post
Avatar

Opublikowane 15.09.2019 11:03 przez

redakcja

Benedikt Zech to człowiek pełen sprzeczności. Z jednej strony ceni stabilizację, przez całe życie był związany piłkarsko z rodzinnym regionem, Vorarlbergiem, a w lokalnym klubie z Bundesligi, Rheindorf Altach, spędził siedem lat i dorobił się kapitańskiej opaski. Z drugiej strony jest niezwykle ciekawy świata i na wakacje nie jeździ do hoteli all inclusive, a do Ugandy czy Birmy, na pierwszym miejscu jego liście podróżniczej listy marzeń znajduje się nurkowanie z rekinami. Po 29 latach stwierdził, że czas na coś nowego także w piłce. I tak znalazł się w Szczecinie.

Zech to też doskonały przykład na to, jak przemyślane transfery robi Pogoń. Typowy klub Ekstraklasy pozyskuje zwykle piłkarzy na bazie kontaktów menedżerskich, dzwoni do agentów i pyta: czy masz dla mnie piłkarza na tę i tę pozycję?

Pogoń działa inaczej. Benedikta Zecha obserwowała na żywo aż osiem razy. Pierwszy telefon do niego wykonała pół roku przed zatrudnieniem. Piłkarza przekonywał telefonicznie Kosta Runjaić, został także zaproszony do Szczecina na rekonesans, podczas którego poznał wizję i szefostwo klubu, a szef skautów zaprezentował mu szeroką analizę wideo jego gry, pokazując cechy, których poszukuje Pogoń u środkowego obrońcy.

Wywiad z nowym stoperem Pogoni. Poznajmy się.

***

Dlaczego Uganda, a nie Malediwy, Dubaj, Zakynthos?

Bo kocham przygody. Pojechaliśmy tam na “gorilla trekking”, czyli podróż śladem goryli. Wraz z żoną mówiliśmy sobie: zróbmy to, bo kto wie, czy za trzy lata dalej będzie to możliwe. Zwierzęta są zagrożone, w taki sposób możemy je wesprzeć, przyczynić się do poprawy ich sytuacji. Lubimy eksplorować nowe miejsca. Tak długo jak nie mamy dzieci, będziemy mogli to robić, bo gdy już pojawi się potomstwo, nie rzucimy wszystkiego, by jechać do Ugandy. Cele urlopowe się zmienią, będą bardziej normalne. Chociaż znam szaleńców, którzy pojechaliby do Ugandy nawet z dzieckiem. Aż tacy nie jesteśmy. Szukamy przygód sami. I z ludźmi, których spotkamy na szlaku, bo w podróży możesz spotkać naprawdę szalonych ludzi.

Co było dla ciebie największym szokiem w Afryce? Człowiek z Europy czuje się zwykle, jakby trafił do innego świata. Przeczytałem, że 90% społeczeństwa Ugandy nie ma nawet dostępu do prądu. Brzmi przerażająco.

Nam trudno sobie to wyobrazić, a oni są do tego przyzwyczajeni i odbierają to jako coś normalnego. My w namiocie w sumie też nie mieliśmy prądu. Musieliśmy wytrzymać tak przez kilka dni. Dla Europejczyka to wyzwanie, ale warto je przeżyć. Inni zabrali ze sobą agregaty, z których czerpali prąd. No cóż, jadąc w taką podróż, musisz się wyposażyć.

Ale w Ugandzie nie zaskoczyło mnie w zasadzie nic. Byłem pozytywnie zaskoczony. O Afryce słyszy się tylko w kontekście biedy. Trafiliśmy do miejsca, w którym przyroda była bardzo zielona, a ludzie mieli co jeść. Chociaż nasz kierowca tłumaczył nam, że gdybyśmy pojechali na północ kraju, w stronę Sudanu, znaleźlibyśmy zupełnie inną przyrodę, bo nie ma tam zbyt wielu opadów. I faktycznie zobaczylibyśmy znacznie więcej biedy. W Ugandzie żyje się prościej. Moglibyśmy się od nich nauczyć takiego spokoju, opanowania. W Europie, szczególnie w większych miastach, żyje się nerwowo, wszystko dzieje się szybko. A czasami lepiej sobie odpuścić.

Jakie inne szalone miejsca odwiedziliście?

Birmę, w której byliśmy trzy tygodnie, a przy okazji zahaczyliśmy o Tajlandię. Tam zresztą spotkaliśmy Duńczyków, którzy polecali nam wyjazd do Ugandy. To jest najlepsze w podróżach: spotykasz innych ludzi, każdy ma swoje doświadczenia i możesz podkraść im dobre pomysły. Jest tak wiele miejsc, do których chętnie bym się wybrał. Afryka, Ameryka Południowa, Środkowa. Pytanie tylko, czy będę miał na to czas.

Co jest na pierwszym miejscu w planach podróżniczych?

Nurkowanie z rekinami. Można to zrobić w wielu miejscach na świecie. Zależy, w jakiej porze lecisz. Przez piłkę możliwy jest tylko wyjazd latem lub zimą, nie jesteś zbyt elastyczny. Do tej pory cały czas żyłem w Austrii, w swoim regionie, więc naturalnym było, że podczas urlopu koncentrujemy się na dalekich podróżach. Nie wiem, co będzie teraz. Może zaplanujemy urlop w domu, pojeździmy na nartach, spędzimy święta z rodziną? Teraz, kiedy mieszkam daleko od domu, chciałoby się każdą wolną chwilę spędzić z rodziną.

To w sumie spory paradoks, że lubisz tak ekstremalne podróże, a do 29 roku życia spędziłeś karierę w zasadzie w jednym miejscu, w regionie, z którego pochodzisz.

Zacząłem podróżować, gdy poznałem swoją żonę. Ona jest bardzo żądna przygód, ciągle powtarza “zróbmy coś szalonego”. Chciałem wyjechać zagranicę. Miałem oferty z innych austriackich klubów, ale nawet nie podejmowałem tematu. Mówiłem jasno: chciałbym zrobić coś nowego, sprawdzić się w nowej sytuacji. Rozwijać się nie tylko piłkarsko, ale też jako człowiek. Opuścić swoją strefę komfortu.

Tutaj muszę porozumiewać się po angielsku, poznawać nowe słowa, uczyć się nowej kultury piłkarskiej. To rozwijające. Pogoń bardzo się o mnie starała, a mi spodobał się projekt jako całość. Zgłosili się bardzo szybko, co mnie bardzo zdziwiło. Pierwszy kontakt był już na początku roku. Polska liga nie jest u nas transmitowana, więc wszyscy mnie pytali: gdzie ty idziesz? Do Polski, serio?! Jesteś pewien?

Czytałem wywiady z tobą w austriackiej prasie i w każdym musisz się tłumaczyć z tego transferu, jakbyś jechał na koniec świata.

Dla Austriaków krajem, do którego jeździ się grać w piłkę, są Niemcy. Gdy pojawiła się informacja o mojej decyzji, byli… może nie zszokowani, ale bardzo zdziwieni. Musiałem długo tłumaczyć, dlaczego i po co. Dziś myślę, że to absolutnie dobra decyzja. Podoba mi się klub, drużyna jest bardzo dobra, mamy w szatni odpowiednie charaktery, więc łatwo się zintegrować, a miasto jest super. Wraz z żoną świetnie się tu czujemy.

WARSZAWA 21.07.2019 MECZ 1. KOLEJKA PKO EKSTRAKLASA SEZON 2019/20 --- POLISH FOOTBALL TOP LEAGUE MATCH IN WARSAW: LEGIA WARSZAWA - POGON SZCZECIN 1:2 MATEUSZ PRASZELIK BENEDIKT ZECH FOT. PIOTR KUCZA/ 400mm.pl

Co Austriacy myślą o naszej lidze?

Nie znają jej. To działa w dwie strony, bo kiedy w Polsce pytam “co sądzisz o austriackiej lidze?”, też niewiele osób wie, co powiedzieć.

Bo jest totalnie nieinteresująca, skoro co roku wygrywa Salzburg!

To był jeden z powodów, dla którego chciałem odejść zagranicę. Choć teraz powiększono ligę, wcześniej w jednym sezonie grałeś z każdym klubem po cztery razy. Po stadionach mogłeś się poruszać z zamkniętymi oczami, a i tak trafiłbyś do szatni. Wiedziałeś, o każdej dziurze w murawie, kojarzyłeś wszystkich stewardów. Dodatkowo grałem cały czas w Vorarlbergu, więc znałem w klubie każdego, każdy zakątek. Zwłaszcza, że w małym klubie wszyscy trzymają się blisko. Wielu kibiców pomaga bezinteresownie. Przywiązujesz się do tych, którzy przychodzą oglądać każdy mecz. Z jednej strony fajne uczucie, z drugiej – chciałem zrobić coś nowego. Z tego względu była to trudna decyzja, nie ma co ukrywać.

Po pierwszym telefonie z Pogoni pomyślałeś sobie to, co pomyślałby sobie przeciętny Austriak na wieść o ofercie z polskiej ligi?

No jasne, zareagowałem tak samo jak ci wszyscy ludzie. “Co, do Polski?!”. Do żony mówiłem zawsze, że jestem otwarty na wszystko. Telefon zadzwonił raz jeszcze, zaproszono mnie do Szczecina i wizja Pogoni mnie przekonała.

Opowiedzmy sobie, jak cały proces transferu wyglądał krok po kroku. Pierwszy telefon odebrałeś na początku roku, kontrakt podpisałeś z początkiem maja. Wszystko potoczyło się bardzo sprawnie, Pogoń generalnie uchodzi za klub, który potrafi ściągnąć ciekawych obcokrajowców.

Pogoń zdobyła kontakt przez Davida Steca, który grał kiedyś z moim dobrym kolegą i od niego pozyskał numer do mojego menedżera. Pierwszy kontakt odbywał się przez agenta. Opowiedziano mu o wszystkim. Później zadzwonił już do mnie osobiście trener Kosta i opowiedział z detalami, co zamierzają, w jakim stylu grają, jaką filozofię ma klub. Spodobało mi się, więc zaproszono mnie do Szczecina, żebym wyrobił sobie pogląd na to, jak wygląda klub. Porozmawiałem z trenerem, dyrektorem sportowym, prezesem. Wracałem do domu z bardzo pozytywnymi odczuciami. W zasadzie od razu powiedziałem żonie:

– Wszystko mi przedstawili, jestem już przekonany. To będzie dla nas dobre miejsce.

No i podpisaliśmy.

Kostasa Triantafyllopoulosa, o czym opowiadał na Weszło, zaskoczyło, że Pogoń zaprezentowała mu wycinek wideo z konkretnych akcji i wytłumaczyła, dlaczego jest odpowiednim piłkarzem do tego stylu gry.

Ze mną było dokładnie tak samo. Szef skautów pokazał mi wideo z moimi zagraniami i powiedział, czego ode mnie oczekuje. Było też wideo z fragmentami gry Pogoni, bym poznał, w jaki sposób miałbym grać. Szef skautów oglądał mnie na żywo osiem razy. Byłem bardzo zaskoczony. To dało mi też poczucie, że mowa o profesjonalnym klubie, w którym praca jest wykonywana skrupulatnie. Miałem też poczucie, że klub cały czas się rozwija. Budują stadion, nowe boiska dla akademii. Jak tak na to patrzę, mam wrażenie, że Pogoń w długiej perspektywie będzie odgrywała znaczącą rolę w polskiej piłce.

Jakie cechy boiskowe sprawiły, że Pogoń uznała cię za zawodnika pasującego do systemu?

Chcieli po pierwsze doświadczonego zawodnika, a ja w ostatnim roku byłem w Altach kapitanem i potrafię wziąć odpowiedzialność za drużynę. Znaczenie miała też moja szybkość. Chcemy ustawiać się wysoko i utrzymywać się przy piłce, pressować, więc za mną zawsze jest dużo przestrzeni. Dlatego potrzebny był szybki obrońca. Dobrze czuję się z piłką przy nodze, a powiedziano mi, że szukają obrońcy, który wyczekuje na dobry moment, by zrobić coś nieoczywistego. Taki styl gry bardzo mi odpowiada, bo w przeszłości miałem trenerów, którzy nie byli za bardzo zainteresowani grą w piłkę. Ciągle słyszałem: “nie drybluj!”. Lubię mieć piłkę przy nodze, próbować kreować grę.

Chciałeś zmienić coś nie tylko sportowo, ale i życiowo. Inspiracją była małżonka, która – wnioskuję z tego, co mówisz – ma w sobie pierwiastek pozytywnego szaleństwa?

Tylko nie pisz tego, że jest szalona, bo będę miał problemy!

Uspokajam – w cudzysłowie!

Powiedziała mi otwarcie: nieważne, gdzie podpiszesz kontrakt, pojadę tam z tobą. Jeśli powiedziałaby “nie”, na pewno bym tutaj nie przyjechał. Cieszy mnie, że jest tak otwarta. Jarają ją nowe rzeczy. A nowe dla mnie jest wszystko, nawet samo życie w tak dużym mieście. W Voralbergu są same małe miasteczka i wioski (największa Bregencja liczy około 29 tys. mieszkańców – przyp. red.). Do tego język, życie daleko od domu, poznawanie nowych przyjaciół, dostęp do nowych ludzi. Podoba mi się to. Czuje się świetnie. Podczas przerwy na reprezentację byłem w domu pierwszy raz od trzech miesięcy. W tym czasie nie miałem myśli typu “chciałbym wrócić do domu”. Gdy podczas wolnego fizjoterapeuta mówił “lepiej żebyś został w klubie, popracujemy”, od razu się zgadzałem. Okazało się, że taka rozłąka to dla mnie żaden problem. To dobry znak, że czuję się tu naprawdę dobrze.

Przeczytałem w austriackich mediach, że w przeszłości miałeś ofertę z niemieckiej Bundesligi. Potwierdzasz?

Potwierdzam.

Z jakiego klubu?

Nie zdradzę. To był szczególny sezon, bo rundę jesienną skończyliśmy na pierwszym miejscu. Wielka sensacja, coś niemożliwego, zwłaszcza w lidze, w której gra Red Bull Salzburg. W Altach zdecydowano niestety, że muszę zostać, bo możemy zrobić coś wielkiego. Inne kluby też zgłaszały się po mnie w tym czasie. Niestety, my obniżyliśmy loty, a Salzburg okazał się zbyt mocny. Taka piłka, szkoda, szansę dostał ktoś inny. Polska liga – w porównaniu do tego, o czym mówię – jest bardzo wyrównana. Tabela jest bardzo płaska. Wygrasz mecz – jesteś drugi, przegrasz – jesteś ósmy. To sprawia, że liga jest atrakcyjna dla kibica. Zresztą ostatni sezon pokazał, że mistrzem może zostać klub, na którego nikt nie stawiał. W Austrii to bardzo ciężkie, Red Bull Salzburg jest zbyt dużą potęgą.

Przykładów nie trzeba daleko szukać: pierwszą porażkę odnieśliście z dołującą Wisłą Płock.

Nie grałem w tym meczu z powodu kontuzji, ale to nie było dla mnie żadne zaskoczenie. W tej lidze jest wszystko możliwe, możesz wygrać z każdym, z każdym też przegrać. Dlatego warto być głodnym, codziennie rozwijać swoją grę.

Z perspektywy kibica – po co oglądać austriacką ligę, skoro już przed pierwszą kolejką wiadomo, kto wygra?

Mniejsze drużyny cały czas się rozwijają i widać to choćby po pucharach. W tym roku mamy trzy drużyny w fazie grupowej – Salzburg w Lidze Mistrzów i dwie w Lidze Europy. Piłka w Austrii się rozwija, mamy dobrą drużynę narodową, która w poniedziałek powinna wygrać!

Z dzisiejszej perspektywy – byłeś gotowy na Bundesligę? Podołałbyś?

Tak, oczywiście. Nie możesz w siebie wątpić. Jeśli sam sobie powiesz “nie jestem na to gotowy”, będzie ciężko cokolwiek zbudować. Zawsze wierzę w siebie, zwłaszcza, że bardzo dobrze mi wtedy szło. Szkoda, że się nie udało, ale z drugiej strony nie siedzielibyśmy teraz w kawiarni i nie robili wywiadu.

OLIVA NOVA 26.01.2017 MECZ TOWARZYSKI --- FRIENDLY FOOTBALL MATCH: PIAST GLIWICE - SC RHEINDORF ALTACH 3:1 MICHAL PAPADOPULOS BENEDIKT ZECH FOT. PIOTR KUCZA/ 400mm.pl

Altach nazywany jest w Austrii klubem rodzinnym. Co to oznacza w praktyce? Spędziłeś tam siedem lat, to bardzo dużo. Gdy patrzyłem na kadrę zespołu, takich przypadków jest więcej.

Bardzo rzadko zdarza się, by tak wielu piłkarzy spędzało w jednym klubie tak długi czas. Tylko tego lata odeszło z klubu dwóch piłkarzy, którzy byli w nim siedem lat, dwóch, którzy byli dziesięć i jeden, który był pięć. Pytanie, czy to w ogóle dobra strategia? Co jest lepsze – często wymieniać kadrę czy stawiać na piłkarzy, którzy będą w klubie na długie lata? Moim zdaniem najlepsze jest wymieszanie proporcji. Żyliśmy tam jak rodzina. Każdy znał się od wielu lat, zawsze na boisku jest wtedy łatwiej, bo wiemy jak gramy, rozumiemy się nawzajem.

Zostawiłeś tam masę przyjaźni.

Piłka to szybki biznes, jedni przychodzą, drudzy odchodzą, a jak grasz z kimś po siedem lat w jednym klubie, zawierasz przyjaźń na całe życie. Próbuję utrzymywać relacje, dzwonić do kolegów, ale zawsze jest ciężko, bo poznałeś tyle osób, że nie jesteś w stanie do każdego regularnie dzwonić. Z drugiej strony jak wszyscy siedzą po tyle lat, to masz podstarzałą drużynę. To minus, dlatego rozumiem, że klub chce zrobić coś nowego i nie tkwić w stagnacji.

Dlaczego akurat ty dostałeś w Altach opaskę kapitańską?

Byłem drugim kapitanem, ale pierwszy, który spędził w klubie dziesięć lat, długo się leczył.  W sumie w tym klubie było tyle osób z dużym stażem, że powinieneś mieć dziesięciu kapitanów! Myślę, że potrafię dowodzić, brać odpowiedzialność na siebie, pasuje mi ta rola. Próbuję rozmawiać z młodymi, dawać im rady, pomagać, przekazywać doświadczenie.

Co uważasz za najważniejszą cechę kapitana?

Odpowiedzialność. Zwłaszcza w momencie, gdy nie idzie. Dowodzić grupą w dobrych czasach zawsze jest łatwo, ale dopiero w trudnych momentach możesz zobaczyć, kto bierze odpowiedzialność. Jak jesteś na morzu, nawet na sztormie nie możesz puszczać steru. Tak samo kapitan musi pokazywać: jestem tu. Gdy stracisz bramkę i każdy ma głowę spuszczoną, kapitan powinien naładować grupę pozytywną energią.

Ale też dać przykład, a ty nigdy nie obejrzałeś w karierze czerwonej kartki.

Bezpośredniej nie, tylko za dwie żółte. I mam nadzieję, że to nie nastąpi. Jak mówiłem, jestem szybkim obrońcą, więc nie muszę często uciekać się do wślizgów. Do tego sądzę, że jestem całkiem dobry w przewidywaniu, więc generalnie popełniam niewiele fauli.

U nas często wślizgi są doceniane: jedzie na tyłku, znaczy, że walczy.

No tak, ale wślizg to konieczność. Kiedy nie musisz ich robić, jest lepiej. Ludzie czasami myślą, że wślizg to coś dobrego, ale wślizg oznacza, że źle przeczytałeś grę.

Jakie wspomnienia wiążą cię z Tadeuszem Pawłowskim?

Pozytywne, bardzo cenię i lubię tego człowieka. Otwarty, ciepły, zawsze roześmiany od ucha do ucha. Prowadził mnie w U-19 i uczynił kapitanem mówiąc, że jestem w stanie wziąć odpowiedzialność za innych. Grałem u niego tylko rok, potem byłem już gotowy, by zrobić krok do pierwszego zespołu. W Voralbergu każdy go ceni. Na treningach zawsze chciał, byśmy grali w piłkę, a nie wykopywali do przodu. Ostatnio graliśmy we Wrocławiu i szkoda, że się nie spotkaliśmy. Mam nadzieję, że się to jeszcze uda.

David Stec opowiadał na Weszło o obowiązku służby wojskowej w Austrii, którą musi odbyć każdy mężczyzna. Byłeś w wojsku?

Nie.

Jak się wykręciłeś?

Miałem dyskopatię, a to schorzenie oznacza, że jesteś niezdolny do służby, nie spełniasz kryteriów. Wszyscy śmiali się:

– Jak to jest, jesteś sportowcem, a uznali, że jesteś niezdolny do służby?!

– No tak, dzięki Bogu!

Służba trwa pół roku i bardzo często na te pół roku tracisz możliwość gry w piłkę.

Pół roku w piłce – wieczność.

Jest też rozwiązanie kompromisowe dla sportowców. Niektórzy muszą stawić się na specjalnej jednostce tylko rano, a potem mogą trenować i spać u siebie w domu. Trochę luźniejsza forma.

Kiedy zacząłeś jeździć na nartach?

Gdy miałem cztery lata. Mamy u siebie bardzo dużo gór i stoków, na nartach może jeździć każdy.

Nie masz w kontrakcie zapisanego zakazu? To generalnie reguła, wiadomo – na stoku można nabawić się poważnej kontuzji.

Mam nadzieję, że nie mam. Dla polskich narciarzy to może niebezpieczny sport, ale ja pochodzę z gór! Urodziłem się z nartami. Ryzyko kontuzji jest u mnie takie jak przy joggingu (śmiech). Trener sam czasami spędza urlop na nartach, więc…

Zrozumie.

Mam nadzieję! Byłem całkiem niezły, załapałem się nawet do kadry w narciarstwie alpejskim. Za małolata rozpierała mnie energia: wstawałem rano, szedłem na stok się ścigać, a po południu trenowałem w piłkę na hali. Czasami życzyłbym sobie, by dalej mieć tyle siły, co ten dzieciak. W wieku dwunastu lat musiałem stanąć przed wyborem: piłka czy narty? Wybrałem piłkę.

Piłka zawsze była na pierwszym miejscu. Narciarstwo jest w Austrii bardzo popularne, sportem narodowym jest chyba piłka. Ciężko byłoby zostać topowym narciarzem. Jak weźmiesz stu najlepszych narciarzy z Austrii i stu z reszty świata, prawdopodobnie wyjdzie ci, że lepsi są ci z Austrii. Konkurencja jest bardzo duża. Ale cieszę się, bo byłem na kadrze, więc coś osiągnąłem i teraz potrafię świetnie jeździć na nartach, ale tylko dla przyjemności.

WARSZAWA 21.07.2019 MECZ 1. KOLEJKA PKO EKSTRAKLASA SEZON 2019/20 --- POLISH FOOTBALL TOP LEAGUE MATCH IN WARSAW: LEGIA WARSZAWA - POGON SZCZECIN BENEDIKT ZECH MARKO VESOVIC FOT. PIOTR KUCZA/ 400mm.pl

Jak małżonka czuje się w Szczecinie?

Bardzo dobrze, też jest pozytywnie zaskoczona miastem. Przed podjęciem decyzji nie była w Szczecinie, powiedziała tylko: “Jak mówisz, że jest dobrze, to będzie dobrze”. Zaufała. Ona też jest bardzo otwarta i szybko nawiązuje kontakty. Mamy co robić, nasza liczna rodzina ciągle nas odwiedza.

Jak liczna?

Bliska rodzina jest duża, mam dwóch braci i dwie siostry, a daleka jeszcze większa. W ten weekend przyjeżdżają moi rodzice, w następny teściowie. Ciągle coś się dzieje. A jeszcze jest cała masa wujków.

To dobrze, masz co robić po treningach.

Tak, ale…

Za dużo?

Nie, dobrze, gdy nie jesteś sam. Ale wszyscy chcą coś zrobić, coś zobaczyć. Mówię im tylko: ale ja nie jestem przewodnikiem!

Moi rodzice robią sobie na przykład wycieczkę po Polsce. Mamy dwa mecze u siebie, więc obejrzą pierwszy i wsiądą w auto by pojeździć, wrócą na drugi. Fajna sprawa.

W rozmowie z Mateuszem Janiakiem z PS mówiłeś, że kiedyś przyjedziesz na trening na koniu. Muszę pociągnąć temat – to kiedy?

Ha! Moja żona pracowała z końmi w Austrii i Szwajcarii i zawsze powtarzam jej: “kiedyś będziesz miała ubaw, będę jeździł na treningi konno, a nie samochodem!”. Ale jeszcze do tego daleko, bo najpierw muszę się w ogóle nauczyć jeździć konno. To nie taka łatwa sprawa. Mam wielki respekt do tych zwierząt, są bardzo eleganckie, ale mają też własną wolę, gdy siądziesz na górze i zwierzę zechce biec, nic nie zrobisz.

Żona pracowała z młodymi końmi, których nikt jeszcze nigdy nie dosiadał. I to była bardzo niebezpieczna robota. Musiała je uczyć, jak się zachowywać, gdy ktoś je dotknie, gdy ktoś będzie je dosiadał. Są nieprzystosowane do tego, że ktoś je dosiada, są w szoku. Z doświadczonymi końmi nie jest już tak niebezpiecznie. To były konie sportowe z bardzo dobrymi genami. Były uczone, a potem drogo sprzedawane. Do tego uczyła ludzi jeździć konno. Pracuje od kiedy ma szesnaście lat, więc to pierwszy raz, kiedy nie musi nic robić. Mówię jej, by korzystała z tego czasu i robiła to, na co ma ochotę.

Wiesz, że Ailton przyjechał kiedyś na trening na koniu?

To nie będę pierwszy?! Cholera jasna!

Zawsze możesz jako pierwszy zrobić z tego niecodzienny sposób na motywację.

OK, to zadeklaruję: jeśli zdobędziemy mistrzostwo, przyjadę na trening na koniu!

Rozmawiał JAKUB BIAŁEK

Fot. FotoPyK / własne

redakcja

Opublikowane 15.09.2019 11:03 przez

redakcja

#WeszłoFuksem
16.06.2021

Finlandia za dziewięć tysięcy, efektowna tasiemka i sukcesy na Euro

Weszło Fuksem, czyli najlepsze kupony poprzedniego tygodnia. No nie będziemy ukrywać – lubimy robić te zestawienia, bo po każdym z tych kuponów robimy coś w stylu “o kurde, serio mu to weszło?”. Co mamy dla was tym razem? Mamy singla trafionego za tysiaka. Efektowną tasiemkę puszczoną z samego rana. No i graczy obłowionych na Euro […]
16.06.2021
#WeszłoFuksem
02.06.2021

Spec od tenisa, mocny gracz siatkówki i top kupony na Polskę

Imponująca tasiemka, solo grane za sporą stawkę czy wróżenie z fusów, ekhm, to znaczy meczów towarzyskich. W ostatnim tygodniu działo się wiele nie tylko w piłce nożnej, dlatego wśród dzisiejszych przykładów szczęśliwych kuponów w Fuksiarzu znajdzie się nie tylko nasz ulubiony sport. Jak co tydzień prezentujemy wam w naszym cyklu #WeszłoFuksem najciekawsze kupony graczy Fuksiarza. […]
02.06.2021
Fuksiarz.pl - Zakłady bukmacherskie
28.05.2021

Manchester City vs Chelsea – kursy na finał Ligi Mistrzów

W przeciągu dwóch dekad po raz trzeci w finale Ligi Mistrzów zobaczymy dwa angielskie zespoły. Kursy bukmacherskie na mecz Manchester City vs Chelsea uderzająco przypominają te sprzed dwóch lat, kiedy to o puchar Ligi Mistrzów walczył Tottenham z Liverpoolem. Kibice na pewno życzą sobie, by scenariusz zbliżającego się spotkania był na wskroś inny i bardziej […]
28.05.2021
#WeszłoFuksem
27.05.2021

Napoli, Napoli, kupon ci spartoli

Tasiemki z pewniakami, triple grane na sporą stawkę czy idealny przykład na early payout – to dzisiejsze przykłady szczęśliwych kuponów w Fuksiarzu. Jak co tydzień prezentujemy wam w naszym cyklu #WeszłoFuksem najciekawsze kupony graczy Fuksiarza. Komu poszczęściło się tym razem? A kto miał potężnego pecha? Kto z was nie lubi pewniaczków? Pan lubi, pani lubi, […]
27.05.2021
Fuksiarz.pl - Zakłady bukmacherskie
18.05.2021

2 tysiaki, kupon solo, Wisła Kraków poza kontrolą!

Ileż to razy puszczaliście efektowną taśmę, by na koniec weekendu wykrzyczeć “matko z córką, jeden nie wszedł!”. Przypuszczamy, że niejednokrotnie. I szczerze wam współczujemy, też byliśmy często po tej stronie kuponu. Natomiast jak co tydzień w naszym #WeszłoFuksem przyglądamy się efektownym kuponom, które weszły. Komu poszczęściło się w Fuksiarzu tym razem? Stary, dobry system “graj […]
18.05.2021
Weszło
16.05.2021

Wielki finał Pucharu Fuksiarza! Glazurek czy Smyk, Smyk czy Glazurek?

Wszystko co dobre – szybko się kończy. Niestety, dzisiaj dobiega końca sezon w najlepszej lidze świata – czyli w Ekstraklasie, ale i dzisiaj poznamy ostateczne rozstrzygnięcia w najbardziej prestiżowym konkursie typerskim na wschód od Chociebuża. Puchar Fuksiarza, Fuks-Cup, Copa de Fuksiarzores – wieczorem dowiemy się, kto podniesie go do góry, przejeżdżając odkrytym autokarem po Warszawie.  […]
16.05.2021
Weszło Extra
15.06.2021

Miły, milutki. Bajka o N’Golo Kante

N’Golo Kante pokazuje wszystkie zęby. To jego charakterystyczny urzekający uśmiech. Kupuje nim wszystkich. Wtedy jeszcze tylko w nadsekwańskim Suresnes, ale minie kilka lat i w jego bezpretensjonalności zakocha się cały piłkarski świat. Ubrany jest w niebieski t-shirt z nadrukiem. Stoi w drugim rzędzie. Z przodu, przed nim, sytuuje się dwóch chłopców. Ksywki – Gerrard i […]
15.06.2021
Weszło Extra
14.06.2021

Podejście zmienił o 180 stopni, charakter nie. Historia Jakuba Świerczoka

Jakub Świerczok jest dziś naszą główną nadzieją na wsparcie Roberta Lewandowskiego w ataku. W reprezentacji Polski to nadal totalny żółtodziób, choć w przyszłym roku dobije do trzydziestki, a już dziewięć lat temu grał na poziomie Bundesligi. Nim jednak znalazł się w tym miejscu, w którym jest obecnie, musiał przejść długą, pełną wybojów drogę. Z pewnością […]
14.06.2021
Weszło Extra
13.06.2021

Pracowity leniuch. Tajniki sukcesu Kamila Piątkowskiego

Autokar Rakowa Częstochowa wyrusza z hotelowego parkingu w stronę boiska treningowego. Droga potrwa dziesięć minut, atmosfera luźna, drużyna w rozbawieniu. Jarosław Jach zwołuje grupę pokerową i zarządza grę w karty. Kilku chłopaków siada tyłem do kierunku jazdy, Kamil Piątkowski jako jedyny przodem. Padnie ofiarą misternie przygotowanego żartu. Rozdanie. Piona patrzy, patrzy, a karty układają się […]
13.06.2021
Weszło Extra
11.06.2021

Białek z Rosji: To Euro, a nie podróż służbowa!

Trzy lata temu zacząłem z grubej rury. Nie wpuszczono mnie na pokład samolotu do Moskwy, moja wiza miała zacząć obowiązywać 50 minut po przylocie. Musiałem w kilka godzin ogarnąć alternatywny transport do Rosji i znaleźć sposób na przejazd przez Białoruś, do czego normalnie potrzebna jest wiza, na którą czeka się dwa tygodnie. I choć z […]
11.06.2021
Weszło Extra
10.05.2021

Adam Topolski: Dla atmosfery można było wyolbrzymiać opowieści

Adam Topolski to jedna z najbarwniejszych postaci polskiego futbolu na samym początku XXI wieku. Jego opowieści i anegdotki są wręcz legendarne. Piłkarze mówią o nim: potrafiłby sprzedać piasek na pustyni. Podkreślają to, że potrafi zbudować atmosferę w szatni, jadąc na picu. Niespełna 70-letni szkoleniowiec niedawno podjął się ostatniego wyzwania w swojej długiej przygodzie z ławką […]
10.05.2021
Weszło
08.05.2021

“Nie znam zapachu skarpet w szatni, ale nie czuję się przez to mniej kompetentny”

Jest skautem Arsenalu. Pracował w West Bromwich czy Azjatyckiej Konfederacji Piłkarskiej. Jako jeden z nielicznych Polaków ukończył studia FIFA Master. Tomasz Pasieczny opowiada o tym, dlaczego Arsenal go nie zwolnił przy masowych cięciach. Ale głównie rozmawiamy o tym, jak wyglądałby pion sportowy zarządzany przez niego. Bo Pasieczny nie ukrywa, że chciałby zostać dyrektorem sportowym w […]
08.05.2021
Cały na biało
14.05.2021

“Górnik to szansa życia”. Droga Krawczyka z III ligi do Ekstraklasy

Nigdy za dużo nie strzelał, aż nagle zdobył 30 bramek w jednym sezonie. Jak tego dokonał? Jak trzecioligowiec wkomponował się w szatnię Górnika? Czy lepiej mieć sytuacje, ale je marnować, czy jednak ich nie mieć? Czy 20-kilkuletni piłkarz zjeżdżając do III ligi może jeszcze marzyć o Ekstraklasie? Na ostatnie z pytań odpowiemy sami – otóż […]
14.05.2021
Weszło Extra
19.03.2021

Nie jestem z siebie zadowolony. Chcę zacząć strzelać

Stefan Savić rozbudził spore nadzieje, bo przychodził do PKO Bank Polski Ekstraklasy z ciekawym CV, ale jeszcze nie odpalił. Dlaczego? Nie znaleźliśmy odpowiedzi na to pytanie w tym wywiadzie. Ale znaleźliśmy na inne. Po lekturze rozmowy z piłkarzem Wisły dowiecie się, dlaczego wkurzył się na niego Red Bull Salzburg, jak to jest strzelić dwie bramki […]
19.03.2021
Weszło Extra
05.03.2021

„Bałem się o życie przyjaciół z klubu”. Młodzież Pogoni w wywiadzie

Adrian Benedyczak (2000), Kacper Smoliński (2001), Marcel Wędrychowski (2002), Kacper Kozłowski (2003). Pierwszy to wartościowy zmiennik, ma na koncie choćby gola z Rakowem i nie zdziwimy się, jeśli wkrótce zluzuje Zahovicia. Drugi rozegrał w tym sezonie w Pogoni najwięcej minut spośród młodzieżowców i daje radę, czego dowód widzieliśmy choćby w meczu z Cracovią, gdy strzelił […]
05.03.2021
Weszło Extra
01.03.2021

Grzesik: Pracowałem na zmywaku, żeby nie pożyczać od rodziny

Jan Grzesik w wywiadzie z nami mówi zarówno o pozytywnych momentach swojej kariery, jak i tych gorszych chwilach. Np. o grze w Nadwiślanie Góra, gdy łączył piłkę z pracą na zmywaku. – Pierwsza wypłata wyszła na czas, ale później zaczęły się kłopoty. A człowiek musi z czegoś żyć. Żona zapracowywała się – tak trzeba to […]
01.03.2021
Weszło Extra
19.02.2021

Mogłem grać jeszcze dwa lata. I zniszczyć sobie życie…

Mateusz Szczepaniak rozegrał cztery sezony w PKO Bank Polski Ekstraklasie, kilka w pierwszej lidze, wyjechał na Cypr, szkolił się w Auxerre. Jesienią stanął przed dylematem – czy warto ryzykować zdrowie, by pograć jeszcze sezon-dwa? – Ból w poprzednim roku był bardzo duży. Gdybym grał dalej, za dwa lata mógłbym być pół inwalidą i kompletnie popsuć […]
19.02.2021
Weszło Extra
15.02.2021

Gol sezonu? Strzeliłem, żeby nie było kontry

Miroslav Stoch to największe nazwisko, które trafiło tej zimy do PKO Bank Polski Ekstraklasy. – Ćwiczyliśmy, to był jeden z wariantów, ale na treningu nigdy mi się nie udało strzelić w ten sposób. Gdy już spróbowaliśmy na meczu, musiałem uderzać. Trzech piłkarzy biegło w moim kierunku – gdybym próbował przyjmować, mógłbym stracić piłkę i spowodować […]
15.02.2021
Weszło
18.06.2021

Sobota z Weszło FM: 10 godzin z Euro, mecz z Hiszpanią z Kowalem i Kanią

Kończymy drugą kolejkę zmagań na mistrzostwach Europy, a to oznacza aż 10 godzin z turniejem na naszej antenie. Od 14:00 Mistrzowskie studio do wszystkich trzech meczów, a wieczorem także Hejt Parki prosto z Kanału Sportowego. Przy okazji meczu Polska – Hiszpania towarzyszyć wam będą Kamil Kania i Wojciech Kowalczyk. Szczegóły znajdziecie poniżej: 09:00 – 11:00 […]
18.06.2021
Weszło
18.06.2021

Nikt nie będzie tęsknił, panie Boniek

Zbigniew Boniek kończy swoją pracę w PZPN-ie. I bardzo dobrze. Jego druga kadencja to nieporozumienie. Masa głupot, błędów i straconych szans. Doszliśmy do momentu, w którym lepiej dla polskiej piłki będzie, szczególnie tej reprezentacyjnej, gdy Bońka w niej zabraknie. Ja nie zatęsknię. Wam też nie radzę, ale jeśli tak wsłuchać się w nastroje, to mało […]
18.06.2021
Weszło
18.06.2021

Już jest mi żal tej Holandii (8)

Wdzięczna Lubelszczyzna, konkretnie stadion w Łęcznej. Luty 2016. Godzina 15.30. Na boisko Górnika wybiegli lokalni piłkarze oraz ich goście z Korony Kielce. To nie jest miejsce na robienie wielkich rzeczy, to nie jest ani termin, ani okazja, by spodziewać się fajerwerków. A jednak, to jest mecz, który pamiętam do dzisiaj, choć odbył się już ponad […]
18.06.2021
Weszło
18.06.2021

Człowiek w ogniu. Dumfries podbija Euro

Salka konferencyjna amatorskiego holenderskiego klubu VV Smitshoek. Trwa spotkanie zawodników z trenerami. Ni to odprawa, ni to pogadanka, ni to zgromadzenie. Ktoś się śmieje, ktoś opowiada kawał, komuś w plecaku brzęczy piwko. To nie wielki świat futbolu. Młodsi mają szkołę, starsi mają pracę, piłka nożna to dla nich hobby. Ale to jedna z tych rozmów […]
18.06.2021
Weszło
18.06.2021

Tydzień turnieju, a my już w domu. Prawie jak kadra! Tetrycy od 12

W euroodcinku “Dwóch zgryźliwych tetryków” Jakub Olkiewicz i Leszek Milewski rozmawiają o tym, że Lukaku wszystko potrafi zrobić lepiej, że Dania mogłaby się nauczyć strzelać, a Holandia jest całkiem spoko. Nie braknie też polskich wątków, w tym drobiazgowej analizy, z której wynika, że mamy małe szanse na mistrzostwo Europy. Spis treści: 0:00 DZIEŃ DOBRY ANEGDOTO […]
18.06.2021
Weszło
18.06.2021

O Lukaku, okazjach Danii i Lidze Narodów D (8)

Proszę państwa, wysoki sądzie, to jest najlepszy piłkarz turnieju, Romelu Lukaku. Ja zdaję sobie sprawę, że niektórych widzieliśmy tylko w jednym meczu, a Lukaku już w dwóch. Może za chwilę bębenek podbije Pogba, Mbappe, może Ronaldo, może jeszcze ktoś zrobi coś niebywałego, co przyćmi Lukaku. Ale turniej jest szybki. Nie masz czasu czekać. I na […]
18.06.2021
Weszło Extra
26.12.2020

100 najlepszych piłkarzy dekady – cały ranking w jednym miejscu!

W ostatnich dniach na Weszło pojawił się przygotowany przez nas ranking najlepszych piłkarzy dekady 2011 – 2020. Jak to z rankingami bywa, wzbudził spore dyskusje. I kontrowersje. Cieszymy się, bo taki był właściwie nasz zamiar. W przypadku tego rodzaju zestawień nikt nie ma monopolu na rację. Poszczególne dylematy są zbyt zniuansowane. Gdybyście mieli ochotę rzucić […]
26.12.2020
Weszło Extra
24.12.2020

Kruszewski: – Gdybym został w Wiśle, to całego zamieszania w klubie by nie było

– Czuję bardzo, bardzo duży żal, że to się stało w tym momencie. Jestem jak kierowca dużego Fiata, który został wystawiony do rajdu Paryż-Dakar i radził sobie w nim dobrze, natomiast po kilku latach stwierdzono, że ten samochód powinien walczyć o najwyższe cele. I w momencie, gdy zaczął się remont tej zdezelowanej fury – mówię […]
24.12.2020
Weszło Extra
20.12.2020

Covidovi beniaminkowie II ligi w większości przetrwali jesień bez negatywnych objawów

W maju bieżącego roku u trzecioligowych liderów wystrzeliły korki od szampanów. Definitywny koniec sezonu oznaczał dla nich awans. Niekiedy awans przy zielonym stoliku. Niektórzy ze względu na niejasności w wykładni regulaminu rozgrywek w stan radości wprawili się dopiero po ostatecznej decyzji PZPN-u. Pamiętamy wszyscy gorący spór na linii Motor Lublin – Hutnik Kraków, dotyczący tego, […]
20.12.2020
Weszło Extra
20.12.2020

Uwaga, ranking! 100 największych kozaków w mijającej dekadzie

Za kilkanaście dni kończy się nam druga dekada XXI wieku. Jasne, nie będzie to czas zupełnie wolny od piłki na wysokim poziomie – oczywiście abstrahując od tego, że w zimowy sen zapada przecież Ekstraklasa – ale uznaliśmy, że to już najwyższa pora, by zacząć podsumowania, bo zmieni się pewnie niewiele. Łapcie pierwsze z nich. A […]
20.12.2020
Weszło Extra
21.11.2020

“To jak wy żyjecie w tym klubie z tak małym budżetem?”. Trzecioligowe kontrasty

Reformy. Działacze co chwilę majstrują przy formułach rozgrywek. Grupy mistrzowskie, grupy spadkowe. Zmiany nazewnictwa lig. Podziały II ligi na wschód, zachód. Następnie połączenie dwóch osobnych bytów i tak w koło. III liga również w ostatnich latach zmieniała swój kształt. W 2008 roku stała się de facto czwartym poziomem rozgrywkowym. Kilka lat przetrwała koncepcja III ligi […]
21.11.2020
Weszło Extra
19.11.2020

Za młodu Ekstraklasa, dziś najwyżej III liga. “Może po prostu byłem za słaby?”

„Jesteś idolem. Wielbi cię tłum. Gdzie się pojawisz słychać. Zdumionych głosów szum. W porannej prasie widzisz codziennie swoją twarz. Z możnymi tego świata o wielkie stawki grasz.” Wielu  piłkarzy już w bardzo młodym wieku mogło poczuć się jak gwiazdy. Szybki debiut w Ekstraklasie, pensje wielokrotnie przewyższające kieszonkowe kolegów ze szkolnej ławki. Występy przed kilkutysięczną publiką, […]
19.11.2020
Liczba komentarzy: 0
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Suche Info
18.06.2021

Spezia chętna na Linettego

Karol Linetty w nowym sezonie najpewniej nadal będzie występował w Serie A, ale niekoniecznie w Torino. Kilka tygodni temu łączono go z Cagliari, a teraz chętna na jego zatrudnienie jest Spezia. Polaka chciałby sprowadzić Riccardo Pecini, który zaczyna pracę jako dyrektor sportowy Spezii, a dotychczas był szefem skautów w Sampdorii, w której Linetty z powodzeniem […]
18.06.2021
Weszło
18.06.2021

Sobota z Weszło FM: 10 godzin z Euro, mecz z Hiszpanią z Kowalem i Kanią

Kończymy drugą kolejkę zmagań na mistrzostwach Europy, a to oznacza aż 10 godzin z turniejem na naszej antenie. Od 14:00 Mistrzowskie studio do wszystkich trzech meczów, a wieczorem także Hejt Parki prosto z Kanału Sportowego. Przy okazji meczu Polska – Hiszpania towarzyszyć wam będą Kamil Kania i Wojciech Kowalczyk. Szczegóły znajdziecie poniżej: 09:00 – 11:00 […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Janusz Niedźwiedź trenerem Widzewa Łódź

Janusz Niedźwiedź został nowym trenerem Widzewa Łódź. Podpisał dwuletni kontrakt z opcją przedłużenia o rok. 39-letni szkoleniowiec ostatnio prowadził Górnika Polkowice, z którym wywalczył awans do I ligi. Niedźwiedź zastąpił na stanowisku Marcina Broniszewskiego, któremu dziś podziękowano za współpracę. Fot. Newspix
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Dariusz Marzec zostaje w Arce Gdynia

Mimo przegranego barażu z ŁKS-em przed własną publicznością, Dariusz Marzec nadal będzie trenerem Arki Gdynia. On i jego asystent Janusz Świerad podpisali kontrakty na nowy sezon z opcją przedłużenia o kolejny rok.  Marzec prowadzi Arkę od grudnia. Dotarł z tym zespołem do finału Pucharu Polski, w którym jednak lepszy okazał się Raków. Ogółem gdynianie w […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Bośniacki bramkarz w Rakowie Częstochowa

Raków Częstochowa pożegnał latem i Dominika Holca, i Branislava Pindrocha, więc sprowadzenie nowego bramkarza było koniecznością. Został nim Vladan Kovacević z FK Sarajewo. 23-letni Bośniak podpisał kontrakt do 2024 roku z opcją przedłużenia o kolejne dwa lata. – Obserwowaliśmy Vladana od dłuższego czasu i bardzo cieszymy się, że udało się go pozyskać. To bramkarz wpisujący […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Marcin Broniszewski nie jest już trenerem Widzewa

Marcin Broniszewski przestał być trenerem Widzewa Łódź i odchodzi z klubu.  Broniszewski pracował w Widzewie od sierpnia ubiegłego roku – najpierw jako asystent Enkeleida Dobiego, a po jego zwolnieniu w kwietniu przejął stery w pierwszej drużynie. W dziesięciu meczach wywalczył 11 punktów (2 zwycięstwa, 5 remisów, 3 porażki). Przypomnijmy, że od kilku dni nowym właścicielem […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Victor Garcia Marin wzmacnia Śląsk Wrocław

Potwierdziły się nasze wczorajsze informacje: szeregi Śląska Wrocław zasilił Hiszpan Victor Garcia Marin. 27-letni lewy obrońca podpisał kontrakt do 2024 roku.  – Jesteśmy zadowoleni, że trafia do nas zawodnik, który grał regularnie na zapleczu jednej z najlepszych lig świata. Victor to piłkarz dysponujący bardzo dobrym dośrodkowaniem, ma świetnie ułożoną lewą nogę. Jest szybki i potrafi […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Chudy i Masouras odchodzą z Górnika Zabrze

Martin Chudy po wygaśnięciu kontraktu odejdzie z Górnika Zabrze. Zanosiło się na to od dłuższego czasu, a w piątek zostało oficjalnie potwierdzone. Słowacki bramkarz przyszedł do Górnika zimą 2019 roku, od razu wskoczył do składu i od tej pory nie opuścił ani minuty w Ekstraklasie! Łącznie w barwach zabrzan rozegrał 87 meczów. 26 razy zachował […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Drągowski na celowniku Interu

Bartłomiej Drągowski w ostatnich tygodniach był już łączony m.in. z Atalantą czy Borussią Dortmund, a teraz “Tuttosport” donosi, że poważnie zainteresowany bramkarzem Fiorentiny jest Inter.  Polak docelowo miałby zostać następcą Samira Handanovicia, który ma już 36 lat i ostatnio miewał wahania formy. Dyrektor sportowy mediolańczyków Giuseppe Marotta podczas pracy w Juventusie na podobnej zasadzie szykował […]
18.06.2021
Weszło
18.06.2021

Nikt nie będzie tęsknił, panie Boniek

Zbigniew Boniek kończy swoją pracę w PZPN-ie. I bardzo dobrze. Jego druga kadencja to nieporozumienie. Masa głupot, błędów i straconych szans. Doszliśmy do momentu, w którym lepiej dla polskiej piłki będzie, szczególnie tej reprezentacyjnej, gdy Bońka w niej zabraknie. Ja nie zatęsknię. Wam też nie radzę, ale jeśli tak wsłuchać się w nastroje, to mało […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Artur Derbin pozostanie trenerem GKS-u Tychy

Artur Derbin nadal będzie trenerem GKS-u Tychy. W związku ze spełnieniem odpowiednich zapisów, jego umowa została automatycznie przedłużona do czerwca 2022 roku.  Derbin szkoleniowcem tyszan został przed startem ubiegłego sezonu. Zajął z GKS-em trzecie miejsce w I lidze, do ostatniej kolejki mając szanse na bezpośredni awans. GKS zawiódł później w barażach, odpadając u siebie z […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Sześciu zawodników odeszło z Podbeskidzia

Podbeskidzie Bielsko-Biała kontynuuje kadrowe przemeblowania po spadku do I ligi. Dziś poinformowano, że szeregi “Górali” opuszcza sześciu zawodników.  Są to Dmytro Baszłaj, Karol Danielak, Gergo Kocsis, Petar Mamić, Sierhij Miakuszko i Michał Rzuchowski. Najbardziej zawiedli Baszłaj i Kocsis. Najlepiej z tego grona prezentował się Rzuchowski, choć w tym przypadku “najlepiej” nie znaczy “dobrze”. Przypomnijmy, że […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Mateusz Bodzioch na stałe w Radomiaku

Mateusz Bodzioch zostaje w Radomiaku Radom. 31-letni obrońca podpisał z beniaminkiem Ekstraklasy kontrakt do 2023 roku z opcją przedłużenia.  Bodzioch w październiku został wypożyczony ze Stali Mielec, w barwach której nie zdołał zadebiutować na najwyższym szczeblu. W Radomiaku od razu wskoczył do składu i nie oddał miejsca do końca rundy jesiennej. Wiosną jego akcje spadły, […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Cholewiak piłkarzem Górnika Zabrze

Mateusz Cholewiak został nowym piłkarzem Górnika Zabrze. Podpisał dwuletni kontrakt z opcją przedłużenia o rok.  – Cieszymy się, że trafia do nas piłkarz z bardzo dużym doświadczeniem i obyciem. Górnik potrzebuje piłkarzy, którzy odnosili sukcesy, a tak przecież jest w przypadku Mateusza, który grał w meczach o dużą stawkę. Cholewiaka cechują nie tylko duże umiejętności piłkarskie, […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Ultrasi Parmy do Buffona: Jesteś najemnikiem, nie bohaterem

Dopiero co Parma ogłosiła, że Gianluigi Buffon wrócił do Parmy, z której wyszedł na wielki piłkarski świat. To wiązało się z wieloma pozytywnymi głosami, to był moment ikoniczny. Ale, jak się okazuje, nie wszyscy są z powrotu włoskiego bramkarza zadowoleni. Ultrasi klubu dali znać, że “Gigi” nie jest mile widziany. Continued.. ”20 years ago you […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Lewandowski: – Brakuje nam iskry, żeby przełożyć naszą jakość na mecze

Robert Lewandowski wypowiedział się na temat meczu ze Słowacją. Nie ukrywamy, że czekaliśmy na głos naszego kapitana. Nic specjalnie odkrywczego nie powiedział, choć zastanawia stwierdzenie, że reprezentacji brakuje pewnego rodzaju iskry. Detalu, dzięki któremu jakość z treningu uda się przełożyć na mecze. Robert twierdzi, że to w końcu się zmieni. – Mieliśmy kontrolę nad meczem, […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Peszko: – Powiedziałem “Lewemu”, że zagrał słabo. Był rozczarowany

Jak wiadomo, Sławomir Peszko zna się z Robertem Lewandowskim całkiem dobrze. Piłkarz Wieczystej to wykorzystał, mówiąc “Lewemu”, że zagrał słabo w meczu ze Słowacją. Były reprezentant Polski zdradził też, że po rozmowie z naszym kapitanem ma nadzieje przed jutrem. – Nie wiem, czy ktoś ma odwagę zwrócić uwagę Lewandowskiemu. Ja z nim rozmawiałem i powiedziałem […]
18.06.2021
Weszło
18.06.2021

Już jest mi żal tej Holandii (8)

Wdzięczna Lubelszczyzna, konkretnie stadion w Łęcznej. Luty 2016. Godzina 15.30. Na boisko Górnika wybiegli lokalni piłkarze oraz ich goście z Korony Kielce. To nie jest miejsce na robienie wielkich rzeczy, to nie jest ani termin, ani okazja, by spodziewać się fajerwerków. A jednak, to jest mecz, który pamiętam do dzisiaj, choć odbył się już ponad […]
18.06.2021