post Avatar

Opublikowane 09.01.2020 10:53 przez

redakcja

Nie zdarzyło się w piłce w ostatnim tygodniu nic, o czym chciałbym wam opowiedzieć, nie zdarzyło się nic, co poruszyłoby mi na twarzy choćby jeden nerw, ale szczęśliwie dzięki świątecznemu urlopowi śledziłem pewien arcypolski turniej jakby znowu był 2000 rok.

Oczywiście mówię o Turnieju Czterech Skoczni, zawodach prapolskich, wszyscy wiemy z jakimi związane są rytuałami, wszyscy mamy zabłąkane w pamięci zawody znad sałatki jarzynowej, znad herbaty w koszyczkach i ciocinego jabłecznika; zawody wplecione pomiędzy dyskusje polityczne z wujem z daleka, zawody zakłócające skokami naszych pytania „a kręci się wokół ciebie jakaś panna”, „w której już jesteś klasie”, „ile ci pali ten diesel”; później były to, nie ukrywajmy, częściej zawody widmowe, bo akurat dzień wcześniej świąteczne wolne wykorzystywało się w sposób wyjściowy, ale też przyczyna potrafiła być prozaiczna: żar do skoków się wypalał, obejrzeć coś można było z rodziną bez bólu, ale żeby to przeżywać jak telenowelę?

Nie bardzo.

Nie mam nic przeciwko skokom, prawie każda nacja świata ma swoje sportowe specjalizacje, od USA, ich futbolu amerykańskiego i baseballu, przez holenderskich panczenistów, po buzkaszi, czyli tradycyjnego na ziemiach afgańskich polo kozłem z obciętą głową (dawniej używało się do gry niewolnika); nie widzę powodu by te narodowe specjalizacje deprecjonować, oczywiście nie ma ich co też przeceniać, ale Polacy w swoim zainteresowaniu skokami ze względu na sukcesy nie są żadnym wyjątkiem, panczeny w Holandii – jeszcze wolno tak pisać? – nie stały się przecież popularne dlatego, że zdaniem Holendrów były takie fajne, tylko dlatego, że byli w nich dobrzy.

To najstarszy sportowy schemat świata.

Ale nie ukrywam, choć noszę w sobie wszystkie te same tropy skoków co każdy Polak, choć zbudzony w środku nocy mógłbym wymienić przynajmniej dwudziestu skoczków z sezonu 00/01, choć razem z Tajnerem złapałem się za głowę po skoku Małysza w Willingen, choć do dziś uważam DSJ za wielce przyjemną grę towarzyską, choć wiem jakiego tajemnego słownika dotyczą zwroty takie jak „Panują tutaj niemalże arktyczne warunki, przenikliwe zimno, ale nie odstrasza to prawdziwych fanów skoków narciarskich”, czy „Przez lata był na ustach wszystkich i ta sława stała się dla niego całym światem”, tak fanem skoków poza Małyszomanią nie zostałem.

Już w późniejszych sezonach miałem zawsze przynajmniej mgliste pojęcie jak Adamowi idzie, ale co weekend do pucharów świata nie zasiadałem.

Dziś moja ignorancja, moje oddalenie od skoków, najlepiej uzmysławia mi zdziwienie, gdy słyszę ile osiągnął Kamil Stoch, jak przebił Małysza w tym, tamtym, i jeszcze kolejnym; cenię go bardzo, błądzi ten, kto mówi, że ma obecnie słaby rok, bo Stoch jako zagorzały fan Liverpoolu jest aktualnie co tydzień w niebie, ale ja na jego erę się nie załapałem, już z tego prawie nic nie oglądałem; docierały do mnie jakieś echa, ale w sumie nie bardzo, niczego – by tak rzec – uczciwie z tego nie przeżyłem.

Ze względu na urlop i pobyt u teściów obejrzałem jednak wszystkie konkursy TCS i był to pierwszy prawdziwy powrót do skoków w takim rozumieniu, że się siada, że się na następny konkurs nawet czeka, bo jest się go ciekawym, a nie że się akurat napatoczy i niech sobie leci, bo na innych kanałach mało zajmujące powtórki.

Wnioski po takim powrocie?

Nic się nie zmieniło: było fajnie, ale kołem zamachowym zainteresowania sukces Polaka, jest jasne, że gdyby nie Kubacki, nie wywołałoby to we mnie nawet cienia emocji; jestem nawet nie Januszem, a arcyjanuszem skoków, na pewno są gdzieś ludzie, którzy emocjonowaliby się w wielkim stopniu tym czy wygra Geiger czy Kobayashi, tak jak emocjonuje się Ligą Mistrzów bez polskich akcentów, ale ja do nich nie należę i jednak podejrzewam, że większość do nich nie należy – znakomicie dla polskich skoków zazębiły się sukcesy Małysza z sukcesami Stocha, ale czytam, że mamy najstarszą kadrę z całej czołówki, a te młode talenty coś nie naciskają, skoro najmłodszym ostatnio jest Klemens Murańka, o którym słyszałem nawet ja dziesięć lat temu.

Nic się nie zmieniło: największy zarzut jaki można mieć do skoków to oczywiście wiatr, tutaj bodajże trzeci turniej był loteriadą, kto się załapał na fatalne warunki nie miał szans i koniec; zastanawiałem się co musi myśleć taki Kobayashi, chyba bezsprzecznie obecnie najlepszy w tej dyscyplinie, który wie, że skoczył dobrze, że zrobił co mógł, że więcej się nie dało, ale akurat nie powiało i koniec, turniej w plecy; czy idzie się na to uodpornić uprawiając tę dyscyplinę? Czy jednak poczucie niesprawiedliwości pozostaje takie samo bez względu na okoliczności? TCS akurat jest o tyle dobry, że jednak bierze chociaż przekrój czterech turniejów, przypadku zawsze mniej; zawsze trafiało do mnie, gdy ktoś mówił, że najbardziej ceni Puchar Świata, bo to równa forma przez cały rok, tymczasem na piedestale są jednak mistrzostwa świata, a Dawid Kubacki akurat najlepiej wie jakie potrafią być losy jednego turnieju, choć on akurat zna ten przekorny los od najlepszej możliwej strony.

Z punktu widzenia dziennikarskiego myślałem o tym, jak w sumie mniej trzeba wysiłku, by znać skoki na wylot. Nie zrozumcie mnie źle, ostatnie co chcę, to jakiegoś wartościowania pomiędzy dyscyplinami, wszyscy robimy w tym samym, piszemy o sporcie, czyli o rozrywce, nie ma w tym nic wielkiego, czy się pisze o futbolu, czy o buzkaszi, jest różnica skali, zasada ta sama. Ale aby znać skoki na wylot trzeba obejrzeć dwa konkursy w weekend, nazwisk do śledzenia jest około kilkadziesiąt, w praktyce może ze dwadzieścia istotnych; to liczba postaci jednej ligowej szatni. Aby znać na wyrywki samą Ekstraklasę, trzeba poświęcić ze dwadzieścia godzin w weekend na Ekstraklasę, a jeszcze śledzić pilnie co tam jak tam na zapleczu, co tam w klubach, a przecież mogą się przydarzyć puchary; aby śledzić futbol jako całość, jest to niewykonalne, dołożenie sobie drugiej ligi, w której będzie się dobrze zaznajomionym, to już spory czasowy wysiłek.

Myślę jednak, że to właśnie wielki atut skoków, to pomogło uczynić skoki takim fenomenem. Są lekkie w odbiorze, nawet jeśli chce się zostać ekspertem. To jak śledzić uważnie losy jednej drużyny piłkarskiej, tylko tutaj rozciągnięte na całą dyscyplinę. Do tego stanowią synonim nieskomplikowania, czytelne zasady. Facet skacze daleko – no to wygrał. Wszyscy skaczą jeden po drugim – wszystko podane jak na dłoni, każdy złapie o co chodzi i o co kto się bije, co w piłce nożnej nie jest tak oczywiste; myślę, że wiele meczów Ekstraklasy w TVP jest w oczach szerokiej widowni trochę jak królik z kapelusza – nikną pozbawione kontekstu, są niezrozumiałe, film z jakąś fabułą, bo każdy mecz ma taką, ale z nieczytelnymi stawkami.

Jedno tylko w skokach pozostaje dla mnie niewiadomą, a mianowicie oceny za styl. Są tam jakieś odchylenia, ale generalnie można to spłycić do: daleko skoczył, ładny skok, krótko skoczył, brzydki skok. To ma sens w tym kontekście, że owszem, aby skoczyć daleko, trzeba go wykonać nienagannie technicznie. Rozumiem narrację. Ale były skoki choćby wspomnianego Kobayashiego, który ewidentnie przegrał tylko z wiatrem, nie ze sobą czy techniką, a noty są słabe.

Rozumiem, że tak to jest zapisane regulaminowo, to jest jakoś tam usankcjonowane, ale do mnie to może równie dobrze nie trafiać.

Masz najbardziej możliwą wymierną dyscyplinę, skoki narciarskie – po prostu kto dalej – a tak kombinujesz. Jeszcze punkty za wiatr trzymają się kupy, jakaś próba nadrabiania niesprawiedliwości, ale to? W żadnym calu.

Leszek Milewski

Fot. NewsPix

Opublikowane 09.01.2020 10:53 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Inne sporty
03.06.2020

Wraca NBA! Kluby dogadują ostatnie detale

Jeśli z niecierpliwością oczekiwaliście powrotu najlepszej ligi świata, to mamy dla was świetną oraz… gorszą, choć niezbyt zaskakującą wiadomość. Zacznijmy od najważniejszego: NBA jest na najlepszej drodze do wznowienia sezonu, zespoły będą grać w kompleksie Disneylandu. Ale niestety, jak donosi Adrian Wojnarowski z ESPN, planowy termin powrotu to dopiero 31 lipca. Do tego na trybunach […]
03.06.2020
Weszło
03.06.2020

Zmienia się stadion, zmienia się mecz. Tylko poziom sędziowania nieszczególnie

Dopiero pisaliśmy o marnym sędziowaniu w starciu GKS-u Jastrzębie z Wartą Poznań. Łudziliśmy się, że może w Grudziądzu będzie z tym lepiej. Że dwóm zespołom naprawdę potrafiącym pograć piłką arbiter nie przeszkodzi. Nasze niedoczekanie. Pan Wojciech Krztoń dał się nabrać w sytuacji absolutnie newralgicznej dla przebiegu spotkania i to boli jeszcze bardziej. Mecz wciąż był na styku, […]
03.06.2020

Hejt Park w dobrym składzie – Live 21:00 – Kosecki i Stanowski

Zapraszamy na Hejt Park w dobrym składzie – Roman Kosecki i Krzysztof Stanowski będą odpowiadali na telefonu od widzów Kanału Sportowego i słuchaczy Weszło FM. Sponsorem programu jest właściciel marki Okocim. Będzie naprawdę ciekawie. Pewnie czeka nas trochę wspominek, trochę anegdot, trochę mocnych opinii. Nudy się nie spodziewamy. Telefon do studia to 22 219 50 31. […]
03.06.2020
Weszło
03.06.2020

Marna gra, jeszcze gorsze sędziowanie. Warta Poznań zwycięża w Jastrzębiu-Zdroju

Nie ma co ukrywać, GKS Jastrzębie i Warta Poznań nie zgotowały dzisiaj telewidzom niezapomnianego widowiska. Właściwie starcie dwóch czołowych ekip I ligi długimi fragmentami aspirowało do rangi paździerzu. Co gorsza – do poziomu gry obu ekip dostosowali się sędziowie, którzy uznali gola zdobytego ręką. Koniec końców Warta wywozi jednak do Poznania trzy punkty, bardzo ważne […]
03.06.2020
Weszło
03.06.2020

Liga kobiet zamknięta, AZS UJ poszkodowany. Trener: – To żenada

Jeśli myśleliście, że to koniec kontrowersji w związku z rozstrzygnięciami w ligach, w których zakończono sezon z powodu pandemii, jesteście w błędzie. Dziś Polski Związek Piłki Nożnej ogłosił, że sezon Ekstraligi kobiet zostanie zakończony. O rozstrzygnięciach (mistrzostwo, spadki) decyduje tabela ustalona w momencie przerwania ligi. Największym poszkodowanym jest drużyna AZS UJ. Rozmawialiśmy przed chwilą z […]
03.06.2020
Weszło Extra
03.06.2020

„Tylko kibice rywali go nie lubili”. Koledzy wspominają Piotra Rockiego

Odszedł zdecydowanie za wcześnie. Szok. Nie dało się go nie lubić. Wyjątkowa postać. Lider w szatni i na boisku. Pytając kolejne osoby, które na różnych etapach kariery spotykały Piotra Rockiego, wyłania nam się obraz człowieka, za którym naprawdę wielu zapłacze. Zmarł nie tylko jeden z najbardziej charakterystycznych ligowców pierwszej dekady XXI wieku. Polska piłka traci […]
03.06.2020
Weszło
03.06.2020

Pogoń Szczecin – klub przeklęty

Pogoń Szczecin to dla nas klub-zagadka. W teorii wszystko wygląda w nim tak, jak należy – jest prezes, który rozsądnie układa klocki, jest trener z uznaną marką, który ma w klubie mocną pozycję, jest dobry pion sportowy, który potrafi wyszukać solidnego piłkarza i może pochwalić się wysoką skutecznością. Jest miasto, które żyje piłką, jest dobra […]
03.06.2020
Weszło
03.06.2020

Warta Poznań – cztery lata temu III liga, dziś apetyt na Ekstraklasę

Warta Poznań rozpoczyna dziś ostatni etap walki o powrót do Ekstraklasy. Niemal dokładnie cztery lata temu warciarze szykowali się do walki o to, by zagrać w barażach o awans do II ligi. Dziś mają już pewną licencję na grę w najwyższej klasie rozgrywkowej. Pozostaje tylko tę promocję do Ekstraklasy wywalczyć. „Zieloni” po cichu przedłużyli kontrakty […]
03.06.2020
Weszło
03.06.2020

Czy Unia Tarnów poczeka na baraż z Cracovią II do czasu, aż Cracovia I skończy sezon?

Unia Tarnów zajęła pierwsze miejsce w swojej grupie IV ligi i chciałaby zagrać baraż o wejście piętro wyżej ze zwycięzcą drugiej grupy, Cracovią II. Niestety na razie nie wiemy, kiedy do tego dojdzie. Dlaczego? Zdaniem Unii, Cracovia II nie chce grać bez posiłków powołanych… z pierwszego zespołu. Oczywiście zdajemy sobie sprawę, że koronawirus spowodował duży […]
03.06.2020
Weszło
03.06.2020

Izolacja? Kto by się tym przejmował. Racowisko kibiców na treningu Resovii

Dwutygodniowa izolacja. Ograniczone wejścia dla przedstawicieli mediów, początkowo brak kibiców na stadionie. Pełne bezpieczeństwo, dostosowanie obiektów do wyjątkowych okoliczności, podział na strefy. Słowem – wszystko przygotowane na tip top. Wszystko to po to, żeby bezpiecznie wrócić do gry. Tak miało to wyglądać nie tylko w Ekstraklasie i I lidze, ale też II lidze, w której […]
03.06.2020
Blogi i felietony
03.06.2020

Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ

Leczenie nałogów to długa, trudna, żmudna praca, podczas której powodzenie każdego kolejnego kroku zależy nie tylko od uzależnionego, ale też od całego jego otoczenia. Zwłaszcza otoczenia najbliższego – rodziny, przyjaciół, pracodawców, grupy społecznej, w której człowiek walczący ze swoimi słabościami się porusza. Nie trzeba być magistrem psychologii, by domyślić się, że po wyjściu z kliniki […]
03.06.2020
Weszło
03.06.2020

Regres motoryczny Wisły, mądrość Legii i efekt Bartoszka

W trakcie tej przerwy spowodowanej pandemią zastanawialiśmy się – jak to całe zamieszanie z brakiem treningów wpłynie na zespoły PKO Bank Polski Ekstraklasy? Czy będziemy oglądać poprawę pod względem fizycznym – bo przecież był odpoczynek oraz czas na złapanie świeżości? Czy może jednak zawodnicy będą snuli się jak muchy w smole i zaobserwujemy wyraźny spadek […]
03.06.2020
Weszło Extra
03.06.2020

Dyrektor sportowy – to nie brzmi dumnie. A powinno!

Mnóstwo jest powodów, dla których polska piłka klubowa nie tyle znajduje się w tak zwanej ciemnej dupie, co urządziła się w tym miejscu już tak dawno temu, że właśnie jest na etapie wymiany mebli w sypialni, bo stare się znudziły. Jeśli ktoś mówi wam, że zna jedną przyczynę – po prostu kłamie. Ale jeśli ktoś […]
03.06.2020
Weszło
03.06.2020

Roznosiłem wirusa, i co mi zrobicie? Gasperini pomylił odwagę z odważnikiem

Znacie pewnie ten cytat z „Młodych Wilków” – nigdy do niczego się nie przyznawaj. Złapią cię pijanego w samochodzie, mów, że nie piłeś. Złapią cię za rękę na kradzieży, mów, że to nie twoja ręką. Cóż, nie będziemy tego podejścia bronić, ale niezmiernie dziwi nas fakt, że niektórzy po zrobieniu czegoś absurdalnie głupiego, ale to […]
03.06.2020
Weszło
03.06.2020

Rafał Górak: „Chcieliśmy grać. Czulibyśmy niesmak z awansu przy zielonym stoliku”

O ile powrót Ekstraklasy cały czas wydawał się dość prawdopodobny, o tyle wznowienie rywalizacji w I czy – zwłaszcza – II lidze wcale nie było takie oczywiste. Wychodzi jednak na to, że do grania wracają wszystkie trzy szczeble centralne w Polsce. Dziś drugoligowcy ponownie inaugurują rundę wiosenną. Z powrotu na boisko raduje się trener GKS-u […]
03.06.2020
Bukmacherka
03.06.2020

Eintracht przełamie defensywę Werderu? Sprawdź typy na Bundesligę w BETFAN!

Środowy rodzynek z Bundesligi na pewno ucieszy fanów niemieckiego futbolu. W końcu musieli oni czekać aż dwa dni na kolejną porcję wrażeń zza zachodniej granicy… Mecz Werderu z Eintrachtem to ciekawa propozycja, zwłaszcza z uwagi na to, że pojedynki tych drużyn zwykle dostarczały sporych emocji. Czego spodziewać się po tym meczu? Sprawdźcie nasze propozycje typów […]
03.06.2020
Weszło
03.06.2020

Boniek: Obniżyć pensje piłkarzom – i to na stałe. Będą trenować mocniej

– Kluby szybko ustaliły, że w czasie kryzysu piłkarze powinni zarabiać połowę pensji, a ja uważam, że trzeba by obniżyć wynagrodzenia na stałe. Wtedy chcieliby trenować trzy razy mocniej, by wyjechać za granicę i zarobić więcej. W Polsce wielu piłkarzy ma eldorado, zwłaszcza ci z Europy Środkowej i Bałkanów. Ci gracze są ważną częścią niektórych […]
03.06.2020
Weszło
02.06.2020

Najlepsze zostawili na koniec. Michał Żyro skradł show w hicie w Legnicy

Nie oszukujmy się, nie był to mecz, na który czekaliśmy przez całą kwarantannę. Jest wtorek, jest 20.40, deszcz nasuwa z takim impetem, że piłkarze mogą z miejsca wziąć udział w reklamie szamponu albo bollywoodzkim musicalu. A jednak, kiedy już po 15 minutach mieliśmy dwie bramki i jedną awarię systemu nawadniającego, który włączył się bez wyraźnego […]
02.06.2020