post Avatar

Opublikowane 23.03.2020 09:10 przez

Damian Smyk

– Anulowanie ligi? To są niszowe pomysły, bez szans powodzenia. Wszędzie znajdą się niezadowoleni. Dotyczy to szczególnie zespołów zagrożonych spadkiem – tu emocje są nawet większe niż w kwestii, kto będzie mistrzem, a kto wicemistrzem. Ale wszyscy chcą dograć rozgrywki, nikt poważny nie mówi o anulowaniu sezonu. Większość lig ma za sobą 2/3 albo 3/4 spotkań. Najważniejszym powodem, dla którego jest ogromna presja, by dokończyć sezon, są kwestie ekonomiczne, a nie sportowe – mówi Dariusz Mioduski na łamach „Przeglądu Sportowego”. Co poza tym dziś w prasie?

„PRZEGLĄD SPORTOWY”

Milion euro od Anny i Roberta Lewandowskich na walkę z koronawirusem. To nie pierwszy taki piękny gest najpopularniejszej polskiej pary.

Lewandowscy po raz kolejny pokazali, że nie są jedynie skoncentrowani na karierach, ale że dostrzegają też problemy świata. Nasz napastnik i jego żona są między innymi Ambasadorami Dobrej Woli UNICEF i w 2014 roku polecieli do Jordanii do obozu dla uchodźców. Oprócz tego angażują się w pomoc między innymi dla Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie. Przekazali pół miliona złotych na remont jednego z oddziałów, innym razem poprosili gości zaproszonych na imprezę urodzinową, żeby zamiast prezentów zrobili przelewy na CZD, co dało niemal 200 tysięcy na dziecięcy szpital. Lewandowscy regularnie pomagają również dzieciom dotkniętym chorobami i bardzo często robią to anonimowo, dokładając się do licznych zbiórek. Lewy odwiedził również w szpitalu kilku chorych chłopców, żeby ich wesprzeć oraz zobaczyć, jak przebiega leczenie.

Rozmowa z Dariuszem Mioduskim. Sporo konkretów – jeśli Legia zdobędzie mistrzostwo, to umowa Vukovicia zostaje automatycznie przedłużona, Legia na zawieszeniu rozgrywek może stracić 30 mln zł. 

Jest pan przekonany, że jeśli nie uda się dokończyć sezonu, to w tabeli zostanie zachowana kolejność sprzed wybuchu epidemii? Pojawił się pomysł, by rozgrywki anulować.

To są niszowe pomysły, bez szans powodzenia. Wszędzie znajdą się niezadowoleni. Dotyczy to szczególnie zespołów zagrożonych spadkiem – tu emocje są nawet większe niż w kwestii, kto będzie mistrzem, a kto wicemistrzem. Ale wszyscy chcą dograć rozgrywki, nikt poważny nie mówi o anulowaniu sezonu. Większość lig ma za sobą 2/3 albo 3/4 spotkań. Najważniejszym powodem, dla którego jest ogromna presja, by dokończyć sezon, są kwestie ekonomiczne, a nie sportowe. Gdyby się nie udało, straty z praw telewizyjnych i sponsoringowych będą liczone w miliardach euro. Dziś już mówi się o kwotach rzędu 4–5 miliardów. To nie chodzi o pensje kilkuset piłkarzy, tylko o wpływ, który futbol ma na inne dziedziny życia. We Włoszech piłka to jedna z trzech głównych gałęzi gospodarki. W Polsce z piłką i sportem związane są dziesiątki tysięcy osób i miejsc pracy. Kwestie sportowe są ważne emocjonalnie, ale dziś ważniejsza jest ekonomia.

Wcale nie taki nieprawdopodobny jest scenariusz, że Arka Gdynia będzie musiała odbudowywać się od IV ligi. Widmo upadku zagląda w oczy arkowcom.

Nadzieją dla klubu były zmiany właścicielskie. Początkowo Midakowie za swoje akcje chcieli dostać 6 milionów złotych. Teraz oczekują 2 milionów. Nie jest tajemnicą, że toczyły się negocjacje z Romanem Walderem, który w przeszłości już wspierał klub. Biznesmen zakończył rozmowy, gdy zobaczył sięgający 7 milionów złotych dług. Innych zainteresowanych przejęciem Arki nie widać, choć obecni właściciele mydlą oczy zawodnikom, że wkrótce ktoś ich zastąpi i zapłaci resztę wynagrodzenia (piłkarze otrzymali tylko część pieniędzy za luty). W obliczu pandemii koronawirusa, w czasie, gdy futbol schodzi na drugi plan, żaden biznesmen nie będzie chciał ryzykować kupna zadłużonego klubu. W dodatku wciąż niejasna jest sytuacja sportowa, co dodatkowo komplikuje poszukiwania potencjalnych inwestorów. Coraz bardziej realne wydaje się więc ogłoszenie upadku Arki, która będzie musiała się odbudowywać od IV ligi.

„Prześwietlenie” Łukasza Olkowicza o ekonomii ekstraklasowiczów w kontekście koronawirusa. Ratunkiem może być specjalna uchwała PZPN o systemowym obniżeniu pensji zawodników.

W PZPN pracują nad propozycją uchwały o redukcji wynagrodzeń, oczywiście w zgodzie z przepisami FIFA. Nadal jednak nie wiadomo, jak miałaby wyglądać. I ile mogliby stracić piłkarze. 10 procent, 20, a może 50? Nie wiadomo nawet, czy uchwała będzie zawierała twarde wytyczne co do redukowania zarobków. W takim wypadku, jeśli piłkarz nie zgodziłby się na nowe warunki, dostałby np. dwa miesiące wypowiedzenia i zszedłby z listy płac. Gdyby jednak w szykowanej uchwale znalazłyby się tylko rekomendacje, to PZPN da przewagę piłkarzom. Prezesi ekstraklasy postulują, by każdy z nich wstrzymał się z indywidualnymi negocjacjami z zawodnikami, tylko poczekał na propozycję uchwały. Nie wiadomo też, co na to zawodnicy. Część mogłaby pójść klubom na rękę, ale zawsze ktoś może stanąć okoniemi upierać się przy realizacji kontraktu. Byłoby łatwiej, gdyby w rozmowach reprezentował ich Polski Związek Piłkarzy, ale on nie ma u nas tak mocnej pozycji, jak w innych krajach. Gdy np. w USA ważyło się, czy MLS ma grać, przedstawiciele związku zawodowego piłkarzy usiedli z władzami ligi do stołu i doszli do wniosku, że lepiej zawiesić rozgrywki niż bawić się w półśrodki i granie przy pustych trybunach. 

Odszedł jeden z legendarnych prezesów Realu Madryt. Lorenzo Sanz kolejną ofiarą koronawirusa w Hiszpanii.

– Sanz był dla mnie jak ojciec. Bardzo o mnie dbał – mówił Predrag Mijatović, którego Hiszpan sprowadził do Królewskich. Czarnogórzec odwdzięczył się strzeleniem zwycięskiego gola w fi nale LM w 1998 roku. – Lorenzo, żaden madridista cię nie zapomni. Wszyscy wiemy, ile dla ciebie znaczył Real. Jako siedmiolatek sprzedawałeś wodę na Bernabeu, a potem zostałeś jego prezydentem – wspominał Salgado, prywatnie zięć Sanza. – Dzięki wygraniu siódmej i ósmej Ligi Mistrzów w historii klubu udało mu się połączyć przeszłość z teraźniejszością – napisał Sergio Ramos. I choć kadencja Hiszpana nie była idealna, bo kibice domagali się jego dymisji np. po porażce 1:5 z Realem Saragossa, zasług odmówić mu nie można. – Dzięki Lorenzo Real Madryt wrócił na „swoje” miejsce w światowym futbolu. Nigdy ci tego nie zapomnimy – napisał Florentino Perez, który władzę w Los Blancos przejął właśnie po Sanzu.

„SPORT”

Co dalej z Brzęczkiem? Umowa z selekcjonerem obowiązuje tylko do końca lipca, ale wiele wskazuje na to, że kontrakt zostanie przedłużony o rok.

N a razie nie ma tematu, co będzie z Jerzym Brzęczkiem po 30 lipca. Żyjemy w świecie, który od
dwóch tygodni nieco się zmienił. To nie jest odpowiedni czas na takie dywagacje – powiedział w rozmowie ze Sportowymi Faktami Marek Koźmiński, wiceprezes Polskiego Związku Piłki Nożnej i – tak się przynajmniej wydaje – najpoważniejszy kandydat do objęcia funkcji sternika rodzimego futbolu po Zbigniewie Bońku. „Zibi” z kolei, we wtorek, czyli tuż po decyzji UEFA o przełożeniu mistrzostw Europy na 2021 rok, wypowiadał się w podobnym tonie. – W kontrakcie trenera nie ma klauzuli, która zapewnia mu prowadzenie zespołu na Euro. Była tylko taka, która po awansie przedłużała kontrakt automatycznie, do końca lipca 2020 roku – podkreślił Boniek.

Piłkarze tęsknią już za piłką. Gerard Badia przyznaje, że w domu już go nosi, a indywidualne rozpiski to za mało.

– Stosujemy się do rozpisanych planów ćwiczeń. Wiemy, że tak ma być przez cały najbliższy tydzień, co
nie oznacza, że potem wrócimy do zajęć. Na razie jest tak, że nikt nie wie, co będzie dalej. Jesteśmy w stałym kontakcie z trenerami – opowiada nam Gerard Badia. Kapitan gliwiczan większość czasu spędza w domu, wykonując zaplanowane ćwiczenia. – Mam trochę sprzętu i youtube’a, gdzie jest specjalne wideo dla sportowców. Wiem np. że w Hiszpanii wygląda to w klubach identycznie. Rozmawiałem o tym z Aleksem Sedlarem z RCD Mallorca. Sam staram się ćwiczyć rano i gdy dzieci mają drzemkę. W sobotę padał deszcz, więc pomyślałem, że to dobry moment, żeby iść trochę pobiegać do parku. I faktycznie nie było nikogo. Fizycznie czuję się dobrze, ale chętnie pokopałbym piłkę.

Rozmowa z Mirosławem Smyłą, który twierdzi, że rozstanie z Koroną przebiegło w bardzo dobrej atmosferze i ludzie w Kielcach okazywali mu życzliwość.

Czy rozmawiał pan z trenerem Bartoszkiem, pańskim następcą?

– Tak, bo miałem chęć przywitania się i złożenia propozycji. Zapowiedziałem, że jeśli jakakolwiek pomoc będzie potrzebna, to ze swoimi asystentami jesteśmy do dyspozycji. Daliśmy materiały, analizy, niezbędne do przygotowania pod ŁKS, bo był to okres dynamiczny, dosłownie 2-3 treningów. Życzyłem powodzenia. Skoro trener Bartoszek chciał wszystkich rąk na pokładzie, to przystanęliśmy na to, bo zbyt mocno zaangażowałem się emocjonalnie w Koronę, by nie być z nią do końca. Szczerze cieszyłem się z wygranej z ŁKSem. Nie ma co ukrywać, że mi też jest na rękę, by Korona dalej była w ekstraklasie. Żal, że nie mogłem tu dłużej popracować. Fajne miejsce.

Jeszcze przed zwolnieniem, gdy czytał pan wypowiedzi Macieja Bartoszka, że jest w stanie przejąć Koronę za darmo, uważał pan, że mieszczą się w granicach dobrego trenerskiego smaku?

– Nigdy nie pozwoliłem sobie na ocenę jakiegokolwiek trenera. Czy to ekstraklasowego, czy z licencją UEFA Pro, czy jeszcze innego. By móc kogoś ocenić, trzeba by długo z tym kimś pracować, a i tak opinia mogłaby być zaburzona. Nie wiem, jak pracuje trener Bartoszek. A wypowiedzi… Każdy ma swoją politykę działania, ukierunkowaną zapewne na to, by przyniosła efekt.

„SUPER EXPRESS”

Damian Kądzior opowiada o trzęsieniu ziemi, które nawiedziło w weekend Zagrzeb i okolice. W katastrofie zginął piętnastoletni chłopak.

O której godzinie zaczęły się wstrząsy?

Damian Kądzior: – Tak po szóstej obudziła mnie z krzykiem przerażona żona. W sypialni wszystko się trzęsło, obrazy pospadały ze ściany. Rozbiło się m.in. pamiątkowe zdjęcie z naszego ślubu. W kuchni pospadały naczynia. Nigdy wcześniej nie byłem świadkiem takiej sytuacji. Byłem przerażony. Huk był taki, jakby nastąpiła kulminacja grzmotów podczas burzy. Wyjrzałem szybko za okno i zobaczyłem grupę ludzi, którzy opuścili mieszkania.

– Dołączyliście z żoną do nich?

– Tak. Dostaliśmy powiadomienie z klubu, że mamy natychmiast opuścić mieszkanie i udać się w bezpieczne miejsce, bo między 8 a 9 rano mogą być kolejne wstrząsy. Przyznam, że na początku byłem skołowany: najpierw słyszysz, że masz siedzieć w domu, bo koronawirus, a tu nagle każą ci z niego wychodzić. W pierwszej chwili głowa może tego nie ogarnąć.

Poza tym – milion euro od Lewandowskich i tekst z aktualizacją zarażonych koronawirusem w futbolu (Maldini, Dybala).

„GAZETA WYBORCZA”

Jak Europa poradzi sobie z kryzysem finansowym? TOP5 lig może stracić kilka miliardów euro, u wielu piłkarzy pojawia się refleksja o tym, że pensje zawodników muszą zostać obniżone.

Messi nawołuje, by ludzie zostali w domach i wytrwali, dziękując lekarzom, pielęgniarzom i ratownikom, którzy walczą z pandemią na pierwszej linii frontu. „Oni dają nam nadzieję na powrót do normalności”. W Hiszpanii sytuacja jest dramatyczna – koronawirus pochłonął już ponad tysiąc trzysta istnień ludzkich. W cieniu tragedii pulsuje debata, jak uratować futbol przed bankructwem. Jeden z tamtejszych piłkarzy napisał: „Jeśli mają obcinać pensje murarzy, niech lepiej obetną nasze”. Nie wszyscy zawodowi gracze to rozkapryszeni milionerzy bez cienia skłonności do refleksji. Trener Lechii Gdańsk Piotr Stokowiec stwierdził wręcz, że piłce przyda się oczyszczenie. Miliardy euro na futbolowym rynku, pierwszy ponaddwustumilionowy transfer (Neymar do PSG za 222 mln) – kwoty, którymi obraca świat piłki, szokują i bulwersują. Hiszpański dziennik „Marca” pożegnał transfery stumilionowe. Zdaniem jego dziennikarzy po pandemii futbol długo nie wróci do stanu sprzed ataku koronawirusa. Wszystko to jednak tylko wróżenie z fusów. W praktyce tysiące ludzi, którzy żyją z piłki, zastanawiają się, jak przetrwać. Skrajny przypadek to szwajcarski Sion, który walczy o utrzymanie w lidze swojego kraju. Jego szefowie zaproponowali, by w czasie gdy rozgrywki są zawieszone, piłkarze zrzekli się swoich zarobków i zgodzili się przyjmować kwotę minimalną, czyli 12 tys. euro. Dostali do namysłu tylko kilkanaście godzin, a ponieważ nie powiedzieli „tak”, dziewięciu zostało usuniętych z klubu.

fot. FotoPyk

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 15
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin

Rzadko się zgadzam z Mioduskim, ale ostatnio coraz częściej gada z sensem.
Na jakiej podstawie anulować cały sezon? Jedyne sensowne wyjścia to dograć sezon do końca (w wariancie 30 kolejek) albo w szczególnym wypadku uznać obecną tabelę za końcową.
*
Teraz po tym kryzysie (jeśli w ogóle się sytuacja w najbliższych miesiącach ustabilizuje – wątpliwe) wyjdzie którzy piłkarze mieli głowy na karku i zadbali w jakimkolwiek stopniu o przyszłość, a którzy żyli z dnia na dzień przepuszczając beznamiętnie fortuny (tacy najbardziej będą „szczekać” o wypłacaniu pełnego kontraktu przez kluby).

Jurgen Guardiola
Jurgen Guardiola

Ciekawe czy zaraz nie wleci „artykuł” z dobrze znanej i często używanej półki pt. „Bajki Dariusza Mioduskiego”, pełen złośliwości i wykazywanych głupot od których głowa boli. Byłbym bardzo zdziwiony jeśli się tak nie stanie.

NiemieckaPompkaDoPowiekszaniaPenisa
NiemieckaPompkaDoPowiekszaniaPenisa

Dlaczego każdy zakłada, że uda się dograć nawet do tych 30 kolejek?
Stany mogą być zamknięte mówi się do końca sierpnia, a tutaj ludzie myślą, że uda im się dograć kopanie balona.

Sezon nie uda się dograć do czerwca. Jak Od maja nie ruszy sezon to powodzenia z dograniem w.

AsafaPowell
AsafaPowell

Naprawdę lepiej już uznać aktualne wyniki, niż anulować sezon! Anulowanie sezonu, w jakiejkolwiek lidze, to uznanie, że wszystkie poprzednie mecze były nieważne! Powiedzcie to np. Liverpoolowi, że hmmm hej fajnie graliście, ale to się nie liczy…

qdlaty81
qdlaty81

my się zgadzamy, ale federacje patrzą inaczej. Jeżeli dana federacja uzna wyniki nie do końca dogranego sezonu, ci co płacą kasę (sponsorzy i tv) będą szukać wszystkimi sposobami możliwości niezapłacenia za [wstaw cokolwiek]. Posypią się pozwy itd.
W drugim przypadku pobankrutuje część klubów, ale przyjdą inne, a federacja będzie zabezpieczona.
Life

Azbest Men
Azbest Men

Miodek jak tam Dudelange ? Kogo wystawisz teraz na bazar? Luqinasa czy Karbownika ktory nie przedluzyl umowy wiec pojdzie za frytki?

Trzaskopikiewicz
Trzaskopikiewicz

Nie, nie potrzebują teraz stażystów, zastój w biznesie.

Buldozer Janusz
Buldozer Janusz

Piłkarze mogą się zgadzać albo nie zgadzać na obniżenie warunków wynagrodzenia, natomiast prawda jest taka, że ich kryzys nie ominie. Zresztą to za mało powiedziane. W naszych polskich, ekstraklasowych, przepłaconych piłkarzy kryzys uderzy z większą siłą niż im się wydaje.
Na razie może to do nich nie docierać, ale dociera do sponsorów i do każdego kto wykłada kasę na naszą ligę.
Canal+ oficjalnie jeszcze tego nie podał, ale idę o zakład, że już kombinują o ile niższą kwotę położą za prawa do kolejnych sezonów a Liga to nie będzie od nowego sezonu super laska na wydaniu (którą nigdy nie była) i jej pozycja negocjacyjna będzie bardzo ograniczona. Zresztą wielu „dobrodziejów” polskiej piłki będzie teraz zajętych ratowaniem swoich firm i dbaniem o to aby kadra się nie rozjechała i żeby w księgach się zgadzało a nie tym, że piłkarzyk jest przyzwyczajony do pewnego poziomu życia.
Dla większości piłkarzy z polskiej ligi bieżący kontrakt, który i tak pewnie będzie im „przycięty” to ostatni tak lukratywny w ich życiach.
Niestety do „królów życia” dotrze, że w kryzysie ludzie rezygnują w pierwszej kolejności z dóbr niższego rzędu, czyli tych rozrywkowych. Nie zrezygnują z opłacenia prądu, wody, żarcia, butów na zimę dla dzieciaka, czy paliwa do samochodu, tylko prędzej zrezygnują z wypadów do knajpy, sportowego pakietu w kablówce, trykotu ulubionej drużyny na najnowszy sezon czy biletu na mecz.
Ci, którzy potrafią myśleć, bądź mieli szczęście mieć uczciwego managera jakoś się przestawią, natomiast dla półmózgów eldorado się przykróci.
Chociaż absurdalnie dostrzegam światełko w tunelu, bo ten cały korona-wirus może więcej zrobić dla polskiej piłki młodzieżowej, niż te wszystkie programy junior+ czy wymóg młodzieżowca w każdym meczu. Absurdalnie też wirus może podnieść jej poziom, mimo, że wcześniej nikt nie znalazł na to sposobu.

Szczęsny (może i trochę pod publikę) ale powiedział dzisiaj całkiem rozsądnie. Ich zarobki są na takim poziomie, że jeśli ktoś ogarnia życiowo to odłożył. Oczywiście Szczęsny to nie ta skala co nasza ekstraklasa, ale tak samo nasza ekstraklasa to nie ta sama skala zarobków co zwyczajni ludzie.
Po prostu, podobnie jak większość społeczeństwa, piłkarze będą musieli przewartościować swoje dotychczasowe przyzwyczajenia, a że najsłabsi (metalnie) nie ogarną. Cóż, to tak samo jak w totka wygrywa niewłaściwa osoba. Pół roku i kasy nie ma 🙂

qdlaty81
qdlaty81

Mam nadzieję, że będzie tak jak piszesz, czyli że wejdzie młodzież grająca „za frytki” i że zaczną z początku trochę gorzej od staruchów, ale po pół roku będą zasuwać jak młodziaki w Poznaniu.
Jak to jest, że Liverpool jest w stanie postawić na takiego Arnolda, Chelsea na pół składu (Abraham, Mount, Christensen), Man Utd na Rashforda, Greenwoda, Tuanzebe, Barcelona kiedyś na Xaviego, Inieste, Messiego, Thiago, a u nas w ekstraklasie młodzieżowiec pojawia się tylko wtedy jak już klubu po prostu nie stać na kogoś innego (lub teraz jak młodzieżowiec musi grać)? Przecież tamte chłopaki wcale się nie różnią od naszych na początkach swoich karier. Może trochę lepsza selekcja, może bardziej doświadczeni trenerzy i na pewno więcej dobrych piłkarzy w pierwszej drużynie od których się można uczyć, ale generalnie też ludzie.

A u nas grają często szybkie półgłówki (np. pan Peszko, pan Grosicki), którzy patrzą na zwykłego pracującego Polaka z góry, bo zarabiają więcej. Skończy się pierdolone el Dorado kochani

ArieL
ArieL

Jedynym racjonalnym krokiem jest zawieszenie sezonu do lipca. Następnie dogranie czterech kolejek i z marszu wystartowanie z kolejnym sezonem. Inaczej tego nie widzę. A jeżeli nadal w lipcu nie da się grać to zakończyć sezon. Jeżeli w lipcu nie wystartujemy to nie będzie sensu w tym roku czegokolwiek dokańczać bo nie będzie z kim. Wiele drużyn zbankrutuje. Bardzo prawdopodobne też jest dokończenie wszystkich rozgrywek w Europie do końca roku i przestawienie się na granie wiosna-jesień. Tylko w naszych warunkach które Kluby by przeżyły półtoraroczny sezon ?

qdlaty81
qdlaty81

Cieszyła się Areczka że znalazła inwestora, a tu taki sam miszcz jak nasz Cacek.
Lamusy inwestorzy-amatorzy wypierdalać

Azbest Men
Azbest Men

Dejcie mnie piniondze mom horom Legijke krzyczy złotousty Bankrut który żonglował trenerami jak owocami zatrudniając najpierw doktora amatora potem trenera od kobiet kończąc na furiacie przy tym zatrudniał szrot typu Pasquato czy Phillips i kaleki jak Eduardo czy Obradovic który go oszukał

szabloc
szabloc

Mioduski nie bierze pod uwagę , że rozgrywki LM zapewne nie zostaną ukończone. Zobaczymy co z tym zrobi UEFA, gdy nie będzie zwycięzcy czyli ukończonych rozgrywek to wszystkie drużyny , które w nich uczestniczyły grały w czymś czego nie było. To po co walczyły w sezonie 18/19 w swoich ligach , żeby się dowiedzieć że tzw. europejskie puchary w sezonie 19/20 de facto się nie odbyły. Chyba, że ten światły pomysł PZPN-u już UEFA przejęła i o tym prezes Legii wie i zwycięzca jest już wyznaczony. Ostatnią runda która odbyła się w całości była 6 kolejka fazy grupowej. Jeżeli tak to finał się już odbył zaocznie wygrał w nim Bayern z PSG . Bayern zdobył 18 a PSG 16 punktów. Juventus przegrał finał z PSG różnica bramek i wraz MC muszą zadowolić się półfinałem. Przegranymi mogą czuć się Atletico i Atalanta , które na boisku wygrały ci pierwsi z Liverpool ’em a ci drudzy z Valencia. Natomiast wg wytycznej PZPN-u jest wręcz przeciwnie przegrywający są w ćwierćfinale. Jeżeli rozgrywki UEFA nie zostaną ukończone to europejska federacja nie wyłoni zwycięzcy. Prawdopodobnie zasugeruje krajowym związkom to samo, aby w nowym sezonie ,który zacznie się z pewnością z opóźnieniem dać szansę zgodnie z duchem sportu krajowym zwycięzcom sezonu 18/19 rozegrać skrócony sezon europejski wg reguł przyjętych przed sezonem.

SylwekWawa
SylwekWawa

Kolego szabloc. Mieszasz dwa systemy walutowe. Co innego są europejskie puchary, a co innego rozgrywki krajowe. Nikt nie wyznaczy zwycięzcy LM i LE. UEFA może uznać ten sezon w pucharach jako nierozstrzygnięty. Nie jako anulowany, a właśnie jako nierozstrzygnięty. Podobnie może być z krajowymi rozgrywkami, ale tu dużo do powiedzenia mają krajowe federacje. Sezonu raczej nie da się dograć do 30 czerwca. To data graniczna nawet nie ze względu na terminarz przyszłego sezonu, ale na wygasające kontrakty zawodników. W lipcu będą już inne składy drużyn i nie można kontynuować sezonu 2019/20. Jeszcze uwaga do twojego ostatniego zdania. Komu chcesz dać szansę dograć sezon w LM i LE? Na przykład Arsenalowi, który cały rok grał fatalnie, odpadł z LE i nie ma szans na grę w pucharach w nowym sezonie?

szabloc
szabloc

Kolego Sylwku Wawa masz racje z tym , że np. Arsenal grał jak to nazwałeś fatalnie. Pewnie czytałeś z uwagą , napisałem również , że jeżeli jeśli sezon zapewne nie zostanie dokończony czyli wszystkie kluby grały w rozgrywkach pomijając w jakiej formie piłkarskiej grali, rywalizowały w czymś czego nie było. Jeżeli czegoś nie było to jak Arsenal miał grać tam fatalnie. Rozgrywki UEFA-y sezonu 19/20 to nagroda dla drużyn które zakwalifikowały się z rozgrywek krajowych sezonu 18/19. Jeżeli się one zostały przerwane to co im ma powiedzieć UEFA sorry tak ja to zrobił PZPN podejmując przedwcześnie decyzje o sposobie zakończenia rozgrywek . Gdzie taką decyzje podjęli już oprócz w Polsce? Zrobili to chyba pierwsi i jedyni . Jeżeli nie zakończą rozgrywek w tzw. europejskich pucharach , we Włoszech , w Hiszpanii być może w Anglii i we Francji a i zapewne w Niemczech to nikt nie będzie patrzył co tam wymyślili w Polsce. Raczej PZPN podwinie ogon i dostosuje się do reszty Europy by wg. jednego standardu dla całej federacji europejskiej, rozpocząć nowe rozgrywki 20 /21 wg rozstrzygnięć z ostatniego pełnego sezonu. Zresztą niech tam tytuł przyznają za sezon Legii ale co on będzie wart jak takich nie przyznają w pozostałych krajach. Z tego co słyszałem FC Liverpool nie przyjmie tytułu w takich okolicznościach. Zresztą każda decyzja na rozstrzygnięcie rozgrywek gdy nie zostaną ukończone będzie zła. Przykład tej bezsensownej pezetpeenowskiej decyzji ukazałem na przykładzie LM. Rozgrywek nie jak to napisałeś tylko pucharowych ale mieszanych ligowo-pucharowych.. Pomyśl komu będzie zależało wyłonić mistrza w swoich krajach gdy rozgrywki nie zostaną ukończone a tym bardziej gdy nie zrobi tego w swoich rozgrywkach UEFA. Innym będzie to łatwiej bo nie wychodzą przed szereg jak to zrobił PZPN. Mioduski patrzy na nasze podwórko i ma prawo mieć takie zdanie jak ma ale czy tak będzie wątpie.

Kanał Sportowy
31.03.2020

Zebranie Zarządu – LIVE charytatywny Kanału Sportowego

Mateusz Borek, Tomasz Smokowski, Michał Pol i Krzysztof Stanowski zapraszają na ZEBRANIE ZARZĄDU – czyli charytatywny LIVE z donejtami i telefonami do studia!
31.03.2020
Inne sporty
31.03.2020

Już niedługo w twoim domu… Chicago Bulls Michaela Jordana

Jesteś dzieckiem lat dziewięćdziesiątych? Tęsknisz za czasami, kiedy koszykówka wzbudzała w tobie wielką ekscytację? Chcesz przekonać swoje nadaktywne dziecko, które nie potrafi usiedzieć w miejscu, aby wreszcie zostało w domu? A może po prostu przepadasz za sportem, tym najwyższego sortu? Jeśli na którekolwiek z wymienionych wyżej pytań odpowiedziałeś twierdząco, to chyba mamy coś dla ciebie… […]
31.03.2020
Hiszpania
31.03.2020

W Barcelonie kryzys podczas kryzysu. O co chodziło?

W Barcelonie wiosny bywają gorące. Pogoda to jedno, piłka to drugie. Nie dość, że śródziemnomorski klimat sprzyja przyjemnej aurze, to jeszcze na wiosnę piłkarze Dumy Katalonii rok w rok, od wielu lat, rozgrywają najważniejsze mecze i zdobywają najważniejsze trofea. Jakoś w tym marcowym okresie zazwyczaj to wszystko się rozpoczyna. Tym razem też jest gorąco, ale […]
31.03.2020
Weszło
31.03.2020

QUIZ. Kto zasiedział się w Ekstraklasie?

Kilka dni temu spodobał wam się quiz, w którym musieliście wymienić obcokrajowców z największą liczbą goli w Ekstraklasie, więc dziś postanowiliśmy pójść krok dalej. Tym razem waszym zadaniem jest wymienienie zagranicznych graczy, którzy w naszej lidze zagrali przynajmniej 100 razy. Jasne, zazwyczaj było tak, że jeśli ktoś był dobry, to szybko stąd czmychał, ale trochę […]
31.03.2020
Weszło
31.03.2020

„W Siedlcach mówiono, że jest dziwny. A on po prostu więcej trenował”

Pół roku w Pogoni Siedlce. Rok w Podbeskidziu. Powołanie do reprezentacji Michniewicza tuż przed samym Euro, debiut na turnieju, potem tylko jeden opuszczony mecz w Ekstraklasie po transferze do Śląska. Kariera Przemysława Płachety pędzi bardzo szybko, być może jeszcze szybciej niż on na boisku – cztery z dziesięciu czołowych sprintów w sezonie 19/20 są jego […]
31.03.2020
Weszło
31.03.2020

Kondycja zamknięta w areszcie domowym

Wracamy do gry! Liga startuje! Otwórzmy stadiony, wypełnijmy trybuny i zacznijmy igrzyska. Ale zaraz. Możemy? Tak bez przygotowania? Nawet nie z marszu, a prosto z kanapy? Słyszymy coraz to nowsze terminy powrotu do gry w piłkę i choć wiemy, że ci, którzy podają daty w promieniu najbliższych kilku tygodni mocno fantazjują, to zadajemy jedno pytanie. […]
31.03.2020
Weszło
31.03.2020

„Odpowiadam na wszystkie kłamstwa”, czyli Kaszowski odpowiada na list Kałuży

Dzieje się w Gliwicach. Ustalmy chronologię.  26 marca, czwartek – dostajemy informację, że Piast zwalnia część pracowników działu administracyjnego, a w tym nazywanego legendą klubu Jarosława Kaszowskiego.  28 marca, sobota – publikujemy wywiad z Jarosławem Kaszowskim, w którym przedstawia szczegóły zwolnienia z Piasta i ostro krytykuje władze klubu – „Prezes Żelem nie lubi ludzi. Nigdy […]
31.03.2020
Weszło
31.03.2020

Ekstraklasa apeluje do PZPN: pozwólcie obciąć pensje

„Ekstraklasa S.A. w imieniu 16 klubów uczestniczących w najwyższej klasie rozgrywkowej, zwróciła się do PZPN o pilne przyjęcie przez zarząd Związku uchwały w sprawie zasad zmniejszenia wynagrodzeń zawodników” – czytamy na stronie ekstraklasa.org. Co to oznacza? Cóż, wygląda na to, że – w najwyższym skrócie – rozpoczyna się kolejna odsłona wojenki między klubami i związkiem. […]
31.03.2020
Weszło
31.03.2020

Niemcy wychodzą przed szereg: Bundesliga chce wystartować od maja

Większość światowych lig powoli godzi się z tym, że prawdopodobnie nie uda się dokończyć rozgrywek do 30 czerwca. Bardziej niż o planach ewentualnego powrotu myśli się o tym, jak sprawiedliwie rozstrzygnąć przerwany sezon. Z tego schematu wyłamują się Niemcy. Dziś odbyła się konferencja prasowa z Christianem Seifertem, prezesem DFL, niemieckiej federacji, na której ogłoszono istotne […]
31.03.2020
Weszło
31.03.2020

Jak co wtorek… KRZYSZTOF STANOWSKI

Sytuacja nie jest łatwa dla kogokolwiek. Jeśli dalej tak będzie, liczba firm, które padną porazi skalą, jakiej za naszego życia nie zaznaliśmy. Pospinanie budżetu – na każdym poziomie: domu, zakładu pracy, całego państwa – stanie się niezwykle trudne i chyba wszyscy musimy pogodzić się z myślą, że coś się na pewien czas skończyło. Potem oczywiście […]
31.03.2020
Weszło
31.03.2020

Jak obniżać pensje? Zagłębie Sosnowiec przykładem dla innych klubów

Powiększa się grono pierwszoligowców, którzy zdecydowali się na obniżki wynagrodzeń. Do Miedzi Legnica i Warty Poznań dołączyło dziś Zagłębie Sosnowiec. Dlaczego wyróżniamy akurat ten klub? Bo przedstawił on najbardziej rozsądny i sprawiedliwy sposób na cięcia, jaki widzieliśmy. Pensje obniżono proporcjonalnie do ich wysokości, a w przypadku najmłodszych oraz pracowników administracji, cięć nie będzie wcale. Marcin […]
31.03.2020
Weszło
31.03.2020

Trenerzy reprezentacji obniżają swoje pensje o połowę

Obniżki, obniżki, obniżki. Nie wszyscy się kłócą, nie wszyscy się dziwią, niektórzy podchodzą do sytuacji z pełnym zrozumieniem. Dzisiaj zapadła decyzja, że trenerzy reprezentacji narodowych – z Jerzym Brzęczkiem i jego sztabem na czele – przez następne cztery miesiące (za kwiecień, maj, czerwiec i lipiec) będą otrzymywać mniejsze wynagrodzenie, niektórzy mniejsze nawet o połowę. Co […]
31.03.2020
Bukmacherka
31.03.2020

Absolutny hit! Custom Bet na Heroes III w eWinner!

Chyba nie znajdziemy osoby, która nie zna tej kultowej gry! Heroes III to żywa legenda, gra, która mimo upływu lat cieszy się ogromną popularnością. Rzesza fanów ciągle się powiększa, a wśród nich znajdziemy nawet… Jakuba Błaszczykowskiego! Tak jest, legenda polskiej piłki przyznała, że potrafi zarwać nockę w poszukiwaniu artefaktów. Wszystkich miłośników tej kultowej gry ucieszy […]
31.03.2020
Anglia
31.03.2020

Kolejna idiotyczna afera w kolekcji Jacka Grealisha

Wydawało się, że Jack Grealish etap wywoływania kretyńskich afer ma już dawno za sobą. Anglik powrócił z Aston Villą do Premier League, grał naprawdę nieźle i wszystko wskazywało na to, że się – mówiąc krótko – ogarnął. No ale jeśli ktoś ma siano w głowie, to niestety trudno zastąpić je rozumem. Grealish zaledwie kilka dni […]
31.03.2020
Weszło
31.03.2020

Widłak: Co z amp futbolowym EURO? Czas na decyzje do końca maja

Gdy w październiku 2011 roku w Polsce szykowano się do pierwszych treningów w amp futbolu, nikt nie wiedział nawet, czy powstanie reprezentacja, a co dopiero uda się z nią wyjechać na EURO czy mistrzostwa świata. Dzisiaj zawodników wspierają Robert Lewandowski, Zbigniew Boniek czy nawet prezydent Andrzej Duda, a transmisję przeprowadzoną w TVP Sport z ich […]
31.03.2020
Bukmacherka
31.03.2020

Zakłady over/under – jak obstawiać?

Zapowiada nam się prawdziwy festiwal bramkowy – kto z nas nie słyszał takiego zdania z ust komentatorów? Czasami idzie to też w drugim kierunku i słyszymy, że goli nie ma co się spodziewać. Przede wszystkim jednak na tym, czy bramki padną czy nie, można zarobić. W jaki sposób? Obstawiając zakładu typu over/under u legalnych bukmacherów. […]
31.03.2020
Bukmacherka
31.03.2020

Kolejny powrót Marcina Najmana? Postaw na to w BETFANIE!

Niestrudzony fighter, niepokonany wojownik, ikona polskich sportów walki. Tymi słowami na pewno nie opiszemy Marcina Najmana, ale co by nie mówić, wielu bardziej rozpoznawalnych postaci w tym środowisku nie znajdziemy. A że swoją popularność zawdzięcza słynnemu odklepywaniu? Co poradzić… Najman wróci do klatki? Ringu? Gdziekolwiek? Postaw na kolejną walkę „legendy” MMA w BETFANIE! Kolejna porażka […]
31.03.2020
Bukmacherka
31.03.2020

Obstawiaj CS:GO ESL Pro League w Totolotku!

Trzy mecze, potrójny zysk! Przed nami kolejny dzień promocji #GRAMzDOMU w Totolotku. Ten legalny bukmacher oferuje nam dziś spotkania ESL Pro League w Counter Strike’u oraz mecz Szachtara z Yunostem w hokejowych mistrzostwach Białorusi. Stawiając na faworytów tych spotkań otrzymamy kurs aż 3,56! Marzec dobiega końca, więc warto zamknąć miesiąc efektowną wygraną! Legalny bukmacher Totolotek […]
31.03.2020