post Avatar

Opublikowane 28.07.2020 10:03 przez

redakcja

Czy znajdziemy ludzi zadowolonych z terminarza rozgrywek na sezon 2020/21? Być może będą to działacze bydgoskiego Zawiszy, którzy w Pucharze Polski mają szansę ugościć u siebie występujące o trzy klasy wyżej Zagłębie Sosnowiec. Poza tym – sami niezadowoleni, od II ligi po Ekstraklasę, od Pogoni Szczecin, aż po Stal Rzeszów. Ale czy można się dziwić? O ile finisz poprzedniego sezonu był szalony, o tyle teraz czeka nas właściwie wzmocniona powtórka tego trudnego okresu.  

Prosta sprawa: wczoraj przygotowania do kolejnego sezonu rozpoczął ŁKS Łódź, za moment ruszają również inne kluby Ekstraklasy i I ligi. Dzieje się to w chwili, gdy GKS Katowice, Miedź Legnica czy Radomiak Radom wciąż są w cyklu meczowym – bo barażowicze z I i II ligi szykują się właśnie do swoich najważniejszych meczów tego sezonu.

31 lipca – cztery drużyny mierzą się w dwóch meczach finałowych baraży o Ekstraklasę i I ligę, to finał sezonu 2019/20

9 sierpnia – Legia Warszawa przyjmuje Cracovię i starciem o Superpuchar rozpoczyna sezon 2020/21

Urlopów właściwie nie ma, ale co gorsza – bardzo kiepsko wygląda też kwestia przygotowań do sezonu. Po rekordowo zapchanej meczami końcówce sezonu, granej po rekordowo krótkich przygotowaniach, w dodatku po rekordowo długiej przerwie – mamy właściwie kolejne ogromne wyzwanie dla sztabów trenerskich. Piłkarzy żałować nie zamierzamy, nadrobią sobie te urlopy z nawiązką w lepszych czasach, zwłaszcza, że nasze pucharowe delegacje są rokrocznie wyjątkowo skromne. Ale już jeśli chodzi o specjalistów od przygotowania, czy nawet kibiców – trochę nam całego środowiska żal.

MARATON MISTRZA

Weźmy taką Legię Warszawa. Już w końcówce sezonu było widać, że sztab postawił na mocniejszą pracę w trakcie pandemii, która przyniosła świetne wyniki w pierwszych tygodniach po wznowieniu. Ale im bliżej końca, tym więcej urazów, absencji i zwyczajnego zmęczenia wśród piłkarzy. Teraz legioniści wprawdzie zdołali się wyrwać na krótkie urlopy, ale prawdopodobnie na początku przyszłego tygodnia będą już pracować na pełnych obrotach. Terminarz mistrza Polski prezentuje się tak:

od 26 maja do 19 lipca – 13 spotkań w ramach Ekstraklasy i Pucharu Polski
9 sierpnia – Superpuchar Ekstraklasy
13-16 sierpnia – wyjazd do Bełchatowa na mecz z GKS-em w Pucharze Polski
18-19 sierpnia – I runda eliminacji Ligi Mistrzów
22 sierpnia – wyjazd do Bełchatowa na mecz z Rakowem w Ekstraklasie
25-26 sierpnia – II runda eliminacji Ligi Mistrzów

5 meczów na przestrzeni 15 dni. Ogółem 18 meczów w 3 miesiące, z okresem przygotowawczym po drodze. Nieprawdopodobny wręcz zajazd, wyzwanie absolutnie bez precedensu. A przecież w podobnej sytuacji są również inni pucharowicze. Cracovia też ma w kalendarzu Superpuchar, zamykała sezon finałem Pucharu Polski, w I rundzie zagra w Głogowie, 27 sierpnia zaś rozpocznie przygodę w Lidze Europy.

BÓL BARAŻOWICZA

Zastanawiamy się też, jak wyjdą z tej trudnej sytuacji uczestnicy baraży. Załóżmy, że do Ekstraklasy awans wywalczy Radomiak Radom, który licencję otrzymał na stadion Legii Warszawa. Dla Radomiaka kalendarz w tej optymistycznej wersji prezentowałby się jakoś tak:

od 4 czerwca do 25 lipca – 11 meczów I ligi (Miedź miała jeszcze jeden pucharowy)
28 i 31 lipca – dwa mecze barażowe
13-16 sierpnia – mecz z Miedzią Legnica na wyjeździe w Pucharze Polski
21-22 sierpnia – mecz w Warszawie z Lechią Gdańsk

Mamy bujną wyobraźnię, ale nie zdołaliśmy sobie wyobrazić, gdzie piłkarze z Radomia mieliby zmieścić urlopy. A gdzie sprzedaż karnetów na nowy sezon? Jakieś akcje marketingowe, prezentacja drużyny, okno transferowe, podczas którego skład I-ligowy można zmienić w zespół ekstraklasowy? W podobnej sytuacji są też barażowicze z II ligi, oni mają jedynie trochę późniejszy start nowego sezonu. Ale wszelkie wątpliwości co do terminów urlopów, transferów czy po prostu funkcjonowania klubu pozostają bez zmian.

MASKOWANY LĘK

Najgorsza jest świadomość, że tego wszystkiego po prostu nie dało się inaczej poukładać. W końcu w czerwcu 2021, jeśli stan świata pozwoli, odbędzie się Euro 2020, ligi, łącznie z Ligą Mistrzów, muszą do tego czasu być rozstrzygnięte. I tak zarówno krajowym, jak i międzynarodowym federacjom udało się poucinać terminarze tak, by piłkarze mieli chociaż parę dni odpoczynku pomiędzy meczami. Ale show must go on, nikt nie będzie czekał, aż sztaby wypracują ze swoimi zespołami optymalną formę, nikt nie będzie narażał się na straty finansowe z tak błahych powodów jak przemęczenie aktorów widowiska. Zwłaszcza że przyszłoroczne Euro jest już naprawdę nieprzesuwalne – bo inaczej będzie zachodzić na zimowy turniej mundialowy w Katarze w 2022 roku.

Rozmawiamy sobie o tym tak swobodnie, jakby wszystkie plany zostały już spisane na kamiennych tablicach i podbite przez wszystkich, łącznie z Panem Bogiem. Niestety, choć na razie nikt o tym głośno nie mówi – w tle cały czas czai się lęk. Choć staramy się nie dopuszczać do siebie myśli o ponownym lockdownie, trzeba brać pod uwagę, że cały świat wygląda z niepokojem na kolejny sezon grypowy, podczas którego koronawirus może uderzyć ponownie.

Jak zniosłoby to uderzenie środowisko piłkarskie, które już z pierwszej batalii wyszło tak pokiereszowane? Wolimy o tym nie myśleć.

Fot. FotoPyK

Opublikowane 28.07.2020 10:03 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 19
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
piotrek
piotrek

„27 sierpnia zaś rozpocznie przygodę w Lidze Europy.”
bardzo optymistycznie. Trzeci wystep w pucharach i trzeci wpi.. w 1 rundzie sie szykuje. Niestety

Zdzislaw Dyrman
Zdzislaw Dyrman

kiedys drwiono z fatalczyka gdy powiedzial, ze nie maja odpoczynku i dlatego sa kiepscy.

Foo
Foo

No straszne po prostu. W Anglii grają co trzy dni i jakoś problemów nie ma.

Teokles - cien smierci
Teokles - cien smierci

„Idealne” porownanie. Porownuj do rownej ligi czyli slowackiej czy wegierskiej, a nie do anglii ktora przygotowaniem, technika, taktyka,finansami i mentalnoscia przewyzsza nasza lige o lata swietlne. W anglii to sa atleci, a u nas sa ampfutbolowcy.

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin

Cytując pewnego znanego kaznodzieje:
” Jeśli Twój klub szuka usorawiedliwien zanim jeszcze wyszedł na boisko to WIEDZ ŻE COŚ SIĘ DZIEJE!”

Pedro
Pedro

Kiedy degradacja dla Dośrodkovii?

Staszek Anioł
Staszek Anioł

Superpuchar Ekstraklasy zmienił nazwę sześć lat temu, tak na marginesie.

n0_thx
n0_thx

Dla zespołów grających w europejskich pucharach granie co 3 dni to niemal norma. I tam latają po całej Europie a nie z Warszawy do Wrocławia. Dadzą sobie panowie piłkarze radę. Jak któryś twierdzi, że za ciężko, to mój sąsiad prowadzi JanuszexBud, cały czas szuka ludzi do roboty. Legalnie z umową o pracę i odprowadzanym ZUSem 14 na godzinę na rękę, na czarno 18. Z urlopami się idzie dogadać, oczywiście bezpłatne. Podaję stawki dla pomocnika, fachowcy mają więcej, ale wątpie żeby któryś z panów piłkarzy nadawał się do czegokolwiek innego niż „przynieś podaj pozamiataj.”

Jonathan
Jonathan

Cracovia zawsze może kupić mecz w pucharach, po co się męczyć..

Fjardabyggd
Fjardabyggd

Urlopy były w marcu i kwietniu.

ziobroczynca
ziobroczynca

Faktycznie, wygląda słabo. Jeśli piłkarze będą przemęczeni to nie będziemy oglądać sprintów, dryblingów, wymian z pierwszej piłki, wysokiego pressingu, a zobaczymy grę na faul, człapanie, 150 wrzutek, no i niski pressing. A nie, kurwa, czekaj…

Pozamiatali
Pozamiatali

Dzień dobry wszystkim stałym czytelnikom w kolejnym odcinku cyklu „Na chłodno”. Jeszcze tydzień temu nic nie wskazywało na kolejną nerwową sytuację w naszym klubie. Po meczu z Jagiellonią wszystko się tak jakby układało, sytuacja była wyprostowana, każdy z kibiców mógł ze spokojem, a nawet z małym optymizmem czekać na powrót lechitów do treningów i nowy sezon. Jak na ostatnie smutne czasy humory kibiców były aż za dobre, było wszystkim za wesoło, powiew optymizmu był znaczący. W takiej sytuacji z pomocą pospieszył zarząd, który zadbał, aby kibice przypadkiem nie zaczęli odrywać się od ziemi, nie myśleli za dużo o sukcesach czy o Lechu swoich marzeń.

Ruch zarządu, który przyklepał usunięcie z klubu Dariusza Skrzypczaka został odebrany przez kibiców w oczywisty i solidarny sposób. Dla zarządu dla którego Lech Poznań to biznes, firma mająca wiele działów, pozbycie się takiej osoby, jak Skrzypczak to coś normalnego. Kibice zaskoczeni decyzją władz z Karolem Klimczakiem na czele muszą zdawać sobie sprawę z zasad panujących w korporacji jaką od lat jest Lech Poznań. Późną jesienią 2018 roku opisaliśmy dokładnie w jaki sposób działa korporacyjny Lech, który mocno różni się od tego na którego mecze często chodziliście przez tyle lat, dziś już nie ma sensu przypominać tego wszystkiego. W obecnym Lechu nie ma sentymentów, nikt w biurach na pierwszym piętrze nie traktuje Lecha tak jak my kibice. Dla nich naprawdę może nie docierać kim był Dariusz Skrzypczak, co zrobił w przeszłości dla klubu i czemu ma aż takie poparcie wśród kibiców niezadowolonych z jego nagłego zwolnienia. Dla obecnych władz Skrzypczak był tylko pracownikiem firmy, nie ma tu znaczenia co zrobił dla starego Kolejorza wiele lat temu. Obecny zarząd może nawet tego nie wiedzieć, przy rozwiązaniu umowy mógł także nie brać pod uwagę przeszłości byłego już asystenta Dariusza Żurawia, który wracając do Polski po wielu latach zostawił w Szwajcarii właściwie wszystko.

Dariusz Skrzypczak został nagle, praktycznie z dnia na dzień, zwolniony podobnie jak paru innych pracowników z innych działów, którzy akurat już wcześniej dostali wypowiedzenie. Zarząd świetnie wykorzystał okazję mogąc w ten sposób poszukać oszczędności co w mowie korporacyjnej oznacza restrukturyzację, którą aktualnie przechodzi nasz klub. Skrzypczak poprzez posiadanie swojego zdania i wyrażanie go trafił na listę niewygodnych osób, które miały odmienne opinie i których najłatwiej było usunąć. Inna osoba, która z końcem sezonu 2019/2020 zakończyła pracę, a konkretnie greenkeeper już dobrych parę tygodni temu na jednym z portali społecznościowych także zachował się niesfornie. Narzekał na cięcia kosztów w tym na brak pieniędzy na prąd potrzebny do lamp doświetlających murawę. Efekt? Zarabiał pieniądze, wyraził swoje zdanie, więc umowa została z nim rozwiązana. Dariusz Skrzypczak także miał swoje zdanie, nie wszystko się jemu podobało, w korporacyjnej hierarchii Dariusz Żuraw będący od lat znajomym Tomasza Rząsy byli wyżej przez co asystent, którego Żuraw przed rokiem sam zaprosił do współpracy został usunięty. Usunięcie nastąpiło nagle. Szatnia Lecha Poznań (głównie młodzi piłkarze) po zwolnieniu Dariusza Skrzypczaka byli w szoku. Wcześniej dosłownie nic nie wskazywało na taki finał różnicy zdań. Tomasz Rząsa wraz z zarządem nawet nie chcieli wysłuchać opinii wszystkich stron, znaleźć kompromisu, nie psuć tego co powstało tylko od razu zwolnili ze swojej firmy niesfornego pracownika. Tym samym w 100% została wykorzystana sytuacja do kolejnego cięcia kosztów, które będą stosowane dalej w różnych działach. I wszystko było dobrze gdyby nie nieoczekiwana dla zarządu reakcja kibiców.

Zwolnienie Dariusza Skrzypczaka to nie samo to co wyrzucenie osoby od trawy, ludzi z działu mediów czy administracji, których nikt nie zna. Po nagłym i podkreślamy – zupełnie niespodziewanym zwolnieniu asystenta kibice wręcz wpadli w szał. I to nie kibice na jakiś forach, KKSLECH.com-ach, Facebookach czy innych Twitterach. Bez owijania w bawełnę – wkurwili się ultrasi, którzy po tym cyrku wydali krótki komunikat na swoim profilu na FB zapowiadając już zdecydowany ruch. Takie oświadczenie tak poważnych osób dla Klimczaka to już nie przelewki. Zarząd traktuje opinie prostych kibiców z arogancją, z lekceważeniem, nigdy nie bierze pod uwagę całej konstruktywnej krytyki nazywanej przez nich hejtem i frustracją. Leci sobie w kulki od wielu miesięcy, bo wie, że żaden z tych w ich opinii – szczekających, zatroskanych kibiców losami Kolejorza i tak nie wywiesi żadnego transparentu, nic nie krzyknie, na stadionie nic nie zrobi. Usunięcie Dariusza Skrzypczaka było już jednym krokiem za daleko, Karol Klimczak nie zdawał sobie z tego sprawy musząc teraz odkręcić całą sytuację głównie poprzez różnego rodzaju wymówki oraz zwalanie winy na innych. Dariusz Skrzypczak po odejściu nie powiedział na zarząd złego słowa. Wielu kibiców wie jaki ma charakter, nie było nawet co oczekiwać krytyki władz z jego strony. Skrzypczak zrzucał w wypowiedziach winę tylko na Dariusza Żurawia, który po jego słowach był „kopany” przez kibiców jeszcze mocniej niż wcześniej. Duża część winy za to co się niedawno stało poszło na konto Żurawia, który ma charakter jaki ma, nigdy się nie bronił, nie obronił się tym razem siedząc schowany po tych wszystkich „ciosach” jakie zadają mu kibice obwiniający w dużej części obecnego trenera za zwolnienie Skrzypczaka.

Karol Klimczak, który po ostatnich prostych wpadkach w programie „Sekcja Piłkarska” w którym nie wiedział m.in. do kiedy ma kontrakt Pedro Tiba postanowił raz jeszcze wyjść do mediów. Tanie kłamstwa z jego strony znów miały krótkie nogi. Prezes Lecha Poznań chyba nie spodziewał się, że tak szybko zostanie obnażony dostając niespodziewany „cios” od osoby, którą zwolnił a która nie siedziała cicho.

Ostatni czas pokazał, że w Lechu kiedy zaczyna się układać, należy czekać kiedy znów coś się popsuje. To co robi Karol Klimczak, jak się zachowuje, co opowiada w mediach, jak traktuje ludzi ma niekorzystny wpływ na klub sportowy Lech Poznań, atmosferę wokół Kolejorza i postrzeganie naszego klubu w Polsce. W ciągu zaledwie tygodnia od zakończenia sezonu jesteśmy wszyscy w zupełnie innej sytuacji, radość uleciała, pozostał jedynie niesmak po ruchach klubu i słowach Karola Klimczaka przez którego Kolejorz traci wizerunkowo. Oświadczenie ultrasów + komentarz zwolnionego pracownika z działu mediów to dla niego dwa bolesne ciosy, których zapewne nie spodziewał się, a już na pewno nie „odbicia piłeczki” przez byłego pracownika po zaledwie paru godzinach od wypowiedzenia kolejnych korporacyjnych kłamstw. Prezes wymyślił sobie kolejne formułki, chciał zwalić winę na rzekomego „kierownika działu” co mu się nie udało. Nasz prezes ewidentnie nie ma ostatnio dobrej passy, musi myśleć nad innymi wymówkami, których użyje w przyszłości przy okazji kolejnych nikomu niezrozumiałych decyzji.

Kończąc ten wątek pora na wiadomość, która może Was zaskoczyć. To co za chwilę przeczytanie może wydawać się niektórym dziwne i niezrozumiałe. Młodzi zawodnicy na informację o planowanym nowym asystencie Dariusza Żurawia w postaci Dariusza Dudki zareagowali z wielkim entuzjazmem. Wielu młodych lechitów go zna, Dudka opiekował się nimi jeszcze w rezerwach, umie pracować z juniorami i ma na nich dobry wpływ. Każdy kto w ostatnim czasie współpracował z Dudką w akademii we Wronkach ma o nim bardzo dobre zdanie. Nie wiemy czy warsztat trenerski Dudki jest lepszy od warsztatu usuniętego Skrzypczaka, który pracowałby w Lechu dalej gdyby nie okazja na cięcie kolejnych wydatków. Wiemy natomiast jaki wpływ ma Dudka na młodzież w Lechu w tym na wprowadzanie wychowanków do składu. Nikt na Dudkę nie narzeka, wszyscy go chwalą za wykonywaną pracę, a w takim razie wypada zaufać i poczekać na efekty pracy na innym stanowisku w klubie jeśli je oczywiście przyjmie. Póki co w całej tej niesmacznej sytuacji nie ma wygranych. Dariusz Żuraw przyjął masę „kopniaków” od kibiców po tym jak Dariusz Skrzypczak zwalił całą winę na niego, Karol Klimczak ośmieszył się w mediach kolejnymi kłamstwami, które szybko wyszły na jaw, sztab szkoleniowy jest obecnie słabszy, kibicom już zrzedły miny a Skrzypczak poszedł na bezrobocie. W przypadku innych zwolnionych pracowników nie należy spodziewać się w ich miejsce osób, które podniosą jakość czy będą lepszymi fachowcami. Nie po to w korporacji ma miejsce restrukturyzacja, żeby zatrudniać ludzi droższych czy na papierze lepszych. Trzeba szukać oszczędności, ci, którzy zostali muszą dać teraz z siebie jeszcze więcej niż wcześniej.

Na koniec dzisiejszego odcinka „Na chłodno” jeszcze trochę o ruchach transferowych. Jak widzicie wszystko odbywa się po kolei, Jakub Kamiński zgodnie z naszą informacją negocjował i przedłużył kontrakt, do pozostałych ruchów mimo zaciskania pasa też dojdzie. Od 13 lipca nic się nie zmieniło, będą te 2-3 transfery, jakości już nie gwarantujemy co z góry warto zaznaczyć. Lech nie ma na razie z czego zapłacić za Timura, a w takiej sytuacji będzie trzeba poszukać kogoś innego, tańszego. Dla nas niezbyt zrozumiałe jest wypożyczenie Juliusza Letniowskiego, który tylko odchudził i tak niezbyt szeroką kadrę Lecha Poznań w którym zaraz nie będzie miał kto siedzieć na ławce rezerwowych. W ostatnich dniach z Waszej strony padały jeszcze pytania czy Lech faktycznie nie zapłacił ŁKS-owi całej kwoty za Ramireza? Nikt nic nie wie, nie ma jak zweryfikować tej informacji. Wszystkich znanych nam konkretów transferowych szukajcie w wiadomościach na temat transferów w których w miarę możliwości są podawane nowości czy wszelkie zmiany w tych sprawach. Następne „Na chłodno” podsumowujące tradycyjnie to co się dzieje w Lechu pojawi się za 2 tygodnie najprawdopodobniej 11 lipca. Wtedy Lech będzie już znał rywala w Lidze Europy i będzie parę dni przed pucharowym meczem z Odrą Opole, która na początek sezonu wydaje się być niezłym przeciwnikiem (niezły rywal = Lech nie może narzekać na losowanie).

Przez korporacyjne działania władz w tym chore cięcia, szukanie wszędzie oszczędności i potraktowanie Skrzypczaka jak pionka z którym można sobie o tak rozwiązać umowę atmosfera nadziei poszła już do śmietnika. Do przeczytania za tydzień, może wtedy będzie trochę lepiej, my przez ten czas wciąż będziemy robić swoje co robimy od lat, Klimczak wciąż będzie kompromitował nasz klub, obwiniany Żuraw nadal będzie „kopany” przez większość kibiców i poddawany jeszcze większej presji. Czeka go ciężkie lato, ciężka jesień, w hierarchii firmy Lech Poznań jest pod Klimczakiem, pod Rząsą. Delikatnie pisząc – jest następny w kolejce, gdy tylko coś pójdzie nie tak.

Sqrwiel
Sqrwiel

No i co to ma wspólnego z artykułem? Ile jeszcze razy będziesz wrzucał te smęty tych frustratów z kkslech? Szeliga, ty to na forach Lecha przesiadujesz dłużej niż niejeden poznański kibol xD

trzyprocent
trzyprocent

Ile swoich pieniędzy ci ultrasi zainwestowali w klub, ze sie tak rządzą? Podaj kwotę albo procent przychodów klubu.

Teokles - cien smierci
Teokles - cien smierci

Skandalicznie ulozony terminarz przez dziadow z pzpn. To oni rzucaja Legii i innym pucharowiczom klody pod nogi.

Fan najlepszej ligi
Fan najlepszej ligi

A co mieli zrobić? Ułożyć terminarz tak by pucharowicze zaczęli grać we wrześniu? Dla każdej drużyny jest to trudna sytuacja, ale niestety decyzja była (moim zdaniem) słuszna, ponieważ rozgrywki muszą się zakończyć parę tygodni przed euro.

Teokles - cien smierci
Teokles - cien smierci

Tak, powinni zaczac pozniej, od 1/16. Tak zrobiono w holandii i Ajax doszedl do polfinalu LM i mial spokoj w eliminacjach zadnych meczow pucharowych.

bartix3
bartix3

Przecież z powodu pandemii piłkarze przez 2 miesiące nic nie robili, o czym ochoczo przyznawali w wywiadach więc mieli 2 miesiące urlopów już w tym roku. A że nie na Bahamach. Przynajmniej raz w życiu wcielili się w przeciętnego Kowalskiego

15wszechmistrz15!
15wszechmistrz15!

Podobno mecz w pucharze polski Legia będzie mogła przełożyć.

Weszło
11.08.2020

Klepali, męczyli, cisnęli, w końcu wpadło. Sevilla w półfinale Ligi Europy

Ever Banega i Lucas Ocampos. To są nasi wieczorni bohaterowie, herosi, którym ślemy życzenia i czekoladki. To oni bowiem skonstruowali jedną, jedyną bramkę dzisiejszego wieczora, dzięki której uniknęliśmy dogrywki w starciu Sevilli z Wolverhampton. 2020 rok jest paskudny i mógłby sobie odpuścić dogrywkę w Lidze Europy po 0:0 w 90 minutach. Okazał litość, co za […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Szymon Jadczak w Hejt Parku w Dobrym Składzie! LIVE od 22.00

Coś czujemy, że kibice Wisły Kraków zajmą dziś naszą linię i rozgrzeją ją do czerwoności! Szymon Jadczak, autor książki „Wisła w ogniu”, związany zawodowo z TVN-em, będzie gościem Tomasza Smokowskiego w „Hejt Parku w Dobrym Składzie”. Program możecie śledzić w „Kanale Sportowym” oraz w Weszło.FM. Macie pytania do naszego gościa? Śmiało, telefon do studia to […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Duży talent, ale też duży egoista. Kim jest Yaw Yeboah z Wisły Kraków?

Wisła Kraków kontynuuje zbrojenia przed nowym sezonem. Sprowadziłą już czwartego obcokrajowca w tym okienku, ale na razie nie będziemy się czepiać. Yaw Yeboah – podobnie jak Fatos Beciraj, Stefan Savić i Adi Mehremić (no, ten najmniej) – na papierze ma bowiem trochę argumentów wskazujących na to, że może być ciekawym transferem. Niewykluczone nawet, że z […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Idioci w służbie sabotażu rozgrywek. Szkoci dostali żółtą kartkę od rządu

Tysiąc razy można mówić „słuchajcie, są takie i śmakie obostrzenia, przestrzegajcie ich”. Można wskazywać, że każde wystawianie na ryzyko integralności ligi to zagrożenie nie tylko zdrowotne, ale też i finansowe dla klubów. Do tego można rzucać przykładami, że lekceważenie koronawirusa źle się kończy. A na to wchodzi Boli Bolingoli z Celtic oraz ośmiu piłkarzy Aberdeen, […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Kamil Glik wraca do Serie A. Benevento z ambicjami na coś więcej niż utrzymanie

Cztery pełne sezony we Francji. 167 występów pod herbem Monaco. Mistrzostwo kraju i trafienie do jedenastki dekady klubu z księstwa. I wreszcie nadszedł czas, by powiedzieć „dziękuję”. Kamil Glik odchodzi z Monaco i wraca do Włoch, gdzie podpisał kontrakt z beniaminkiem Serie A – Benevento. Tym razem ekipa „Czarownic” nie chce jak meteoryt przelecieć przez […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Koronawirus decyduje o tym, z kim Legia zmierzy się w eliminacjach

Potencjalni rywale Legii w I rundzie eliminacji do LM jeszcze nie zagrali swojego meczu, a już dowiedzieliśmy się, z kim  zmierzy się polska drużyna. Podopieczni Vukovicia unikną starcia z zawsze mocną Dritą Gnjilane. W zasadzie formalnością jest, że wynik meczu rozstrzygnie koronawirus. Obie ekipy miały wyjść na boisko jeszcze dzisiaj. Dwie godziny przed meczem UEFA […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Śląsk reaguje na głupotę. I brawo!

Trochę zżymaliśmy się w ostatnich dniach na zachowanie klubów, które lekko zgłupiały w związku z koronawirusem. Były proste błędy ludzkie, był brak zdrowego rozsądku, były braki w kompetencjach. Ale skoro krytykujemy, to warto też pochwalić, bo nie wszyscy temat mają w nosie. Śląsk Wroclaw bardzo poważnie podszedł do naszych wczorajszych doniesień i odsunął od treningów […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Odejście Jóźwiaka – nie „czy”, a „kiedy”. Co z Sykorą, Moderem i Klupsiem?

Dziwne są to tygodnie dla fanów Lecha Poznań. Z jednej strony – do klubu przyszło już czterech piłkarzy, dwóch z nich jest naprawdę obiecujących. Ale z drugiej strony – wątpliwości kibiców budzi fakt, że za żadnego Kolejorz nie musiał płacić. Kasa w kontekście poznaniaków jest dość ważna, bo jest kluczowym czynnikiem wpływającym dla to, że […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Michniewicz: Niektórzy w wieku Kapustki marzą o wyjeździe, on już wraca z bagażem doświadczeń

– U nas graliśmy w ustawieniu bez skrzydłowych, 4-3-1-2, grał jednego ze środkowych pomocników, czasem dziesiątkę, pod napastnikami. Grywał też jako skrzydłowy, ale ja bym go widział w środku. Ma świetny przegląd pola, bardzo dużo widzi, swobodnie operuje piłką, fajnie się z piłką w tłoku obraca. U trenera Nawałki grał na skrzydle, ale chyba trochę […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Zmęczeni średniactwem. Pogoń chce czegoś więcej

Pogoń Szczecin to niechlubny fenomen. Mają siódme miejsce w tabeli wszech czasów Ekstraklasy, przed Widzewem Łódź, Śląskiem Wrocław, Cracovią. Rozegrali w elicie aż czterdzieści osiem sezonów. Od lat sześćdziesiątych może z przerwami, ale w każdej dekadzie zaznaczając swoją obecność w polskiej piłce. Przy tym NIGDY NIC nie wygrali na najwyższym szczeblu. Tyle lat, ani jednego […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Tworek: Nie możemy być jak ćmy, które parzą się lecąc do światła

Warta Poznań awansowała do Ekstraklasy jako zespół… braku wiary. Braku wiary z zewnątrz. Celem Warty przed startem sezonu absolutnie nie był awans, a przed decydującymi barażami eksperci rzadko kiedy stawiali na piłkarzy trenera Piotra Tworka. Mimo że to oni przystępowali do nich jako trzecia siła pierwszej ligi. Wiary za to nie brakowało w zespole. I […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

COVID-19 także w pierwszej lidze. Sandecja Nowy Sącz już w izolacji

Wygląda na to, że koronawirus w polskiej piłce rozsiadł się wygodnie w fotelu i zapina pasy. Po serii zachorowań w Ekstraklasie, która dotknęła już czterech klubów – a nawet pięciu, bo zakażenie, choć dzięki ostrożności klubu w mniejszym stopniu, dotknęło także Górnika Zabrze – przyszedł czas na jej zaplecze. Pierwszoligowcy zgodnie z zaleceniami Komisji Medycznej […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Sytuacja niecodzienna: mistrz porządnie dozbrojony

Artur Boruc z AFC Bournemouth. Bartosz Kapustka z Leicester City. Josip Juranović z Hajduka Split. Dwaj solidni ligowcy, Filip Mladenović z Lechii Gdańsk i Rafael Lopes z Cracovii. A to wszystko przy bardzo nieznacznych, może nawet symbolicznych osłabieniach – bo jeśli chodzi o kluczowych piłkarzy, sprzedany został jedynie Radosław Majecki. Legia Warszawa w tym okienku […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Piłkarz totalny. O pierwszym sezonie Ronaldo w Interze

Inter chce wygrywać Scudetto i Ligę Mistrzów, ale w starym odpowiedniku Ligi Europy, Pucharze UEFA, też ma zacne tradycje. W latach dziewięćdziesiątych wygrywał go trzykrotnie, ostatni raz z Ronaldo w składzie. Ronaldo, który był wówczas zdecydowanie najlepszym piłkarzem na świecie, Ronaldo, który przenosząc się do Nerazzurri drugi raz bił transferowy rekord świata, Ronaldo, nie tylko […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Polski mecz nie był tylko sloganem. Szymański i Augustyniak wchodzą z buta w sezon w Rosji

Takie rozpoczęcia sezonu to my lubimy. Pierwsza kolejka ligi rosyjskiej jeszcze się nie skończyła, a Sebastian Szymański już zdołał wyrównać swój wynik w klasyfikacji kanadyjskiej z poprzedniego sezonu. Jak do tego doszło? Otóż mecz Dynama Moskwa z Uralem Jekaterynburg okazał się „polski” nie tylko ze względu na samą obecność na murawie naszych graczy. Szymański, a […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Czwarty polski klub z koronawirusem. Tym razem Pogoń Szczecin

Start rozgrywek Ekstraklasy coraz bliżej, a tymczasem występują coraz większe komplikacje. Właśnie okazało się, że mamy czwarty przypadek koronawirusa w polskim klubie. Gdzie tym razem? W zachodnio-pomorskim, czyli w szczecińskiej Pogoni. Zakażony jest jeden, ale to wystarczyło, żeby drużyna została skierowana na kwarantannę. O sprawie poinformował sam klub, który opublikował na swojej stronie komunikat. Dowiadujemy […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Król strzelców II ligi zagra szczebel wyżej? Dwa kluby zainteresowane Michałem Bednarskim

Na polskim rynku transferowym nic się nie zmienia – większość klubów szuka napastnika, więc ci, którzy strzelają sporo, mają rozgrzany telefon. Tak też jest w przypadku Michała Bednarskiego, który w poprzednim sezonie został królem strzelców drugiej ligi w barwach Górnika Polkowice. Wiele wskazuje na to, że zawodnik ostatecznie trafi na zaplecze Ekstraklasy. W najwyższej lidze […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

„Legia chciała ukryć zarażenie i twierdziła, że wszyscy są zdrowi”

– Mieliśmy przypadek pozytywnego testu na obecność koronawirusa, ktoś chciał to ukryć i grać, bo twierdzi, że wszyscy są zdrowi. Są procedury, które jasno mówią, jak trzeba funkcjonować, kiedy ktoś jest chory. Nasz Zespół Medyczny wysłał do klubów dokładne wytyczne. Każdy odpowiedzialny i mądry klub zrobił piłkarzom, trenerom i pracownikom badania przed pierwszym treningiem. W […]
11.08.2020