post leszek.milewski

Opublikowane 17.09.2020 10:10 przez

leszek.milewski

Ekstraklasa zarazem ma klasę średnią i jej nie ma. Ma, bo ona istnieje. I nie ma jej, bo nikt do tej klasy średniej nie chce należeć. W bieżącym sezonie ESA każdy, poza beniaminkami, i może Wisłą Płock, chciałby zagrać o coś więcej. W dwunastu na szesnaście obozów oczekuje się miejsca w mniej lub bardziej ścisłej czołówce. To cecha, która wyznacza rytm ligi. Jest jedną z jej dominujących zasad, mających dalekosiężne konsekwencje.

Siądźcie w czym tam siedzicie i przejedźmy klub po klubie.

Legia Warszawa – w praktyce tworzy sama osobną grupę, bo tylko tu rok po roku ma się odwagę powiedzieć, że mistrzostwo jest koniecznością. Najbliżej pod względem oczekiwań jest Lech, ale tam takie słowa nie padną, co być może jest problemem Kolejorza, bo z takim składem jak w tym roku padać powinny.

Lech Poznań – chciałby boksować w tej samej lidze co Legia, chętnie zgodziłby się na zbudowanie z nią ligowego duopolu. I ma do Legii najbliżej, ale potem patrzymy na gablotę: zazielenione Excele, sprzedani piłkarze, dobra gra w piłkę. W Lechu Poznań, w którym powinno się rok po roku grać o mistrzostwo Polski, oswoiło się znaczną część kibiców z tym, że Kolejorz znajduje się w jakimś trwającym już nie wiadomo ile sezonie przejściowym. Niemniej, wracając do koronnej tezy – oczywiście, że Lech, nawet będąc wicemistrzem, mierzy w górę, a nie w dół.

Cracovia – przed odpadnięciem z Dunajską Stredą prezes Filipiak poważnie deklarował, że Pasy mają awansować do fazy grupowej Ligi Europy. W zeszłym sezonie był moment, gdy to Cracovia była wymieniana jako główny rywal Legii do mistrzostwa. Filipiak chce tytułu, może nie teraz, może nie zaraz, ale tak ogółem. Na dziś miejsce poza pucharami to w obozie Cracovii porażka.

Piast Gliwice – Piast może by zniósł miejsce w środku tabeli, ale biorąc pod uwagę ostatnie lata, biorąc pod uwagę jakiego majstra mają na stołku trenerskim, nawet ewentualny sezon przejściowy akceptowałby, ale w górnej ósemce. Byłby on zresztą bazą wypadową po to, by pograć o coś więcej, do czego się przyzwyczaił.

Jagiellonia Białystok – cały czas żyje się tutaj sezonami, kiedy Jagiellonia była w ścisłym topie, potrafiąc bić się z Legią o mistrza, wygrywając rundę zasadniczą. W Białymstoku chcą powrotu tych czasów, miejsce tylko gdzieś w górnej połówce postrzegane jest jako stagnacja.

Pogoń Szczecin – ile można nic nie zdobywać? Powstaje właśnie piękny stadion. Już w zeszłym sezonie po udanej jesieni mówiło się, że powinny być puchary. W Szczecinie są zmęczeni solidnym przeciętniactwem jak mało gdzie, chcą w końcu wygrywać. Wchodzenie do górnej ósemki, a tam odgrywanie roli statysty, przejadło się już dawno temu. Innymi słowy: siódme, szóste czy piąte miejsce nikogo w Szczecinie nie interesuje.

Lechia Gdańsk – zeszły sezon z finałem Pucharu Polski i z czwartym miejscem w tabeli przez wielu był postrzegany jako porażka gdańszczan. Lechia od sezonu 2013/14 tylko raz wypadła z czołowej piątki w lidze. W Gdańsku chcieliby kroku do przodu.

Śląsk Wrocław – wydawało się, że dzięki Lavicce boksują ponad stan, ale po tym okienku transferowym, znakomitym w wykonaniu Sztylki, wymagania tylko wzrosły, a przecież zeszły sezon mieli bardzo dobry. Na teraz oczekiwania to najprawdopodobniej europejskie puchary minimum.

Zagłębie Lubin – od lat mówi się o nich, że to klub, który ma wszystko, by znaczyć w lidze więcej. Doskonała akademia, dostarczająca zdolnych młodzieżowców, a także zapewniająca dopływ pieniędzy, by wspomnieć ile zarobili Miedziowi na Białku, Sliszu, Jagielle. A przecież Zagłębie i bez tego na brak kasy dzięki KGHM nie narzekało. Ma zupełnie niezły skład – po szalonym zeszłym roku mówiło się wręcz notorycznie, że gdyby dokręcić tu parę śrubek, to jest potencjał na czołówkę.

Raków Częstochowa – Raków nie ukrywa swoich ambicji, tutaj środek tabeli też nikogo nie interesuje. Już rok temu zmontowali zespół, który tylko na własne życzenie nie awansował do górnej ósemki. Mają wyrazisty styl, dobrze poukładaną klubową ekonomię, nie stracili nikogo ważnego, a zrobili szereg ciekawych transferów. Początek ligi pokazuje, że mogą powalczyć o coś więcej.

Górnik Zabrze – jak w przypadku Rakowa, za Górnikiem udana przebudowa. Brosz poukładał to w sposób nowoczesny taktycznie. Personalnie też udało się dobrać bardzo ciekawych piłkarzy, z jednym z lepszych środków pola w lidze. Górnik już w zeszłym sezonie mógł wejść do ósemki, teraz to raczej plan minimum. Nie ukrywajmy, względy historyczne też podkręcają oczekiwania kibiców.

Mamy jedenaście drużyn, z których dla każdej jedenaste miejsce byłoby postrzegane jako katastrofa, po której trzeba wcisnąć reset. A ktoś to miejsce – lub niższe – zajmie.

Zostają nam więc beniaminkowie i dwie Wisły. A tutaj zresztą:

Wisła Kraków – kompromitacja z KSZO nie ma wytłumaczenia. W lidze wciąż bez zwycięstwa. Można zrobić zarzut Skowronkowi ze zmian. Można z pewnych innych decyzji, można się zastanawiać nad przygotowaniem fizycznym. Ale zwolnienie Skowronka? Któremu to ruchowi, według ostatniej ankiety jaką widziałem, przyklasnęłoby 75% kibiców? Naprawdę to takie oczywiste, że w tej konkurencyjnej lidze inny szkoleniowiec wycisnąłby znacząco więcej z tego składu? Że to trener jest problemem nadrzędnym w Wiśle? Może zrobiłby TROCHĘ więcej, ale według mnie Wisła ma w tym momencie papiery na środek tabeli maksymalnie. Oczekuje się, że będzie postęp w stosunku do wiosny – a co jeśli tamten wynik był ponad stan posiadania? Inna sprawa, że klub nie pomógł, żądając tak absurdalnie wysokich cen za karnety, niejako sugerując, że powinno być lepiej, może nawet znacznie lepiej. Prawda jest natomiast taka, że Biała Gwiazda ma wciąż mnóstwo spraw pozaboiskowych do prostowania, układania, stawianie struktur skautingowych. Nudna, mozolna praca zakulisowa.

Wisła Płock – nawet oni, najczęściej wymieniani jako obok beniaminków kandydat do spadku, właśnie budują stadion. I wokół tego stadionu pojawia się presja wyniku. Jak się rozmawia z działaczami Nafciarzy, to taki właśnie idzie przekaz – trzeba zbudować success story Wisły, żeby ludzie zechcieli przyjść na stadion, albo żeby ich tam zatrzymać. To wielka szansa dla płockiej piłki i nie ma opcji, żeby jej nie wykorzystać. To może być sezon przejściowy, ale z perspektywą – A JAKŻE – na coś więcej w kolejnym.

Ta liga jest szaleństwem.

No dobrze, ale co z tego wynika?

***

Czy słyszeliście kiedykolwiek o „productivity-pay gap”?

Otóż ten fenomen pokazuje, że od końca II wojny światowej a do połowy lat siedemdziesiątych w USA wzrost produktywności w pracy szedł w parze ze wzrostem płacy. Od tamtego momentu nastąpił jednak całkowity rozdźwięk. Coraz większa efektywność, coraz więcej nakładu czasowego, praktycznie dziś sięgającego już stu procent więcej, opłacana tak samo. Pamiętajmy, że to trend ogólny, średnia wyciągnięta ze wszystkich branż.

Więcej nie robi różnicy, bo więcej staje się nowym standardem.

Tak samo jest w ESA.

Jeśli jesteś, dajmy na to, kibicem Pogoni Szczecin, to patrzysz: kurczę, kiedy ostatnio sprowadziliśmy piłkarza o takich papierach jak Alexander Gorgon. Przecież my tu ściągamy potencjalną gwiazdę całej ligi. Do tego Kucharczyk, na polskie warunki też ponadprzeciętny transfer, facet, który w Legii bywał gwiazdą, strzelał liczne bramki w pucharach. To okraszone kapitanem rezerw Porto. Nawet jednak go pomijając, dwa konkretne zakupy, od razu na wzmocnienie pierwszej jedenastki, w zasadzie sprowadzenie koni pociągowych.

A przecież to okienko blednie nie tylko w porównaniu z ruchami Legii czy Lecha, ale również jest półkę poniżej ruchów Śląska i Rakowa.

Kluby, zespoły – idą do przodu.

Ale łatwo jak zapomnieć o kontekście, czyli zamiast mierzeniu ze sobą sprzed pół roku, mierzeniem z rozwojem innych.

***

Polska liga jest pięknie opakowana. Medialna. LivePark robi doskonały produkt, wokół ESA pracuje mnóstwo mediów.

W takim wypadku zawsze postępuje ten sam proces. Zwycięstwa i dobra forma są siłą rzeczy troszkę rozdmuchiwane, jawią się jako większe, niż są naprawdę, bo czytasz i słuchasz o nich z wielu źródeł. Trudno nie otworzyć obecnie lodówki i nie przeczytać o tym jak świetne jest 3-5-2 Brosza, jak doskonale robi pressing.

To samo rzecz jasna dotyczy porażek. Dół, w którym znajduje się drużyna, zawsze wygląda na większy, a atmosfera gęstnieje w błyskawicznym tempie, szybko stając się nie do zniesienia.

Dołóżmy to do nierealnych oczekiwań i mamy ligę na beczce prochu.

Nierealnych oczekiwań w sensie szczególnym, zbiorczym, bo owszem: realne jest, aby Jagiellonia, Raków czy Zagłębie marzyły o pucharach. Są na to szanse. Ale gdy w to samo celuje jedenaście drużyn, a dwunasta chciałaby, to obawiam się, że miejsc na podium może zabraknąć.

Nie zawsze będzie to się natomiast wiązało z FAKTYCZNYM wynikiem poniżej stanu:

Jakkolwiek wszyscy w tej jedenastce marzą o medalu, tak tam występuje jakościowa gradacja.

Ktoś z jedenastki, która marzy o medalu, jest faktycznie pod względem jakości dopiero jedenastą drużyną w lidze.

Ktoś z tej jedenastki zajmie niebywale rozczarowujące dla siebie ósme miejsce, które i tak będzie wynikiem ponad stan.

Leszek Milewski

Opublikowane 17.09.2020 10:10 przez

leszek.milewski

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 27
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
girjic
girjic

Qrde, mam wrażenie, że się wzmacniamy, ale puchary zweryfikuję. Jak Legia i Lech będą w 4 rundzie, Piast w 3 to rzeczywiście jesteśmy lepsi.

Jak jednak Piast dziś odleci, Lech w 3 a Legia nie wejdzie do fazy grupowej – to znaczy, że reszta nam ucieka. A mu kupujemy zawodników do starej, nieaktualnej w Europie piłki nożnej. Dobrych 5 lat temu, ale dziś po prostu przestarzałych,

Urkides
Urkides

Problem polskiej piłki polega na tym, że cała para idzie w opakowanie a nie w treść. Treścią jest szkolenie z czego biorą się dobrzy piłkarze a w konsekwencji wyniki.
Wisła Płock buduje stadion (miasto buduje) a potem będzie chciała na tym stadionie wygrywać. I znowu pójdzie z wyciągniętą ręką do miasta , do Petrochemii po kasę na „klasowych zawodników”. A czy mają akademię, czy są aktywni w budowie szkolenia w Płocku i okolicach? Nie, bo to jest nudne.
W mojej ocenie czołówkę ligi, w dłuższej perspektywie, będą tworzyły kluby stawiające na szkolenie, bo po pierwsze będą miały dobrych i tańszych zawodników a po drugie będą zarabiały na rozwój i transfery dające jakość a nie zapychające dziury w składzie.

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin

Wszyscy w nowoczesnej piłce tak robią, tylko my się do tego nie możemy jakoś przekonać. Chociaż światełka w tunelu są (Lech, Zagłębie).
Potem mamy najnowocześniejsze stadiony w Europie ale kopią na nich łamagi, zagraniczne cudaki których nikt nigdzie nie chce i podstarzały dżemik jadący n-ty sezon na opinii że „kiedyś fajnie grał”.

pep
pep

A jak tam 65. Derby Łodzi?

Warbig
Warbig

Nawet o tym nie wspominaj! Wciąż go to boli.

Jacek
Jacek

Świetne ujecie tematu myślenia rzyczeniowego w klubach naszej ekstraklasy.

Łydowski
Łydowski

Nie taka zła ekstraklasa jak ją malują. Raków i Górnik w dolnej ósemce w zeszłym roku a teraz to dla mnie dwaj głowni kandydaci do wskoczenia do pierwszej trójki

Fjardabyggd
Fjardabyggd

Raków stać nawet na tytuł. To może być polskie Leicester, są świetni taktycznie, chodzą jak jeden organizm. Górnik imponuje, ale coś mi mówi, że passa się skończy. Zbyt gładko to wszystko wygrywają, pewnie jest w tym trochę elementu szczęścia. Zresztą w play-offach też wszyscy zachwycali się Górnikiem, aż przyjechała Wisła Kraków i ni stąd, ni zowąd rozklepała Zabrzan. Spodziewam się, że wkrótce znów przyjdzie taki mecz i czar pryśnie. Raków z kolei jest stabilniejszy w dłuższym okresie czasu i paradoksalnie to właśnie po nim spodziewam się więcej. Nie wiem czy Legia wejdzie do Ligi Europy, nie wiem jak będzie punktować w lidze (zresztą z Vukoviciem u sterów, to pewnie znowu tak sobie) ale jeżeli Raków zacznie przekładać swoją optyczną przewagę na punkty, to wygrywając regularnie te swoje 2:1 naprawdę może zostać mistrzem.

Gniotek
Gniotek

Ich taktyka to wysoki pressing i wrzuta na wysokich a silnych. To jest taktyka dobra na zespoły nie potrafiące grać w piłkę. Cala reszta rozsmaruje Raków na miękko. Co oznacza u nas aspiracje do miejsca na podium…

PewnieITakWszyscyZginiemy
PewnieITakWszyscyZginiemy

A które to zespoły potrafią tak grać w piłkę. Wskaż takie.

Alberto Trąba
Alberto Trąba

Polskim Leicester jest Piast.
Raków może być polskim Blackburn (z sezonu mistrzowskiego)

Jurgen Guardiola
Jurgen Guardiola

To wyrównanie wynika z powstającej wreszcie po wielu latach infrastrukturze w klubach. Każdemu klubowi, który buduje (to znaczy któremu podatnik buduje) stadion lub – wreszcie – ośrodek i akademię wydaje się, że za chwilę podbije ligę a może i kosmos. Za chwilę jednak wszystkie kluby będa miały mniej więcej ten sam standard infrastrukturalny i ten głód zniknie, przyjdzie codzienność. I wtedy nastąpi selekcja naturalna. Silni z największych miast będą najsilniejsi – zaczną decydować inne czynniki. Wielkość miasta, baza kibicowska, klimat wokół klubu itp. Wtedy wyklaruje się u nas pewnie coś w rodzaju big 3 albo ewentualnie big 4 z wymiennie dochodzących do tego zestawu jakiejś niespodzianki sezonowej. Parafrazując klasyczny tekst – mamy do czynienia z sezonami przejściowymi. Liga jest w budowie, choć niektórzy twierdzą że w ruinie. Zbyt dużo jest chaosu w tej budowie, wszyscy przechodzą od stanu niedoboru „wszystkiego” więc siłą rzeczy klubom ciężko jets ustabilizować ścieżkę. Moim zdaniem jak już wszystkie kluby w ESA będą miały podobne bazy, a czołówka I ligi również, to wtedy się to wszystko uklepie w coś bardziej przewidywalnego.

trombel
trombel

Felieton chyba niechcący popiera tezę D. Mioduskiego.
Fajna wzmianka o gorącym stołku Skowronka i aż się prosi o rozwinięcie. Podobnie jak kwestia długości kontraktów piłkarzy.
Dopiero od niedawna kluby podejmują mniejsze ryzyko w wyborach kadr, dają dłuższe kontrakty, dlatego są w stanie przetrzymać takiego profesjonalistę jak Gytkjaer.
Życzeniowość klubów, oczekiwania ponad stan, oraz zawiedzione oczekiwania, są wynikiem ich polityki kadrowej. A nóż widelec… i jakiś piłkarz się trafi.
Tylko stabilizacja może pomóc choć przykład Cracovii pokazuje, że nawet to nie pomaga, bo trenejro nie domaga.

Rafał
Rafał

Bardzo fajny artykuł, dodatkowo tłumaczący niecierpliwość w polskich klubach (chociaż jest już zdecydowanie lepiej niż to było wcześniej).
Brakuje mi jednego czynnika i analizy, na ile jest plusem, a na ile rakiem polskiego futbolu – zaangażowanie jednostek publicznych, samorządu terytorialnego itp. Czy zakaz takiego finansowania, mimo krótkoterminowej zapaści wielu klubów, w dłuższym terminie nie uzdrowiłby sytuacji.

tolep
tolep

Oczywiście że by uzdrowił.

Jestem ogólnie przeciwny publicznemu sponsoringowi prywatnych biznesów, ale jeśli rząd jednak się upiera by to robić, niech sponsoruje całą ligę (piłkarską, siatkarską czy jakąkolwiek) przez PKO czy Orlen, a nie poszczególne kluby.

PewnieITakWszyscyZginiemy
PewnieITakWszyscyZginiemy

Problem jest nie tylko z samorządami finansującymi profesjonalny sport.
Dodam kuriozalne sponsorowanie np. Górnika przez PGG w poprzednim sezonie i przez inną spółkę węglową w sezonie obecnym.
W przypadku PGG – górniczego trupa na państwowych kroplówkach to jest po prostu skandal, bo wszyscy ponosimy koszt utrzymywania górniczej bandy.

wersy2
wersy2

„Czy słyszeliście kiedykolwiek o „productivity-pay gap”?”

Eee, to by znaczyło, że poziom ESY jako całości rośnie, a przecież, jak widzimy po wynikach w pucharach czy kopiących się co tydzień po czołach zawodnikach – no, niekoniecznie ;p

hfddahdh
hfddahdh

https://najwiekszekursykuponow.blogspot.com/ – Trafili 104 kurs i skan tego kuponu maja na blogu. Zarobilem z nimi juz 20 tys. Polecam bo kupon na dzis juz tez dostepny

Amber mozart
Amber mozart

Wykres pięknie pokazuje problemy współczesnego świata. Poprzednie pokolenie im więcej produkowało, tym lepiej było wynagradzane, więc wytworzyło mit tego, że ciężkà pracą miżna się dorobić. Kiedy jednak tamto pokolenie przejęło pałeczkę było przyzwyczajone do tego, że mają coraz więcej. I kuedy, częściowo oczywiście dzięki technologi, wydajność obecnego pokolenia rośnie, ci sami ludzie te coeaz większe nadwyżki wolą trzymać dla siebie. Tak, ci ludzie, którym tak podnoszono pensje wraz z wydajnością teraz tych, którzy oczekują tego samego, nazywają roszczeniowymi i wręcz płaczą, kiedy ktoś śmie oczekiwać zapłaty. Jednocześnie twierdząc, że im to co innego, im się należało.

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin

Święte słowa, zresztą bardzo uniwersalne bo nie tylko do sportu się odnoszące.

Murphy
Murphy

Pytanie, co oznacza to mityczne coś więcej jeśli chodzi o polską „klasę średnią” która jest i jej nie ma. Mam nieodparte wrażenie że może poza Lechem i Legią cała reszta będzie satysfakcjonowała się miejscem na pudle ewentualnie miejsce gwarantującym start w eliminacjach do pucharów. I już jest wielki sukces.
I tak budowane są drużyny. Na ligę. Nie na ewentualnie puchary. Dotyczy to zresztą też i Lecha i Legii.

Tylko Lech
Tylko Lech

Co Ty tego Lecha sie czepileś.Promują młodzież i sprzedają z zyskiem.Jako jedyni stawiają na b.młodych a wczorajszy mecz potwierdza,z z sukcesami i nie mają sobie równych…

psitas
psitas

Gdyby ktos szukal, tu jest pelny format tego swietnego obrazka z gory:comment image

Bartoni
Bartoni

> Lechia Gdańsk – zeszły sezon z finałem Pucharu Polski i z czwartym miejscem w tabeli przez wielu był postrzegany jako porażka gdańszczan. Lechia od sezonu 2013/14 tylko raz wypadła z czołowej piątki w lidze. W Gdańsku chcieliby kroku do przodu.

Co xD
Jestem kibicem Lechii i poprzedni sezon był przez zdecydowaną większość uważany za ogromny sukces, bo każdy wie w Gdańsku jak wygląda sytuacja w gabinetach.
Raczej nikt nie oczekuje też teraz kroku do przodu, spodziewany jest raczej krok w tył (ba, jesteśmy w jego trakcie odkąd jest u nas Stokowiec, ciągle schodzimy z wysokich kontraktów) co będzie bolało, ale jeżeli uporządkujemy dzięki temu finanse to warto.

WhiteStarPower
WhiteStarPower

Mądry chłopak. Powodzenia Lechia

Fan Kazimierza D.
Fan Kazimierza D.

W naszej Eklapie najwięcej do powiedzenia mają, szczęście a potem sędziowie. Umiejętności piłkarzy, warsztat trenerów mają dalsze znaczenie. Zgadzam się z teorią 11 zespołów grających o MP. Poziom tych drużyn jest w miarę wyrównany, każdy może wygrać z każdym. I w tym momencie do gry wchodzą sędziowie. Jest umowa między Ekstraklasą SA i PZPN a Canal + o
zwiększeniu atrakcyjności ligi. Liga ma być nieprzewidywalna czyli ma ściągnąć jak najwięcej abonentów C+.
Canal + płaci i wymaga. Stąd tyle wygranych gości, tyle sensacji. Tyle interpretacji tego samego zagrania. I ciągle te same
bzdurne słowa „sędzia się wybroni”, „sędzia też człowiek”.
Wprowadzono VAR celem wyeliminowania krzywdzących błędów. Ale VAR w wykonaniu naszych sędziów to narzędzie
do robienia wałków. Każdy z Was zna mnóstwo wałków sędziowskich. Czy któryś z bardzo dobrze (zbyt dobrze) opłacanych
sędziów poniósł jakąś karę za przewalony mecz?
A potem jest mecz w eliminacjach LE i komentator Węgrzyn (wyjątkowy matoł) krzyczy z telewizora.
Cyt. „Panie sędzio, u nas nie gwiżdże się takich fauli”.
Dziękuje.

Weszło
21.10.2020

Hansi Flick znów odpalił bawarski walec. Atletico bez szans z Bayernem

To, że Atletico specjalizuje się w zakładaniu rywalom kagańca, wie nawet wuja, który na Wigilii mówi, że Nawałka jak był taki był, ale wyniki miał. W tym sezonie Rojiblancos też stracili tylko jedną bramkę. Ale przyjeżdżają na Bayern i wyglądają jak chłopaki z 3A, którym 7B łaskawie pozwoliła ze sobą zagrać, bo młodsi przynieśli piłkę.  […]
21.10.2020
Weszło
21.10.2020

Mecz, który zdarzył się półtora roku za późno

To nie jest stetryczałe, zdziadziałe, zgorzkniałe gadanie, że kiedyś to były czasy, a teraz to nie ma czasów. No ale weźmy to na zdrowy rozum. Ten mecz powinien zdarzyć się półtora roku wcześniej. Mieliśmy sezon 2018/19. Ekscytujący, pełen młodocianej fantazji Ajax, jeszcze z De Jongiem, De Ligtem, Zieychem, van de Beekiem, pokonywał kolejne przeszkody w […]
21.10.2020
Weszło
21.10.2020

Czwartek w Weszło.FM!

W czwartek o poranku w „Dwójce bez sternika” przywitają Was Wojciech Piela i Dariusz Urbanowicz. Głównym tematem audycji będzie oczywiście Liga Mistrzów i Liga Europy, a gościem będzie Adam Drygalski, który opowie o poznańskich skarbach miasta. Ponadto usłyszycie rozmowy z Żelisławem Żyżyńskim i Maciejem Szmigielskim. O 10 w audycji „Kierunek Tokio” wywiad ze świeżo upieczonym […]
21.10.2020
Weszło
21.10.2020

Dzieciarnia z Szachtara już ma miejsce w historii

Jeśli coś z epoki koronawirusowej ma piłce pozostać poza bliznami i wciąż otwartymi ranami, to właśnie wspomnienia z takich spotkań. W „normalnych” okolicznościach Szachtar nigdy by sobie na to nie pozwolił, nigdy nie wyszedłby na terenach Realu Madryt rezerwowym składem, nigdy nie dałby szansy od razu siedmiu młodocianym zawodnikom. Dziś zrobił to z konieczności, w […]
21.10.2020
Weszło
21.10.2020

Śląsku, jak nie chce ci się grać na wyjazdach, to powiedz

Znacie takich ludzi, którzy generalnie są spoko, można się z nimi spotkać, pogadać, ale zawsze nalegają, żeby spotkać się u nich w domu? A jak już mają gdzieś wyjść, ruszyć dupę, to niby się zgadzają, a tak naprawdę są naburmuszeni cały wieczór jakby robili wielką łaskę? Otóż tak jest ze Śląskiem Wrocław. Śląsku, jak ci […]
21.10.2020
Weszło
21.10.2020

Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie: gdzie jest dobra forma Arki?

Arkadiusz Kasperkiewicz ma sporo miejsca w środku pola, może zagrać w lewo, w prawo, do tyłu, do przodu, no pełen zestaw, jeśli jesteś poważnym piłkarzem. Kasperkiewicz podaje w aut. Ale nawet nie będziemy go specjalnie cisnąć, bo ta sytuacja jest bardzo przydatna. Pokazuje bowiem, w jakiej dyspozycji była w Arka w tym meczu i w […]
21.10.2020
Weszło
21.10.2020

„Jeśli Benfica zagra najsilniejszym składem, to strzeli trzy-cztery gole i wróci do siebie”

– Na miejscu Lecha szukałbym swoich szans przy stałych fragmentach gry. Portugalczycy mają problem z bronieniem się przy rzutach rożnych. W poprzednim sezonie stracili tak bodajże dwanaście bramek. Często słabsze zespoły w lidze nastawiały się właśnie na stałe fragmenty gry i zdarzało się, że Benfica gubiła tak punkty. Były nawet pomysły, by zespół bronił się […]
21.10.2020
Weszło
21.10.2020

Permanentna rewolucja trwa, a wyników brak. Fatalny początek Zagłębia Sosnowiec

Słowo „stabilizacja” przestało mieć jakikolwiek związek z Zagłębiem Sosnowiec, kiedy klub próbując ratować Ekstraklasę w sezonie 2018/2019, postanowił przejść przez zimowe okienko transferowe w awanturniczy sposób. Zaczęła się wtedy przy Ludowej permanentna rewolucja, której nie powstydziłby się Lew Trocki. Efekty: mizerne. I cóż, Zagłębie również źle weszło w ten sezon. ZNÓW REWOLUCJA Postanowiono na niesprawdzany […]
21.10.2020
Weszło
21.10.2020

Udany wtorek w bukmacherce – 75% trafionych typów!

Są takie dni, że wszyscy mówią mi, że jestem gościem – rapował kiedyś Eis i my chętnie „Najlepsze dni” sobie dziś odpalimy, bo mamy się czym chwalić. Nasze wtorkowe typy na Ligę Mistrzów co prawda nie sprawiły, że pakujemy manatki na Wyspy Zielonego Przylądka, ale agroturystyka na Mazurach też brzmi nieźle. Mówiąc krótko: 6/8 trafionych […]
21.10.2020
Weszło
21.10.2020

MELODROMA: Niebezpieczne związki Jorge Mendesa (część II)

W poniedziałek opublikowaliśmy pierwszą część opowieści, w której główną rolę odgrywa Jorge Mendes, menedżer Cristiano Ronaldo i agent, który trzęsie piłkarskim światem. Pora na jej drugą część, więc jeśli przegapiliście poprzedni odcinek, nadrabiajcie zaległości, a jeśli czekacie na kontynuację, to zapraszamy. Naprawdę warto.  *** Gestao de Carreiras de Profissionais Desportivos, S.A. czyli Gestifute narodziło się […]
21.10.2020
Francja
21.10.2020

Wojna o pieniądze z praw telewizyjnych we Francji. Szykuje się kryzys w Ligue 1?

Trwa naprawdę potężna awantura na szczytach francuskiego futbolu. Chińsko-hiszpańska platforma Mediapro, która wykupiła prawa do transmitowania większości meczów Ligue 1, wstrzymała zapłatę i postawiła kluby pod ścianą, żądając renegocjowania umowy. Na razie liga ratuje się kredytami, lecz długo w taki sposób nie pociągnie, bo i tak ledwie przetrwała przedwczesne zakończenie sezonu 2019/20. Jednak końca sporu […]
21.10.2020
Weszło
21.10.2020

Trzy osoby, od których może zależeć jesień Legii Warszawa

Czy ta jesień jest jeszcze do uratowania w wykonaniu Legii Warszawa? I tak, i nie. Pewnych rzeczy już naprawić się nie da, zostały utracone bezpowrotnie. To pieniądze z fazy grupowej europejskich pucharów. To jakaś część kwoty za Michała Karbownika, bo nie ma wątpliwości, że można było targować się ostrzej ze świadomością nadchodzących meczów na międzynarodowej […]
21.10.2020
Weszło
21.10.2020

Kto wskrzesi w sobie większy entuzjazm, czyli Liga Mistrzów dla głodnych sukcesu

Liga Mistrzów to nienażarta bestia. Grzeje zawsze. Niezależnie od okoliczności i codzienności.  Jeszcze w sierpniu kończyła się poprzednia edycja, wczoraj zaczęła się nowa, a teraz już rusza galopem na dobre. I dalej jara tak samo, bo to futbol na elitarnym poziomie, w którym ciągle coś się dzieje. Możemy tylko stawiać pytania: czy Real stać na […]
21.10.2020
Weszło
21.10.2020

Antonio Conte i Liga Mistrzów – czas na kolejne podejście

Plotki głoszą, że przed pierwszym meczem Ligi Mistrzów Antonio Conte przez tydzień pił tylko melisę. Wiadomo, że włoski trener ma ogromny problem z tymi rozgrywkami, a ich start będzie dla niego wymagający. Pierwszym rywalem „Nerazzurrich” będzie bowiem Borussia Moenchengladbach. Biorąc pod uwagę, że w grupie B grają także Real oraz Szachtar, każda wpadka może być […]
21.10.2020
Weszło
21.10.2020

Ajax skorzysta na problemach Liverpoolu?

Ajax Amsterdam kontra Liverpool. Mecz, który po samym przeczytaniu nazw drużyn robi wrażenie. Dziś jednak nie musi to być starcie gigantów. „The Reds” bez Virgila van Dijka, Ajax natomiast nie jest już tak mocny, jak wtedy, gdy dotarł do półfinału Ligi Mistrzów. Mimo wszystko jednak spojrzymy na to spotkanie przychylnym okiem i obstawimy go w […]
21.10.2020
Weszło
21.10.2020

„Człowieku, teraz się z koła środkowego nie wychodzi”. Paweł Kryszałowicz wrócił na boisko

Byli piłkarze kopiący amatorsko w niższych ligach nie są niczym zaskakującym, zdarza się to przecież i reprezentantom Polski. Powrotu na boisko 33-krotnego reprezentanta Polski Pawła Kryszałowicza spodziewać się było jednak trudniej. Były napastnik Amiki Wronki ma 46 lat, w piłkę skończył grać przed dekadą, a niedawno zmagał się przecież z ciężką chorobą. Ale wrócił na […]
21.10.2020
Blogi i felietony
21.10.2020

Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ

Nie chcę zapeszać, ale wszystko wskazuje na to, że właśnie dołączyłem do grona ozdrowieńców. Jutro kończy się moja kwarantanna związana z koronawirusem, po kaszlu, gorączce, utracie smaku i węchu, pozytywnym teście i znowu kaszlu nie ma już właściwie śladu. Jednocześnie kończy się kwarantanna mojej żony i obu synów, którzy również przeszli przez zakażenie – między […]
21.10.2020
Weszło
21.10.2020

Raków uzgodnił z piłkarzami premie za mistrzostwo Polski

– Kilka dni temu rozmawialiśmy z prezesem Rakowa Wojciechem Cyganem i zapytaliśmy go, czy w regulaminie premii zawodników i trenerów jego klubu jest bonus za zdobycie mistrzostwa Polski. Okazuje się, że taki zapis istnieje.– Mamy coś takiego, ale uspokoję wszystkich – my nie zwariowaliśmy, po prostu przed każdym sezonem określamy regulamin premii tak, żeby być […]
21.10.2020