post Avatar

Opublikowane 23.07.2020 12:20 przez

redakcja

Kepa Arrizabalaga ma niespełna 26 lat. Wciąż kawał kariery przed nim, ale to już jest ten moment, w którym bramkarz powinien prezentować najwyższy poziom. Zwłaszcza jeśli mówimy o najdroższym bramkarzu w dziejach futbolu. Latem 2018 roku Chelsea zapłaciła za Hiszpana aż 80 milionów euro. I na razie wygląda na to, że mamy do czynienia z jednym z największych transferowych niewypałów ostatnich lat. Kepa nie tylko nie może być zaliczany do grona najlepszych bramkarzy Premier League. On swoją postawą pracuje na miano najgorszego golkipera w lidze.

Katastrofalne statystyki

Oczywiście nie należy fatalnej gry The Blues w defensywie sprowadzać tylko do nędznej postawy Kepy. Byłoby to, mimo wszystko, nie fair. Podopieczni Franka Lamparda stracili już w tym sezonie 54 gole. Jest tylko siedem zespołów w lidze, które mogą się wylegitymować jeszcze bardziej dziurawą obroną. Trzeba ich jednak w większości poszukiwać na dnie tabeli, a nie w okolicach podium. W składzie Chelsea w sezonie 2019/20 regularnie pojawiają się tacy jegomoście jak Kurt Zouma, Andreas Christensen czy Marcos Alonso. Nie będzie kontrowersyjnym stwierdzenie, że nie są to gracze prezentujący ten sam poziom co John Terry, Ricardo Carvalho albo Ashley Cole.

Niemniej, z dobrze dysponowanym Petrem Cechem między słupkami bilans bramkowy The Blues na pewno wyglądałby korzystniej. Kepa Arrizabalaga absolutnie swojemu zespołowi w tym sezonie nie pomaga. Prędzej można go uznać za kulę u nogi.

Statystyki są po prostu miażdżące dla Baska. Kepa rozegrał 33 spotkania w bieżącej edycji Premier League i może się pochwalić skutecznością interwencji na poziomie zaledwie 55%. To najgorszy wynik w lidze. Zdecydowanie najgorszy. Nie ma innego bramkarza w angielskiej ekstraklasie, który zjechałby poniżej 63%. Najlepszy w stawce Hugo Lloris interweniuje ze skutecznością 80%. Tu również można zaznaczyć, że bramkarzowi Chelsea nie pomagają obrońcy, którzy nie blokują dostatecznie dużej liczby uderzeń i dopuszczają oponentów do zbyt dogodnych okazji strzeleckich, ale nawet jeśli weźmiemy na to poprawkę, to liczby są dla Kepy bezlitosne. Rywale The Blues prawie połowę swoich celnych strzałów zamieniają na gole.

Czy w zeszłym sezonie wyglądało to lepiej?

Często pojawia się w przestrzeni medialnej teoria, że Kepa obniżył ostatnio loty z powodów prywatnych. Przywołuje się tutaj przede wszystkim rozstanie z wieloletnią partnerką. Jednak w minionych rozgrywkach Arrizabalaga również plasował się wśród najgorszych golkiperów w Premier League. Pod względem skuteczności interwencji zajął ledwie piętnaste miejsce w stawce. Choć fakt faktem, że 68% – jego rezultat z sezonu 2018/19 – to wynik po prostu do bólu przeciętny, a nie beznadziejny.

„Przyrosie”

Jeszcze bardziej niż statystyki, Kepę obnażają kompilacje jego interwencji. Choć należałoby chyba powiedzieć, że są to kompilacje przedstawiające brak reakcji golkipera Chelsea. Trudno w to uwierzyć, ale najdroższy bramkarz świata wyspecjalizował się w wykonywaniu „przyrosiów” lepiej od samego Sebastiana Przyrowskiego. Dla tych, którzy nie wykuli na blachę wszystkich pojęć z futbolowego słowniczka – „przyrosie” to takie momenty, gdy bramkarz na widok nadlatującej piłki staje jak wryty i z bezradną miną odprowadza piłkę wzrokiem, zamiast podjąć chociaż próbę interwencji.

Wczorajszy mecz z Liverpoolem, rzut wolny Trenta Alexandra-Arnolda (SKRÓT):

Tutaj porażka ligowa Chelsea 0:3 z Sheffield United. Kepa nie popisał się również przy golu na 0:1, a przy drugim trafieniu odstawił wręcz malowniczego „przyrosia”, choć stał naprawdę blisko krótkiego słupka (SKRÓT):

Pierwsza w sezonie konfrontacja Chelsea z Sheffield (SKRÓT):

Sezon 2018/19, mecz z Tottenhamem (SKRÓT):

Jesienne starcie z Ajaksem w Lidze Mistrzów (4:4). Kepa nie miał w nim ani jednej skutecznej interwencji. Podobnej sztuki dokonał również w styczniowej konfrontacji z Arsenalem. Dwa uderzenia „Kanonierów”, dwa gole.

Takie przykłady można długo mnożyć. Zresztą „przyrosie” to nie jest przecież jedyny problem Kepy. Bramkarz Chelsea notorycznie przepuszcza uderzenia na krótki słupek, a nawet ma problemy z odbijaniem strzałów pędzących w środek bramki. Jego interwencje wydają się być spóźnione, a on sam notorycznie źle się ustawia, dlatego tak łatwo go zaskoczyć uderzeniami z dystansu. Wielu zawodników Premier League swoje najładniejsze bramki w sezonie zdobywa właśnie przeciwko The Blues. To nie przypadek.

Na dodatek Kepa zasłynął też z tego, że wyjątkowo łatwo mu założyć kanał. Co tu dużo mówić – napastnicy urządzają sobie przeciwko niemu trening strzelecki. Nie mają do golkipera Chelsea żadnego respektu.

Wątpliwa przyszłość

A tutaj drobny bonusik z wczorajszego spotkania, czyli zastygnięcie przy dośrodkowaniu. Klasyczny numer Arrizabalagi. Kroczek i zasugerowanie wyjścia z linii bramkowej, rozmyślenie się w ułamku sekundy, cofnięcie wysuniętych rąk i skazanie samego siebie na egzekucję ze strony atakującego drużyny przeciwnej. Tym razem się upiekło, lecz tylko z uwagi na kiepski strzał.

Reakcja kolegów z zespołu mówi wszystko na temat tej sytuacji.

W ogóle zachowanie Kepy przy stałych fragmentach to po prostu horror. Golkiperowi The Blues ewidentnie brakuje pewności siebie, typowej dla najlepszych bramkarzy. Najchętniej spędziłby cały mecz będąc przyspawanym do linii bramkowej, lecz robota golkipera polega również na tym, by od czasu do czasu wyskoczyć na przedpole i po prostu pokazać, kto rządzi w tym sektorze boiska. A rządzić powinien ten zawodnik, któremu przepisy umożliwiają łapanie piłki w ręce.

Jak  widać na załączonych obrazkach – Arrizabalaga zdaje się niekiedy zapominać, iż ma taki przywilej.

Współczynnik xG (spodziewanych goli) dla Liverpoolu we wczorajszym starciu z Chelsea wyniósł 1,45. The Blues tracili pięć goli. Kepa nie jest z pewnością jedynym winnym w tej sytuacji, ale na pewno klęska z The Reds ma jego twarz.

Chelsea znalazła się zatem w dość paskudnym położeniu. Londyńczycy ponoć planują zmianę bramkarza, ale trudno będzie się pozbyć Kepy w takim momencie. Kontrakt Baska wygasa dopiero w 2025 roku. Odzyskanie choćby połowy zainwestowanych w niego środków zdaje się skrajnie nieprawdopodobne. Angielskie media spekulują, jakoby The Blues chcieli skonstruować jakąś wymianę z FC Barceloną bądź Atletico Madryt, ale raczej marne szanse, że Marc-Andre Ter Stegen albo Jan Oblak trafią wkrótce na Stamford Bridge. Kto chciałby się połakomić na bramkarza, który – biorąc pod uwagę pięć najmocniejszych europejskich lig – zajmuje obecnie 98. miejsce pod względem skuteczności interwencji? Warto nadmienić, że zestawienie obejmuje właśnie 98 regularnie grających bramkarzy.

źródło: FBREF

Cała nadzieja kibiców Chelsea w tym, że Marina Granowskaja – prawa ręka Romana Abramowicza do spraw transferowych – jeszcze raz potwierdzi swoje niezrównane zdolności, jeżeli chodzi o korzystną sprzedaż niechcianych zawodników. Choć pozbycie się Kepy to chyba największe wyzwanie, z jakim Granowskaja musiała się dotychczas mierzyć. Zwłaszcza gdy przypomnimy sobie, że Arrizabalaga ma również na koncie nieprzyjemny incydent z Maurizio Sarrim, gdy odmówił trenerowi opuszczenia boiska przed serią rzutów karnych. Aczkolwiek członkowie sztabu szkoleniowego The Blues zapewniają, że hiszpański bramkarz to wzór profesjonalisty, więc być może nie rzeczywiście nie należy wysnuwać daleko idących wniosków z tamtej feralnej utarczki, którą potem przedstawiano jako „nieporozumienie”.

Czy nadszedł już czas, by definitywnie przekreślić Kepę?

Na Stamford Bridge najwyraźniej doszli już do tego wniosku. Być może samemu bramkarzowi dobrze by zrobił powrót do ojczyzny i odcięcie się od angielskich mediów, które od dłuższego czasu bezlitośnie go grillują. Szalejąca na rynku transferowym Chelsea na pewno potrzebuje stabilniejszego golkipera. Timo Werner, Hakim Ziyech, być może Kai Havertz… Wszystko to pięknie, lecz bez porządnych wzmocnień w defensywie, The Blues o powrocie na mistrzowski tron mogą najwyżej pomarzyć.

Swoją drogą – o pozycję bramkarza numer jeden w hiszpańskiej kadrze walczą obecnie Kepa Arrizabalaga i David de Gea. Kto by pomyślał jeszcze dwa lata temu, że będzie to wybór jak pomiędzy dżumą a cholerą.

fot. NewsPix.pl

Opublikowane 23.07.2020 12:20 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 19
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Fidel
Fidel

Żeby być wybitnym trenerem wcale nie trzeba być dobrym piłkarzem.

kol. Zenon
kol. Zenon

on po prostu jest glupim dzieciakiem, takim 16-letnim… czemu Chelsea dala za niego 80 mln? ktos na tym chyba dodatkowo zarobil

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin

Wszechobecny hajp na „młodych i perspektywicznych” wśród topowych klubów
+
masa kasy krążąca w angielskich klubach, którą często przepala się w piecu podczas okienek transferowych
+
transfer robiony na szybcika pod koniec okienka transferowego

Ot, cały przepis na niewypał pokroju Kepy.

Łukasz
Łukasz

@FC Bazuka Bolęcin Marcina Bułkę mieli za darmo, wystarczyło przedłużyć mu kontrakt. Ja myślę, że sprzedaż Kepyto majstersztyk menagerów.

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin

Niby tak, ale to jednak tylko Marcin Bułka, zdolny chłopak z lokalnych łebków. A ten Kepa coś tam jednak bronił w La lidze w młodym wieku w tym Athletiku. Inna sprawa że jego ówczesna realna wartość to może z 10-15 mln a nie 80, ale to akurat są już uroki klauzul 😀

mateuszek
mateuszek

Dzień dobry. Chyba to zestawienie ze skutecznością interwencji jest chuja warte, skoro w czubie jest marcin kurwa bułka, natomiast szczęsny jest na 181 pozycji.
Pozdrawiam

Michał Kołkowski
Michał Kołkowski

Co ty opowiadasz, Szczęsny jest na drugim miejscu. Za Llorisem, a przed Rajkoviciem i Courtois.

mazurakis
mazurakis

@mateuszek Trzeba posortować malejąco po kolumnie Save%.
U mnie Szczęsny jest na pierwszym przed Llorisem, obaj mają skuteczność .802

igor91
igor91

W normalnym klubie piłkarz odmawiający zmiany powinien być już dawno spalony, ale zgaduję, że jak za kogoś płaci się 80 mln to – parafrazując – „droższy może więcej” i chyba trochę facet za pewnie się poczuł, nie dając w zamian odpowiedniej jakości sportowej

Michal Sz
Michal Sz

De Gea w tym samym zestawieniu skuteczności jest na 28 miejscu, wyżej nawet od np. Alissona i ter Stegena. Więc sugerowanie, że prezentuje tak samo nędzny poziom jak Kepa, nawet mimo tego, że zdarzają mu się grube babole, jest bez sensu.

Marcin
Marcin

Obwinianie Kepy za bramki z Sheffield te strzelone z bliska przy których nie reagował to taka amatorka ze szok . Proponuje stanąć na bramce i zareagować na strzał oddany z 4m bo dograniu z bocznego sektora. Czy pisał to człowiek ktory kiedykolwiek był na boisku

Michal Sz
Michal Sz

Dla mnie też to jest głupie. Co on tam miał niby zrobić? Z tak bliskiej odległości nie miało znaczenia przy którym słupku stał bramkarz. Żeby to obronić piłka musiała by go trafić, inaczej bez szans.

bootee
bootee

Widać, że w Hiszpanii przyjęła się „polska szkoła bramkarzy”. De Gea „pawełki”, a Kepa „przyrosie”.

Edward
Edward

W premier league mamy dwoch brankazy I oboje z tego samego kraju ktorzy juz od dluszego czasu zapomieli sukcesywnie bronic.

Wyimaginowany
Wyimaginowany

Jak to było, przyrosie, pawełki a to trzecie to jak?

Fidel
Fidel

Cabaje?

SynG
SynG

W tym sezonie w reprezentacji Kepa ma 78% obronionych strzałów i broni kosztem De Gei, Lópeza czy Guaity. Niestety ale obrona Chelsea naprawdę nie pomaga w niczym, okropne babole sie przydarzają im. Kepy nie bronie, bo jest bardzo słaby ale obrona też odstawia bardzo często kryminał

Gruzin93
Gruzin93

Zastanawia mnie fakt , czemu taka Chelsea nie sięgnęła po Łukasza Fabiańskiego, gość od kilku lat prezentuje równy poziom, czasy Flappyańskiego dawno minęły, a Łukasz często zostawał bohatarem meczu na przestrzeni sezonów. Wydaliby na Niego tyle co nic,a mieli by gościa który trzyma poziom i zna ligę, nawet w przypadku kłopotów polaka mogliby wtedy sprowadzić jakiegoś innego bramkarza, chociaż śmiem wątpić. Jestem zdania, że Fabiański to jeden z tych bramkarzy którzy powinni grać w znacznie lepszym zespole.

Yao
Yao

Bo grał w Arsenalu?

Weszło
23.11.2020

Jagiellonia uczy skutecznego piętnowania amatorki

To Ekstraklasa, tu się może zdarzyć dużo, ale umówmy się, że ramy przyzwoitości wskazują, że nie masz prawa wygrać, jeśli odwalasz kompletną amatorkę. Jeśli kompletnie debilnie ustawiasz mur, zostawiając dwóch niekrytych przeciwników na siódmym metrze, jeśli nagminnie tracisz piłkę na własnej połowie, jeśli zaskakuje cię długa piła chwilę po starcie drugiej połowy, jeśli nie wyciągasz […]
23.11.2020
Weszło
23.11.2020

Wtorek w Weszło.FM – Liga Mistrzów, magazyny, Ekstraklasa

Liga Mistrzów, Ekstraklasa… Wtorek zapowiada się ciekawie, więc i z Weszło.FM nudzić się nie będziecie. Mamy dla was dzień pełen emocji: rozmowy z ekspertami, piłkarzami i nasze autorskie programy podsumowujące ligę angielską oraz niemiecką. Co jeszcze? Sprawdźcie naszą ramówkę. Wtorek standardowo zaczniemy od „Dwójki bez sternika”! O poranku budzić was będą Maja Strzelczyk i Marcin […]
23.11.2020
Weszło
23.11.2020

Jak nie bronić rzutów wolnych? Warsztaty Wisły Płock

Stałe fragmenty gry. W futbolu coraz więcej od nich zależy. Pada z nich coraz więcej bramek. Cały świat analizuje, jak się ustawić, jak bronić, generalnie: co zrobić? Wisła Płock chyba jest aż do przodu ze zmianami, ewidentnie ktoś tam dostał cynk, że rzut wolny w okolicach szesnastki to jak osobisty w koszykówce i nie można […]
23.11.2020
Weszło
23.11.2020

PSG walczy o życie w Lidze Mistrzów. Lipsk znów ich zaskoczy?

Wtorkowy zestaw gier w Lidze Mistrzów to raczej pakiet „lanie od mocarza”. Wśród pojedynków maluczkich z gigantami wyróżnia się jednak jedno spotkanie. PSG kontra RB Lipsk, hit wieczoru i mecz, który może być bardzo ważny w kontekście walki o wyjście z grupy. Zwłaszcza w przypadku porażki ekipy z Francji. Dobra, przyjrzymy się więc tej batalii […]
23.11.2020
Weszło
23.11.2020

Piast w trzy dni ugasił pożar, dziś przełamał klątwę Lechii

Był pożar, nie ma pożaru. Od początku sezonu Piast grał lepiej niż punktował i ciągle wydawało się, że drużyna Waldemara  Fornalika musi odpalić. I tak też się wreszcie stało. Wymuszony przez koronawirusa miesiąc przerwy najwyraźniej pomógł kilka spraw uporządkować, bo gliwicka ekipa w ciągu trzech dni uspokoiła swoją sytuację. W piątek wygrała w Zabrzu, a […]
23.11.2020
Weszło
23.11.2020

Defensywa Podbeskidzia szansą dla Mraza?

Liga Mistrzów Ligą Mistrzów, ale we wtorek czeka nas prawdziwy hit. Podbeskidzie Bielsko-Biała co prawda nie gra z Górnikiem Łęczna, a z Zagłębiem Lubin, ale taki tydzień z Ekstraklasą jak najbardziej nam pasuje. Zwłaszcza że obydwa zespoły kojarzą się raczej ze sporą liczbą bramek. Czyli w Bielsku może być kolorowo, a my serwujemy wam porcję […]
23.11.2020
Weszło
23.11.2020

Totolotek podwaja wpłatę! 100% reload bonusu

Widzieliście kiedyś takie cuda, żeby wpłacić stówkę i mieć dwie? Jeśli nie, to koniecznie zajrzyjcie do Totolotka. Ten legalny bukmacher oferuje wam dziś promocję RELOAD BONUS 100%. W ramach niej możemy otrzymać aż do 100 PLN bonusu za dokonanie wpłaty. Brzmi świetnie? To sprawdźcie szczegóły. Zasady promocji są banalnie proste. Skorzystać może z niej każdy, […]
23.11.2020
Weszło
23.11.2020

WESZŁOPOLSCY: SZUMSKI, TWOREK, SZYMONOWICZ, MICHALSKI

Weszłopolscy strikes again! Za nami pierwsza kolejka po przerwie reprezentacyjnej, więc wracamy z ulubionym programem wszystkich Polaków. Wydarzenia w Ekstraklasie i na jej zapleczu omówi dziś dla was ekipa w składzie: Jakub Białek, Mateusz Rokuszewski, Paweł Paczul, Kuba Olkiewicz oraz Adam Sławiński. Goście? Jak zwykle, wybitni, czyli  Jakub Szumski, Piotr Tworek, Dawid Szymowicz oraz Seweryn […]
23.11.2020
Weszło
23.11.2020

„Skowronek powinien dostać czas do końca roku. A później czas na decyzję”

– Teraz jest czas na weryfikacje. Spodziewam się, że trener Skowronek będzie sprawdzony w tych trudnych meczach. I wtedy na koniec roku można usiąść i ocenić – jak sobie trener w tych warunkach poradził. Wówczas można się zastanowić, czy Skowronek może prowadzić dalej tę drużynę, czy jednak trzeba oddać je w ręce kogoś innego – […]
23.11.2020
Weszło
23.11.2020

Gdyby Lech nie tracił frajerskich bramek w końcówkach, to byłby na podium

Gdyby nie frajersko tracone bramki w końcówkach przez Lecha Poznań, to Kolejorz miałby tyle samo punktów co Raków i miałby tylko punkt straty do Legii Warszawa. Nie chodzi o to, by pokazać, jak blisko Lech jest czołówki Ekstraklasy w wydumanej tabeli. Raczej chcemy pokazać, że gdyby lechici byli bardziej skoncentrowani w ostatnich minutach, to mogliby […]
23.11.2020
Weszło
23.11.2020

Pan piłkarz Mladenović. Co za listopad Serba

Nie żeby dobra gra Mladenovicia w Legii była zaskoczeniem. Przychodził jako transfer-pewniak. Jeden z najlepszych lewych obrońców Ekstraklasy ostatnich sezonów. Wystawiany w kadrze Serbii na poważne mecze. Ale takich pewniaków, które miały reputację kozaków w swoich klubach, a w Legii nie dźwigały presji, niebezpiecznie, acz konsekwentnie zmierzając w kierunku ligowego dżemu, też widzieliśmy całkiem sporo. […]
23.11.2020
Weszło
23.11.2020

Cebula: – Nie miałem liczb i siedziało to we mnie. Kilkadziesiąt spotkań, a statystyki zerowe

– Mecze nie wyglądały najgorzej, ale brakowało najważniejszego. Nie miałem liczb i siedziało to we mnie. To nie było proste. 80-parę meczów, a statystyki były zerowe. Wyglądało to słabo. Chciałem sobie wybić z głowy te myśli, wierzyć, że liczby przyjdą. No i tak też doszedłem do wniosku, że potrzebuję zmiany otoczenia i spróbowania w innym […]
23.11.2020
Weszło
23.11.2020

Legijny fus, Harry Hole i ksywka „Wędka”. Poznajcie Maksa Sitka

 – W Siarce miałem dobrą ksywkę: „Wędka”. Trener Gąsior w trzech pierwszych meczach zdejmował mnie w pierwszej połowie. Rekord świata pewnie. Tak schodziłem w dół. Najpierw zszedłem w 42 minucie, potem 39, potem 32. Jak następny raz wychodziłem w pierwszym, to patrzyłem na linię czy ktoś się nie grzeje – Maksymilian Sitek z Podbeskidzia to […]
23.11.2020
Weszło
23.11.2020

Korupcja, defraudacje, nadużycia. Wiceprezydent FIFA zawieszony na pięć lat

O finansowych przekrętach szefa Afrykańskiej Konfederacji Piłkarskiej (CAF), Ahmada Ahmada, media donosiły od dawna. Od lat. Mimo to, pochodzący z Madagaskaru działacz w najlepsze zarządzał futbolem na Czarnym Lądzie. Ba, był również wiceprezydentem FIFA, a w ostatnim wywiadzie dla BBC zapewniał, że planuje ubiegać się o reelekcję w najbliższych wyborach na prezydenta CAF. Dziś jednak […]
23.11.2020
Weszło
23.11.2020

Kirkeskov kończy pobyt w Piaście tak, jak zaczął, czyli fatalnie

Z piekła do nieba i z powrotem. Tak można podsumować pobyt Mikkela Kirkeskova w Piaście Gliwice. Możliwe, że Duńczyk z powodu kontuzji odniesionej w piątkowych derbach z Górnikiem Zabrze, właśnie pożegnał się z ekstraklasowymi boiskami. I robi to w naprawdę słabym stylu.  Jego kontrakt wygasa wraz z końcem roku i od dawna wiadomo, że nie […]
23.11.2020
Weszło
23.11.2020

Wisła skuteczna na wyjazdach. To oznacza kłopoty Jagi?

Mecz Jagiellonii Białystok z Wisłą Płock – nic nie kojarzy nam się z poniedziałkiem bardziej niż to spotkanie. Ale że to hit dzisiejszego dnia, to ciężko obok niego przejść obojętnie. Białostoczanie mają za sobą trzy porażki z rzędu, więc warto poszukać swoich szans na ugranie czegoś u bukmachera, patrząc na formę obydwu drużyn. Łapcie nasze […]
23.11.2020
Weszło
23.11.2020

Co jest nie tak z defensywą Jagiellonii?

To mogłaby być opowieść o tym, jak dużo potrafi zależeć od klasowego bramkarza. Odkąd kontuzja wykluczyła z gry Pavelsa Steinborsa, Jagiellonia nie wygrała jeszcze meczu, w trzech spotkaniach tracąc aż siedem siedem goli. Pytanie jednak, czy aby na pewno wszystkie ostatnie bolączki defensywy ekipy Bogdana Zająca spowodowane są brakiem Łotysza między słupkami? Otóż, proszę państwa, […]
23.11.2020
Weszło
23.11.2020

Flavio i Lechia w Gliwicach – to nie zapowiada się dobrze dla Piasta

Dwa mecze Ekstraklasy w poniedziałek? Brzmi jak idealny początek tygodnia. Zwłaszcza że w grze zobaczymy dziś czołowe ekipy poprzedniego sezonu – Piasta Gliwice oraz Lechię Gdańsk. Lechiści mają ostatnio patent na ekipę ze Śląska, więc wypadałoby im tę passę podtrzymać. Piast wolałby jednak gonić bezpieczne pozycje, żeby nie kończyć roku na pozycji spadkowej. A skoro […]
23.11.2020