post Szymon Podstufka

Opublikowane 30.06.2020 08:48 przez

Szymon Podstufka

– Nie wywodzę się z bogatej rodziny. Przychodząc do Lecha, musiałem np. pożyczać od starszych kolegów na buty. Wiedziałem, że na te pieniądze muszę sobie zapracować, więc nie wydawałem nigdy na prawo i lewo – mówi w rozmowie z „Super Expressem” objawienie trwającego sezonu PKO Bank Polski Ekstraklasy, Jakub Kamiński z Lecha Poznań.

GAZETA WYBORCZA

Co zdecyduje Arkadiusz Milik? Polak jest rozchwytywany, kontrakt ma ważny jeszcze tylko przez rok. Może wykonać skok na naprawdę głęboką wodę.

Najatrakcyjniejszą i ponoć konkretną propozycję złożył Milikowi Juventus. Według informacji RaiSport, potwierdzanych potem przez lokalne media turyńskie, strony ustaliły warunki finansowe – piłkarz miałby pobierać blisko 5 mln euro za sezon, czyli prawie podwoić aktualne zarobki. Ale ofert spływa więcej. Najpierw, już wczesną wiosną, zabiegał o napastnika Milan, od wielu tygodni intensywnie ma wypytywać o niego Atlético Madryt, zainteresowanie zgłaszają kluby angielskie, także te mocne – jak Arsenal, Tottenham czy Manchester United.

Co naturalnie nie oznacza, że wszyscy wymienieni zabijają się o transfer. Raczej rozważają nazwiska z dłuższej listy i monitorują rynek, na którym mnóstwo jeszcze podczas wakacji się zdarzy – niepewności jest więcej niż zazwyczaj o tej porze, bo z powodu pandemii nie wiadomo jeszcze nawet, kto awansuje do Ligi Mistrzów. Królują znaki zapytania.

SUPER EXPRESS

Robert Lewandowski coraz bliżej Złotego Buta. Rywalizuje już w zasadzie tylko z Ciro Immobile. Czy raczej: czeka, co zrobi Włoch.

Immobile też grał w sobotę i zdobył bramkę z rzutu karnego, w wygranym 2:1 meczu z Fiorentiną. Żeby dogonić Polaka, napastnik Lazio Rzym musiałby w ostatnich 10 meczach strzelić 6 goli. A prawda jest taka, że Włoch jest raczej jedynym rywalem, bo inni albo skończyli sezon, albo mają za dużą stratę.

Drugi ex aequo jest Timo Werner. 28 bramek dla RB Lipsk to świetny wynik, ale też nie zostanie już poprawiony, bo Bundesliga, zakończyła rozgrywki.

Piotr Chołdrych rozmawia z Jakubem Kamińskim, 18-letnim rewelacyjnym skrzydłowym Lecha.

– Twardo stąpam po ziemi, nie miałem w życiu łatwo i nie jestem człowiekiem, któremu odbije po golach albo z powodu pieniędzy.

Co to znaczy, że nie miałeś lekko w życiu?

– Nie wywodzę się z bogatej rodziny, ale było zawsze bardzo sportowo. Mama była gimnastyczką, tata akrobatą, od dziecka spędzałem czas na sali, do piątej klasy podstawówki trenowałem równolegle piłkę i gimnastykę. Pieniędzy nigdy nie było za dużo, przychodząc do Lecha, musiałem np. pożyczać od starszych kolegów na buty. Wiedziałem, że na te pieniądze muszę sobie zapracować, więc nie wydawałem nigdy na prawo i lewo, z pierwszego kontraktu też wszystkie pieniądze oszczędzałem. Tak naprawdę, od 13. roku życia, kiedy wyjechałem do internatu, radziłem sobie sam, dzięki temu uważam się za osobę, jak na swój wiek, bardzo dojrzałą i nie mam problemu, by poukładać sobie takie życiowe sprawy.

RZECZPOSPOLITA

Karim Benzema. Od buntownika po lidera Realu Madryt. Francuz przeszedł wielką metamorfozę.

Ubiegły sezon Benzema zakończył z 30 bramkami we wszystkich rozgrywkach, w obecnym uzbierał 22. Na liście najlepszych strzelców klubu (244 gole) wyprzedził Ferenca Puskasa (242), przed nim są już tylko Santillana (290), Alfredo Di Stefano (308), Raul (323) i absolutny rekordzista Cristiano Ronaldo (450). Trudno oprzeć się wrażeniu, że odejście Portugalczyka do Juventusu pozwoliło Benzemie wyjść z jego cienia (…).

Francuski napastnik nie ogranicza się jednak do polowania na bramki, o czym świadczy aż 21 asyst w ostatnich dwóch sezonach. „Nie jest drapieżnikiem w stylu Ronaldo i Van Nistelrooya ani takim kłusownikiem jak Raul. Na jego grze korzystają wszyscy. Jest także nauczycielem i mentorem dla młodszych: Viniciusa, Rodrigo i Brahima” – pisze „AS”, a „Marca” dodaje: „Jeśli nie lubicie Benzemy, nie lubicie futbolu”.

PRZEGLĄD SPORTOWY

Radosław Majecki podobno najbardziej charakterem przypomina Artura Boruca. A skoro tak, to nie mogłaby chyba Legia znaleźć lepszego zastępstwa niż… sam Boruc. I coraz więcej na taki ruch wskazuje.

Majecki był bardzo ważnym punktem w drużynie, która ma w lidze aż 11-punktową przewagę i czeka na przypieczętowanie mistrzostwa Polski, ale może się okazać, że kibice nie będą musieli rozpaczać po odejściu utalentowanego 20-latka. Może go bowiem zastąpić ten, którego zdaniem trenera Krzysztofa Dowhania – legijnego speca od szkolenia bramkarzy – Majecki przypomina pod względem charakteru. W niedzielę „Super Express” podał informację, że możliwy jest powrót do Warszawy Artura Boruca – człowieka przez kibiców przy Łazienkowskiej uwielbianego, nie tylko byłego piłkarza ich klubu, ale też zadeklarowanego legionisty. Temat ten nie pojawia się po raz pierwszy.

– Kilka lat temu prowadziliśmy z nim już takie rozmowy. Wtedy Artur mówił, że mamy Dušana Kuciaka, Arka Malarza, więc nie jest potrzebny – wspominał w niedzielnym „Magazynie Sportowym” Dowhań. – Byłby to bardzo dobry ruch ze strony klubu, gdyby w tej chwili udało się pozyskać Artura. Teraz kończy się jego kontrakt z Bournemouth, które walczy o utrzymanie. Jeśli zespół zostanie w Premier League, to wiem, że Anglicy wykazywali chęć przedłużenia z nim kontraktu o rok. Nic nie jest jednak jeszcze rozstrzygnięte – dodawał szkoleniowiec.

Kamil Jóźwiak grał świetnie przez niemal cały sezon, teraz jednak inny skrzydłowy przejął palmę pierwszeństwa. Chodzi o Jakuba Kamińskiego.

We Wrocławiu to właśnie 18-latek przejął rolę motoru napędowego ofensywy, bo oprócz udziału przy trafieniu na 1:0 także drugi gol był efektem wywalczonego przez niego rzutu karnego. Po wznowieniu rozgrywek młokos zdążył już błysnąć także w poprzednich meczach, strzelając swoje dwa pierwsze gole w ekstraklasie. Chociaż on także miał krótki moment przestoju, a w spotkaniu z Pogonią w ubiegłą środę wylądował nawet na ławce rezerwowych. Trzeba jednak pamiętać o tym, że dla niego jest to pierwszy rok w dorosłej piłce. Rozegrał dopiero 20 meczów w ekstraklasie, ale robi błyskawiczne postępy i jego osiągnięcia na tym etapie kariery są niemal identyczne jak… Jóźwiaka na początku jego gry w Lechu. Do podstawowego składu Kamiński przebił się nawet znacznie szybciej od starszego o cztery lata kolegi. To dobrze wróży na jego piłkarską przyszłość.

Kamil Mazek – pamiętacie jeszcze? Były skrzydłowy Ruchu Chorzów stracił ostatnie trzy lata w Zagłębiu, głównie z powodu kontuzji. Teraz rozstaje się z „Miedziowymi”.

Wychowanka Akademii Legii uważano za jednego z najbardziej utalentowanych polskich skrzydłowych. Kiedy na początku 2017 roku nie zamierzał przedłużyć wygasającego kontraktu z Ruchem Chorzów, interesowało się nim pół ligi, a Zagłębie słusznie przedstawiło zatrudnienie piłkarza jako negocjacyjny sukces. Szybko jednak zaczęły się kłopoty. Na początek ówczesny trener Piotr Stokowiec uznał, że nowy zawodnik do gry będzie wchodził z ławki. Niespecjalnie udana wiosna miała swoje konsekwencje, bo selekcjoner Marcin Dorna nie powołał Mazka do kadry na mistrzostwa Europy U-21 rozgrywane w Polsce. Potem było już tylko gorzej. W ciągu trzech i pół roku Mazek w barwach Zagłębia w ekstraklasie rozegrał zaledwie 16 meczów, w których strzelił dwa gole. Wszystko z powodu kontuzji – nowych, powtarzających się, przypadkowych i wymagających przedłużonego leczenia.

— Zaczęło się od kolana.  I jak się zaczęło, tak nie mogło się skończyć – przypomina Mazek historię swoich nieszczęśliwych przypadków.

Marcus da Silva wierzy do końca. Nawet mimo tego, że matematyka i procentowe szanse na utrzymanie Arki są bezlitosne.

Po wygranej z Zagłębiem (3:2) nadzieje na utrzymanie mocno wzrosły. Porażka z Rakowem sprawiła, że powietrze z was uleciało?

— Każdy wie, że nasza sytuacja jest trudna. Jednak jestem przekonany, że dopóki będą matematyczne szanse na utrzymanie, każdy będzie walczył do końca. Nie wyobrażam sobie innego podejścia. W piłce nie takie rzeczy się zdarzały. Do Kielc pojedziemy po trzy punkty, zresztą nie mamy już innego wyjścia. Trzeba wygrywać wszystko do końca. Może się okazać, że i to nie wystarczy, bo musimy się oglądać na Wisłę Kraków i liczyć na jej potknięcia. Niezależnie od tego, na którym miejscu zakończymy ten sezon, musimy go zakończyć honorowo.

Udana końcówka jesieni zapowiadała spokojniejszą wiosnę. Tymczasem wiele punktów Arka zgubiła u siebie z bezpośrednimi rywalami.

— Zawsze powtarzam, że jak nie idzie, to nie idzie i nawet szczęście nie pomoże. Nie znam drużyny, która spisuje się słabo cały sezon, a na koniec wygrywa fartem. Wielokrotnie pokazywaliśmy, że potrafimy grać w piłkę i jak mieliśmy swój dzień, to triumfowaliśmy niezależnie od klasy przeciwnika. Na pewno nie możemy grać tak, jak w pierwszej połowie z Rakowem. Naprawdę trudno jest zwyciężyć, przegrywając dwoma bramkami do przerwy, zwłaszcza na wyjeździe.

Barcelona mierzy się dziś z Atletico. Jeśli nie wygra, w Katalonii mogą zapomnieć o mistrzostwie kraju.

Z perspektywy Barcelony hit nie mógł nadejść w gorszym momencie. W trakcie pandemii klub przeżywał liczne problemy, jednak zeszły one na dalszy plan w momencie powrotu na boisko. Teraz mówi się o fatalnej grze Katalończyków. Setien mówił, że „gwarantuje tylko piękny styl”, ale go nie widać. Obrońcy tytułu grają brzydko, a drużyna jest rozbita kłótniami. Praca na Camp Nou po prostu przerosła 61-letniego trenera.

Katalońskie media informują, że pozycja Setiena jest bardzo słaba. Mówi się, że stracił zaufanie piłkarzy, którzy nie rozumieją ani jego filozofii gry, ani jego porad. Dowody widzieliśmy już w Vigo. Gdy Luisa Suareza zapytano o przyczynę wyjazdowych problemów zespołu (z Setienem 3 wygrane, 3 remisy, 3 porażki), odpowiedział: „Po coś są trenerzy”. Ujawniono też napięcia na linii Leo Messi – Eder Sarabia. Asystent Setiena dwukrotnie próbował skontaktować się z Argentyńczykiem, ale ten go nie słuchał. – Leo kompletnie zignorował to, co chciał przekazać mu Sarabia. To dowód na wewnętrzny podział w klubie – stwierdził Jorge Valdano, legenda Realu.

SPORT

Piasta Gliwice czekają cztery finały. Do wzięcia są medale, ale można też wypaść poza podium i z pucharów.

W gliwickim obozie zdają sobie sprawę, że celem numer jeden jest obrona srebra/podium. Łatwe to jednak nie będzie, bo jeśli ktoś myślał, że tylko Lech Poznań „postawi się” mistrzom z Górnego Śląska, ten szybko musiał zweryfikować swoje prognozy. Śląsk Wrocław wbrew powszechnej opinii „nie spuchł” i nadal punktuje. W dodatku do tego tria dołączyła Lechia, która wyraźnie nabiera wiatru w żagle.

Różnice między Piastem a resztą są minimalne (1 i 2 pkt.). Co prawda gliwiczanie po 30. kolejce też zajmowali drugą lokatę, co stanowi handicap w rundzie finałowej, ale każdy scenariusz jest możliwy. Piast jednak mimo dwóch porażek na początku zmagań w grupie mistrzowskiej ma jednak kilka atutów w ręku. Dwa były widoczne zwłaszcza w meczu z Legią. To dojrzałość taktyczna i mądrość. Widać, że mistrz Polski zebrał doświadczenie i że jest zgrany od dawna. Nawet na trudnym terenie i w osłabieniu Piast prezentował się tak, że mógł dowieźć trzy niezwykle cenne punkty. Taka odpowiedzialna gra, pozbawiona błędów może pomóc w najważniejszym momencie sezonu.

Co zrobi Odra Opole? Poda tlen Chojniczance, czy zepchnie ją w przepaść?

Gdy gra idzie o życie, to każdy chwyt wydaje się dozwolony. Stawka dzisiejszego meczu jest gigantyczna. Zwycięstwo Odry sprawi, że powiększy przewagę nad rywalem w walce o utrzymanie aż do 11 punktów, co w połączeniu z lepszym bilansem bezpośrednich spotkań sprawi, że w praktyce będzie już nie do dogonienia. Goście mogą więc postawić dziś duży krok w przepaść, zaś gospodarze – duży krok ku utrzymaniu. Choć po wznowieniu rozgrywek są trzecim najlepiej punktującym zespołem zaplecza ekstraklasy, to zapasu nad otwierającym strefę spadkową Chrobrym nie mają żadnego, a stale tracą też punkt do GKS-u Bełchatów.

Zagłębie Sosnowiec miało grać o powrót z ekstraklasy, tymczasem tłucze się o utrzymanie. Ma tylko 3 punkty przewagi nad strefą spadkową.

Sosnowiczanie mocno skomplikowali sobie sprawę piątkową porażką u siebie z Odrą Opole. Gdyby wygrali, wskoczyliby do strefy gwarantującej grę w barażach o ekstraklasę. Tymczasem to goście zainkasowali komplet punktów i opuścili strefę spadkową. Dziś zespół Krzysztofa Dębka będzie się mierzył z bezpośrednim sąsiadem w tabeli, znajdującą się tuż za nim w ligowej tabeli Sandecją. W Nowym Sączu zanosi się więc na emocjonujący pojedynek zważywszy, że rywale sosnowiczan przegrali dwa ostatnie mecze.

– To dobrze, że gramy tak szybko, bo nie ma czasu na rozpamiętywanie tego, co wydarzyło się w piątek. Mamy okazję do szybkiej rehabilitacji i taki jest nasz cel. O ostatnim meczu już nie myślimy. Wiemy gdzie były błędy, trzeba wyjść na kolejny mecz i wygrać zmazując jednocześnie plamę po Odrze. Słabo to wyglądało, rywale szybko strzelili bramkę i ustawili sobie mecz, a my męczyliśmy się w ataku pozycyjnym. Jeśli nie chcemy mieć większych kłopotów, to we wtorek musimy zapunktować – dodaje gracz sosnowieckiego klubu, Tomasz Nawotka.

Dla GKS-u Tychy także mecze prawdy, ale w górnej części tabeli.

Wszyscy w Tychach czekają na przełamanie złej serii występów na swoim boisku, na którym ostatni raz ze zwycięstwa tyszanie cieszyli się 3 listopada, po pokonaniu Stomilu Olsztyn. Każdy zastanawia się więc nad tym co zrobić, żeby odczarować Stadion Miejski?

– Z tego co analizujemy na odprawach wynika, że tracimy bramki nie wtedy, kiedy przeciwnik ma przewagę liczebną, ale wtedy gdy stoimy przy przeciwniku, ale nie przeszkadzamy mu – tłumaczy Grzeszczyk. – To jest chyba bardziej brak koncentracji niż tego, że się otwieramy i chcemy zdobywać bramki. Musimy o tym pamiętać, bo przed nami są teraz mecze prawdy. Jest bardzo duży ścisk w tabeli. Jeżeli naprawdę zasługujemy, żeby być w szóstce i grać w barażach, to zwycięstwa w środę i sobotę dadzą nam miejsce w czołówce. Jeżeli nie wygramy, to widocznie nie zasługujemy na baraże, bo jesteśmy słabszym zespołem od Termaliki i Miedzi, która teraz ma punkt więcej i z którą zagramy w Legnicy w sobotę.

Dziś miał się odbyć finał Pucharu Polski podokręgu Bytom. Miał, bo Gwarek Tarnowskie Góry odda mecz walkowerem.

Dziś o 18.00 przy Frycza-Modrzewskiego w Bytomiu miał się odbyć finał Pucharu Polski na szczeblu bytomskiego podokręgu między Szombierkami a Gwarkiem Tarnowskie Góry. Miał, ale na 99% się nie odbędzie i goście oddadzą go walkowerem. Od listopada nie grali o stawkę, dopiero wczoraj wznowili treningi, a nie doszli do porozumienia z rywalami i włodarzami podokręgu w sprawie ustalenia dogodnego dla siebie terminu. To, że nie pasuje im dzisiejsza data, sygnalizowali wielokrotnie.

– Nie pojadę z drużyną na ten mecz. Byłaby to skrajna głupota i nieodpowiedzialność, wykluczająca mnie z grona trenerów. Musiałbym chyba momentalnie złożyć licencję, jeśli postąpiłbym inaczej, narażając chłopaków na grę po takiej przerwie. Dla mnie to skandal. Zastanawiam się nad złożeniem zbiorowego pozwu, bo odebrano nam możliwość grania o puchar i pieniądze – grzmi Krzysztof Górecko, szkoleniowiec Gwarka.

fot. FotoPyK

Opublikowane 30.06.2020 08:48 przez

Szymon Podstufka

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 7
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Leo benladen
Leo benladen

Jestem za Lechem więc nie jestem obiektywny ale wydaję mi się że Kamiński to jeden z niewielu młodych chłopaków z chłodną głową. Jeszcze nie odleciał i nie zapowiada się na to. Wszystkie Puchacze, Gumne, Karbowniki, Kowalczyki czy Majeckie powoli już z głową w chmurach

Amica rządzi w Poznaniu
Amica rządzi w Poznaniu

Co ty pierdolisz człowieku ?
Z tych co wymieniłeś, wszyscy oprócz Puchacza są w porzadku. Puchacz to taki poznański pustak, najpierw coś robi, po czasie myśli.
Gumny, Karbownik, Kowalczyk, Majecki głowy w chmurach ?
Gdzie i kiedy ?
A kim jest Kamiński ?
Wymienionym przez ciebie może buty nosić, jeden z wielu młodych, który miał kilka przebłysków, to wszystko.

skttr
skttr

Media odkryły Kamyka, trochę o pół roku za późno, co najmniej.
Masz papiery na granie bardzo duże, trzymam za Ciebie kciuki Młody!
Kolejorz!

Amica rządzi w Poznaniu
Amica rządzi w Poznaniu

Kolejorza nie ma od lat.
Kibicujesz amice !

Abc
Abc

Niebieskie pionki!!!

Jacek
Jacek

Przy okazji tego zawodnika możemy zrozumieć jaka jest siła mediów.. Albo inaczej… Lech ma perełkę o której jeszcze nie usłyszałem, że „marne” kilka milionów euro Lech może wyśmiać czekając na poważne oferty.. I choć to jest tylko futbol – w rozumieniu, że to co dzisiaj jest pewne, jutro już takie pewne być nie musi – to mam wrażenie, że najszybciej o tej prawdzie zapominają dziennikarze, szczególnie, jeżeli w głębi serca mają partykularne interesy wybranej drużyny.. Naprawdę można sobie tylko wyobrazić ilu ekspertów już widziałoby go w kadrze, gdyby .. W każdym razie, warto tego zawodnika mieć na oku!

michal
michal

co to za syf czytasz o Kaminskim a powplatane sa zlepki innych akrtykułow :/ nie da sie tego czytac!

Weszło
05.07.2020

Czy właśnie poznaliśmy mistrza Włoch?

Podobno Milan od dawna nie siada przy jednym stole z tymi, którzy rozdają karty w świecie calcio. Podobno, jednak dziś było inaczej. Dziś każdy, kto tak sądził, dostał od Rossonerich pstryczka w nos. Bo całkiem możliwe, że to właśnie Milan wygrywając na Stadio Olimpico z Lazio jako pierwszy zespół w tym sezonie Serie A, rozstrzygnął losy mistrzowskiego […]
05.07.2020
Weszło
05.07.2020

Festiwal błędów w wykonaniu Lechii. Gra o puchary będzie ciekawsza

Wiele kart w lidze do rozdania już nie ma, ale walka o puchary – i owszem, ten serial może potrwać do końca. Po części dlatego, że kluczowy w tej układance jest Puchar Polski. Po części dlatego, że o czwarte miejsce, które może być premiowane grą w Europie, walczy wciąż całkiem spora stawka. Wygrana w Gdańsku […]
05.07.2020
Niemcy
04.07.2020

Klasa Lewego, klasa Bayernu. Bayer dodatkiem do finału Pucharu Niemiec

To miał być przyjemny wieczór i dla Bayernu, i dla Roberta Lewandowskiego. Tak też się stało, wszystko poszło zgodnie z planem. Monachijczycy pewnie pokonali Bayer Leverkusen w finale Pucharu Niemiec. W swojej historii sięgnęli po to trofeum po raz dwudziesty. „Lewy” przyczynił się do tego dwoma golami, dzięki czemu pobił życiowy rekord strzelecki w jednym […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Takich skrzydłowych lubimy. Czas zacmokać nad Kamińskim

Trzy gole, jedna asysta i jedno kluczowe podanie – może nie jest to oszołamiający dorobek dla skrzydłowego. Ale jeśli skrzydłowym jest osiemnastolatek, który tak naprawdę regularnie zaczął grać dopiero od wiosny, a jeszcze przez początek rundy grał na boku obrony – wówczas wygląda to już przyzwoicie. Na Jakuba Kamińskiego po prostu aż miło popatrzeć. To […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Warta wysycha, dziś pomogli jej w tym sędziowie

Warta Poznań, choćby chciała, z barażów o Ekstraklasę się nie wypisze. Ma za dużą przewagę, poza pierwszą szóstkę już nie wypadnie. Drużyna z Wielkopolski jednak konsekwentnie oddala się od bezpośredniego awansu. Na domiar złego, dziś została ofiarą chwilowego zaćmienia sędziów, których błędy niestety stają się normą w I lidze po koronawirusowej przerwie. Doliczony czas pierwszej […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Prawa obrona, czyli dziura w legijnej konstrukcji

Legii nie udało się dzisiaj przyklepać mistrzostwa, ale chyba nikt nie ma większych wątpliwości, że tak się stanie. Wojskowi musieliby przegrać wszystko do końca, reszta wygrywać, no, bez szans. Dlatego już teraz trzeba myśleć o eliminacjach do Ligi Mistrzów. I wydaje się nam, że dostrzegamy w tej konstrukcji sporą lukę: mianowicie chodzi nam o prawą […]
04.07.2020
Włochy
04.07.2020

Juventus wygrywa derby. Ronaldo przełamuje się z wolnego

Tyle prób, tyle niepowodzeń, tyle okrzyków frustracji, że kibice Juventusu już chyba przestali wierzyć, że kiedyś to będzie miało swój kres. Odkąd Cristiano Ronaldo przyszedł do Turynu, w Padzie przepłynęły już hektolitry wody, a genialny Portugalczyk wciąż pozostawał bez bramki z rzutu wolnego, choć przecież swojego czasu był uznawany za jednego z najwybitniejszych egzekutorów tego […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Koronacja przełożona. Lech oddaje głos do Gliwic

W ostatnich dniach ludzie związani z Lechem Poznań często wracali do poprzednich spotkań z Legią Warszawa. Narracja była prosta – może i oba przegraliśmy, ale zarówno w październiku, jak i w maju, gorsi od rywala nie byliśmy. Jeśli była to zorganizowana akcja, mająca na celu zbudowanie pewności siebie przed trzecim starciem z liderem Ekstraklasy, trzeba […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Raków tym razem nie dojechał na pierwszą połowę

Jeśli oglądaliście poprzednie mecze Zagłębia i Rakowa w grupie spadkowej, to doskonale wiecie, że chwytając za piloty nie musicie obawiać się o plażowanie. Szczególnie może podobać się Raków i to on był faworytem. Raz, że grał u siebie, dwa – w Zagłębiu brakowało Białka, Żivca i Drazicia (uraz wykluczył go z końcówki sezonu, wrócił  się […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Stal Mielec – Robin Hood I ligi. Ogrywa czołówkę, traci z dołem tabeli

Jak powinien grać lider tabeli w meczach z ekipami, które walczą o utrzymanie? Pewnie, konkretnie, efektownie. I właśnie takich przymiotników nie użyjemy, żeby opisać postawę Stali Mielec, która znów potknęła się w spotkaniu, w którym była zdecydowanym faworytem. Punkt z Mielca wywozi dziś Odra Opole, choć – szczerze mówiąc – drużyna Dietmara Brehmera może być […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Status quo zachowane, Miedź remisuje z Tyskimi

Bardzo fajnie ogląda się w ostatnich tygodniach I ligę, serio. Nie ma w tym krzty ironii, nawet jeśli momentami brakuje defensywnego ogarnięcia czy technicznej dokładności – atrakcyjność zupełnie to rekompensuje. Dzisiaj w Legnicy znów za nami bardzo przyjemne 90 minut: cztery gole, sporo okazji, wymiana ciosów i wynik, który nie daje nam żadnych odpowiedzi przed […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

LIVE: Lechia może zaatakować podium, ale woli spacerować

W Warszawie pewnie czuć już przyjemne podniecenie przed wieczorem. Legia nawet w przypadku remisu przyklepie dziś mistrzostwo Polski. Ale zanim przeniesiemy się do Poznania, to najpierw przystaweczka – starcie Rakowa z Zagłębiem, czyli największych przegranych (?) rundy zasadniczej. A po klasku w Poznaniu jeszcze przeniesiemy się do Gdańska, żeby zerknąć na to, czy Lechia z […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Drugi spadek z rzędu? Zagłębie Sosnowiec pomyliło kierunki

Trzy mecze bez zwycięstwa, trzy punkty przewagi nad strefą spadkową. Zagłębie Sosnowiec zmieniało trenera i skrycie marzyło o wskoczeniu do grupy, która powalczy o awans w barażach. Marzenia zweryfikowało jednak życie, bo nawet mimo płaskiej tabeli, sosnowiczanom bliżej dziś do gry o utrzymanie niż o promocję. Co dzieje się w Sosnowcu i czy faktycznie kibice […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Lech Poznań, czyli tęsknota za byciem Miauczyńskimi

Czy komuś się to podoba, czy nie – czas duopolu legijno-lechowego był najciekawszym okresem w Ekstraklasie ostatniego dziesięciolecia. Nie tylko na boisku, ale i poza nim. Podbieranie sobie piłkarzy, wyścigi na szpileczki, Leśnodorski wytykający palcami błędy Lecha, Klimczak śmiejący się z podklejaniem gumą stołu przez Leśnodorskiego. Ale duopolu już nie ma. Jest monopol. I nawet […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Stokowiec vs. Probierz. Kto kogo dzisiaj przechytrzy?

Lechia Gdańsk i Cracovia rozpaczliwie bronią się przed tym, by sezon 2019/20 zakończył się dla nich wielkim rozczarowaniem. Podopieczni Piotra Stokowca w pewnym momencie balansowali już na granicy spadku do dolnej ósemki, a jednak obecnie znów wyglądają na ekipę, która ma ochotę powalczyć o ligowe podium. Z kolei „Pasy” pokonały w ostatniej kolejce Pogoń Szczecin, […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Stan Futbolu. Madej, Wąsowski, Kowalczyk, Rokuszewski

A już o 11:15 zapraszamy was na „Stan Futbolu”. Goście: Łukasz Madej, były piłkarz między innymi ŁKS-u Łódź. Maciej Wąsowski, dziennikarz „Przeglądu Sportowego”. Wojciech Kowalczyk, legenda. Mateusz Rokuszewski, naczelny Weszlo.com, stały ekspert „Ligi Minus” i „Weszłopolskich”. Prowadzi Krzysztof Stanowski.
04.07.2020
Bukmacherka
04.07.2020

eWinner partnerem cyklu SEC 2020! Obstawiaj żużel, zgarnij freebet do 25 PLN!

Kolejny weekend żużlowych emocji to także kolejny weekend promocji „Postaw na żużel” w eWinner! To jednak nie koniec dobrych wieści od tego legalnego bukmachera. eWinner został bowiem oficjalnym bukmacherem cyklu Speedway Euro Championship 2020. Co to oznacza? Ten legalny bukmacher został partnerem pięciu żużlowych zawodów, które odbędą się w lipcu w Polsce. Żużlowcy odwiedzą następujące […]
04.07.2020
Bukmacherka
04.07.2020

Lucky Loser w Totolotku! Obstaw hity Ekstraklasy bez ryzyka!

Przed nami weekend pod znakiem hitów Ekstraklasy! Lech gra z Legią, a Piast ze Śląskiem, czyli naprzeciw siebie stanie cała czołowa czwórka. Nie ma co ukrywać – te spotkania mogą przesądzić o kolejności miejsc na podium. Dlatego też legalny polski bukmacher Totolotek oferuje nam świetną promocję! W ramach „Lucky Loser” mecze najwyższej ligi w kraju […]
04.07.2020