post Avatar

Opublikowane 24.01.2020 14:01 przez

Michał Kołkowski

Jak zapewne zdążyliście już usłyszeć – w Chinach rozpanoszył się niezwykle groźny wirus. Jego pełna nazwa brzmi: koronowirus 2019–nCoV. Według oficjalnych danych, które opinii publicznej przedstawiła tamtejsza Narodowa Komisja Zdrowia, liczba zarażonych wirusem zbliża się już do tysiąca. Niby niewiele, biorąc pod uwagę, że w Państwie Środka mieszka prawie półtora miliarda obywateli, ale trzeba pamiętać, że rządowe raporty nie muszą przedstawiać całej prawdy i pełnego obrazu sytuacji. Tak czy owak, podjęto już decyzję, by w miastach najbardziej narażonych – przede wszystkim w Wuhan i Huanggang, położnych w środkowo-wschodniej części kraju – zawiesić działalność transportu publicznego, pozamykać wielkie galerie handlowe, wszystkie lokalne gastronomiczne i wyłączyć z obiegu lotniska. Te same kroki podejmują kolejne duże miasta. Liczba odizolowanych od świata obywateli Chin przekroczyła już 30 milionów i stale rośnie.

Zastanawiamy się zatem, jak to wszystko może oddziaływać na sytuację ligi chińskiej. Za miesiąc rusza sezon tamtejszej ekstraklasy, chińskie kluby szukają obecnie wzmocnień. Skoro koronawirus sprawia wrażenie tak niebezpiecznego, to można właściwie zadać podstawowe pytanie: czy Chinese Super League w ogóle w lutym zacznie grać?

Jutrzejsze obchody Nowego Roku w wielkich miastach Państwa Środka nie zapowiadają się na przesadnie huczne właśnie z uwagi na groźbę zarażenia się wirusem. Nawet w Pekinie odwołano już tradycyjne, państwowe procesje i zabawy przewidziane na tę okoliczność. Wszystko dlatego, iż naukowcy badający osoby zakażone koronawirusem nie mają najmniejszych wątpliwości – choroba przenosi się z człowieka na człowieka. Pierwszy przypadek zakażenia zdiagnozowano jakiś czas temu we wspomnianym mieście Wuhan. Podstawowe objawy zarażenia tym nowym koronawirusem to gorączka, duszności, ból głowy, ogromne kłopoty z oddychaniem oraz nacieki na płucach.

Jedna z teorii jest taka, że jakiś delikwent podłapał to cholerstwo, ponieważ pochłonął nieświeże owoce morza. W ten sposób trącił pierwszą kostkę domina, które tak desperacko próbują w tej chwili powstrzymać chińskie władze. Inna z teorii głosi, że zaczęło się od źle przyrządzonej zupy z nietoperza, którą zjedzono w  małym barze. Na wielkim targu w Wuhan można zresztą nabyć nie tylko mięso nietoperza czy owoce morza, ale również żywe węże, cywety czy szczury. Jedno z tych stworzeń było nosicielem wirusa.

To sceny ze szpitala z Wuhan, a nie obrazki z katastroficznej superprodukcji wyprodukowanej w Hollywood.

Większość znanych nam koronawirusów oddziałuje tylko na zwierzęta, ludzki organizm jest na nie odporny. Ale, niestety, nie we wszystkich przypadkach. Koronowirus 2019–nCoV to siódmy przypadek, który atakuje również ludzkie drogi oddechowe.

– Pierwsze wzmianki o ludzkich koronawirusach pochodzą z lat sześćdziesiątych XX wieku, kiedy to udało się wyizolować i opisać dwa patogeny – HCoV-229E oraz HCoV-OC43. Koronawirusy przez lata znajdowały się na uboczu głównego nurtu badań w wirusologii i medycynie, ponieważ te dwa gatunki wywołują łagodne przeziębienie, które bez żadnej interwencji ustępuje w ciągu kilku dni – możemy przeczytać w pracy Krzysztof Pyrcia z Uniwersytetu Jagiellońskiego. – Dopiero początek XXI wieku przyniósł światu epidemię choroby wywołanej przez nieznany wcześniej, wysoce zakaźny gatunek koronawirusa SARS (ang. severe acute respiratory syndrome).

Ano właśnie, SARS. Czyli, mówiąc po polsku, zespół ciężkiej ostrej niewydolności oddechowej. Choroba wywoływana właśnie przez koronawirus, który na początku bieżącego stulecia zaatakował Chiny i wzbudził globalną panikę w okolicach 2002 i 2003 roku. Zanim udało się na dobre uporać z tą epidemią, stwierdzono prawie dziesięć tysięcy zachorowań na całym świecie, w tym kilkaset przypadków śmiertelnych. Zrobiło się naprawdę nieprzyjemnie.

Światową sławę, jeśli można to tak ująć, zdobyła swojego czasu również choroba znana pod skrótową nazwą MERS. Bliskowschodni zespół oddechowy, również wywoływany przez zarażenie koronawirusem. Epidemia rozgorzała pięć lat temu w Korei Południowej, stwierdzono kilkadziesiąt zgonów.

– Przypadki SARS i MERS są od siebie bardzo różne, nawet jeśli genetycznie są to bardzo podobne wirusy – opowiada Krzysztof Pyrć w rozmowie (LINK) z Onetem. – Podstawowa różnica tkwi w tym, że wirus SARS był wirusem ludzkim – przeniósł się na człowieka od zwierząt i uzyskał zdolność przenoszenia się między ludźmi. Utrzymał się w populacji przez cały sezon, powodując globalną pandemię. Koronawirusy należą do wirusów sezonowych – epidemie występują zimą i wiosną, potem ich potencjał chorobotwórczy wyraźnie spada. Wirus tak zjadliwy jak SARS-CoV nie był w stanie na dłuższą metę utrzymać się w populacji ludzkiej w niekorzystnych warunkach i zniknął. Cały czas jednak występują zwierzęce koronawirusy SARS, jednak nie są one w stanie zakażać ludzi. Z kolei MERS to wciąż wirus typowo zwierzęcy. Człowiek zakaża się nim od bezpośrednio od zwierzęcia, a transmisja między ludźmi jest bardzo trudna i występuje rzadko. W związku z tym zagrożone są głównie osoby, które mają bezpośredni kontakt z wielbłądami na terenie Półwyspu Arabskiego, gdzie wciąż zdarzają się przypadki zarażenia. Mimo że śmiertelność MERS-CoV jest wyższa niż w przypadku SARS, wirus ten generuje mniejsze zagrożenie dla nas jako dla społeczeństwa i nie ma potencjału pandemicznego na ten moment.

– Wirus z Wuhan może przenosić się między ludźmi, to już zostało stwierdzone. Jak na razie trudno jednak kreślić dla niego konkretny scenariusz – dodaje naukowiec. – Widać, że chińscy decydenci odrobili lekcję z 2002 roku i zareagowali tym razem bardzo szybko.

Rzeczywiście – Wuhan zostało nie tylko odizolowane od świata, ale powstaje tam też nowy szpital, którego działalność na razie ma być poświęcona wyłącznie walce z epidemią nowego koronawirusa. Prace są przeprowadzane z typowo chińskim rozmachem – placówka ma zostać wybudowana od zera w przeciągu… tygodnia. Plac budowy wygląda w tej chwili mniej więcej tak:

Światowa Organizacja Zdrowia na razie nie rekomenduje żadnych ograniczeń odnośnie podróży do Chin czy też handlu z Państwem Środka, choć pierwsze przypadku osób przenoszących nowy koronawirus zostały już wyłapane w Stanach Zjednoczonych i w Szkocji. – Za wcześnie, by ogłosić międzynarodową sytuację nadzwyczajną w związku z pojawieniem się nowego koronowirusa, ale może się to okazać konieczne – zaznacza jednak dyrektor WHO, Tedros Ghebreyesus.

Jako się rzekło, chińskie władze absolutnie się nie patyczkują. Noworoczny weekend to tradycyjna okazja dla Chińczyków, żeby się bawić, wychodzić na miasto. Producenci filmowi liczyli na miliardowe zyski w związku z licznymi premierami, które zostały zaplanowane właśnie na ten magiczny dla Chin okres. Nic z tego jednak nie będzie. Odwoływane są kolejne imprezy masowe.

Co zatem z wydarzeniami sportowymi?

W tej chwili trwają przygotowania do kolejnego sezonu Chinese Super League, który planowo ma wystartować 22 lutego. Trudno sobie jednak obecnie wyobrazić, by rozgrywki rozpoczęły się bez żadnych perturbacji. Jednym z klubów występujących w chińskiej ekstraklasie jest bowiem Wuhan Zall, a zatem ekipa grająca w mieście, które dopiero co zostało odcięte od świata. Piłka nie jest tam szczególnie popularna. Liczbę mieszkańców Wuhan (wraz z przyległościami) szacuje się na jakieś 11 milionów, tymczasem średnia frekwencja na meczach Zall wynosiła w zeszłym sezonie około siedem tysięcy kibiców. Niemniej – trudno sobie wyobrazić, by w najbliższym czasie zorganizowano tam jakiś mecz. Na razie drużyna, w której występuje między innymi Léo Baptistão znany z Espanyolu Barcelona, została ewakuowana z miasta i przygotowuje się do sezonu z dala od Wuhan.

Taki stan rzeczy ma się utrzymać co najmniej do 14 lutego. Wtedy chińskie władze podejmą decyzję, czy można z powrotem otworzyć komunikację z miastem. Pozostałe gwiazdy ligi chińskiej starają się tymczasem funkcjonować normalnie, choć wciąż nie wiadomo, ile jeszcze ośrodków zostanie odciętych od świata. Władze Państwa Środka ewidentnie mają zamiar dmuchać na zimne, byle tylko zgasić epidemię w zarodku.

Brazylijczyk Oscar, który wraz z Hulkiem i Marko Arnautoviciem gra dla Shanghai SIPG, wrzucił na swojego Instagrama zdjęcie w maseczce ochronnej. Tego rodzaju komunikaty płyną od wielu obcokrajowców grających w chińskiej ekstraklasie – zawodnicy starają się funkcjonować normalnie, ale strach jest.

0_Oscar-instagram

Jak poinformował na Twitterze Adrian Mierzejewski, piłkarz Chongqing Dangdai Lifan, jeden z piłkarzy z polskiej Ekstraklasy otrzymał ostatnio ofertę z zaplecza Chinese Super League, ale negocjacje się przedłużają właśnie ze względu na napiętą sytuację w związku z koronawirusem. Już teraz zatem epidemia zaczyna w istotny sposób wpływać na chiński futbol.

Na razie naukowcy uspokajają, nie spodziewając się, by szalejący w tej chwili wirus miał okazać się groźniejszy dla ludzi niż SARS, z którym w końcu udało się przecież całkowicie uporać. Wydaje się zatem, że podejmowane z wielką pompą środki ostrożności to w dużej mierze pewna chińska sztuczka propagandowa. Władze ChRL starają się zademonstrować światu, że działają prężnie i nie lekceważą zagrożenia. Epidemia SARS wygenerowała w światowej gospodarce straty sięgające 80 miliardów dolarów. – Zła wiadomość jest taka, że najgorsze jeszcze przed nami, ponieważ liczba nowych infekcji wciąż rośnie – przestrzega Larry Hu z banku inwestycyjnego Macquarie Capital na łamach gazeta.pl.

Kiedy w grę wchodzą tak gigantyczne pieniądze i interesy największych światowych korporacji, losy piłkarzy występujących w lidze chińskiej bez wątpienia zejdą na dalszy plan.

Opublikowane 24.01.2020 14:01 przez

Michał Kołkowski

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
01.10.2020

Inaczej być nie mogło. Lewandowski wybrany Piłkarzem Roku UEFA!

Powiedzmy sobie szczerze – innej możliwości zwyczajnie nie było. Robert Lewandowski z miażdżącą przewagą wygrywa plebiscyt na Piłkarza Roku 2020 według UEFA (to, że został najlepszym napastnikiem poprzedniej edycji Ligi Mistrzów to już w ogóle formalność). Cóż – nie jest to może równie prestiżowa nagroda co Złota Piłka, ale i tak cieszy, biorąc pod uwagę, […]
01.10.2020
Weszło
01.10.2020

Kędziora z Juve i Barceloną, Rybus i Krychowiak z Bayernem i Atletico. Wylosowano grupy LM!

Zanim nastąpiły rozstrzygnięcia co do uczestników fazy grupowej Ligi Europy, w Nyonie rozlosowano już grupy Ligi Mistrzów. Dynamo Kijów Tomasza Kędziory zostało rzucone na bardzo głęboką wodę, na której pływają Juventus Wojciecha Szczęsnego i Barcelona, ale przynajmniej będzie ciekawie. No i jest realna szansa na trzecie miejsce, bo czwartym do brydża został Ferencvaros. Lokomotiw Moskwa […]
01.10.2020
WeszłoTV
01.10.2020

Quiz: SAMBA DI JANEIRO DOS WOKALIZOS HEJ HO

PERE PAŃSTWA, nie mogą się państwo doczekać meczów? To wpadajcie na quiz! Kto będzie? Zacni goście: – Łukasz Stupka, były dyrektor sportowy Bruk-Betu Termaliki Nieciecza – Wojciech Piela (Piela inc.) – Jakub Białek (Białek&Białek) – Daniel Żórawski (Czapo) – Paczul (Paweł) – WOOKAALIZYY 
01.10.2020
Weszło
01.10.2020

Koronawirus nie daje za wygraną. Mecz Wisła Kraków – Lechia przełożony

Cóż. Chyba najwyższa pora przyzwyczaić się do tego, że terminarz Ekstraklasy to rzecz dość płynna, bo zmiany mogą zachodzić w nim w każdej chwili. W przypadku szóstej kolejki odwołano już spotkanie Pogoni Szczecin z Jagiellonią Białystok z powodu wielkiej liczby pozytywnych wyników w ekipie z województwa zachodniopomorskiego. Do wczoraj wydawało się, że na tym koniec, […]
01.10.2020
Weszło
01.10.2020

Sabotaż a’la zarząd Resovii: najpierw podkopano pozycję trenera, potem go zwolniono

Stało się, pierwszy trener na zapleczu Ekstraklasy stracił pracę. Z posadą pożegnał się Szymon Grabowski, opiekun beniaminka rozgrywek, czyli Resovii. I być może nie byłoby w tej sprawie nic dziwnego, gdyby nie fakt, że zwolnieniu towarzyszy wiele kontrowersji. Po pierwsze, trenera zwolnił zarząd, który dopiero co został zmieniony. Po drugie, ten sam zarząd najpierw mocno […]
01.10.2020
Weszło
01.10.2020

Azikiewicz: „Trzeba mieć mocno poukładane w głowie, żeby nie odbiło”

Zdobył brązowy medal ME U-17 w kadrze Marcina Dorny z takimi zawodnikami jak Karol Linetty czy Mariusz Stępiński u boku. W Zagłębiu Lubin debiutował w Ekstraklasie w wieku zaledwie 18 lat. Młody, perspektywiczny lewy obrońca, o którego pytały wielkie marki (jak na przykład Hertha), a później… zaliczył zjazd do drugiej ligi. Czy jego kariera mogła […]
01.10.2020
Weszło
01.10.2020

QUIZ. Wszyscy uczestnicy Ligi Mistrzów

Poznaliśmy wczoraj wszystkie ekipy, które zagrają w Champions League. Pojawiły się w stawce nowe drużyny, uznaliśmy więc, że warto odświeżyć nasz quiz. Chodzi w nim o to, żeby wymienić wszystkie zespoły, które choć raz dotarły do fazy grupowej najbardziej elitarnych rozgrywek. Trochę się tego nazbierało – dajcie znać, jak wam poszło. Przy pisowni spróbowaliśmy jak […]
01.10.2020
Weszło
01.10.2020

„Charleroi gra w stylu Atletico. Rywale cierpią w meczach z nimi”

– W Belgii mówi się, że Charleroi gra w stylu Atletico – nie dają nic od siebie, jeśli nie muszą. Rywal cierpi, gdy z nimi gra. Ustawiają się defensywnie, czekają na przeciwników, a później bardzo szybko przechodzą do ataku. Mają kreatywnych piłkarzy z przodu, ale sami z siebie w ataku pozycyjnym nie prezentują się dobrze. […]
01.10.2020
Weszło
01.10.2020

Od Dinama Tbilisi po Spartak Moskwa. Polskie boje w play-offach o Ligę Europy

Czasem polskie kluby spadały do fazy grupowej Ligi Europy/Pucharu UEFA po nieudanym boju o Ligę Mistrzów. Jeśli natomiast liczyć tylko play-off o fazę grupową tej europejskiej drugiej ligi, to bilans awansów do odpadnięć wynosi 8 – 15. Są wśród tych meczów wielkie boje, wyeliminowane potęgi, które nakręcały kolejne pucharowe sukcesy, wyważając drzwi do lepszych rankingów. […]
01.10.2020
Weszło
01.10.2020

Lech nie podpiera ścian i idzie na podryw. Ofensywny futbol pomoże coś wyrwać?

Półtora roku temu Lech Poznań podjął bardzo świadomą decyzję – zechciał wywrócić do góry nogi sposób patrzenia na sukces. Uznał, że sukces przychodzi nie wtedy, gdy obwieści się światu „chcemy coś osiągnąć!”, lecz gdy poweźmie się działania, które do tego sukcesu mają prowadzić. Tym działaniem miała być gra ofensywna, oparta na wysokim pressingu, która przynosi […]
01.10.2020
Weszło
01.10.2020

Legia weźmie rewanż na Karabachu za Wisłę i Piasta?

Czy Legia Warszawa wróci dziś do Europy? Całkiem możliwe. Atut własnego boiska, osłabienie rywala – to coś, co trzeba wykorzystać. My także możemy to zrobić, typując to spotkanie w eWinner! Ten legalny polski bukmacher oferuje nam atrakcyjne kursy na dzisiejszy mecz eliminacji do Ligi Europy. Legia Warszawa – Karabach Agdam Ostatnie mecze Legii: WPWPR Poprzednie […]
01.10.2020
Weszło
01.10.2020

Czy Lech ogra Charleroi? Tak, jest to możliwe!

Ok, wiemy, że to Belgowie są faworytem starcia z Lechem Poznań. Tyle że w pojedynku z Hammarby także faworytem byli rywale. „Kolejorz” sprawił wówczas niespodziankę, więc dlaczego nie może zrobić jej teraz? A skoro może, to i my możemy z tego skorzystać. Sprawdziliśmy ofertę Totolotka i podpowiadamy, co dziś warto zagrać! Charleroi – Lech Poznań […]
01.10.2020
Kanał Sportowy
01.10.2020

Stanowski omawia biografię Brzęczka – „Mistrz i Małgorzata”, odcinek 1

Krzysztof Stanowski w nowej mini-serii „Mistrz i Małgorzata” omawia biografię selekcjonera reprezentacji Polski „W grze” autorstwa Małgorzaty Domagalik.  Spoiler, którego wszyscy się spodziewacie: to będzie miazga na niekorzyść tej książki. 
01.10.2020
Weszło
01.10.2020

Pozostał jeden krok. Legio, Lechu – po prostu go zróbcie!

Nie będziemy się bawić w przydługie wstępy, bo sprawa jest prosta jak budowa cepa. Legio Warszawa, Lechu Poznań – zróbcie to. Pozostał jeden krok. Awansujcie do fazy grupowej Ligi Europy. Polska piłka klubowa upadła w ostatnich latach naprawdę nisko. Najwyższy czas, by rozpocząć proces wygrzebywania się z tego bagna. A nie uda się tego dokonać, […]
01.10.2020
Weszło
01.10.2020

Lech i Legia w Lidze Europy – zakłady specjalne od TOTALbet!

Czwartkowy wieczór będzie dla naszych zespołów wyjątkowy. Po raz pierwszy od 1979 roku dawna w październiku dwie drużyny w pucharach. A możemy je mieć nawet w listopadzie, jeśli tylko Lech i Legia staną na wysokości zadania. Na dwumecz naszych eksportowych drużyn czeka cała piłkarska Polska, więc warto z tego skorzystać. Chociażby tak, jak robi to […]
01.10.2020
Weszło
01.10.2020

W Azerbejdżanie trafiłbym do więzienia

– Jakbym pojechał do Azerbejdżanu, a na granicy zobaczyliby u mnie ormiańską pieczątkę, na pewno spytaliby, czy byłem w Górskim Karabachu. Jeśli przyznałbym się lub by mi to udowodnili – a udałoby im się, choćby poprzez zdjęcia na moim blogu – to trafiłbym do więzienia w Azerbejdżanie. Areszt na początku, to pewne, stamtąd wyciągnąć mnie […]
01.10.2020
Weszło
01.10.2020

Charleroi nie tak silne, jak Genk. Na co trzeba uważać? | ANALIZA

Dwa lata temu Racing Genk wyrzucił Lecha Poznań z Ligi Europy. Belgowie byli wówczas poza zasięgiem Kolejorza. Różnica klas rzucała się w oczy – nawet jeśli wynik dwumeczu tego nie odzwierciedlał. Czy podobnej deklasacji możemy spodziewać się dziś w starciu poznaniaków z Charleroi? Zdecydowanie nie. Ci „nowi Belgowie” nie są tak silni jak Genk i […]
01.10.2020
Weszło
01.10.2020

PRASA. Novikovas: Kibicom Legii nic we mnie nie pasowało. Czasami docenia się po czasie

Co słychać w prasie przed meczami Lecha i Legii? Oczywiście sporo przeczytamy o samych spotkaniach. Ale mamy także ciekawy wywiad z Arvydasem Novikovasem, który trochę się z Warszawą rozlicza. – Niekiedy coś lub kogoś docenia się po czasie. Kiedy byłem w Legii, nic im się nie podobało. To źle, to jeszcze gorzej, a tamto już w […]
01.10.2020