post Avatar

Opublikowane 31.05.2020 20:37 przez

redakcja

W Gdańsku nie ma Disneylandu. Nie można spojrzeć na panoramę miasta z wieży Eiffela. Nie da się wjechać tam na ostatnie piętro najwyższego budynku świata ani rozpocząć stamtąd wspinaczki na Mount Everest. Ale dziś trudno być z tego powodu gdańszczaninem zawiedzionym. Bo w Gdańsku były dziś największe piłkarskie emocje na świecie.

Wiemy, że to górnolotne, ale… jak inaczej opowiedzieć to, co wydarzyło się w drugiej połowie? W ostatnim kwadransie? W dodatku piłka nie wszędzie wystartowała, więc konkurencja nieco lichsza niż zazwyczaj. A i w pełni sezonu trudno byłoby o podobne emocje do tych, jakie targały kibicami z Trójmiasta od ściany do ściany, od euforii do rozpaczy.

Co obejrzeliśmy? Obejrzeliśmy jedną z bardziej gównianych pierwszych połów tego sezonu ekstraklasy, po której piłkarze wciągnęli chyba wiaderko witamin. I Bóg wie, co jeszcze. A że przy okazji wszelkie pokłady bezradności zaczęły wychodzić na wierzch jak brzuchy po dwóch miesiącach kwarantanny, to mogło się skończyć tylko w jeden sposób.

Czterema rzutami karnymi. Siedmioma golami, z których każdy zmieniał kierunek wyniku.

Dziwy zaczęły się już chwilę po przerwie, kiedy Helstrup wykonał paradę obronną i ręką zablokował strzał Kubickiego. Flavio Paixao, zwyczajowy kat Arki, się nie pomylił. Nie minął kwadrans – Młyński zakręcił Filą tak, że ten upadając sprowadził skrzydłowego do parteru. Vejinović z jedenastu metrów walnął tak mocno i precyzyjnie w lewe okienko, że choć Kuciak go wyczuł, był bez szans.

I wtedy na plac gry wszedł Conrado. Tak, że mógłby po ostatnim gwizdku zapytać jak ten Conrado z Hiszpanii, gdy wjechał w publikę „Europa da się lubić”. Lewe skrzydło Lechii rozhulało się na dobre, stamtąd raz za razem nadchodziło dla Arki zagrożenie. Sam Conrado mógł mieć hat-tricka. Dwa razy został zablokowany w polu karnym, a gdy już gola strzelił, to piłkę nim nogą trafił jeszcze ręką. No i trafienie uznane być nie mogło. Odbił sobie to w liczbach ładną asystą do Łukasza Zwolińskiego na 3:3.

Ale nim „Zwolak” trafił do siatki, padły jeszcze przecież trzy gole. Napastnik zdążył zresztą sam sprokurować drugiego karnego dla Arki (swoją drogą zabawne, że zmienił chwilę wcześniej innego winnego podobnej zbrodni – Filę). Zagrał ręką we własnej szesnastce, a Vejinović bez pudła tym razem pocelował z wapna w drugie okienko. Wcześniej zaś po sztuce zapakowali: Flavio dobijając uderzenie Zwolińskiego głową po rzucie rożnym, a także Kubicki. Czterema literami pakując piłkę do własnej bramki po strzale głową Adama Marciniaka.

Nim zakończymy opowieść o tym całym wariactwie, słówko o sędziowaniu. Bo utrzymać taki mecz w ryzach, bez czerwonych kartek, ale i bez nieustannych przepychanek i gardłowania co sporną decyzję, to wielka sztuka. Szymon Marciniak zaś pokazał, że po kilku tygodniach bez futbolu wrócił w formie iście mundialowej. Nie podejmował złych decyzji, zapędy do podostrzenia gasił szybko kartkami. Gdy wydawało się, że po brzydkich faulach Conrado i Nalepy w doliczonym czasie gry się zagotuje – pełen spokój.

Tego zabrakło w kluczowym momencie nie Marciniakowi, a Arce. Dwa razy miała prowadzenie, a Lechię – na widelcu. I nie dość, że dwukrotnie przewagę wypuszczała, to w samiutkiej końcówce jej obrońcy kompletnie zgłupieli w polu karnym. Na wrzutkę zareagowali tak, jakby ktoś wrzucił w szesnastkę bombę. Kopanie byle jak, byle gdzie, kiks Marciniaka, Helstrup zamiast w futbolówkę sadzi kopa w nogi Michała Nalepy. Na swoje nieszczęście – nie kolegi z drużyny. Karny numer cztery, Flavio z golem numer trzy w tym starciu i numer dziesięć w swojej historii gier w derbach Trójmiasta. Tu nie ma co nawijać o respekcie przed Paixao, tu trzeba już mówić o Flaviofobii.

Arkowcy mogli jeszcze wyrównać, ale Dusan Kuciak – choć nie wybronił karnego i miał w większości łatwe te interwencje, które były udane – dołączył do bohaterów spotkania. W wielkim młynie jeden z piłkarzy Arki (skakało ich w tym miejscu ze trzech) uderzył głową na bramkę, a Słowak zbił piłkę nad poprzeczkę. Ta zatańczyła jeszcze na konstrukcji bramki, ale do siatki nie wpadła.

Jeśli więc Arka liczyła, że przy piętnastym podejściu uda jej się wreszcie ograć Lechię, to… dziś faktycznie, mogła to zrobić. Bo gospodarze w obronie – szczególnie po stałych fragmentach – byli rozstrojeni tak, jak przed zawieszeniem ligi w meczu z Zagłębiem. Ale gdy samemu frajersko traci się kolejne gole, o zwyciężaniu i przełamywaniu pass jak ta można zapomnieć.

fot. NewsPix.pl

Opublikowane 31.05.2020 20:37 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 22
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gino Lettieri vel Wunderwaffe

Zakręciło się w głowie.

Bez nazwy.jpg
Sebinio
Sebinio

Marciniak wypaczył wynik meczu a weszło go chwali? żenada

darius
darius

Tak wypaczył bo ręka Zwolińskiego to kabaret…

Kikkhull
Kikkhull

chyba tym karnym dla Arki, za to niby zagranie ręką, bo chyba nie chodzi ci o kopniecie przeciwnika, zamiast piłki. Te drwale z Arki w sam raz do młócenia zboża, walić na oślep dadzą radę.

Ola
Ola

z tym zachwytem nad Marciniakiem, Szymonem Marciniakiem, to rozumiem, że to taki słaby żart

101679990_3788868394516707_9090315642241810432_n.jpg
Kikkhull
Kikkhull

Ten kolega do okulisty, albo psychiatry i widać, że ma doświadczenia z A-klasą i komisami.

Leon Kameleon
Leon Kameleon

Wiem że można ( i trzeba ) wspierać swoją drużynę. Ale nie idź w zaparte. Ta 95 min to ewidentny prezent od Marciniaka ( Szymona) tego karnego nie powinno być.

sgagxzxzxz
sgagxzxzxz

https://najwiekszekursykuponow.blogspot.com/ – ZNOWU Trafili! kupon z kursem 355 i zdjęcie jego juz na blogu!
Na poniedziałek już kupon dostępny! Sam zarobiłem wczoraj z nimi 8 tys !

dyneck
dyneck

Nie było by tego widowiska gydby nie reżyser kina akcji – Szymon M. Przy trzech karnych oprócz tego ostatniego zadawałem sobie pytanie „Serio?”

Miro Juro
Miro Juro

Te karne a szczególnie ostatni to tak… No nie wiem.

dario armando
dario armando

Lechia kolejny raz pokazala charakter inna sprawa ,że z takim miernym zespołem jak Arka stracić 3 gole to wstyd.Marciniak promowal grę ofensywną co w skrócie tłumaczy się tak,że zawodnik drużyny broniacej ma w polu karnym znacznie mniejsze prawa od zawodnika drużyny atakującej -brawo ,oby tak jeszcze na calej przestrzeni boiska.

Buncol
Buncol

Pomijając same kwestie sędziowskie to sam mecz naprawdę fajnie się oglądało. Gratulacje dla obu stron za stworzenie ciekawego widowiska.

jacenty
jacenty

Według mnie Sędzia Marciniak Arke oszukał gdyż trzeciego karnego ewidentnie widać nie było.Zawodnik Lechii dużo dołożył od Siebie ,aby tak to wyglądało.Mecz typowy na remis ,a sędziemu Marciniakowi powinna Centrala się przyglądnąć bo w nie jednym meczu tak się myli i wypatrza wynik sportowej rywalizacji

Chora dziewczynka ze Szwecji bełkocząca o klimacie
Chora dziewczynka ze Szwecji bełkocząca o klimacie

Do poziomu Arki w kwestii oszustw do Marciniakowi jeszcze bardzo daleko. Pamiętajcie Śledzie: karma wraca.

Polski Zwiazek Popularnych Niekompetentow.
Polski Zwiazek Popularnych Niekompetentow.

Przy golu decydujacym pilka poszla po piecie dzbana Marciniaka i po tym szambiarz odgwizdal karnego. Praktycznie dzieki jego pietce Lechia wygrala mecz. Nie ma kolejki w ktorej jakis sedzia by nie wypaczyl meczu.

83-110
83-110

Za szczególnym uwzględnieniem tej, w której szmaciarz siemaszko strzelił gola ręką… Śmieszne, że kibice Arki wypominają innym „przekręty”…

Wojciech
Wojciech

Ten „szmaciarz” jak go nazywasz miesiąc temu oddał swoj medal za zdobycie Pucharu Polski na cele charytatywne: https://www.laczynaspilka.pl/aktualnosci/puchar-polski/zloty-gest-siemaszki-oddal-swoj-medal-z-wygranego-finalu-aby-pomoc-chorej-dziewczynce1 i nie raz pokazał ogromne serce włączając się w różne akcje tego rodzaju. A że strzelił bramkę ręką 2 sezony temu ?Coż są gorsze rzeczy na tym świecie. Może warto się skupić na swoich już byłych i obecnych graczach jak Sławomir „kopacz lalek” Peszko który nie raz pokazał boiskowy bandytyzm robiąc krzywd wielu graczom, Augustyn który skopał leżącego Kuna w któryś derbach i innych chamów boiskowych z Gdańska. Wygraliście brawo byliście lepsi ale to nie znaczy, że mozna wypowiadać się o pokonanych bez szacunku zwłaszcza jak samemu nie jest się idealnym.
Pozdro dla normalnych.

(L)udwik
(L)udwik

Ale zapamiętany będzie jako człowiek bez krzty honoru, jako ten, który nie potrafił przyznać się do niehonorowego gola. Krótko pisząc: szmaciarz.

darius
darius

Wysyp zakompleksionych śledzi i ich przydupasów…najwięksi złodzieje i drukarze zabieraja glos w kwestii uczciwego sędziowania. Śmiech na sali! KdIc9

Weszło
05.07.2020

Czy właśnie poznaliśmy mistrza Włoch?

Podobno Milan od dawna nie siada przy jednym stole z tymi, którzy rozdają karty w świecie calcio. Podobno, jednak dziś było inaczej. Dziś każdy, kto tak sądził, dostał od Rossonerich pstryczka w nos. Bo całkiem możliwe, że to właśnie Milan wygrywając na Stadio Olimpico z Lazio jako pierwszy zespół w tym sezonie Serie A, rozstrzygnął losy mistrzowskiego […]
05.07.2020
Weszło
05.07.2020

Festiwal błędów w wykonaniu Lechii. Gra o puchary będzie ciekawsza

Wiele kart w lidze do rozdania już nie ma, ale walka o puchary – i owszem, ten serial może potrwać do końca. Po części dlatego, że kluczowy w tej układance jest Puchar Polski. Po części dlatego, że o czwarte miejsce, które może być premiowane grą w Europie, walczy wciąż całkiem spora stawka. Wygrana w Gdańsku […]
05.07.2020
Niemcy
04.07.2020

Klasa Lewego, klasa Bayernu. Bayer dodatkiem do finału Pucharu Niemiec

To miał być przyjemny wieczór i dla Bayernu, i dla Roberta Lewandowskiego. Tak też się stało, wszystko poszło zgodnie z planem. Monachijczycy pewnie pokonali Bayer Leverkusen w finale Pucharu Niemiec. W swojej historii sięgnęli po to trofeum po raz dwudziesty. „Lewy” przyczynił się do tego dwoma golami, dzięki czemu pobił życiowy rekord strzelecki w jednym […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Takich skrzydłowych lubimy. Czas zacmokać nad Kamińskim

Trzy gole, jedna asysta i jedno kluczowe podanie – może nie jest to oszołamiający dorobek dla skrzydłowego. Ale jeśli skrzydłowym jest osiemnastolatek, który tak naprawdę regularnie zaczął grać dopiero od wiosny, a jeszcze przez początek rundy grał na boku obrony – wówczas wygląda to już przyzwoicie. Na Jakuba Kamińskiego po prostu aż miło popatrzeć. To […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Warta wysycha, dziś pomogli jej w tym sędziowie

Warta Poznań, choćby chciała, z barażów o Ekstraklasę się nie wypisze. Ma za dużą przewagę, poza pierwszą szóstkę już nie wypadnie. Drużyna z Wielkopolski jednak konsekwentnie oddala się od bezpośredniego awansu. Na domiar złego, dziś została ofiarą chwilowego zaćmienia sędziów, których błędy niestety stają się normą w I lidze po koronawirusowej przerwie. Doliczony czas pierwszej […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Prawa obrona, czyli dziura w legijnej konstrukcji

Legii nie udało się dzisiaj przyklepać mistrzostwa, ale chyba nikt nie ma większych wątpliwości, że tak się stanie. Wojskowi musieliby przegrać wszystko do końca, reszta wygrywać, no, bez szans. Dlatego już teraz trzeba myśleć o eliminacjach do Ligi Mistrzów. I wydaje się nam, że dostrzegamy w tej konstrukcji sporą lukę: mianowicie chodzi nam o prawą […]
04.07.2020
Włochy
04.07.2020

Juventus wygrywa derby. Ronaldo przełamuje się z wolnego

Tyle prób, tyle niepowodzeń, tyle okrzyków frustracji, że kibice Juventusu już chyba przestali wierzyć, że kiedyś to będzie miało swój kres. Odkąd Cristiano Ronaldo przyszedł do Turynu, w Padzie przepłynęły już hektolitry wody, a genialny Portugalczyk wciąż pozostawał bez bramki z rzutu wolnego, choć przecież swojego czasu był uznawany za jednego z najwybitniejszych egzekutorów tego […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Koronacja przełożona. Lech oddaje głos do Gliwic

W ostatnich dniach ludzie związani z Lechem Poznań często wracali do poprzednich spotkań z Legią Warszawa. Narracja była prosta – może i oba przegraliśmy, ale zarówno w październiku, jak i w maju, gorsi od rywala nie byliśmy. Jeśli była to zorganizowana akcja, mająca na celu zbudowanie pewności siebie przed trzecim starciem z liderem Ekstraklasy, trzeba […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Raków tym razem nie dojechał na pierwszą połowę

Jeśli oglądaliście poprzednie mecze Zagłębia i Rakowa w grupie spadkowej, to doskonale wiecie, że chwytając za piloty nie musicie obawiać się o plażowanie. Szczególnie może podobać się Raków i to on był faworytem. Raz, że grał u siebie, dwa – w Zagłębiu brakowało Białka, Żivca i Drazicia (uraz wykluczył go z końcówki sezonu, wrócił  się […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Stal Mielec – Robin Hood I ligi. Ogrywa czołówkę, traci z dołem tabeli

Jak powinien grać lider tabeli w meczach z ekipami, które walczą o utrzymanie? Pewnie, konkretnie, efektownie. I właśnie takich przymiotników nie użyjemy, żeby opisać postawę Stali Mielec, która znów potknęła się w spotkaniu, w którym była zdecydowanym faworytem. Punkt z Mielca wywozi dziś Odra Opole, choć – szczerze mówiąc – drużyna Dietmara Brehmera może być […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Status quo zachowane, Miedź remisuje z Tyskimi

Bardzo fajnie ogląda się w ostatnich tygodniach I ligę, serio. Nie ma w tym krzty ironii, nawet jeśli momentami brakuje defensywnego ogarnięcia czy technicznej dokładności – atrakcyjność zupełnie to rekompensuje. Dzisiaj w Legnicy znów za nami bardzo przyjemne 90 minut: cztery gole, sporo okazji, wymiana ciosów i wynik, który nie daje nam żadnych odpowiedzi przed […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

LIVE: Lechia może zaatakować podium, ale woli spacerować

W Warszawie pewnie czuć już przyjemne podniecenie przed wieczorem. Legia nawet w przypadku remisu przyklepie dziś mistrzostwo Polski. Ale zanim przeniesiemy się do Poznania, to najpierw przystaweczka – starcie Rakowa z Zagłębiem, czyli największych przegranych (?) rundy zasadniczej. A po klasku w Poznaniu jeszcze przeniesiemy się do Gdańska, żeby zerknąć na to, czy Lechia z […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Drugi spadek z rzędu? Zagłębie Sosnowiec pomyliło kierunki

Trzy mecze bez zwycięstwa, trzy punkty przewagi nad strefą spadkową. Zagłębie Sosnowiec zmieniało trenera i skrycie marzyło o wskoczeniu do grupy, która powalczy o awans w barażach. Marzenia zweryfikowało jednak życie, bo nawet mimo płaskiej tabeli, sosnowiczanom bliżej dziś do gry o utrzymanie niż o promocję. Co dzieje się w Sosnowcu i czy faktycznie kibice […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Lech Poznań, czyli tęsknota za byciem Miauczyńskimi

Czy komuś się to podoba, czy nie – czas duopolu legijno-lechowego był najciekawszym okresem w Ekstraklasie ostatniego dziesięciolecia. Nie tylko na boisku, ale i poza nim. Podbieranie sobie piłkarzy, wyścigi na szpileczki, Leśnodorski wytykający palcami błędy Lecha, Klimczak śmiejący się z podklejaniem gumą stołu przez Leśnodorskiego. Ale duopolu już nie ma. Jest monopol. I nawet […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Stokowiec vs. Probierz. Kto kogo dzisiaj przechytrzy?

Lechia Gdańsk i Cracovia rozpaczliwie bronią się przed tym, by sezon 2019/20 zakończył się dla nich wielkim rozczarowaniem. Podopieczni Piotra Stokowca w pewnym momencie balansowali już na granicy spadku do dolnej ósemki, a jednak obecnie znów wyglądają na ekipę, która ma ochotę powalczyć o ligowe podium. Z kolei „Pasy” pokonały w ostatniej kolejce Pogoń Szczecin, […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Stan Futbolu. Madej, Wąsowski, Kowalczyk, Rokuszewski

A już o 11:15 zapraszamy was na „Stan Futbolu”. Goście: Łukasz Madej, były piłkarz między innymi ŁKS-u Łódź. Maciej Wąsowski, dziennikarz „Przeglądu Sportowego”. Wojciech Kowalczyk, legenda. Mateusz Rokuszewski, naczelny Weszlo.com, stały ekspert „Ligi Minus” i „Weszłopolskich”. Prowadzi Krzysztof Stanowski.
04.07.2020
Bukmacherka
04.07.2020

eWinner partnerem cyklu SEC 2020! Obstawiaj żużel, zgarnij freebet do 25 PLN!

Kolejny weekend żużlowych emocji to także kolejny weekend promocji „Postaw na żużel” w eWinner! To jednak nie koniec dobrych wieści od tego legalnego bukmachera. eWinner został bowiem oficjalnym bukmacherem cyklu Speedway Euro Championship 2020. Co to oznacza? Ten legalny bukmacher został partnerem pięciu żużlowych zawodów, które odbędą się w lipcu w Polsce. Żużlowcy odwiedzą następujące […]
04.07.2020
Bukmacherka
04.07.2020

Lucky Loser w Totolotku! Obstaw hity Ekstraklasy bez ryzyka!

Przed nami weekend pod znakiem hitów Ekstraklasy! Lech gra z Legią, a Piast ze Śląskiem, czyli naprzeciw siebie stanie cała czołowa czwórka. Nie ma co ukrywać – te spotkania mogą przesądzić o kolejności miejsc na podium. Dlatego też legalny polski bukmacher Totolotek oferuje nam świetną promocję! W ramach „Lucky Loser” mecze najwyższej ligi w kraju […]
04.07.2020