post Avatar

Opublikowane 03.06.2019 16:28 przez

Rafal Bienkowski

Kiedy Jerry West przyznał w telewizji, że logo nigdy mu się nie podobało i powinno zostać zmienione, skrzynkę projektanta Alana Siegela zapchało momentalnie dwa tysiące e-maili. Zdecydowana większość z prośbą, żeby pod żadnym pozorem nie ruszać kultowego znaku, nawet jeśli chce tego facet, którego wizerunek został na nim wykorzystany.

Prawdziwe tło logotypu NBA ma znacznie więcej kolorów niż tylko czerwony i niebieski. 50 lat od zaprojektowania słynnego emblematu to dobry moment, żeby przypomnieć okoliczności jego narodzin.

***

Taka historia nie miałaby szans wydarzyć się w dzisiejszych czasach.

Bo czy wyobrażacie sobie, że ktoś bez pytania umieszcza waszą podobiznę w logo, znak generuje później rocznie zyski liczone w setkach milionów dolarów, ale wy nie macie z tego nawet jednego baksa? Dziś autorzy takiego numeru zostaliby pewnie zjedzeni przez prawników na pierwsze śniadanie. Pół wieku temu w świecie marketingu panowały jednak nieco luźniejsze zasady, dlatego po latach doszło do paradoksu: jedna z najbogatszych i najlepiej opakowanych wizerunkowo lig świata, promuje się znakiem, którego powstanie może wydawać się z dzisiejszej perspektywy dość kontrowersyjne.

Ale od początku. Koszykarskie freaki pewnie o tym wiedzą, pozostałym warto przypomnieć, że historia jednego z najbardziej rozpoznawanych logo na świecie, zaczęła się w pewnym sensie od… baseballu. Konkretnie od Major League Baseball (MLB), która w 1968 r. obchodziła 100-lecie istnienia. Władze ligi uznały, że warto uświetnić tę okrągłą rocznicę zaprojektowaniem nowego logo i w taki oto sposób powstał funkcjonujący do dziś biało-czerwono-niebieski znak przedstawiający pałkarza uderzającego w piłkę. Jednym z członków zespołu projektowego był 30-letni wówczas Alan Siegel. Nowojorczyk rok później postanowił jednak pracować już wyłącznie na własny rachunek, dlatego wraz z kumplem Robertem Galem założył agencję Siegel & Gale.

I jak się później okazało, jedna z pierwszych fuch, którą dostał, odmieniła jego całe życie.

Dwutakt, czy może nietakt?

Nowe logo MLB zadebiutowało w sezonie 1969. Projekt najwyraźniej bardzo spodobał się władzom koszykarskiej NBA, bo te postanowiły skontaktować się z Siegelem, chociaż jego agencja dopiero co weszła na rynek. Ówczesny komisarz ligi James Walter Kennedy zlecił mu wykonanie znaku, który nawiązywałby właśnie do symbolu MLB.

Skąd konieczność zmiany logo i wzorowania się akurat na baseballu? Po pierwsze, pod koniec lat 60. NBA bardzo mocno walczyła o wpływy z ABA (American Basketball Association), a po drugie, liga nie cieszyła się dobrą reputacją m.in. ze względu na problem narkotyków, w których rozsmakowali się koszykarze. Władze NBA przegrywały walkę z kokainą i marihuaną, dlatego szukały sposobów, aby zmienić swój wizerunek. A ponieważ baseballowa MLB zawsze miała pozytywną otoczkę, postanowiono pójść jej tropem w przypadku nowego logo.

Alan Siegel od zawsze był wielkim fanem koszykówki, dlatego aż przebierał nogami myśląc o tym zleceniu. Nie tracił więc czasu. Aby znaleźć inspirację, skontaktował się ze swoim dobrym znajomym, pracującym wówczas w „Sport Magazine” dziennikarzem Dickiem Schaapem. Projektant poprosił go, aby załatwił mu wejście do archiwum zdjęciowego redakcji. Siegel szukał po prostu ujęcia, które mogłoby posłużyć mu za podstawę do przyszłego logo.

Miał głowę pełną pomysłów. Zastanawiał się nad rękami pakującymi piłkę do kosza, rzutem z odchyleniem, hakiem i wielu innych pozach. W tym celu obejrzał setki fotografii przedstawiających największych kozaków ówczesnej NBA, m.in. Kareema Abdul-Jabbara, Billa Russella, Oscara Robertsona, Wilta Chamberlaina i Jerry’ego Westa. Niby przewalił dużo makulatury, ale długo nie mógł trafić na „to coś”. W końcu jego uwagę przykuło jednak zdjęcie wspomnianego Jerry’ego Westa. Autorem fotografii był Wen Roberts.

Zrzut ekranu 2019-06-02 o 22.21.37

Niby nic wystrzałowego, ale projektant dostrzegł w tym ujęciu coś wyjątkowego. Gracz Los Angeles Lakers kozłował na nim piłkę, a jego pochylona sylwetka była bardzo dynamiczna. Siegel potrzebował też ujęcia w pionie, a to nadawało się idealnie. Nie bez znaczenia mogło być również to, że Jerry West – wówczas już sześciokrotny wicemistrz NBA, MVP finałów i dziewięciokrotny uczestnik meczu gwiazd – był po prostu jednym z ulubionych graczy Siegela. – Bardzo ciężko jest zaprojektować sportowe logo. Trudno pokazać sportowca, którego wizerunek będzie elegancki, ale też budzący napięcie. Wtedy to się udało – pisał projektant w swojej książce „Alan Siegel: On Branding and Clear Communications”.

Propozycja spodobała się też wspólnikowi grafika i panowie wzięli się do roboty. Przygotowali dziesięć wstępnych wersji, później wybrali z nich jedną i kolejnego dnia Alan wybrał się z nią na spotkanie z władzami NBA. – Kiedy prezentowałem logo, nie mówiłem, że to West. Nie robiłem z tego sprawy, powiedziałem po prostu, że znak oparłem o zdjęcie, które znalazłem – wspominał autor logo w wywiadzie, którego w 2017 r. udzielił serwisowi „The Undefeated”.

Jak mówił, NBA przyjęła jego propozycję jeszcze tego samego dnia. Śmiał się, że w dzisiejszych czasach taki rebranding byłby skomplikowanym procesem wymagającym badań rynkowych, a tamtego dnia wszystko odbyło się bardzo spontanicznie. W takich właśnie okolicznościach powstało jedno z najsłynniejszych logo, które dla Amerykanów jest nawet czymś więcej niż tylko znakiem NBA. To wręcz jeden z symboli ich kultury.

Pierwszą osobą z NBA, która dowiedziała się, że logo zostało zaprojektowane na bazie wizerunku Westa, był rzekomo dopiero David Stern, który komisarzem został w 1984 r. Powiedział mu o tym sam Siegel, ale szef ligi ponoć tylko wzruszył ramionami i nie ciągnął tematu. NBA nigdy więc oficjalnie nie potwierdziło, że logo zostało stworzone na podstawie wizerunku Jerry’ego Westa. Także sam projektant przyznawał, że logo nie miało wyróżniać konkretnego gracza, ale być symbolem, podobnie jak miało to miejsce przy znaku MLB. Poza tym – jak domniemywał po latach sam autor – władze NBA chciały też prawdopodobnie uniknąć obowiązku płacenia „modelowi” za wykorzystanie jego wizerunku.

Nie wiadomo kiedy dokładnie Jerry West dowiedział się o całej sprawie, ale ta w końcu wypłynęła. Dawny gwiazdor Lakers, który szybko zyskał ksywkę „The Logo”, od początku nie był zachwycony, że trafił na emblemat. Jak mówił, nigdy nie lubił zwracać na siebie uwagi mediów, a to była już przesada. Co ciekawe, Siegel i West osobiście poznali się dopiero pod koniec lat 90., a więc kiedy logo miało już trzy dekady. Projektant zupełnie przypadkiem wpadł na swoją muzę w jednej z restauracji w Los Angeles. Były koszykarz, który w 1996 r. został wybrany przez NBA do grona 50 najlepszych graczy w historii ligi, jadł akurat obiad w towarzystwie współpracownika. – Zostałem mu przedstawiony jako człowiek, który zaprojektował logo. West zapytał mnie, kto był wtedy komisarzem ligi. Odpowiedziałem, że Walter Kennedy. Wtedy tylko spojrzał na mnie, ale zaraz zaczął jeść i nic więcej już nie powiedział – opowiadał Siegel.

Drugi raz panowie spotkali się również przypadkiem w 2000 r. przed jednym z meczów Lakers. Projektant był na spotkaniu z obecną prezydent klubu Jeanie Buss, kiedy zauważył, że West, wieloletni generalny menadżer Jeziorowców, siedzi kilka stolików dalej razem ze swoim synem. Podszedł do niego, raz jeszcze przedstawił się, ale gwiazdor sprzed lat był dla niego szorstki, nie miał po prostu ochotny na rozmowę.

Siegel nigdy nie mógł zrozumieć, dlaczego West tak negatywnie podchodził do całej sprawy. Była to zupełnie inna reakcja od tej, z jaką spotkał się przy okazji logo ligi baseballowej. Kiedy znak zaczął funkcjonować, nie brakowało graczy, którzy sami pytali w listach autorów projektu, czy pałkarz w logo to któryś z nich. Każdy chciał być tak uhonorowany, tymczasem jedna z najważniejszych postaci NBA lat 60. i 70. miała o to pretensje.

April 18, 2019 - Los Angeles, CA, U.S. - LOS ANGELES, CA - APRIL 18: Golden State Warriors Guard Stephen Curry (30) talks with Executive board member of the Los Angeles Clippers Jerry West before game three of the first round of the 2019 NBA Playoffs between the Golden State Warriors and the Los Angeles Clippers on April 18, 2019 at Staples Center in Las Angeles, CA.(Photo by Brian Rothmuller/Icon Sportswire) (Credit Image: © Brian Rothmuller/Icon SMI via ZUMA Press) NBA KOSZYKOWKA MEZCZYZN FOT. ZUMA/NEWSPIX.PL POLAND ONLY! --- Newspix.pl *** Local Caption *** www.newspix.pl mail us: info@newspix.pl call us: 0048 022 23 22 222 --- Polish Picture Agency by Ringier Axel Springer Poland

Bo spodenki są za krótkie…

Siegel zapytany kiedyś, czy chciałby usiąść i na poważnie porozmawiać z Westem o logo, odpowiedział, że już mu przeszło. Zapewniał, że bardzo docenia Jerry’ego za bogatą karierę i dobrą robotę jako menadżera, ale temat logo uważa za zamknięty. Chociaż ma świadomość, że w dużej mierze dzięki temu zleceniu wyrobił sobie nazwisko w środowisku. W wywiadach często śmieje się, że chociaż tworzył w swojej karierze dla największych marek – chociażby takich jak Dell czy Xerox – to wszędzie od kilkudziesięciu lat przedstawiany jest jako „ten od logo NBA”. Jak mówi, przyzwyczaił się już, że jest proszony o autograf lub wspólne zdjęcie.

Jerry West z kolei zawsze bardzo alergicznie reagował na pytania o swoją obecność na jednym z najbardziej rozpoznawalnych znaków na świecie. Ale mimo to nigdy nie zdecydował się pozwać NBA za wykorzystanie swojego wizerunku. Chociaż gdyby to zrobił i jakimś cudem udałoby mu się wygrać, prawdopodobnie rozbiłby bank. O jakich pieniądzach mówimy? Roczny zysk NBA szacowany jest na 3,6 mld dolarów. Według wyliczeń amerykańskich speców od marketingu, kultowe logo może „zarabiać” z tego około 720-800 mln zielonych. A więc nawet gdyby do kieszeni Westa trafiał tylko procent tej sumy, każdego roku miałby z tego tytułu grubo ponad 7 mln. Góra forsy, ale pamiętajmy, że zwykle w takich sytuacjach podział procentowy jest znacznie wyższy, bo nikt nie zadowala się jednoprocentowymi ochłapami. No ale oczywiście to tylko teoria, bo – przypomnijmy raz jeszcze – liga nigdy oficjalnie nie potwierdziła, że gość z logo to Jerry. Taka koszykarska tajemnica poliszynela.

Schlebia mi to (że jestem na logo – ed.), ale gdybym był na miejscu NBA, byłbym zakłopotany, że tak się stało. Nigdy nie lubiłem skupiać na sobie uwagi innych, to nie jestem ja. Gdyby była szansa zmienić logo, bardzo bym tego chciał – mówił przed dwoma laty West na antenie ESPN. A zapytany, kto w takim razie jego zdaniem byłby dobrym modelem na logo NBA, śmiał się, że idealnie pasowałby do tej roli… obecny komisarz ligi Adam Silver.

Kiedy media podłapały słowa Westa o zmianie logo, na skrzynkę Alana Siegela momentalnie wpadło dwa tysiące e-maili. Zdecydowana większość z prośbą, żeby pod żadnym pozorem nie ruszać kultowego znaku. Projektant opowiadał w wywiadzie udzielonym dla „The Undefeated”, że szczególnie zapadła mu w pamięci jedna wiadomość. Autor dla żartu zaproponował w niej alternatywne wersje logo. Wśród propozycji była m.in. twarz Dennisa Rodmana z obowiązkowym kolczykiem w ustach.

Jak wiadomo, logo od pięćdziesięciu lat ani drgnęło – nie licząc drobnych korekt kroju liter w napisie „NBA” – ale Alan Siegel zdradził niedawno, że temat zmiany znaku był dyskutowany w czasach, kiedy komisarzem był David Stern. Skończyło się jednak tylko na wstępnych rozmowach. Uznano najwyraźniej, że obecny znak jest bardzo dobry i nie ma sensu na siłę szukać kwadratowych jaj. Chociaż od czasu do czasu wraca pomysł rebrandingu, ponieważ zdaniem niektórych logo powinno prezentować któregoś z legendarnych graczy. Kiedy w 2014 r. serwis ExNBA zapytał czytelników, kto powinien znaleźć się w takim logo, najwięcej, bo 41 proc. osób wskazało oczywiście Michaela Jordana. Podkreślano też, że twarzą ligi powinien być czarnoskórych gracz, bo to przede wszystkim czarni budowali potęgę NBA.

Sam Siegel od lat konsekwentnie powtarza, że jest zdecydowanie przeciwny wprowadzeniu do logo wizerunku konkretnego koszykarza. Jak mówi, taki znak nie powinien składać hołdu jednemu wybranemu graczowi, tylko być uniwersalnym symbolem całej ligi i jej historii. Pewnego razu skwitował to krótko: – Aby uszanować dziedzictwo tego sportu, zawodnik z logo wcale nie musi mieć nazwiska, czarnej skóry i znacznie dłuższych spodenek, które się dziś nosi.

RAFAŁ BIEŃKOWSKI

Fot. newspix.pl, Siegelvision

Opublikowane 03.06.2019 16:28 przez

Rafal Bienkowski

Liczba komentarzy: 1
Subscribe
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
weah55
weah55 (@weah55)
1 rok temu

please i have something important to discuss
with you, thank you and waiting to hear from you,
Contact me,please reply me only on this email address and i will get
in touch with you immediately,([email protected])

Weszło
03.03.2021

Paraolimpijczyk i weteran wojny wyrzucony z rady piłkarzy USA. Nie poparł Black Lives Matters

Seth Jahn to weteran wojenny z Afganistanu i Iraku. Ma za sobą 11 lat służby Jako żołnierz jednostek specjalnych amerykańskiej armii został poważnie ranny podczas misji, jednak ten fakt go nie załamał. Wręcz przeciwnie. Jahn został sportowcem, dostał się do paraolimpijskiej kadry piłkarskiej USA, której zresztą był kapitanem. W Stanach Zjednoczonych pracował na opinię człowieka, […]
03.03.2021
Weszło
03.03.2021

Szokująca informacja. Stefański nie miał racji

Są dwa rodzaje ludzi: jedni widzieli drugą żółtą kartkę dla Augustyna w meczu z Piastem, inni nie. W tym pierwszym zbiorze znajduje się sędzia Stefański, a w tym drugim wszyscy inni. Tak, dokładnie: w tym pierwszym pan arbiter, w drugim cała pozostała ludzkość. Dziś Komisja Ligi anulowała żółtko dla piłkarza Jagi, a sędzia Stefański został […]
03.03.2021
Blogi i felietony
03.03.2021

Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ

Brak transparentności to dla mnie jeden z najtrudniejszych do wytłumaczenia grzechów ludzi i instytucji. W XXI wieku, w czasach, gdy na niczym nie da się tyle wygrać, co na bezkompromisowej szczerości, wieczne bujanie się w atmosferze tajemnicy to szkodliwy anachronizm. Firmy, które szczerze opowiadają o swoich metodach, zyskach, problemach i wtopach, wygrywają na rynku. Politycy, […]
03.03.2021
Weszło
03.03.2021

Legia przełamie Piasta, a Milik lidera rozgrywek?

Środa z piłką, ale bez Ligi Mistrzów? Mamy Puchar Polski, więc nic straconego. W dodatku – jeśli nie podoba wam się wizja wieczoru z polską piłką w tle – możemy też rzucić okiem na ligi zagraniczne. Na przykład na to, co dzieje się we Francji, gdzie Marsylia zagra z liderem – Lille. Dla Arka Milika […]
03.03.2021
Weszło
03.03.2021

Czy polski piłkarz jest za drogi? Dlaczego kluby sięgają po tylu obcokrajowców?

Jakub Kosecki będzie miał ułatwioną aklimatyzację w Cracovii, w końcu gra tam już kilku innych Polaków. Ten żart Cezarego Kowalskiego z Polsatu jest tak udany dlatego, że jest po prostu prawdziwy. Ale ta kalka o Cracovii, która jako jedyna w lidze korzysta z szerokiej ławy obcokrajowców z każdego kąta świata, jest dość krzywdząca. Z usług […]
03.03.2021
Inne sporty
03.03.2021

Sąd postanowił: Dariusz Michalczewski ma prawa do Tigera. „Wyrok jest ostateczny”

Dariusz Michalczewski od ponad dekady walczył w sądzie o prawa do korzystania z oznaczenia TIGER dla napojów energetycznych. Wreszcie sprawę wygrał. – Sąd jednoznacznie potwierdził, że prawo do oznaczenia TIGER dla napojów energetycznych należy do mnie. I od tego wyroku nie ma odwołania. Warto było walczyć i się nie poddawać – powiedział sam zainteresowany. Ale […]
03.03.2021
Weszło
03.03.2021

Ile defensywie Legii brakuje do klasy europejskiej? Pokazuje Szabanow

Przy budżecie transferowym Legii od zimowego okienka nie można było za wiele oczekiwać. Słyszeliśmy, że w stolicy się po prostu nie przelewa. A skoro na realne wzmocnienia pojawiały się dość wątłe perspektywy, rozum kibica winien był podpowiadać, że trzeba przygotować się na rozczarowanie. Minęło jednak trochę czasu, może niewiele, ale wystarczająco, żeby stwierdzić jeden fakt. […]
03.03.2021
Weszło
03.03.2021

Freebet 25 PLN na Puchar Polski w eWinner!

Darmowe bonusy za sam fakt obstawiania meczów? Brzmi fantastycznie, więc sprawdzamy, o co chodzi. Legalny polski bukmacher eWinner przygotował dla nas kolejną odsłonę promocji „Futbol Totalny”. Promocja, dzięki której możemy zgarnąć atrakcyjne bonus za obstawianie meczów, tym razem ukierunkowana jest na rozgrywki Pucharu Polski. Możemy więc zgarnąć 25 PLN ekstra za obstawienie dzisiejszych spotkań! ZAREJESTRUJ […]
03.03.2021
Weszło
03.03.2021

Boguski strzela dla Wisły dłużej niż legendy. 14 lat i licznik bije – Niezły Numer!

W sportach walki po takim osiągnięciu usłyszałby z głośników: and still… W Płocku mógł jednak co najwyżej liczyć na dobre słowo od Petera Hyballi. Rafał Boguski strzelił w weekend dwa gole dla Wisły Kraków i nie tylko zagwarantował jej zwycięstwo, ale przede wszystkim trafił do siatki po 14 latach od swojej premierowej bramki dla „Białej Gwiazdy”. Weteran […]
03.03.2021
Weszło
03.03.2021

Tymoteusz Puchacz barometrem nastrojów w Lechu Poznań

Nastroje w Lechu Poznań muszą być teraz podłe, bo inne być nie mogą. Odpadnięcie z Pucharu Polski po 0:2 z Rakowem oznacza, że droga do europejskich pucharów już nawet nie tyle jest ciernista, co pełna kraterów z gorącą lawą, do której co tydzień będzie można wpaść i ostatecznie się spalić. „Kolejorz” musi teraz zająć czwarte […]
03.03.2021
Inne sporty
03.03.2021

Halvor Egner Granerud ma koronawirusa! Co z Norwegami?

Halvor Egner Granerud z jednej strony jest w tym sezonie dominatorem. Z drugiej jednak – w najważniejszych momentach albo brakuje mu zimnej krwi, albo ma niesamowitego pecha. Przegrał Turniej Czterech Skoczni, na mistrzostwach świata w lotach był o pół punktu gorszy od Karla Geigera, a w konkursie na normalnej skoczni w Oberstdorfie wylądował tuż za […]
03.03.2021
Weszło
03.03.2021

PRASA. Arbiter skazany za korupcję wrócił do pracy. Znowu sędziuje mecze

W dzisiejszej prasie wyróżnia się felieton Antoniego Bugajskiego. Dziennikarz zwraca uwagę, że jeden ze skazanych za korupcję sędziów wrócił do zawodu. – Arbiter skazany kiedyś prawomocnym wyrokiem za przyjmowanie łapówek w ustawionych meczach znowu sędziuje w ligowych rozgrywkach. Nazywa się Hieronim Twardosz i reprezentuje Poznań. Działacze bezradnie rozkładają ręce – nie mogą mu zabronić, skoro […]
03.03.2021
Anglia
02.03.2021

Manchester City dokonał egzekucji Wilków

Manchester City jest ostatnio w takim gazie, że nawet gdyby miał zagrać mecz w niedzielę rano, a jego piłkarze wyszliby na boisko z syndromem dnia poprzedniego, to i tak spotkanie zakończyłoby się ich wygraną. Dziś po prostu wybrali się na polowanie, ustrzelili Wolverhampton, choć wcale nie była to dla nich przyjemna rozgrywka. W drugiej odsłonie […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

Lech Poznań i trofea – para wybitnie niedobrana

Gdy Lech grał w Lidze Europy, słabszą formę w Ekstraklasie można było tłumaczyć tym, że gra na trzech frontach. A że nawet po odpadnięciu z fazy grupowej LE w lidze nadal poznaniakom szło jak po grudzie, zespół Żurawia postanowił pójść krok dalej. I odprawił się z kolejnego frontu. Tym samym zaprzepaścił szansę na zdobycie jakiegokolwiek […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

Raków wybił Lechowi z głowy Puchar Polski. „Kolejorz” właśnie przegrał sezon?

Lech Poznań miał uratować sezon poprzez Puchar Polski, ale wyszły z tego blade cztery litery. Już z Radomiakiem cudem wygrał serię rzutów karnych, psim swędem meldując się w ćwierćfinale. Raków jednak bezlitośnie „Kolejorza” wyjaśnił. A w zasadzie to znów wyjaśnił, bo już trzy lata temu, jeszcze jako pierwszoligowiec, zespół Marka Papszuna eliminował lechitów z PP. […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

Do trzech razy sztuka. Trójmiasto w końcu sprostało Puszczy

Puszcza Niepołomice w Pucharze Polski dorobiła się miana drużyny niewygodnej, a może nawet „pogromców”. Za kadencji Tomasza Tułacza, która trwa od 2015 roku, skromny pierwszoligowiec już trzeci raz zameldował się w ćwierćfinale tych rozgrywek, na rozkładzie mając między innymi takie firmy jak Korona Kielce (ekstraklasowa), Lechia Gdańsk (dwukrotnie) czy Wisła Płock. W tym sezonie los […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

Środa w Weszło FM: pucharowy mecz Legii z komentarzem Kowala oraz magazyny klubowe

Środa w WeszłoFM upłynie pod znakiem ćwierćfinałów Pucharu Polski. Będziemy relacjonować oba spotkania, ale będą też premiery „TSW”, „TriGapy”, „Stacji Poznań” czy „Głosu Portowców”. Szczegóły znajdziecie poniżej: 07:00 – 10:00 – „Dwójka bez Sternika” – o dobry nastrój o poranku zadbają Monika Wądołowska i Wojciech Piela. Wśród materiałów, które usłyszycie – echa wtorkowego meczu Manchesteru […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

1312, czyli jak dziennikarz podjął próbę zrozumienia ducha ultras

– Dla niej wszyscy młodzi, łysi, tacy sami: ścierwo – twierdziła legendarna pani Janina, której przemyślenia opisał w utworze „Każdy ponad każdym” raper Sokół. Starsza kobieta z warzywniaka reprezentowała opinię nie setek czy tysięcy, ale milionów ludzi na całym świecie, nie ma co do tego cienia wątpliwości. Sam przecież czytałem to milion razy pod swoimi […]
02.03.2021