post Avatar

Opublikowane 08.08.2020 16:17 przez

redakcja

Jeszcze całkiem niedawno działacze Juventusu zarzekali się, że jest za wcześnie by recenzować dokonania Maurizio Sarriego i szkoleniowiec „Starej Damy” pozostanie na swym stanowisku niezależnie od wyniku dwumeczu w 1/8 finału Ligi Mistrzów. A potem przyszedł Olympique Lyon po paru miesiącach bez regularnej gry o stawkę i bezceremonialnie wyrzucił Juve z Champions League. Sprawiając, że wszelkie zapewnienia o lojalności względem trenera momentalnie straciły ważność. Doniesienia włoskich mediów potwierdzono już oficjalnie – Sarri żegna się z klubem.

Nietrafiony mariaż

Wokół zatrudnienia Sarriego w Juve od początku, czyli już latem 2019 roku, krążyły poważne wątpliwości. Wiadomo było, że jest to trener mocno przywiązany do konkretnych rozwiązań taktycznych. Niezbyt elastyczny. No i – delikatnie rzecz ujmując – niegwarantujący trofeów. Tymczasem wylądował w klubie, w którym sam triumf w rozgrywkach ligowych uważany jest za psi obowiązek. Natomiast sukces w Lidze Mistrzów stał się w ostatnich latach prawdziwą obsesją włodarzy „Starej Damy”. Sarriego trudno było jednak traktować jako szkoleniowca, który okaże się gwarantem Pucharu Mistrzów. No bo jakie były jego wcześniejsze dokonania na europejskich boiskach? Wygrana w Lidze Europy z Chelsea ma swój wymiar, ale akurat w Champions League ani razu nie udało się Sarriemu zanotować wartościowej, wartej wspomnienia przygody. A tutaj od razu stanęło przed kim konkretne wyzwanie – wygrać te rozgrywki.

Niesłychany przeskok. Jose Mourinho powiedziałby, że Sarri nie wniósł ze sobą do klubu odpowiedniego „piłkarskiego dziedzictwa”. Niewielu kibiców na wieść o zatrudnieniu Włocha powiedziało: „Tak, to jest ten gość. Teraz będziemy bezkonkurencyjni”. Aż roiło się od poważnych znaków zapytania.

Poza tym, spójrzmy choćby na kwestie czysto wizerunkowe. One nie mają realnego znaczenia, ale coś jednak symbolizują. Sarri. Człowiek z ogryzkiem papierosa między zębami. W wymiętolonej polówce i dresowej bluzie. W tak specyficznym miejscu, jakim jest Neapol, szkoleniowiec o takim obliczu – w końcu neapolitańczyk z krwi i kości, swój chłop – odnalazł się jak ryba w wodzie, ale już w futbolowej korporacji, jaką jest londyńska Chelsea, nie pokochano Sarriego. Ani od pierwszego, ani od drugiego wejrzenia. A przecież Juventus to również korporacja, w której trener staje się tylko trybikiem wielkiej machiny. Trybikiem ważnym, lecz na pewno nie najważniejszym. Co gorsza dla Włocha – do tych istotniejszych od niego elementów mechanizmu należy zaliczyć paru piłkarzy. I z tym Sarriemu z pewnością najtrudniej było się pogodzić. Być może dlatego już go w roli trenera „Starej Damy” nie zobaczymy.

W Neapolu do niego się dostosowywano, a w Turnie on musiał się dostosowywać. Wytracając przez to swoje taktyczne atuty.

Niespełniona obietnica

Przesadą byłoby stwierdzenie, że Sarri poniósł w Juventusie całkowitą klęskę. Wygrał scudetto, zresztą pierwsze w swojej trenerskiej karierze. Jego pech polega na tym, że było to dla Bianconerich dziewiąte mistrzostwo kraju z rzędu. Przy takim stopniu dominacji, do sukcesów na krajowym podwórku można się po prostu przyzwyczaić. Nie mają one właściwego wydźwięku. Dość powiedzieć, że dwóch poprzedników Maurizio również żegnało się z posadą w glorii zdobywców scudetto. Na dodatek Sarri nie dołożył do ligowego tytułu żadnego innego sukcesu. Liga Mistrzów – wiadomo, klapa na całej linii. Odpadnięcie z jednym z najsłabszych rywali, jacy znaleźli się w fazie pucharowej rozgrywek. Ale trzeba dodać, że Juventus przegrał również finał Pucharu Włoch. W starciu o Superpuchar lepsze okazało się Lazio. Może potrójna korona w Italii sprawiłaby, że na kadencję Sarriego spoglądano by dziś nieco łaskawszym okiem? Próżno spekulować.

Zapewne Sarri nie wyleciałby z posady, gdyby Juventus z Lyonem poległ w jakichś wyjątkowo pechowych, niefortunnych okolicznościach. Czasem tak przecież bywa. Jedna ekipa ciśnie cały mecz, ale raz bramkarz wyciąga karnego, potem piłka dwa razy trafia też w poprzeczkę, a w ostatniej minucie rywale strzelają gola po jakimś wyciągniętym z czapki stałym fragmencie i pozamiatane. Ale turyńczycy nie odpadli z francuskimi oponentami w okolicznościach pechowych. Jasne – cisnęli, mieli swoje sytuacje. Trochę brakowało skuteczności. Summa summarum jednak, to wczorajsze starcie było idealnym podsumowaniem całej kadencji Sarriego.

Reakcja rezerwowych Juventusu na gola dla Lyonu.

Nieistniejący środek pola. Dziury w defensywie. Nieustanne poszukiwanie dośrodkowań, nawet z kompletnie nieprzygotowanych pozycji. I rozpaczliwa wiara w moc pojedynczych zawodników, a nie całego zespołu. Cristiano Ronaldo zdobył dwa gole, ale nawet on – wbrew pozorom – jest tylko człowiekiem. W paru sytuacjach zawiodła go skuteczność, bo przecież żaden napastnik nie zamienia wszystkich swoich okazji na gole. Drugi z napędowych zespołu, Paulo Dybala, na murawie spędził zaledwie kwadrans. Sarri wypuścił go do akcji w drugiej połowie i po paru chwilach musiał zorganizować ewidentnie cierpiącemu z powodu kontuzji Argentyńczykowi zmianę „powrotną”. To pokazuje skalę desperacji Juventusu. Desperacji i uzależnienia od przebłysków geniuszu u dwóch-trzech zawodników.

Sarri miał uczynić Juventus zespołem grającym i skutecznie, i pięknie. To miało go odróżniać od Massimiliano Allegriego, który do cyrku odsyłał kibiców domagających się od Juve spektakularnych widowisk. Jednak byłemu szkoleniowcowi Napoli nie udało się przekonać drużyny do swoich taktycznych ideałów. W końcu – takie można był odnieść wrażenie i tak wynikało z wypowiedzi samego Włocha – Sarri kompletnie zarzucił próby wprowadzenia w Juventusie taktyki zwanej wymownie „Sarri-ball”.

Skapitulował. Co znów stawia pod znakiem zapytania sens zatrudnienia go w Turynie. Już ustaliliśmy, że Sarri nie trafił do Juve jako gwarant europejskich triumfów. Po paru miesiącach pracy okazało się, że nie jest również w stanie zainstalować w zespole rozwiązań, które rozsławiły jego nazwisko jeszcze za czasów Napoli. Jaką wartość dodaną Sarri wniósł zatem na Juventus Stadium?

Porównajmy statystyki:
  • Juventus w sezonie ligowym 2014/15 (pierwsze mistrzostwo z Allegrim): 87 punktów – 72 gole strzelone : 24 stracone
  • 2015/16: 91 – 75:20
  • 2016/17: 91 – 77:27
  • 2017/18: 95 – 86:24
  • 2018/19: 90 – 70:30
  • 2019/20: 83 – 76:43

Punktowo – słabizna. W defensywie – dramat. I, co gorsza, brak istotnego progresu jeżeli chodzi o dorobek strzelecki ofensywnych piłkarzy. Cristiano Ronaldo we wszystkich rozgrywkach sezonu 2019/20 zdobył 37 bramek, Paulo Dybala dorzucił 16 trafień, a Gonzalo Higuain 12. Następni na liście najskuteczniejszych zawodników Juve są Matthijs de Ligt i Aaron Ramsey. Z czterema golami na koncie. Krótko mówiąc – zbyt wielu było w składzie „Starej Damy” graczy, którzy wyłącznie wozili się w tym sezonie na plecach CR7 i Dybali. Bernardeschi z dwiema bramkami w 38 występach to chyba najbardziej dobitny przykład. Sarri z pojedynczych postaci potrafił więc wydobyć to, co najlepsze, ale jednocześnie reszta drużyny rozegrała w najlepszym razie przeciętny, a w najgorszych przypadkach kompletnie nieudany sezon.

Winnych jest wielu

Trudno jednak teraz czynić Maurizio Sarriego kozłem ofiarnym. Nieudacznikiem, który popsuł perfekcyjnie działający Juventus. Bo już w zeszłym sezonie „Stara Dama” zdecydowanie nie zachwycała i rozstanie z Massimiliano Allegrim wielu kibiców czy ekspertów przyjęło może nie z ekscytacją, ale ze zrozumieniem. W Lidze Mistrzów turyńczycy w wielkich bólach uporali się przed rokiem z Atletico Madryt. Potem zostali sprowadzeni do parteru przez rewelacyjny Ajax Amsterdam. Wszystkie gole w tamtej edycji Champions League zdobył dla Bianconerich nie kto inny, tylko Cristiano Ronaldo. Być może zatem to nie Sarri zepsuł drużynę, ale po prostu nie zdołał jej naprawić?

Można się zresztą zastanawiać, czy wręczono mu odpowiednie narzędzia do wykonania prac naprawczych. Nie jest tajemnicą, że transfery w Juventusie wykonywano w ostatnich oknach ponad głową managera. Pewnie działacze nie ściągali do Turynu zawodników wbrew kategorycznym protestom Włocha, ale dało się jednak odczuć, że na Juventus Stadium nie trafiają faworyci trenera.

Znów można postawić wymowne pytanie. Po co stawiać na szkoleniowca o tak sztywnych przekonaniach taktycznych, jeżeli potem nie układa się kadry zespołu w taki sposób, by mu jak najlepiej dogodzić?

Maurizio Sarri

W ogóle ile razy Juventus w ostatnich latach trafił w dziesiątkę z jakimś transferem? Z pewnością łatwiej wyliczać wątpliwe ruchy. Jeżeli spojrzymy sobie na finał Ligi Mistrzów z 2015 roku, to o sile „Starej Damy” stanowili tacy gracze jak Andrea Pirlo, Carlos Tevez, Claudio Marchisio, Arturo Vidal, Paul Pogba. Do tego młodsi Giorgio Chiellini (no, on akurat samym finale nie wystąpił, ale wiadomo o co chodzi), Leonardo Bonucci oraz Gianluigi Buffon. Nie będzie kontrowersyjnym stwierdzenie, że Juve przez pięć ostatnich lat po prostu w sposób znaczący się osłabiło. Umówmy się. Trzeba odrabiać straty z Lyonem, a z ławki wchodzą na boisko Danilo, Ramsey, 21-letni Marco Olivieri i kontuzjowany Dybala. Coś tutaj poszło zdecydowanie nie tak jeżeli chodzi o politykę kadrową. Boki obrony, środek pola, skrzydła – zdecydowanie za dużo słabych punktów jak na klub, który na rynku wydaje całkiem sporo forsy.

Prawdopodobnie dlatego z klubu wyleci także Fabio Paratici, dyrektor Juve. Chyba główny entuzjasta zatrudnienia Sarriego przed rokiem. To zrozumiała decyzja. Warto pamiętać, że Paratici latem 2019 roku starał się wypchnąć z klubu Paulo Dybalę. Tego samego, który dopiero co został wybrany najlepszym piłkarzem minionego sezonu Serie A.

***

Co dalej? Opcji jest – jak to zwykle bywa w takich sytuacjach – kilka. I tym razem Andrea Agnelli oraz jego współpracownicy nie mogą już chybić, bo dominacja na krajowym podwórku również wygląda na chwiejną, o europejskich ambicjach nie wspominając.

Włoskie media spekulują, że na posadzie szkoleniowca Juve jeden Maurycy zamieni drugiego. Głównym kandydatem do zastąpienia Sarriego jest bowiem rzekomo Mauricio Pochettino, były szkoleniowiec Tottenhamu. Często wymienia się też nazwisko Simone Inzaghiego, prowadzącego obecnie Lazio. Gdzieś w tle przewija się również temat powrotu Antonio Conte, który z Interem Mediolan wywalczył wicemistrzostwo Włoch, by zaraz potem wytoczyć ciężkie działa przeciwko swoim przełożonym, co postawiło jego przyszłość w klubie pod olbrzymim znakiem zapytania. Na razie nie padły jeszcze żadne konkrety, mówimy tylko o pogłoskach. Jeżeli pojawią się one już w najbliższych dniach, to można założyć, że tak naprawdę wyrok na Sarriego został podpisany już jakiś czas temu, a na Juventus Stadium czekano tylko na odpowiedni moment do dokonania egzekucji.

Trochę nam żal byłego już szkoleniowca Juve. Dlatego na koniec podkreślmy jedno – mówimy o człowieku, który przebył nieprawdopodobną drogę od trzydziestoletniego trenera-hobbysty do mistrza Italii. W wieku 61 lat i 198 dni został najstarszym szkoleniowcem w dziejach Serie A, jakiemu udało się sięgnąć po scudetto. Może i nie był trenerem stworzonym akurat dla Juventusu, ale nie mamy wątpliwości, że jego piękna przygoda jeszcze się nie zakończyła.

fot. NewsPix.pl

Opublikowane 08.08.2020 16:17 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 7
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Leszy
Leszy

Ciekawe, co na to Arkadiuszo Milik, który tak bardzo chciał iść za Sarrim do Juve, że aż spalił sobie mosty w Neapolu.

Fjardabyggd
Fjardabyggd

Tylko pokażcie trenera bez porażki. Guardiola wydaje miliardy na piłkarzy, a Ligę Mistrzów wygrał tylko z Barceloną. Klopp potrzebował 3 lat żeby coś stworzyć w Liverpoolu. Jak to jest, że od jednych wymaga się na już, a innych się zrzuca z konia tak szybko jak się da. Sarri nie dostał miliardów na transfery, musiał szyć z tego co zastał. A zastał drużynę skutecznych wyrobników (poza wyjątkami) zamiast artystów. No sorry ale jak trzon w środku boiska stanowią tacy gracze jak Bentancur, Matuidi czy Khedira to ciężko grać szybką, techniczną piłkę.

Najłatwiej to krzyżować kogoś po porażkach. Może w ten sposób leczy się własne kompleksy?

Z hukiem to wyleciał Gasperini z Interu w 2011 roku. Nie wiem co pisało wtedy weszlo i czytelnicy w komentarzach ale mogę się tylko domyślać. Gasperini to ujowy trener, który nie nadaje się nawet do Ekstraklasy – pewnie coś takiego. No i ten sam ujowy trener dzisiaj podbija Europę z Atalantą Bergamo.

To, że Sarriemu w Juventusie nie wyszło to nie jest tylko wina Sarriego i trzeba o tym pamiętać. Ostatecznie – piłka nożna to tak złożona gra, że nie da się w niej zaplanować sukcesu. Każdemu się gdzieś, kiedyś noga powinie. Konkurencja jest za duża.

Jarazz
Jarazz

Oj tam. Miał coś wygrać poza scudetto i tego nie zrobił. Styl gry ostatnich meczów to padaka. Gdyby nie tragiczna gra rywali Juve to byśmy( jestem juventino) nie zdobyli mistrzostwa. Jest widoczna i odczuwalna presja w Juve na LM i tyle. Teraz mamy wakacje pozdrawiam z Italii

Lukasz8181
Lukasz8181

Prawda jest taka, że Sarri trafił w nieodpowiednie miejsce w nieodpowiednim czasie.

Ambicje Juventusu wygrania LM w tym sezonie mają się nijak do potencjału kadrowego jaki posiada aktualna kadra.

Ani całościowo aktualna kadra Juve, ani nawet chociaż jakaś poszczególna formacja (bramkarz,obrona,pomoc,atak) nie jest najsilniejsza w LM.

Gdzie atakowi Juve do ataku PSG, M.City, Liverpoolu czy Bayernu?
Gdzie linii pomocy Juve do linii pomocy M.City, PSG, Liverpoolu czy Bayernu?
Gdzie obronie Juve do obrony Liverpoolu czy Bayernu?

Jak dla mnie podstawową jedenastką z najrówniejszymi pod względem jakości piłkarskiej formacjami ma Bayern, Liverpool, M.City oraz PSG.

rumburak
rumburak

Sarri nie nadaje się do wielkich klubów. W Chelsea pokazał, że gdy nie wypali plan A (sarriball), to nie ma planu B. Zresztą ten jego sarriball skończył się definitywnie 24 listopada 2018 roku w starciu Tottenham-Chelsea (3:1). W I połowie The Blues nie istnieli, Pochettino obnażył wszystkie wady sarrismo. Od tamtej pory, Chelsea zagrała może 2-3 naprawdę dobre mecze. Wydaje mi się, że wtedy załamała się filozofia gry Sarriego, a to co Juve pokazywało przez 95% tego sezonu to zwyczajne męczenie buły.

kiciorro
kiciorro

czyli dobrze,ze juve wczoraj przegralo lm bo inaczej jeszcze moze by zostal na zasadzie „a to pierwszy sezon dajmy mu szanse popracowac” i byloby 2-3 miejsce w lidze i grupa lm…dawac pocha;))

Kijek
Kijek

Trenerem został Pirlo.

Anglia
16.01.2021

Leeds przegrywa z Brighton – mecz tak brzydki jak dworzec w Kutnie nocą

Leeds United nie bez powodu jest uznawane za jedną z najciekawszych ekip tego sezonu Premier League. Zawsze agresywni, głodni gry, stwarzający sobie masę sytuacji, no i przeciętnie broniący. Tylko, że dzisiaj przeciwko Brighton nie pokazali nic ze swoich znaków szczególnych. No może poza tym ostatnim elementem.  Drużyna Grahama Pottera zupełnie zdominowała pierwszą część spotkania. Mewy […]
16.01.2021
Francja
16.01.2021

Dziewiątka potrzebna od zaraz. Co może czekać Milika w Marsylii?

Francuscy i włoscy dziennikarze z coraz większą pewnością powielają doniesienia o przenosinach Arkadiusza Milika do Olympique’u Marsylia. Sami z niecierpliwością czekamy na zakończenie tej transferowej telenoweli, lecz bierzemy też poprawkę na to, ile było już w niej zwrotów akcji. Wiele się tu pewnie jeszcze może pozmieniać, dopóki nie zostaną złożone podpisy pod umowami. Tak czy […]
16.01.2021
Inne sporty
16.01.2021

Janusz Majer: – Fakt, że Nepalczycy używali tlenu, obniża styl tego wejścia

– Bez wątpienia tlen niesamowicie pomaga. Szczególnie że Nepalczycy używali go już na niższych wysokościach i w związku z tym bardzo sprawnie poręczowali drogę i zakładali obozy. Na pewno znajdą się ludzie, którzy spróbują poprawić ich osiągnięcie oraz styl i wejść na K2 bez tlenu – mówi nam Janusz Majer, były szef Polskiego Himalaizmu Zimowego. […]
16.01.2021
Anglia
16.01.2021

Grosicki dostał szansę w pierwszym składzie WBA i plamy nie dał

Tego się nie spodziewaliśmy! Byliśmy już nastawieni, że trzeba poczekać do ostatniego dnia zimowego okna transferowego, aby dowiedzieć się, jaka będzie najbliższa przyszłość Kamila Grosickiego. Polski skrzydłowy w siedemnastu dotychczasowych kolejkach Premier League rozegrał dla West Bromwich Albion raptem 10 minut i raczej nic nie zapowiadało nagłego odwrócenia karty. A tu niespodzianka: „Grosik” wyszedł w […]
16.01.2021
Francja
16.01.2021

Jeleń i galeria porażek. Polscy napastnicy w Ligue 1 w XXI wieku

Liga francuska nie jest w XXI wieku ziemią obiecaną dla polskich piłkarzy, a już na pewno nie jest marzeniem polskich napastników. Ireneusz Jeleń zapisał w Auxerre taką kartę, że będą tam o nim pamiętać i za kilkadziesiąt lat, ale poza tym? W gablotach spadki oraz kompletne fiaska. Miejmy nadzieję, że jeśli Arek Milik rzeczywiście trafi […]
16.01.2021
Inne sporty
16.01.2021

K2 uległo! Nepalczycy zdobyli szczyt zimą!

Kojarzycie tę sytuację, gdy przeszliście już niemal całą grę, ale został wam finałowy boss, który okazuje się nie do pokonania? Mniej więcej tak to wyglądało w światowym himalaizmie. Najpierw udało się zaliczyć wszystkie ośmiotysięczniki na „łatwym” poziomie – latem. Potem przyszedł poziom trudny – zima. Bywało, że niektóre szły opornie, ale ostatecznie się udawało. Zostało […]
16.01.2021
Weszło
16.01.2021

Jak Raków wykorzystał słabość Korony

Wyciągnięcie za darmo Marcina Cebuli, który okazał się ligową gwiazdą. Pozyskanie za 250 tysięcy euro Daniela Szelągowskiego, który potrafi przedryblować pół Lecha Poznań. I transfer Iwo Kaczmarskiego, topowego talentu w skali kraju z rocznika 2004, który ma zostać przyklepany w przyszłym tygodniu. A do tego umowa partnerska ze szkółką DAP Kielce, której przez lata nie […]
16.01.2021
Weszło
16.01.2021

Problemy Furmana w Turcji. Wróci do Polski?

W dzisiejszym Stanie Futbolu Krzysztof Stanowski stwierdził, że Dominik Furman myśli o powrocie do Polski. Powód? Można powiedzieć, że typowo turecki, otóż jego klub nie najlepiej stoi z kasą i zalega z płatnościami. Nie jest to dla tamtej ligi rzecz nowa, nie tak dawno kontrakt z Denizlisporem rozwiązał Adam Stachowiak, któremu też płacono w czekach. […]
16.01.2021
Weszło
16.01.2021

Bednarek kontra Vardy, derby Londynu. Sobota z Premier League!

Sobota w futbolu stoi pod znakiem Premier League. Czekają nas hitowe spotkania, kilka polskich akcentów, czy nawet derby Londynu. Sporo meczów przed nami, więc warto rzucić okiem na oferty naszych kumpli i znaleźć swoje typy na ligę angielską. Sprawdźcie nasze podpowiedzi, rzućcie też okiem na promocje oferowane przez naszych partnerów! Leicester City – Southampton Ostatnie […]
16.01.2021
Weszło
16.01.2021

Triumf Chapecoense. Wracają do elity

Lecieli na swój historyczny mecz. Mecz o Copa Sudamericana. Chapecoense nigdy nie grało o tak wielką stawkę. W samolocie lecącym do Medellin rozmowy, śpiewy, gra w karty. A potem nagle zgasło światło. Tak samo jak cztery silniki. Samolot boliwijskich linii LaMia runął w przepaść. Co mogli czuć ci, którzy wtedy siedzieli w samolocie, spadającym 240 […]
16.01.2021
WeszłoTV
16.01.2021

STAN FUTBOLU. Sokołowski, Włodarczyk, Rokuszewski, Kowalczyk

Zapraszamy na kolejny odcinek Stanu Futbolu. Dzisiaj gośćmi Krzysztofa Stanowskiego będą: Tomasz Włodarczyk, Tomasz Sokołowski, Mateusz Rokuszewski i Wojciech Kowalczyk. Ruszamy o 11:40. 
16.01.2021
Weszło
16.01.2021

Futbol Totalny w eWinner – 60 PLN na Premier League!

Darmowe bonusy za sam fakt obstawiania meczów? Brzmi fantastycznie, więc sprawdzamy, o co chodzi. Legalny polski bukmacher eWinner przygotował dla nas kolejną odsłonę promocji „Futbol Totalny”. Tym razem bierzemy na tapet, w której czeka nas wielki hit – mecz Manchesteru United z Liverpoolem. O co chodzi w tej promocji? Już wyjaśniamy. ZAREJESTRUJ SIĘ W EWINNER […]
16.01.2021
Weszło
16.01.2021

25 PLN zakładu bez ryzyka na Premier League w Totolotku!

Półmetek sezonu Premier League już za nami! W Anglii zaczynamy dziś rundę rewanżową, choć z wiadomych względów część zespołów ma jeszcze zaległości do nadrobienia. Ale dziś skupiamy się na tym, co czeka nas w ten weekend. A że czeka nas sporo, to legalny polski bukmacher Totolotek przygotował specjalną promocję. Dzięki „Lucky Loser” mecze najlepszej ligi […]
16.01.2021
Weszło
16.01.2021

Skoki narciarskie bez podatku przez cały weekend eWinner!

Gotowi na weekend ze skokami narciarskimi z Pucharem Świata w Zakopanem w roli głównej? Jeśli tak myślicie, to na pewno znacie już promocję eWinner, który oferuje nam grę bez podatku przez cały weekend! A jeśli nie znacie to najwyższy czas nadrobić zaległości. Bo przed nami kilka dni narciarskiego szaleństwa w zimowej stolicy Polski. Na czym […]
16.01.2021
Weszło
16.01.2021

Happy Hours na Premier League w TOTALbet!

Przed nami kolejny weekend z najlepszą ligą świata, więc warto spojrzeć na aktualne promocje. W TOTALbet obstawianie Premier League się opłaca, bo za każdy kupon na te rozgrywki zgarniemy podwójną liczbę losów w loterii Kasomania! A w niej na zwycięzców czekają Porsche 718 Cayman oraz liczne nagrody pieniężne. Sprawdźcie szczegóły promocji. ZAREJESTRUJ SIĘ Z NASZEGO […]
16.01.2021
Anglia
16.01.2021

Lot nad drugoligowym gniazdem. Jakie gwiazdy mogą wkrótce opuścić Championship?

Championship przez wielu postrzegana jest jako jedna z najsilniejszych lig Europy. Nic zatem dziwnego, że kto zdoła przebić się w angielskiej drugiej lidze i zapracować tam na status gwiazdy, ten zazwyczaj prędko wypływa na znacznie szersze wody. Rzecz jasna najczęściej statek dobija w takich przypadkach do portu nazywanego Premier League.  Tylko w minionym letnim okienku […]
16.01.2021
Weszło
16.01.2021

Kadra Legii coraz węższa. Czas na transfery przychodzące

Ośmiu piłkarzy odeszło lub zaraz najpewniej odejdzie z Legii Warszawa. Przy dwóch pozostałych można postawić znaki zapytania, bo są kluby, które chętnie by ich ściągnęły już teraz. Jeszcze jesienią nie brakowało stwierdzeń, że skład „Wojskowych” jest zbyt szeroki jak na grę na dwóch frontach. Tymczasem teraz kadra mistrzów Polski stała się na tyle wąska, że […]
16.01.2021
Weszło
16.01.2021

PRASA. Śląsk odrzucił ofertę za Exposito – liczy na lepsze propozycje latem

– Dyrektor sportowy Dariusz Sztylka przyznał, że do klubu wpłynęła propozycja transferu hiszpańskiego napastnika Erika Exposito. Zdaniem działacza nie była jednak ona zbyt atrakcyjna pod względem finansowym. – Wierzymy, że w kolejnych miesiącach Exposito będzie się rozwijał tak jak do tej pory, czyli dosyć harmonijnie, według planu, dzięki czemu latem oferty będą dużo lepsze – […]
16.01.2021