post Avatar

Opublikowane 31.10.2020 08:28 przez

redakcja

Czy piłkarz powinien mieć własne zdanie? Czy Jakub Moder jest dla niego jak brat? Jak zareagował klub i trenerzy na jego rapowy singiel „Kante”? Jakiego zawodnika z polskiej ligi uważa za silnego chama? Co łączy go z Bedoesem?  O tym i o całej reszcie opowiedział Tymoteusz Puchacz, który wystąpił we wczorajszym Hejt Parku. Poniżej najciekawsze fragmenty wypowiedzi zawodnika Lecha Poznań.

O jego słowach w wywiadzie po meczu z Glasgow Rangers – „co z tego, że dobrze zagraliśmy, skoro nikt potem nie będzie o tym pamiętał”:

Moje słowa wypowiedziałem z powodu frustracji pomeczowej. W końcu bardzo nam zależało, by z Glasgow wywieźć jakieś punkty. Nieważne czy byłby to remis, czy zwycięstwo. Myślę, że remis byłby to najbardziej zasłużony wynik dla obu stron. Glasgow Rangers wykorzystało moment, gdy zepchnęło nas do defensywy. Nie mogliśmy wtedy pograć piłką i przenieść się na ich połowę. Wcisnęli tę bramkę na 1:0, a potem skrupulatnie się bronili. Bardzo dobrze to robili i widać, że Steven Gerrard poskładał to w taki sposób, że zespoły mają problem z oddawaniem strzałów i zdobywaniem bramek przeciwko Rangersom.

O futbolu wyspiarskim i czwartkowym przeciwniku:

Futbol wyspiarski pasuje do mojego stylu gry, czyli szukanie rozwiązań akcji boczną strefą boiska. Boczni obrońcy grają bardzo ofensywnie. Prawy obrońca Glasgow – James Tavernier – zamykał prawie każdą wrzutkę w naszym polu karnym. Ciągle musiałem do niego wracać. U szkockiego rywala defensywni pomocnicy są skupieni na kreowaniu gry od tyłu i asekuracji, a boki często idą ofensywnie. Z takiego dośrodkowania padła bramka. A więc typowo wyspiarska gra. Mnie taki futbol, jak najbardziej odpowiada. I moim marzeniem jest wyjechać w przyszłości do angielskiej Premier League.

O prowokacjach z jego strony podczas meczu w zeszłym sezonie Wisła – Lech (1:1), gdy po bramce podbiegł do sektora zajmowanego przez najmłodszych kibiców Wisły:

Prowokowanie nie było wówczas potrzebne. Ale na boisku jestem zupełnie innym człowiekiem. Staram się w sobie tłumić te emocje. Nie znam całego stadionu Wisły i nie wiedziałem, gdzie są dzieciaki, a gdzie najbardziej zagorzali kibice. Nas też często kibice wyzywają. Ja nie mówię, że to jest złe i że mam z tym problem. To był taki sposób na odreagowanie emocji. Czasami na boisku robi się rzeczy, z których nie jest się potem dumnym, ponieważ górę bierze adrenalina.

O poparciu przez jego osobę strajku kobiet:

Dla mnie najważniejsze jest zdanie mojej rodziny i moich przyjaciół. Zdanie kibiców jest oczywiście ważne, ale nie skupiam się na nim, gdy chodzi o wyrażenie moich poglądów, które uważam za słuszne – w tym przypadku wsparcia kobiet. Rozmawiałem z mamą, z przyjaciółkami czy dziewczynami chłopaków i czułem, że należy pomóc, gdy sytuacja stała się na tyle ekstremalna. Po prostu czułem, że muszę tak postąpić. Nie dbałem o to, czy zostanie to dobrze odebrane, czy źle odebrane. Totalnie nie chodziło mi o to, chciałem tylko wyrazić swoje poparcie dla kobiet.

O tym, jak to jest być piłkarzem i mieć swoje zdanie:

Piłkarze powinni mieć swoje zdanie. Generalnie każdy człowiek powinien mieć prawo do własnych poglądów i wrażania swojego zdania. Wielu krzyczy – „zajmij się graniem”. Spokojnie. Ja na boisku skupię się na grze. Piłka odgrywa w moim życiu bardzo ważną rolę, ale to nie jest tak, że zajmuję się nią 24h na dobę. Tak się po prostu nie da.

O przyjaźni z Jakubem Moderem i wpisie w mediach społecznościowych na temat transferu przyjaciela do Brighton:

Gdybym miał mówić o przyjaźni z Modziem, to zajęłoby mi to wiele godzin. Kuba trafił do nas z Warty. Od razu nie było między nami jakiejś wielkiej chemii. Zaczęło się od wspólnej gry na padzie i rapu w tle na głośnikach. Potem wspólne wyjazdy na kadrę. Razem w pokoju i para na treningach. W tym samym czasie trafiliśmy do rezerw. Praktycznie cały czas ze sobą przebywamy. Nawet jak byliśmy na wypożyczeniu. Ja w Katowicach, on w Opolu, cały czas dzwoniliśmy do siebie. Codziennie mamy kontakt. Ja wiem o nim wszystko, on wie wszystko o mnie. Modziu jest takim gościem, bez którego nie jestem w stanie funkcjonować na co dzień. To jest taki mój brat – tak można powiedzieć.

O napiętym terminarzu i okresie regeneracji pomiędzy meczami:

Gdy gramy, co 3 dni, po meczu od razu idę na siłownie. Staram się akcentować nogi. Maksymalnie je zmęczyć, by szybciej rozpocząć proces regeneracji.  Jeśli chodzi sam sposób regeneracji, to lubię saunę i zimną wodę. Mecze, co 3 dni nie sprawiają mi problemu. Lubię grać w takich odstępach czasu.

O trenerze Żurawiu:

Urzeka mnie w trenerze to, że niezależnie z jakim przeciwnikiem gramy, zawsze preferuje ofensywny futbol. Po prostu gramy w piłkę. Niezależnie czy jest to Benfica, czy Legia. Nie jest trenerem, który popada w euforię po zwycięstwach, ale też nie krzyczy na zawodników po przegranych.

O piłkarzu, którego stara się naśladować:

Wzorem do naśladowania jest Pedro Tiba. On myśli siedem razy szybciej od innych.

O piłkarzu, który najbardziej dał mu w kość:

Nie ma jednego piłkarza, którego bym wyraźnie zapamiętał od tej negatywnej stron. Nieprzyjemnym typem zawodnika jest Kirkeskov z Piasta Gliwice. Silny cham.

O raperach, których najczęściej słucha i przyjaźni z Bedoesem:

Najwięcej słucham rapu przedstawicieli SB Mafii. Pierwsze miejsce zdecydowanie Bedoes. U Borysa z Mateuszem Skrzypczakiem byliśmy nawet na wakacjach w Niemieścinie. Pograliśmy razem w piłkę na orliku z miejscowymi chłopakami. Ogólnie to z Bedoesem poznałem się podczas wyjazdu na kadrę. Spotkaliśmy przez naszych wspólnych znajomych na kolacji. Zatrybiło między nami. Nadajemy na tych samych falach. Cenię sobie też mocno Białasa. Także chętnie puszczam na głośnikach Oskara z „Pro8l3mu” oraz Matę.

O jego utworze „Kante” i reakcji klubu:

Gdy wydałem ten numer, byłem bardzo podekscytowany. Nie wiedziałem, jakie ryzyko wiąże się z jego odbiorem przez środowisko piłkarskie, trenerów. Nawet ogólnie samego klubu. Nie wszystkim trenerom w Lechu – i nie tylko w Lechu – się to podobało. Byłem tym zdziwiony. Miałem straszną zajawkę. Skorzystałem z okazji i nagrałem utwór w studiu w Warszawie. A tu nagle z wielu stron pojawiły się głosy negatywne. Bardzo mnie to uderzyło. Jednak nie chcę robić nikomu na przekór i postanowiłem nie kontynuować tego.

Zdarzyło się, że szatnie innych drużyn słuchały tego kawałka. Na przedmeczowym obchodzie po boisku nagle ktoś do mnie podchodzi – na pamiętam kto – i pokazuje mi na komórce, że Raków puścił w szatni ten kawałek. Byłem mocno zaskoczony. Z tego, co wiem w I lidze w czasach, gdy grałem w GKS Katowice również kawałek latał po szatniach innych drużyn. To był dla mnie fenomen. Nie spodziewałem się aż takiej popularności tego numeru.

O czasach, gdy znajdował się na wypożyczeniu w innych klubach:

Nigdy nie miałem momentu zwątpienia w to, że uda mi się na dobre zaistnieć w Lechu. Byłem przekonany, że prędzej, czy później mi się powiedzie. Nawet wtedy, gdy byłem na wypożyczeniu w Sosnowcu i siedziałem tam na ławce rezerwowych, wciąż wierzyłem, że najlepsze przede mną. Wiedziałem, że swoją silną wolą, ciężką pracą i konsekwencją dojdę do celu. Moja mama często się martwiła o to, czy mi się uda. Oczywiście we mnie wierzyła, ale było jej przykro, gdy był taki moment, że mnie trochę nie doceniano. Ja z kolei cały czas powtarzałem mamie, że skoro powiedziałem, że będzie dobrze, to będzie.

O podejściu starszych zawodników w stosunku do młodych i samej szatni:

Generalnie w polskiej w piłce jest tak, że starsi trochę z niechęcią podchodzą do młodych. Nie chciałbym jednak wszystkich do jednego worka wrzucać. Na przykład Kuba Wawrzyniak, gdy byłem w GKS-ie Katowice, kazał mi cały czas dryblować i mu się to podobało. Ale rzeczywiście polska szatnia patrzy mało przychylnie na kogoś, kto chce zrobić coś więcej, wyróżnić się czymś. Aczkolwiek my – ta szatnia, w której teraz funkcjonuję – czeka cały czas na te fajerwerki na treningu. Jest pełna dowolność. Kiedyś spotkałem trenerów, którzy na przykład zabraniali grać podeszwą. W Lechu jest pełna dowolność wyboru zagrania.

O pobycie na wypożyczeniu w GKS Katowice:

Wciąż jestem bardzo związany z GKS-em. Wciąż staram się oglądać ich każdy mecz albo skróty spotkań. Mam kontakt z zawodnikami, z którymi tam występowałem. A sam pobyt ukształtował mnie pod względem piłkarskim, ale również jako człowieka. Wszyscy kibicowali mi tam i wspierali, abym się rozwijał. Trener Dudek postawił na mnie zdecydowanie. I w Sosnowcu, i w GKS-ie. Spadek z I-ligi w kuriozalnych okolicznościach po bramce bramkarza Witana, to jeden z najsmutniejszych dni w przygodzie z piłką. Płakaliśmy wszyscy w szatni. Absolutna cisza. Całą noc nie spałem. GKS na zawsze będzie w moim sercu.

Fot. Newspix

Opublikowane 31.10.2020 08:28 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 17
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
three faces of death
three faces of death

musisz pamiętać synu, że to tylko doktryna,
można grać do przodu, do tyłu, lub do środka

kij ma dwa końce, a czasem jest zwieńczony,
trzecim końcem

Pałlo Koelio
Pałlo Koelio

,,Chcesz grać w piłkę – musisz myśleć jak piłka…”

three faces of death
three faces of death

chcesz się zesrać? siadaj na kibel

Korupcyjny Klub Sportowy
Korupcyjny Klub Sportowy

Mówisz że próbowałeś innych opcji i rodzinka nie była zadowolona?

miloz
miloz

W piłce chodzi o to by wygrywać. Taktyka ofensywna, defensywna czy mieszane sztuki walki są tylko środkiem do celu. Pytanie – co Lech wygrał ostatnio? Wydaje mi się, że głównie możliwość korzystnego wypromowania i sprzedania młodych piłkarzy. Czy ten sukces zasłoni niepowodzenia w walce o mistrzostwo i puchar ?

three faces of death
three faces of death

w piłce chodzi o grę w piłkę i to, żeby przegrywać

można? można

three faces of death
three faces of death

najlepszy przykład o czym piszę, to przykład
poziomicy – znanej w budowlance,

patrz na przegródki gdzie jest kropelka,
puchacz ma zaszczane nogawi bo żuraw każe,
grać tak by kropelka była po lewej

Nom
Nom

Następny polityk się znalazł,Bednarek homo a ten za małpami , w tym Lechu maja wszyscy coś tam z głowa , sodówka im odbija, a tylko weszli do grupy i wpierdol

Papaj
Papaj

Czyli jednak piłkarze nie powinni się wypowiadać na żaden temat bo są bezmózgami? Nie mierz każdego swoją miarą.

Chłopak ma swoje zdanie, w kraju dzieją się istotne rzeczy a on wyraził poparcie dla słusznej sprawy – jednym obrazkiem na Instagramie. Czy to już jest politykowanie? Założę się że gdyby postował o obronie Polski przed bojówkami LGBT, uchodźcami, satanistami i litewskimi serami to pierwszy byś klaskał uszami bo to było zgodne z przekazem najgłośniejszej i najbardziej agresywnej części trybun. Puszka pokazał że ma takich jak ty w wentylu.

rajo
rajo

Kolejny piłkarz, który ma więcej do powiedzenia niż zagrania, a to strajk, a to Mainz co to trąbę ma dostawać, a prawda jest taka, że dobrego (już nie mówię bardzo dobrego) Puchacz nie zagrał od wiosny. Na jesień (a meczów już było z 15 bez kadry młodzieżowej gdzie w ogóle był dramat) ma jedną asystę i jednego gola. Technicznie jest na poziomie 2. ligi i tego już nie zniweluje. Dość przypomnieć przekomiczną ruletę z Rangersami, gdzie się o mało nie połamał. Nadrabia sercem i zaangażowaniem, ale to dość nisko zawieszony pułap w zawodowym futbolu. Zwłaszcza, że koło 70 minuty trzeba mu podawać tlen. Gość za chwilę będzie miał 22 lata.

Biedronkowe promocje
Biedronkowe promocje

Puchacz Tymoteusz i Żuraw Dariusz- Gang Przegrywów z Poznania.

Korupcyjny Klub Sportowy
Korupcyjny Klub Sportowy

Odwal się heteroseksualny azjato! mógłbyś się uczyć od naszego postępowego, gejropejskiego Pozn.. Posen kultury !1111!!

waldemar
waldemar

Puchacz na boisku uprawia sztukę dla sztuki. Z tych jego dryblingów nie ma żadnego pożytku. Spowalnia akcje i robi tłok na boisku.

Korupcyjny Klub Sportowy
Korupcyjny Klub Sportowy

Mamy kurwa dosyć! Zuraw out!

szeligowy frustrat
szeligowy frustrat

spierdalaj śmieciu mchawski na azbest Hahaha

Korupcyjny Klub Sportowy
Korupcyjny Klub Sportowy

Dildos ci się w dupie poluzował żeś taki nerwowy? Koledzy z Kotła podpowiadają że wystarczy zacisnąć zwieracze z nim w środku na co najmniej 90 minut i osiągniesz jedność z Wiarą. Spróbuj, polecamy 🙂

Yan
Yan

No cóż – nie da się mądrze odpowiedzieć na głupawe pytania. Głowa do góry , Tymek, potencjał jest, forma musi przyjść.

Weszło fit
03.12.2020

Piątek w Weszło.FM!

Jutro w Dwójce bez sternika przywitają was Dariusz Urbanowicz i Michał Łopaciński. Temat poranka zdominuje mecz Lecha Poznań w Lidze Europy, ale nie zabraknie ciekawostek z innych sportów, horoskopów i suchych żartów. Panowie będą z wami do 10! O 10 spotkanie z Kamilem Kanią w Magazynie Ligi Mistrzów, a godzinę później na naszej antenie pojawi […]
03.12.2020
Weszło
03.12.2020

Pozytywów brak. Lechici słabi, bardzo słabi i fatalni (NOTY)

Każdy z piłkarzy Lecha Poznań został oceniony przez nas poniżej noty wyjściowej. Jeśli chcemy dostrzec w występach poszczególnych zawodników jakieś pozytywy, musimy użyć naprawdę dobrej lupy. FILIP BEDNAREK – 4 Świetna interwencja przy strzale Pizziego. Miał świadomość tego, że długi róg bramki jest odsłonięty i poszedł tam chyba w ciemno, broniąc setkę. Wykazał się też […]
03.12.2020
Weszło
03.12.2020

Jeżeli Liga Europy miała być oknem wystawowym, to Marchwiński przez nie wypadł w złą stronę

Lech Poznań w ostatnich latach w modelowy sposób wypromował wielu zawodników. Czasami wręcz mieliśmy wrażenie, że niektórych nawet sprzedawał lekko powyżej wartości, korzystając już z renomy solidnego dostawcy, którą wyrobił sobie na Starym Kontynencie. Jak tak dalej jednak pójdzie, z Filipem Marchwińskim będzie problem.  Nie chodzi tylko o mecz w Lizbonie, choć on jest kropką […]
03.12.2020
Weszło
03.12.2020

Ostateczna weryfikacja tezy o szerokiej kadrze Lecha

Wyobraźcie sobie, co byłoby, kiedy cała europejska przygoda Lecha wyglądałaby tak, jak drugi mecz poznańskiej ekipy z Benfiką. Jakby ta cała impotencja, bezzębność, pasywność, żałość, toporność trwała przez całą fazę grupową. Przecież można byłoby się załamać. Stracić wiarę w sens polskiego futbolu. A tak, choć wicemistrz Polski zagrał słabiutko, to tego właśnie można było się […]
03.12.2020
Weszło
03.12.2020

Liga Europy odhaczona, można się skupić na Podbeskidziu!

Poważnie rozważaliśmy odpuszczenie oglądania meczu Lecha z Benfiką, gdy zobaczyliśmy skład Kolejorza na to spotkanie. Bo skoro sam Kolejorz nie traktował tego meczu poważnie, to dlaczego my mielibyśmy podchodzić do niego na galowo? Ale obejrzeliśmy. Choć jakim kosztem. Jeśli ktokolwiek się jeszcze łudził, że poznaniacy mają szansę na wyjście z grupy, to dzisiaj został odarty […]
03.12.2020
Weszło
03.12.2020

Widzew jak to Widzew – dwóch dobrych meczów z rzędu nie zagra

Remis, zwycięstwo, porażka, zwycięstwo, porażka. Wyniki Widzewa w ostatnim czasie wyglądają, jakby brały się z maszyny losującej. Ekipa z Łodzi ma wiele, by być jednym z kandydatów do top6 na koniec ligi, ale jeśli nie ustabilizuje formy, nie będzie o czym rozmawiać. Tylko raz w tym sezonie zdarzyło się, by łodzianie wygrali dwa mecze z […]
03.12.2020
Anglia
03.12.2020

Bednarek z nowym kontraktem. Ostatnim przed przenosinami wyżej?

Jan Bednarek to właściwie modelowy przykład, jaki chcielibyśmy oglądać częściej przy przenosinach polskiego zawodnika do Premier League. Wiadomo, że to cholernie wymagająca liga, jakieś miliard razy bardziej niż polska, więc przeskok jest – trzeba się wdrożyć, okrzepnąć i tak dalej. Problem polega na tym, że nasi piłkarze na tym etapie już toną i potem albo […]
03.12.2020
Live
03.12.2020

LIVE: Trzymajcie się w tej Lizbonie…

Dejewski, Muhar, Kaczarawa. To tylko trzech spośród jedenastu piłkarzy, którzy wybiegną dziś na murawę w Lizbonie, by dać odpór potężnej Benfice. Czy wierzymy? Nie wierzymy. Czy się łudzimy? Nie łudzimy się. Panowie, po prostu się pokażcie z dobrej strony, a nuż Dariusz Żuraw jednak dowie się, że jego krótka ławka i wąska kadra wcale nie […]
03.12.2020
Weszło
03.12.2020

„Zakładam, że telewizja wyciągnie konsekwencje z przełożenia meczu w Gdyni”

Gościem dzisiejszej audycji pt. „Trójmiasto jest nasze” w radiu Weszło FM był prezes I ligi piłkarskiej – Marcin Janicki. Odpowiedział on na pytania dotyczące wczorajszych odwołanych meczów z powodu złego stanu murawy na kilku stadionach. W głównej mierze prezes Janicki ustosunkował się do sytuacji zaistniałej w Gdyni. Tamtejszy stadion posiada bowiem podgrzewaną murawę, a mimo […]
03.12.2020
WeszłoTV
03.12.2020

QUIZ: Kokosiński, Paczul, Rokuszewski, Białek, Olkiewicz

To co, gotowi na kolejny quiz? Lecimy dziś mocno – nagrodą jest zdjęcie Patryka Lipskiego z autografem. Nigdzie indziej nie można tego wygrać. Bo w sumie i po co? Zapraszamy! 
03.12.2020
Weszło
03.12.2020

Grzeszny portret Jesusa

Uważa się za najlepszego trenera na świecie, w czym utwierdzają go słowa Julio Cesara, który stwierdził kiedyś, że ceni go wyżej niż samego Jose Mourinho. Jest przekonany, że posiadł całą taktyczną wiedzę świata. Mają go za prostaka, a swoją pracę tłumaczy za pomocą obrazów Pauli Rego. Potrafił bezwstydnie obrażać matkę trenera Tottenhamu, szarpać się ze […]
03.12.2020
Weszło
03.12.2020

Filipiak na tropie spisków. Sędziowie sprzyjają Legii i gnębią Cracovię

Jeszcze wcale nie tak dawno ważyły się losy tego, jak wyrok za kupowanie meczów przez Cracovię w ogóle wyegzekwować w Ekstraklasie. Skończyło się na ujemnych punktach. Kurz nie opadł, a Janusz Filipiak postanowił włożyć kij w mrowisko i wskazuje palcem, że ktoś inny mataczy. Tym razem właściciel Cracovii sugeruje, że w polskiej piłce istnieje jakiś […]
03.12.2020
Weszło
03.12.2020

Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI

Jestem z rocznika 1988, więc Diego Armando Maradony „nie znałem”, czyli nie żyłem w czasach, gdy świat piłki był w jego cieniu. Nie załapałem się na to coś pomiędzy jednoosobowym Hollywoodem, a argentyńskim Twin Peaks. Gdy więc zmarł, znałem trochę ogólnodostępnych frazesów, a także miałem poczucie, że z piłkarzy przeszłości, to jego chciałbym obejrzeć na […]
03.12.2020
Weszło
03.12.2020

Gdzie będzie polska piłka w 2030 roku? Testujemy Football Managera 2021

Football Manager wciąga na różne sposoby. Jeden lubi awansować z czwartej ligi do ekstraklasy. Inny dokłada sobie warunki – chce zbudować potęgę, ale korzystając tylko z piłkarzy rodzimych, nie ściąga zawodników z zagranicy. Ale koniec końców chodzi o to, by wykreować w grze rzeczywistość przyszłości. Uznaliśmy, że warto sprawdzić jak w przyszłości będzie wyglądała Polska. […]
03.12.2020
Inne sporty
03.12.2020

Głowacki przegrał przed czasem. Koronawirus odebrał mu szansę na zdobycie tytułu

Krzysztof Głowacki (31-2, 19 KO) ma pozytywny wynik badania na COVID-19 i wypada z walki z Lawrencem Okolie (14-0, 11 KO) w następną sobotę. Nowy rywal Brytyjczyka jeszcze nieznany. Dla Polaka miała to być pierwsza walka od pamiętnego starcia z Mairisem Briedisem w połowie 2019 roku. Z powodu pozytywnego wyniku testu na swój kolejny pojedynek […]
03.12.2020
Weszło
03.12.2020

Czy warto było na ten mecz czekać?

Ach, cóż to był za cios w serca wszystkich prawdziwych fanów futbolu. Wczoraj wieczorem wielu z nas miało już przyszykowane czipsy i batony, by poza zmysłami wzroku i słuchu, pieszczonymi przez transmisję z meczu Arka Gdynia – Korona Kielce, rozkosz przeżyły też smak i powonienie. Niestety, w wyniku zmrożonej murawy w Gdyni, na te piłkarskie […]
03.12.2020
Weszło
03.12.2020

Niezasypana dziura po Jóźwiaku. Lech wciąż czeka na Sykorę

Wydawało się, że najtrudniejszym wyzwaniem stojącym przed Lechem Poznań w kontekście letniego okna transferowego będzie zastąpienie Christiana Gytkjaera. Duńczyk regularnie strzelał gole, został w poprzednim sezonie królem strzelców, był napastnikiem trzymającym wysoki poziom przez trzy pełne sezony. Ale tę lukę udało się załatać – i to może nawet z nadwyżką – Mikaelem Ishakiem. Ale nieoczekiwania […]
03.12.2020
Weszło
03.12.2020

Wspomnienie wielkich dni i polskie akcenty

Dla wielu może się to wydawać szokujące, ale dzisiaj jest więcej meczów niż tylko Arka – Korona o 12.00 i Benfica – Lech o 21.00. Choć z polskiej perspektywy nie ma niczego ważniejszego od boju poznaniaków o kolejne pieniądze z UEFA, to jednak Liga Europy dzisiaj przygotowała aż 23 inne spotkania, z których przynajmniej trzy […]
03.12.2020