post Avatar

Opublikowane 30.03.2020 09:03 przez

redakcja

— Dokument Ekstraklasy nie ma żadnego znaczenia. Został napisany szybko, bez zastanowienia, w nerwowej sytuacji, by ułatwić prezesom negocjacje z piłkarzami. Ale tylko je utrudni, przyniesie efekt odwrotny od zamierzonego. Z pracownikami nie rozmawia się z pozycji siły, ale mądrości, troski i dbałości. Uważam ten dokument za niepotrzebny wymysł kilku młodych, ambitnych adwokatów, którzy mówią, że się znają na prawie sportowym, ale tą decyzją lekko się ośmieszyli — mówi w rozmowie z „Przeglądem Sportowym” prezes PZPN Zbigniew Boniek.

GAZETA WYBORCZA

Co wynika z krachu? I komu on grozi? Pyta – i próbuje odpowiedzieć – Radosław Nawrot.

Gdyby większość, a nawet wszystkie kluby zawarły układ z wierzycielami, polskie ligi nie byłyby zagrożone. Marki znanych polskich klubów przetrwają. W okrojonej formie mogą doczekać lepszych czasów. Chyba że sięgną finansowego dna.

Drastyczniejszym krokiem jest upadłość likwidacyjna. Ma miejsce wtedy, gdy klub nie ma już możliwości płacenia jakichkolwiek zobowiązań. W tym przypadku po prostu wkracza do niego syndyk i sprzedaje to, co w klubie zostało do sprzedania, łącznie na przykład z marką. Upadłość likwidacyjna doprowadza do końca klubu, choć sama marka może przetrwać, gdy ktoś ją kupi (i na niej zbuduje nową organizację)

Co z mistrzostwem Liverpoolu? Przepisy Premier League nie przewidują zakończenia sezonu bez rozegrania wszystkich meczów.

30 lat oczekiwania, 25 pkt przewagi. Nie ma jednak w Premier League przepisu, który zapewniłby Liverpoolowi tytuł mistrza, jeśli sezon nie zostanie dokończony.

Na początku marca, gdy jeden z dziennikarzy zapytał Kloppa, czy nie martwi się o to, że sezon 2019-2020 zostanie anulowany, odpowiedział, że nikt z kibiców Liverpoolu nie jest tak głupi, by obawiać się o tytuł. W przepisach ligi angielskiej nie ma jednak wskazania, co zrobić w takiej sytuacji, kiedy rozgrywki nie zostaną dokończone. Logika nakazywałaby przyznać tytuł Liverpoolowi. W Anglii rozegrano aż 29 z 38 meczów ligowych, a przewaga The Reds jest taka, że wystarczy im wygrać dwa spotkania, by mieć mistrzostwo w kieszeni. Pierwsze od 30 lat.

SUPER EXPRESS

Timo Huebers z Hannoveru 96, który przeszedł zakażenie koronawirusem, opowiada o tym na łamach „SE”.

Jakie objawy wystąpiły u ciebie?
— Przez 10 dni nie miałem w ogóle węchu i smaku. Piłem różne napoje, jadłem różne potrawy, a czułem, jakby to było ciągle to samo. To był najbardziej dokuczliwy objaw. Przez kilka dni miałem podwyższoną temperaturę, powyżej 37 st. W sumie chorobę przeszedłem w miarę łagodnie.

Byłeś w szpitalu czy leczenie odbywało się w domu?
– W domu. Pierwsze dwa–trzy dni były najtrudniejsze, bo byłem wyczerpany i naprawdę chory. Nie mogłem za bardzo się ruszać, ale później było lepiej.

RZECZPOSPOLITA

„Epidemia niekompetencji” – oto, co zdaniem Stefana Szczepłka boli kluby ekstraklasy. I bolało na długo przed epidemią koronawirusa.

Jeśli któraś z decyzyjnych osób jest nieuczciwa, to można być pewnym, że zarobi pod stołem na transferze miernego gracza, podobnie jak on sam i jego agent. „Kluby wydają horrendalne sumy na pensje dla 30-letnich zagranicznych zawodników, z których większość już nie nadaje się do sprzedaży dalej. Jaki w tym jest pomysł biznesowy?” – pyta Boniek. W Arce, Lechii, Koronie, do niedawna w Wiśle Kraków (zarządzanej przez przestępców) nie płacono zawodnikom od miesięcy, mimo że żadnej epidemii nie było. Poza epidemią niekompetencji. W każdym sezonie w wielu klubach ta sytuacja się powtarza. PZPN nie chce płacić za ich błędy, ale można zapytać, dlaczego wydawał im licencje na grę?

SPORT

— Pandemia jak hiperinflacja — mówi cytowany przez „Sport” Rafał Adamus, profesor Uniwersytetu Opolskiego.

– Umowy o profesjonalne uprawianie sportu, jakie kluby sportowe zawarły z zawodnikami, nie mogą być obecnie wykonywane, tak jak strony kontraktu to założyły. Skutki epidemii mają znamiona siły wyższej. Nie powinno ulegać najmniejszej wątpliwości, że w tych warunkach zawodnicy nie posiadają roszczenia o wypłatę pełnego umówionego wynagrodzenia. Prawo cywilne reguluje skutki „niemożliwości” świadczenia. Ponadto przewiduje tzw. klauzulę rebus sic stantibus – „skoro sprawy przybrały taki obrót”. Ostatnio była stosowana masowo w Polsce w warunkach hiperinflacji lat 90. XX wieku. Na czym ona polega? Jeżeli warunki wykonania kontraktu zakładane przez strony przy zawarciu umowy uległy nadzwyczajnym zmianom, to nie jest możliwe wykonywanie kontraktu według pierwotnych założeń. Prawo powszechne nie wprowadza jednak żadnego taryfikatora, bo nie można z góry przewidzieć wszystkich katastrof i jej skutków – tłumaczy doktor Adamus.

Maciek Grygierczyk w felietonie słusznie pyta o pensje dyrektorów i prezesów. Czy aby one też nie powinny zostać obcięte?

Nacisk społeczny skoncentrował się na piłkarzach, a z utęsknieniem wypatruję deklaracji jakiegoś prezesa, dyrektora sportowego, trenera czy innego członka zarządu. – Na czas pandemii obniżam swe wynagrodzenie o połowę! – niech powie, ale niczego takiego jeszcze nie znalazłem (może źle szukałem?). Jeśli takie słowa padły, to na razie tylko z ust Kamila Jadacha, wychowanka, kibica i jednego z liderów GKS-u Jastrzębie. To tak a propos wyższości nienajemników nad najemnikami.

Tomasz Smokowski ujawnił na antenie „Kanału Sportowego”, że prezesi ekstraklasowych klubów chcieli od PZPN w ramach pakietu pomocowego 80 milionów złotych. Po pięć baniek na klub! Może wtedy rada nadzorcza Ekstraklasy SA zaproponowałaby uchwałę redukującą zarobki nie tylko piłkarzy, ale też działaczy…

PZPN straci w okresie marzec-czerwiec jakieś 40-50 milionów złotych — mówi w rozmowie ze „Sportem” Zbigniew Boniek.

Czasy kryzysu dotkną prawie wszystkich. Wy, jako PZPN, też poniesiecie straty…
— Szacuję, że za okres od marca do czerwca stracimy od 40 do 50 milionów złotych. Chodzi m. in. o nierozegrane mecze reprezentacji, brak wpływów z transmisji, itd. Ale prowadzimy mądrą politykę finansową – już myślimy, jak nasz budżet zmodyfikować właśnie o te stracone wpływy. Czy naszej federacji grozi zapaść? Dopóki będę prezesem PZPN, nie ma takiego zagrożenia. Może gdybyśmy nie grali przez rok lub dwa lata, to byłby problem. Ale wówczas ogromny kłopot miałby futbol w całej Europie i na świecie.

Dalej wywiad z Euzebiuszem Smolarkiem, który twierdzi, że w tym trudnym czasie odpowiedzialności nie można przerzucać tylko na zawodników.

Czy słusznie część kibiców, ale nie tylko, wywiera nacisk na piłkarzy różnych klubów, by zrzekli się części wynagrodzeń za okres pandemii?
— Wszyscy widzimy co się dzieje; w jakim położeniu znajduje się obecnie Europa i cały świat. Piłkarze są rozpoznawalni i poprzez media społecznościowe dostępni dla kibiców, stąd też takie sygnały w internecie się pojawiają. My stoimy jednak na stanowisku, że naciski i tego typu wywieranie presji nie jest nikomu potrzebne. Apelujemy o wspólne wypracowanie mechanizmów gwarantujących przetrwanie polskiej piłki w tym trudnym okresie. Proszę wziąć pod uwagę, że nie wszyscy piłkarze mają bardzo wysokie kontrakty, bo zależą one od klasy rozgrywkowej. Im niższa liga, tym uposażenie niższe, a do tego nie zawsze płacone na czas. Zawodnicy nadal często spotykają się z opóźnieniami w zapłacie należnego wynagrodzenia – niezależnie od sytuacji z jaką obecnie mamy do czynienia. Piłkarze, których ten problem dotyka – a mamy informacje o przypadkach większych zaległości niż za okres jednego miesiąca – często sprzeciwiają się dalszym ograniczeniom w ich zapłacie.

Borussia Dortmund ma sporą grupę zawodników, która pobiera bardzo wysokie pensje, a nie gra. I to kłopot do jak najszybszego rozwiązania.

Najlepiej opłacanym niewypałem jest bez wątpienia Mario Goetze. Jego kontrakt wygasa z końcem tego sezonu (…). Były reprezentant Niemiec zarabia kilka milionów rocznie, lecz w planie trenera Luciena Favre’a na dłuższą metę nie ma dla niego miejsca. Goetze na boisku co prawda się pojawia, ale zagrał mniej niż 600 minut i bardzo wątpliwe, aby jego umowa została przedłużona.

W obecnej kadrze BVB do potencjalnego „odstrzału” może być również Mahmoud Dahoud, który podczas trzyletniego pobytu w drużynie nie rozwinął się tak, jak tego oczekiwano. Do skreślenia nadaje się też Marcel Schmelzer, będący w Borussii od 15 lat, ale nie dający zespołowi odpowiedniej jakości. Kontrakty obu piłkarzy są jednak jeszcze ważne, kolejno: dwa lata i rok.

Sporo niewypałów Borussii znajduje się natomiast na wypożyczeniach – i tu pojawia się problem. Formalnie od lipca – na ten moment, bo jeszcze nie wiadomo, jak się to wszystko ułoży – piłkarzami BVB ponownie będą Andre Schuerrle, Oemer Toprak, Jeremy Toljan, Felix Passlack, Sergio Gomez i Dzenis Burnić.

Piłkarzom i sztabowi Dinama nie spodobał się sposób, w jaki zarząd ogłosił cięcie płac.

Piłkarze, w ich gronie mający najlepszy sezon w karierze Damian Kądzior (12 goli i 9 asyst), nie zgodzili się na obniżenie wynagrodzeń. Tak w każdym razie podał klub. Zawodnicy przedstawiają sytuację inaczej. Pomocnik Petar Stojanović oświadczył, że problemem nie była redukcja wynagrodzeń, ale to, że decyzja została podjęta jednostronnie przez zarząd, bez konsultacji z zawodnikami i trenerami. – Boli nas również to, że działacze próbowali zwrócić fanów przeciwko nam – stwierdził Stojanović. – W oficjalnym komunikacie Dinamo nas zniesławiło, stwierdzając że jesteśmy buntownikami interesującymi się tylko pieniędzmi, nawet w czasie najgorszego kryzysu. Chętnie zrezygnujemy z części poborów, bo przecież rozumiemy sytuację, ale trzeba było z nami to omówić, przedstawić nowe warunki. A tymczasem zastosowano politykę faktów dokonanych, tylko podając nam to do wiadomości.

PRZEGLĄD SPORTOWY

Tutaj także mamy rozmowę ze Zbigniewem Bońkiem. Prezes PZPN mówi, że dokument Ekstraklasy SA o obniżce płac to „wymysł kilku młodych adwokatów, którzy tą decyzją się ośmieszyli.

Jak pan przyjął komunikat Ekstraklasy SA, która pod pewnymi warunkami pozwoliła prezesom obniżyć pensje piłkarzy nawet o połowę?
— Gdyby kilka lat temu, kiedy prawa do transmisji telewizyjnych zaczęto sprzedawać za poważne pieniądze, Ekstraklasa pomyślała o funduszu na czarną godzinę, o tym, jak w sposób poważny zarządzać ligą, to dziś nie byłoby tej kwestii. Gdyby przez pięć–sześć lat odkładali co roku po dziesięć procent, mieliby na koncie ponad 100 milionów złotych i mogliby pomóc w inny sposób. Nigdy tego nie zrobili i obojętnie ile zarabiali, niemal wszystko dzielili na kluby, które te pieniądze w całości wydawały. Decyzja Rady Nadzorczej Ekstraklasy SA została przyjęta przy jednym głosie przeciwnym – przedstawiciela PZPN (…). Jestem przekonany, że umieliby się zachować, gdyby do szatni przyszedł prezes, który dotąd płacił na czas, był w porządku, dotrzymywał obietnic. Takiemu mogliby zaufać, że za kilka miesięcy wszystko wróci do normy, a obniżenie pensji jest koniecznie, by klub dalej istniał. Ale na taką formę szacunku trzeba zasłużyć codziennym, mądrym zarządzaniem. To prezesi opiekują się pracownikami. Piłkarz też nim jest, wyjątkowym, ale pracownikiem. Dokument Ekstraklasy nie ma żadnego znaczenia. Został napisany szybko, bez zastanowienia, w nerwowej sytuacji, by ułatwić prezesom negocjacje z piłkarzami. Ale tylko je utrudni, przyniesie efekt odwrotny od zamierzonego. Z pracownikami nie rozmawia się z pozycji siły, ale mądrości, troski i dbałości. Uważam ten dokument za niepotrzebny wymysł kilku młodych, ambitnych adwokatów, którzy mówią, że się znają na prawie sportowym, ale tą decyzją lekko się ośmieszyli.

Dokument ESA komentuje dla „PS” także mecenas Rafał Czyżyk, przewodniczący Izby ds. Rozwiązywania Sporów Sportowych.

Artykuły 357 i 495 kodeksu cywilnego mówią o możliwości zmniejszenia świadczenia w wypadku zaistnienia „nadzwyczajnej zmiany stosunków”, za którą żadna ze stron nie ponosi odpowiedzialności, a która to zmiana sprawia, że spełnianie zobowiązań staje się utrudnione lub wręcz niemożliwe.

– Jeśli pan ze znajomymi, jako hipotetyczni prezesi klubów ekstraklasy, przyjdziecie do Izby ze sprawami o obniżenie kontraktów piłkarzy i powołacie się na te zapisy, to nie wykluczam, że ona zostałaby przyjęta do rozpoznania – mówi mecenas Rafał Czyżyk, przewodniczący Izby ds. Rozwiązywania Sporów Sportowych. – Choć zaznaczam, że nie wypowiadam się w imieniu całej Izby, a wyłącznie we własnym. Proszę jednak pamiętać, że Izba musiałaby te sytuacje oceniać w odniesieniu do każdego klubu z osobna (…). Osobiście zgadzam się z opinią, że jeśli skutki będą długotrwałe, liczone w wielu miesiącach, to temu, co się dzieje, nie będzie można odmówić sytuacji nadzwyczajności z punktu widzenia klubu – dodaje przewodniczący Izby.

Canal+ będzie próbować zmniejszyć wartość kontraktu telewizyjnego na pokazywanie ekstraklasy. W 2002 stacja już raz to zrobiła.

W 2002 roku nadawca obniżył wypłaty z praw telewizyjnych aż o 40 proc. i kluby dość grzecznie na to przystały. I co znamienne – nikt nie zbankrutował, choć zapewne tylko dlatego, że nie mieliśmy do czynienia z kryzysem gospodarczym, a jedynie z decyzją nadawcy telewizyjnego, który uznał, że umowa jest przepłacona i bezceremonialnie postanowił ją zmienić.

Chodzi o legendarny kontrakt stulecia z 2000 roku, uzgadniający wypłatę klubom 100 mln dolarów w pięć lat. Wychodziło ok. 85 mln złotych na sezon, jednak po dwóch latach wartość została zredukowana do poziomu nieprzekraczającego 50 mln złotych.

– Sytuacja była podbramkowa. Mieliśmy spotkania ze wszystkimi klubami z udziałem przedstawiciela Canal Plus. Mogliśmy postawić weto, lecz wtedy nasz partner zerwałby kontrakt i z jego strony na pewno nie był to blef. Innego chętnego na prawa telewizyjne nie było – wspomina Eugeniusz Kolator, który wtedy jako wiceprezes PZPN reprezentował federację w negocjacjach. Nie istniała jeszcze formalnie ligowa spółka, więc pod umowami telewizyjnymi podpisywał się PZPN.

Iza Koprowiak rozmawia z Pawłem Wszołkiem, między innymi o jego gotowości do rezygnacji z części zarobków.

Do piątku do południa nie było jesz- cze odgórnej decyzji w tej sytuacji, ale czy pan jest gotowy, by zrezygnować z części zarobków?
— Wiem, że Rada Nadzorcza Ekstraklasy SA podjęła taką uchwałę, ale w tym momencie nie chciałbym się na ten temat wypowiadać. Nie chcę spekulować. Jeśli w Legii rozpoczną się takie rozmowy, to myślę, że wszyscy dojdą do porozumienia. Widzimy, że COVID-19 wpływa na gospodarkę na całym świecie, skutki ekonomiczne są z każdym dniem coraz gorsze.

Trudno o tym nie myśleć, nie bać się tego, co nastąpi.
— Kwarantanna jest najskuteczniejszą ochroną przed wirusem. Jeśli możemy, lepiej to przeczekać. A potem, gdy wszystko minie, jako społeczeństwo się zmienimy, będziemy wiele spraw doceniać dużo bardziej niż dotychczas. Mam wrażenie, że w tym świecie funkcjonujemy jak roboty: wiele rzeczy robimy automatycznie: oczy wpatrzone w telefon, nie zwracamy uwagi na drugiego człowieka. Może kwarantanna nas obudzi. Zaczniemy dostrzegać innych ludzi.

Jak piłkarz powinien oszczędzać? Odpowiada Michał Jończyk, który po przedwczesnym zakończeniu kariery zajął się doradztwem sportowcom.

— Załóżmy, że zarabiasz 40 tysięcy złotych miesięcznie. Zaczęlibyśmy od podstaw – stworzenia budżetu miesięcznego, czyli zestawienia kosztów życia. Wtedy można pomyśleć, ile z tych 40 tysięcy zainwestować. Dobrze, gdyby było to dwadzieścia, trzydzieści procent zarobków, jednak jeśli byłby pan graczem drugiej ligi i dostawał miesięcznie trzy tysiące, mógłby być to problem. Najważniejsze jest więc dopasowanie do każdego klienta. Co ważne, nasze podejście jest takie, że chcemy zabezpieczać pieniądze klienta, a nie agresywnie je pomnażać. Satysfakcjonuje nas zysk w wysokości pięciu, sześciu procent powyżej inflacji, a nie dziesięciu, piętnastu. To jest lepsze niż ryzykowne kilkunastoprocentowe inwestycje, które w połączeniu z nadmiernym u piłkarzy konsumpcjonizmem mogą skończyć się tragicznie.

Łukasz Olkowicz porozmawiał z Tarasem Romanczukiem o planowanej obniżce płac w Jagiellonii Białystok.

Jak rozwiązać patową sytuację w Jagiellonii?
— Spotkać się z prezesem Kuleszą i porozmawiać. To jedyne, co mi przychodzi do głowy. I myślę, że to normalna rzecz. Rozmawiałem wcześniej z prezesem, przedstawiłem, jak zespół przyjął propozycję obcięcia 50 procent zarobków. I na tym się skończyło.

A jak przyjął?
— W piątek dostałem informację od klubu, wysłałem ją na grupę, gdzie komunikujemy się ze wszystkimi zawodnikami Jagiellonii. Jest wielu, którzy napisali, że nie zgadzają się na takie warunki. A przynajmniej przed spotkaniem z prezesem.

Jest możliwe, że po rozmowie z prezesem, gdyby przedstawił sytuację finansową klubu, zgodzicie się na 50 procent obniżki?
— Przede wszystkim chcielibyśmy poznać sytuację Jagi. Byłem i jestem gotowy na rozmowy, szukanie rozwiązania. Doskonale wiem, jakie mamy czasy. Szaleje koronawirus, kluby nie dostają pieniędzy. Mogę zejść z pensji.

fot. FotoPyK

Opublikowane 30.03.2020 09:03 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 2
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
wit_zelazko
wit_zelazko

obawiam sie ze osmieszyl sie boniek zatrudniajac „711” jako trenera mlodziezy, tak wiem 0 zarzutow prokuratorsich, tylko jak ktos ma leb na karku to jest to oczywiste ze czesiu poszedl na uklad

Milton
Milton

dodaj trenera bramkarzy w Reprezentacji -niejakiego „bysnemena ” Wozniaka-to juz calkiem przegiecie-gosciu ma zarzuty a mimo to PZPN olewa prawo i zatrudnia handlarza…po co?

Weszło FM
25.10.2020

Poniedziałek na Weszło FM – co nas czeka?

Początek nowego tygodnia po zmianie czasu nigdy nie jest łatwy. Na świecie robi się ciemniej i bardziej ponuro. Poranek wspólnie z Wojtkiem Pielą i Darkiem Urbanowiczem może być jednak wspaniałym pomysłem na to, aby poprawić sobie nastrój. W Weszło FM „Dwójkę bez sternika” rozpoczniemy już o 7:00, a w programie rozmowy choćby z napastnikiem Rakowa […]
25.10.2020
Anglia
25.10.2020

Tak wygląda prawdziwy kanonier

Jeśli sztywno trzymalibyśmy się nazewnictwa, to napisalibyśmy, że w tym meczu zagrało czternastu Kanonierów – jedenastu piłkarzy Arsenalu z pierwszego składu i trzech wchodzących z ławki. Ale to tylko słowotwórstwo od klubowego przydomka. Na boisku był bowiem tylko jeden kanonier i to wcale nie w drużynie Mikela Artety. O kogo może chodzić? Oczywiście o Jamiego […]
25.10.2020
Weszło
25.10.2020

Lech w pucharach – STRONG, Lech w lidze – WEAK

Dobra postawa w pucharach i słabiutki występ w lidze. Wydaje się, że Lech Poznań złapał już swój rytm i przyzwyczaja do niego kibiców od początku tego sezonu. Jesteśmy świadkami powtórki z sezonów 2010/11 i 2015/16 – lechici wtedy też weszli do grupy Ligi Europy, a w Ekstraklasie prezentowali się kiepściutko. Dzisiaj Cracovia potrzebowała jednej wrzutki […]
25.10.2020
WeszłoTV
25.10.2020

LIGA MINUS. Paczul, Kowal, Białek, Roki

Halo, halo! Niedzielny wieczór bez Ligi Minus? Nie ma takiej możliwości. O 19:45 startujemy z waszym ulubionym magazynem poświęconym naszej kochanej Ekstraklasie. Wpadajcie na żywo, albo chociaż z odtworzenia! 
25.10.2020
Inne sporty
25.10.2020

Gigant Formuły 1 znów to zrobił. Hamilton wygrywa i bije rekord wszech czasów

Ostatni raz byliśmy tak zdziwieni, kiedy polski rząd ogłosił plany podniesienia płacy minimalnej. Lewis Hamilton, Mercedes i pierwsze miejsce – te pojęcia w 2020 roku zwykle występują razem. Dzisiejsze zwycięstwo w portugalskim Portimao było o tyle wyjątkowe, że Anglik wygrał Grand Prix po raz dziewięćdziesiąty drugi. Nikt nie ma więcej zwycięstw w Formule 1 niż […]
25.10.2020
Weszło
25.10.2020

Pan piłkarz Ivi Lopez. Głębia składu Rakowa budzi uznanie

Gdy Ivi Lopez meldował się w Ekstraklasie, witaliśmy go gromkim: czy aby na pewno? Czy skoro za dziewiątką w Rakowie grają Tijanić i Cebula, bezsprzecznie gwiazdy początku rozgrywek, to jest potrzebny Hiszpan? Dodajmy: Hiszpan na wysokim kontrakcie, jednym z najwyższych w Rakowie, a więc na pewno sprowadzany nie po to, by przy tym duecie siedzieć […]
25.10.2020
Weszło
25.10.2020

Zgodnie z planem? No nie do końca, ale Raków idzie dalej

Chyba tylko tak zwana logika Ekstraklasy mogła sprawić, by Raków Częstochowa nie wygrał dziś ze Stalą Mielec. Pierwsi są rewelacją sezonu, liderem i drużyną zbierającą wysokie noty ze styl, drudzy przed chwilą dostali szóstkę od Wisły Kraków, wcześniej nie potrafili strzelić Podbeskidziu i generalnie jeszcze nie udowodnili, że do ligi się nadają – fani naszej […]
25.10.2020
Weszło
25.10.2020

Niepokonany Górnik Łęczna na podium 1. ligi. Czas myśleć o awansie?

Możesz zagrywać piętkami „na ścianę”, jak Kamil Zapolnik i Paweł Zieliński. Możesz zakładać „dziury” rywalom jak David Panka. A nawet mieć w ekipie samego Goku. To jednak nic nie znaczy, gdy przyjeżdżasz do Łęcznej. Beniaminek ma za sobą sześć domowych spotkań i nie odnotował jeszcze ani jednej porażki. Ba, mało tego – drużyna Kamila Kieresia […]
25.10.2020
Włochy
25.10.2020

Reca dośrodkowuje, Walukiewicz wyprowadza, czyli włoska ziemia potwierdza talenty Polaków

Południe. Serie A. Cagliari kontra Crotone. Gdyby nie Polacy w obu ekipach, nigdy nie odpalilibyśmy tego meczu. Ciekawsza wydaje się nawet setna powtórka opolskiego festiwalu sprzed dziesięciu lat. Ale skoro już Arkadiusz Reca i Sebastian Walukiewicz spotkali się na włoskiej ziemi, to okej, postanowiliśmy zobaczyć, jak chłopakom pójdzie. Efekt? W sumie to nawet zabawne, że […]
25.10.2020
Weszło
25.10.2020

Na co jeszcze stać ekipę Andrei Pirlo?

Mistrzowie Włoch kontra sąsiedzi w tabeli. Brzmi absurdalnie, gdy dodamy, że nie chodzi o Romę, Napoli czy Milan, a o Hellas Werona? Trochę tak, ale ekipa z miasta Romea i Julii miała mnóstwo szczęścia, otrzymując trzy punkty za błąd Romy. Gdyby nie one, nie byłoby tak kolorowo. Dlatego spotkanie z Juventusem to szansa na ugranie […]
25.10.2020
Live
25.10.2020

LIVE: Lech wymęczył remis z Cracovią

Rosołek zaliczony, schabowy pewnie też, czas więc na niedzielnie granie! W ligach zagranicznych cudów się nie spodziewamy, nie ma jednego meczu, który wybijałby się ponad resztę. Za to na krajowym podwórku zagrają najpierw Raków Częstochowa (ze Stalą Mielec) i Lech Poznań (z Cracovią), więc oczekiwania jak na polskie realia mamy dość spore. Obyśmy się nie […]
25.10.2020
Anglia
25.10.2020

Premier League w tym sezonie stanęła na głowie. I nam się to podoba!

Everton, Aston Villa czy Leeds? Nie, raczej Tworki czy Choroszcz. Takie pytanie byście usłyszeli, sugerując na początku tego roku, że trzy wspomniane kluby na starcie sezonu 2020/21 zagoszczą w ścisłej czołówce Premier League. To, co wyprawia się na czele w lidze angielskiej, można wręcz porównać do karamboli w amerykańskich seriach wyścigowych. Dzieje się mnóstwo, każdy […]
25.10.2020
Weszło
25.10.2020

Czas na błysk wyczekiwanej perełki? Marchwiński dostanie swoje szanse

Wysokie natężenie meczów i nieco zbyt wąska kadra sprawiają, że Lecha Poznań prawdopodobnie czekają kłopoty przy jesiennym łączeniu gry w Ekstraklasie z grą w Lidze Europy. Natomiast dla niektórych piłkarzy terminarz z meczami rozgrywanymi co 3-4 dni będzie błogosławieństwem. Kimś takim może być Filip Marchwiński – jeden z największych talentów Kolejorza, który trochę zniknął w […]
25.10.2020
Weszło
25.10.2020

Roninowie “Kolejorza”, czyli nowa era klasy średniej

Piłkarska klasa średnia. W przypadku akademii Lecha Poznań niegdyś pojęcie dość problematyczne, ale dziś, o dziwo, śladów poznańskiej akademii jest pełno w całej Polsce. Jasne, że jeszcze całkiem niedawno na naszych oczach wyrastali choćby Jan Bednarek czy Karol Linetty, a obecnie Jakub Moder czy Tymoteusz Puchacz, ale, patrząc szerzej, nie znajdziemy aż tak wielu wychowanków […]
25.10.2020
Weszło
25.10.2020

Arsenal podtrzyma tradycję ogrywania Leicester?

Arsenal i Leicester sąsiadujące ze sobą w tabeli, ale poza strefą pucharową. Brzmi dziwnie? Trochę tak, jednak taka jest rzeczywistość. „Lisy” po dobrym starcie trochę wyhamowały, więc Arsenal, któremu ostatnio dość brutalnie przerwano passę bez porażki, może zwietrzyć w tym swoją szansę. My natomiast, tradycyjnie, spróbujemy coś na tym ugrać. Obstawiamy ten mecz w Superbet! […]
25.10.2020
Weszło
25.10.2020

Cel stał się marzeniem. Slavia Praga rok po Lidze Mistrzów

Rok bez jednego dnia – dokładnie tyle czasu minęło od pamiętnego dla naszych południowych sąsiadów meczu Slavia – Barcelona w arcytrudnej grupie Ligi Mistrzów, którą tworzyły też Inter i Borussia Dortmund. Wspomniane spotkanie mistrzowie Czech przegrali 1:2, ale pozostawili po sobie świetne wrażenie i byli dla „Dumy Katalonii” równorzędnym przeciwnikiem. Potwierdzili to w zakończonym bezbramkowym […]
25.10.2020
Weszło
25.10.2020

Przeskok z pucharów na ligę będzie bolesny dla Lecha? Niekoniecznie

Jak trudno przestawić się z pucharów na ligę? Lech Poznań dziś się o tym przekona, bo kilka dni po meczu z Benfiką musi zmierzyć się z Cracovią. Obydwa zespoły sąsiadują ze sobą w tabeli, przedziela je tylko Warta. Dla „Kolejorza” porażka będzie jednak dramatem, bo wówczas perspektywa ponownej gry w Europie znów się oddali. Dlatego […]
25.10.2020
Weszło
25.10.2020

Sześć argumentów, dla których Cracovia nie wygra z Lechem

Jeśli widzicie szklankę do połowy pełną, stwierdzicie, że Cracovia przegrała w tym sezonie ligowym tylko jeden mecz. Na siedem prób, a więc bilans na papierze wygląda całkiem korzystnie. Jeżeli jednak wolicie patrzeć na świat przez nieco ciemniejsze okulary, będziecie musieli zauważyć, że „Pasy” spośród tych siedmiu meczów wygrały tylko dwa. Traciły punkty ze Śląskiem (porażka), a także […]
25.10.2020