa, trybuny zaczęły skandować jego nazwisko. Na telebimie wyświetlono film z najlepszymi momentami w karierze Brazylijczyka w barwach FC Barcelony. Sam zainteresowany udał się z kolei w tour […]
07.08.2022
Suche Info
07.08.2022

Gorące przywitanie Lewandowskiego przed meczem Barcelona – UNAM Pumas [WIDEO]

Już za kilka chwil Robert Lewandowski rozpocznie swój pierwszy mecz na Camp Nou. Przed spotkaniem FC Barcelony z UNAM Pumas odbyła się oficjalna prezentacja zespołu, podczas której Polak został niezwykle ciepło i głośno przywitany przez trybuny jednego z najsłynniejszych stadionów świata. Kibice Blaugrany pokazali swoje sympatie, wiwatując na cześć poszczególnych zawodników. Największą radość na trybunach wywołało wyczytanie nazwisk Xaviego Hernandeza, Gerarda Pique i właśnie Roberta Lewandowskiego. Tłum wiwatował […]
07.08.2022
Suche Info
07.08.2022

Szulczek: „Wszystko wróci na dobrą ścieżkę, gdy do naszej gry dołożymy więcej jakości”

Warta Poznań przegrała u siebie 1:2 z Pogonią Szczecin. Dawid Szulczek, szkoleniowiec gospodarzy, skomentował występ swojego zespołu podczas pomeczowej konferencji prasowej. Cytuje go oficjalny portal Warty. – Myślę, że – poza meczem z Wisłą Płock – graliśmy w tym sezonie całkiem niezłe spotkania – stwierdził trener. – Dzisiaj zrobiliśmy dużo, żeby zdobyć punkt albo punkty, ale również zrobiliśmy wiele, aby ich nie zdobyć. Nie dopuszczaliśmy Pogoni […]
07.08.2022
Piłka nożna
07.08.2022

Haaland wjeżdza z futryną do Premier League. Dublet z West Hamem

Przydarzył się mizerny debiut Haalandowi w Manchesterze City? Tak, ale to zadziałało na niego jak płachta na byka i w meczu z West Hamem w Premier League udowodnił swoją wartość, pakując dwie bramki. Fakt, jedna była z rzutu karnego, ale on sam ten stały fragment gry sobie wywalczył. Manchester City rozpoczyna drogę po obronę tytułu mistrza Anglii od zwycięstwa na wyjeździe z „Młotami”.  Przed pierwszym spotkaniem Manchesteru City w nowym sezonie Premier League […]
07.08.2022
Weszło
07.08.2022

Ktoś podmienił Roberta Ivanova

Pogoń wygrywa, lecz po takich trudach, że Jens Gustafsson powinien osobiście podziękować kilku piłkarzom Warty Poznań. Gdyby nie ich szczodrość, „Portowcy” mogliby wyjeżdżać z Grodziska w zdecydowanie gorszych humorach. Może i dzisiaj przerwali serię pięciu spotkań w delegacji bez zwycięstwa, ale chyba tylko nadmiernych optymistów przekonaliby, że to wynik wielkiej i zasłużonej pracy. Gdyby Robert Ivanov do pary z Adrianem Lisem byli dziś w nieco lepszej formie, może Pogoń nie miałaby tak łatwo. Ani jeden, ani […]
07.08.2022
Weszło
07.08.2022

„Gradecki ma szansę, żeby być naprawdę wszechstronnym bramkarzem”

Na początku sezonu awaryjnie zastępował Krzysztofa Kamińskiego. Podstawowemu bramkarzowi Nafciarzy przyplątała się drobna infekcja. Do bramki wskoczył niespełna 23-letni Bartłomiej Gradecki, który przed tym sezonem miał zaledwie cztery rozegrane spotkania w Ekstraklasie. Efekt? Wychowanek Wisły w trzech pierwszych meczach z Lechią (3:0), Wartą (4:0) i Lechem (3:1) puścił zaledwie jednego gola. Po występie z mistrzami Polski wiele gazet i serwisów wybrało go do jedenastki kolejki. Z Kolejorzem bronił naprawdę […]
07.08.2022
Lekkoatletyka
07.08.2022

Wystartuję tu nawet bez nogi! – reportaż z Memoriału Kamili Skolimowskiej

Pierwszy w historii polskiej lekkiej atletyki mityng Diamentowej Ligi. Wyjątkowy moment dla wszystkich, którzy z tym sportem są związani. – Gdy tylko dowiedziałam się, że mogę wziąć udział w Memoriale, powiedziałam sobie, że choćbym była bez nogi, to muszę tu wystartować – mówiła Małgorzata Hołub-Kowalik. Jej zdanie podziela wielu innych polskich lekkoatletów. Jednak nawet ci z zagranicy mówią: Chorzów powinien mieć Diamentową Ligę. Na stałe.  Wbrew pogodzie Były obawy. Jeśli […]
07.08.2022
Live
07.08.2022

LIVE: Niedziela z Ekstraklasą. Trudna misja Lecha Poznań – musi wygrać mecz

Niedzielą z naszą kochaną ligą zapowiada się bardzo sympatycznie. Przede wszystkim grają pucharowicze, a zawsze fajnie to sprawdzić, czy potrafią grać co trzy dni (a w przypadku Lecha – czy w ogóle jeszcze potrafi grać). Do tego Pogoń, która po trzech oklepach na wyjeździe w tym sezonie (dwa razy puchary, raz liga), musi się w końcu otrząsnąć. Zajrzymy też oczywiście na zagraniczne stadiony. Jedziemy!   Fot. Newspix
07.08.2022
La Liga
07.08.2022

Barcelona i Puchar Gampera. O co gra Lewandowski w debiucie na Camp Nou?

FC Barcelona zagra o Puchar Gampera z UNAM Pumas. Czym są te rozgrywki? Jak wyglądały poprzednie starcia Blaugrany przed inauguracją sezonu ligowego? Czy Robert Lewandowski strzeli pierwszego gola w nowych barwach i jak wygląda pod względem statystyk w dotychczasowych sparingach? Nadajemy dla was prosto z Katalonii, gdzie zaglądamy za kulisy Pucharu Gampera i zapowiadamy nadchodzące spotkanie. W Barcelonie spotkaliśmy nawet kibiców z Meksyku, których zapytaliśmy o to, czy obawiają się starcia z Robertem Lewandowskim na mistrzostwach świata… […]
07.08.2022
Liczba komentarzy: 23
Subscribe
Powiadom o
guest
23 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Kapitan Jastrząb
Kapitan Jastrząb
1 rok temu

Tymczasem Gytkjaer strzelił 2 gole w tym sezonie, już zdążył stracić miejsce w pierwszym składzie i coś mi się obiło o uszy że Berlusconi chce dać szanse swojemu ulubienćowi, czyli Balloteliemu. Raczej długo we włoszech nie zagrzeje dupy, tym bardziej że Monza gra średnio i strzela mało goli.

Tony
Tony
1 rok temu

Dobry deal też zrobiono z Jóźwiakiem. Trafił do chujowego Derby a na jego miejsce Lech ściągnął chujowego Sykorę.

Goleadorr
Goleadorr
1 rok temu
Reply to  Tony

Aż z ciekawości sprawdziłem jak sobie radzi Bohar który był do wzięcia ale w Lechu go nie chcieli. Cenowo raczej ta sama półka co Sykora, na minus pewnie wiek (29 lat), na plus doświadczenie w Ekstraklasie.
No i tenże Bohar w 8 meczach w Osijeku ma na koncie 2 gole i jedną asystę (przyszedł już po rozpoczęciu sezonu w lidze chorwackiej). Osijek po 14 kolejkach prowadzi w lidze.

Papaj
Papaj
1 rok temu

O takich zawodników przychodzących nic nie robiłem, oby tak dalej. Już od pierwszej kolejki było widać że Ishak to dzik.

Ktoś tu ostatnio pisał o niejakim Zinckernagelu z Bodo/Glimt któremu właśnie kończy się kontrakt – to by było konkretne wzmocnienie, ale gość ma 25 lat i takie liczby że pewnie może przebierać w ofertach z poważniejszych lig.

Khaaal z drogi
Khaaal z drogi
1 rok temu
Reply to  Papaj

Ja pisałem. Zinckernagel nie jest niemożliwym transferem. Podsypać mu trochę grosza, przedstawić mu plan na niego w klubie i mamy super skrzydła: z jednej strony Kamiński/Skóra, z drugiej Zinckernagel/Skóraś.

Khaaal z drogi
Khaaal z drogi
1 rok temu
Reply to  Khaaal z drogi

Sykora, a nie Skóra

Papaj
Papaj
1 rok temu
Reply to  Khaaal z drogi

Nie licząc Barkrotha (na którego formę mogły wpływać problemy rodzinne) i Keity (umiejętności były, gorzej z głową) wzmocnienia z Północy generalnie są dla Lecha udane. Nie miałbym nic przeciwko żeby ten wynaleziony przez Ciebie zawodnik rzeczywiście pojawił się w Lechu. Tylko właśnie trzeba go najpierw czymś skusić.

Khaaal z drogi
Khaaal z drogi
1 rok temu
Reply to  Papaj

Kierunek skandynawski jest bardzo ciekawy, jeśli chodzi o wybór odpowiednich zawodników dla Lecha. Szwedzka liga zakończyła już sezon. Takie IFK Norrköping w ostatniej chwili odpadło z możliwości gry w europejskich pucharach( dodatkowy argument na przedłużenie kontraktu), aparu graczom od nich kończą się kontrakty. Takiego Dagerstala( 23 lata, SO ) chętnie bym zobaczył na Bułgarskiej.

Wuja Dinowicz
Wuja Dinowicz
1 rok temu
Reply to  Papaj

Zinckernagel??? Ocipieliście. Facet byłby niespełna rozumu, gdyby po takim sezonie przeszedł do ESA.

Tęcza sręcza
Tęcza sręcza
1 rok temu

Pekhart lepszy

Murphy
Murphy(@murphy)
1 rok temu

Niestety, duża część potencjału Ishaka jest marnowana. To jest zawodnik, który absolutnie nie powinien się tak głęboko cofać do linii obrony. Poza sytuacjami wyjątkowymi. Bo później w środku pola Lecha zieje wielka dziura, której nie potrafią wykorzystać skrzydłowi. Nikt tam nie wbiega. A sam Ishak nie jest szybkobiegaczem specjalnym. I nie powinien zasuwać od pola karnego do pola karnego.
Inna sprawa, że w chwili obecnej nie ma w sumie Lech na boisku klastycznego defensywnego pomocnika. Moder w odbiorze praktycznie nie funkcjonuje.

Druga sprawa że pomocnicy Lecha ciągle nie nauczyli się że Ishak bardzo bardzo często gra na ściankę, i jest to zazwyczaj krótkie odegranie do tyłu kiedy jest w okolicach środka boiska, czy 40 metra na połowie przeciwnika.
I kończy się to tak że albo nie dochodzą do tego dość krótkiego podania, albo przebiegają obok licząc na jakieś odegranie w bok czy wręcz w kierunku bramki przeciwnika.

Gdzie leży siła Ishaka pokazała choćby pierwsza bramka dla Lecha w meczu z Podbeskidziem. Gdzie będąc na połowie przeciwnika potrafił wykończyć świetne dośrodkowanie.

Jeśli rundę wiosenną będzie miał co najmniej tak dobrą jak obecną, to wcale nie zdziwi mnie jakby po sezonie przyszła jakaś solidna transferowa oferta.

Puchatek
Puchatek(@puchatek)
1 rok temu
Reply to  Murphy

To nieprawda, że „Moder w odbiorze praktycznie nie funkcjonuje”. On nie gra jako defensywny pomocnik, tylko jako ósemka – a odbiorów jak na ósemkę ma calkiem sporo, bo dorobił się w ostatnich miesiącach niezłego doskoku.

Murphy
Murphy(@murphy)
1 rok temu
Reply to  Puchatek

 Puchatek

Ja wiem że on nie gra jako defensywny.
Obserwowałem go pod tym kątem w meczu z Podbeskidziem, nie potrafił się ustawić, później goni zawodnika i atakuje rękoma, łapiąc za tułów.
Ale to główni wynika z tego że nie biega już od jakiegoś czasu, tak jak powinien. Dostojniej od niego po boisku porusza się tylko Marchwiński.

Vojo Ubiparip
Vojo Ubiparip
1 rok temu

Niestety po przejściu do Lecha został zaszczepiony genem przegrywu więc nic z jego goli dla Lecha nie wyniknie choćby ich 50 w lidze strzelił

Bernardeschi
Bernardeschi
1 rok temu
Reply to  Vojo Ubiparip

Jego dobra postawa od początku sezonu pomogła Lechowi awansować do pucharów. Można powiedzieć, że to Ishak zaszczepił coś w Lechu, co przerodziło się w sukces – i tak, awans do fazy grupowej pucharów w przypadku polskiego klubu to już jest niemały sukces. Oczywiście trofeum za to nie dają, ale nie oszukujmy się – polskie krajowe trofea znaczą bardzo niewiele w poważnej piłce, co nie zmienia faktu, że dobrze gdyby po raz pierwszy od 5 lat Lech coś do gabloty wstawił mając w składzie takiego kozaka.

Andrzej
Andrzej
1 rok temu
Reply to  Vojo Ubiparip

Cała nasza liga to przegryw więc gdziekolwiek by trafił do ekstraklasy możnaby powiedzieć to samo. A tak przynajmniej 2 grupie LE pograł czego nie spodizewam się. W najbliższym czasie po innych zespołach.

jeremy
jeremy
1 rok temu

Kontaktowa bramka w drugim meczu ze Standardem Liege? – czy gol na 1:0 jest golem kontaktowym?

Nemo2
Nemo2
1 rok temu

Weszlo jest rozchwiane merytorycznie i emocjonalnie…jeszcze nie tak dawno wstawialo Ishaka do badziewiakow, wywołując skowyt radosci wsród ludzi pracujacych przy rozbiorce azbestu.

Kolejorz rucha dziadyge Szelige w kakao
Kolejorz rucha dziadyge Szelige w kakao
1 rok temu
Reply to  Nemo2

HAHAHAHAHHA

Xdx45
Xdx45
1 rok temu
Reply to  Nemo2

Dobry napastnik, a Żuraw powiedział przed meczem w LE, że usiadł na ławce, bo inni byli lepsi na treningu.

Jeremiasz
Jeremiasz
1 rok temu

„jeśli za 27-letni napastnik nawiąże do ich wyczynów z kilkuletnich przygód na Bułgarskiej. Dobra, ale żeby nie zamykać się tylko Wielkopolski” ja pierdole…

Jakiś Taki
Jakiś Taki
1 rok temu

No to po Ishaku…
Dobrze wszedł do zespołu, strzelał bramki a tu nagle cios! Artykuł – laurka na Weszło!
Klątwa Weszło! została rzucona!
Oj, szkoda chłopa…

FilipO
FilipO
1 rok temu

Klątwa Weszło?