post Avatar

Opublikowane 28.07.2019 18:34 przez

Sebastian Warzecha

Są takie wyścigi, o których zapominamy, gdy tylko zawodnicy je ukończą. W tym sezonie mieliśmy ich zresztą nadmiar. Są też jednak takie, o których pamiętamy nawet  kilkanaście lat później. Dzisiejsze Grand Prix Niemiec zdecydowanie zalicza się do tej drugiej kategorii. Działo się w nim tyle, że ani na chwilę nie można było oderwać oczu od ekranu, bo co minutę cała klasyfikacja wywracała się do góry nogami. Dla nas to jeden z najlepszych wyścigów w XXI wieku. O ile nie najlepszy. Co będziemy z niego pamiętać po latach?

1. Deszcz. Po prostu. Czekaliśmy od początku sezonu na wyścig, w którym solidnie by popadało, żeby zwiększyły się emocje. Bo dominacja Mercedesa – co prawda niedawno przerwana – nie za bardzo nam pasowała. Dziś ten deszcz się pojawił. A potem zniknął. A potem znowu się pojawił. I tak w kółko. Co zresztą tylko ubarwiło nam wyścig, bo tuż po tym, jak kierowcy zaczęli zmieniać opony, okazywało się, że pogoda płatała im psikusa. I trzeba było zjeżdżać jeszcze raz. A skoro o zjazdach mowa…

2. Ten pit stop Hamiltona. Lewis kilkukrotnie miał dziś na trasie spore problemy. Za pierwszym razem tylko fura szczęścia uratowała go przedwczesnego zakończenia wyścigu. A że wypadł tuż przy zjeździe do alei serwisowej, to postanowił się w niej od razu zameldować (zresztą zrobił to w nieprzepisowy sposób i dostał karę pięciu sekund). Tyle tylko że kompletnie pogubiła się jego ekipa, która nie była na to przygotowana. Wymiana kół i uszkodzonego przedniego skrzydła trwała 50(!) sekund, a Hamilton mógł tylko kląć pod nosem. Tym bardziej, że wszystko wydarzyło się, gdy liderował w wyścigu.

3. Rozmowy w radiu. Dawno nie było takiej dawki cenzury w trakcie wyścigu F1. I, żeby było ciekawiej, przez całe Grand Prix chyba nie mieliśmy okazji usłyszeć głosu Kimiego Raikkonena. A to po nim spodziewalibyśmy się przekleństw w pierwszej kolejności. Na trasie nie wytrzymywało naprawdę wielu zawodników, choć chyba naszym ulubionym komunikatem ze wszystkich, był ten, w którym Max Verstappen pytał swego zespołu: „dlaczego, do cholery, daliście mi takie opony?”. Choć  trzeba przyznać, że do końca rywalizował z nim Charles Leclers, krzyczący w rozpaczy proste, acz wyrażające bardzo wiele: „FUCKING NO!”.

4. Dramat Mercedesa. Wspomnieliśmy już o beznadziejnym pit stopie Hamiltona. Brytyjczyk ostatecznie wylądował na 11. miejscu. To oznaczało, że niemiecka ekipa nie zdobyła nawet punktu (ostatecznie, przez dyskwalifikację Alfy Romeo, sytuacja się jednak zmieniła – przyp. red.). A takie wyścigi należą do rzadkości i choćby przez to się je pamięta. Zapytacie, gdzie w tym czasie był Valtteri Bottas? Wypadł z toru i rozwalił bolid, gdy walczył o miejsce podium, kilka okrążeń przed końcem. Widok kompletnie wyprowadzonego tym z równowagi Toto Wolffa zostanie z nami na długo.

5. Wypadki. Okej, skoro wywołaliśmy Bottasa, to warto wspomnieć o innych kierowcach, którzy wyścigu nie ukończyli. Lando Norris i Daniel Ricciardo wylecieli przez awarie. Jednemu w bolidzie zabrakło mocy, drugiemu samochód się po prostu zajarał (widać było tylko dym, ale znacie przysłowie o tym, że bez ognia to go nie ma, prawda?). Reszta nie utrzymała się na mokrym torze. I byli to odpowiednio: Sergio Perez (wypadł już na trzecim kółku), Charles Leclerc (który mógłby nawet powalczyć o wygraną, ale wyleciał tuż po swoim pit stopie, zresztą bardzo udanym), wspomniany Bottas, Pierre Gasly i Nico Hulkenberg, który w pewnym momencie mógł nawet wierzyć, że wreszcie uda mu się stanąć na upragnionym podium. Nic z tego jednak nie wyszło, a Niemiec pozostał Syzyfem Formuły 1.

6. Kolejne spięcie kierowców Haaasa. Serio, ktoś w tej ekipie musi zostać zwolniony. Dziś, już na sam koniec wyścigu, gdy obaj jechali po punkty, niemal nie wyeliminowali się wzajemnie z rywalizacji. Gdyby tak się stało, prawdopodobnie by tego nie przeżyli, bo rozszarpałby ich wściekły Guenter Steiner. A tak co najwyżej jeden z nich wyleci. I raczej będzie to Romain Grosjean, a nie Kevin Magnussen.

7. Niesamowity Sebastian Vettel. Niemiec startował z 20. miejsca i już na samym początku zyskał kilka pozycji. Większą część wyścigu spędził gdzieś pomiędzy piątą a dziesiątą lokatą, w zależności od tego, kto akurat zjechał do pit stopu i kiedy pojawił się safety car (a ten miał dziś sporo do roboty). To zmieniło się na koniec – po kolejnym wyjeździe samochodu bezpieczeństwa. Niemiec, gdy safety car zjechał, szybko zyskał kilka lokat i do mety dojechał na drugiej pozycji. Na „własnym” torze, podkreślmy. Vettel jechał dziś po prostu świetnie i choć na chwilę pozwolił wszystkim zapomnieć o kompromitacjach Ferrari.

8. Daniił Kwiat tworzący historię. Rosjanin dojechał dziś na trzecim miejscu. Dla niego to trzecie podium w karierze, ale – co ważniejsze – drugie dla ekipy Toro Rosso. Poprzednie? Rok 2008, za kierownicą bolidu Sebastian Vettel. Zresztą Niemiec wtedy wygrał. Kwiatowi się to nie udało, ale po ponad dekadzie oczekiwania na to, by stanąć na pudle, nikt we włoskiej ekipie chyba na to nie będzie narzekać.

9. Max profesor. Verstappen jechał dziś fantastycznie. Poza jednym problematycznym momentem – o którym wspominaliśmy przy okazji radiowych pogadanek – gdy obróciło mu nieco bolid, był po prostu znakomitym kierowcą. Zasłużenie wygrał ten wyścig i zasłużenie napił się po nim szampana. Nie przeszkodziły mu liczne interwencje samochodu bezpieczeństwa czy cholernie trudne warunki. Po prostu robił swoje, dostosowując się do prostego komunikatu, jaki kilkukrotnie powtarzano mu przez radio: „Max, spokojnie”. Holender spokojny faktycznie był i dojechał na pierwszym miejscu. Ten gość to przyszły mistrz, bezapelacyjnie

10. Wreszcie jakieś emocje ze strony Williamsa. Siedmiu kierowców musiało wypaść, żebyśmy mogli emocjonować się tym, co robi Robert Kubica. Polak skończył dzisiejszy wyścig na 12. pozycji (za nim znalazł się jeszcze George Russell). Jechał tak zresztą przez kilka okrążeń, a po wypadku Gasly’ego był nawet o lokatę wyżej, ale po chwili wyprzedził go Hamilton. To oznaczało, że gdyby z przodu zderzyli się dwaj zawodnicy, Kubica zdobyłby punkt. I jasne, nikomu tego nie życzyliśmy, ale skoro obok siebie przez moment jechali wówczas obaj kierowcy Haasa, to nadzieja była. Skończyło się tylko na nadziei, ale ten wyścig pokazał nam jedno – ze słabym bolidem, w trudnych warunkach, ale Kubica dojechał do mety. Możliwości więc są.

AKTUALIZACJA (21:00):

Obaj kierowcy Alfy Romeo zostali ukarani 30 sekundami kary za niezgodność bolidu z regulaminem. To oznacza, że Robert Kubica zajął 10. miejsce i zdobył pierwszy punkt w klasyfikacji kierowców po powrocie do Formuły 1! To oznacza również, że Mercedes ostatecznie zdobył punkty, o dwie pozycje podskoczył też bowiem Lewis Hamilton, który zajął 9. pozycję.

Fot. Newspix 

Opublikowane 28.07.2019 18:34 przez

Sebastian Warzecha

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
01.10.2020

Inaczej być nie mogło. Lewandowski wybrany Piłkarzem Roku UEFA!

Powiedzmy sobie szczerze – innej możliwości zwyczajnie nie było. Robert Lewandowski z miażdżącą przewagą wygrywa plebiscyt na Piłkarza Roku 2020 według UEFA (to, że został najlepszym napastnikiem poprzedniej edycji Ligi Mistrzów to już w ogóle formalność). Cóż – nie jest to może równie prestiżowa nagroda co Złota Piłka, ale i tak cieszy, biorąc pod uwagę, […]
01.10.2020
Weszło
01.10.2020

Kędziora z Juve i Barceloną, Rybus i Krychowiak z Bayernem i Atletico. Wylosowano grupy LM!

Zanim nastąpiły rozstrzygnięcia co do uczestników fazy grupowej Ligi Europy, w Nyonie rozlosowano już grupy Ligi Mistrzów. Dynamo Kijów Tomasza Kędziory zostało rzucone na bardzo głęboką wodę, na której pływają Juventus Wojciecha Szczęsnego i Barcelona, ale przynajmniej będzie ciekawie. No i jest realna szansa na trzecie miejsce, bo czwartym do brydża został Ferencvaros. Lokomotiw Moskwa […]
01.10.2020
WeszłoTV
01.10.2020

Quiz: SAMBA DI JANEIRO DOS WOKALIZOS HEJ HO

PERE PAŃSTWA, nie mogą się państwo doczekać meczów? To wpadajcie na quiz! Kto będzie? Zacni goście: – Łukasz Stupka, były dyrektor sportowy Bruk-Betu Termaliki Nieciecza – Wojciech Piela (Piela inc.) – Jakub Białek (Białek&Białek) – Daniel Żórawski (Czapo) – Paczul (Paweł) – WOOKAALIZYY 
01.10.2020
Weszło
01.10.2020

Koronawirus nie daje za wygraną. Mecz Wisła Kraków – Lechia przełożony

Cóż. Chyba najwyższa pora przyzwyczaić się do tego, że terminarz Ekstraklasy to rzecz dość płynna, bo zmiany mogą zachodzić w nim w każdej chwili. W przypadku szóstej kolejki odwołano już spotkanie Pogoni Szczecin z Jagiellonią Białystok z powodu wielkiej liczby pozytywnych wyników w ekipie z województwa zachodniopomorskiego. Do wczoraj wydawało się, że na tym koniec, […]
01.10.2020
Weszło
01.10.2020

Sabotaż a’la zarząd Resovii: najpierw podkopano pozycję trenera, potem go zwolniono

Stało się, pierwszy trener na zapleczu Ekstraklasy stracił pracę. Z posadą pożegnał się Szymon Grabowski, opiekun beniaminka rozgrywek, czyli Resovii. I być może nie byłoby w tej sprawie nic dziwnego, gdyby nie fakt, że zwolnieniu towarzyszy wiele kontrowersji. Po pierwsze, trenera zwolnił zarząd, który dopiero co został zmieniony. Po drugie, ten sam zarząd najpierw mocno […]
01.10.2020
Weszło
01.10.2020

Azikiewicz: „Trzeba mieć mocno poukładane w głowie, żeby nie odbiło”

Zdobył brązowy medal ME U-17 w kadrze Marcina Dorny z takimi zawodnikami jak Karol Linetty czy Mariusz Stępiński u boku. W Zagłębiu Lubin debiutował w Ekstraklasie w wieku zaledwie 18 lat. Młody, perspektywiczny lewy obrońca, o którego pytały wielkie marki (jak na przykład Hertha), a później… zaliczył zjazd do drugiej ligi. Czy jego kariera mogła […]
01.10.2020
Weszło
01.10.2020

QUIZ. Wszyscy uczestnicy Ligi Mistrzów

Poznaliśmy wczoraj wszystkie ekipy, które zagrają w Champions League. Pojawiły się w stawce nowe drużyny, uznaliśmy więc, że warto odświeżyć nasz quiz. Chodzi w nim o to, żeby wymienić wszystkie zespoły, które choć raz dotarły do fazy grupowej najbardziej elitarnych rozgrywek. Trochę się tego nazbierało – dajcie znać, jak wam poszło. Przy pisowni spróbowaliśmy jak […]
01.10.2020
Weszło
01.10.2020

„Charleroi gra w stylu Atletico. Rywale cierpią w meczach z nimi”

– W Belgii mówi się, że Charleroi gra w stylu Atletico – nie dają nic od siebie, jeśli nie muszą. Rywal cierpi, gdy z nimi gra. Ustawiają się defensywnie, czekają na przeciwników, a później bardzo szybko przechodzą do ataku. Mają kreatywnych piłkarzy z przodu, ale sami z siebie w ataku pozycyjnym nie prezentują się dobrze. […]
01.10.2020
Weszło
01.10.2020

Od Dinama Tbilisi po Spartak Moskwa. Polskie boje w play-offach o Ligę Europy

Czasem polskie kluby spadały do fazy grupowej Ligi Europy/Pucharu UEFA po nieudanym boju o Ligę Mistrzów. Jeśli natomiast liczyć tylko play-off o fazę grupową tej europejskiej drugiej ligi, to bilans awansów do odpadnięć wynosi 8 – 15. Są wśród tych meczów wielkie boje, wyeliminowane potęgi, które nakręcały kolejne pucharowe sukcesy, wyważając drzwi do lepszych rankingów. […]
01.10.2020
Weszło
01.10.2020

Lech nie podpiera ścian i idzie na podryw. Ofensywny futbol pomoże coś wyrwać?

Półtora roku temu Lech Poznań podjął bardzo świadomą decyzję – zechciał wywrócić do góry nogi sposób patrzenia na sukces. Uznał, że sukces przychodzi nie wtedy, gdy obwieści się światu „chcemy coś osiągnąć!”, lecz gdy poweźmie się działania, które do tego sukcesu mają prowadzić. Tym działaniem miała być gra ofensywna, oparta na wysokim pressingu, która przynosi […]
01.10.2020
Weszło
01.10.2020

Legia weźmie rewanż na Karabachu za Wisłę i Piasta?

Czy Legia Warszawa wróci dziś do Europy? Całkiem możliwe. Atut własnego boiska, osłabienie rywala – to coś, co trzeba wykorzystać. My także możemy to zrobić, typując to spotkanie w eWinner! Ten legalny polski bukmacher oferuje nam atrakcyjne kursy na dzisiejszy mecz eliminacji do Ligi Europy. Legia Warszawa – Karabach Agdam Ostatnie mecze Legii: WPWPR Poprzednie […]
01.10.2020
Weszło
01.10.2020

Czy Lech ogra Charleroi? Tak, jest to możliwe!

Ok, wiemy, że to Belgowie są faworytem starcia z Lechem Poznań. Tyle że w pojedynku z Hammarby także faworytem byli rywale. „Kolejorz” sprawił wówczas niespodziankę, więc dlaczego nie może zrobić jej teraz? A skoro może, to i my możemy z tego skorzystać. Sprawdziliśmy ofertę Totolotka i podpowiadamy, co dziś warto zagrać! Charleroi – Lech Poznań […]
01.10.2020
Kanał Sportowy
01.10.2020

Stanowski omawia biografię Brzęczka – „Mistrz i Małgorzata”, odcinek 1

Krzysztof Stanowski w nowej mini-serii „Mistrz i Małgorzata” omawia biografię selekcjonera reprezentacji Polski „W grze” autorstwa Małgorzaty Domagalik.  Spoiler, którego wszyscy się spodziewacie: to będzie miazga na niekorzyść tej książki. 
01.10.2020
Weszło
01.10.2020

Pozostał jeden krok. Legio, Lechu – po prostu go zróbcie!

Nie będziemy się bawić w przydługie wstępy, bo sprawa jest prosta jak budowa cepa. Legio Warszawa, Lechu Poznań – zróbcie to. Pozostał jeden krok. Awansujcie do fazy grupowej Ligi Europy. Polska piłka klubowa upadła w ostatnich latach naprawdę nisko. Najwyższy czas, by rozpocząć proces wygrzebywania się z tego bagna. A nie uda się tego dokonać, […]
01.10.2020
Weszło
01.10.2020

Lech i Legia w Lidze Europy – zakłady specjalne od TOTALbet!

Czwartkowy wieczór będzie dla naszych zespołów wyjątkowy. Po raz pierwszy od 1979 roku dawna w październiku dwie drużyny w pucharach. A możemy je mieć nawet w listopadzie, jeśli tylko Lech i Legia staną na wysokości zadania. Na dwumecz naszych eksportowych drużyn czeka cała piłkarska Polska, więc warto z tego skorzystać. Chociażby tak, jak robi to […]
01.10.2020
Weszło
01.10.2020

W Azerbejdżanie trafiłbym do więzienia

– Jakbym pojechał do Azerbejdżanu, a na granicy zobaczyliby u mnie ormiańską pieczątkę, na pewno spytaliby, czy byłem w Górskim Karabachu. Jeśli przyznałbym się lub by mi to udowodnili – a udałoby im się, choćby poprzez zdjęcia na moim blogu – to trafiłbym do więzienia w Azerbejdżanie. Areszt na początku, to pewne, stamtąd wyciągnąć mnie […]
01.10.2020
Weszło
01.10.2020

Charleroi nie tak silne, jak Genk. Na co trzeba uważać? | ANALIZA

Dwa lata temu Racing Genk wyrzucił Lecha Poznań z Ligi Europy. Belgowie byli wówczas poza zasięgiem Kolejorza. Różnica klas rzucała się w oczy – nawet jeśli wynik dwumeczu tego nie odzwierciedlał. Czy podobnej deklasacji możemy spodziewać się dziś w starciu poznaniaków z Charleroi? Zdecydowanie nie. Ci „nowi Belgowie” nie są tak silni jak Genk i […]
01.10.2020
Weszło
01.10.2020

PRASA. Novikovas: Kibicom Legii nic we mnie nie pasowało. Czasami docenia się po czasie

Co słychać w prasie przed meczami Lecha i Legii? Oczywiście sporo przeczytamy o samych spotkaniach. Ale mamy także ciekawy wywiad z Arvydasem Novikovasem, który trochę się z Warszawą rozlicza. – Niekiedy coś lub kogoś docenia się po czasie. Kiedy byłem w Legii, nic im się nie podobało. To źle, to jeszcze gorzej, a tamto już w […]
01.10.2020