post leszek.milewski

Opublikowane 16.09.2020 14:26 przez

leszek.milewski

Z jednej strony beniaminek Widzew, który zajmuje ostatnie miejsce w tabeli, z drugiej spadkowicz ŁKS, który rozbił dwóch rywali, nie tracąc przy tym żadnej bramki. Dzisiaj wieczorem derby Łodzi, do których jedni i drudzy podchodzą w zupełnie innych nastrojach. Gdzie nadziei może szukać RTS? Co przemawia za tym, że ŁKS może się potknąć? Na dwugłos zapraszają łodzianie Jakub Olkiewicz i Leszek Milewski, gospodarze audycji o łódzkiej piłce „W kominowym grodzie”.

***

Leszek Milewski: Kuba, jak ci się udaje nawet przed tym meczem, gdzie ŁKS gra najlepszą piłkę otwarcia ligi, a Widzew jedną z najgorszych, być pesymistą?

Jakub Olkiewicz: Przygotowywałem sobie to zdanie od wielu miesięcy, właściwie od chwili, gdy ŁKS stał się faworytem do spadku z Ekstraklasy, a Widzew zagościł w fotelu lidera II ligi. Otóż, być może zaskoczę i ciebie, i czytelników, ale derby rządzą się własnymi prawami. W dodatku zawsze spodziewam się najgorszego, a jeśli chodzi o pierwszą ligę – spodziewam się jeszcze nieoczekiwanego. Jak sam widzisz – wszystkie czynniki przemawiają za tym, że dzisiaj ten scenariusz zakładany przez optymistów może nie doczekać się realizacji.

LM: No tak, ale to trochę argument z emocji, a trochę z nieprzewidywalności piłki. Oczywiście, że polski klub na przestrzeni jednego meczu może zaskoczyć w pucharach kogoś dużo mocniejszego, mimo, że jesteśmy w rankingu UEFA gdzie jesteśmy. Jerzemu Brzęczkowi, mimo tych wszystkich problemów, mimo błędów, zarzynania potencjału polskich piłkarzy, może wyjść Euro, bo taki jest turniej. I oczywiście Widzew może dzisiaj wygrać, to nie jest żadne science-fiction. Strzeli bramkę po stałym fragmencie gry, które wykonuje całkiem nieźle. Albo wykorzysta któryś z błędów waszych obrońców, bo zmuszał was do nich nawet Stomil. Ale zgadzam się zarazem z Tomkiem Łapińskim: jak odcedzić z przewidywań emocje i argumenty natury ogólnej, to trudno na twardych danych, jeśli za takie traktować ostatnią dyspozycję, znaleźć pozytywy. Wymowne, że Łapa jest jeszcze większym pesymistą ode mnie. Aż mnie rozśmieszyło jak spytałem go, by wymienił największe problemy Widzewa, a on wymienił wszystkie formacje.

JO: Muszę przyznać, że nawet mój urzędowy pesymizm nie pozwala na walkę z faktami. Fakty są takie, że ŁKS strzelił siedem goli i nie stracił żadnego, Widzew jedną bramkę zdobył, stracił siedem. Zgadzam się w pełni i z tobą, i z Tomaszem Łapińskim, że w ŁKS-ie po prostu wszystko funkcjonuje – pomocnicy wiedzą mniej więcej, gdzie pobiec, skrzydłowi w miarę rozumieją się ze swoimi bocznymi obrońcami, napastnik zazwyczaj trafnie przewiduje, z której strony przyjdzie do niego podanie. To jest na pewno siła ŁKS-u – w tej ekipie piłkarze już jakiś czas ze sobą funkcjonują, co więcej – mieli okazję zagrać serię sparingów z ekstraklasowymi rywalami, bo taką właśnie stawkę miał finisz ubiegłego sezonu po tej stronie Łodzi. Coraz lepiej rozumieją się zwłaszcza nasza odpowiedź na Salaha, czyli Samuel Corral, oraz nasza odpowiedź na tego hiszpańskiego zawodnika Lecha Poznań, czyli Pirulo. Widzewowi tego typu automatyzmów chyba brakuje, choć moim zdaniem – nie brakuje potencjału, by je stworzyć. Zwłaszcza obawiam się tego, czy z czasem nasz duet Corrulo nie zostanie przegoniony w liczbie asyst czy goli przez Marcina Robaka i Merville’a Fundambu. I jako pesymista – boję się, że te pierwsze znaki powstających z przodu automatyzmów, obaj panowie pokażą już dzisiaj. To trzeba moim zdaniem solidnie podkreślić – Widzew nie pokazał wiele w pierwszych dwóch meczach sezonu, ale jednocześnie chyba nikt nie odmówi mu, że w kadrze, którą dysponuje, jest spory potencjał do uwolnienia.

CZYSTE KONTO ŁKS-U W DERBACH? ZAGRAJ W EWINNER PO KURSIE 2,38! 

LM: Oglądając ŁKS w tym sezonie widzę przede wszystkim brak gry na chaos. Jak Gryszkiewicz w końcówce meczu ze Stomilem zagrał lagę w pole karne, od razu dostał – za przeproszeniem – taki opierdol od Stawowego, że przekrzyczał trybuny. Stawowy krzyczał, poza rzeczami nie do zacytowania, „PODNIEŚ GŁOWĘ”. Moim zdaniem są podstawy pod dwa walkowery na rzecz rywali ŁKS-u, bo podejrzewam, że gdzieś w regulaminie pierwszej ligi znajdziemy zapis, że trzeba co trzecią akcję kończyć wrzutą bez podniesienia głowy, a ŁKS się do tego nie stosuje. Ba, była też wszechstronność: ŁKS dwie bramki ze Stomilem strzelił po kontrach, wykorzystując błąd olsztynian pod polem karnym Malarza. Podkreślam: pod polem karnym Malarza, nie gdzieś w środku pola. ŁKS miał też sytuacje, gdzie zaskoczył Stomil odbiorem na jego połowie, choćby dogranie Klimczaka do Corrala. No i oszczędnie, ale jednak wykorzystywany atak pozycyjny – albo do boku i tutaj płaskie zagranie, albo próba przejścia środkiem. Corral, który do niedawna kojarzył się jako gość, który w ESA przez dziesięć meczów nie oddał celnego strzału, na tym poziomie jest jednym z lepszych napastników. Co więcej, to nie jakiś dobijak, tylko facet, który umie też dobrze rozegrać w kluczowej strefie, czego dowodem choćby sprytne dogrania do Ratajczyka. Natomiast w tyłach ŁKS-owi zdarzają się momentami komiczne błędy, które w Ekstraklasie byłyby bezlitośnie wypunktowane. To jest szansa dla Widzewa.
Do tego, żeby ją wykorzystać, trzeba jednak grać w piłkę. I zgadzam się, że jak miałbym szukać nadziei dla Widzewa, to w zawodnikach, którzy siedzieli na ławie z Chrobrym. Fundambu – zapytaj dowolnego kibica RTS, to jeden z niewielu piłkarzy, co do których nikt nie ma pretensji. Chciałbym zobaczyć w dużym wymiarze czasowym Kuna. Czubak pokazuje potencjał, a bramki strzelone w sparingu z Rakowem, jakkolwiek to tylko sparing, tak były strzelone z dużą klasą. Dużo też obiecuję sobie po powrocie Krystiana Nowaka, bo nie da się ukryć, Widzew coś stworzyć z przodu potrafi, ale obrona leży. Liczę też bardzo na Michalskiego, natomiast wszyscy podkreślają, że jeszcze nie jest w pełnej dyspozycji fizycznej.

JO: To co mnie bardzo ciekawi, to właśnie taktyczny pojedynek Wojciecha Stawowego z Enkeleidem Dobim. Sam wspomniałeś, że ŁKS ma dość spory wachlarz możliwości przy konstruowaniu akcji ofensywnych, ale jednocześnie popełnia szkolne błędy na własnej połowie, których jak dotąd nie potrafił w pełni skarcić ani Śląsk, ani Odra czy Stomil. Nie zdziwi mnie ani frontalny atak Widzewa z pięcioma zawodnikami stricte ofensywnymi, ani uważne ustawienie się na własnej połowie, żeby zneutralizować zalety Pirulo czy Trąbki. Widziałem bardzo ciekawą propozycję ustawienia, gdzie poza dwoma bocznymi pomocnikami, za ofensywę – ale też za pressing, jakże ważny w tym meczu – odpowiadać miałby tercet Robak-Czubak-Fundambu. Muszę przyznać, że na papierze takie ustawienie wygląda dość mocno, a nie jestem przekonany, czy demony Ekstraklasy już zostały wygnane na tyle daleko, by defensywa ŁKS-u poradziła sobie z tak dociskającymi widzewiakami. To zresztą też jest diabelnie interesująca kwestia – rozmawiamy sobie, jak Dobi ułoży się pod zneutralizowanie atutów i uwydatnienie wad ŁKS-u. Ale przecież i Wojciech Stawowy nie spędził ostatnich tygodni na grze w Football Managera.

Istnieje grupa zwolenników nieco ostrzejszego wejścia w mecz, nawet z ustawieniem na dwóch defensywnych pomocników, Tosika i Rozwandowicza. Zastanawiam się, czy ŁKS, rozochocony tymi kontrami przeciw Stomilowi, nie zapragnie nieco się cofnąć w stosunku do ustawienia z pierwszych meczów tego sezonu. Osobiście chyba bym tego nie chciał – najlepiej ta drużyna wygląda, gdy utrzymuje się przy piłce, daleko od własnej bramki, a mam wrażenie, że do tego potrzebne jest towarzystwo dla Pirulo i Corrala. Mój wymarzony skład to taki, gdzie do klepania podchodzą im Trąbka z Dominguezem, w którego skądinąd mocno wierzę. Ten kwartecik piłką, Ratajczyk z kolei dynamicznym dryblingiem – i tak próbujemy rozmontować Widzew. Choć wówczas pozostaje obawa – czy Rozwandowicz i linia obrony to na pewno wystarczające zabezpieczenia przed silną ofensywą Widzewa? Bo tutaj chyba mimo wszystko się zgodzimy – Widzew z przodu, przynajmniej w teorii, ma nieco mniej problemów, niż z tyłu.

LM: Jakbym miał typować to spotkanie pod kątem taktycznym, to widzę ŁKS w pierwszych minutach taki, jak ze Stomilem. Wycofany. Czekający na ruch Widzewa. Zapraszający do tańca. Jeśli tak będzie, spodziewam się tu i ówdzie narracji, że o, Widzew gra dobrze, potrafił ten ŁKS zdominować. Zastrzegam wtedy przyjrzeć się uważnie: czy to faktycznie Widzew wymusi taki obraz meczu, czy jednak ŁKS-owi też to będzie pasować. Bo finalnie ze Stomilem sprawdziło się ŁKS-owi znakomicie. I w sumie Stomil przez te pół godziny, gdy przycisnął pressingiem, de facto nic groźnego nie stworzył. Natomiast potrafię sobie wyobrazić, że jeśli ŁKS odda lejce od meczu, to jednak Widzewowi uda się z tego skorzystać i coś wbije. Wtedy zrobiłoby się naprawdę ciekawie.
Ja chciałbym widzieć Widzew z Nowakiem, z Kunem, z Fundambu, natomiast nie mam zdania na temat Czubaka. To znaczy, wierzę w chłopaka mocno, ale nie wiem czy to już moment, żeby wychodził w pierwszym składzie, a wspólna gra jego i Robaka mi nie pasuje z tego względu, że mam ich za zbyt podobnie grających zawodników. Może jestem w błędzie, może świetnie by razem funkcjonowali, ale derby to nie jest dobry moment na eksperymenty. Pewnie cię zaskoczę, ale wolałbym w bramce Widzewa… Wojtka Pawłowskiego. Może przemawia przeze mnie sympatia do niego, ale uważam, że nie jest wcale taki słaby psychicznie. Sporo przeszedł w życiu, miał większe wyzwania niż słaby początek sezonu. Jakkolwiek dołożył obie ręce do straconych w tym sezonie bramek, tak też to nie były jakieś mecze bez również pozytywnych przebłysków. Przełamanie właśnie z ŁKS-em? Trochę hollywoodzka historia. Natomiast największy problem pod kątem samego zestawienia widzę w tym, że nie widzę na ten moment żadnego wyjścia na lewą obronę biorąc pod uwagę, że tam operuje Pirulo.

JO: Przerobiliśmy przeczucia, przerobiliśmy skład, to może zastanówmy się jeszcze trochę szerzej – czy my czasem nie zwariowaliśmy? To zaległy mecz trzeciej kolejki, obie drużyny zagrały po dwa mecze, do wygrania i przegrania jest jeszcze ponad 30 spotkań. My tymczasem – i mam tu na myśli nie tylko nas dwóch, ale ogólnie środowisko piłkarskie, wysnuwamy wnioski o błędach Widzewa przy budowie kadry, o ŁKS-ie, który rozjeżdża ligę, o wyższości cierpliwego budowania nad niespecjalnie cierpliwą rewolucją. Nie będę kłamał, tego się najbardziej boję – że te początkowe sukcesy ŁKS-u to kwestia słabości Odry i Stomilu, a Widzew po prostu jeszcze się dociera po przebudowie wieńczącej trudny i emocjonalnie bardzo wyniszczający sezon. Derby w tym układzie mogą stanowić jedynie początek odwracania trendów po obu stronach miasta, zwłaszcza, jeśli ŁKS niespecjalnie korzystny wynik wieczorem zaraz jeszcze przyćmi jakimś transferem wychodzącym.

Tutaj muszę poskromić trochę swój pesymizm, bo mimo wszystko sądzę, że ŁKS do końca będzie się bił o baraże, a potem w tychże barażach nie będzie skazany na pożarcie, natomiast czy na pewno Widzew będzie się kręcił w dole tabeli? No nie, wręcz przeciwnie, nie zdziwię się kompletnie, jeśli wynik dzisiejszego spotkania będzie na koniec sezonu decydował na przykład o kolejności na podium. Tu muszę zresztą wtrącić jeszcze jedną, bardzo ważną rzecz – ostatnie nasze derbowe starcie to III liga, gdy oba kluby miały przed sobą bardzo niejasną przyszłość, a ostatecznie w ligowej tabeli i tak przeskoczyła je Drwęca. Patrząc z dystansu – po obu stronach miasta od tego czasu udało się coś zbudować. Innym kosztem, według innej wizji, ale przynajmniej na razie nie grozi nam powrót do wieków ciemnych. Prędzej chyba powrót derbów do Ekstraklasy.

GOL MARCINA ROBAKA LUB FUNDAMBU? KURS 1,85 w EWINNER!

LM: To prawda. Powiem szczerze – ja wiem, że to derby, mecz prestiżowy i tak dalej. Ale biorąc pod uwagę wszystko, czyli styl awansu, nowego trenera, kilka nowych ogniw, które spodziewam się, że będą przejmować odpowiedzialność za grę od tych, którzy niedawno ją sprawowali – naprawdę martwić będzie mnie słaby październik w Widzewie, nie słaby dzisiejszy mecz.

JO: W takim razie rozchodzimy się w pokoju, licząc, że już wkrótce derby powrócą tam, gdzie ich naturalne miejsce. I oczywiście z udziałem kibiców obu drużyn, ale ten temat omówiliśmy w miarę szeroko w naszej audycji „W Kominowym Grodzie”, którą odsłuchać możecie poniżej. Dziś życzę nam obu dobrego meczu i łagodnego czwartkowego poranka. Sobie jeszcze życzę zwycięstwa ŁKS-u, a żeby zachować się dyplomatycznie – tobie Leszku progresu w grze w stosunku do pierwszych dwóch kolejek! Ale życzenia życzeniami, gdybym miał obstawiać – znów nudne 0:0, maksymalnie 1:1.

LM: Ja też remis, choć ze wskazaniem na ŁKS. W tym typie więcej jest jednak wiary niż rozsądku.

Fot. NewsPix

Opublikowane 16.09.2020 14:26 przez

leszek.milewski

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 6
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Wywalmy patologię ze stadionów
Wywalmy patologię ze stadionów

Kogo obchodzi taka amatorska pseudopiłka? Chyba tylko lokalnych patusów z łódzkich bloków.

Franz
Franz

Spierdalaj leszczu, Familiadę sobie pooglądać.
Jak cię nie interesuje to po chuj się udzielasz tutaj?

Wywalmy patologię ze stadionów
Wywalmy patologię ze stadionów

Widzę, że dobrze przypuszczałem odnośnie tych patusów. A udzielam się, bo od tego są komentarze i wolałbym, żeby redakcja Weszło poświęciła więcej czasu poważnej piłce, a nie zapleczu 32. ligi w rankingu UEFA. Zresztą nie widzę powodu, żeby się tłumaczyć takiemu chamowi i prostakowi, jak ty.

qdlaty81
qdlaty81

Łódzkie patusy przynajmniej całą ligę mistrzów grali przy pełnych trybunach i nie rozpierdolili swojego stadionu bo kopacze przegrali

hfdshdfsgdsa
hfdshdfsgdsa

https://najwiekszekursykuponow.blogspot.com/ – Trafili 104 kurs i skan tego kuponu maja na blogu. Zarobilem z nimi juz 20 tys. Polecam bo kupon na dzis juz tez dostepny

qdlaty81
qdlaty81

Logiko polskich lig zadziałaj! Dziś tylko zwycięstwo RTS

Weszło
01.10.2020

Kędziora z Juve i Barceloną, Rybus i Krychowiak z Bayernem i Atletico. Wylosowano grupy LM!

Zanim nastąpiły rozstrzygnięcia co do uczestników fazy grupowej Ligi Europy, w Nyonie rozlosowano już grupy Ligi Mistrzów. Dynamo Kijów Tomasza Kędziory zostało rzucone na bardzo głęboką wodę, na której pływają Juventus Wojciecha Szczęsnego i Barcelona, ale przynajmniej będzie ciekawie. No i jest realna szansa na trzecie miejsce, bo czwartym do brydża został Ferencvaros. Lokomotiw Moskwa […]
01.10.2020
WeszłoTV
01.10.2020

Quiz: SAMBA DI JANEIRO DOS WOKALIZOS HEJ HO

PERE PAŃSTWA, nie mogą się państwo doczekać meczów? To wpadajcie na quiz! Kto będzie? Zacni goście: – Łukasz Stupka, były dyrektor sportowy Bruk-Betu Termaliki Nieciecza – Wojciech Piela (Piela inc.) – Jakub Białek (Białek&Białek) – Daniel Żórawski (Czapo) – Paczul (Paweł) – WOOKAALIZYY 
01.10.2020
Weszło
01.10.2020

Koronawirus nie daje za wygraną. Mecz Wisła Kraków – Lechia przełożony

Cóż. Chyba najwyższa pora przyzwyczaić się do tego, że terminarz Ekstraklasy to rzecz dość płynna, bo zmiany mogą zachodzić w nim w każdej chwili. W przypadku szóstej kolejki odwołano już spotkanie Pogoni Szczecin z Jagiellonią Białystok z powodu wielkiej liczby pozytywnych wyników w ekipie z województwa zachodniopomorskiego. Do wczoraj wydawało się, że na tym koniec, […]
01.10.2020
Weszło
01.10.2020

Sabotaż a’la zarząd Resovii: najpierw podkopano pozycję trenera, potem go zwolniono

Stało się, pierwszy trener na zapleczu Ekstraklasy stracił pracę. Z posadą pożegnał się Szymon Grabowski, opiekun beniaminka rozgrywek, czyli Resovii. I być może nie byłoby w tej sprawie nic dziwnego, gdyby nie fakt, że zwolnieniu towarzyszy wiele kontrowersji. Po pierwsze, trenera zwolnił zarząd, który dopiero co został zmieniony. Po drugie, ten sam zarząd najpierw mocno […]
01.10.2020
Weszło
01.10.2020

Azikiewicz: „Trzeba mieć mocno poukładane w głowie, żeby nie odbiło”

Zdobył brązowy medal ME U-17 w kadrze Marcina Dorny z takimi zawodnikami jak Karol Linetty czy Mariusz Stępiński u boku. W Zagłębiu Lubin debiutował w Ekstraklasie w wieku zaledwie 18 lat. Młody, perspektywiczny lewy obrońca, o którego pytały wielkie marki (jak na przykład Hertha), a później… zaliczył zjazd do drugiej ligi. Czy jego kariera mogła […]
01.10.2020
Weszło
01.10.2020

QUIZ. Wszyscy uczestnicy Ligi Mistrzów

Poznaliśmy wczoraj wszystkie ekipy, które zagrają w Champions League. Pojawiły się w stawce nowe drużyny, uznaliśmy więc, że warto odświeżyć nasz quiz. Chodzi w nim o to, żeby wymienić wszystkie zespoły, które choć raz dotarły do fazy grupowej najbardziej elitarnych rozgrywek. Trochę się tego nazbierało – dajcie znać, jak wam poszło. Przy pisowni spróbowaliśmy jak […]
01.10.2020
Weszło
01.10.2020

„Charleroi gra w stylu Atletico. Rywale cierpią w meczach z nimi”

– W Belgii mówi się, że Charleroi gra w stylu Atletico – nie dają nic od siebie, jeśli nie muszą. Rywal cierpi, gdy z nimi gra. Ustawiają się defensywnie, czekają na przeciwników, a później bardzo szybko przechodzą do ataku. Mają kreatywnych piłkarzy z przodu, ale sami z siebie w ataku pozycyjnym nie prezentują się dobrze. […]
01.10.2020
Weszło
01.10.2020

Od Dinama Tbilisi po Spartak Moskwa. Polskie boje w play-offach o Ligę Europy

Czasem polskie kluby spadały do fazy grupowej Ligi Europy/Pucharu UEFA po nieudanym boju o Ligę Mistrzów. Jeśli natomiast liczyć tylko play-off o fazę grupową tej europejskiej drugiej ligi, to bilans awansów do odpadnięć wynosi 8 – 15. Są wśród tych meczów wielkie boje, wyeliminowane potęgi, które nakręcały kolejne pucharowe sukcesy, wyważając drzwi do lepszych rankingów. […]
01.10.2020
Weszło
01.10.2020

Lech nie podpiera ścian i idzie na podryw. Ofensywny futbol pomoże coś wyrwać?

Półtora roku temu Lech Poznań podjął bardzo świadomą decyzję – zechciał wywrócić do góry nogi sposób patrzenia na sukces. Uznał, że sukces przychodzi nie wtedy, gdy obwieści się światu „chcemy coś osiągnąć!”, lecz gdy poweźmie się działania, które do tego sukcesu mają prowadzić. Tym działaniem miała być gra ofensywna, oparta na wysokim pressingu, która przynosi […]
01.10.2020
Weszło
01.10.2020

Legia weźmie rewanż na Karabachu za Wisłę i Piasta?

Czy Legia Warszawa wróci dziś do Europy? Całkiem możliwe. Atut własnego boiska, osłabienie rywala – to coś, co trzeba wykorzystać. My także możemy to zrobić, typując to spotkanie w eWinner! Ten legalny polski bukmacher oferuje nam atrakcyjne kursy na dzisiejszy mecz eliminacji do Ligi Europy. Legia Warszawa – Karabach Agdam Ostatnie mecze Legii: WPWPR Poprzednie […]
01.10.2020
Weszło
01.10.2020

Czy Lech ogra Charleroi? Tak, jest to możliwe!

Ok, wiemy, że to Belgowie są faworytem starcia z Lechem Poznań. Tyle że w pojedynku z Hammarby także faworytem byli rywale. „Kolejorz” sprawił wówczas niespodziankę, więc dlaczego nie może zrobić jej teraz? A skoro może, to i my możemy z tego skorzystać. Sprawdziliśmy ofertę Totolotka i podpowiadamy, co dziś warto zagrać! Charleroi – Lech Poznań […]
01.10.2020
Kanał Sportowy
01.10.2020

Stanowski omawia biografię Brzęczka – „Mistrz i Małgorzata”, odcinek 1

Krzysztof Stanowski w nowej mini-serii „Mistrz i Małgorzata” omawia biografię selekcjonera reprezentacji Polski „W grze” autorstwa Małgorzaty Domagalik.  Spoiler, którego wszyscy się spodziewacie: to będzie miazga na niekorzyść tej książki. 
01.10.2020
Weszło
01.10.2020

Pozostał jeden krok. Legio, Lechu – po prostu go zróbcie!

Nie będziemy się bawić w przydługie wstępy, bo sprawa jest prosta jak budowa cepa. Legio Warszawa, Lechu Poznań – zróbcie to. Pozostał jeden krok. Awansujcie do fazy grupowej Ligi Europy. Polska piłka klubowa upadła w ostatnich latach naprawdę nisko. Najwyższy czas, by rozpocząć proces wygrzebywania się z tego bagna. A nie uda się tego dokonać, […]
01.10.2020
Weszło
01.10.2020

Lech i Legia w Lidze Europy – zakłady specjalne od TOTALbet!

Czwartkowy wieczór będzie dla naszych zespołów wyjątkowy. Po raz pierwszy od 1979 roku dawna w październiku dwie drużyny w pucharach. A możemy je mieć nawet w listopadzie, jeśli tylko Lech i Legia staną na wysokości zadania. Na dwumecz naszych eksportowych drużyn czeka cała piłkarska Polska, więc warto z tego skorzystać. Chociażby tak, jak robi to […]
01.10.2020
Weszło
01.10.2020

W Azerbejdżanie trafiłbym do więzienia

– Jakbym pojechał do Azerbejdżanu, a na granicy zobaczyliby u mnie ormiańską pieczątkę, na pewno spytaliby, czy byłem w Górskim Karabachu. Jeśli przyznałbym się lub by mi to udowodnili – a udałoby im się, choćby poprzez zdjęcia na moim blogu – to trafiłbym do więzienia w Azerbejdżanie. Areszt na początku, to pewne, stamtąd wyciągnąć mnie […]
01.10.2020
Weszło
01.10.2020

Charleroi nie tak silne, jak Genk. Na co trzeba uważać? | ANALIZA

Dwa lata temu Racing Genk wyrzucił Lecha Poznań z Ligi Europy. Belgowie byli wówczas poza zasięgiem Kolejorza. Różnica klas rzucała się w oczy – nawet jeśli wynik dwumeczu tego nie odzwierciedlał. Czy podobnej deklasacji możemy spodziewać się dziś w starciu poznaniaków z Charleroi? Zdecydowanie nie. Ci „nowi Belgowie” nie są tak silni jak Genk i […]
01.10.2020
Weszło
01.10.2020

PRASA. Novikovas: Kibicom Legii nic we mnie nie pasowało. Czasami docenia się po czasie

Co słychać w prasie przed meczami Lecha i Legii? Oczywiście sporo przeczytamy o samych spotkaniach. Ale mamy także ciekawy wywiad z Arvydasem Novikovasem, który trochę się z Warszawą rozlicza. – Niekiedy coś lub kogoś docenia się po czasie. Kiedy byłem w Legii, nic im się nie podobało. To źle, to jeszcze gorzej, a tamto już w […]
01.10.2020
Hiszpania
30.09.2020

Vinicius daje wygraną Realowi Madryt, bramkarze na pierwszym planie

Real Madryt nawet przez moment nie porywał nas dziś swoją grą, ale plan minimum zrealizował: wygrał z Realem Valladolid i po trzech meczach La Liga ma siedem punktów. Goście jak na swoje dość ograniczone możliwości wypadli całkiem przyzwoicie. Przy odrobinie szczęścia mogli pokusić się o jakąś zdobycz, jednak generalnie zwycięstwo faworyta było w pełni zasłużone.  […]
30.09.2020