post Avatar

Opublikowane 19.05.2020 10:38 przez

Szymon Janczyk

2012 rok. Luis Campos zostaje ściągnięty do Realu Madryt w roli skauta. Dla wielu jest anonimem, od lat nieobecnym w futbolu. Jego dorobek? Kilka spadków z portugalskimi drużynami. Polecił go Jose Mourinho, jednak mimo to media dopytują: dlaczego i po co? 2020 rok. Luis Campos szykuje się do odejścia z Lille. W kolejce po niego ustawiają się największe kluby świata, angielskie media od miesięcy plotkują o tym, gdzie teraz trafi. Jego dorobek? Ponad miliard euro zysku z transferów. I przyjemna łatka „Midasa”.

***

Nazwisko portugalskiego dyrektora powinien znać dziś każdy, ale umówmy się – o tych, którzy sterują klubami z zaplecza często się zapomina. Dlatego nie zdziwimy się, jeśli wielu z was nie słyszało o nim nawet mimo wspomnianego miliarda euro zysków. Powiemy więc prościej: kojarzycie sukces Monaco? Transfery, których dokonywali, może nie za grosze, ale za pół-darmo, a potem sprzedawali z ogromnym zyskiem? Gdy klub z księstwa wrócił do Ligue 1, jego szef Dmitry Rybołow myślał, że konkurować z PSG można tylko przy pomocy nazwisk i gotówki. Cała Francja patrzyła wówczas na potężne transfery – Falcao, James Rodriguez, Joao Moutinho. Nawet powrót Erica Abidala z Barcelony budził większe emocje niż 19-letni Fabinho czy 17-letni Anthony Martial.

Domyślacie się już pewnie, za kogo z tej listy bezpośrednio odpowiadał Campos.

 Dla mnie kluczowa jest obserwacja. Podam przykład: mały detal, przypatrzenie się temu, jak zawodnik rozgrzewa się przed meczem, albo przed wejściem na boisko jako rezerwowy, mówi wiele o jego charakterze. A to charakter jest kluczem do znalezienia topowego talentu – mówił w 2017 roku w rozmowie z „Yahoo”.

Nie wiemy, czy Martial zaimponował Camposowi podczas rozgrzewki. Mogło tak być, ponieważ w Lyonie zdążył rozegrać zaledwie osiem minut. Powiedział szefom, żeby skorzystać z okazji i wyrwać go teraz za grosze, a jeśli się z nim popracuje, przyniesie miliony. Martial parę lat później trafił do Manchesteru United za 60 milionów euro. Fabinho? Jego wypatrzył po tym, jak jego drużyna… przegrała z Fluminese trzema lub czterema bramkami. – Chciałem zobaczyć Flu, które miało wtedy fantastycznych piłkarzy. Skończyłem z Fabinho. Talenty w Brazylii znajdziesz zawsze, musisz jednak skorzystać z okazji odpowiednio wcześnie – mówił w jednym z wywiadów.

Tak, dziś Fabinho, chłopak, który dostał bęcki od Fluminese, jest zwycięzcą Ligi Mistrzów z Liverpoolem.

Pomagier Mourinho

A kiedy wypatrzono Camposa? Mourinho, który miał okazję mierzyć się z nim w początkach swojej kariery, musiał zwrócić na niego uwagę. Nie bez powodu ligowy przeciętniak przerwał passę 27 zwycięstw z rzędu ekipy „The Special One”. Kiedy wszyscy w Portugalii żartowali z Camposa, nazywając go „Campas” (port. „grób” – przyp.), co odnosiło się do spadków, które zaliczał seryjnie, Jose go docenił. Na tyle, że gość, który spadał z ligi z częstotliwością Mateusza Żytki, stworzył „Mourinho Technical Board”, aplikację wspomagającą jednego z największych trenerów świata. Nagle wszedł do świata grubych ryb, poznał czołowych graczy portugalskiego rynku oraz – co ważne – czołowe talenty. Już w Madrycie stworzył kolejną aplikację, Scouting System Pro, która pomagała mu znaleźć perełki warte miliard euro.

 Nie jestem tu dlatego, że mam ładne oczy czy dobrze wyglądam. Trafiłem do Realu, bo Jose stwierdził, że mam odpowiednie kompetencje, żeby z nim pracować – twierdził w rozmowie z „O Jogo”.

Jego współpracownicy i podopieczni uważali, że był przenośną bazą danych. Uwielbiał szukać, kopać i dogłębnie badać temat. Wymarzony skaut, prawda? O piłkarzu lubił wiedzieć wszystko. A jeśli nie dało się wiedzieć wszystko, tyle, żeby ocenić, czy mówimy o perełce pokroju Kyliana Mbappe, czy może jednak o kolejnym Freddym Adu. Dlatego też dużo podróżował, chcąc zobaczyć jak najwięcej spotkań na żywo. A jednak – mimo tego zaangażowania – w Madrycie zbyt długo nie popracował i nie odniósł spektakularnego sukcesu. Choć, czy można mu się dziwić? W Monaco zaliczył przecież kolejny awans.

Ten, który wynalazł Mbappe

Co innego być skautem – nawet Realu – a co innego być dyrektorem sportowym. Jeden dostarcza puzzle, drugi je układa. We Francji najwidoczniej uznano, że Campos jest na tyle bystry, na tyle zorientowany i na tyle przygotowany, że warto powierzyć mu rolę budowy Monaco od podstaw. Dziś łatwo powiedzieć, że się sprawdził i spełnił swoją rolę. Ale kiedy w rok po rekordowych transferach klub z księstwa ograniczył się do inwestycji w Tiemoue Bakayoko czy Bernardo Silvę, nie każdy musiał być jego fanem. No bo jak stawić czoła bogaczom z Paryża, kiedy ma się w składzie nieopierzonych małolatów?

 Pamiętam, że gdy Bernardo przychodził do Monaco, był malutkim chłopaczkiem, grającym w rezerwach Benfiki. Ludzie pytali: rany, kto to w ogóle jest? – wspominał Campos, gdy już sprzedał Portugalczyka do Manchesteru City za 50 milionów euro.

Schemat powtarzał się praktycznie co roku, z tym, że im dalej w las, tym mniej padało pytań podważających decyzje Camposa. Nic dziwnego. Thomas Lemar, Benjamin Mendy – sukcesy tylko się mnożyły. Mało tego, to portugalski dyrektor sprawił, że wszyscy poznaliśmy cieszynkę Kyliana Mbappe. – Gdy przyszedłem do Monaco, Kylian nie był szczęśliwy. Rodzina chciała go zabrać klubu, rozczarowana brakiem szans. Zobaczyłem go w akcji przez 10 minut i wiedział, że to fantastyczny piłkarz. Musiał z nami zostać. Dlatego umieściłem go w rezerwach, a on zrobił tak błyskawiczny postęp, że zaraz był już w pierwszym zespole. Pamiętam pracę z Cristiano Ronaldo, wiedział o futbolu wszystko. Kylian miał tak samo – wspominał w jednej z rozmów Campos.

Misja Luisa Camposa w Monaco zakończyła się, gdy klub osiągnął to, czego pragnął od czasu wygrzebania się z drugiej ligi. Mistrzostwo Francji i półfinał Ligi Mistrzów – to był dowód, że można stworzyć świetny zespół, nie tylko gdy się na niego wydaje, ale też wtedy, gdy się na nim zarabia.

Lille, czyli Campos kontra Bielsa

Jeśli jednak myślicie, że po takim sukcesie Campos zdecydował się na topowy klub, bardzo się mylicie. Zamiast przenosin do jednego z gigantów – a Portugalczyk takie opcje miał – Luis wybrał pozostanie we Francji. Nie w PSG, nie w Lyonie czy Marsylii. Zdecydował się na Lille, które sezon 2016/2017 zakończyło na 11. miejscu w tabeli. – Chcę wieść spokojne i bezpieczne życie, żyć pasją, która zapewnia mi wiele przyjemności. W Lille jest najlepszy stadion we Francji, mają bazę szkoleniową na światowym poziomie i oddanych fanów. To miasto oddycha futbolem – mówił w wywiadzie, który przetłumaczył Twitterowy ekspert od portugalskiej piłki, Radek Misiura.

Początki nie były łatwe. Lille postanowiło bowiem zatrudnić Marcelo Bielsę, co było kosztowym ruchem. Zarówno jeśli chodzi o dojenie klubowej kasy, jak i o wyniki. Campos zdradził, że nie był zwolennikiem Argentyńczyka w roli trenera, jednak właściciel klubu nie chciał przyznać mu racji. Zgodził się z tym dopiero po fakcie. – Słyszałem, że Gerard Lopez powiedział, że popełnił błąd. Wyciągnął dobre wnioski. Przed przyjściem Bielsy mieliśmy jasny plan. Po podpisaniu z nim umowy, cała koncepcja się zmieniła. Dlatego pozostałem w cieniu, kiedy on był w klubie. Pierwszym błędem było to, że trener dostał pozwolenie na budowanie projektu sportowego według swojego uznania – tłumaczył Portugalczyk.

Nic dziwnego, że Campos tak twierdził, bo Lille przestawiło wajchę na zbrojenia tak mocno, że zakończyło się to zakazem transferowym dla klubu w zimowym oknie transferowym. Po uporaniu się z problemami, które – jak twierdził Luis – przyniósł Bielsa, było już tak, jak w Monaco. Lille najlepiej wyszło na sprzedaży Nicolasa Pepe, którego kupiono za 8 milionów euro po zupełnie przeciętnym sezonie w Angers. Przebitka przy sprzedaży do Arsenalu? Ponad 70 milionów euro. A pewnie i więcej, jeśli weźmiemy pod uwagę, że Pepe odegrał kluczową rolę w zdobyciu wicemistrzostwa kraju i awansie do Ligi Mistrzów.

Kogo jeszcze Luis Campos wypromował w Lille? Rafael Leao, który nie istniał nawet w lidze portugalskiej, zapracował na ponad 20 milionów euro zysku. – Ryzyko było takie, jak z Bernardo Silvą. Ważne, żeby znaleźć ten puzzel, który nie pasował do układanki Sportingu czy Benfiki. Okazało się, że do nas pasował idealnie – znów cytat z wywiadu tłumaczonego przez Misiurę.

Jak działać, żeby zarobić?

Puzzli, które idealnie pasowały do układanki francuskich klubów, było znacznie więcej. W cytowanej wcześniej rozmowie Luis Campos zdradzał tajniki swojego systemu skautingu. – Tworzę własny model. Załóżmy, że zaimponował mi prawy obrońca grający w Hiszpanii. Moi skauci muszą nie tylko znać jego statystyki i oglądać go na wideo niezliczoną ilość razy. Muszą też obejrzeć go na żywo, a potem porównać go z graczami, których widział w innych krajach. Moi zwiadowcy muszą dużo podróżować i zmieniać miejsce zamieszkania praktycznie co miesiąc, żeby zobaczyć w akcji jakiegoś gracza.

To jednak nie koniec, a dopiero początek systemu Camposa. – Wszyscy chcielibyśmy zatrudniać graczy wartych 30 milionów euro. Ale mój prezes przychodzi i mówi mi, że mamy 30 milionów do zainwestowania w cały rynek. Stworzyłem więc listę dziewięciu zawodników: trzech za od 0 do 3 milionów, trzech wartych od 3 do 6 oraz trzech od 6 do 10. Dzieje się tak dlatego, że nasza luka w podpisywaniu umów zwykle wynosi od 0 do 10 milionów. Pod koniec sezonu omawiamy tę listę i wybieramy piłkarzy, którzy pasują do nas najlepiej pod względem ekonomicznym oraz sportowym.

Ok, to teoria. A praktyka? W dwa lata Lille zarobiło ponad 100 milionów euro, jednocześnie zaczynając inwestycje nieco odważniejsze niż wyrywanie młodych piłkarzy PSG za darmo. 90 milionów euro, które przeznaczono na piłkarzy, włożono m.in. w odbudowę Renato Sanchesa, który z Bayernu odchodził jako zmarnowany talent, a we Francji wskoczył do jedenastki sezonu Ligue 1. Zapewne uda się na nim jeszcze zarobić. Tak samo, jak na Victorze Osimhenie, Jonathanie Bambie, Jonathanie Ikone, Gabrielu Magalhaesie, Zekim Celiku czy Boubakarym Soumare, którzy czekają w kolejce transferowej.

Kierunek Londyn?

Wiele wskazuje jednak na to, że Luis Campos nie „skonsumuje” tych transferów osobiście. W Lille wykonał tytaniczną pracę, ale od dłuższego czasu mówi się o tym, że Jose Mourinho chciałby wrócić na szczyt przy pomocy swojego starego przyjaciela. Nie bez powodu Tottenham wykupił z Lille członków sztabu szkoleniowego, odpowiedzialnych za sukcesy klubu. Teraz chce sięgnąć po tego, kto pociąga za sznurki. Angielskie media o zainteresowaniu londyńczyków portugalskim dyrektorem, mówią od długich miesięcy. Teraz, gdy Campos poprosił o zgodę na odejście z Lille, klocki zaczynają do siebie jeszcze bardziej pasować. Zwłaszcza że sam potwierdzał zainteresowanie Wyspiarzy.

 Padły propozycje z ich strony, ale podkreślam, że mam dobre relacje z prezydentem Lille i jestem zafascynowany tym projektem. Jest dla mnie szczególny i odejdę tylko wtedy, kiedy dostanę ofertę nie do odrzucenia – przyznawał w rozmowie przetłumaczonej przez Radka Misiurę.

Cóż, jak widać oferta nie do odrzucenia przyszła szybciej niż mógł się tego spodziewać. Nie jest to jednak wielkie zaskoczenie. Mieć w szeregach takiego eksperta na czasy, które mogą wymagać zaciśnięcia pasa i znalezienia talentu po kosztach?

Bezcenne.

SZYMON JANCZYK

Opublikowane 19.05.2020 10:38 przez

Szymon Janczyk

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 2
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Artur
Artur

Wyglada mi to na pralnie kasy a nie zadnego geniusza

Bazyl
Bazyl

zjedliście „lew” w nazwisku właściciela Monaco

Bukmacherka
25.05.2020

Oskubaliśmy bukmacherów w niedzielę – kolejne trafione typy!

Niedziele mogą być przyjemne. Zwłaszcza jeśli obstawiacie spotkania ligi niemieckiej razem z naszymi typerami z działu bukmacherskiego. We wczorajszych meczach udało nam się przedłużyć dobrą passę i zakończyć weekend na dużym plusie. Takie weekendy to my lubimy! W sobotę trafiliśmy cztery typy, z których każdy kręcił się – lub przekraczał – wokół kursu 2.00. A […]
25.05.2020
Weszło Extra
25.05.2020

Wrogów nie przekonam, a przyjaciół przekonywać nie muszę

Czy jest arogantem? Skąd decyzja o rozpoczęciu pisania książki i czy będzie to literatura piękna? Dlaczego od decyzji o odebraniu kapitańskiej opaski Januszowi Golowi trudniejsze dla niego były zwolnienia pracowników w Cracovii? Czego spodziewać się po zbliżającym się oknie transferowym? Czy zmienił pogląd na toporny styl Cracovii? Jak wygląda jego plan na budowanie silnej drużyny […]
25.05.2020
Inne sporty
24.05.2020

The Last Dance rozpęta lawinę sportowych dokumentów?

Serial o losach mistrzowskich Chicago Bulls oraz ich niezapomnianego lidera zrobił furorę na całym świecie. Obudził też tematy do dyskusji: czy Michael Jordan był tyranem i złym kolegą z drużyny? A może po prostu wyjątkowo mocno zależało mu na wygrywaniu? ESPN, odpowiedzialne za stworzenie koszykarskiego dokumentu, wyczuło pismo nosem i już planuje kolejną (i na […]
24.05.2020
Niemcy
24.05.2020

Warto było czekać do końca!

Nieprawdopodobnie wolno rozkręcał się ten mecz, tak naprawdę gdyby ktoś włączył telewizor mniej więcej po godzinie gry, poza bramką Fortuny wiele by nie stracił. Ale gdy już się rozhuśtali… Obroniony rzut karny. Chwilę później gol na 2:0. Rosnąca desperacja gospodarzy, którzy próbowali nawet uderzeń nożycami i przewrotkami. Aż w końcu piorunująca końcówka, w której w […]
24.05.2020
Weszło
24.05.2020

Liga Minus – Misterium Chotomowskie

To już ostatni taki odcinek Ligi Minus. Wraca Ekstraklasa, więc choć quizowe odcinki całkowicie nie znikają, to nie będą już tak regularne. Ale nic, cieszmy się, póki możemy to przeżywać. Co zobaczyliśmy tym razem? Żenującą anegdotę Wojtka Pieli o Jacku Krzynówku. Kapitalną anegdotę Wojtka Pieli o telefonie do Jerzego Engela. Pawła Brożka, który za długo […]
24.05.2020
Niemcy
24.05.2020

Szkoła pięknej gry według Lipska

To był spektakl godny teatru broadwayowskiego. Oczywiście, przy pełnych trybunach oglądałoby się to pewnie jeszcze przyjemniej, ale nie będziemy narzekać, bo piłkarze RB Lipsk zagrali tak widowiskowo, tak nowocześnie, tak ofensywnie, że jedyną właściwą reakcją było wygodne rozsądzenie się w fotelu i delektowanie się ich kunsztem. I choć jednostronne mecze, a ten był wyjątkowo jednostronny, […]
24.05.2020
Weszło
24.05.2020

Schalke null Gelsenkirchen

Fatalnie, po prostu fatalnie prezentuje się od pewnego czasu Schalke Gelsenkirchen. Już pal licho, że od dziewięciu meczów nie wygrali. Już pal licho, że po pandemicznej pauzie najpierw Borussia ogoliła ich 4:0, a dziś ośmieszył Augsburg, wywożąc ze stadionu rywala trzy punkty i trzy zdobyte bramki. To Schalke jest po prostu przeraźliwie słabe piłkarsko, posiada […]
24.05.2020
Weszło
24.05.2020

Od Nowaka do Lewandowskiego. Najlepsi Polacy w Bundeslidze

Władze klubów Serie A praktycznie co okienko wpadają do Ekstraklasy i zachowują się tak, jak emerytki na promocji karpia w markecie, ale jeszcze sporo milionów euro musi przepłynąć z Italii do naszego kraju, byśmy uznali tamtejszą ligę za najbardziej „polską” spośród tych najsilniejszych. Ten tytuł należy do Bundesligi. Z jednej strony nie jest to ostatnio […]
24.05.2020
Inne sporty
24.05.2020

Kubica w dobrej formie, ale to simracerzy triumfowali w Orlen Stay&Play

Było szybko, wściekle i emocjonująco. Za nami finał turnieju w Assetto Corsa, w ramach projektu Orlen Stay&Play. Profesjonalni sportowcy stanęli w szranki z zawodnikami, którzy wcześniej przeszli przez otwarte kwalifikacje. Nie było jednak mowy o żadnych nowicjuszach. Na linii startu na Roberta Kubicę czy Jakuba Przygońskiego czekali bowiem esportowcy, specjalizujący się w symulatorach wyścigowych. Szans […]
24.05.2020
Weszło
24.05.2020

Robert Gumny: Prawie rok grałem z bólem. Pokazywałem 50 procent możliwości

Obrońca Lecha Poznań, Robert Gumny był gościem Łukasza Trałki, Michała Żewłakowa i Jakuba Wawrzyniaka w programie „Liga PL” emitowanym w Kanale Sportowym. Zawodnik „Kolejorza” opowiedział o spodziewanym powrocie do gry po kontuzji, silnej psychice, potrzebie rywalizacji i najsilniejszym punkcie poznaniaków przed meczem z Legią. Poniżej zapis tekstowy rozmowy.  Jak się czujesz? Dziękuję, bardzo dobrze. Od […]
24.05.2020
Weszło
24.05.2020

Polski Real i potęgi na kolanach. Finał rankingu polskich drużyn wszech czasów!

Milion dolarów oferowane przez Real za Włodzimierza Lubańskiego. Widzew Łódź w kilkanaście lat przechodzący od czwartej ligi do pokonania Liverpoolu, jednej z najlepszych drużyn w historii futbolu. Deyna z Gadochą siejący postrach na murawach Europy. Ernest Wilimowski jako kandydat do najlepszego piłkarza świata swoich czasów. Wyrabiający 577% normy przodownik pracy Wiktor Markiefka decydujący o losach […]
24.05.2020
Weszło
24.05.2020

Astiz: „Prawdopodobnie po sezonie zostanę w Legii. Albo jako piłkarz, albo w innej roli”

Iñaki Astiz był – obok Roberta Gumnego – telefonicznym gościem najnowszej „Ligi PL”. W ostatnim odcinku przed wznowieniem rozgrywek stoper warszawskiej Legii zdał raport ze stanu przygotowań wicemistrzów Polski i liderów PKO Bank Polski Ekstraklasy do ponownego startu ligi. Zdradził też co nieco na temat swojej przyszłości. Poniżej zapis rozmowy. Łukasz Trałka: – Jak przygotowania […]
24.05.2020
Weszło
24.05.2020

Przez lojalność nie mogłam iść do Lyonu. To jak transfer z Lecha do Legii

– Przez siedem lat w Paryżu zyskałam taki szacunek ludzi, że nie mogłam przejść do Lyonu. Dla mnie relacje z kibicami są cenniejsze od złota. Nie mogłabym później spojrzeć w twarz ludziom, którzy dopingowali mnie przez te lata w Paryżu. To po pierwsze. A po drugie – przez te lata nakręcałam się tą rywalizacją, miałam […]
24.05.2020
Weszło
24.05.2020

Grosicki: – Chcę, żeby za kilkanaście lat moje nazwisko było wspominane

– Mam jeszcze dwie imprezy przed sobą. W 2021 i 2022 roku. Jest jeszcze szansa i czas. Jak są marzenia do zrealizowania, to trzeba je zrealizować. Marzymy, żeby zaistnieć na takich imprezach i mam nadzieję, że to się uda. Trzeba wierzyć. Zmienić słowa w czyny. Pokazać to na boisku. Tamten mundial był bardzo słaby, ale […]
24.05.2020
Niemcy
24.05.2020

Niedziela z Bundesligą. Czy RB Lipsk powróci na zwycięską ścieżkę?

Dwa remisy przed pandemią, jeden po wznowieniu rozgrywek. Nie da się ukryć, że kiepska passa RB Lipsk na przestrzeni trzech ostatnich kolejek Bundesligi mocno nadszarpnęła szanse tej ekipy na sięgnięcie po mistrzowską paterę. Obecnie podopieczni Juliana Nagelsmanna mają aż dziesięć punktów straty do liderującego Bayernu. Jeżeli nie zwyciężą dzisiejszego spotkania w Moguncji, pozostanie im już […]
24.05.2020

Robert Gumny i Inaki Astiz gośćmi Ligi PL!

Jest niedziela, jest Liga PL. Dzisiaj w studiu Michał Żewłakow, Łukasz Trałka i Jakub Wawrzyniak, a gośćmi tego tercetu solidnych ligowców będą Robert Gumny z Lecha Poznań oraz Inaki Astiz z Legii Warszawa. Tematy? Łatwe do przewidzenia – rusza liga, rusza Puchar Polski, rusza to wszystko, za czym tak bardzo tęskniliśmy. Zapraszamy na Kanał Sportowy! […]
24.05.2020
Weszło
24.05.2020

Zauważalnie inni. Z wizytą w akademii FC Köln

Mistrz świata Ron-Robert Zieler, zdobywca Pucharu Konfederacji Jonas Hector, wicemistrz olimpijski Timo Horn, mistrzowie Europy U-21 Yannick Gerhardt i Mitchell Weiser. Co oni wszyscy mają ze sobą wspólnego? Każdy z nich przeszedł przez kilka – albo i wszystkie – szczeble juniorskiej i młodzieżowej kariery w Kolonii. W akademii FC Köln, jednej z najbardziej niedocenianych w […]
24.05.2020
Weszło
24.05.2020

QUIZ: Czy wiesz kto grał w Bundeslidze?

Generalnie, choć liga niemiecka może cieszyć się w Polsce mniejszym zainteresowaniem niż angielska, hiszpańska, a może nawet włoska, tak nazwy tutejszych klubów są dość znane. Nie tylko te czołowe, ale również średniaki i garść słabeuszy, a wszystko dlatego, że Bundesliga chętnie stawiała na Polaków. Zadanie stojące przed wami jest więc umiarkowanie trudne, ale są i […]
24.05.2020