post Avatar

Opublikowane 24.10.2019 16:22 przez

redakcja

Pamiętam swój pierwszy świadomie obejrzany mecz reprezentacji Polski – świadomie, czyli nie urywki, świadomie, czyli nie przypadkiem, nie pokątnie, nie z rozpędu, a z pełną odpowiedzialnością podjętej decyzji.

Nie przejaskrawiam: Polska – Węgry dla powodzian w debiucie Janusza Wójcika, 1997 rok, wrzesień, sobota 8080 dni temu; w domu dziadków jakieś imieniny czy urodziny, dom pęka w szwach, jest pełen ludzi, ale przy starym telewizorze łapiącym dwa kanały jestem sam, nie chciał tego oglądać nikt.

Nie chciałem go oglądać sam. Marzyło mi się, że obejrzy go ze mną wuj, jeden i drugi. Obejrzy kuzynostwo, może zajrzy jakaś ciotka zapytać o wynik, może obejrzy tata. Ale dla wszystkich poza mną sparing Polska – Węgry był okazją śmieszną, żadną. Pamiętam, podjąłem nawet rozpaczliwą próbę zagajenia mojego chrzesnego – wiem, ze pisze się chrzestnego, ale nie oszukujmy się, istnieje tylko chrzesny, ewentualnie prędzej nawet krzesny niż chrzestny – czy by nie chciał obejrzeć ze mną, odpowiedział jednak tylko:

– A po co to oglądać, i tak przegrają.

Miał prawo tak powiedzieć, jest starszy ode mnie dokładnie o tyle, by swoją inicjację z kadrą zacząć w momencie, kiedy zaczęliśmy wszystko przegrywać.

Wtedy jednak nie mogłem tego zrozumieć. Zanim obejrzałem ten mecz – pierwszy, od początku do końca, bez zająknięcia – miałem wcześniejsze przetarcia, jakieś migawki 0:2 z Anglikami czy 4:1 z Gruzją za Krzysztofa Pawlaka, a przede wszystkim czytałem od deski do deski „Piłkę Nożną”, więc kadrą żyłem przez papier. W konsekwencji choć to był pierwszy świadomie obejrzany mecz reprezentacji Polski tak nie wyobrażałem już sobie, że meczu reprezentacji Polski można nie obejrzeć.

Wyszliśmy składem Kłak – Ratajczyk, Łapiński, Jóźwiak – Ledwoń, Brzęczek, Michalski, Iwan, Majak – Juskowiak, Kowalczyk. Inspiracja kadrą IO 92 więcej niż mała, Wójcik niesłychanie wierzył w Olka Kłaka, choć pozycja Wandzika czy Szczęsnego w piłce była obiektywnie nieporównywalnie mocniejsza.

Wygraliśmy 1:0 po przeciętnym meczu, dokładnie takim, jakim spodziewacie się, że mógł być sparing Polska – Węgry w 1997 roku. Miałem niby satysfakcję, że chrzesny wieszczył porażkę, a jednak wygraliśmy, z drugiej strony już wtedy czułem, że dyskusji podejmować nie ma co: spędziłem blisko dwie godziny z transmisją Polska – Węgry 1997 zamiast na rodzinnej biesiadzie, brnąć nie ma w co, jestem w dyskusji „co było bardziej wartościowe” przegrany.

W każdym razie jedyną bramkę strzelił Ratajczyk, a uderzenie było piękne, choć stanowi zarazem doskonały przykład mitologizacji: zanim nastał Youtube, a wraz z nim zabłąkane skróty różnych meczów kadry, uderzenie Ratajczyka piękniało w wyobraźni.

Ilu z was ma podobnie?

Gol, którego nie widzieliście od lat, a tylko go pamiętacie, nabiera barw? Kiwka jest jeszcze bardziej fantazyjna, strzał bardziej soczysty, zawodnicy szybsi, skuteczniejsi, bardziej techniczni?

Przez lata byłem przekonany, że Ratajczyk strzelał gdzieś z czterdziestu metrów, że to było uderzenie godne jakiegoś piłkarskiego Herkulesa, że Roberto Carlos obejrzawszy ten strzał skończyłby karierę, bo wiedziałby, że czegoś takiego nigdy nie powtórzy.

Uderzenie, owszem, jest piękne. Ale nawet w połowie nie tak heroiczne, jak mi się zdawało.

Nie wiem czy odpuściłem przez te wszystkie lata jakikolwiek mecz reprezentacji Polski. Oglądałem wszystkie starcia zimowe starcia ligowego składu z Bośnią C na bocznym boisku Antalyasporu, pamiętam dalekowschodnie turnieje, podczas których graliśmy z Singapurem czy Brazylią Ź; za każdym razem, gdy ogłaszano w wiadomościach sportowych, że Polska ograła – powiedzmy – 6:0 Koronę Góra Kalwarię albo 2:0 Radomiak, żałowałem, że tego nie transmitowano, bo oglądałbym. Tak jak oglądałem transmisję meczu Polska – Jakiś Klub w przededniu Euro 2008, które mój współlokator na studiach wynorał na jakimś zabłąkanym Sopcaście.

Dlatego dla mnie biblioteka meczów kadry na ŁączyNasPiłka to jak gwiazdkowy prezent, który przyszedł dwa lata wcześniej. I ja wiem, że PZPN ma pilniejsze kwestie, którymi powinien się zająć, jestem tego doskonale świadom, kto nie wierzy, niech łapie 80 TYSIĘCY ZNAKÓW O SZKOLENIU TRENERÓW, najdłuższy reportaż jaki napisałem w swojej przygodzie z piórem (tu wspólnie z Przemkiem Mamczakiem), prześwietlający – według mnie – kluczowy punkt dla przyszłości polskiego futbolu, bo talenty nie biorą się z powietrza, tylko są szkolone. Nie przez ustalone odgórnie Narodowe Modele Gry, tylko przez konkretnych ludzi, którzy bez umiejętności nie wprowadzą niczego, choćby dostali do rąk wszystkie sekrety La Masii i Ajaxu.

Piję do tego, że kiedy PZPN coś zrobi źle, to trzeba powiedzieć, że robi źle, ale nie idźmy w skrajność, że gdy coś jest zrobione dobrze, to mówimy „Ale powinien się zająć czymś innym!”. Osoby, które były odpowiedzialne za archiwizowanie meczów, za całą witrynę, to zupełnie inny dział. Ujmę to tak: osoba, która pięknie odnalazła wypowiedź Janusza Wójcika „Pyzaty niuniuś idzie na dno!” po porażce Engela z Koreą, to klasyczny pasjonat historii polskiej piłki, specjalista w tej dziedzinie, a nie ktoś, kogo należało skierować na front walki Ku Chwale Polskiej Myśli Szkoleniowej. Finanse? Dajcie pokój: strona wygląda dobrze, ale wszyscy wiemy jakie kwoty krążą w piłce nożnej, ta biblioteka kosztowała przede wszystkim nakłady czasowe. Nie zgadzam się, że to ten osławiony PR czy marketing – a nawet jak ktoś chce się upierać, to musi przyznać, że zrobiony tak, że faktycznie daje wartość, coś konkretnego wszystkim kibicom, jakieś narzędzie, jakieś zasoby.

EG_UsAkWsAEUyYi

Wierzę, że są kibice reprezentacji Polski, którzy chcą, po prostu, oglądać najnowsze mecze i to im wystarczy. Ale wierzę też, że są tacy jak ja, którzy chcą pogłębiać swoją wiedzę, którzy chcą zobaczyć jak bywało, chcą zajarać się i historią.

Ja w ostatnich dniach obejrzałem wreszcie na spokojnie jak to było z tym meczem na wodzie, jak maszyna Gmocha zadziałała w 4:1 z Holandią Johana Cruyffa, a także jak się zepsuła z Argentyną w 0:2 na mundialu. Obejrzałem 5:0 z Cyprem, gdzie wyszliśmy dwoma obrońcami, a z przodu Lubańskim, Bońkiem, Deyną, Szarmachem i Stanisławem Terleckim, licząc na bicie rekordu strzeleckiego wszech czasów, a tymczasem – mimo 5:0 – okazało się pierwszy raz, że w Europie nie ma już słabych drużyn. Obejrzałem mecz z USA w Korei, czy faktycznie był taki dobry, a także mecz z Koreą, czy faktycznie był taki zły. Biblioteka wciąż ma być uzupełniania i dobrze, bo nie mogłem obejrzeć Polska – Brazylia z 1986, gdzie podobno graliśmy przez pół godziny wspaniale. Ale ogląda ze mną niektóre mecze teść, a nawet żonę zastanawiała się jak to możliwe, że rozegrali ten mecz z RFN z 1974 na takiej murawie:

Kto wie, może jeszcze Polska – Węgry z 1997 przyjdzie z kimś obejrzeć?

Nie wiem czy coś mi to daje, czy to mi w czymś pomoże. Mógłbym powiedzieć: no wiecie, złapię inną perspektywę, jak zagramy na Euro, dajmy na to, z Włochami, to się odwołam do meczu sprzed pół wieku, a porównanie Grosickiego z Sybisem jest niezbędne dla mojego warsztatu. Nie. Być może to para w gwizdek z punktu widzenia zawodowego.

Ale wiem, że to sprawia mi frajdę, a to wystarczy.

Jestem zwolennikiem hasła, według którego bez znajomości historii nie ma tożsamości, choć wiadomo, gdzie Rzym a gdzie Krym – nie przesadzajmy, mówimy o piłce nożnej. Ale żyjemy w czasach opcji – dobrze, że mamy opcje i co do wygodnego oglądania archiwaliów kadry, bez przekopywania odmętów sieci, tylko na stronach federacji. Im bardziej o tym myślę, tym bardziej uważam, że tam właśnie powinny być, tak to powinno wyglądać. Jeśli zgodzić się, że rządzenie polską piłką to misja – a tak jest – to oczywiście są misje ważniejsze, o wiele ważniejsze, rozliczajmy z ich realizowania. Niemniej dbanie o historię też jest jedną z nich. Multimedialne muzeum online to odpowiedź na fakt, że za chwilę wybije 2020 rok.

Leszek Milewski

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Blogi i felietony
01.04.2020

Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ

A czy jak mam 17 lat i 8 miesięcy, to mogę wyrzucić śmieci? A czy jeśli jadę do pracy okrężną drogą, żeby nabić endomondo na rowerze, to grozi mi mandat? A czy można iść kopnąć piłkę na podwórku pomiędzy blokami? A czy kopnąć do dziecka, które stoi trzy metry dalej? A czy mogę skoczyć na […]
01.04.2020
Bukmacherka
01.04.2020

Hokej bez ryzyka? Obstawiaj ligę białoruską w Milenium!

Powraca promocja „Na Luzie i Bez Ryzyka” u legalnego bukmachera Milenium! Dzięki niej czwarty mecz finału mistrzostw Białorusi w hokeju obstawimy bez ryzyka! Gracze, którzy zdecydują się postawić na to spotkanie, mogą zyskać 25 zł zwrotu, w przypadku pudła!  No dobra, a jak dokładnie działa promocja oferowana przez Milenium? Nie ma w tym nic trudnego. […]
01.04.2020
Weszło
01.04.2020

Jak nie zarządzać klubem? Trzecioligowiec na skraju upadłości

Kluby piłkarskie lada moment wpadną w tarapaty. Nie wszystkie, ale większość pewnie tak, zwłaszcza w Polsce. Które z nich znajdą się w bardzo słabej sytuacji? Na przykład te, które grają w niższych ligach i mają skromne budżety, bez miejsca na cięcia. A które znajdą się w sytuacji najgorszej? Te, w których problemy zaczęły się jeszcze […]
01.04.2020
Anglia
01.04.2020

Jedyny cukrzyk w reprezentacji Anglii. Historia Gary’ego Mabbutta

Jako siedemnastolatek został zdiagnozowany z cukrzycą. Przez szesnaście lat kariery przeszedł szesnaście operacji. Dwa razy miał złamaną nogę, a jego powietrzne starcie z Justinem Fashanu mogło się dla niego skończyć nawet utratą wzroku. Chciał go z Tottenhamu wyciągnąć George Graham, marzył o nim Kenny Dalglish czy sir Alex Ferguson. Nie dał się skusić żadnemu z nich. W […]
01.04.2020
Weszło
01.04.2020

Jeśli przeżyję tę sytuację, to przeżyję już wszystko

Żylina przeszła w stan likwidacji. Większość polskich mediów opisywała to jako koniec klubu. My zwracaliśmy uwagę, że może to być dupochron, który przed tym końcem klub faktycznie uchroni. Jak jest naprawdę? Zapytaliśmy Pavola Stano, który jest pierwszym trenerem w słowackim zespole. W niektórych polskich mediach panuje przekonanie, że Żylina upada. Potwierdzisz? Te kroki, które zostały […]
01.04.2020
Weszło
01.04.2020

Uchwała Ekstraklasy ma zagwarantować piłkarzom gwarancję otrzymywania pensji

– Dzisiaj sytuacja wygląda tak, że kluby mogą przetrwać miesiąc, dwa, pół roku w najlepszych przypadkach, ale my naprawdę nie wiemy, jak dalej rozwijać się będzie sytuacja. Nie wiemy, jak dalej rozprzestrzeniał się będzie wirus i co zdarzy się nie tylko w niedalekiej przyszłości, ale też w tej dalszej. Koszty klubów zostały na stałym poziomie, […]
01.04.2020
Weszło
01.04.2020

„Wisła zyskała fundament na przyszłość. Wartość naszych akcji znacznie wzrosła”

– Z mojego punktu widzenia, jeśli chodzi o Spółkę Akcyjną, której jestem szefem, to jest to przełomowe. Udało się pozyskać, w ramach bardzo korzystnej umowy, aktywo, które jest bezwzględnie fundamentem budowania klubu w przyszłości. Prawo do nazwy Wisła Kraków. Prawo do historycznego loga, do którego wszyscy są przywiązani. To kluczowe pod kątem budowy drużyny, budowy […]
01.04.2020
Weszło
01.04.2020

Pomysł: 19 zespołów w Ekstraklasie od nowego sezonu. To chyba miałoby sens

Niektórzy wierzą, że Ekstraklasa jednak dojedzie w jakiś sposób do końca rozgrywek, ale wiara to jedno, a przygotowania i scenariusze to drugie. Trzeba być gotowym na wszystko: i na pozytywne wieści z wirusowego placu boju, i na te negatywne. A co za tym idzie w mniej optymistycznym przypadku – na zakończenie ligi i pomyślenie, jak […]
01.04.2020
Anglia
01.04.2020

QUIZ. Wszyscy reprezentanci w XXI wieku

Zapraszamy na kolejną zabawę. Tym razem quiz nie jest naszego autorstwa, ale na platformie Sporcle znaleźliśmy bardzo fajne zestawienie, więc postanowiliśmy podpromować dobrą robotę – ktoś zadał sobie dużo trudu i policzył minuty wszystkich reprezentantów Polski z XXI wieku. Co ważne – uzbierane TYLKO W MECZACH O PUNKTY, więc odpadają wszyscy kadrowicze wyprodukowani przez niepoważne […]
01.04.2020
Weszło
01.04.2020

Nikt nie chce być tym prezesem, który gasi w klubie światło

Nie mamy wątpliwości, że żaden klub na całym świecie nie może powiedzieć, iż nie straci na kryzysie gospodarczym związanym z wybuchem epidemii koronawirusa. Inna sprawa, że organizacje można podzielić na te lepiej i na te gorzej przygotowane na czas wielkiego kryzysu. GKS Bełchatów stanowczo zalicza się do tej drugiej grupy. I bez pandemii znajdował się […]
01.04.2020
Weszło
01.04.2020

Arka na skraju bankructwa

— Nastawiam się na najgorsze. Kilka dni przed wstrzymaniem rozgrywek ekstraklasy mieliśmy spotkanie z prezesem i dyrektorami. Prezes powiedział otwarcie, że jeśli nie znajdzie się nowy właściciel, grozi nam bankructwo. Dodał, że prowadzone są rozmowy z kandydatem, ale ostatecznie tamten inwestor zrezygnował — mówi w rozmowie z „Przeglądem Sportowym” Michał Nalepa, pomocnik i jeden z […]
01.04.2020
Kanał Sportowy
31.03.2020

Zebranie Zarządu – LIVE charytatywny Kanału Sportowego

Mateusz Borek, Tomasz Smokowski, Michał Pol i Krzysztof Stanowski zapraszają na ZEBRANIE ZARZĄDU – czyli charytatywny LIVE z donejtami i telefonami do studia!
31.03.2020
Inne sporty
31.03.2020

Już niedługo w twoim domu… Chicago Bulls Michaela Jordana

Jesteś dzieckiem lat dziewięćdziesiątych? Tęsknisz za czasami, kiedy koszykówka wzbudzała w tobie wielką ekscytację? Chcesz przekonać swoje nadaktywne dziecko, które nie potrafi usiedzieć w miejscu, aby wreszcie zostało w domu? A może po prostu przepadasz za sportem, tym najwyższego sortu? Jeśli na którekolwiek z wymienionych wyżej pytań odpowiedziałeś twierdząco, to chyba mamy coś dla ciebie… […]
31.03.2020
Hiszpania
31.03.2020

W Barcelonie kryzys podczas kryzysu. O co chodziło?

W Barcelonie wiosny bywają gorące. Pogoda to jedno, piłka to drugie. Nie dość, że śródziemnomorski klimat sprzyja przyjemnej aurze, to jeszcze na wiosnę piłkarze Dumy Katalonii rok w rok, od wielu lat, rozgrywają najważniejsze mecze i zdobywają najważniejsze trofea. Jakoś w tym marcowym okresie zazwyczaj to wszystko się rozpoczyna. Tym razem też jest gorąco, ale […]
31.03.2020
Weszło
31.03.2020

QUIZ. Kto zasiedział się w Ekstraklasie?

Kilka dni temu spodobał wam się quiz, w którym musieliście wymienić obcokrajowców z największą liczbą goli w Ekstraklasie, więc dziś postanowiliśmy pójść krok dalej. Tym razem waszym zadaniem jest wymienienie zagranicznych graczy, którzy w naszej lidze zagrali przynajmniej 100 razy. Jasne, zazwyczaj było tak, że jeśli ktoś był dobry, to szybko stąd czmychał, ale trochę […]
31.03.2020
Weszło
31.03.2020

„W Siedlcach mówiono, że jest dziwny. A on po prostu więcej trenował”

Pół roku w Pogoni Siedlce. Rok w Podbeskidziu. Powołanie do reprezentacji Michniewicza tuż przed samym Euro, debiut na turnieju, potem tylko jeden opuszczony mecz w Ekstraklasie po transferze do Śląska. Kariera Przemysława Płachety pędzi bardzo szybko, być może jeszcze szybciej niż on na boisku – cztery z dziesięciu czołowych sprintów w sezonie 19/20 są jego […]
31.03.2020
Weszło
31.03.2020

Kondycja zamknięta w areszcie domowym

Wracamy do gry! Liga startuje! Otwórzmy stadiony, wypełnijmy trybuny i zacznijmy igrzyska. Ale zaraz. Możemy? Tak bez przygotowania? Nawet nie z marszu, a prosto z kanapy? Słyszymy coraz to nowsze terminy powrotu do gry w piłkę i choć wiemy, że ci, którzy podają daty w promieniu najbliższych kilku tygodni mocno fantazjują, to zadajemy jedno pytanie. […]
31.03.2020
Weszło
31.03.2020

„Odpowiadam na wszystkie kłamstwa”, czyli Kaszowski odpowiada na list Kałuży

Dzieje się w Gliwicach. Ustalmy chronologię.  26 marca, czwartek – dostajemy informację, że Piast zwalnia część pracowników działu administracyjnego, a w tym nazywanego legendą klubu Jarosława Kaszowskiego.  28 marca, sobota – publikujemy wywiad z Jarosławem Kaszowskim, w którym przedstawia szczegóły zwolnienia z Piasta i ostro krytykuje władze klubu – „Prezes Żelem nie lubi ludzi. Nigdy […]
31.03.2020