post
Przemysław Michalak

Opublikowane 05.12.2020 13:07 przez

Przemysław Michalak

Piotr Parzyszek tydzień temu doczekał się swojego pierwszego gola dla Frosinone. Dał on ważne zwycięstwo nad Brescią, więc radość tym większa. W dłuższej rozmowie 27-letni napastnik opowiada nam o specyfice Serie B, zupełnie innym życiu, współpracy z Alessandro Nestą i planach klubu. Wracamy także do głośnego wywiadu sprzed paru tygodni, w którym Parzyszek kilkoma wypowiedziami zdawał się podważać warsztat Waldemara Fornalika. On sam przekonuje dziś, że zupełnie nie o to mu chodziło, ale zabrakło mu precyzji w wypowiedziach. Zapraszamy. 

Żywiołowo cieszyłeś się z gola z Brescią. Bardziej dlatego, że zapewnił on zwycięstwo czy po prostu zeszło z ciebie ciśnienie?

Po części z jednego i drugiego. Wcześniej nie miałem nawet za bardzo sytuacji, żeby coś strzelić. W pierwszych meczach w ogóle nie oddawałem strzałów, taka bywa druga liga włoska. Dopiero kolejkę wcześniej zmarnowałem dobrą okazję z Cosenzą, nie udało się głową trafić kontaktowo na 1:2, piłka poszła obok słupka. Bardzo się więc cieszyłem z naszego zwycięstwa, ale także z tego, że pierwszą bramkę zdobyłem znacznie szybciej niż w Piaście. A już przewijały się czasem myśli, że może też przyjdzie mi tak długo czekać. Ciężko pracowałem, wierzyłem w przełamanie i wreszcie nadeszło.

Nie zwątpiłeś w słuszność swojego wyboru, gdy po kilku meczach nie miałeś nawet jednej sytuacji?

Nie, spokojnie, wiedziałem, że muszę się przyzwyczaić do nowego sposobu grania, do kraju, do wszystkiego. Przychodząc do Polski było inaczej, bo znałem język. Tu inny jest i język, i kultura, i podejście do życia. Wszystko.

W Piaście swoją pozycję budowałeś ponad pół roku. We Frosinone od razu wskoczyłeś do składu, ale mogłeś odczuć swoiste deja vu – pierwsze dwa występy to zejście z boiska przed upływem godziny.

(śmiech). Wiedziałem, że będzie nawiązanie do tego. Ale nie było to deja vu. Miałem świadomość, że nie znajdowałem się jeszcze na wymaganym tutaj poziomie fizyczności i szybkości gry, więc mogłem występować maksymalnie przez godzinę. Gdybym spisywał się bardzo słabo, pewnie czułbym się inaczej, ale rozmawiałem potem z trenerem i był zadowolony. Widział jednak, że siły mi uciekały i chciał wpuścić świeżego zawodnika.

Czyli po tych kilku tygodniach i kilku występach utwierdziłeś się w przekonaniu, że mówimy o lidze intensywniejszej i bardziej wymagającej niż Ekstraklasa?

Pod tym względem na pewno jest różnica na korzyść Serie B. Rozmawiałem już z kolegami z Piasta, że nieraz w Ekstraklasie –  i zresztą nie tylko w niej, w Holandii również – mecze zaczynają się dość spokojnie. Drużyny lubią się wybadać przez 15-20 minut. A tu od pierwszej sekundy wszystko dzieje się na maksa. Debiutując z Venezią, po dziesięciu minutach nie wiedziałem, gdzie patrzeć. Tyle zdążyłem przebiec, że głowa już wszędzie chodziła.

FROSINONE WYGRA U SIEBIE Z CHIEVO? KURS 2.45 W TOTALBET

Masz jakieś zupełnie nowe zadania boiskowe w porównaniu do gliwickich czasów?

Wszystko dzieje się w inny sposób. W Piaście dawałem sygnał z przodu, kiedy wychodzić do pressingu i tego typu rzeczy. Tutaj do każdej drużyny podchodzimy trochę inaczej, w inny sposób atakujemy i przeszkadzamy. Dużo systemów, większe wymagania taktyczne i fizyczne. Piłkarsko też trzeba się rozwijać, bo inaczej nie będziesz dochodził do sytuacji. Jako napastnik muszę z każdego szczegółu próbować coś zrobić.

Jakim trenerem jest Alessandro Nesta? Każdy go zna jako wspaniałego piłkarza, ale o Neście-szkoleniowcu jeszcze niewiele wiemy.

Jest spokojny, często z nami rozmawia. Grał przez lata na tak wysokim poziomie, że ma swoje wymagania i czasami widać po nim, że jest sfrustrowany, gdy coś nam nie wychodzi. Chce widzieć to i to, a nie zawsze tak się dzieje. W meczach jednak mniej więcej realizujemy to, co sobie założył. To następny człowiek na mojej drodze, od którego mogę się wiele nauczyć.

Nesta jako wybitny obrońca podpowiada też napastnikom, jak przechytrzyć dzisiejszych obrońców?

Tak. Nesta z własnego doświadczenia doskonale wie, kiedy zawodnikowi w defensywie gra się łatwo, a kiedy nie. Często daje wskazówki, na przykład, żeby w danym momencie mieć pozycję bardziej otwartą, a nie stać plecami do obrońcy, bo jemu jest wtedy łatwiej. Jeśli jesteś “otwarty”, możesz w każdej chwili wykonać ruch przed lub za rywalem. W takiej pozycji stajesz się najtrudniejszy do zatrzymania.

Osoba Nesty była dodatkowym wabikiem przy wyborze Frosinone?

Zawsze patrzysz, kto prowadzi zespół, ale nie można sugerować się samym nazwiskiem. Ono ci nie powie, jaki to szkoleniowiec i jaki człowiek. Tutaj sporo wiedziałem wcześniej. Gdy rok temu po raz pierwszy pojawił się temat transferu, miałem kontakt z Nestą. Dzwonił, mówił, że są zadowoleni z tego, co widzieli na video, że bardzo mnie chcą i czekają na sfinalizowanie sprawy.

Przez ostatni rok pozostawałeś w regularnym kontakcie z Włochami?

Nie. Sądziłem, że gdy poprzedniego lata nie udało się z transferem, to temat może nie wrócić. Odżył na chwilę zimą, ale wtedy sam go szybko uciąłem, żeby się nie dekoncentrować i znów nie czekać w niepewności do końca okienka. Teraz myślałem, że kolejnego sygnału już nie będzie, zwłaszcza że zainteresowanie wykazywały kluby tureckie i inni włoscy drugoligowcy.

Zdążyłeś się rok temu zawczasu nastawić na odejście z Piasta, głową byłeś już gdzieś indziej? Różnie komentowałeś tamten temat. Raz, że trochę ci to w głowie siedziało, innym razem, że nie miało to znaczenia.

Nigdy przedwcześnie nie byłem myślami we Frosinone. Najpierw miałem do wykonania zadanie w Piaście. Ci, którzy mnie znają, doskonale jednak wiedzą, że żeby dobrze grać, muszę mieć czystą głowę, pozwalającą skupić się tylko na piłce. Z tego względu te przeciągające się rozmowy wywoływały u mnie trochę dyskomfortu. Tego lata było podobnie, wszystko się przeciągało. Kluby nie dogadywały się co do kwoty odstępnego, Włosi chcieli szybszego terminu, Piast wolał poczekać i tak dalej. Ale mogę zapewnić, że do samego końca za każdym razem dawałem z siebie trzysta procent, na boisku nie myślałem o tym, co będzie. Najbardziej żałuję ostatniego występu z FC Kopenhaga. Zmarnowałem dużo sytuacji, powinienem coś strzelić. Tak bardzo chciałem, żeby drużyna awansowała, żeby grała dalej w pucharach i pisała kolejne historyczne rozdziały. Nie wyszło. Mam niedosyt z tej końcówki, pragnąłem dać Piastowi więcej.

Byłeś w szoku, patrząc już z boku, jak długo twoi niedawni koledzy zamykali tabelę?

Zdecydowanie, oglądałem kolejne mecze. Z Cracovią rywale dostali karnego… wiadomo jakiego. Potem była Wisła Płock, Piast prowadził grę, goście nie wychodzili z własnej połowy i nagle dwa stracone gole po stałych fragmentach. Jakość w drużynie cały czas była i cieszę się, że chłopaki uspokoili nastroje. Trzy ostatnie mecze to siedem punktów, do tego awans w Pucharze Polski. Wrócili do normalności.

Masz poczucie, że wycisnąłeś maksimum ze swojego pobytu w Gliwicach, zwłaszcza od drugiej rundy, gdy wywalczyłeś miejsce w składzie?

Myślę, że nie wycisnąłem. Drużynowo może tak, ale zawsze będę powtarzał, że liczby powinienem mieć lepsze. Tu pretensje mogę mieć wyłącznie do siebie. W ciągu dwóch lat zostałem mistrzem Polski i zająłem trzecie miejsce, strzeliłem gola w eliminacjach Ligi Mistrzów, grałem w eliminacjach Ligi Europy, więc całościowo jestem bardzo zadowolony. Jeśli jednak chodzi tylko o moją postawę, mogłem prezentować o wiele wyższą skuteczność.

Dużym echem odbił się twój wywiad dla “Przeglądu Sportowego” sprzed paru tygodni. Miałeś świadomość, że tak będzie, gdy go udzielałeś?

Nie wiedziałem, że to pójdzie z takim impetem, że ludzie będą tak reagowali. Z dzisiejszej perspektywy, chyba w kilku fragmentach zbyt mocno się wypowiedziałem, w Piaście poczuli się zaatakowani. Nie taki był mój cel. Nie chciałem na nikogo naskakiwać. W tamtej rozmowie mówiłem również, że jestem wdzięczny Piastowi za wyciągnięcie mnie z niebytu w Holandii, danie szansy i odbudowanie. W Gliwicach znów poczułem się piłkarzem.

Co byś po fakcie przedstawił inaczej, ubrał w inne słowa?

Przede wszystkim ten fragment, że w jednym tygodniu we Włoszech biegałem więcej niż przez dwa lata w Piaście. To było przesadzone, ale nie chodziło mi o dyskredytowanie tego, co robiliśmy w Gliwicach.

Chodziło bardziej o samo wskazanie różnic?

Każdy, kto ostatnio odchodził z Piasta na Zachód – przykładowo Patryk Dziczek – miał na początku problemy i potrzebował czasu na przestawienie się. Ale to nie znaczy, że treningi u Waldemara Fornalika są złe czy słabe. Nigdy nie chciałem tego sugerować. To po prostu inna specyfika, inne podejście. Gdy przyjechałem do Frosinone, momentalnie przekonałem się, że są tu inne treningi. O wiele więcej biegania, które ma zbudować wytrzymałość. Trener Fornalik budował wytrzymałość inaczej. To jest ta różnica i tylko o jej wskazanie mi chodziło. Źle ją zobrazowałem, wiem, że przesadziłem i źle to zabrzmiało. Nie jestem człowiekiem, który żałował czegoś, co mówił, ale akurat w tym przypadku mogłem wyrazić się lepiej.

Czyli chciałeś tylko zarysować tło nowej rzeczywistości, w której się znalazłeś?

Tak. Wszyscy skupili się na tym fragmencie, a ja kilka razy dziękowałem klubowi za to, co dla mnie zrobił. I trenerowi Fornalikowi też dziękowałem. On mnie wyciągnął i zaufał. Powiedziałem tylko to, co każdy widział – byłem ciągle zmieniany i nie zawsze byłem z tego zadowolony. Tak wyglądały fakty i ich nie zmienimy, ale nie mam pretensji do Piasta, do trenera Fornalika, do dyrektora Bogdana Wilka. Jestem wdzięczny wszystkich osobom w Piaście, które pomogły mi ponownie stać się piłkarzem i szczęśliwym człowiekiem. Moja rodzina świetnie się w Gliwicach czuła.

Może za bardzo wcześniej akcentowałeś niezadowolenie z niegrania całych meczów i wyglądało to tak, że jedno wynika z drugiego.

Może faktycznie tak to ludzie odebrali. Pod koniec już wszyscy z tego żartowali. Przed ostatnim meczem widziałem nawet u was jakiś zakład do obstawienia, w którym momencie zejdzie Piotr Parzyszek. I akurat wyszedł psikus, bo z Kopenhagą grałem 89 minut (śmiech).

W kontrze przytaczano też twoją wcześniejszą wypowiedź, w której zapewniałeś, że obóz przygotowawczy Piasta do lekkich nie należał.

Bo nie należał. Powtórzę: nie chciałem sugerować, że w Piaście trenowaliśmy lekko, tylko że zupełnie inaczej niż we Włoszech. Nie można tych dwóch metod ze sobą porównać, co nie znaczy, że któraś jest ewidentnie lepsza od drugiej. I tak też tłumaczyłem tym, którzy do mnie pisali. Przecież nawet w polskiej skali trener Fornalik pracuje inaczej niż większość trenerów. Ale to on ma dwa medale za dwa ostatnie lata, mimo że niektóre kluby wydawały znacznie więcej pieniędzy. W futbolu nie ma jednego przepisu na sukces, są różne drogi do niego prowadzące.

Rozmawiałeś później z Waldemarem Fornalikiem? Poczuł się urażony tamtą wypowiedzią, uważając, że podważasz sukces, który razem osiągnęliście.

Dostałem od niego smsa. Uświadomił mi, że przesadziłem. Wcześniej niektórzy też do mnie pisali, że to był atak, czemu to zrobiłem. Powiedziałem tylko o swoich spostrzeżeniach, nic więcej. Podkreślę jeszcze raz: dwa lata spędzone w Piaście były najlepszym okresem mojej kariery. Ten klub dał mi wszystko co najlepsze, dzięki niemu jestem teraz we Włoszech, w których zawsze chciałem grać. I po tym wszystkim miałbym chcieć pluć na klub i zdenerwować ludzi, których tam poznałem? No nie.

Zwłaszcza że ktoś od razu mógłby zapytać: skoro było tak źle, to dlaczego było tak dobrze z wynikami?

No dokładnie. Najwyraźniej użyłem zbyt dosadnego porównania i wyszło jak wyszło. Trener Fornalik odpowiedział potem w “PS” i dla mnie sprawa była zamknięta. Nie chciałem do tego wracać, ale skoro rozmawiamy, to mówię jak jest. Trochę mnie ta sytuacja nauczyła, możliwe, że za szybko tamtego wywiadu udzieliłem.

Czyli jednak trochę mówiłeś wtedy w emocjach?

Może tak, może nie, nie wiem. Nie żałuję tej rozmowy. Powiedziałem to, co chciałem powiedzieć, ale zabrakło zniuansowania. Nie mam do nikogo pretensji, jestem wdzięczny za te dwa lata i tu możemy postawić kropkę.

Jak życiowo odnalazłeś się we Włoszech? Grałeś już w Holandii, Polsce, Belgii, Danii i Anglii, więc masz szerokie porównanie.

Pod tym kątem to największa zmiana w moim życiu. Porównując ze sobą wcześniejsze kraje i zasadnicze rzeczy typu podejście, mentalność, nie widziałem większych różnic. A tutaj to inny świat. Typowe południowe nastawienie. Więcej luzu, śmiechu, brak takiej typowej spinki. No, chyba że chodzi o trening lub mecz, wtedy gaz i koncentracja na 300 procent. Ale poza boiskiem wszystko na luzie i spokoju. Bardzo mi się to podoba. No i pogoda, ostatnio przez cały miesiąc mieliśmy 20-21 stopni.

Otrzaskany z Italią jest już Przemysław Szymiński. To twój przewodnik w klubie i mieście?

Staram się z tym nie przesadzać. Uczymy się już z żoną włoskiego. Jest dość podobny do hiszpańskiego, który od paru lat rozumiem. Po włosku łapię coraz więcej, próbuję też zagadywać chłopaków, żeby złapać pewność w mówieniu. Nie mogę narzekać na atmosferę. Mimo tylko czterech obcokrajowców w kadrze, mamy fajną grupę i dużo jakości piłkarskiej.

Na początku naszej rozmowy stwierdziłeś, że zawsze chciałeś grać we Włoszech. Trochę mnie zaskoczyłeś.

Chciałem w tym sensie, że zawsze celowałem w ligę włoską, niemiecką lub angielską. One były dla mnie marzeniem, a będąc młodszym, wiele razy przyjeżdżałem do Włoch na wakacje. Widziałem wtedy, jak ten kraj żyje piłką.

Też to dziś odczuwasz, mimo braku kibiców?

Zdecydowanie, czujesz to na każdym kroku – przed meczem i po meczu. Nie mogę się doczekać, gdy kibice wrócą na trybuny. Nasz stadion ma 16,5 tysiąca pojemności, a w zeszłym sezonie samych karnetów klub sprzedał 12 tysięcy. Super sprawa.

Awans do Serie A jest jasno sprecyzowanym celem?

Tak, aczkolwiek liga jest niezwykle wyrównana. Każdy może wygrać z każdym. Chwila nieuwagi potrafi ustawić mecz. Obserwując niektóre spotkania, widziałem, że dla wielu obrońców strata gola to koniec świata, tak to przeżywają.

Krótko mówiąc, ty i żona nie mielibyście nic przeciwko, żeby związać swoją przyszłość z Włochami?

Na pewno nie, zwłaszcza że starsza córka zaczęła chodzić tutaj do szkoły.

Powrót do Ekstraklasy dopuszczasz w myślach?

Nigdy nie możesz powiedzieć, że na pewno nie, nigdy, przenigdy. Nie wiesz, co się wydarzy w życiu. Tyle już przeszedłem, że doskonale zdaję sobie z tego sprawę. Bardzo dobrze się czuliśmy w Polsce, ale z tego co słyszałem, nie wszędzie trafi się na tak świetną szatnię, jak nasza w Gliwicach. Zobaczymy, życie napisze swój scenariusz.

rozmawiał PRZEMYSŁAW MICHALAK

Fot. FotoPyK/Newspix

Przemysław Michalak

Piłka nożna bez polskich akcentów rzadko mnie już ekscytuje. Miałem szczęście współpracować z Romanem Hurkowskim pod koniec jego życia, to był mój dziennikarski uniwersytet. W 2010 roku - po przygodach na Pilka.pl, Sportowych Faktach, Futbolnet.pl i Futbol.pl - założyłem portal 2x45. Stamtąd pod koniec 2017 roku do Weszło wyciągnął mnie Krzysztof Stanowski. I oto jestem.

Opublikowane 05.12.2020 13:07 przez

Przemysław Michalak

Weszło
15.04.2021

HADAJ #11: Strach Skorży? Charakterny Sobolewski. Emeryci do pracy

15.04.2021
Liga Europy
15.04.2021

Ajax odrobi straty, Slavia znów zadziwi? Przed nami Liga Europy

Ćwierćfinały Ligi Mistrzów zdecydowanie nie zawiodły – emocji nie brakowało, będzie co wspominać. Mamy zatem nadzieję, że ćwierćfinaliści Ligi Europy także staną na wysokości zadania. Tym bardziej że chyba tylko jeden dwumecz może w tym momencie uchodzić za rozstrzygnięty. W trzech pozostałych parach sporo się może jeszcze pozmieniać. Co nas zatem dziś w Lidze Europy […]
15.04.2021
Prasówka
15.04.2021

PRASA. Kosowski: “W Stali jest ‘makao’, a za chwilę może być ‘po makale'”

Dzisiejsza prasa nie porywa, ale parę ciekawych rzeczy w niej znajdziemy. Sporo jest dziś o piłce kobiecej czy futsalu. Dowiemy się, jak Weronika Zawistowska trafiła do Bayernu czy przeczytamy relację z meczu futsalistów, którzy awansowali na EURO. A ligowa młócka? W Piaście planują przedłużenia kontraktów, a zwolnienia trenerów komentuje Kamil Kosowski. – Nie ma takiej historii, […]
15.04.2021
Weszło
14.04.2021

Przyszłość dostała nauczkę od teraźniejszości. City w półfinale!

Słuchajcie, Emre Can to jest gość, który w pierwszym meczu z City dostał żółtą kartkę za dyskusję z sędzia przy rzucie karnym. Który następnie został anulowany przez VAR. Karnego sędzia cofnął, żółtej kartki za dyskusje już nie mógł, naszym zdaniem to najpełniej opisuje postać Cana. Dzisiaj Borussia Dortmund naprawdę mocno pracowała na odrobienie straty z […]
14.04.2021
Weszło
14.04.2021

Solidność to za mało na półfinał Ligi Mistrzów

Jeśli przegrywasz pierwszy mecz 1:3 na poziomie ¼ Ligi Mistrzów, to nie wystarczy, że w rewanżu jesteś dobry. Musisz być bardzo dobry. Może nawet znakomity. Skuteczny, bezlitosny, pewny z przodu, pewny w tyłach. Zagrać nie na 100 procent, ale na trochę więcej. Rywal nie urwał się z choinki. I czy Liverpool był dziś dobry? Tak. […]
14.04.2021
Weszło
14.04.2021

Raków pisze historię! Jest w finale Pucharu Polski

Raków Częstochowa pisze piękną historię! Po wygranej z Cracovią po raz drugi w swoich dziejach awansował do finału Pucharu Polski (pierwszy raz w 1967 roku), w którym zmierzy się z Arką Gdynia. Było to zwycięstwo zasłużone, choć gdzieś tak do 80. minuty mecz oglądało się koszmarnie.  Cracovia – Raków Częstochowa: półfinał Pucharu Polski ciężki dla […]
14.04.2021
Weszło
14.04.2021

Raków pisze historię! Jest w finale Pucharu Polski

Raków Częstochowa pisze piękną historię! Po wygranej z Cracovią po raz drugi w swoich dziejach awansował do finału Pucharu Polski (pierwszy raz w 1967 roku), w którym zmierzy się z Arką Gdynia. Było to zwycięstwo zasłużone, choć gdzieś tak do 80. minuty mecz oglądało się koszmarnie.  Cracovia – Raków Częstochowa: półfinał Pucharu Polski ciężki dla […]
14.04.2021
Weszło
14.04.2021

“To dla Cracovii mecz o uratowanie sezonu. Czujemy się winni tej sytuacji”

Cracovia niczego już w tym sezonie ligowym nie wskóra, pozostaje po prostu spokojnie się utrzymać, a to niekoniecznie będzie takie oczywiste. Kibicom ekstraklasowe niepowodzenia może osłodzić Puchar Polski. Dziś “Pasy” po raz drugi z rzędu mogą wejść do finału, ale muszą pokonać Raków Częstochowa. Z obrońcą krakowian Dawidem Szymonowiczem rozmawiamy o wadze tego spotkania, obecnym […]
14.04.2021
Weszło
12.04.2021

Dziesięciu rzemieślników i artysta Świerczok. Pewna wygrana Piasta z Górnikiem

Tym razem derby nie rządziły się swoimi prawami, tylko prawami zwyczajnymi. Piast Gliwice jest w ostatnim czasie znacznie lepiej dysponowany niż Górnik Zabrze i znalazło to potwierdzenie na boisku w poniedziałkowym starciu tych drużyn. Faworyt wygrał pewnie i zasłużenie.  Gospodarze pewne problemy mieli jedynie na początku. Zabrzanie zaczęli ze sporym animuszem i entuzjazmem, mimo że […]
12.04.2021
Weszło
12.04.2021

Ojrzyński: – Jestem bardzo zaskoczony zwolnieniem. Już wolałbym ultimatum

Stal Mielec niespodziewanie zwolniła trenera Leszka Ojrzyńskiego po remisie z Wartą Poznań. Jeszcze przed oficjalnym komunikatem, gdy już nieoficjalnie wszystko było wiadomo, zadzwoniliśmy do niego i na gorąco porozmawialiśmy o całej sprawie. Ojrzyński jest zaskoczony i rozczarowany, bo nadal wierzył w powodzenie swojej misji.  Pojawiły się przecieki, że nie jest pan już trenerem Stali Mielec. […]
12.04.2021
Weszło
11.04.2021

To był hit kolejki? Aha

Byliśmy pewni, że nikt w tej kolejce nie zagra bardziej męcząco dla odbiorcy niż Warta Poznań ze Stalą Mielec, ale chwilami podczas oglądania meczu przy Bułgarskiej nachodziły nas wątpliwości czy się nie rozpędziliśmy. Ostatecznie aż tak źle nie było, spotkanie Lecha z Legią okazało się trochę lepsze. Trochę. To miał być hit kolejki, starcie czołowych […]
11.04.2021
Weszło
11.04.2021

Szymon Żurkowski wreszcie na fali wznoszącej

Był moment, w którym już naprawdę poważnie martwiliśmy się, co wyjdzie z włoskiej przygody Szymona Żurkowskiego. To, że nie wywalczył sobie placu w barwach Fiorentiny można było mieć wkalkulowane, co tu kryć, ale dość długo również w Serie B miał pod górkę. Ostatnie tygodnie dają jednak nadzieję, że najgorsze już za byłym pomocnikiem Górnikiem Zabrze […]
11.04.2021
Liczba komentarzy: 15
Subscribe
Powiadom o
guest
15 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Gmoch
Gmoch
4 miesięcy temu

U tego Pana żaden trener nie poprawi nieskuteczności. Żeby strzelić jedną bramkę potrzebuje 4-5 stuprocentowych sytuacji. Oczywiście z Fornalikiem może mieć rację. To przedpotopowy trener, wizytówka polskiej myśli szkoleniowej. Na Polska miszczem Polski wystarczy, na Europę już niekoniecznie.

Pamiętam jego wizję w kadrze. Nie miał co prawda wielu dobrych zawodników, ale w przeciwieństwie do kadry Engela (też bez gwiazd) jego kadra grała ciągle do tylu, opcjonalnie w bok. Nasz bramkarz z 30 wybiciami na mecz był głównym rozgrywającym. Ciężko było to oglądać. To z Brzęczkiem mają wspólne. Podobna szkoła trenerska.

Endriu
Endriu
4 miesięcy temu
Reply to  Gmoch

Bez przesady. Piast wyeliminował w el. LE drużynę z Austrii i Białorusi. Biorąc pod uwagę to, jakie gówniane występy notowały nasze kluby w pucharach w ostatnich latach, to pokonanie Austriaków i Białorusinów jest całkiem niezłym wynikiem

Thiago
Thiago
4 miesięcy temu
Reply to  Gmoch

Masz rację co do Fornalika. Jego zamiłowanie do gry do tyłu, defensywnego style jest straszne. Wiem co osiągnał z Piastem, ale mam wrażenie, że inny trener, bardziej odważny i nastawiony na grę do przodu osiagnałby jeszcze wiecej. Mam wrecz odczucie, ze Fornalik jest hamulcowym Piasta – ten zespół ma wiekszy potencjał w ofensywie niz defensywie, a własciwie ciągle się broni, bardzo rzadko stosują wysoki pressing. Ostatnio Obraniak udzielił bardoz ciekawego wywiadu mówiąc, że frustruje go oglądanie reprezetnacji polski bo ma wrazenie, że ona nei wykorzystuje swojego potencjału ofensywnego i jest to wina Brzęczka. Podobnie jest z Piastem Fornalika. Zresztą zauważcie jak Piast sie cofa gdy bramkę zdobęcie, takie są załozenia trenera. No i mój najwiekszy zarzut do Fornalika – Tiago Alves: przyszedł rok temu w lecie. Biły się o niego wtedy jeszcze takie zespoły jak Górnik i Lechia. Wybrał Piasta, facet z ogromnym potencjałem i szybkoscią, a w tamty sezonie praktycznie szansy nie dostał, a dziś jest najlepszym zawodnikiem Piasta. Czemu Fornalik wczesniej na niego nie postawil? No i cały mecz w Kopenhadze przesiedział na łąwce, a tam az sie prosiło by on był na boisku z jego szybkoscią i grą z kontry Piasta w tym meczu.

Wróżka Weszława
Wróżka Weszława
4 miesięcy temu
Reply to  Thiago

Tak, Fornalik hamulcowym Piasta, z tym potencjałem kadrowym to spokojnie faza grupowa LM powinna być

poznaniak
poznaniak
4 miesięcy temu
Reply to  Gmoch

Fornalik jest mistrzem a ty miszczem analfabeto

Gmoch
Gmoch
4 miesięcy temu
Reply to  poznaniak

Mistrzem był, ale już nie jest. A poza tym ja nie znasz kontekstu, to nie oceniaj wypowiedzi. To nawiązanie do pewnego skeczu kabaretowego: o tematyce przewodniej: “Polska miszczem Polski”. I jak już nazywasz kogoś analfabetą to chociaż postaw kropkę na końcu zdania. Nie ma do czego się przywalić – to trzeba szukać literówek lub innych błędów.

CM711
CM711
4 miesięcy temu

Jesteś Parzyszek idiotą i nie ma na to wytłumaczenia.

Kredens
Kredens
4 miesięcy temu

Nie ma o kim gadać. Chłopak wypłynął u Fornalika a Piast w normalnym, mocnym składzie sprzed 2 lat spokojnie dałby sobie radę w Serie B. Kolejny, któremu mocno zaszumiało w głowie. Już był swego czasu Pawłowski, też uważał, że chwycił wielką karierę za nogi i wyszło jak wyjdzie, i tym razem. Poza kopaniem piłki, warto też chociaż odrobinkę pomyśleć.

Martin Ronske
Martin Ronske
4 miesięcy temu
Reply to  Kredens

Fornalik słaby trener? Z tym potencjałem co mial zrobił Mistrza wyprzedził Legie ,Lecha ….teraz też na pewno będzie przynajmniej w pierwszej ósemce… Zastanówcie się zanim będzie po nim jechać

Gmoch
Gmoch
4 miesięcy temu
Reply to  Martin Ronske

Tak, tylko, że nie oceniaj po tej przewrotnej lidze. Zazwyczaj drużyny, które próbowały grać w piłkę (ŁKS, Miedź, pewnie parę innych klubów) i grały piłką przegrywały z piłkarskim betonem. Cwaniactwe, wybijaniem na aut, lagami. Tu nawet to dobrze sprawdza się. Zresztą Legia od kilku lat też gra prymitywną, stojącą piłkę a gromadzi tytuły. Za to pucharach zbierają po d…. Dobrze, że na Dubaj im starczyło…

Fakt, puchary wyszły Fornalikowi mimo wszystko na plus, ale kadrę prowadził paskudnie. Większość sezonów jego drużyny grają archaiczny, powojenny futbol.

WhiteStarPower
WhiteStarPower (@spoxgreq)
4 miesięcy temu

Parzyszek…. niby inteligentny, ale patrzac na te zabawne tłumaczenia to chyba jednak głupi

eugeniuszsmietana
eugeniuszsmietana
4 miesięcy temu

Pierdzieli głupoty. Nawet Fornalik słynący z lekkich treningów nie przygotowuje źle fizycznie drużyny. To jest w ogóle mit, że nasi trenerzy mają w tym braki. Absolutnie tak nie jest, nasi to wręcz specjaliści od przygotowania fizycznego i w sumie nic poza tym.

Różnica NIE polega na zwiększonej objętości treningu, tylko zazwyczaj intensywności. W Ekstraklasie w gierce wewnętrznej zagrasz z zagranicznym szrotem któremu nie wyszło, ma wysrane i się leni, młodzieżą, która widzi to jako wzór zachowania i reszcie, która się dostosowuje tempem. Dlatego nawet w Serie B wygląda to inaczej, bo nie jadą tam stare dziady, tylko jest rywalizacja by się wybić. Różnica nie polega na przygotowaniu, tylko na rywalizacji i chęciach. W Polsce Parzyszek mógł lecieć w jajo i co tam dał od siebie to dał, a wylazł stąd i płacze, bo zobaczył rywalizację. I wielce wydaje mu się, że treningi trudniejsze, ale tylko dlatego, że tak robią sami zawodnicy. Fornalik ma delikatne treningi to fakt, ale przygotowuje zespół do grania tak jak wszyscy inni.

Problemem jest poziom lenistwa graczy i brak rywalizacji. Nasi trenerzy są beznadziejni w każdym innym aspekcie, ale wmawianie im, że słabo przygotują fizycznie drużynę jest mrzonką, wszak to w zasadzie jedyne co potrafią. Niemniej faktycznie będziesz mniej zmęczony nawet po dziadku w Polsce, bo masz zagranicznych którym się nie udało, rodzimych którzy mają wysrane i młodzież, która się nie wychyla. I nagle okazuje się, że wyjeżdżając zwykły dziadek daje ci w kość, bo każdy napierdziela, a nie stoi i se odbija piłeczkę.

Gmoch
Gmoch
4 miesięcy temu

Nie, zajadą ich fizycznie, albo totalnie luzują. W lidze jako tako idzie, ale zobacz, że lipcu, gdy drużyny często kończą grę w pucharach po eurowpierdolu, widać właśnie złe przygotowanie fizyczne. Na mistrzostwach Europy czy świata jest identycznie to samo. Było u Engela, było kilkanaście lat później u Nawałki. Nic w tym temacie się nie zmieniło. Zawodnicy biegają jak muchy w smole. To właśnie jest przygotowanie fizyczne. Nie chodzi tylko od dogranie 90 minut +.

Zdzislaw
Zdzislaw
4 miesięcy temu

Aż mi cię żal pietruś,
oj głupiutki ty,głupiutki niestety…
Trener Fornalik to jest gość na poziomie, i z sukcesami w karierze zawodniczej i trenerskiej, a kim ty jesteś pietruś ???

Drętwy Napaździoch
Drętwy Napaździoch
4 miesięcy temu

ponoć po pierwszym i jedynym golu dla Frosinone, zresztą wbitym z metra do pustaka, Parzyszek krzyczał na całe Włochy “Diego nuovo! Diego nuovo!”

Suche Info
15.04.2021

La Gazzetta: Przyjście Donnarummy oznacza pożegnanie Szczęsnego

Największy włoski dziennik sportowy poinformował, że agent Gianluigiego Donnarummy, Mino Raiola, rzekomo spotkał się z działaczami turyńskiego klubu w celu negocjacji transferu bramkarza Milanu. Co to oznacza dla Wojciecha Szczęsnego? Czy polski golkiper jest bliski kłopotów? Fabiana Della Valle z “La Gazzetta dello Sport” częściowo ujawniła kulisy rozmów transferowych i wskazała, że na tę chwilę […]
15.04.2021
Weszło
15.04.2021

HADAJ #11: Strach Skorży? Charakterny Sobolewski. Emeryci do pracy

15.04.2021
Liga Europy
15.04.2021

Ajax odrobi straty, Slavia znów zadziwi? Przed nami Liga Europy

Ćwierćfinały Ligi Mistrzów zdecydowanie nie zawiodły – emocji nie brakowało, będzie co wspominać. Mamy zatem nadzieję, że ćwierćfinaliści Ligi Europy także staną na wysokości zadania. Tym bardziej że chyba tylko jeden dwumecz może w tym momencie uchodzić za rozstrzygnięty. W trzech pozostałych parach sporo się może jeszcze pozmieniać. Co nas zatem dziś w Lidze Europy […]
15.04.2021
Suche Info
15.04.2021

Krychowiak: – Część zawodników była zadowolona. Ale nic nie zdobyliśmy!

W rozmowie z tvpsport.pl Grzegorz Krychowiak odniósł się do ostatniego meczu eliminacyjnego z Anglią. Nie ukrywał swojego rozczarowania porażką na Wembley. Stwierdził, że naszej reprezentacji będzie dużo trudniej zakwalifikować się do mistrzostw świata. Ponadto opowiedział o jego planach na przyszłość w kontekście gry dla Lokomotivu Moskwa. 78-krotny reprezentant Polski skomentował odczucia części zespołu po spotkaniu […]
15.04.2021
Suche Info
15.04.2021

Górnik Łęczna przedłużył umowę z Kamilem Kieresiem

Działacze klubu z Lubelszczyzny postanowili już teraz przedłużyć kontrakt z 46-letnim szkoleniowcem. Umowa będzie obowiązywać do 30 czerwca 2022 r. Ponadto na taki sam krok zdecydowali się w przypadku umów pozostałych członków sztabu szkoleniowego: Sergiusza Prusaka i Andrzeja Orszulaka. Kamil Kiereś jest trenerem Górnika od początku lipca 2019 r. W poprzednim sezonie wywalczył awans do […]
15.04.2021
Suche Info
15.04.2021

Kolejne odwołane mecze 1. ligi

Koronawirus nie oszczędza ostatnio pierwszoligowych drużyn. Wczoraj nie obyła się rywalizacja pomiędzy Koroną Kielce a Bruk-Betem Nieciecza. A już dziś wiadomo, że w najbliższy weekend również nie zostaną rozegrane wszystkie zaplanowane spotkania.  Mecz GKS Jastrzębie – Miedź Legnica pierwotnie miał odbyć się jutro o godzinie 17.00. Według “Sport” w zespole gości pojawiły przypadki zakażeń wśród […]
15.04.2021
Suche Info
15.04.2021

Kicker: Lewandowski wróci na boisko 24 kwietnia

Ostatnimi czasy co chwilę pojawiają się różne spekulacje na temat daty powrotu polskiego napastnika. Powstały różne twierdzenia, ale do tej pory żadne nie zostało oficjalnie potwierdzone.  Mówiło się o tym, że istnieje duża szansa na to, by Lewandowski wystąpił w najbliższą sobotę – w meczu z VFL Wolfsburg. Niemieccy dziennikarze uważają, że będzie pauzować jeszcze […]
15.04.2021
Suche Info
15.04.2021

Gol Przybyłki w Lidze Mistrzów CONCACAF [WIDEO]

Wczoraj z europejskiej Ligi Mistrzów odpadł zespół Łukasza Piszczka. We wtorek z marzeniami o końcowym triumfie pożegnał Bayern Roberta Lewandowskiego. Za to po drugiej stronie Oceanu Atlantyckiego z awansu do następnej rundy może cieszyć Kacper Przybyłko. Ponadto swój występ przeciwko kostarykańskiemu Deportivo Saprissa okrasił bramką. Philadelphia Union bardzo pewnie przypieczętowała awans do ćwierćfinału tamtejszej Ligi […]
15.04.2021
Suche Info
15.04.2021

Guardiola: Pracujesz przez 10 miesięcy i jesteś oceniany za ten jeden mecz

Pep Guardiola wczoraj wreszcie dopiął swego – awansował z Manchesterem City do półfinału Ligi Mistrzów. Z zespołem The Citizens udało mu się to dopiero za piątym podejściem. Szkoleniowiec “Obywateli” w rozmowie z mediami nie krył szczęścia, ale wzięła go także refleksja na temat trudów rywalizacji w tych rozgrywkach. Wskazał także, w jaki sposób będzie świętować […]
15.04.2021
Prasówka
15.04.2021

PRASA. Kosowski: “W Stali jest ‘makao’, a za chwilę może być ‘po makale'”

Dzisiejsza prasa nie porywa, ale parę ciekawych rzeczy w niej znajdziemy. Sporo jest dziś o piłce kobiecej czy futsalu. Dowiemy się, jak Weronika Zawistowska trafiła do Bayernu czy przeczytamy relację z meczu futsalistów, którzy awansowali na EURO. A ligowa młócka? W Piaście planują przedłużenia kontraktów, a zwolnienia trenerów komentuje Kamil Kosowski. – Nie ma takiej historii, […]
15.04.2021
Suche Info
14.04.2021

Valverde grał z okropnym obrzękiem (FOTO)

Federico Valverde rozegrał 90 minut przeciwko Liverpoolowi. Real zagrał na zero z tyłu, a sam Hiszpan miał zadanie najtrudniejsze z możliwych – grał na Sadio Mane, najmocniejsze ofensywne działo Jurgena Kloppa. Sam jest przecież środkowym pomocnikiem, musiał łatać dziurę na prawej stronie. Co w tym niecodziennego? Ano to, o czym dowiedzieliśmy się dopiero po spotkaniu. […]
14.04.2021
Weszło
14.04.2021

Przyszłość dostała nauczkę od teraźniejszości. City w półfinale!

Słuchajcie, Emre Can to jest gość, który w pierwszym meczu z City dostał żółtą kartkę za dyskusję z sędzia przy rzucie karnym. Który następnie został anulowany przez VAR. Karnego sędzia cofnął, żółtej kartki za dyskusje już nie mógł, naszym zdaniem to najpełniej opisuje postać Cana. Dzisiaj Borussia Dortmund naprawdę mocno pracowała na odrobienie straty z […]
14.04.2021
Weszło
14.04.2021

Solidność to za mało na półfinał Ligi Mistrzów

Jeśli przegrywasz pierwszy mecz 1:3 na poziomie ¼ Ligi Mistrzów, to nie wystarczy, że w rewanżu jesteś dobry. Musisz być bardzo dobry. Może nawet znakomity. Skuteczny, bezlitosny, pewny z przodu, pewny w tyłach. Zagrać nie na 100 procent, ale na trochę więcej. Rywal nie urwał się z choinki. I czy Liverpool był dziś dobry? Tak. […]
14.04.2021
Suche Info
14.04.2021

Piszczek żegna się z Ligą Mistrzów. Bilans: 54 mecze

Borussia Dortmund odpadła z Ligi Mistrzów. Co to oznacza dla Łukasza Piszczka? Ano to, że prawdopodobnie już nigdy nie zagra w Lidze Mistrzów. Polak zapowiedział odejście z BVB po sezonie. I trochę szkoda, że Piszczek nie dostał dziś choćby symbolicznego wejścia, podczas którego mógłby pożegnać się z najbardziej prestiżowymi rozgrywkami piłkarskimi. BVB przecież była już poza burtą w […]
14.04.2021
Suche Info
14.04.2021

Bellingham przechodzi do historii

Jude Bellingham strzelił bramkę Manchesterowi City, dzięki czemu zapisał się w historii. I to na kilku jej kartach, bo został tym samym… drugim najmłodszym strzelcem gola w fazie pucharowej Ligi Mistrzów, najmłodszym zdobywcą bramki w Lidze Mistrzów w barwach BVB, najmłodszym strzelcem w Lidze Mistrzów spośród wszystkich Anglików. W momencie strzału licznik Bellinghama stanął na […]
14.04.2021
Suche Info
14.04.2021

Jakim cudem Salah tego nie strzelił?!

Liverpool przegrał w pierwszym meczu z Realem 1:3, a więc musi odrabiać straty. Anglicy ruszyli od razu na swoich rywali i szybko wykreowali sytuację bramkową. Ale niebywale przydzbanił Salah. Nie-by-wa-le. Do momentu jego uderzenia wszystko zagrało idealnie – tak prostopadła piłka na Mane, jak i jego zgranie, które otworzyło Egipcjaninowi wolną przestrzeń. Jak na początek […]
14.04.2021
Suche Info
14.04.2021

Autokar Realu obrzucany kamieniami

Real Madryt walczy z Liverpoolem o awans do półfinału Ligi Mistrzów. Ma sporą zaliczkę z pierwszego meczu, więc „kibice” Liverpoolu uznali, że spróbują wyrównać szanse. I przestraszą przeciwników. Jak? Kamieniami. Autokar „Królewskich” został nimi obrzucany w drodze na mecz. Nikomu nic się nie stało, choć sam autokar trochę ucierpiał – wybito w nim szybę. Podobno […]
14.04.2021
Suche Info
14.04.2021

Dobi: – Jeśli w jednym kurniku siedzi 25 kogutów, muszą być czasem kłótnie

Enkeleid Dobi został zwolniony z Widzewa. Były już trener łódzkiego klubu wypowiedział się dla kibicowskiego Radia Widzew. Wyciągnęliśmy z tej rozmowy dwa fragmenty. W pierwszym Dobi wskazuje, że Widzewowi daleko było do kryzysu. Gdyby okroić tabelę tylko do rundy wiosennej, łodzianie zajmowaliby drugie miejsce w pierwszej lidze. Inną sprawą jest, czy wyniki trochę nie wyprzedzały […]
14.04.2021