post Avatar

Opublikowane 08.08.2020 14:08 przez

Szymon Janczyk

Sześć meczów – tyle w fazie pucharowej Ligi Mistrzów zagrał Juventus, od kiedy Cristiano Ronaldo dołączył do ekipy z Piemontu. Sześć meczów, z których wygrał tylko dwa. Przegrał trzy, jeden zremisował, ale co ważniejsze – tylko raz awansował. Wtedy, gdy Portugalczyk wkurzył się na swoich kolegów i zapakował trzy bramki Atletico Madryt. Zresztą Ronaldo strzelał nie tylko wtedy. We wspomnianych sześciu meczach fazy pucharowej Juventus strzelił siedem bramek. Zgadniecie, kto był autorem każdej z nich?

Tak. Cristiano Ronaldo.

Włoskie media nazwałyby to zapewne Ronaldodipendenza. Uzależnienie od Cristiano jest w tym sezonie widoczne ponad miarę. W tamtym roku, gdy „Stara Dama” była jeszcze cynicznym, wyrachowanym i nastawionym na minimalizm zespołem Massimiliano Allegriego, niektórzy twierdzili, że Portugalczyk obniżył loty. Liczono, że wyścig o Capocannoniere wygra w cuglach, a tak naprawdę Juventus nie był jednoosobową armią. Malkontenci muszą jednak tęsknić za tymi czasami, gdy Juve nie było uzależnione od postawy CR7. Wiosną tego roku tę zależność było już widać jak na dłoni. Ofensywna, efektowna (w założeniach) machina Maurizio Sarriego funkcjonowała tylko wtedy, gdy jej tryby napędzali Ronaldo lub Paulo Dybala. Wyglądało to trochę jak słynny mem o robotnikach, gdzie większość przygląda się harującej dwójce.

A mówimy przecież o Serie A. O rozgrywkach, w których – z całym szacunkiem – Juventus mierzy się z Lecce, Hellasem Werona czy Bolonią. W Lidze Mistrzów być może rywale też nie powalali na kolana. Ajax i Lyon trzeba było przejść. Dla mistrza Włoch takie porażki to kompromitacja. Ale wciąż – to medaliści mistrzostw kraju. Medalistów poważnych europejskich lig nie pokona się w pojedynkę, nawet jeśli jest się najlepszym strzelcem fazy pucharowej Ligi Mistrzów w całej jej historii, i Bianconeri właśnie brutalnie się o tym przekonali. – Co zostaje tej drużynie, po wyjęciu z niej Ronaldo? Nic. Nie stwarza żadnego zagrożenia, jest wolna i nieprecyzyjna – głosi dzisiejsza „La Gazzetta dello Sport”.

No tak, taktyka „wszystko do Cristiano” uda się raz – jak z Atletico – a potem trzeba już wymyślić coś nowego. Juventus nie wymyślił.

Wróciły wspomnienia o Conte

– Jeśli istniałaby tabela Ligi Mistrzów, bylibyśmy na drugim lub pierwszym miejscu. A tak, jesteśmy poza turniejem. Dlatego jest mi niesamowicie przykro. Teraz rozumiem, dlaczego mówi się, że dla Juventusu to przeklęte rozgrywki – podsumował mecz Maurizio Sarri. On mówi o klątwie, świat mówi o pechu. Przecież w pierwszym meczu Lyon zdobył bramkę, gdy rywal był chwilowo osłabiony brakiem opatrywanego Matthijsa De Ligta. Przecież w rewanżu sędzia podjął kontrowersyjną decyzję o rzucie karnym dla Francuzów. No i ten Dybala. Paulo Dybala, który pechowo wypadł z gry i mimo że chciał pomóc drużynie, musiał szybko opuścić boisko. Nieszczęścia „Starej Damy” są niepodważalnym faktem. Tak samo, jak faktem jest to, że mamy za sobą zwariowany sezon. Sarri próbował się tłumaczyć, mówił, że przerwa w rozgrywkach nie pozwalała normalnie przygotować się do wyczerpującego finiszu. Zapomniał chyba jednak, że Lyon nie grał wcale.

Zresztą, nieważne, jakiej wymówki użyją osoby związane z Juventusem, wpadkę w meczu z drużyną, której w przyszłym roku zabraknie w europejskich pucharach (chyba że wygra Ligę Mistrzów), ciężko wytłumaczyć. Tak samo, jak ciężko wytłumaczyć statystyki Bianconerich z sześciu poprzednich meczów fazy pucharowej.

  • Juventus: 77 strzałów, 18 celnych, 7 goli
  • Cristiano Ronaldo: 33 strzały, 9 celnych, 7 goli

Ani pragmatyczny Allegri, ani lubiący fajerwerki Sarri, nie zdołali odmienić oblicza drużyny w meczach pucharowych. Jak nadzieje mistrza Włoch spoczywały na barkach Ronaldo rok temu, tak spoczywały i teraz gdy stało się jasne, że potrzeba będzie trzech bramek, by wyeliminować Lyon. A skoro trzy bramki, to skojarzenia z rewanżem z Atletico, nasuwały się same. Tyle że powtórki z rozrywki nie było i CR7 odpadł z gry o Ligę Mistrzów na najwcześniejszym etapie od dawna. Bianconeri zatoczyli natomiast koło, cofając się do czasów, gdy Antonio Conte narzekał na „zbyt cienki portfel na taką restaurację”, odpadając po zaciętych bojach z Kopenhagą i Galatasaray.

Juventus bez Cristiano Ronaldo…

Ktoś powie, że przyjście Cristiano Ronaldo do Juventusu miało głębsze pobudki niż tylko chęć sięgnięcia po Ligę Mistrzów. Dzięki niemu „Stara Dama” stała się marką na rynku globalnym, rozwijają się na tak wielu płaszczyznach, że pewnie i w samym Turynie mogliby się pogubić przy ich wyliczaniu. Ale nie ma co ukrywać – klan Agnellich na punkcie Pucharu Europy ma świra. Juventus może sobie nieprzerwanie dominować we Włoszech przez dekadę, czy nawet dłużej, jednak bez diamentu w koronie, ta dominacja niewiele będzie dla szefów klubu warta, bo rodaków już dawno wyprzedzili. Dlatego rozwój rozwojem, marketing marketingiem, ale najważniejsze było to, że Ronaldo może poprowadzić Bianconerich do wyczekiwanego od 24 lat sukcesu. Agnelli mieli prawo myśleć, że plan się uda. W końcu w pięciu edycjach przed przyjściem Portugalczyka drużyna z CR7 w składzie cztery razy grała w finale, wszystkie zresztą zwyciężając.

Dla samego Ronaldo też był to magnes. Jasne, w Italii i tak rozbił bank, jeśli chodzi o pensję. Ale jeszcze więcej dostałby w którymkolwiek z egzotycznych krajów, więc wabikiem musiały być trofea. Wprowadzić Juventus na tron po przerwie trwającej blisko ćwierć wieku? Tak przechodzi się do historii.

Nic więc dziwnego, że po drugim z rzędu niepowodzeniu, włoskie media znów przywołają temat odejścia CR7 z Juventusu. Można żartować, że to stały, powracający od miesięcy temat, a tamtejsza prasa wręcz uwielbia podsycać takie plotki. Ale coś w tym musi być, tak, jak w tekście „France Football” sprzed tygodnia, w którym stwierdzono, że Ronaldo być może nie jest w Turynie nieszczęśliwy, ale szczęśliwy także nie. Jak ma się do tego osoba Maurizio Sarriego? Cóż, możemy się domyślać.

I choć Juve to nie Barcelona, tu nie zwalnia się trenera z powodu niezadowolenia jednego z zawodników, nawet jeśli jest to największy z zawodników, to nie ma wątpliwości, że rodzinę Agnellich czeka bardzo poważna rozmowa. Bo nie chodzi tylko o to, żeby uszczęśliwić Ronaldo. Trzeba pamiętać, że jego szczęście jest też szczęściem innych. Poświęcić starego palacza, żeby zatrzymać największą gwiazdę? Brzmi jak plan.

… albo Juventus bez Sarriego

Co tu dużo mówić, CR7 przyszedł do Turynu wygrywać trofea. Sam jeszcze niedawno mówił, że jeśli mógłby wybierać, grałby tylko w „dużych meczach”. Pierwszym sezonem – mimo porażki w Lidze Mistrzów – zapełnił sobie jeszcze gablotę. Ale drugim? Bądźmy szczerzy, Maurizio Sarri przegrał wszystko, co było do przegrania.

  • Puchar Włoch? Przegrany.
  • Superpuchar? Przegrany.
  • Liga Mistrzów? Przegrana.

Ktoś powie, że pierwsze dwa trofea to tylko przystawki. Może i tak, ale faktem było, że kiedyś włoska tripletta była dla Juventusu normą. A teraz stała się nieosiągalna. Dlatego też słowa Sarriego, którego dziennikarze zdążyli już rzecz jasna spytać o to, czy nie obawia się zwolnienia – „nie sądzę, żeby dyrektorzy wielkich klubów podejmowali decyzje bazując na jednym meczu” – mogą być dla niego samego przekleństwem. Bo prawda jest taka, że poczciwy Maurycy byłby w znacznie lepszej sytuacji, gdyby w Turynie patrzono na tę wpadkę tylko przez pryzmat pojedynczego potknięcia, a nie kolejnego pucharu, który umknął jemu, a nie umykał jego poprzednikom. Andrea Agnelli już wczoraj oddał mu co słuszne – dojść z ligi amatorskiej do wygranej w Serie A, to wielka rzecz.

Ale dodał też, że ma w drużynie najlepszego piłkarza w historii Ligi Mistrzów i w najbliższych dniach, po ocenie całego sezonu, zastanowi się, jak podejść do kolejnego.

We Włoszech oczywiście nie mają już wątpliwości. Z okładek dwóch czołowych gazet sportowych w kraju – „Tuttosport” i „Corriere dello Sport” – nie biją do nas pytania: czy Sarri zostanie w Juventusie? Bije okrzyk: Sarri out. Teraz Agnelli musi ocenić, które ryzyko jest większe. Zostawienie Sarriego i pozwolenie mu na zbudowanie zespołu po swojemu, bo przecież nie należy zapominać, że dziś oczekujemy sarrismo od ekipy, która nie była pod tę taktykę skrojona, czy może raczej pogonienie w diabły i zatrudnienie gościa, który sprawi, że powiedzenie „do trzech razy sztuka”, stanie się faktem. Nawet bez zbędnej magii, czy elegancji. Być może to ostatnia szansa, żeby Juventus i Cristiano osiągnęli razem to, co sobie zakładali.

Szkoda byłoby ją stracić.

SZYMON JANCZYK

Fot. Newspix

Opublikowane 08.08.2020 14:08 przez

Szymon Janczyk

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 23
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
15wszechmistrz15!!!
15wszechmistrz15!!!

Gdy Ronaldo przechodził do Juve, zachwytów nie było końca, miał ligę włoską wciągnąć nosem, a LM nareszcie miała być podbita…
Pisałem, że nic takiego się nie stanie, mało tego, nawet króla strzelców nie zdobędzie.
Oczywiście większość to negowała i się z tego śmiała.
Minęły dwa lata i jest dokładnie tak jak pisałem, dobrze, że tych karnych tysiące dyktują w lidze włoskiej, bo bez tego dorobek Ronaldo byłby o 20-25 goli mniejszy.
Poszedł do Włoch i wmieszał się w tłum, można napisać, że Juve z nim w składzie gra gorsza piłkę od Juve bez Ronaldo.
Zjazd formy widoczny gołym okiem.

Urban
Urban

Gra zdecydowanie gorsza Juve I wyniki za tym rowniez.

F91 Dude(L)ange
F91 Dude(L)ange

Co ty pierdolisz… sprawdź sobie chociaż statystykę karnych z ostatnich lat z innymi ligami.

Kostuch
Kostuch

Sam sprawdź w obecnym sezonie około 180 karnych we Włoskiej lidze, a żadnej innej nawet do 80 nie dobijają. Tak to jest jak panienki grają i się wywracają.

F91 Dude(L)ange
F91 Dude(L)ange

Właśnie sprawdziłem matole. Ten sezon PL – 92, Bundesliga – 72, LaLiga – 148, Ligue1 – 87, Serie A – 187
18/19 103 – 91 – 129 – 126 – 122
17/18 80 – 93 – 113 – 125 – 120

Taki czas nastał. Głupków i kłamców.

falszywa 10-tka
falszywa 10-tka

@15wszechmistrz15!!!
Ale kogo obchodzi co Ty mówiłeś, albo pisałeś? „A nie mówiłem” to tekst dla człowieka z kompleksem niższości. Nie jesteś ekspertem piłkarskim, żeby Twoje zdanie miało jakieś znaczenie, a nawet ekspert piłkarski może tylko snuć przypuszczenia, bo piłka jest tak nieprzewidywalna. Jak pójdziesz do wróżki to też okaże się, że zna całe Twoje życie, i co? Uwierzysz we wróżki?

15wszechmistrz15!!!
15wszechmistrz15!!!

Dziwnym trafem moje przypuszczenia na weszło sprawdzają się w 95%
A twoje trollowanie w 5%

KanielOutis
KanielOutis

Ale Damian, tak pisząc – tylko się ośmieszasz. Nikt nie myśli: „ooo, ten to się zna”, tylko „co za pajac”. Tym bardziej, że kto tu jest dłużej, ten wie o Twoim skrajnym braku obiektywizmu w temacie Legia-Lech, gimbusiarskim podejściu do tematu Messi-CR7, a także – sorry, musiałem – pisaniu o Kulenoviciu: „bardzo dobry piłkarz”. Odpuść, chłopie, bo na to się nikt nie łapie.

Spartakus
Spartakus

Nie no jaja sobie robisz, to ze juve gra gorsza pilke niz przed jego przyjsciem to fakt, tylko ze on jest ostatnia osoba ktora mozna o to winic… walnal ponad 30 goli w tym sezonie a jego konkuret wyrownal rekord wszechczasow serie a, takze ten teges. Szukanie winnych nalezy zaczac wrsod innych a nie wsrod Ronaldo. Poza tym Immobile strzelil wiecej karnych, co to za argument? W formie to Ronaldo byl wysmienitej bodajze wyrownal rekord goli z rzedu batistuty chyba w 11 meczach… czego chciec wiecej. Przyszedl i zamiata lige.

Ostatni zawodnik juventusu ktory zdobyl minimum 25 goli byl 60 lat temu…

Jarosław Rakoczy
Jarosław Rakoczy

Ten transfer spłacił się szybciutko, bo te 2 sezony w Juventusie Ronaldo miał kapitalne(wczoraj podobno pobił jakiś rekord zespołu z Turynu, jeśli chodzi o strzelone gole w sezonie). Niestety, ale właściciele nie zapewnili mu wsparcia. Na przykładzie również Messiego(kiedy on zdobył LM ostatni raz?) widzimy, że nawet Ci kosmici nie dadzą rady sami pociągnąć we wszystkich meczach. Na boisko wychodzi 11 piłkarzy, a i w Barcelonie, i w Juve, wszyscy patrzą na nich, oni to załatwią. Ronaldo już rok temu strzelał Ajaksowi, ale co z tego? Gdzie koledzy? Gdzie obrona? Ofensywa Juve wygląda tragicznie. Hiquain, który jest na emeryturze od kilku lat, Bernadeski, który ma jedno dobre zagranie w meczu, Dybala, który się zaciął i nie strzela tak jak kiedyś. Do tego słaba linia pomocy… kiedyś grali razem Pirlo, Pogba, Vidal, Marchisio, a dzisiaj jakieś popierdółki. Ogromny zjazd jakościowy. Trzeba przebudować zespół pod okiem dobrego trenera(Sarri takim nie jest). Ronaldo pewnie na spokojnie pogra do 40-stki, zwłaszcza w Italii. Trzeba mu zapewnić tylko dobrych jakościowo partnerów.

Fjardabyggd
Fjardabyggd

To zdecyduj się czy to wina słabych jakościowo zawodników czy trenera. Sarri nie jest elastyczny ale nie dostał piłkarzy do swojej gry. W Napoli miał szybkich i ruchliwych zawodników. Połowa składu Juve to fizole od brudnej roboty. Atak jest statyczny, bo nawet sam Ronaldo to nie jest wirtuoz małej grze.

Jarosław Rakoczy
Jarosław Rakoczy

I to, i to, ale umówmy się, z takim składem Juve musi rozgromić leszczy z Lyonu. Słabych jakościowo do celów Juve(czyli zdobycie LM).

Jacek
Jacek

Zgadzam sie. Caly sklad to zbieranina niepasujacych do siebie zawodnikow. To wszystko jest piekne na papierze, a fortuna wydawana na pensje jest w koszu. Totalna wieza babel. Ok, De Ligt to swietny wolny transfer, ale co robi tam Ramsey, czy Rabiot? Sarri caly czas rotuje, a gra wyglada jak na treningu. Raz Costa, raz Rabiot. Atak bez formy i koncepcji. Wszystko bazowane lub na tym, ze Ronaldo w koncu cos wmeczy lub Dybala bedzie miec miejsce, zeby przelozyc na lewa noge. Powinni na szybko zmienic trenera, bo przeciez nie wymienia 20 zawdonikow.

Tomek
Tomek

Weź przestań z tym Marchisio…

Kaczkens
Kaczkens

Przecież przy Sarri’m to się nie mogło udać, znowu w kolejnym sezonie by sciagnal Jorginho i oparł na nim grę w środku… Dobrze, że już go nie ma w Juve

Fjardabyggd
Fjardabyggd

A przy kim by się udało? Juve kadrowo nie dojeżdża do najlepszych w Europie. Sarri nie dostał piłkarzy jakich chciał więc wyszło jak wyszło. To samo pisałeś jak Inter wywalił Gasperiniego w 2011? No dobrze, że go wywalił bo dzisiaj możemy się cieszyć Atalantą.

Powiem Ci tak, ja bym się nie zdziwił jakby za miesiąc Barcelona wzięła Sarriego i za rok wygrała z nim Ligę Mistrzów. Stylem gry by pasował, a jak nie będą mieć lepszych opcji na rynku to tak to się skończy.

Ruud
Ruud

Porażka z Ajaksem to kompromitacja? Redaktorowi chyba styki przepaliło albo fan boy żelusia.

1 fc katowice
1 fc katowice

Sarri out. Milik ma teraz duży problem….

Amber mozart
Amber mozart

Ronaldo może mieć gorszy sezon, ale w LM długo nie będzie większego kozaka od niego. To gość który niesamowicie się motywuje w tych rozgrywkach. Niestety tym razem wybrał niewłaściwy klub

Fjardabyggd
Fjardabyggd

W Juventusie nie było i nie ma zawodników do piłki Sarriego. Stara Dama jest przewidywalna jak nigdy, jakkolwiek by nie próbowali poklepać to i tak każda akcja kończy się dośrodkowaniem z braku innych pomysłów.

Coś w tym może być, że niektórzy trenerzy niekoniecznie nadają się do klubów z topu. Problemem Sarriego jest to, że jest zafiksowany na punkcie swojej filozofii i nie chce nic w niej zmieniać. W zespołach, które nie mają dość jakości by dominować – to się sprawdzało, bo rywal zostawał trochę przestrzeni w tyłach. Ale Juventus jest po prostu nudny, powtarzalny i gra bez żadnego pomysłu.

Jacek
Jacek

Nie zgadzam sie z obnizaniem wartosci Serie A. W tym sezonie jest bardziej proporcjonalna do sily Juventusu i bardziej wyrownana niz liga hiszpanska z najwiekszej swietnosci Ronaldo i Messiego. Z kim oni tam grali? Korona Kielce(bez szydery) ma lepszy stadion niz wiekszosc dolnej polowy tabeli z tamtej ligii. Problemem Juventusu jest Sarri. Czlowiek jest taktykiem sprzed dekady, a nie dzisiejszych czasow. Nie rozumiem jaki on rowniez odniosl sukces? Dobre loty z Napoli moze miec kazdy trener Serie A. Pozniej nie poradzil sobie w Chelsea. To ze Chelsea go zatrudnila? Nie mam pojecia co ten facet sobie niby ma. Szczyt jego ideologii to proba gra z duzym procentem posiadania pilki, ale wolniej i bez presingu w porownaniu z Pepe.

Fjardabyggd
Fjardabyggd

Co za bzdury. Nie poradził sobie w Chelsea? 3 miejsce i LE to „nieradzenie sobie”? Dobre wyniki w Napoli może mieć każdy? No właśnie widać jakie wyniki mieli przed i po Sarrim. Sarri wykręcał w Neapolu lepsze liczby niż za czasów Maradony. Najłatwiej znaleźć kozła ofiarnego.

Bo to, że Juventus to banda wyrobników bez pomysłu to też wina Sarriego??

Spartakus
Spartakus

na tym wideo ronaldo do serriego : „trenerze co mam robic?”
sarri : „krysia idz sprobuj!”

Weszło
23.11.2020

Jagiellonia uczy skutecznego piętnowania amatorki

To Ekstraklasa, tu się może zdarzyć dużo, ale umówmy się, że ramy przyzwoitości wskazują, że nie masz prawa wygrać, jeśli odwalasz kompletną amatorkę. Jeśli kompletnie debilnie ustawiasz mur, zostawiając dwóch niekrytych przeciwników na siódmym metrze, jeśli nagminnie tracisz piłkę na własnej połowie, jeśli zaskakuje cię długa piła chwilę po starcie drugiej połowy, jeśli nie wyciągasz […]
23.11.2020
Weszło
23.11.2020

Wtorek w Weszło.FM – Liga Mistrzów, magazyny, Ekstraklasa

Liga Mistrzów, Ekstraklasa… Wtorek zapowiada się ciekawie, więc i z Weszło.FM nudzić się nie będziecie. Mamy dla was dzień pełen emocji: rozmowy z ekspertami, piłkarzami i nasze autorskie programy podsumowujące ligę angielską oraz niemiecką. Co jeszcze? Sprawdźcie naszą ramówkę. Wtorek standardowo zaczniemy od „Dwójki bez sternika”! O poranku budzić was będą Maja Strzelczyk i Marcin […]
23.11.2020
Weszło
23.11.2020

Jak nie bronić rzutów wolnych? Warsztaty Wisły Płock

Stałe fragmenty gry. W futbolu coraz więcej od nich zależy. Pada z nich coraz więcej bramek. Cały świat analizuje, jak się ustawić, jak bronić, generalnie: co zrobić? Wisła Płock chyba jest aż do przodu ze zmianami, ewidentnie ktoś tam dostał cynk, że rzut wolny w okolicach szesnastki to jak osobisty w koszykówce i nie można […]
23.11.2020
Weszło
23.11.2020

PSG walczy o życie w Lidze Mistrzów. Lipsk znów ich zaskoczy?

Wtorkowy zestaw gier w Lidze Mistrzów to raczej pakiet „lanie od mocarza”. Wśród pojedynków maluczkich z gigantami wyróżnia się jednak jedno spotkanie. PSG kontra RB Lipsk, hit wieczoru i mecz, który może być bardzo ważny w kontekście walki o wyjście z grupy. Zwłaszcza w przypadku porażki ekipy z Francji. Dobra, przyjrzymy się więc tej batalii […]
23.11.2020
Weszło
23.11.2020

Piast w trzy dni ugasił pożar, dziś przełamał klątwę Lechii

Był pożar, nie ma pożaru. Od początku sezonu Piast grał lepiej niż punktował i ciągle wydawało się, że drużyna Waldemara  Fornalika musi odpalić. I tak też się wreszcie stało. Wymuszony przez koronawirusa miesiąc przerwy najwyraźniej pomógł kilka spraw uporządkować, bo gliwicka ekipa w ciągu trzech dni uspokoiła swoją sytuację. W piątek wygrała w Zabrzu, a […]
23.11.2020
Weszło
23.11.2020

Defensywa Podbeskidzia szansą dla Mraza?

Liga Mistrzów Ligą Mistrzów, ale we wtorek czeka nas prawdziwy hit. Podbeskidzie Bielsko-Biała co prawda nie gra z Górnikiem Łęczna, a z Zagłębiem Lubin, ale taki tydzień z Ekstraklasą jak najbardziej nam pasuje. Zwłaszcza że obydwa zespoły kojarzą się raczej ze sporą liczbą bramek. Czyli w Bielsku może być kolorowo, a my serwujemy wam porcję […]
23.11.2020
Weszło
23.11.2020

Totolotek podwaja wpłatę! 100% reload bonusu

Widzieliście kiedyś takie cuda, żeby wpłacić stówkę i mieć dwie? Jeśli nie, to koniecznie zajrzyjcie do Totolotka. Ten legalny bukmacher oferuje wam dziś promocję RELOAD BONUS 100%. W ramach niej możemy otrzymać aż do 100 PLN bonusu za dokonanie wpłaty. Brzmi świetnie? To sprawdźcie szczegóły. Zasady promocji są banalnie proste. Skorzystać może z niej każdy, […]
23.11.2020
Weszło
23.11.2020

WESZŁOPOLSCY: SZUMSKI, TWOREK, SZYMONOWICZ, MICHALSKI

Weszłopolscy strikes again! Za nami pierwsza kolejka po przerwie reprezentacyjnej, więc wracamy z ulubionym programem wszystkich Polaków. Wydarzenia w Ekstraklasie i na jej zapleczu omówi dziś dla was ekipa w składzie: Jakub Białek, Mateusz Rokuszewski, Paweł Paczul, Kuba Olkiewicz oraz Adam Sławiński. Goście? Jak zwykle, wybitni, czyli  Jakub Szumski, Piotr Tworek, Dawid Szymowicz oraz Seweryn […]
23.11.2020
Weszło
23.11.2020

„Skowronek powinien dostać czas do końca roku. A później czas na decyzję”

– Teraz jest czas na weryfikacje. Spodziewam się, że trener Skowronek będzie sprawdzony w tych trudnych meczach. I wtedy na koniec roku można usiąść i ocenić – jak sobie trener w tych warunkach poradził. Wówczas można się zastanowić, czy Skowronek może prowadzić dalej tę drużynę, czy jednak trzeba oddać je w ręce kogoś innego – […]
23.11.2020
Weszło
23.11.2020

Gdyby Lech nie tracił frajerskich bramek w końcówkach, to byłby na podium

Gdyby nie frajersko tracone bramki w końcówkach przez Lecha Poznań, to Kolejorz miałby tyle samo punktów co Raków i miałby tylko punkt straty do Legii Warszawa. Nie chodzi o to, by pokazać, jak blisko Lech jest czołówki Ekstraklasy w wydumanej tabeli. Raczej chcemy pokazać, że gdyby lechici byli bardziej skoncentrowani w ostatnich minutach, to mogliby […]
23.11.2020
Weszło
23.11.2020

Pan piłkarz Mladenović. Co za listopad Serba

Nie żeby dobra gra Mladenovicia w Legii była zaskoczeniem. Przychodził jako transfer-pewniak. Jeden z najlepszych lewych obrońców Ekstraklasy ostatnich sezonów. Wystawiany w kadrze Serbii na poważne mecze. Ale takich pewniaków, które miały reputację kozaków w swoich klubach, a w Legii nie dźwigały presji, niebezpiecznie, acz konsekwentnie zmierzając w kierunku ligowego dżemu, też widzieliśmy całkiem sporo. […]
23.11.2020
Weszło
23.11.2020

Cebula: – Nie miałem liczb i siedziało to we mnie. Kilkadziesiąt spotkań, a statystyki zerowe

– Mecze nie wyglądały najgorzej, ale brakowało najważniejszego. Nie miałem liczb i siedziało to we mnie. To nie było proste. 80-parę meczów, a statystyki były zerowe. Wyglądało to słabo. Chciałem sobie wybić z głowy te myśli, wierzyć, że liczby przyjdą. No i tak też doszedłem do wniosku, że potrzebuję zmiany otoczenia i spróbowania w innym […]
23.11.2020
Weszło
23.11.2020

Legijny fus, Harry Hole i ksywka „Wędka”. Poznajcie Maksa Sitka

 – W Siarce miałem dobrą ksywkę: „Wędka”. Trener Gąsior w trzech pierwszych meczach zdejmował mnie w pierwszej połowie. Rekord świata pewnie. Tak schodziłem w dół. Najpierw zszedłem w 42 minucie, potem 39, potem 32. Jak następny raz wychodziłem w pierwszym, to patrzyłem na linię czy ktoś się nie grzeje – Maksymilian Sitek z Podbeskidzia to […]
23.11.2020
Weszło
23.11.2020

Korupcja, defraudacje, nadużycia. Wiceprezydent FIFA zawieszony na pięć lat

O finansowych przekrętach szefa Afrykańskiej Konfederacji Piłkarskiej (CAF), Ahmada Ahmada, media donosiły od dawna. Od lat. Mimo to, pochodzący z Madagaskaru działacz w najlepsze zarządzał futbolem na Czarnym Lądzie. Ba, był również wiceprezydentem FIFA, a w ostatnim wywiadzie dla BBC zapewniał, że planuje ubiegać się o reelekcję w najbliższych wyborach na prezydenta CAF. Dziś jednak […]
23.11.2020
Weszło
23.11.2020

Kirkeskov kończy pobyt w Piaście tak, jak zaczął, czyli fatalnie

Z piekła do nieba i z powrotem. Tak można podsumować pobyt Mikkela Kirkeskova w Piaście Gliwice. Możliwe, że Duńczyk z powodu kontuzji odniesionej w piątkowych derbach z Górnikiem Zabrze, właśnie pożegnał się z ekstraklasowymi boiskami. I robi to w naprawdę słabym stylu.  Jego kontrakt wygasa wraz z końcem roku i od dawna wiadomo, że nie […]
23.11.2020
Weszło
23.11.2020

Wisła skuteczna na wyjazdach. To oznacza kłopoty Jagi?

Mecz Jagiellonii Białystok z Wisłą Płock – nic nie kojarzy nam się z poniedziałkiem bardziej niż to spotkanie. Ale że to hit dzisiejszego dnia, to ciężko obok niego przejść obojętnie. Białostoczanie mają za sobą trzy porażki z rzędu, więc warto poszukać swoich szans na ugranie czegoś u bukmachera, patrząc na formę obydwu drużyn. Łapcie nasze […]
23.11.2020
Weszło
23.11.2020

Co jest nie tak z defensywą Jagiellonii?

To mogłaby być opowieść o tym, jak dużo potrafi zależeć od klasowego bramkarza. Odkąd kontuzja wykluczyła z gry Pavelsa Steinborsa, Jagiellonia nie wygrała jeszcze meczu, w trzech spotkaniach tracąc aż siedem siedem goli. Pytanie jednak, czy aby na pewno wszystkie ostatnie bolączki defensywy ekipy Bogdana Zająca spowodowane są brakiem Łotysza między słupkami? Otóż, proszę państwa, […]
23.11.2020
Weszło
23.11.2020

Flavio i Lechia w Gliwicach – to nie zapowiada się dobrze dla Piasta

Dwa mecze Ekstraklasy w poniedziałek? Brzmi jak idealny początek tygodnia. Zwłaszcza że w grze zobaczymy dziś czołowe ekipy poprzedniego sezonu – Piasta Gliwice oraz Lechię Gdańsk. Lechiści mają ostatnio patent na ekipę ze Śląska, więc wypadałoby im tę passę podtrzymać. Piast wolałby jednak gonić bezpieczne pozycje, żeby nie kończyć roku na pozycji spadkowej. A skoro […]
23.11.2020