post Avatar

Opublikowane 04.04.2020 08:18 przez

Damian Smyk

– Z naszych informacji wynika, że klub faktycznie zaproponował graczom redukcję pensji o połowę, zresztą zgodnie z uchwałą Rady Nadzorczej Ekstraklasy. Reakcja? Entuzjazmu ze strony piłkarzy nie było, ale z tego co wiemy, klub nie zamierza się targować: 50, 40 czy 30 proc. Rozmowy toczą się w kierunku przekonania graczy, że 50 proc. pozwoli Legii przetrwać i nikt w klubie nie wyobraża sobie, że piłkarze ostatecznie nie pójdą drogą pozostałych pracowników – czytamy w Super Expressie. Co poza tym dziś w prasie?

„PRZEGLĄD SPORTOWY”

Rozkładówka z rozmową ze Zbigniewem Bońkiem. Prezes PZPN mówi, że piłkarze muszą być gotowi do powrotu do piłki w każdym momencie, natomiast UEFA dała zielone światło na nowy koniec rozgrywek – deadline przesunięty z 30 czerwca na 19 lipca.

Wyobraża pan sobie, kiedy kibice mogliby wrócić na stadion?

Tu mamy duży kłopot. Jeśli impreza nie jest masowa, może w niej uczestniczyć 999 osób. Na większe stadiony można by spróbować wpuścić powiedzmy 500 kibiców i rozmieścić ich tak, by zachowali bezpieczną odległość. Dałoby się to zrobić, ale na razie to melodia odległej przyszłości. Za wcześnie o tym mówić, ale trzeba o tym myśleć. Bo dzień, w którym powiemy: „Nie ma już koronawirusa”, prędko nie nadejdzie.

Jeśli się uda, jesienny terminarz będzie przeładowany – nałoży się nowy sezon ligowy, puchary europejskie i jeszcze spotkania reprezentacyjne. A zaraz potem kwalifikacje do mundialu w Katarze.

Oczywiście, ale obecna sytuacja nawet nie jest wyjątkowa, tylko nadzwyczajna. Mamy do czynienia z okolicznościami, których – miejmy nadzieję – nigdy więcej nie będziemy świadkami. W październikowym i listopadowym oknie reprezentacyjnym zostaną rozegrane po trzy mecze: dwa Ligi Narodów i po jednym towarzyskim – przełożone z marca. Skoro teraz piłkarze nie kopią piłki nawet przez trzy miesiące, to niech w końcu zaczną. Oby tylko mieli taką możliwość. A jak któryś nie jest w stanie wyjść na boisko co trzy, cztery dni, niech się nad sobą zastanowi.

Gdyby udało się wrócić na boisko za dwa miesiące, to do listopada przyszłego roku reprezentacja Polski może rozegrać około 30 meczów! Jesienią osiem, w marcu trzy eliminacji MŚ, w czerwcu dwa towarzyskie plus przynajmniej trzy w mistrzostwach Europy i potem jesienią osiem w eliminacjach MŚ. 

 Stan jest wyjątkowy. Dlatego kiedy słyszę narzekania: „Tak nie można, to za duży wysiłek”, to nie kupuję tego. Musimy nadrobić czas, który zabrała nam wyjątkowa sytuacja. Po koronawirusie problemy gospodarcze, ekonomiczne, finansowe, bezrobocie mogą być tak poważne, jak po wojnie.

Jak się tnie pensje piłkarzy w niższych ligach? Bywa tak, że nie ma z czego ciąć, a bywa i tak, że cięcia są poważne.

W Ruchu, gdzie piłkarze jak na trzecią ligę zarabiają przyzwoicie, nie ma w tej chwili osób będących w dramatycznej sytuacji, czego nie można powiedzieć o Polonii Bytom. W tabeli grupy III Niebiescy zajmują trzecie miejsce. Mają 31 punktów, o dwa mniej od rywali zza miedzy. To właśnie piłkarze z Bytomia byli pierwszymi, którzy, gdy wybuchła epidemia, poinformowali publicznie, że są gotowi na ograniczenie swych wynagrodzeń. Tyle że sami się nie spodziewali, że kilkanaście dni później okaże się, że mogą otrzymywać tylko 500 złotych brutto. W Polonii nie zarabia się tyle, co w Chorzowie – średnia pensja piłkarza pierwszej jedenastki to około 2500 złotych na rękę. Do tego niektórzy gracze żyją tylko z piłki, jeden pracuje na pół etatu w UPC, drugi w magazynie, a spora grupa jest zatrudniona jako trenerzy grup młodzieżowych, np. w akademii Polonii. Umowy z tymi ostatnimi rozwiązano, dlatego część piłkarzy zostaje niemal bez środkó do życia. W ostatnich dniach dzwonią po znajomych, pytając: „Nie wiesz może, gdzie mogę do stać pracę? Jakąkolwiek”. Niektórzy zamierzają rejestrować się w urzędzie pracy.

Felieton duetu Ofensywni. Trochę o tym, że futbolowa bańka finansowa w Polsce i na świecie może pęknąć. Ponadto o tym, jak idzie w Ekstraklasie dogadywanie się z piłkarzami na obniżki pensji.

OLKOWICZ: Nie ma chyba wątpliwości, że piłkarze w naszej lidze byli przepłacani, w parze z dziesiątkami tysięcy złotych przelewanymi na ich konta nie szły aż takie umiejętności. Tych najlepszych boleśnie weryfi kowano w Europie. Pewnie gdyby nie europejskie puchary, moglibyśmy uwierzyć, jakie asy biegają po naszych boiskach, ale na ich nieszczęście trzeba było jeszcze zagrać z FC Rygą, Sheriff em Tiraspol czy Spartakiem Trnawa. Więc nowa rzeczywistość, w jakiej znalazły się nasze kluby, powinna skłonić prezesów do refl eksji, że w czasach przed zarazą źle rozkładali akcenty w zarządzaniu klubami i teraz zamiast ciągłego improwizowania dotyczącego teraźniejszości, czas zaprojektować przyszłość. Zainwestować w szkolenie, by za kilka lat zebrać owoce z tego drzewa, a klub był stabilny.

Dziś ten „Magazyn Lig Zagranicznych”, a w nim chociażby niezła sylwetka Giorgio Chielliniego – na boisku bestia, poza boiskiem inteligentny facet, który pomaga Juve przetrwać kryzys.

To w dużej mierze dzięki niemu Bianconeri zaoszczędzą w ciągu następnych czterech miesięcy 90 milionów euro. Chiellini zainicjował dyskusję na temat obniżki pensji piłkarzy, rozmawiał z władzami klubu, prowadził wideokonferencje z kolegami z drużyny. Efekt? Rezygnacja z zarobków za marzec, kwiecień, maj i czerwiec. Dla dobra Starej Damy. Bohaterowie nie zawsze noszą maski, jak w komiksach. W tym wypadku należałoby napisać, że heros ma na sobie… „turban”. W ten sposób żartobliwie określa się w Italii opatrunek, z którym wielokrotnie biegał po murawie Chiellini. Środkowy obrońca regularnie rozbija sobie głowę, a na Półwyspie Apenińskim już się śmieją: „Giorgio i turban – historia wielkiej miłości”. – Ciągle wkładam łeb tam, gdzie nie powinienem. Ale od 10 lat nie złamałem nosa. To pozytywny sygnał – opowiadał niedawno w programie klubowej telewizji Juve – „Players on the road”. Za to wcześniej zdążył przetrącić nos czterokrotnie… Chiellini ma w sobie coś jeszcze z komiksowych postaci – prowadzi jakby dwa życia. Pierwsze dla świata, czyli na boisku. Przede wszystkim z niego jest znany. Gdyby nie osiem scudetti (i to z rzędu), to drugie pewnie nie interesowałoby nikogo poza najbliższymi Włocha.

Rozmowa z Pavolem Stano, byłym piłkarze m.in. Korony Kielce, a dziś trenerem MSK Zyliny, która postawiona została w stan likwidacji. 

Media obiegła informacja, że MŠK Žilina została postawiona w stan likwidacji. Brzmi smutno i groźnie.

PAVOL STAŇO: Przede wszystkim likwidacja nie oznacza upadłości. Proces ten polega na tym, żeby dokonać daleko idących oszczędności w klubie. Jako pierwszy zespół dalej funkcjonujemy, ale celem głównym jest utrzymanie akademii. Wypowiadając umowy piłkarzy, właściciel klubu zdecydował, że ważniejsze jest przekazywanie pieniędzy właśnie na szkolenie, młodzież i jej trenerów, bo to jest przyszłość Žiliny. W tej chwili możliwe jest, że sezon nie zostanie dograny do końca i część piłkarzy obciążałaby budżet. Ale gdyby okazało się, że rozgrywki mają toczyć się dalej, dogralibyśmy sezon. Ale czy tak się stanie? Nie wiadomo, na Słowacji wszyscy czekają na jakieś decyzje i patrzą w kierunku UEFA, na to, co ona rozstrzygnie.

Ilu piłkarzom wypowiedziano kontrakty?

Siedemnastu. W tym gronie są zawodnicy po kontuzjach, będący wypożyczeni do innych klubów, gracze z drugiej drużyny. To nie jest tak, że pierwszy zespół przestał istnieć z dnia na dzień. Oczywiście szkoda mi tych chłopaków, bo ciężko pracowali na treningach i wcześniej w okresie przygotowawczym, a teraz koniec jest taki, jak widzimy.

„SPORT”

Ciekawa akcja Piasta Gliwice – zamiast derbów było latanie dronem i sprawdzanie czy kibice siedzą w domach.

Tymczasem klub z Okrzei postanowił zmobilizować kibiców do wspólnej akcji. Nazwana ona została „zaświeć przykładem”. O co chodzi? W piątek o godzinie 19.45 nad gliwickimi domami przeleciał dron. Każdy kto go zobaczył, ma włączyć światło w swoim mieszkaniu i pokazać się w oknie lub na balkonie, machając latarką w telefonie. Dron, który używany jest podczas kręcenia meczowych kulis, zareje struje całą trasę. Akcja ma być cykliczna, a wczorajsza premiera przypadła na osiedle Milenium. Dron zaczął lot od ulicy Zakole, następnie przeleciał przez ul. Skowrońskiego, Witkiewicza i skończył na Kolejarzy. Efekty można będzie zobaczyć na kanale Youtube Piasta Gliwice. Wszyscy mają nadzieję, że niedługo kibicom przyjdzie wychodzić nie na balkony, lecz na trybuny przy Okrzei by wspierać mistrza Polski w walce o kolejne punkty w ekstraklasie.

Rozmowa z Aleksandrem Ceferinem, szefem UEFA. Dementuje on m.in. to, że UEFA naciska na wyłonienie zwycięzców w poszczególnych ligach. Sporo też o tym, jak wygląda działanie UEFA z federacjami od kuchni.

Czy da się określić, kiedy zostaną wznowione rozgrywki w Europie, łącznie z Ligą Mistrzów i Europy?

– To nie zależy od nas. My, jako UEFA, mamy plan A, plan B, plan C i D, na różne pory wznowenia rozgrywki. Teraz nie ma czego przesądzać. Powołaliśmy do życia grupy robocze, współpracujemy, myślę tutaj o UEFA, o przedstawicielach europejskich lig, związków piłkarskich i klubów.Wymieniamy się poglądami i obserwujemy, jak sytuacja z tą tragiczną pandemią się rozwinie.

Czy UEFA naciska, żeby poszczególne ligi wyłoniły zwycięzców?

– Widziałem trochę fake newsów, że UEFA doradza ligom zakończenie rozgrywek i wyłonienie zwycięzców. Nie jest to prawda. Naszym celem jest dokończenie rozgrywek i absolutnie nie rekomendujemy, żeby wyznaczyć zwycięzcę ligi za wszelką cenę.

Czy współpracujecie z futbolowymi konfederacjami na świecie?

– Ta sytuacja sprawia, że jesteśmy razem, staramy się podejmować wspólne decyzje. UEFA, ligi, kluby, inne konfederacje, zwłaszcza CONMEBOL, któremu chciałem osobiście podziękować za to, że zgodził się przenieść Copa Libertadores po tym, jak my przenieśliśmy Euro na przyszły rok, współpracują. Trzeba powiedzieć, że nasz piłkarski ekosystem jest kruchy, musimy działać w nim odpowiedzialnie i musimy sobie pomagać.

Poza tym rozmówki np. z Januszem Golem czy Krzysztofem Bizackim, ale sama nuda. Nieco ciekawszy tekst o sytuacji w Holandii, gdzie Ajax chce zakończenia rozgrywek, a jego rywale chcą grać.

Overmars stwierdził także, że Ajax traci dziesiątki milionów z powodu kryzysu. Klub ma najlepsze w kraju kontrakty reklamowe i telewizyjne, teraz otrzyma znacznie mniej dochodów, a będzie musiał nadal wypłacać pensje graczom i personelowi. Nie podjął tematu redukcji zatrudnienia lub płac. – Ale najgorsze jest to, że wpływy z transferów wyparowują. W przypadku niektórych klubów miałem już ustalone warunki, wystarczyły podpisy na kontraktach, a teraz te transfery stają się bardzo niepewne. Nie żalę się, ale to jest faktem. W liczbach bezwzględnych z wszystkich holenderskich klubów to najbardziej uderza w nas – oświadczył Overmars. Dyrektor KNVB Eric Gudde nie wyobraża sobie, żeby rozgrywki mogły nie zostać dokończone: – Jesteśmy jednym z 55 krajów należących do społeczności piłkarskiej. Mamy aspiracje międzynarodowe, gramy w turniejach o Puchar Europy i mamy się wyłamywać? Ponadto rezygnacja oznacza, że piłkarze pozostaną dłużej bezczynni, gdy gdzie indziej będą grali w piłkę.

„SUPER EXPRESS”

Legia obcina wypłaty pracownikom, ale piłkarze nie chcą zgodzić się na obcięcie im połowy uposażeń. Są targi, ale klub stoi na stanowisku „50% i basta”.

Z naszych ustaleń wynika, że każdy pracownik Legii (kilkaset osób) ma obniżoną pensję o 50 proc. Zaczęło się od kadry zarządzającej, która zgodziła się na obniżki już w połowie marca, gdy wiadomo było, że liga przestanie grać. Redukcja nie dotyczy prezesa i właściciela Legii Dariusza Mioduskiego, ale z prostej przyczyny: on nie pobiera z klubu pensji. A co z piłkarzami? Nieoficjalnie wiele źródeł twierdzi, że gracze nie zgadzają się na obniżkę o 50 proc. Czy tak jest naprawdę? Z naszych informacji wynika, że klub faktycznie zaproponował graczom redukcję pensji o połowę, zresztą zgodnie z uchwałą Rady Nadzorczej Ekstraklasy. Reakcja? Entuzjazmu ze strony piłkarzy nie było, ale z tego co wiemy, klub nie zamierza się targować: 50, 40 czy 30 proc. Rozmowy toczą się w kierunku przekonania graczy, że 50 proc. pozwoli Legii przetrwać i nikt w klubie nie wyobraża sobie, że piłkarze ostatecznie nie pójdą drogą pozostałych pracowników.

Rozmówka ze Zvonimirem Kozuljem, z którym Pogoń rozwiązała umowę – dostanie obiecane pieniądze do końca sezonu, ale właściwie może już szukać sobie klubu.

Po twoim głosie wnioskuję, że jesteś zawiedziony, że Pogoń zrezygnowała z ciebie.

– Jestem zaskoczony. Dawałem Pogoni wszystko, co mogłem w ostatnich dwóch latach. Nie chciałbym, żeby to patetycznie zabrzmiało, ale pierwszą część sezonu grałem z kontuzją. Już od drugiego meczu pachwina nadawała się do operacji. Ale czułem się odpowiedzialny za drużynę i odkładałem zabieg aż do przerwy zimowej. Po operacji też wróciłem możliwie jak najszybciej, żeby pomóc kolegom.

„GAZETA WYBORCZA”

Kluby Premier League próbują się wycwanić i wyciągają ręce po publiczne pieniądze. Bogacze będą chcieli zamortyzować straty na budżecie państwa?

Piątkowe debaty władz ligi z przedstawicielami klubów i związkiem zawodowym piłkarzy odbyły się pod sporą presją. Według zajmującej się badaniami rynku agencji YouGov aż 92 proc. Brytyjczyków uważa, że gracze Premier League powinni zaakceptować obniżki wynagrodzeń. Coraz głośniej protestowali politycy różnych opcji. Szczególnie po tym, co zrobił właściciel Tottenhamu, a także szefowie Bournemouth, Newcastle i Norwich, które poinformowały, że w czasie zapaści spowodowanej pandemią wypłaty dla szeregowych pracowników klubu (niegrającego personelu) zamierzają sfinansować z publicznych pieniędzy. Brytyjski rząd wprowadził program ratujący ludzi zagrożonych utratą pracy: pokryje 80 proc. pensji każdego, kto pobierał do 2,5 tys. funtów miesięcznie, firma musi tylko zarejestrować go jako wysłanego na przymusowy bezpłatny urlop. – Przecież nie dla klubów przygotowaliśmy nasz plan. Teraz jeszcze lepiej widać obłęd piłkarskiego biznesu w Anglii, oni wszyscy tkwią w moralnej próżni – mówi Julian Knight, przewodniczący parlamentarnej komisji cyfryzacji, kultury, mediów i sportu. – Zawodnicy nadal otrzymują setki tysięcy funtów, a podatnika obarczamy utrzymywaniem innych zatrudnionych, którzy zarabiają setki funtów? Dlaczego oni wykorzystują sytuację? Dlaczego nie zapłacą zwykłym pracownikom 100 proc., przenosząc pieniądze z jednej części biznesu do drugiej? – pyta.

fot. FotoPyk

Opublikowane 04.04.2020 08:18 przez

Damian Smyk

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 3
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Szczepek
Szczepek

Niezła patologia w tej piłce się zrobiła. Szarych ludzi, którzy zarabiają pewnie średnią krajową i dla których strata 50% wynagrodzenia może oznaczać niemałe kłopoty traktuje się z góry i albo się im te pensje tnie albo wysyła na garnuszek państwa a pensji kopacza nie można ruszyć, chociaż z takiego kontraktu np w Anglii można by opłacić nawet 100 ludzi.

Bartek Kiezun
Bartek Kiezun

W idealnym swiecie pilkarze Legii powinni zgodzic sie na obciecie nie 50 jak zaproponowal czochracz, a np. 60% swoich pensji ale pod warunkiem, ze wszyscy pracownicy klubu dostana 100% albo chociaz 80% wynagrodzen.

Weszło
31.05.2020

Akademia Taktyczna Ekstraklasy. Puchacz we mgle

Lech Poznań przegrał z Legią Warszawa, ale przegrać tego meczu na pewno nie musiał. Interwencja dobrze grającego nogami, ale słabo rękami Holendra swoją drogą, ale szanse Tymoteusza Puchacza są osobnym tematem na sztukę teatralną. Może nie będzie to Broadway, ale trzeba przyznać – notatniki studentów Akademii Taktycznej Ekstraklasy wzbogaciły się o bardzo istotne zapisy dotyczące […]
31.05.2020
Weszło
31.05.2020

Jóźwiak w kieszeni Jędzy, Karbownik szybki jak Davies. Pojedynek młodych dla Legii

Na kilka dni przed pierwszym gwizdkiem, starcie Lecha Poznań z Legią Warszawa zapowiadano w jeden sposób. Kamil Jóźwiak kontra Michał Karbownik. Starcie dwóch polskich talentów, być może najlepszych młodych zawodników, jakich obserwujemy dziś w Ekstraklasie. Oczekiwania były ogromne, a jak zweryfikowała je rzeczywistość? Sprawdzamy, jak w bezpośredniej rywalizacji – pewnie jednej z ostatnich w karierze […]
31.05.2020
Weszło
31.05.2020

Marek Kozioł – polisa ubezpieczeniowa Korony Kielce

Główny problem Korony Kielce to nadal skuteczność. Złocisto-krwiści ze swoimi piętnastoma golami w dwudziestu sześciu meczach wyglądają jak Fiat Punto w salonie Mercedesa. Odstają i to mocno. Jeżeli mają się utrzymać, muszą zacząć więcej strzelać – oczywistość. Ale przy tym muszą być tak dobrzy w tyłach jak dotychczas, a akurat w tym aspekcie lista zarzutów […]
31.05.2020
Weszło
30.05.2020

Liga nie będzie ciekawsza. Legia pokonuje Lecha w Poznaniu

Z czym kojarzą nam się wieczory, gdy Lech Poznań spotyka się na zielonej trawce z Legią Warszawa? Z wielką pompą i sporym rozczarowaniem. Dziś nie było ani wielkiej pompy (uwaga opinii publicznej skupiona była raczej na powrocie ligi samym w sobie), ani wielkiego rozczarowania. Nie był to wielki mecz, ale generalnie – trzymał poziom. Nawet, jeśli […]
30.05.2020
Weszło
30.05.2020

Van der Hart? Raczej „van der Żart”

Zasadniczo świat jest tak skonstruowany, że byłoby fajny, gdyby osoba pracująca na danym stanowisku potrafiła spełniać wymogi przed nią stawiane. Wiecie o co chodzi – dobrze, gdyby kominiarz potrafił czyścić kominy. Żeby kucharz potrafił gotować. Żeby śpiewak potrafił śpiewać. No i żeby bramkarz umiał bronić. Lech Poznań niestety uznał, że woli bramkarza, który bronić nie […]
30.05.2020
Kanał Sportowy
30.05.2020

ZEBRANIE ZARZĄDU. Live charytatywny na Kanale Sportowym

Ekstraklasowe emocje pomału dogasają – to odpowiedni moment, żeby odpalić Kanał Sportowy. Dzisiaj Zebranie Zarządu – Michał Pol, Tomasz Smokowski, Mateusz Borek i Krzysztof Stanowski urządzają charytatywnego live’a. Nie może was zabraknąć podczas tej imprezy. Brakuje dwustu subów do 250 000! 
30.05.2020
Inne sporty
30.05.2020

F1 coraz bliższa powrotu, Williams coraz bliższy krawędzi

Gdyby sytuacja była normalna, od ponad dwóch miesięcy ekscytowalibyśmy się kolejnymi Grand Prix Formuły 1. Ale że koronawirus sparaliżował też sporty wyścigowe, to na start sezonu wciąż czekamy. Pojawiło się jednak światełko w tunelu – rząd Austrii zgodził się na organizację dwóch wyścigów na terenie swojego kraju. I o ile na wszystkie pozostałe ekipy wspomniane […]
30.05.2020
Weszło
30.05.2020

Wisła Kraków – największy przegrany lockdownu?

Mając w pamięci, jak łatwo było jesienią wbić krakowskiej Wiśle gola, dwa, ewentualnie siedem, przecieraliśmy oczy ze zdziwienia po wiosennym wznowieniu ligi. Kilka zmian sprawiło, że Biała Gwiazda z murowanego kandydata do spadku stała się zespołem nie dość, że przyjemnym do oglądania, to przy tym bardzo skutecznym. Tak samo więc przecieraliśmy te oczy i dziś. Bo […]
30.05.2020
Weszło
30.05.2020

Wisła Kraków wystawiła drużynę w blind footballu, Piast Gliwice skorzystał

Wisła Kraków posiada swoją sekcję blind footballu. Marcin Ryszka (pozdrawiamy!) i koledzy robią wspaniałe rzeczy, przełamują własne bariery. Wiadomo jednak, że w starciu z rywalami bez ich ograniczeń nie mieliby najmniejszych szans. Czasami zastanawialiśmy się, jak by to wtedy wyglądało, gdyby piłka została pozbawiona dźwięku sygnalizującego jej lokalizację. Dziś już znamy odpowiedź: właśnie tak jak […]
30.05.2020
Niemcy
30.05.2020

Typowy weekend Bayernu – Lewy strzela, rywal rozjechany

Czy Bayern gra w Monachium z kibicami, czy bez, jedno się nie zmienia. Każdy, kto tu przyjeżdża, właściwie z góry nastawia się na stratę punktów. Z podobnym nastawieniem do Bawarii przybyła ekipa Adama Bodzka i Dawida Kownackiego (grał tylko ten pierwszy). Fortuna Dusseldorf, co tu dużo mówić, zachowywała się jak typowa hypebae po koncercie swojego […]
30.05.2020
Weszło
30.05.2020

Do czternastu razy sztuka – Górnik Zabrze wygrał na wyjeździe!

Długo zastanawialiśmy się nad tym, co przymusowa przerwa spowodowana pandemią koronawirusa zmieni w ekstraklasowym krajobrazie i przygotowaliśmy się praktycznie na wszystko. Tomas Petrasek zacznie przegrywać co drugą głowę? Okej. Korona Kielce będzie zdobywać po dwa gole w meczu? W porządku. Fabian Serrarens pokona bramkarza? Szok, ale da się z tym żyć. To wszystko może się […]
30.05.2020
Niemcy
30.05.2020

Znowu zobaczyliśmy pistolety! Hertha wygrywa, Krzysztof Piątek strzelił gola z gry

Dwa mecze, dwa gole. Tydzień temu z karnego, teraz z gry. Na twarz Krzysztofa Piątka już na dobre może wrócić uśmiech. Polski snajper pokonał bramkarza Augsburg w doliczonym czasie gry i przyczynił się do trzeciego zwycięstwa Herthy po odmrożeniu rozgrywek. Wiemy, że ten wstęp brzmi banalnie, ale co tu więcej pisać – przecież właśnie o […]
30.05.2020
Bukmacherka
30.05.2020

Bonusy na restart Ekstraklasy w BETFAN!

Co to za restart sezonu w Ekstraklasie bez solidnych bonusów? BETFAN coś o tym wie, dlatego przygotował dla swoich graczy wyjątkowe promocje! W weekend skorzystamy m.in. z Happy Hours a także z bonusu Typowy ESAFAN. Co dzięki nim zyskamy? Wyjaśniamy! Jako pierwszy na tapet trafia bonus Typowy ESAFAn, bo to nowość u tego legalnego bukmachera. […]
30.05.2020
Bukmacherka
30.05.2020

Dla kogo cichy hit Polski? Sprawdź nasze typy na mecz Lech – Legia!

W Niemczech restart ligi przyozdobiły derby Zagłębia Ruhry, w Polsce natomiast zobaczymy starcie Lecha Poznań z Legią Warszawa. Jasne, być może ostatnio Lech stoi trochę niżej. Może i nie zawsze gra w pucharach. Ale to w końcu mecz nazywany derbami Polski. Największa rywalizacja w ostatnich latach. Dlatego też po hicie kolejki spodziewamy się wiele. Można […]
30.05.2020
Weszło
30.05.2020

Jak pech, to pech. Znów poważna kontuzja Rafała Wolskiego

Czy istnieje coś takiego, jak limit pecha w życiu? Wszyscy chcielibyśmy myśleć, że tak. Taką nadzieję ma pewnie Rafał Wolski, któremu kontuzje mocno zahamowały karierę. Niestety, piłkarz Wisły Płock ma potwornego pecha. Wygląda na to, że jego największa zmora – więzadła krzyżowe – znów dała o sobie znać. Pomocnika prawdopodobnie czeka kolejna długa przerwa. Akurat […]
30.05.2020
Weszło
30.05.2020

LIVE: Legia wygrała w Poznaniu! Van der Hart podarował bramkę

Wczoraj nastąpił powrót Ekstraklasy. Obejrzeliśmy jeden mecz zły, jeden bardzo dobry. Ale na swój sposób, to wciąż było przygrywką. Dzisiaj w lidze mamy hit w postaci meczu Lecha z Legią. Dzisiaj zobaczymy mistrza Polski, Piasta Gliwice, w dodatku z rewelacyjną przed koronawirusem Wisłą Kraków, która śrubowała fantastyczną passę. Na dzień dobry otworzymy ligę ŁKS-em według […]
30.05.2020
Weszło
30.05.2020

Artur Skowronek: „Musimy dać radość kibicom, których nie będzie na stadionach” 

Czy Gieorgij Żukow robił furorę podczas testów wytrzymałościowych? Jak wypadli inni piłkarze Wisły? Czy do powrotu PKO Bank Polski Ekstraklasy podchodzi z entuzjazmem? Czy przygotowanie się do sezonu bez rozgrywania sparingów było znacznym utrudnieniem? W jaki sposób rozplanowane czasowo były gierki wewnętrzne? Jak bardzo będzie brakować kibiców na stadionie przy ulicy Reymonta? Co z kontraktami, […]
30.05.2020
WeszłoTV
30.05.2020

Odmrażamy Ekstraklasę! WeszłoTV we Wrocławiu

Zastanawialiście się może, jak od kulis wyglądał pierwszy mecz po wznowieniu rozgrywek Ekstraklasy, ale nie wiedzieliście kogo zapytać? Łapcie materiał filmowy od Jakuba Białka, z niego wszystkiego się dowiecie. Tutaj tekstowa wersja reportażu, ubrana w szczegóły.  
30.05.2020