post Jan Mazurek

Opublikowane 03.11.2020 08:24 przez

Jan Mazurek

Czy moda na Pazdana przeminęła bezpowrotnie i czy z perspektywy czasu żałuje, że Legia nie pozwoliła mu odejść po Euro 2016? Jak profesjonalizowało się Ankaragucu? Czy klub ma wobec niego jeszcze jakieś zaległości finansowe? Jak czuje się jako najstarszy członek zespołu? Co najbardziej przeszkadza mu w Turcji? Czy zdarza mu się marudzić? Dlaczego lepiej grało mu się z Realem w Lidze Mistrzów niż z Termaliką w Niecieczy? Jak nauczył się koncentracji? Czy metryka odgrywa jakąkolwiek rolę? Czy żałuje, że nie ma go w reprezentacji Polski? Na te i na inne pytania w dłuższej rozmowie z nami odpowiada Michał Pazdan. Zapraszamy. 

Czujesz się zapomniany?

Był okres, kiedy dużo działo się wokół mnie, teraz dzieje się mniej, wyciszyło się. Stąd to wrażenie. Robię swoje. Gram trzeci sezon w Turcji. Może wyniki nie są najlepsze, latem było dwadzieścia zmian w zespole, ale czemu miałbym psioczyć, skoro występuję regularnie, od deski do deski, jestem w rytmie meczowym? Rodzina przyjechała. Czuję się swobodnie. Możliwe, że w Polsce trochę o mnie zapomnieli, ale mentalnie jestem mocny, dobrze się mam.

Kontrast między okresem wielkiego boom na ciebie, a stanem dzisiejszym jest na tyle widoczny, że z pełnym przekonaniem można powiedzieć, że moda na Pazdana minęła.

Jasne jest to, że ligi tureckiej nie śledzi się u nas tak uważnie, jak polskiej, włoskiej, niemieckiej, angielskiej, hiszpańskiej, nawet rosyjskiej czy francuskiej. A szkoda, bo uważam, że Super Liga jest mocna i ciekawa. Przede wszystkim wyrównana. No nic, moda to moda, pewnie dzieje się też tak, ponieważ wielu chłopaków gra teraz w zagranicznych ligach i jeśli chciałbyś wszystkich omawiać, to musiałbyś temu poświęcić bardzo dużo czasu. Sprawdzam sobie teraz czasami, jak idzie chłopakom w Niemczech, czy we Włoszech, i trzeba powiedzieć jedno: w minutkę się tego nie sprawdzi.

Wraz z 2. Bundesligą, Serie B i Championship na pewno.

Inaczej niż było dziesięć czy piętnaście lat temu, kiedy byle transfer do Turcji budził sensację i wszyscy zwracali na to uwagę. Niewiele ludzie wiedzą o Super Lidze.

Ekstraklasowi średniacy i perspektywiczni młodzieżowcy wyjeżdżają dzisiaj do silnych lig. Żałujesz, że Legia była taka wymagająca wobec klubów z topowych lig, które się tobą interesowały?

Latem 2016 i zimą 2017, czyli w okresie ściśle po Euro, wszystko się super składało. Chciały mnie mocne kluby, ja też chciałem wyjechać do zachodnich lig. Żeby trochę pograć, trochę zobaczyć światowej piłki, ale to minęło. Później propozycje wygasły, zniknęły. Miałem dwadzieścia dziewięć lat, prawie trzydzieści, a to już nie wiek, który pozwalałby mi przebierać w ofertach. Kluby z lig top pięć patrzyły: może i fajnie zagrał na Euro, ale całe życie spędził w Polsce, ma swój wiek, ciężko będzie mu stać się lepszym. Taka jest kolej rzeczy.

Czasu się nie cofnie.

Nie cofnie, ale też nie byłoby po co cofać, bo przecież to wcale nie był dla mnie stracony czas. Legia grała w Lidze Mistrzów. Coś za coś. Potem nie było już ofert. Zostałem w Polsce, a koniec końców znalazłem się w Turcji. W styczniu będą dwa lata, odkąd tu jestem i nie powiem złego słowa. Gram. To najważniejsze. Wielu chłopaków wyjeżdża i po pół roku wraca. Nie umieją się odnaleźć. Ja się odnalazłem. Daję, ile fabryka dała, i się z tego cieszę.

Nie ma w tobie rozgoryczenia. 

Oczywiście, jest swoboda. Nie ma rozgoryczenia.

W Ankaragucu możesz czuć się trochę jak w polskim klubie ze starej szkoły. Jak nie idzie, to wymieniamy połowę składu. Ale ty trzymasz się twardo. 

Początek miałem naprawdę dobry. Zaszło sporo zmian. Trafiliśmy z zespołem. Przyszło paru chłopaków na wypożyczenia. Zrobili różnicę. Widać to teraz – jeden jest w Fenerbahce, drugi w Beskitasie, trzeci w jeszcze innym tureckim klubie, a dwóch bocznych obrońców, którzy zostali, to czołówka ligi. Grek Stelios Kitsiou na prawej obronie. Portugalczyk Tiago Pinto na lewej. Swoją drogą to syn znanego i lubianego Joao Pinto. Trafiliśmy z transferami. Jakby tamten zespół został w Ankaragucu na nowy sezon, to wyglądałoby to zupełnie inaczej, ale klub miał problemy finansowe i wszystko się posypało.

Było o tym dosyć głośno. Twoi klubowi koledzy domagali się pieniędzy nawet przez media społecznościowe. 

Już się z tymi problemami klub uporał, ale faktycznie, odkąd przyszedłem, to cały czas trwała walka o pieniądze. I to nie tak, że ja jakoś specjalnie walczyłem, czy że ktoś inny specjalnie walczył. Walczyli wszyscy. Przed tym sezonem wszystko zaczęło się stabilizować. Klub został zasponsorowany przez rząd, przez partie rządzące, zostały uregulowane zaległości, które Ankaragucu miało wobec byłych piłkarzy. Potężne kwoty. Takie na poziomie piętnastu-dwudziestu milionów euro. Wszystko wraca na nowo. Kadra została odmłodzona. W tamtym roku byliśmy jednym z pięciu najstarszych zespołów w Europie, a w tym roku jesteśmy drugim najmłodszym. Przyszło czternastu nowych chłopaków. Młodziutkich. Ich średnia wieku to 22,7. Jak na tureckie standardy, to ewenement.

Zawyżasz. 

Oczywiście.

Zostałem najstarszym zawodnikiem w klubie. Jeden starszy chłopak, 1986 rocznik, jest poza kadrą, bo zgłoszonych może być tylko czternastu obcokrajowców. Mega dziwnie się czuję, bo mentalnie wciąż jestem młody. Wszystko się zmieniło, natomiast ja zostałem.

Przetrwałeś rewolucję. 

Rewolucję, która przyniosła profesjonalizację.

Klub zmienia się nie tylko na boisku, ale też poza nim, powoli wszystko tutaj zaczyna wyglądać tak, jak powinno wyglądać. Chodzi o przygotowanie do meczu, przygotowanie taktyczne czy przygotowanie strukturalne. Mamy aplikację Soccer Lab, na którą wysyłają nam analizy treningów, taktykę, rywali i inne tego typu podobne.

Wcześniej było inaczej?

Bardziej w starym stylu. Teraz jest o niebo lepiej. Inna sprawa, że niestety, wyników na razie nie ma, ale od środka widać, że wszystko zmierza w dobrą stronę. Tylko wiadomo, że mogę sobie tak gadać, a zajmiemy ostatnie miejsce, spadniemy w lidze i po co to wszystko? Wyniki określają wszystko, stara piłkarska prawda. Natomiast decyzje władz i sytuacja finansowa się unormowały, nie ma już takiego szaleństwa.

Co sobie pomyślałeś, jak zobaczyłeś zdjęcie z zimy minionego roku z piętnastoma zawodnikami, ściągniętymi przez Ankaragucu?

Pamiętam, pamiętam! W tym gronie było kilku młodych chłopaków, przesuniętych z akademii, ale faktycznie w jednym miejscu przedstawiono osiem czy dziewięć transferów last minute. Łapanka. Tak to w Turcji czasami jest, do tego trzeba przywyknąć. Problemy finansowe. Zakaz działań na rynku, bo nie płacili zawodnikom, którzy byli już w innych klubach. Właściwie dopiero w ostatnich dniach okienka, odblokowali im możliwość przeprowadzania transferów, bo spłacili zaległości lub podpisali ugody, co oznaczało, że zostało im raptem kilka dni na wzmocnienie kadry. Dlatego tak to wszystko wyglądało.

Egzotyka. 

Próba zrobienia wszystkiego, żeby utrzymać się w lidze. Ciężki okres. Dla mnie też. Pomimo tego, że grałem, że miałem miejsce w składzie, to nic nie było stabilne. Teraz jest inaczej. Lepiej.

Wszystkie zaległości finansowe wobec ciebie są uregulowane?

Wszystko uregulowane.

Śmiałem się ostatnio, że jestem półtora roku w Turcji i dziwnie się czuję bez zaległości. Gdzieś zawsze była w głowie myśl, że te dwa czy trzy miesiące trzeba będzie poczekać na kasę, że to żaden problem, żaden ból, a tu wszystko na tip-top, uregulowane na bieżąco. Powrót do przeszłości. Nie ma tego ciągłego myślenia: „kurde, kiedy zapłacą?”, bo – umówmy się – to jest męczące, ale tak to wygląda. Inna sprawa, że prędzej, czy później, każdy klub musi ci zapłacić, co by się nie działo, to odzyskasz te pieniądze. Nie jest to przyjemna sytuacja, ale trzeba dbać o swoje.

Możesz żyć komfortowo i spokojnie. Tureccy fani cię doceniają? Jesteś dosyć charakterystyczny, łatwo się z tobą identyfikować.

W Ankarze kibice niesamowicie doceniają, że obcokrajowcy chcą tutaj grać. To już zwyczaj. Cieszą się z transferów, z tego, że ktoś nowy przychodzi. A jak masz nazwisko albo gdzieś grałeś, to już w ogóle, są szczęśliwi, zadowoleni, wręcz euforycznie nastawieni. Szkoda, że ich nie ma na trybunach, że gramy przy pustkach, bo atmosfera na Ankaragucu jest wybitna. Na pewno warta zobaczenia. Chłopaki z Turcji mówią, że mamy szósty zespół pod względem kibicowskiej historii i fanowskiego fanatyzmu. Są trzy kluby ze Stambułu, Bursa, Trabzon, a potem my.

Nie jest tak, że wszyscy wszystko wiedzą, ale na pewno wszystkim się interesują. Jest tutaj drugi klub, Genclerbirligi, gdzie gra Dominik Furman, ale on funkcjonuje na uboczu, w cieniu, na spokojnie, na mecze przychodzi dwa-trzy tysiące kibiców. Są poukładani, płacą na czas, ale brakuje takiego lokalnego elementu emocjonalności. Nie budzi takiego zainteresowania. A Ankaragucu budzi emocje. Zawsze spotka się kogoś, kto tym klubem żyje. Jakiś kelner. Ktokolwiek. Zaraz cię zaczepi, zagadnie, pogada. Ludzie żyją tym klubem. Nie jest tak, jak w Stambule, gdzie piłkarze mają problem z przemieszczaniem się, bo wszyscy cię znają, ale czuje się pozytywne wsparcie od kibiców.

Wydaje mi się, że jak przychodzisz do Turcji, to wrażenie ogólnego zainteresowania, może napędzać. Stadiony są takie, jak w Polsce, a może i nawet większe. Każdy klub ma arenę na przynajmniej dwadzieścia tysięcy miejsc. Dobra, może są trzy-cztery wyjątki, gdzie obiekty są mniejsze, ale to wyjątki. Reszta, w normalnych warunkach, jest wypełniona po brzegi. Fajnie się to ogląda. Jak ktoś przyjedzie do Ankary, do mnie, na mecz, to zawsze słyszę to samo. Że było „zajebiście”. Że klimat, że atmosfera, że wysoki poziom. Bo jest tu dużo jakości. Ofensywna liga. Przyjemna dla oka. Mega dużo pojedynków, bardzo dużo wrzutek, akcji, otwarty futbol.

Polubiłeś samo życie w Turcji?

Turcja ma swoje plusy i minusy. Jak każdy kraj. Jedynego większego problemu dopatrywałbym się w barierze komunikacyjnej. Niby to stolica, a nie wszyscy gadają po angielsku. W Stambule, w Antalyi, w Izmirze, w tych zachodnich miejscowościach kurortowych, łatwiej się dogadać, a tutaj niekoniecznie. Ankara jest nowoczesnym miastem. Wystarczy popatrzeć na budynki, na budowle, rozwinięta cywilizacja. Prawie pięć milionów ludzi w jednym mieście. Ale z angielskim jest problem. Nie jest łatwo załatwiać sprawy w urzędach, takich codziennych tak samo. To potrafi długo trwać. Jak chcesz coś załatwić, to musisz mieć układy, żeby to łatwiej szło, że tak to ładnie określę.

Styl życia trochę, jak w Grecji, choć też nie do końca. Ludzie wychodzą na ulicę. Lubią spędzać ze sobą czas. Wspólne śniadania, bardzo dobre jedzenie. Warzywa, owoce, ryby – wszystko świeże, regionalne, szeroki wybór, wszystko można znaleźć. Mieszamy też w takiej części miasta, w której mieszka mnóstwo obcokrajowców. Wokół same ambasady.

Klimat też inny niż w Polsce.

Mniej zieleni. Na zachodzie kraju można jeszcze znaleźć tereny zalesione, w Ankarze już nie, więcej jest stepów, pagórkowatego położenia. Powietrze, temperatura, klimat – wszystko zupełnie inne niż w Polsce. Na pewno jest cieplej. Do października było non stop 20-25 stopni Celsjusza. Dopiero teraz robi się chłodniej.

Ale przywykłeś. 

Przywykłem.

Żyje mi się dobrze. Jeśli nie w Ankarze, to gdzieś indziej, ale chciałbym jeszcze zostać w Turcji, choć może to za dużo powiedziane, bardziej w ogóle w zagranicznym klubie. Nie jestem jeszcze na etapie, kiedy muszę patrzeć na wszystko przez pryzmat mojego wieku. Zdrowie dopisuje. Nie czuję się gorzej, słabiej niż kilka lat temu. Mity odnośnie metryki zostawiłbym w szufladzie. Inna sprawa, że w moim wieku można pograć dłużej niż gdzieś z boku obrony czy na skrzydle, gdzie trzeba non stop biegać. Wystarczy po Robercie Lewandowskim zobaczyć, czego trzeba, żeby utrzymywać się w szczycie swojej formy. Profesjonalizm, prowadzenie się, dbanie o siebie, ciągły samorozwój. Można grać długo.

Vitorino Hilton doskonale to pokazuje. Ma 43 lata, a gra w Ligue 1. 

I nikt nie mówi, że nie nadąża, wprost przeciwnie. Metryka nie gra roli. Sezon zacząłem 1 sierpnia. Zagrałem pięć pełnych sparingów. Dwa razy zszedłem na dwadzieścia minut na meczach. Odpuściłem pół treningu. Poza tym od kilku miesięcy trenuje wszystko i gram wszystko. Od deski do deski. Uwierz mi, kiedy byłem młodszy, było mi dużo ciężej, przede wszystką nie wiedziałem, jak się regenerować, żeby móc funkcjonować na najwyższych obrotach. Po trzech latach współpracy z psychologiem poznałem techniki mindfulness, umiem się wyłączyć. Przy okazji czuję intensywność pracy mojego ciała moje ciało. I wiem, czego potrzebuję, by czuć się optymalnie fizycznie.

Czyli nie siadasz w szatni i nie marudzisz, że cię bolą nogi, że to już było, że to już robiłeś. 

Przed każdym treningiem rozciągam się, idę na salkę, robię dynamiczny stretching. Zostaje po treningach. Dbam o swoje ciało. Tydzień w tydzień. Nie jest tak, że ćwiczyć zaczynam wraz z zajęciami. Tak się nie da. W pewnym wieku, żeby utrzymać się na najwyższym poziomie, musisz non stop o siebie dbać. I nie ma tak, że inaczej jest, kiedy przegrasz mecz, a inaczej, kiedy wygrasz mecz. Cały czas musisz działać tak samo.

Bywa, że jesteś wkurwiony po meczu, że zawaliłeś i potrzebujesz mentalnego odpoczynku. Najgorsze byłoby podejście, że teraz sobie odpuszczamy, bo jest mniej ważny mecz, a przyszły tydzień zapieprzamy, bo gramy z Galatasaray i fajnie byłoby się pokazać. Nie ma czegoś takiego. Musisz cały czas robić to samo. Chcesz grać długo, i nie mieć do siebie pretensji, to znaj zasady. Czasami jest ochota, żeby sobie gdzieś wyskoczyć, zrelaksować się, to nie ma problemu, ale trzeba wiedzieć, kiedy i jak, umieć przewidywać, dostosowywać się do swojego kalendarza. Wiedzieć, kiedy można odpoczywać. Bo później, jak ci przyłożą dwa mocne treningi, to nie odkręcisz się do końca tygodnia. Trzeba sobie wszystko umiejętnie dozować.

Konrad Michalak i Daniel Łukasik śmiali się, jak przyszli do mnie, że w domu prowadzę aptekę. Bo mam te wszystkie witaminy, białko i inne rzeczy w takiej ilości, w takich miejscach po domu, że porobiło to na nich wrażenie. Spokojnie do końca roku cargo nie musi przyjeżdżać, bo jest tu tego tyle. Jestem w stałym kontakcie z dietetykiem, to też jest ważne.

A nie było u ciebie trochę tak, że jednak za swoich najlepszych piłkarskich czasów bardziej koncentrowałeś się na duże mecze niż na mniejsze i przez to też przydarzały się błędy w Ekstraklasie?

Starałem się, żeby tak nie było, ale tak, to prawda. Nakręcały mnie wielkie mecze, a później miałem problem z koncentracją w spotkaniach o mniejszą stawkę. A na obronie jest tak, że nie można sobie na to pozwolić. Stoper musi być skupiony i skoncentrowany cały czas. Człowiek chciał, ale nie mógł, coś go blokowało w głowie. Mega ciężko było grać w Lidze Mistrzów, w reprezentacji, spinać się na to, a potem jechać do Niecieczy czy innego mniejszego miejsca, i grać tak samo. A uwierz mi, doskonale wiedziałem, że na mecz z Niecieczą trzeba było się dwukrotnie mocniej motywować niż na spotkanie z Realem. Wychodziło to tak, że czegokolwiek nie zrobiłbyś w takim zwykłym, przeciętnym ekstraklasowym meczu, to nie mogłeś na tym w żaden sposób wygrać. Jak zagrałeś dobrze, to nikt cię nie chwalił, bo ty masz grać w Lidze Mistrzów i w kadrze, to twój poziom, tam się prezentuj. A jak zagrałeś średnio, to krytyka. Tylko perfekcja dawała spokój.

Najważniejsze mecze gra się w reprezentacji. Zostałeś kozłem ofiarnym przegranego meczu eliminacyjnego ze Słowenią. Już cię w kadrze nie ma i pewnie już nie będzie. Żałujesz?

Reprezentacja to piękna historia. Cudownie było być jej częścią.

Nie żałuję. Było, minęło. Zrobiłem dla kadry fajną robotę. Przez kilka lat, za kadencji trenera Adama Nawałki, grałem non stop. Grałem dobrze. Teraz jestem na innym etapie. Występuję w Turcji. Odpowiada mi to. Nie czuję się odrzucony. Był cel, spełniłem go, mam nowy cel, staram się go spełnić. Jakbym myślał negatywnie, to przyciągałbym do siebie wszystko, co złe. Jakieś kontuzje, urazy, niezadowolenie, frustrację, brak stabilności. Po co byłoby mi to potrzebne? Jestem w takim wieku, że pewne rzeczy sobie cenię. Nie chciałbym się miotać, nie mieć propozycji, mniej zarabiać. To spirala, która się nakręca, kiedy zaczynasz myśleć negatywnie.

Pozytywne myślenie. Dobra, jestem w Turcji, nie jest to marzenie z dzieciństwa, ale to fajna liga, fajne miejsce do życia. Dopiero byłem kapitanem Ankaragucu, wiesz o tym?

Widziałem. To na stałe?

Nie, tutaj tak nie ma. Wolą albo Turków, albo tych z najdłuższym stażem, którzy byli niedysponowani w ostatnich meczach, więc ja założyłem opaskę. Ale tak czy siak, zaczynasz być pewny siebie i swojej wartości, kiedy dostajesz opaskę kapitana na mecz z Galatasaray, po niecałych dwóch latach w klubie. A uwierz mi, że liga turecka dla obrońcy łatwa nie jest.

ROZMAWIAŁ JAN MAZUREK

Fot. Newspix

Opublikowane 03.11.2020 08:24 przez

Jan Mazurek

Liczba komentarzy: 23
Subscribe
Powiadom o
guest
23 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Włoska klucha
Włoska klucha
4 miesięcy temu

Prawda jest taka, że jest za słaby na kadrę. I jest za niski jak na SO.

Piotrus
Piotrus
4 miesięcy temu
Reply to  Włoska klucha

a co robi Jędza w kadrze? albo Reca?

Włoska klucha
Włoska klucha
4 miesięcy temu
Reply to  Piotrus

Reca jest dobry i gra w silnej lidze. Też się dziwię co robi jedza w kadze, ale to nie domenie pytanie.

glitch3179
glitch3179
4 miesięcy temu

Jeden z najlepszych obronców w Europie, szkoda tylko ze nie potrafi grać w piłkę

rysiek922
rysiek922
4 miesięcy temu

Ma się sentyment do Pazdiego po euro. mial troche farta z glikiem, jechali na raz rowno cały czas, ale cholera, to była kadra, zajebiste emocje, wymiatał gość

pieprznik adorator
pieprznik adorator
4 miesięcy temu

ciekawa rozmowa

generalnie kadra mu odjechala i dobrze, bo bednarek, walukiewicz, niedługo bielik, glik zawsze mial silniejszą pozycję, nie było co tego pazdana cały czas powoływać co nie zmienia faktu że zajebiście grał na euro i tak się zapisze w historii

Gmoch
Gmoch
4 miesięcy temu

Nigdy nie był rewelacyjnym obrońcą, który mógłby grać pierwsze skrzypce w kadrze. Brakowało mu wyprowadzania piłki, dobrego timingu przy główkach, nie stwarzał zagrożenia przy ofensywnych s-f. Jednak jak wychodził na boisko to grał 200% tego, co w klubie. Walczył jak opętany, gryzł murawę, utrudniał życie przeciwnikowi a czasem zdarzały mu się fenomenalne interwencje. Błędy zdarzały się jak każdemu. Finalnie jednak okazywało się, że grał ponad swój stan. Zostawiał wielkie serducho na boisku. I za to podziękowania dla Pazdana!

Kopyto Smoka
Kopyto Smoka
4 miesięcy temu

w sumie to zabawny dobor zdjec, bo idealnie pokazuje jak pazdan grał. główką agresywnie, ofiarnie, blisko napastnika. fajnie się to oglądało. duet glik-pazdan kultowy na euro, a to co potem to wiadomo, że kolei rzeczy: duet glik-bednarek na teraz, po odejściu glika walukiewicz albo bielik ewentualnie, nie ma już dla niego miejsca co nie znaczy, że nie należy mu się szacun za te kilka lat u nawałki

Jacyna
Jacyna
4 miesięcy temu

Pazdek zawsze lubiany i ceniony. To jest zawodnik tego typu

Emil
Emil
4 miesięcy temu

Kung Fu Pazdan na zawsze w naszych sercach. Pozytywny gość, Euro 2016 wiadomo.

1444634878_uvibzk_600.jpg
barszczyk
barszczyk
4 miesięcy temu

„Przed tym sezonem wszystko zaczęło się stabilizować. Klub został zasponsorowany przez rząd, przez partie rządzące, zostały uregulowane zaległości, które Ankaragucu miało wobec byłych piłkarzy. Potężne kwoty. Takie na poziomie piętnastu-dwudziestu milionów euro.”

No to zapewne włodarze klubu będą mieli wielką mobilizację na przyszłość, żeby trzymać klubowe finanse w ryzach.

A rząd turecki nie lepszy. W większości krajów deficyty budżetowe i długi publiczne eksplodują, a oni wyrzucają ot tak 15-20 milionów w europejskiej walucie na podstawową gałąź tureckiej gospodarki – piłkę nożną. No, chyba że wspaniałomyślnie dali ze swoich (w sensie „swoich swoich”, a nie publicznych), to wtedy odszczekam moje oszczerstwa.

„Zapewne wielu z was za to zapłaci, ale to jest poświęcenie, na które jestem gotów” Sułtan Recep Tayyip Farquaad

Bob
Bob
4 miesięcy temu
Reply to  barszczyk

No durni ci turcy a mogli zrobić kopertowe wybory albo kupić maseczki 3 x drożej albo te niewidzialne respiratory

legiunia
legiunia
4 miesięcy temu

Bardzo dobry wywiad, ale czy na pewno Pazdan powinien żałować, że Legia go nie puściła? Cholera wie. Nie wiadomo, czy we Włoszech, w Anglii czy we Francji nie zostałby zweryfikowany. A tak ma fajną przygodę: dobry okres w Legii, Liga Mistrzów, super w kadrze, Euro, wyjazd intratny do Turcji. Ja tam propsuję

Gmoch
Gmoch
4 miesięcy temu
Reply to  legiunia

Z nim trochę było tak, jak kiedyś z innym obrońcą Legii, legendarnym Zielińskim. Zieliński był świetnym obrońcą, grał w kadrze, ale generalnie nie było na niego za bardzo chętnych w Europie. Do słabych klubów chyba nie chciał, dla mocniejszych był nieatrakcyjny. Dlatego, że jego nominalną pozycją było libero. W Europie nikt tak prawie nie grał, w Polsce jeszcze grano, w kadrze zaadaptowano. Wiadomo, że były też inne realia transferowe.

Wzrost Pazdana raczej nie był kluczowy, bardziej wiek. I przede wszystkim fakt, że nawet jak na obrońcę gra archaiczny futbol. Sama niezła skuteczność na obronie i plaster przy napastniku to za mało.

Zresztą teraz mamy Góralskiego, który również z podobnych względów na ligi z top5 nie miał co liczyć. Typowy defensywny pomocnik uformowany na polskiej myśli szkoleniowej z przełomu wieku. Agresywny, waleczny, dobry odbiór, ślizg na 2 metry, przerzut piłki. Z problemami w grze pozycyjnej. Na szczęście Góral coraz bardziej pokazuje w kadrze, że zdarzają mu się „grzechy kreatywności”:)

OrtalionowyRycerz
OrtalionowyRycerz
4 miesięcy temu
Reply to  Gmoch

Bez przesady, „przecinaki” jeśli nie są zupełnie pozbawione techniki to jeszcze mogą liczyć na grę w ligach z top 5. Przypominam że Krychowiak, który jeśli chodzi o styl gry to jest po prostu lepszą wersją Góralskiego , kilka lat temu był kluczowym zawodnikiem w Sevilli i zasłużył sobie na transfer do PSG, a to że potem zaliczył zjazd to już inna kwestia.

Gmoch
Gmoch
4 miesięcy temu

Przecinak grający w Hiszpanii może grać w Hiszpanii. W Anglii podobnie – zostaje „u siebie”. Pewnie w każdym klubie takich mają, aż tak nie ogarniam tych lig, by się wypowiadać. Natomiast przecinakowi grającemu w jednej z najgorszych lig Europy raczej ciężko będzie trafić do czołowej ligi. Chyba, że przez pomyłkę lub układy menagera (np.: taką drogę przebył Borysiuk, którego zweryfikowały 2 ligi z topki).

Krychowiakowi udało się, bo: 1 – był lepszy. 2- młodość spędził we Francji (chyba zaczynając od III ligi). Był produktem ligi francuskiej a nie polskiej. Pamiętam jeszcze jak w Polsce piano, że będziemy mieli świetnie wyszkolonego technicznie rozgrywającego:) Niemniej swoje w kadrze zrobił, niekoniecznie jako rozgrywający:) Oby wrócił do fizycznej formy, bo chyba tego mu teraz najbardziej brakuje.

OrtalionowyRycerz
OrtalionowyRycerz
4 miesięcy temu

Nigdy nie był wybitnym piłkarzem, ale zawsze grał na 100 % i jednak zaliczył ten turniej życia dzięki któremu odcisnął swoje piętno na historii polskiej piłki i prawdopodobnie będzie wspominany jeszcze długie lata po zakończeniu kariery. Swoją drogą akurat to trzeba oddać Nawałce że mimo krytyki uparcie stawiał na Pazdana, tym bardziej że w pierwszym meczu na Euro też wyglądał dosyć niepewnie i dopiero potem się odpalił.

qdlaty81
qdlaty81
4 miesięcy temu

się odpalił?
chyba po prostu odpalił.
się to można opalić

Spartakus - pogromca pzpnowskiej bandy zlodziei
Spartakus - pogromca pzpnowskiej bandy zlodziei
4 miesięcy temu

ciamciarakucyk jest na ostatnim miejscu z „ministrem obory narodowej” jako „liderem” obrony – juz w Legii byl dzbanem a teraz jest giga dzbanem i powinien byl spasc do 2 ligi tureckiej gdyby nie smieszne machlojki i absurdalne powiekszanie ligi.

vival
vival (@vival)
4 miesięcy temu

Występ Gorgonia (przeciwko Anglii w el. do MŚ) i jego gra przeciwko Niemcom na Euro to chyba najbardziej spektakularne, a co za tym idzie najlepsze występy środkowych obrońców w historii reprezentacji Polski. Żeby była jasność- nie stawiam na na równi z legendą, bo lata świetlne mu do niego, ale za występ z Niemcami szacun. Dziwnie te jego losy się potoczyły. Po latach do reprezentacji potrafił wracać z dobrymi rezultatami Radek Kałużny, Mariusz Lewandowski czy przecież niedawno Klich, więc nie zdziwię się jeśli kiedyś wróci również Pazdek. Niewiadomo jak stary to on nie jest.

Gmoch
Gmoch
4 miesięcy temu
Reply to  vival

Został ofiarą bylejakowości Brzęczka. Przy takiej grze jak grano było pewne, że prędzej czy później któryś z obrońców zaliczy wielbłądy. Glik też czysty też nie był, ale wiadomo – nie do ruszenia. Natomiast najśmieszniejsze jest to, że jakoś mniej więcej w tym okresie uczepił się niegrającego nic Recy. Chłopak straszne błędy popełniał, nic nie dawał, kiwali go, skurcze mięśni miał, ale to w przeciwieństwie do Pazdana był „ulubieniec”.

Jarosław Rakoczy
Jarosław Rakoczy
4 miesięcy temu

Nr 3 jeśli chodzi o środkowych obrońców w Polsce(Walukiewicz dopiero się uczy i patrząc na jego ostatnie recenzje…). Jestem lekko zszokowany, że tak słaby stoper jak Bochniewicz jest powoływany, a nie on, ale Górski to Górski.

qdlaty81
qdlaty81
4 miesięcy temu

Życie na luzie, ciepło, dobra kasa, nieźli piłkarze, wszyscy z uśmiechem.
Tak to można żyć

Suche Info
08.03.2021

Radosław Majecki zagrał całe spotkanie w Pucharze Francji

Pucharowa rywalizacja z Niceą była dla naszego golkipera pierwszą od niespełna miesiąca szansą na zaprezentowanie swoich umiejętności. Ostatnie minuty w barwach Monaco zaliczył bowiem 10 lutego, kiedy to jego zespół w poprzedniej rundzie podejmował Grenoble. Polak zachował wówczas czyste konto, a dziś ponownie udało mu się ta sztuka. Ekipa z Monte Carlo w 1/16 finału […]
08.03.2021
Weszło
08.03.2021

Inter uczy, jak zrobić coś dobrze, ale się nie narobić

Jeden celny strzał w całym meczu, jeden gol, trzy punkty. Kto mógłby zrobić coś takiego, jak nie Inter stworzony na modłę Antonio Conte? Zaznaczmy: Inter pewnie zmierzający po mistrzostwo Włoch, Inter podtrzymujący przewagę sześciu punktów nad Milanem. Może nie był to mecz wybitny, ba, poza męska walką po stronie obu ekip nie było na czym […]
08.03.2021
Suche Info
08.03.2021

HSV Hamburg nie może w wyjść z kryzysu

HSV już trzeci sezon występuje w 2. Bundeslidze. Mimo że w poprzednich kampaniach drużyna z portowego miasta przez długi czas znajdowała się czubie tabeli, ostatecznie nie było jej nawet dane zagrać w barażach. W bieżącej edycji rozgrywek zapowiada się na powtórkę z rozgrywki. Dziś w bardzo ważnym meczu piłkarze z Hamburga podzielili się punktami z […]
08.03.2021
Weszło FM
08.03.2021

Wtorek w Weszło FM: dużo magazynów, a wieczorem Liga Mistrzów

Wtorek w radiu Weszło FM zapowiada się niezwykle ciekawie, a w ramówce nie zabraknie audycji o tenisie, futbolu czy nawet triathlonie! Oto szczegóły: 7:00-10:00 – „Dwójka bez sternika” – Wojciech Piela i Adam Kotleszka zapraszają na słowno-muzyczne wprowadzenie w nowy dzień! W programie analiza włoskiej Serie A, greckiej kuchni i niemieckich skoków. Zapraszamy! 10:00-12:00 – […]
08.03.2021
Suche Info
08.03.2021

Chelsea wygrała z Evertonem i obroniła czwarte miejsce w tabeli

Ewentualna przegrana Chelsea w spotkaniu z Evertonem sprawiłaby, że to zespół z Liverpoolu wskoczyłby na miejsce premiowane awansem do Ligi Mistrzów. Jednak londyńczycy pewnie pokonali gości i ich przewaga nad nimi wynosi już cztery punkty. Dla ekipy Thomasa Tuchela był to dwunasty mecz z rzędu bez porażki.  Pod wodzą nowego szkoleniowca Chelsea wróciła na właściwe […]
08.03.2021
Suche Info
08.03.2021

Marek Hamsik oficjalnie został graczem IFK Göteborg

Jeszcze niedawno zagraniczne media donosiły, że Marek Hamsik wróci do ojczyzny i będzie reprezentował barwy Slovana Bratysław, lecz z czasem coraz bardziej realna wydawała się opcja przenosin do Göteborga. Dziś Szwedzi potwierdzili jego transfer po tym, jak Słowacki pomocnik przeszedł testy medyczne. Tym samym po prawie dwóch lat spędzonych w chińskim Dalian Professional wraca na […]
08.03.2021
Weszło
08.03.2021

Baku-Baku, to jest skład! Warta o krok od utrzymania

Miała Warta problem jesienią z tym, by skrzydłowi przynosili jakieś konkrety. Raz na jakiś czas odpalił Jakóbowski, ale był zbyt chimeryczny. Rybicki kompletnie nie przynosił liczb. Rodriguez coś umiał, problem w tym, że taktycznie wyglądał jak chłopak z orlika. Dobry okres miał Grzesik. Ale wydaje się, że Makana Baku przykryje ich wszystkich. Tydzień temu asysta […]
08.03.2021
Suche Info
08.03.2021

Rumuńscy sędziowie meczu PSG-Basaksehir zostali ukarani

Po trzech miesiącach UEFA podjęła ostateczną decyzję w sprawie kary dla rumuńskich arbitrów, którzy mieli nazwać członka sztabu szkoleniowego tureckiego zespołu „czarnym”. Sędzia techniczny, Sebastian Coltescu, nie będzie mógł do końca sezonu wykonywać swojej funkcji. Z kolei Octavian Sovre został oficjalnie upomniany przez komisję dyscyplinarną oraz wysłany na odpowiednie szkolenie. Do zdarzenia miało dojść w […]
08.03.2021
Kanał Sportowy
08.03.2021

WESZŁOPOLSCY – Jakub Kosecki i rzeczniczka Wisły Kraków

Jakub Białek, Mateusz Rokuszewski, Jakub Olkiewicz, Jan Mazurek i Adam Sławiński omawiają najważniejsze wydarzenia ostatnich dni na boiskach Ekstraklasy i 1. ligi! Dziś gośćmi Jakub Kosecki i rzeczniczka Wisły Kraków, Karolina Biedrzycka.  
08.03.2021
Suche Info
08.03.2021

Edinson Cavani chce opuścić Manchester United

Urugwajski napastnik już z końcem obecnego sezonu ma zamiar opuścić Europę i ruszyć na podbój argentyńskich boisk. Tamtejszy dziennik „Ole” przytoczył dziś fragment rozmowy z agentem piłkarza, który wyraźnie podkreślił, że Edinson Cavani jest bliski porozumienia z Boca Juniors. Zatem wszystko wskazuje na to, iż jego angielska przygoda niebawem dobiegnie końca. 34-latek opuścił ojczyznę w […]
08.03.2021
Suche Info
08.03.2021

Wahadłowi Legii Warszawa zostali powołani do reprezentacji narodowych

Bardzo dobra ligowa dyspozycja Jospia Juranovicia i Filipa Mladenovicia została doceniona przez selekcjonerów bałkańskich reprezentacji. Pierwszy z wymienionych graczy otrzymał zaproszenie na zgrupowanie kadry Chorwacji, drugi zaś uda się do Belgradu, w którym to Serbowie rozegrają swoje pierwsze dwa spotkania eliminacji do mistrzostw świata. Chorwaci w premierowym dla nich meczu eliminacyjnym zmierzą się ze Słowenią. […]
08.03.2021
Suche Info
08.03.2021

Niższe ligi w województwie pomorskim zawieszone. Inne związki również podejmą taką decyzję?

Pomorski Związek Piłki Nożnej na swojej oficjalnej stronie internetowej poinformował, że od 13 marca wszystkie rozgrywki pod jego patronatem – od IV ligi do B-klasy – zostają zawieszone do odwołania. Decyzja jest związana z rządowymi obostrzeniami, które niebawem mają zostać wprowadzone na terenie całego województwa. Tym samym potwierdziło się to, o czym spekulowano od kilku […]
08.03.2021
Hiszpania
08.03.2021

Joan Laporta wygrał wybory. Co to oznacza dla Barcelony?

Choć pierwotnie wybory nowego prezydenta FC Barcelony miały odbyć się w styczniu, a poprzednie władze nawet do maja próbowały przeciągnąć  termin głosowania, katalońscy socios zdecydowali wczoraj, że to Joan Laporta przez najbliższe sześć lat będzie zarządzał ich klubem. Zgodnie z sondażowymi przewidywaniami z dużą przewagą zostawił w tyle pozostałych dwóch kontrkandydatów. Rzesza fanów liczy, że […]
08.03.2021
Weszło
08.03.2021

Jak to jest z tym popytem na obcokrajowców z Ekstraklasy?

Czy słusznie Zbigniew Boniek oburzył się, że polskie kluby chciałyby sobie wybierać sędziów? Słusznie, sami o tym pisaliśmy. Czy mógł się odwinąć w kierunku klubów? A dlaczego nie. Fanga „na razie niech nauczą swoich piłkarzy strzelać z dwóch metrów do pustej bramki” malownicza? Niech będzie. Ale na tym należało poprzestać. „Niech się kluby zastanowią dlaczego […]
08.03.2021
Suche Info
08.03.2021

Lech Poznań będzie miał sekcję żeńską piłki nożnej

W przeszłości Lech Poznań był klubem wielosekcyjnym. Miał chociażby prężnej działającą sekcję koszykarską, ale i lekkoatletyczną, bokserską, siatkarską czy nawet szachową. Obecnie w Kolejorz funkcjonuje jedynie sekcja piłkarska, ale według doniesień „Gazety Wyborczej” i „Interii” wkrótce ma to się zmienić. Nowa sekcja obejmie futbol kobiet. Lech długo wzbraniał się przed otwieraniem kolejnych sekcji klubowych. Mimo […]
08.03.2021
Weszło
08.03.2021

Lechia w końcu ma młodzieżowca, którego nie jest wstyd pokazać

Jeszcze niedawno Lechia Gdańsk należała do grona drużyn, które mają największy problem z młodzieżowcami, ba, być może była liderem w tym wyścigu wątpliwej renomy. Makowski? Gdyby był malarzem, malowałby tylko szarą farbą. Wciąż trudno powiedzieć, co potrafi. Żukowski ma więcej tatuaży niż dobrych meczów w lidze. Kałuziński też grał bardzo przeciętnie. Sopoćkę zawrócono z Podbeskidzia, […]
08.03.2021
Suche Info
08.03.2021

Boniek: Kluby chcą wybierać sędziów? Najpierw niech nauczą swoich piłkarzy…

Kluby Ekstraklasy coraz częściej zaczynają podnosić głos w kwestii tego, by PZPN nie delegował na ich mecze konkretnych arbitrów. Do sprawy na Twitterze odniósł się już Zbigniew Boniek. – Chcą wybierać sędziów? Najpierw niech nauczą swoich piłkarzy strzelać z dwóch metrów do pustej bramki – pisze prezes PZPN. W ciągu ostatnich tygodni aż trzy kluby […]
08.03.2021
Suche Info
08.03.2021

Występ Lewandowskiego i Piątka z Anglią zagrożony? Rzecznik PZPN uspokaja

Istnieje ryzyko, że polscy piłkarze występujący w Bundeslidze nie będą mogli wystąpić w najbliższym meczu z Anglią. Wszystko przez przepisy covidowe i obostrzenia. Na ten moment przepisy niemieckich landów nakazują przejście obowiązkowej kwarantanny po powrocie z Anglii. W tym wypadku Bayern Monachium i Hertha Berlin mogłyby nie wyrazić zgody na wyjazd Robert Lewandowskiego i Krzysztofa […]
08.03.2021