post Szymon Podstufka

Opublikowane 30.06.2020 08:48 przez

Szymon Podstufka

– Nie wywodzę się z bogatej rodziny. Przychodząc do Lecha, musiałem np. pożyczać od starszych kolegów na buty. Wiedziałem, że na te pieniądze muszę sobie zapracować, więc nie wydawałem nigdy na prawo i lewo – mówi w rozmowie z „Super Expressem” objawienie trwającego sezonu PKO Bank Polski Ekstraklasy, Jakub Kamiński z Lecha Poznań.

GAZETA WYBORCZA

Co zdecyduje Arkadiusz Milik? Polak jest rozchwytywany, kontrakt ma ważny jeszcze tylko przez rok. Może wykonać skok na naprawdę głęboką wodę.

Najatrakcyjniejszą i ponoć konkretną propozycję złożył Milikowi Juventus. Według informacji RaiSport, potwierdzanych potem przez lokalne media turyńskie, strony ustaliły warunki finansowe – piłkarz miałby pobierać blisko 5 mln euro za sezon, czyli prawie podwoić aktualne zarobki. Ale ofert spływa więcej. Najpierw, już wczesną wiosną, zabiegał o napastnika Milan, od wielu tygodni intensywnie ma wypytywać o niego Atlético Madryt, zainteresowanie zgłaszają kluby angielskie, także te mocne – jak Arsenal, Tottenham czy Manchester United.

Co naturalnie nie oznacza, że wszyscy wymienieni zabijają się o transfer. Raczej rozważają nazwiska z dłuższej listy i monitorują rynek, na którym mnóstwo jeszcze podczas wakacji się zdarzy – niepewności jest więcej niż zazwyczaj o tej porze, bo z powodu pandemii nie wiadomo jeszcze nawet, kto awansuje do Ligi Mistrzów. Królują znaki zapytania.

SUPER EXPRESS

Robert Lewandowski coraz bliżej Złotego Buta. Rywalizuje już w zasadzie tylko z Ciro Immobile. Czy raczej: czeka, co zrobi Włoch.

Immobile też grał w sobotę i zdobył bramkę z rzutu karnego, w wygranym 2:1 meczu z Fiorentiną. Żeby dogonić Polaka, napastnik Lazio Rzym musiałby w ostatnich 10 meczach strzelić 6 goli. A prawda jest taka, że Włoch jest raczej jedynym rywalem, bo inni albo skończyli sezon, albo mają za dużą stratę.

Drugi ex aequo jest Timo Werner. 28 bramek dla RB Lipsk to świetny wynik, ale też nie zostanie już poprawiony, bo Bundesliga, zakończyła rozgrywki.

Piotr Chołdrych rozmawia z Jakubem Kamińskim, 18-letnim rewelacyjnym skrzydłowym Lecha.

– Twardo stąpam po ziemi, nie miałem w życiu łatwo i nie jestem człowiekiem, któremu odbije po golach albo z powodu pieniędzy.

Co to znaczy, że nie miałeś lekko w życiu?

– Nie wywodzę się z bogatej rodziny, ale było zawsze bardzo sportowo. Mama była gimnastyczką, tata akrobatą, od dziecka spędzałem czas na sali, do piątej klasy podstawówki trenowałem równolegle piłkę i gimnastykę. Pieniędzy nigdy nie było za dużo, przychodząc do Lecha, musiałem np. pożyczać od starszych kolegów na buty. Wiedziałem, że na te pieniądze muszę sobie zapracować, więc nie wydawałem nigdy na prawo i lewo, z pierwszego kontraktu też wszystkie pieniądze oszczędzałem. Tak naprawdę, od 13. roku życia, kiedy wyjechałem do internatu, radziłem sobie sam, dzięki temu uważam się za osobę, jak na swój wiek, bardzo dojrzałą i nie mam problemu, by poukładać sobie takie życiowe sprawy.

RZECZPOSPOLITA

Karim Benzema. Od buntownika po lidera Realu Madryt. Francuz przeszedł wielką metamorfozę.

Ubiegły sezon Benzema zakończył z 30 bramkami we wszystkich rozgrywkach, w obecnym uzbierał 22. Na liście najlepszych strzelców klubu (244 gole) wyprzedził Ferenca Puskasa (242), przed nim są już tylko Santillana (290), Alfredo Di Stefano (308), Raul (323) i absolutny rekordzista Cristiano Ronaldo (450). Trudno oprzeć się wrażeniu, że odejście Portugalczyka do Juventusu pozwoliło Benzemie wyjść z jego cienia (…).

Francuski napastnik nie ogranicza się jednak do polowania na bramki, o czym świadczy aż 21 asyst w ostatnich dwóch sezonach. „Nie jest drapieżnikiem w stylu Ronaldo i Van Nistelrooya ani takim kłusownikiem jak Raul. Na jego grze korzystają wszyscy. Jest także nauczycielem i mentorem dla młodszych: Viniciusa, Rodrigo i Brahima” – pisze „AS”, a „Marca” dodaje: „Jeśli nie lubicie Benzemy, nie lubicie futbolu”.

PRZEGLĄD SPORTOWY

Radosław Majecki podobno najbardziej charakterem przypomina Artura Boruca. A skoro tak, to nie mogłaby chyba Legia znaleźć lepszego zastępstwa niż… sam Boruc. I coraz więcej na taki ruch wskazuje.

Majecki był bardzo ważnym punktem w drużynie, która ma w lidze aż 11-punktową przewagę i czeka na przypieczętowanie mistrzostwa Polski, ale może się okazać, że kibice nie będą musieli rozpaczać po odejściu utalentowanego 20-latka. Może go bowiem zastąpić ten, którego zdaniem trenera Krzysztofa Dowhania – legijnego speca od szkolenia bramkarzy – Majecki przypomina pod względem charakteru. W niedzielę „Super Express” podał informację, że możliwy jest powrót do Warszawy Artura Boruca – człowieka przez kibiców przy Łazienkowskiej uwielbianego, nie tylko byłego piłkarza ich klubu, ale też zadeklarowanego legionisty. Temat ten nie pojawia się po raz pierwszy.

– Kilka lat temu prowadziliśmy z nim już takie rozmowy. Wtedy Artur mówił, że mamy Dušana Kuciaka, Arka Malarza, więc nie jest potrzebny – wspominał w niedzielnym „Magazynie Sportowym” Dowhań. – Byłby to bardzo dobry ruch ze strony klubu, gdyby w tej chwili udało się pozyskać Artura. Teraz kończy się jego kontrakt z Bournemouth, które walczy o utrzymanie. Jeśli zespół zostanie w Premier League, to wiem, że Anglicy wykazywali chęć przedłużenia z nim kontraktu o rok. Nic nie jest jednak jeszcze rozstrzygnięte – dodawał szkoleniowiec.

Kamil Jóźwiak grał świetnie przez niemal cały sezon, teraz jednak inny skrzydłowy przejął palmę pierwszeństwa. Chodzi o Jakuba Kamińskiego.

We Wrocławiu to właśnie 18-latek przejął rolę motoru napędowego ofensywy, bo oprócz udziału przy trafieniu na 1:0 także drugi gol był efektem wywalczonego przez niego rzutu karnego. Po wznowieniu rozgrywek młokos zdążył już błysnąć także w poprzednich meczach, strzelając swoje dwa pierwsze gole w ekstraklasie. Chociaż on także miał krótki moment przestoju, a w spotkaniu z Pogonią w ubiegłą środę wylądował nawet na ławce rezerwowych. Trzeba jednak pamiętać o tym, że dla niego jest to pierwszy rok w dorosłej piłce. Rozegrał dopiero 20 meczów w ekstraklasie, ale robi błyskawiczne postępy i jego osiągnięcia na tym etapie kariery są niemal identyczne jak… Jóźwiaka na początku jego gry w Lechu. Do podstawowego składu Kamiński przebił się nawet znacznie szybciej od starszego o cztery lata kolegi. To dobrze wróży na jego piłkarską przyszłość.

Kamil Mazek – pamiętacie jeszcze? Były skrzydłowy Ruchu Chorzów stracił ostatnie trzy lata w Zagłębiu, głównie z powodu kontuzji. Teraz rozstaje się z „Miedziowymi”.

Wychowanka Akademii Legii uważano za jednego z najbardziej utalentowanych polskich skrzydłowych. Kiedy na początku 2017 roku nie zamierzał przedłużyć wygasającego kontraktu z Ruchem Chorzów, interesowało się nim pół ligi, a Zagłębie słusznie przedstawiło zatrudnienie piłkarza jako negocjacyjny sukces. Szybko jednak zaczęły się kłopoty. Na początek ówczesny trener Piotr Stokowiec uznał, że nowy zawodnik do gry będzie wchodził z ławki. Niespecjalnie udana wiosna miała swoje konsekwencje, bo selekcjoner Marcin Dorna nie powołał Mazka do kadry na mistrzostwa Europy U-21 rozgrywane w Polsce. Potem było już tylko gorzej. W ciągu trzech i pół roku Mazek w barwach Zagłębia w ekstraklasie rozegrał zaledwie 16 meczów, w których strzelił dwa gole. Wszystko z powodu kontuzji – nowych, powtarzających się, przypadkowych i wymagających przedłużonego leczenia.

— Zaczęło się od kolana.  I jak się zaczęło, tak nie mogło się skończyć – przypomina Mazek historię swoich nieszczęśliwych przypadków.

Marcus da Silva wierzy do końca. Nawet mimo tego, że matematyka i procentowe szanse na utrzymanie Arki są bezlitosne.

Po wygranej z Zagłębiem (3:2) nadzieje na utrzymanie mocno wzrosły. Porażka z Rakowem sprawiła, że powietrze z was uleciało?

— Każdy wie, że nasza sytuacja jest trudna. Jednak jestem przekonany, że dopóki będą matematyczne szanse na utrzymanie, każdy będzie walczył do końca. Nie wyobrażam sobie innego podejścia. W piłce nie takie rzeczy się zdarzały. Do Kielc pojedziemy po trzy punkty, zresztą nie mamy już innego wyjścia. Trzeba wygrywać wszystko do końca. Może się okazać, że i to nie wystarczy, bo musimy się oglądać na Wisłę Kraków i liczyć na jej potknięcia. Niezależnie od tego, na którym miejscu zakończymy ten sezon, musimy go zakończyć honorowo.

Udana końcówka jesieni zapowiadała spokojniejszą wiosnę. Tymczasem wiele punktów Arka zgubiła u siebie z bezpośrednimi rywalami.

— Zawsze powtarzam, że jak nie idzie, to nie idzie i nawet szczęście nie pomoże. Nie znam drużyny, która spisuje się słabo cały sezon, a na koniec wygrywa fartem. Wielokrotnie pokazywaliśmy, że potrafimy grać w piłkę i jak mieliśmy swój dzień, to triumfowaliśmy niezależnie od klasy przeciwnika. Na pewno nie możemy grać tak, jak w pierwszej połowie z Rakowem. Naprawdę trudno jest zwyciężyć, przegrywając dwoma bramkami do przerwy, zwłaszcza na wyjeździe.

Barcelona mierzy się dziś z Atletico. Jeśli nie wygra, w Katalonii mogą zapomnieć o mistrzostwie kraju.

Z perspektywy Barcelony hit nie mógł nadejść w gorszym momencie. W trakcie pandemii klub przeżywał liczne problemy, jednak zeszły one na dalszy plan w momencie powrotu na boisko. Teraz mówi się o fatalnej grze Katalończyków. Setien mówił, że „gwarantuje tylko piękny styl”, ale go nie widać. Obrońcy tytułu grają brzydko, a drużyna jest rozbita kłótniami. Praca na Camp Nou po prostu przerosła 61-letniego trenera.

Katalońskie media informują, że pozycja Setiena jest bardzo słaba. Mówi się, że stracił zaufanie piłkarzy, którzy nie rozumieją ani jego filozofii gry, ani jego porad. Dowody widzieliśmy już w Vigo. Gdy Luisa Suareza zapytano o przyczynę wyjazdowych problemów zespołu (z Setienem 3 wygrane, 3 remisy, 3 porażki), odpowiedział: „Po coś są trenerzy”. Ujawniono też napięcia na linii Leo Messi – Eder Sarabia. Asystent Setiena dwukrotnie próbował skontaktować się z Argentyńczykiem, ale ten go nie słuchał. – Leo kompletnie zignorował to, co chciał przekazać mu Sarabia. To dowód na wewnętrzny podział w klubie – stwierdził Jorge Valdano, legenda Realu.

SPORT

Piasta Gliwice czekają cztery finały. Do wzięcia są medale, ale można też wypaść poza podium i z pucharów.

W gliwickim obozie zdają sobie sprawę, że celem numer jeden jest obrona srebra/podium. Łatwe to jednak nie będzie, bo jeśli ktoś myślał, że tylko Lech Poznań „postawi się” mistrzom z Górnego Śląska, ten szybko musiał zweryfikować swoje prognozy. Śląsk Wrocław wbrew powszechnej opinii „nie spuchł” i nadal punktuje. W dodatku do tego tria dołączyła Lechia, która wyraźnie nabiera wiatru w żagle.

Różnice między Piastem a resztą są minimalne (1 i 2 pkt.). Co prawda gliwiczanie po 30. kolejce też zajmowali drugą lokatę, co stanowi handicap w rundzie finałowej, ale każdy scenariusz jest możliwy. Piast jednak mimo dwóch porażek na początku zmagań w grupie mistrzowskiej ma jednak kilka atutów w ręku. Dwa były widoczne zwłaszcza w meczu z Legią. To dojrzałość taktyczna i mądrość. Widać, że mistrz Polski zebrał doświadczenie i że jest zgrany od dawna. Nawet na trudnym terenie i w osłabieniu Piast prezentował się tak, że mógł dowieźć trzy niezwykle cenne punkty. Taka odpowiedzialna gra, pozbawiona błędów może pomóc w najważniejszym momencie sezonu.

Co zrobi Odra Opole? Poda tlen Chojniczance, czy zepchnie ją w przepaść?

Gdy gra idzie o życie, to każdy chwyt wydaje się dozwolony. Stawka dzisiejszego meczu jest gigantyczna. Zwycięstwo Odry sprawi, że powiększy przewagę nad rywalem w walce o utrzymanie aż do 11 punktów, co w połączeniu z lepszym bilansem bezpośrednich spotkań sprawi, że w praktyce będzie już nie do dogonienia. Goście mogą więc postawić dziś duży krok w przepaść, zaś gospodarze – duży krok ku utrzymaniu. Choć po wznowieniu rozgrywek są trzecim najlepiej punktującym zespołem zaplecza ekstraklasy, to zapasu nad otwierającym strefę spadkową Chrobrym nie mają żadnego, a stale tracą też punkt do GKS-u Bełchatów.

Zagłębie Sosnowiec miało grać o powrót z ekstraklasy, tymczasem tłucze się o utrzymanie. Ma tylko 3 punkty przewagi nad strefą spadkową.

Sosnowiczanie mocno skomplikowali sobie sprawę piątkową porażką u siebie z Odrą Opole. Gdyby wygrali, wskoczyliby do strefy gwarantującej grę w barażach o ekstraklasę. Tymczasem to goście zainkasowali komplet punktów i opuścili strefę spadkową. Dziś zespół Krzysztofa Dębka będzie się mierzył z bezpośrednim sąsiadem w tabeli, znajdującą się tuż za nim w ligowej tabeli Sandecją. W Nowym Sączu zanosi się więc na emocjonujący pojedynek zważywszy, że rywale sosnowiczan przegrali dwa ostatnie mecze.

– To dobrze, że gramy tak szybko, bo nie ma czasu na rozpamiętywanie tego, co wydarzyło się w piątek. Mamy okazję do szybkiej rehabilitacji i taki jest nasz cel. O ostatnim meczu już nie myślimy. Wiemy gdzie były błędy, trzeba wyjść na kolejny mecz i wygrać zmazując jednocześnie plamę po Odrze. Słabo to wyglądało, rywale szybko strzelili bramkę i ustawili sobie mecz, a my męczyliśmy się w ataku pozycyjnym. Jeśli nie chcemy mieć większych kłopotów, to we wtorek musimy zapunktować – dodaje gracz sosnowieckiego klubu, Tomasz Nawotka.

Dla GKS-u Tychy także mecze prawdy, ale w górnej części tabeli.

Wszyscy w Tychach czekają na przełamanie złej serii występów na swoim boisku, na którym ostatni raz ze zwycięstwa tyszanie cieszyli się 3 listopada, po pokonaniu Stomilu Olsztyn. Każdy zastanawia się więc nad tym co zrobić, żeby odczarować Stadion Miejski?

– Z tego co analizujemy na odprawach wynika, że tracimy bramki nie wtedy, kiedy przeciwnik ma przewagę liczebną, ale wtedy gdy stoimy przy przeciwniku, ale nie przeszkadzamy mu – tłumaczy Grzeszczyk. – To jest chyba bardziej brak koncentracji niż tego, że się otwieramy i chcemy zdobywać bramki. Musimy o tym pamiętać, bo przed nami są teraz mecze prawdy. Jest bardzo duży ścisk w tabeli. Jeżeli naprawdę zasługujemy, żeby być w szóstce i grać w barażach, to zwycięstwa w środę i sobotę dadzą nam miejsce w czołówce. Jeżeli nie wygramy, to widocznie nie zasługujemy na baraże, bo jesteśmy słabszym zespołem od Termaliki i Miedzi, która teraz ma punkt więcej i z którą zagramy w Legnicy w sobotę.

Dziś miał się odbyć finał Pucharu Polski podokręgu Bytom. Miał, bo Gwarek Tarnowskie Góry odda mecz walkowerem.

Dziś o 18.00 przy Frycza-Modrzewskiego w Bytomiu miał się odbyć finał Pucharu Polski na szczeblu bytomskiego podokręgu między Szombierkami a Gwarkiem Tarnowskie Góry. Miał, ale na 99% się nie odbędzie i goście oddadzą go walkowerem. Od listopada nie grali o stawkę, dopiero wczoraj wznowili treningi, a nie doszli do porozumienia z rywalami i włodarzami podokręgu w sprawie ustalenia dogodnego dla siebie terminu. To, że nie pasuje im dzisiejsza data, sygnalizowali wielokrotnie.

– Nie pojadę z drużyną na ten mecz. Byłaby to skrajna głupota i nieodpowiedzialność, wykluczająca mnie z grona trenerów. Musiałbym chyba momentalnie złożyć licencję, jeśli postąpiłbym inaczej, narażając chłopaków na grę po takiej przerwie. Dla mnie to skandal. Zastanawiam się nad złożeniem zbiorowego pozwu, bo odebrano nam możliwość grania o puchar i pieniądze – grzmi Krzysztof Górecko, szkoleniowiec Gwarka.

fot. FotoPyK

Opublikowane 30.06.2020 08:48 przez

Szymon Podstufka

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 7
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Leo benladen
Leo benladen

Jestem za Lechem więc nie jestem obiektywny ale wydaję mi się że Kamiński to jeden z niewielu młodych chłopaków z chłodną głową. Jeszcze nie odleciał i nie zapowiada się na to. Wszystkie Puchacze, Gumne, Karbowniki, Kowalczyki czy Majeckie powoli już z głową w chmurach

Amica rządzi w Poznaniu
Amica rządzi w Poznaniu

Co ty pierdolisz człowieku ?
Z tych co wymieniłeś, wszyscy oprócz Puchacza są w porzadku. Puchacz to taki poznański pustak, najpierw coś robi, po czasie myśli.
Gumny, Karbownik, Kowalczyk, Majecki głowy w chmurach ?
Gdzie i kiedy ?
A kim jest Kamiński ?
Wymienionym przez ciebie może buty nosić, jeden z wielu młodych, który miał kilka przebłysków, to wszystko.

skttr
skttr

Media odkryły Kamyka, trochę o pół roku za późno, co najmniej.
Masz papiery na granie bardzo duże, trzymam za Ciebie kciuki Młody!
Kolejorz!

Amica rządzi w Poznaniu
Amica rządzi w Poznaniu

Kolejorza nie ma od lat.
Kibicujesz amice !

Abc
Abc

Niebieskie pionki!!!

Jacek
Jacek

Przy okazji tego zawodnika możemy zrozumieć jaka jest siła mediów.. Albo inaczej… Lech ma perełkę o której jeszcze nie usłyszałem, że „marne” kilka milionów euro Lech może wyśmiać czekając na poważne oferty.. I choć to jest tylko futbol – w rozumieniu, że to co dzisiaj jest pewne, jutro już takie pewne być nie musi – to mam wrażenie, że najszybciej o tej prawdzie zapominają dziennikarze, szczególnie, jeżeli w głębi serca mają partykularne interesy wybranej drużyny.. Naprawdę można sobie tylko wyobrazić ilu ekspertów już widziałoby go w kadrze, gdyby .. W każdym razie, warto tego zawodnika mieć na oku!

michal
michal

co to za syf czytasz o Kaminskim a powplatane sa zlepki innych akrtykułow :/ nie da sie tego czytac!

Włochy
29.11.2020

Napoli zagrało dziś dla Diego. Koncert Zielińskiego i spółki

Derby Słońca – tak określa się we Włoszech starcia Napoli z Romą. I chociaż parę dni temu słońce dla Neapolu i Argentyny schowało się za chmurami, to dziś na moment zza nich wyjrzało. Partenopei zagrali dziś dla Diego Maradony. Zagrał dla niego Lorenzo Insigne, który strzelił kapitalnego gola bezpośrednio z rzutu wolnego. Zagrał dla niego Fabian Ruiz, […]
29.11.2020
Weszło
29.11.2020

Co słychać u Grabary? Nic nowego, kolejny babol

Jeśli nie śledzicie kariery Kamila Grabary to mamy dla was newsa. Nadal nie jest bramkarzem Liverpoolu. To znaczy w teorii jest, tyle że w praktyce wylądował na kolejnym wypożyczeniu. Końcówka jego przygody w Huddersfield nie była zbyt udana, więc tym razem padło na powrót do znanych sobie okolic. Aarhus, duńska liga, w dodatku od początku […]
29.11.2020
Anglia
29.11.2020

Mourinho doskonale wie: nie możesz wygrać, to zremisuj

Gdy realizatorzy transmisji na „moment meczu” wybrali w przerwie niezbyt mocny strzał blisko środka bramki, wiedzieliśmy już doskonale – to widowisko dla koneserów. To było zresztą jedyne celne uderzenie Tottenhamu w całym spotkaniu, bo po przerwie Spurs skupili się na przeszkadzaniu gospodarzom. Ci również nie zagrali wielkiego meczu, więc niedzielny hit Premier League właściwie moglibyśmy […]
29.11.2020
WeszłoTV
29.11.2020

LIGA MINUS. Paczul, Kowal, Białek, Roki

Trochę niespodzianek, kilka sędziowskich kontrowersji, zwolnienie trenera. Działo się w Ekstraklasie, oj działo. Pogadamy sobie o tym w Lidze Minus. Zapraszamy. 
29.11.2020
Weszło
29.11.2020

Tak kradnie się punkty mistrzowi Polski

Legia Warszawa miała tego wieczoru momenty, kiedy wyglądała absolutnie kozacko. W pierwszej połowie był nawet taki wymowny obrazek, kiedy Czesław Michniewicz, upomniany przez sędziego Frankowskiego za zbyt impulsywną reakcję przy jakimś faulu, tylko ciepło się uśmiechnął i puścił zawadiackie oczko do arbitra z Torunia. Doskonale oddawało to klimat meczu Legii z Piastem. Mistrz Polski zaprezentował […]
29.11.2020
Weszło
29.11.2020

Pierwszy paździerz z udziałem Rakowa w tym sezonie, ale wygrany

W Ekstraklasie mało mamy rzeczy pewnych, ta liga nie znosi podpisywać się pod jakimikolwiek gwarancjami. Ktoś powie, że taki już jej urok i oczywiście sporo w tym racji, ale jednak są sytuacje, w których wolelibyśmy nie być zaskakiwani. Weźmy Raków Częstochowa. Gdy w tym sezonie na murawę wybiegali podopieczni Marka Papszuna, do tej pory w […]
29.11.2020
Weszło
29.11.2020

Drągowski broni karnego z Milanem. Polak znów najlepszy w Fiorentinie

Bartłomiej Drągowski opuścił ostatnie zgrupowanie reprezentacji – Fiorentina nie puściła piłkarzy ze względu na koronawirusa – ale to nie oznacza, że nie pracuje na poprawienie swojego statusu w kadrze. Łukasz Skorupski dobrze zaprezentował się z Ukrainą, ale jeśli „Drążek” będzie bronił tak, jak dzisiaj, nie da Jerzemu Brzęczkowi wyboru. „Jak dzisiaj”, czyli jak? Zobaczcie sami: […]
29.11.2020
Inne sporty
29.11.2020

GP Bahrajnu: wyścig w cieniu strasznego wypadku. Grosjean wyszedł z płomieni

Świat Formuły 1 czy też całego motosportu walczy z takimi sytuacjami od dawna, ale – niestety – wciąż nie jest w stanie ich wyeliminować. Podczas Grand Prix Bahrajnu doszło do przerażającego wypadku, który zapewne kilkanaście lat temu byłby równoznaczny ze śmiercią. Bolid, którym kierował Romain Grosjean, wpadł z olbrzymią siłą w barierki, w skutek czego […]
29.11.2020
Niemcy
29.11.2020

Słabiutki mecz, słabiutka Hertha, słabiutki Piątek

Bayer Leverkusen zremisował bezbramkowo z Herthą Berlin i tak naprawdę to jest najciekawsza wiadomość, jaką mamy wam do przekazania po tym spotkaniu. Gospodarze chcieli dziś wygrać, ale ewidentnie nie mieli na to sił. Gościom może i sił nie brakowało, ale chęci do odważnej gry już tak. Paździerz Ciężko się oglądało to spotkanie, bezbramkowy remis doskonale […]
29.11.2020
Anglia
29.11.2020

Klub „Wiek to tylko liczba” poszerzony o doskonałego Cavaniego!

To są naprawdę dobre chwile dla piłkarzy grubo po trzydziestce. Kiedyś postrzegani niemal za emerytów, dziś nadają ton najlepszym drużynom w najsilniejszych ligach. Zlatan Ibrahimović w pojedynkę podniósł Milan, Ronaldo czy Messi utrzymują topową formę, dzisiaj zaś do tego klubu w imponującym stylu dołączył Edinson Cavani. 33-letni Urugwajczyk wszedł na murawę przy stanie 0:2, ale […]
29.11.2020
Weszło
29.11.2020

Leo Messi oddaje hołd Diego Armando Maradonie

Historia zapisuje się w obrazkach. Wyjętych z ram czasów, włożonych w konteksty i przekształcających się w nieśmiertelne klisze. Tak tworzą się wielkie symbole. Najwyraźniej doskonale wie o tym Leo Messi – geniusz futbolu, mistrz małych gestów. Sposób, w jaki Argentyńczyk złożył hołd Diego Armando Maradonie, zapierał dech w piersiach. Abstrahujemy od całego natężenia przerzutów, podań, […]
29.11.2020
Weszło
29.11.2020

Piast ogra Legię, Mourinho znów triumfuje?

Nawet jeśli poniosła was sobota, niedziela wciąż ma kilka ciekawych opcji jeśli chodzi o futbol. Co więcej – gdyby wypad do sklepu (bo przecież nie do pubu) przyniósł wam zbyt duże i nieplanowane wydatki, jest szansa się odkuć i zgarnąć trochę pieniędzy u naszych kumpli z eWinner. To co, może mecz Legii z Piastem? Mogłoby […]
29.11.2020
Weszło
29.11.2020

LIVE: 2:2 w Warszawie! Raków liderem

Korespondencyjny pojedynek najlepszych drużyn w lidze, gdzie Warta spróbuje zatrzymać Raków, a Piast spróbuje sypnąć piachem w tryby Legii. Bednarek, który zmierzy się na tle Manchesteru United, a także hitowe Chelsea – Tottenham. Jest mecz Barcelony, gra Milan, są występy Polaków rozsianych po całej Europie. Będziemy jak zwykle wszędzie tam, gdzie trzeba, i nie tylko. […]
29.11.2020
Weszło
29.11.2020

Troszkę lepszy rywal i już kłopot – Arka nie daje rady z Widzewem

Arka Gdynia złapała ostatnio trochę zwycięstw, ale jednak zwracało uwagę, że punktowała w starciach ze słabymi ekipami. Resovia, Zagłębie czy Sandecja to żadni herosi futbolu, używając sporego eufemizmu, bo przecież choćby ekipa z Nowego Sącza gnije na dnie tabeli, mimo że po meczu z ekipą Mamrota nieco wzięła się w garść. I teraz tak: wiadomo, […]
29.11.2020
Weszło
29.11.2020

Artur Skowronek i Wisła Kraków. Jaki to był związek?

381 dni wytrwał na stanowisku trenera Wisły Kraków Artur Skowronek. Bardzo intensywnych dni, bo w tym czasie zdążył rozegrać praktycznie pełny sezon ligowy. Wiadomo już, że celu postawionego przed nim na obecne rozgrywki nie spełni. Ale jaki jest jego bilans pracy w Krakowie? Co mu wyszło, a co niekoniecznie? Zrobiliśmy szybkie podsumowanie. Utrzymanie Wisły – […]
29.11.2020
Weszło
29.11.2020

Raków i problemy z dołem tabeli. Już nieaktualne?

Można stwierdzić pół żartem, że Raków cieszył się w zeszłym sezonie, iż sam jest jednym z beniaminków. Bo to oznaczało, że musiał mierzyć się z tylko jednym ligowym świeżakiem. I miał z nim – tak samo jak z innymi drużynami, które „walczyły o spadek” – niespodziewane ciężary. Bilans z Lechią? Dwa zwycięstwa. Ze Śląskiem? Cztery punkty. […]
29.11.2020
Weszło
29.11.2020

Kartki, zakłady o kawę i patyczkowate nogi, czyli jaki jest Filip Mladenović?

„Widząc go na co dzień, nigdy nie powiedziałbyś, że będzie tak impulsywny na boisku. Że będzie machał rękoma. Gestykulował. Krzyczał. Wyzywał pod nosem, tak jak on przeważnie „piczkuje”. Nie daje sobie w kaszę dmuchać”. „Nieprzypadkowo na pożegnaniu trener Stokowiec pokazał mu czerwoną kartkę. Szyderka leciała, śmialiśmy się z tego wszystkiego. Zakładaliśmy się nawet o kawę, […]
29.11.2020
Anglia
29.11.2020

Jak mocny byłby klub London FC?

Londyn – jedno z najbardziej futbolowych miast na Ziemi, a być może nawet zasługujące na pozycję numer jeden w takim zestawieniu. W stolicy Anglii funkcjonują przecież dziesiątki mniejszych i większych klubów piłkarskich, w tym kilka globalnych potęg, cieszących się zainteresowaniem milionów kibiców na całym świecie. Dzisiaj postanowiliśmy zastanowić się, jak mogłaby wyglądać w sezonie 2020/21 […]
29.11.2020