post Avatar

Opublikowane 28.02.2020 00:08 przez

Arsenal to nie klub. Arsenal to styl życia. Arsenal to oddawanie kanapek w podstawówce, Arsenal to problemy gastryczne na randce. Arsenal to chodzenie po mieście z plamą na swetrze. Arsenal to smarknięcie na kolegę w metrze. Arsenal to oglądanie w sylwestra powtórki meczu Arka – Korona. Arsenal to wypożyczanie bramkarza do Ekstraklasy, w której traci siedem bramek w trzech meczach. Arsenal to gołębie. Arsenal to pizza z ananasem, rodzynki w serniku, Arsenal to wytryśnięcie na talerz połowy keczupu, gdy wcześniej nic nie chciało lecieć.

Arsenal to PRZEGRYWANIE.

Ożesz w mordę, wyobraźcie sobie sytuację, która zdarzyła się naprawdę. Mamy Aubameyanga. Chłop potrafi dużo, także grać w piłkę, inaczej nie wydanoby na niego ponad 60 baniek w brytyjskiej walucie. Tenże Aubameyang gra w Arsenalu. Arsenal wygrywa pierwszy mecz z Olympiakosem 1:0. Drugi przegrywa 0:1. Jest więc dogrywka. W dogrywce strzela, ale też daje sobie strzelić w 120 minucie. Awans nagle ucieka. 

I tenże Aubameyang – przypominamy, 60 baniek, uciekający awans – ma na bucie… coś takiego.

Zrzut ekranu 2020-02-27 o 23.32.45

Kurza stopa, jak można tego nie strzelić? Jak można mieć na bucie uniknięcie takiej kompromitacji jak odpadnięcie z Ligi Europy (!) z Olympiakosem (!!) na etapie 1/16 (!!!) i tak to zmarnować? Chryste, ta sytuacja będzie śniła się Gabończykowi po nocach. Tak samo jak rzut rożny, po którym Cisse wpakował piłkę głową z taką łatwością, z jaką na porannym treningu nakłada klubowe dresy. Tak samo jak strzał El Arabiego, który uciekł obrońcom Arsenalu jak dzieciakom. Tak samo jak spartaczone sytuacje Lacazette’a czy Pepe. A przecież Aubameyang mógł być kryzysowym bohaterem. To on strzelił gola dla londyńczyków w końcówce. I to jakiego – nożycami! Chwilę później trzeba było jednak zrobić coś znacznie prostszego. I tego nie zrobił.

Widocznie szybko przesiąknął filozofią klubu. Arsenalu, jesteś niepodrabialny.

Arsenal – OLYMPIAKOS 1-2 (2-2 w dwumeczu)
113′ Aubameyang – 53′ Cisse, 120′ El Arabi

***

Instynkty drzemią w każdym z nas. Zwykle są one głęboko ukryte. Na co dzień o nich nie wiemy. Uświadamiamy sobie ich istnienie w sytuacjach kryzysowych, niecodziennych, gdy musimy podejmować krytyczne decyzje. O swoim instynkcie przekonał się dzisiaj obrońca Club Brugge, Simon Deli. O instynkcie bramkarza.

Rany, co to była za interwencja! Znamy bramkarzy, którzy pozazdrościliby Iworyjczykowi refleksu. Zresztą, obczajcie sami.

Zrzut ekranu 2020-02-27 o 21.23.00

Technika? Jest, dobrze ułożone ciało, poprawnie wyciągnięta ręka. Refleks? Świetny, przecież napastnik stał ledwie kilka metrów obok. Sędziemu prywatnie mogła nawet podobać się ta interwencja, ale niestety dla piłkarza Club Brugge – był właśnie w pracy, więc podjął jedyną słuszną decyzję, którą zweryfikował jeszcze na wozie VAR. 

Głupota kosztowała karnego (wykorzystał go z charakterystycznym podskokiem Fernandes) i wyrzucenie z boiska.

Czy to przez Deliego Club Brugge przegrał z Manchesterem? No nie, byłoby to dużą niesprawiedliwością wobec United, które rozegrało świetne spotkanie. Od samego początku wrzuciło czwarty bieg – nie minęło dziesięć minut, a Mata posłał dwie bomby, Fernandes poprawił strzałem w słupek – a gra przeciwko dziesięciu rywalom pozwoliła wrzucić piątkę. No i jeszcze przed przerwą:

a) piękną akcję United wykończył Ighalo (mięciutka wrzutka Fernandesa, przytomne wyłożenie do pustaka Maty, ale i sam strzelec umiejętnie się zastawił),

b) cudownym technicznym strzałem sprzed pola karnego gola zdobył McTominay.

Jak wyglądała druga połowa? Nietrudno się domyślić. Brugia pozostała bez sztycha, w zasadzie nie zagrażała, a Manchester przez większość czasu klepał piłkę w okolicach pola karnego Belgów. No i rzecz jasna dołożył kolejne trafienia. Autorem obu Fred – najpierw dopełnił formalności strzelając do pustaka, później został wypatrzony przed polem karnym i technicznym strzałem przy słupku ustalił wynik meczu. Wynik zasłużony, z Club Brugge, które rozpaliło nadzieję remisem u siebie, nie było czego zbierać.

MANCHESTER UNITED – Club Brugge 5:0 (6:1 w dwumeczu)
27′ Fernandes, 34′ Ighalo, 41′ McTominay, 82′, 90+3′ Fred

***

Najciekawiej zapowiadający się mecz spośród tych zaczynających się o 18:55? Jak dla nas – starcie Porto z Bayerem Leverkusen. W pierwszym meczu Niemcy wygrali 2:1, a że rewanż odbywał się w Portugalii, zapowiadało się na ciekawe odrabianie strat.

Do którego ostatecznie nie doszło.

Porto wyglądało tak, jakby nieszczególnie interesował ich awans do kolejnej rundy. Agresja? Znikoma. Ataki? Po linii najmniejszego oporu. Intensywność? Mizerna. W opozycji do Porto, Bayer zaprezentował solidność w obronie, nieustępliwość, skuteczne duszenie zagrożenia w zarodku. W zasadzie każdą z tych cech zaprezentował przy… pierwszej bramce. Bo to właśnie idealnie założony gegenpressing i odbiór na połowie rywala były w tej akcji kluczowe. Demirbay wyłuskał piłkę, wygrał pojedynek z jednym, a potem drugim obrońcą, otworzyło się wiele stref. Oddał do Havertza, ten zamarkował strzał, oddał do Alario, który nie pomylił się stojąc oko w oko z bramkarzem.

Było 1:0. Co oznaczał ten wynik? Ano to, że sytuacja – z perspektywy Porto – nie jest jeszcze dramatyczna. Strzelenie dwóch bramek oznaczałoby dogrywkę. Po zmianie stron widzieliśmy delikatne symptomy tego, że może się udać – a to trochę wyższy pressing, a to nieco więcej agresji. Zapału starczyło tylko na pięć minut. Najpierw Niemcy wysłali strzał ostrzegawczy w postaci uderzenia w boczną siatkę, później w sytuacji sam na sam Diaby uderzył w bramkarza, ale nim Porto się połapało, Demirbay już miał na nogę kolejną setkę i pokonał bramkarza. Nie minęło dziesięć minut, a Porto otrzymało kolejnego gonga – znów w tle nieudane sam na sam Diaby’ego, tym razem piłka spadła pod jego nogi, a ten wyłożył ją do pustaka Havertzowi.

Już po drugiej bramce Bayeru sytuacja była beznadziejna (Porto musiałoby strzelić cztery gole), a trzeci gol odebrał jakiekolwiek nadzieje, nawet te na obrót spraw jak z mokrego snu futbolowych romantyków. Porto schodziło z meczu z twarzą, gola honorowego zdołał wcisnąć głową Marega. Inna sprawa, że powinien zdobyć jeszcze jednego, ale źle przyjął piłkę w idealnej sytuacji. No i chluby Portugalczykom nie przynosi też Soares, który wyładował swoją frustrację na twarzy przeciwnika. Łokciem. Obejrzał za to oczywiście czerwo.

FC Porto – BAYER LEVERKUSEN 1-3 (2-5 w dwumeczu)
65′ Marega – 10′ Alario, 50′ Demirbay, 58′ Havertz

***

Co wydarzyło się w innych meczach?

1) Nie chcemy sobie wyobrażać, co będzie się działo jutro w portugalskiej prasie, ale na okładkach przeczytamy zapewne różne konfiguracje wyrażeń „wstyd”, „żenada”, „kompromitacja”, „hańba”, „frajerstwo” i „nie wracajcie do domu”. Wspomniane Porto to tylko jeden sezon serialu „jak odpaść z pucharów”. A wczoraj i dziś nakręcono ich… aż cztery.

Sporting Lizbona mógł czuć się pewnie przed rewanżem z Basaksehirem. Wynik z pierwszego meczu (3:1) sugerował, że nic wielkiego nie może się stać. Ale Turcy przycisnęli, do przerwy wygrywali 2:0 (świetny gol z wolnego Aleksicia!), sprawy zaczęły wymykać się spod kontroli. Nastroje kibiców z Lizbony uspokoił Vietto strzelając a 2:1. Wystarczyło dograć mecz do końca. I udało się, ale tylko do 90 minuty. W doliczonym czasie gry Visca uderzył z narożnika pola karnego i zapewnił swojej drużynie dogrywkę. A pod koniec dodatkowego czasu dał awans wykorzystując karnego. Podejrzewamy, że jutro będzie noszony w Stambule na rękach.

Odpadła wczoraj także Braga, przegrywając 0:1 z Rangersami. No i – bo to jeszcze nie koniec – dziś Szachtarowi nie dała rady Benfica. Zaczęła jak należy, przed przerwą strzeliła dwa gole, straciła jednego, a więc na tym etapie meczu miała zapewnioną dogrywkę. Po przerwie dołożyła kolejnego sztycha, ale potem dała sobie wbić dwa. Cztery portugalskie drużyny odpadają więc z Ligi Europy na etapie 1/16.

2) Wolverhampton nie musiało się dzisiaj przemęczać. Zaliczka 4:0 z pierwszego meczu sprawiła, że nawet na klasowego rywala – za taki mamy Espanyol – nie musieli wychodzić z nastawieniem „zwycięstwo albo śmierć”. Ostatecznie Anglicy przegrali 2:3, ale traktujemy to li tylko w kategoriach statystycznej ciekawostki.

3) Na ostrzu noża sprawy postawiła AS Roma. Dlaczego na ostrzu noża? Ano dlatego, że nie wygrała dziś swojego meczu, ale i tak – dzięki zaliczce – zdołała awansować. Włosi zremisowali z Gentem 1:1, w pierwszym meczu pokonali Belgów 1:0, więc to oni awansują.

4) Co u Polaków? Niezbyt dobrze. Jakub Świerczok pojawił się w 64. minucie meczu z Interem, gdy było już w zasadzie pozamiatane. Włosi prowadzili 2:1, wliczając w to pierwszy mecz, trzymali wynik 4:1.

Patryk Klimala znalazł się z kolei poza kadrą meczową. Niezbyt dobrze układają się losy Patryka w Szkocji – ostatnio wylało się na niego sporo krytyki, wielu kibiców po ledwie kilku tygodniach obwołało go kosztowną wpadką transferową.

Trzeci z Polaków, Grzegorz Sandomierski, siedział na ławce w meczu CFR Cluj w Sevilli. Jego ekipa spisała się dzielnie – osiągnęła remis 0:0, Hiszpanie awansowali dzięki bramkowemu remisowi w Rumunii.

FC BASEL – APOEL Nikozja 1-0 (w dwumeczu 4-0)
38′ Frei
Espanyol – WOLVERHAMPTON 3-2 (w dwumeczu 3-6)
16′, 57′ 90+1′ Calleri – 22′ Traore, 79′ Doherty
Gent – AS ROMA 1-1 (w dwumeczu 1-2)
25′ David – 29′ Kluivert
LASK LINZ – AZ Alkmaar 2-0 (w dwumeczu 3-1)
44′, 50′ Raguz
Malmoe FF – VFL WOLFSBURG 0-3 (w dwumeczu 1-5)
42′ Brekalo, 65′ Gerhardt, 69′ Joao Victor
Ajax Amsterdam – GETAFE 2-1 (w dwumeczu 2-3)
10′ Danilo, 63′ Olivera (sam) – 5′ Mata
Benfica – SZACHTAR 3-3 (w dwumeczu 4-5)
9′ Pizzi, 36′ Dias, 47′ Silva – 12′ Dias (sam), 49′ Stepanenko, 71′ Alan Patrick
Celtic – FC KOPENHAGA 1-3 (w dwumeczu 2-4)
83′ Edouard – 51′ Santos, 85′ Biel, 88′ N’Doye
INTER – Łudogorec 2-1 (w dwumeczu 4-1)
32′ Biraghi, 45+4′ Lukaku – 26′ Oliveira-Souza
SEVILLA – CFR Cluj 0-0 (w dwumeczu 1-1)

Fot. newspix.pl 

Opublikowane 28.02.2020 00:08 przez

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
04.08.2020

Koronawirus tym razem w Lechii. Brak logiki i rozsądku również

Słuchajcie, my mamy tak małe oczekiwania względem polskiej piłki, że czasami wszystko czego chcemy, to logika. Niech jedni z drugimi robią coś logicznie, jak nie wyjdzie, to nie wyjdzie, ale przynajmniej próbowali działać z sensem. Nie po omacku, nie na hurra. Z sensem. Niestety te oczekiwania są chyba na wyrost. Najnowszy dowód? Koronawirus. Zaczęło się […]
04.08.2020
Weszło
04.08.2020

Korona wraca w ręce miasta, czyli przeżyje

To nie było wcale oczywiste, to nie było wcale łatwe. Korona Kielce przystąpi do rozgrywek I ligi, ba, prawdopodobnie przystąpi do nich z trenerem, kilkunastoma zawodnikami, przy dobrych wiatrach nawet z kibicami na trybunach oraz jakimś logicznym człowiekiem w zarządzie. Dzisiaj zamyka się kwestia dokapitalizowania spółki, ale co ważniejsze – dzisiaj Korona wreszcie uwalnia się […]
04.08.2020
Weszło
04.08.2020

Stefański: Nikt nie powinien puścić na boisko zawodnika niezbadanego

– Jeśli chodzi o wcześniejsze, a więc obecnie obowiązujące regulacje – tam od początku dużo wytycznych wskazywało na odpowiedzialność lekarzy klubowych. Wprost było powiedziane, że najlepsze procedury nie zwolnią klubu z opracowania własnych. Zadaniem komisji jest przygotowanie wersji – tak, ale to nikogo nie zwalnia z odpowiedzialności za własne postępowanie. Tak samo w przypadku Wisły […]
04.08.2020
Weszło
04.08.2020

Ekstraklasa jak zwykle traci indywidualności. Felix na testach medycznych w Sivassporze

Zawsze to jakaś radość, gdy wyróżniające się postacie z Ekstraklasy zostają w tym naszym grajdole, bo indywidualności mamy tyle, co kot napłakał. A jak jeszcze wyciągają nam je kluby z trzeciej europejskiej ligi, pokazując, że my jesteśmy w czwartej, można się załamać. Dlatego transfery wewnątrz rozgrywek Ramireza, Mladenovicia czy Lopesa były dobrą wiadomością nie tylko […]
04.08.2020
Weszło
04.08.2020

Finał last minute, koronawirus i walkowery – unikalny finisz ligi rumuńskiej

Przyzwyczailiśmy się już, że w lidze rumuńskiej nic nie jest proste. Może to kwestia wieloletniej działalności takich asów jak Gigi Becali, może to po prostu kwestia biedy w poszczególnych klubach, która przekłada się też na zachowanie władz ligi. Fakty są takie, że raz na jakiś czas dobiegają z tamtego regionu wieści o rzeczach absolutnie niewytłumaczalnych. […]
04.08.2020
Weszło
04.08.2020

Sitek, Bielica, Benedyczak – jedenastka najlepszych młodzieżowców w I lidze

Przemysław Płacheta, Radosław Majecki, Jakub Łabojko, Jakub Moder, Grzegorz Szymusik… W ostatnich latach wyliczanka młodzieżowców, którzy pokazali się na zapleczu Ekstraklasy była całkiem okazała. Wielu z nich w mniejszym lub większym stopniu zaistniało w najwyższej lidze, dlatego warto przyjrzeć się ich następcom. Którzy przedstawiciele zdolnej młodzieży najlepiej spisywali się w minionym sezonie pierwszej ligi? Przygotowaliśmy […]
04.08.2020
Weszło
04.08.2020

Tymczasem w Holandii. Czy będzie otwarcie męskich lig dla piłkarek?

Ma dziewiętnaście lat, nazywa się Ellen Fokkema, jest utalentowaną piłkarką. I za chwilę może pograć w męskiej drużynie VV Foarut. KNVB dała zielone światło. Istotny jest tutaj kontekst. Generalnie w Holandii dozwolone są mieszane drużynki do U19. Historię mają długą – do U12 były dozwolone już w 1986. Po dziesięciu latach podwyższono ten limit wiekowy. […]
04.08.2020
Weszło
04.08.2020

PRASA. Stokowiec odpowiada na zarzuty: „Nie chcę taplać się w szambie”

– Rzeczywiście była w drużynie duża sielanka i spore rozpuszczenie. Myślę, że kibice mieli dosyć takiej bardzo aroganckiej drużyny. […] Mówiąc wprost, nie chciałbym wchodzić do tego szamba i się w nim taplać. Myślę, że nie mam się czego wstydzić, odbudowałem kilku doświadczonych piłkarzy, wprowadziłem wielu młodych – mówi „Przeglądowi Sportowemu” Piotr Stokowiec, który odpowiada na […]
04.08.2020
Weszło
03.08.2020

Młode wilki na gigancie. Wspomnienie Warty lat dziewięćdziesiątych

Brakowało na proszek do prania, grali na dożynkowym pięćdziesięciotysięczniku. Wychowywali talenty Tomasza Iwana i Macieja Żurawskiego, mieli kapitana z przeszłością w Fenerbahce, a przy tym skład z łapanki, który po zwycięskim debiucie w ekstraklasie krytykował sam trener. Krótki, dwuletni lot Warty wśród najlepszych ćwierć wieku temu to wciąż jednak sporo wniosków także dla dzisiejszych „Zielonych”. […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

I ligę pozamiatał, czas na Ekstraklasę. Bartosz Nowak w Górniku Zabrze

Wiecie, jak to z transferami z pierwszej ligi do Ekstraklasy bywało. Często kogoś chwaliliśmy, często wpychaliśmy go na wyższy szczebel, a okazywało się, że nie do końca tam pasował. Nie zawsze ktoś, kto błyszczał na zapleczu, okazał się równie dużym wzmocnieniem w najwyższej lidze. Ale Bartosz Nowak ze Stali Mielec pozamiatał pierwszą ligę tak, że […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Stal w trzeciej lidze, sprawa Skry w prokuraturze

Jak wiemy, Stal Stalowa Wola bardzo pragnęła pozostać w drugiej lidze, mimo tego, że spadła do trzeciej. Ale sami rozumiecie, jakie mamy czasy – dość pokręcone i różne regulaminowe cuda już widzieliśmy, więc swoich sił spróbowała również Stal, która zaapelowała do PZPN-u o poszerzenie drugiej ligi do dwudziestu zespołów (teraz jest ich dziewiętnaście przez awanse […]
03.08.2020
Włochy
03.08.2020

Znakomity Szczęsny, rozczarowujący Teodorczyk… Jak poszło Polakom w Serie A?

Jak doskonale wiadomo, nie brakowało Polaków w minionym sezonie Serie A. Jest wśród nich mistrz kraju, są zdobywcy Pucharu Włoch, ale są również spadkowicze. Kto zachwycił, kto spełnił oczekiwania, a kto rozczarował i ma za sobą stracony rok? Pokusiliśmy się o małe podsumowanie. Nie braliśmy pod uwagę piłkarzy, którzy w trakcie rozgrywek zmienili ligę, jak […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Biznes po płocku. Nie ma ani 20 tysięcy złotych, ani drużyny

Jak wiadomo, Wisła Płock nie pojechała na zgrupowanie, ponieważ u jednego z zawodników wykryto koronawirusa. To zdarzenie zapoczątkowało medialną ofensywę nowego prezesa płocczan, Tomasza Marca – i nie do końca wiadomo, czy on się chwali, czy żali. Na początek zacytujmy fragment wywiadu z „Przeglądu Sportowego”: – Wybraliśmy więc droższe testy wymazowe głównie dlatego, żeby mieć […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Punkt za Juventusem. Conte zdecydowanie ma na czym budować!

Jeden punkt. Tak niewielkiej różnicy na szczycie Serie A nie było od dawna, więc Inter Mediolan ma powody do radości. Owszem, dorobek całego peletonu potwierdza, że to nie gonitwa była wyjątkowo mocna, ale Stara Dama wyjątkowo słaba. W erze dominacji Juve – czyli w erze trwającej już prawie dekadę – nigdy mistrz nie miał tak lichego […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Marzec: Po rozstaniu ze Stalą Mielec mam bliznę. Ale ona się zagoi

– Przychodząc do Stali mieliśmy jasno określony cel i udało się go zrealizować. Później była euforia, radość. Nie rozmawialiśmy wcześniej o klauzuli zakładającej przedłużenie umowy w przypadku awansu, bo na etapie, gdy trafiałem do Mielca, była fajna atmosfera i zaufałem ludziom. Uznałem, że nie ma o czym rozmawiać, że to normalne w takich relacjach – […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Kowalewski oddaje się do dyspozycji Rady Nadzorczej, ale jest ładnie ubrany

Słyszeliśmy o dziennikarzach śledczych, słyszeliśmy o dziennikarzach modowych, ale nie słyszeliśmy jeszcze o dziennikarzach śledczo-modowych. Dziwne to by było, gdyby Bob Woodward i Carl Bernstein z jednej strony ujawniali niecne działania Nixona, a z drugiej dyskutowali, czy czarny to nowy różowy, czy jednak różowy to nowy czarny. Ale jednak jest taka profesja! Do takich wniosków […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Mioduski: „Boruc rozumiał nasze ograniczenia. Daliśmy z siebie maksimum”

– Artur Boruc rozumiał nasze ograniczenia. Od początku było wiadomo, na co możemy sobie pozwolić, a na co nie. Ale zdawaliśmy sobie sprawę, że nie przyjdzie u nas grać za nic, za frytki, za grosze – że musi zarabiać przyzwoite pieniądze. Daliśmy z siebie maksimum, a Boruc też podszedł do tego tematu bardzo racjonalnie. Z […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Pątnicze drogi nowicjuszy do Ekstraklasy. Który beniaminek jest najmocniejszy?

Podbeskidzie Bielsko-Biała, Stal Mielec, Warta Poznań. Co łączy te kluby? Ano chyba to, że wszyscy beniaminkowie przyszłego sezonu Ekstraklasy ciągną za sobą historie przypominające pięty gorliwego pątnika. Już nawet mniejsza o czas oczekiwania na powrót do elity, bo choć Stal i Warta czekały ćwierć wieku i mogą tą pokaźną liczbą grać, to Podbeskidzie wróciło na […]
03.08.2020