post Avatar

Opublikowane 30.03.2020 09:03 przez

redakcja

— Dokument Ekstraklasy nie ma żadnego znaczenia. Został napisany szybko, bez zastanowienia, w nerwowej sytuacji, by ułatwić prezesom negocjacje z piłkarzami. Ale tylko je utrudni, przyniesie efekt odwrotny od zamierzonego. Z pracownikami nie rozmawia się z pozycji siły, ale mądrości, troski i dbałości. Uważam ten dokument za niepotrzebny wymysł kilku młodych, ambitnych adwokatów, którzy mówią, że się znają na prawie sportowym, ale tą decyzją lekko się ośmieszyli — mówi w rozmowie z „Przeglądem Sportowym” prezes PZPN Zbigniew Boniek.

GAZETA WYBORCZA

Co wynika z krachu? I komu on grozi? Pyta – i próbuje odpowiedzieć – Radosław Nawrot.

Gdyby większość, a nawet wszystkie kluby zawarły układ z wierzycielami, polskie ligi nie byłyby zagrożone. Marki znanych polskich klubów przetrwają. W okrojonej formie mogą doczekać lepszych czasów. Chyba że sięgną finansowego dna.

Drastyczniejszym krokiem jest upadłość likwidacyjna. Ma miejsce wtedy, gdy klub nie ma już możliwości płacenia jakichkolwiek zobowiązań. W tym przypadku po prostu wkracza do niego syndyk i sprzedaje to, co w klubie zostało do sprzedania, łącznie na przykład z marką. Upadłość likwidacyjna doprowadza do końca klubu, choć sama marka może przetrwać, gdy ktoś ją kupi (i na niej zbuduje nową organizację)

Co z mistrzostwem Liverpoolu? Przepisy Premier League nie przewidują zakończenia sezonu bez rozegrania wszystkich meczów.

30 lat oczekiwania, 25 pkt przewagi. Nie ma jednak w Premier League przepisu, który zapewniłby Liverpoolowi tytuł mistrza, jeśli sezon nie zostanie dokończony.

Na początku marca, gdy jeden z dziennikarzy zapytał Kloppa, czy nie martwi się o to, że sezon 2019-2020 zostanie anulowany, odpowiedział, że nikt z kibiców Liverpoolu nie jest tak głupi, by obawiać się o tytuł. W przepisach ligi angielskiej nie ma jednak wskazania, co zrobić w takiej sytuacji, kiedy rozgrywki nie zostaną dokończone. Logika nakazywałaby przyznać tytuł Liverpoolowi. W Anglii rozegrano aż 29 z 38 meczów ligowych, a przewaga The Reds jest taka, że wystarczy im wygrać dwa spotkania, by mieć mistrzostwo w kieszeni. Pierwsze od 30 lat.

SUPER EXPRESS

Timo Huebers z Hannoveru 96, który przeszedł zakażenie koronawirusem, opowiada o tym na łamach „SE”.

Jakie objawy wystąpiły u ciebie?
— Przez 10 dni nie miałem w ogóle węchu i smaku. Piłem różne napoje, jadłem różne potrawy, a czułem, jakby to było ciągle to samo. To był najbardziej dokuczliwy objaw. Przez kilka dni miałem podwyższoną temperaturę, powyżej 37 st. W sumie chorobę przeszedłem w miarę łagodnie.

Byłeś w szpitalu czy leczenie odbywało się w domu?
– W domu. Pierwsze dwa–trzy dni były najtrudniejsze, bo byłem wyczerpany i naprawdę chory. Nie mogłem za bardzo się ruszać, ale później było lepiej.

RZECZPOSPOLITA

„Epidemia niekompetencji” – oto, co zdaniem Stefana Szczepłka boli kluby ekstraklasy. I bolało na długo przed epidemią koronawirusa.

Jeśli któraś z decyzyjnych osób jest nieuczciwa, to można być pewnym, że zarobi pod stołem na transferze miernego gracza, podobnie jak on sam i jego agent. „Kluby wydają horrendalne sumy na pensje dla 30-letnich zagranicznych zawodników, z których większość już nie nadaje się do sprzedaży dalej. Jaki w tym jest pomysł biznesowy?” – pyta Boniek. W Arce, Lechii, Koronie, do niedawna w Wiśle Kraków (zarządzanej przez przestępców) nie płacono zawodnikom od miesięcy, mimo że żadnej epidemii nie było. Poza epidemią niekompetencji. W każdym sezonie w wielu klubach ta sytuacja się powtarza. PZPN nie chce płacić za ich błędy, ale można zapytać, dlaczego wydawał im licencje na grę?

SPORT

— Pandemia jak hiperinflacja — mówi cytowany przez „Sport” Rafał Adamus, profesor Uniwersytetu Opolskiego.

– Umowy o profesjonalne uprawianie sportu, jakie kluby sportowe zawarły z zawodnikami, nie mogą być obecnie wykonywane, tak jak strony kontraktu to założyły. Skutki epidemii mają znamiona siły wyższej. Nie powinno ulegać najmniejszej wątpliwości, że w tych warunkach zawodnicy nie posiadają roszczenia o wypłatę pełnego umówionego wynagrodzenia. Prawo cywilne reguluje skutki „niemożliwości” świadczenia. Ponadto przewiduje tzw. klauzulę rebus sic stantibus – „skoro sprawy przybrały taki obrót”. Ostatnio była stosowana masowo w Polsce w warunkach hiperinflacji lat 90. XX wieku. Na czym ona polega? Jeżeli warunki wykonania kontraktu zakładane przez strony przy zawarciu umowy uległy nadzwyczajnym zmianom, to nie jest możliwe wykonywanie kontraktu według pierwotnych założeń. Prawo powszechne nie wprowadza jednak żadnego taryfikatora, bo nie można z góry przewidzieć wszystkich katastrof i jej skutków – tłumaczy doktor Adamus.

Maciek Grygierczyk w felietonie słusznie pyta o pensje dyrektorów i prezesów. Czy aby one też nie powinny zostać obcięte?

Nacisk społeczny skoncentrował się na piłkarzach, a z utęsknieniem wypatruję deklaracji jakiegoś prezesa, dyrektora sportowego, trenera czy innego członka zarządu. – Na czas pandemii obniżam swe wynagrodzenie o połowę! – niech powie, ale niczego takiego jeszcze nie znalazłem (może źle szukałem?). Jeśli takie słowa padły, to na razie tylko z ust Kamila Jadacha, wychowanka, kibica i jednego z liderów GKS-u Jastrzębie. To tak a propos wyższości nienajemników nad najemnikami.

Tomasz Smokowski ujawnił na antenie „Kanału Sportowego”, że prezesi ekstraklasowych klubów chcieli od PZPN w ramach pakietu pomocowego 80 milionów złotych. Po pięć baniek na klub! Może wtedy rada nadzorcza Ekstraklasy SA zaproponowałaby uchwałę redukującą zarobki nie tylko piłkarzy, ale też działaczy…

PZPN straci w okresie marzec-czerwiec jakieś 40-50 milionów złotych — mówi w rozmowie ze „Sportem” Zbigniew Boniek.

Czasy kryzysu dotkną prawie wszystkich. Wy, jako PZPN, też poniesiecie straty…
— Szacuję, że za okres od marca do czerwca stracimy od 40 do 50 milionów złotych. Chodzi m. in. o nierozegrane mecze reprezentacji, brak wpływów z transmisji, itd. Ale prowadzimy mądrą politykę finansową – już myślimy, jak nasz budżet zmodyfikować właśnie o te stracone wpływy. Czy naszej federacji grozi zapaść? Dopóki będę prezesem PZPN, nie ma takiego zagrożenia. Może gdybyśmy nie grali przez rok lub dwa lata, to byłby problem. Ale wówczas ogromny kłopot miałby futbol w całej Europie i na świecie.

Dalej wywiad z Euzebiuszem Smolarkiem, który twierdzi, że w tym trudnym czasie odpowiedzialności nie można przerzucać tylko na zawodników.

Czy słusznie część kibiców, ale nie tylko, wywiera nacisk na piłkarzy różnych klubów, by zrzekli się części wynagrodzeń za okres pandemii?
— Wszyscy widzimy co się dzieje; w jakim położeniu znajduje się obecnie Europa i cały świat. Piłkarze są rozpoznawalni i poprzez media społecznościowe dostępni dla kibiców, stąd też takie sygnały w internecie się pojawiają. My stoimy jednak na stanowisku, że naciski i tego typu wywieranie presji nie jest nikomu potrzebne. Apelujemy o wspólne wypracowanie mechanizmów gwarantujących przetrwanie polskiej piłki w tym trudnym okresie. Proszę wziąć pod uwagę, że nie wszyscy piłkarze mają bardzo wysokie kontrakty, bo zależą one od klasy rozgrywkowej. Im niższa liga, tym uposażenie niższe, a do tego nie zawsze płacone na czas. Zawodnicy nadal często spotykają się z opóźnieniami w zapłacie należnego wynagrodzenia – niezależnie od sytuacji z jaką obecnie mamy do czynienia. Piłkarze, których ten problem dotyka – a mamy informacje o przypadkach większych zaległości niż za okres jednego miesiąca – często sprzeciwiają się dalszym ograniczeniom w ich zapłacie.

Borussia Dortmund ma sporą grupę zawodników, która pobiera bardzo wysokie pensje, a nie gra. I to kłopot do jak najszybszego rozwiązania.

Najlepiej opłacanym niewypałem jest bez wątpienia Mario Goetze. Jego kontrakt wygasa z końcem tego sezonu (…). Były reprezentant Niemiec zarabia kilka milionów rocznie, lecz w planie trenera Luciena Favre’a na dłuższą metę nie ma dla niego miejsca. Goetze na boisku co prawda się pojawia, ale zagrał mniej niż 600 minut i bardzo wątpliwe, aby jego umowa została przedłużona.

W obecnej kadrze BVB do potencjalnego „odstrzału” może być również Mahmoud Dahoud, który podczas trzyletniego pobytu w drużynie nie rozwinął się tak, jak tego oczekiwano. Do skreślenia nadaje się też Marcel Schmelzer, będący w Borussii od 15 lat, ale nie dający zespołowi odpowiedniej jakości. Kontrakty obu piłkarzy są jednak jeszcze ważne, kolejno: dwa lata i rok.

Sporo niewypałów Borussii znajduje się natomiast na wypożyczeniach – i tu pojawia się problem. Formalnie od lipca – na ten moment, bo jeszcze nie wiadomo, jak się to wszystko ułoży – piłkarzami BVB ponownie będą Andre Schuerrle, Oemer Toprak, Jeremy Toljan, Felix Passlack, Sergio Gomez i Dzenis Burnić.

Piłkarzom i sztabowi Dinama nie spodobał się sposób, w jaki zarząd ogłosił cięcie płac.

Piłkarze, w ich gronie mający najlepszy sezon w karierze Damian Kądzior (12 goli i 9 asyst), nie zgodzili się na obniżenie wynagrodzeń. Tak w każdym razie podał klub. Zawodnicy przedstawiają sytuację inaczej. Pomocnik Petar Stojanović oświadczył, że problemem nie była redukcja wynagrodzeń, ale to, że decyzja została podjęta jednostronnie przez zarząd, bez konsultacji z zawodnikami i trenerami. – Boli nas również to, że działacze próbowali zwrócić fanów przeciwko nam – stwierdził Stojanović. – W oficjalnym komunikacie Dinamo nas zniesławiło, stwierdzając że jesteśmy buntownikami interesującymi się tylko pieniędzmi, nawet w czasie najgorszego kryzysu. Chętnie zrezygnujemy z części poborów, bo przecież rozumiemy sytuację, ale trzeba było z nami to omówić, przedstawić nowe warunki. A tymczasem zastosowano politykę faktów dokonanych, tylko podając nam to do wiadomości.

PRZEGLĄD SPORTOWY

Tutaj także mamy rozmowę ze Zbigniewem Bońkiem. Prezes PZPN mówi, że dokument Ekstraklasy SA o obniżce płac to „wymysł kilku młodych adwokatów, którzy tą decyzją się ośmieszyli.

Jak pan przyjął komunikat Ekstraklasy SA, która pod pewnymi warunkami pozwoliła prezesom obniżyć pensje piłkarzy nawet o połowę?
— Gdyby kilka lat temu, kiedy prawa do transmisji telewizyjnych zaczęto sprzedawać za poważne pieniądze, Ekstraklasa pomyślała o funduszu na czarną godzinę, o tym, jak w sposób poważny zarządzać ligą, to dziś nie byłoby tej kwestii. Gdyby przez pięć–sześć lat odkładali co roku po dziesięć procent, mieliby na koncie ponad 100 milionów złotych i mogliby pomóc w inny sposób. Nigdy tego nie zrobili i obojętnie ile zarabiali, niemal wszystko dzielili na kluby, które te pieniądze w całości wydawały. Decyzja Rady Nadzorczej Ekstraklasy SA została przyjęta przy jednym głosie przeciwnym – przedstawiciela PZPN (…). Jestem przekonany, że umieliby się zachować, gdyby do szatni przyszedł prezes, który dotąd płacił na czas, był w porządku, dotrzymywał obietnic. Takiemu mogliby zaufać, że za kilka miesięcy wszystko wróci do normy, a obniżenie pensji jest koniecznie, by klub dalej istniał. Ale na taką formę szacunku trzeba zasłużyć codziennym, mądrym zarządzaniem. To prezesi opiekują się pracownikami. Piłkarz też nim jest, wyjątkowym, ale pracownikiem. Dokument Ekstraklasy nie ma żadnego znaczenia. Został napisany szybko, bez zastanowienia, w nerwowej sytuacji, by ułatwić prezesom negocjacje z piłkarzami. Ale tylko je utrudni, przyniesie efekt odwrotny od zamierzonego. Z pracownikami nie rozmawia się z pozycji siły, ale mądrości, troski i dbałości. Uważam ten dokument za niepotrzebny wymysł kilku młodych, ambitnych adwokatów, którzy mówią, że się znają na prawie sportowym, ale tą decyzją lekko się ośmieszyli.

Dokument ESA komentuje dla „PS” także mecenas Rafał Czyżyk, przewodniczący Izby ds. Rozwiązywania Sporów Sportowych.

Artykuły 357 i 495 kodeksu cywilnego mówią o możliwości zmniejszenia świadczenia w wypadku zaistnienia „nadzwyczajnej zmiany stosunków”, za którą żadna ze stron nie ponosi odpowiedzialności, a która to zmiana sprawia, że spełnianie zobowiązań staje się utrudnione lub wręcz niemożliwe.

– Jeśli pan ze znajomymi, jako hipotetyczni prezesi klubów ekstraklasy, przyjdziecie do Izby ze sprawami o obniżenie kontraktów piłkarzy i powołacie się na te zapisy, to nie wykluczam, że ona zostałaby przyjęta do rozpoznania – mówi mecenas Rafał Czyżyk, przewodniczący Izby ds. Rozwiązywania Sporów Sportowych. – Choć zaznaczam, że nie wypowiadam się w imieniu całej Izby, a wyłącznie we własnym. Proszę jednak pamiętać, że Izba musiałaby te sytuacje oceniać w odniesieniu do każdego klubu z osobna (…). Osobiście zgadzam się z opinią, że jeśli skutki będą długotrwałe, liczone w wielu miesiącach, to temu, co się dzieje, nie będzie można odmówić sytuacji nadzwyczajności z punktu widzenia klubu – dodaje przewodniczący Izby.

Canal+ będzie próbować zmniejszyć wartość kontraktu telewizyjnego na pokazywanie ekstraklasy. W 2002 stacja już raz to zrobiła.

W 2002 roku nadawca obniżył wypłaty z praw telewizyjnych aż o 40 proc. i kluby dość grzecznie na to przystały. I co znamienne – nikt nie zbankrutował, choć zapewne tylko dlatego, że nie mieliśmy do czynienia z kryzysem gospodarczym, a jedynie z decyzją nadawcy telewizyjnego, który uznał, że umowa jest przepłacona i bezceremonialnie postanowił ją zmienić.

Chodzi o legendarny kontrakt stulecia z 2000 roku, uzgadniający wypłatę klubom 100 mln dolarów w pięć lat. Wychodziło ok. 85 mln złotych na sezon, jednak po dwóch latach wartość została zredukowana do poziomu nieprzekraczającego 50 mln złotych.

– Sytuacja była podbramkowa. Mieliśmy spotkania ze wszystkimi klubami z udziałem przedstawiciela Canal Plus. Mogliśmy postawić weto, lecz wtedy nasz partner zerwałby kontrakt i z jego strony na pewno nie był to blef. Innego chętnego na prawa telewizyjne nie było – wspomina Eugeniusz Kolator, który wtedy jako wiceprezes PZPN reprezentował federację w negocjacjach. Nie istniała jeszcze formalnie ligowa spółka, więc pod umowami telewizyjnymi podpisywał się PZPN.

Iza Koprowiak rozmawia z Pawłem Wszołkiem, między innymi o jego gotowości do rezygnacji z części zarobków.

Do piątku do południa nie było jesz- cze odgórnej decyzji w tej sytuacji, ale czy pan jest gotowy, by zrezygnować z części zarobków?
— Wiem, że Rada Nadzorcza Ekstraklasy SA podjęła taką uchwałę, ale w tym momencie nie chciałbym się na ten temat wypowiadać. Nie chcę spekulować. Jeśli w Legii rozpoczną się takie rozmowy, to myślę, że wszyscy dojdą do porozumienia. Widzimy, że COVID-19 wpływa na gospodarkę na całym świecie, skutki ekonomiczne są z każdym dniem coraz gorsze.

Trudno o tym nie myśleć, nie bać się tego, co nastąpi.
— Kwarantanna jest najskuteczniejszą ochroną przed wirusem. Jeśli możemy, lepiej to przeczekać. A potem, gdy wszystko minie, jako społeczeństwo się zmienimy, będziemy wiele spraw doceniać dużo bardziej niż dotychczas. Mam wrażenie, że w tym świecie funkcjonujemy jak roboty: wiele rzeczy robimy automatycznie: oczy wpatrzone w telefon, nie zwracamy uwagi na drugiego człowieka. Może kwarantanna nas obudzi. Zaczniemy dostrzegać innych ludzi.

Jak piłkarz powinien oszczędzać? Odpowiada Michał Jończyk, który po przedwczesnym zakończeniu kariery zajął się doradztwem sportowcom.

— Załóżmy, że zarabiasz 40 tysięcy złotych miesięcznie. Zaczęlibyśmy od podstaw – stworzenia budżetu miesięcznego, czyli zestawienia kosztów życia. Wtedy można pomyśleć, ile z tych 40 tysięcy zainwestować. Dobrze, gdyby było to dwadzieścia, trzydzieści procent zarobków, jednak jeśli byłby pan graczem drugiej ligi i dostawał miesięcznie trzy tysiące, mógłby być to problem. Najważniejsze jest więc dopasowanie do każdego klienta. Co ważne, nasze podejście jest takie, że chcemy zabezpieczać pieniądze klienta, a nie agresywnie je pomnażać. Satysfakcjonuje nas zysk w wysokości pięciu, sześciu procent powyżej inflacji, a nie dziesięciu, piętnastu. To jest lepsze niż ryzykowne kilkunastoprocentowe inwestycje, które w połączeniu z nadmiernym u piłkarzy konsumpcjonizmem mogą skończyć się tragicznie.

Łukasz Olkowicz porozmawiał z Tarasem Romanczukiem o planowanej obniżce płac w Jagiellonii Białystok.

Jak rozwiązać patową sytuację w Jagiellonii?
— Spotkać się z prezesem Kuleszą i porozmawiać. To jedyne, co mi przychodzi do głowy. I myślę, że to normalna rzecz. Rozmawiałem wcześniej z prezesem, przedstawiłem, jak zespół przyjął propozycję obcięcia 50 procent zarobków. I na tym się skończyło.

A jak przyjął?
— W piątek dostałem informację od klubu, wysłałem ją na grupę, gdzie komunikujemy się ze wszystkimi zawodnikami Jagiellonii. Jest wielu, którzy napisali, że nie zgadzają się na takie warunki. A przynajmniej przed spotkaniem z prezesem.

Jest możliwe, że po rozmowie z prezesem, gdyby przedstawił sytuację finansową klubu, zgodzicie się na 50 procent obniżki?
— Przede wszystkim chcielibyśmy poznać sytuację Jagi. Byłem i jestem gotowy na rozmowy, szukanie rozwiązania. Doskonale wiem, jakie mamy czasy. Szaleje koronawirus, kluby nie dostają pieniędzy. Mogę zejść z pensji.

fot. FotoPyK

Opublikowane 30.03.2020 09:03 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 2
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
wit_zelazko
wit_zelazko

obawiam sie ze osmieszyl sie boniek zatrudniajac „711” jako trenera mlodziezy, tak wiem 0 zarzutow prokuratorsich, tylko jak ktos ma leb na karku to jest to oczywiste ze czesiu poszedl na uklad

Milton
Milton

dodaj trenera bramkarzy w Reprezentacji -niejakiego „bysnemena ” Wozniaka-to juz calkiem przegiecie-gosciu ma zarzuty a mimo to PZPN olewa prawo i zatrudnia handlarza…po co?

Weszło
04.06.2020

Sztuka dobijania krzywych gwoździ

Bardzo długo ten mecz układał się zgodnie ze scenariuszem znanym z pewnej popularnej gry komputerowej. GKS Tychy strzelał w poprzeczkę. Strzelał tuż ponad nią. Strzelał obok słupka, strzelał w mur złożony z obrońców. Wymieniał setki podań dosłownie na szesnastym metrze od bramki Zagłębia Sosnowiec, czarował sztuczkami technicznymi, chętnie wchodził w udane dryblingi. Ale przegrywał 0:1, […]
04.06.2020
Weszło
04.06.2020

Podobno w Radomiu był dziś jakiś mecz…

Radomiak i Odra podpisały chyba jakiś pakt. Jesienią, gdy radomianie pojechali do Opola, zależało im tylko i wyłącznie na tym, żeby nie przegrać. Efekt? Typowe 0:0 po bezbarwnym. Teraz, gdy Odra wpadła do Radomia, także zależało jej na tym, żeby wywieźć choćby jeden punkt. I co? Typowe 0:0 po bezbarwnym. Nawet gdyby kibice mogliby dziś […]
04.06.2020
Weszło
04.06.2020

Bez Brożka do końca sezonu. Jak zła to wiadomość dla Wisły?

Między 16 sierpnia, a 22 września, na przestrzeni pięciu tygodni, Paweł Brożek strzelił siedem bramek w pięciu kolejkach. Tak, mówimy o tym sezonie, nie o czasach, gdy sięgał po koronę króla strzelców i mówiło się, że hitowy transfer tuż tuż. A i berło pierwszego snajpera w kadrze musi przejść w jego posiadanie. Nie ważne co […]
04.06.2020
Anglia
04.06.2020

Anglicy korzystają z otwartej furtki – pięć zmian w Premier League

Jak od pewnego czasu wiadomo, 17 czerwca powrócą na boisko piłkarze prawdopodobnie najlepszej, a już na pewno najbogatszej ligi Europy – angielskiej Premier League. Aston Villa podejmie Sheffield United, a Manchester City zmierzy się z Arsenalem. Naturalnie wznowienie rozgrywek będzie się wiązało z całą masą organizacyjnych zmian. Obostrzeń, regulacji, zakazów i nakazów. Protokół bezpieczeństwa musi […]
04.06.2020
Weszło
04.06.2020

Miliarder przejmuje Motor Lublin. Plany? Nowa akademia i pierwsza liga w rok

Ile razy zastanawialiśmy się, dlaczego najbogatsi Polacy nie inwestują w kluby piłkarskie? Jak często kibice marzyli o tym, żeby lokalny biznesmen, który dotarł na szczyt, wprowadził na niego również ich klub? Takie pytania na pewno stawiali sobie także fani z Lublina, bo polska wschodnia od lat pozostawała futbolową pustynią. Jedno z największych miast Lubelszczyzny piłkę […]
04.06.2020
Blogi i felietony
04.06.2020

Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI

Jest wiedzą powszechną i oczywistą, że Jerzy Pilch kochał Cracovię i futbol. Niedoceniane pozostaje jednak, jak mocno Jerzy Pilch futbolem każdego dnia oddychał, jak był nim przeżarty. To nie był pan pisarz, który czasem, pomiędzy lekturą Płatonowa i Schulza, pomiędzy trzaśnięciem zjadliwego felietonu, a machnięciem powieści bestsellerowej, dla fanaberii schodził na ziemski padół obejrzeć spotkanie […]
04.06.2020
Weszło
04.06.2020

Kosecki: „Kwintesencją polskiej głupoty były lata korupcyjne”

– W Hiszpanii nikogo nie obchodziło to, czy wbijesz lampkę, czy dwie lampki, czy butelkę. Twoja sprawa. Możesz wyjść i grać. Romario, który grał w Barcelonie, mieszkał w hotelu, w którym na ostatnim piętrze była dyskoteka. Dzień przed meczem niejednokrotnie bawił się i tańczył. Brazylijska mentalność. Mówi się o tym, że były balangi i picia […]
04.06.2020
Weszło
04.06.2020

Nagroda za awans? Zwolnienie! Tak się to robi w Ostródzie

Jeszcze nie opadł kurz po decyzji Warmińsko-Mazurskiego Związku Piłki Nożnej, na podstawie której Sokół Ostróda awansował do drugiej ligi. Jeszcze Legia Warszawa stara się wojować w sprawie swoich rezerw w Komisji ds. Nagłych PZPN-u. Tymczasem pierwszy z wymienionych klubów… zwolnił trenera. Tak, tego, który przed chwilą wywalczył promocję ligę wyżej.  Myśleliśmy, że w temacie zwalniania […]
04.06.2020
Bukmacherka
04.06.2020

Zagłębie zdobędzie Tychy? Obstaw hit pierwszej ligi w Totolotku!

Sąsiedzkie starcia zawsze budzą wiele emocji. Zwłaszcza, gdy naprzeciw siebie stają dwie drużyny, które ostatnio przeszły spore zmiany. GKS Tychy i Zagłębie Sosnowiec to nie tylko mecz dwóch zespołów aspirujących do gry o awans. To także starcie dwóch trenerów, którzy stanęli przed wyzwaniem „posprzątania” po swoich poprzednikach. Dzisiejszy hit pierwszej ligi typujemy w Totolotku! GKS […]
04.06.2020
Weszło
04.06.2020

Śmiały ruch Lecha Poznań – w przyszłym sezonie spróbuje grać z bramkarzem

Musimy przyznać, że początkowo imponowała nam ta odważna strategia Lecha Poznań. Jako pierwszy klub w Polsce, być może pierwszy na świecie, Kolejorz zdecydował się, by zamiast bramkarza wstawić między słupki jedenastego piłkarza z pola. I tak znalazł się w tym miejscu Mickey van der Hart, Holender, znany przede wszystkim ze swojej kapitalnej gry nogami. Niestety, […]
04.06.2020
Niemcy
04.06.2020

Afera fryzjerska w Dortmundzie. Piłkarze Borussii na cenzurowanym po złamaniu zaleceń

Jak nauczył nas przykład Heiko Herrlicha, szkoleniowca Augsburga, powody do złamania obostrzeń towarzyszących wznowionym rozgrywkom ligowym mogą być naprawdę idiotyczne. Herrlich postanowił złamać zasady i opuścić hotel, żeby zaopatrzyć się w pastę do zębów i słynny już krem nawilżający. Teraz nawywijali natomiast piłkarze Borussii Dortmund. Jak donosi BILD, kilku zawodników BVB ma obecnie spore kłopoty […]
04.06.2020
Weszło
04.06.2020

Nawotka: „Nawet w juniorach w meczach Legii z Lechem chcieliśmy się pozabijać”

Tomasz Nawotka od lat jest piłkarzem Legii Warszawa na… wypożyczeniu do Zagłębia Sosnowiec. Z warszawską drużyną grał w młodzieżowej Lidze Mistrzów i ośmieszył Lucę Zidane’a. Z sosnowiczanami najpierw awansował do Ekstraklasy, a potem z niej spadł. Nam opowiada o swoim debiucie w seniorskiej piłce w wieku 16 lat, czy o pobycie w Warszawie. Jak do […]
04.06.2020
Weszło
04.06.2020

Quiz piłkarski: wyjadacze z pierwszej ligi

Przedwczoraj do gry wróciło zaplecze Ekstraklasy, dziś czeka nas dokończenie 23. kolejki tych wspaniałych rozgrywek. Jeśli od czasu do czasu lubicie rzucić na nie okiem, to pewnie poradzicie sobie z naszym kolejnym piłkarskim quizem, w którym waszym zadaniem jest wymienienie najbardziej doświadczonych pierwszoligowców. Konkretnie tych, którzy nastukali największą liczbę występów w Ekstraklasie.  W ramach podpowiedzi macie […]
04.06.2020
Bukmacherka
04.06.2020

Matchday Boost na Radomiaka w BETFAN – kurs 2.50!

Choć pierwszą ligę będziemy oglądać w tym tygodniu ciągiem, dziś zakończy się pierwsza kolejka po restarcie rozgrywek. Jednymi z ostatnich, którzy powalczą w niej o punkty, są piłkarze Radomiaka. W Radomiu zmierzą się oni z walczącą o utrzymanie Odrą Opole. Będzie się działo? Z pewnością, dlatego typujemy ten mecz u legalnego bukmachera BETFAN! Radomiak Radom […]
04.06.2020
Weszło
04.06.2020

Brosz: „Robimy wszystko, żeby Górnik znów grał o najwyższe cele”

– Każdy dzień to jest dla nas szansa czegoś nowego i ciekawszego. Sport jest piękny. Rywalizacja jest piękna. Wstając rano ma się kolejne rzeczy do zrealizowania i pasja jest taka sama, jaka była na początku, a może i nawet większa. I to jest fajne. Ostatni czas pokazał nam, że musimy doceniać i szanować nasze dokonania. […]
04.06.2020
Weszło
04.06.2020

Bielik: „Przeżyłem trudny czas. Po kontuzji odłączyłem się od świata”

– Przeżyłem bardzo trudny czas. Kiedy doznałem kontuzji, dostałem mnóstwo wiadomości od ludzi, którzy pisali, że są ze mną, kibicują mi i wierzą, że wrócę silniejszy. Ale kiedy zawodnikowi puszczają więzadła krzyżowe, nawet takie sympatyczne słowa nie są w stanie podnieść na duchu. Nie odpisywałem na nie. Odłączyłem się od świata – opowiada na łamach […]
04.06.2020
Inne sporty
03.06.2020

Wraca NBA! Kluby dogadują ostatnie detale

Jeśli z niecierpliwością oczekiwaliście powrotu najlepszej ligi świata, to mamy dla was świetną oraz… gorszą, choć niezbyt zaskakującą wiadomość. Zacznijmy od najważniejszego: NBA jest na najlepszej drodze do wznowienia sezonu, zespoły będą grać w kompleksie Disneylandu. Ale niestety, jak donosi Adrian Wojnarowski z ESPN, planowy termin powrotu to dopiero 31 lipca. Do tego na trybunach […]
03.06.2020
Weszło
03.06.2020

Zmienia się stadion, zmienia się mecz. Tylko poziom sędziowania nieszczególnie

Dopiero pisaliśmy o marnym sędziowaniu w starciu GKS-u Jastrzębie z Wartą Poznań. Łudziliśmy się, że może w Grudziądzu będzie z tym lepiej. Że dwóm zespołom naprawdę potrafiącym pograć piłką arbiter nie przeszkodzi. Nasze niedoczekanie. Pan Wojciech Krztoń dał się nabrać w sytuacji absolutnie newralgicznej dla przebiegu spotkania i to boli jeszcze bardziej. Mecz wciąż był na styku, […]
03.06.2020