post

Opublikowane 13.05.2019 18:41 przez

redakcja

Co robią piłkarze, gdy wieszają buty na kołku? To trudny moment – trzeba zaczynać życie zawodowe od nowa. Nie każdy się odnajdzie. Różnymi ścieżkami prowadzi wtedy życie. Bartłomiej Jamróz, były zawodnik Ruchu Chorzów, Wisły Kraków, Hutnika i APOEL-u Nikozja, na kilka lat został tatą na pełny etat, a do pracy chodziła wyłącznie jego żona.

Zapraszamy.

***

Czym się pan obecnie zajmuje?

Wybudowałem dom pod Krakowem, a pracuję u mojego serdecznego przyjaciela i sąsiada w firmie oświetleniowej, gdzie jestem handlowcem. Do pracy mam trzy minuty spacerkiem.

Jakbym spytał dwadzieścia lat temu, czym będzie się pan zajmował, to co by pan odpowiedział?

Na pewno nie wymieniłbym zawodu, który aktualnie wykonuję. Wtedy w ogóle nie myślałem, co będę robił.

Myślał pan, że kariera będzie trwać wiecznie?

Myślałem, że kariera będzie trwać wiecznie. I że odzyskam wszystkie pieniądze, które mi się należą, dzięki czemu więcej zainwestuję.

Ile panu przepadło pieniędzy?

Tylko z Chorzowa trzysta tysięcy złotych, a pamiętajmy, że kilkanaście lat temu miały większą siłę nabywczą. To kwota już z odsetkami.

Są jakiekolwiek szanse, że pan je odzyska?

Przestałem o tym myśleć. Przeszedłem przez wszystkie szczeble, komisje, apelacje i nic to nie dało. Jeździłem do PZPN i innych instytucji, wszyscy przyznawali mi rację, a potem przyznawali też klubowi licencję i tak to się rozmywało. Ja się już w pewien sposób z tym pogodziłem. Ale kiedyś… uczciwie zarobiłem te pieniądze. I ich nie mam. Taka niesprawiedliwość. Kończąc karierę mógłbym lepiej z tymi pieniędzmi zabezpieczyć rodzinę.

Całe pana pokolenie piłkarzy borykało się z podobnymi problemami.

Graliśmy w takich czasach, mam nadzieję, że teraz jest już lepiej i łatwiej odzyskać pieniądze.

Czy wy się z tym oswoiliście, ze swoistą ruletką, że nie wiadomo jak to będzie, bo w każdym prawie klubie bywa różnie?

Jak szedłem do Chorzowa nie było tam większych problemów finansowych. Ruch był wypłacalny. Grałem tu pięć lat, dopiero po dwóch latach zaczęły się problemy. Niewypłacane pensje, niewypłacane premie. Później już tylko raz na trzy miesiące coś wypłacali, żeby PZPN się nie przyczepił. Przepisy w PZPN było takie, że jak dadzą cokolwiek, jakieś podstawowe pieniądze na ZUS, to nic z tym nie można zrobić. I tak to się kręciło.

Żył pan z kupki.

Żyłem i dopłacałem, bo dojeżdżałem z Krakowa. Traciłem a nie zarabiałem pieniądze, do tego nie mogłem odejść gdzie indziej. Gdy załatwiłem sobie adwokata, żeby coś zadziałać, miałem przez to problemy w klubie. Byliśmy akurat na obozie w Dębicy. Mój adwokat, mecenas Agata Wańtuch, upomniała się o zaległości. Dostałem telefon, że mam się pakować i wracać do klubu, ale wstawił się za mną trener. Innym razem ja i Rafał Kwieciński dostaliśmy przymusowy urlop za upominanie się o pieniądze.

Ile trwał?

Tydzień. Pismo jak na filmach: masz iść na urlop. Rafał został też przesunięty do rezerw na całą rundę.

Jaki ma pan dzisiaj stosunek do Ruchu?

Zespół, trenerów, kibiców, całą atmosferę wspominam bardzo miło, z sentymentem, złego Ruchowi nie życzę, to, że spadł przyjemne nie jest. Ale działacze… Postąpiono z nami tak jak postąpiono. No i należy sobie zadać pytanie, na ile to też kwestia braku organu, który czuwałby i dyscyplinował. PZPN nie robił nic. Na klub nie naciskano w żaden sposób, by wypłacili nam pieniądze. Dostawali jakieś pozorne kary. Zakaz transferów na pół roku, niemal cały przypadał na czas między okienkami transferowymi, klub i tak sobie bez trudu radził. Sprawa zamiatana pod dywan. I tak kilkanaście lat.

Każdego piłkarza czeka ten trudny moment, kiedy zawiesza buty na kołku i zastanawia się co wtedy robić. Jak to wyglądało u pana?

Zostałem ojcem, który wychowuje dzieci. Tata na pełny etat.

Został pan w domu?

Żona wróciła do pracy, a ja zostałem w domu z trójką dzieci. Ania urodziła się w 2003, Bartek w 2006, Zuzia w 2009 – jak przyszedł 2012 rok, śmiałem się, że muszę wyjechać z domu, żeby nie było czwartego. Żona pracuje w sądzie, także musiała wrócić, a ja, można powiedzieć, budowałem dom z dzieckiem na ręku. Rutyna dnia: wstać, nakarmić, odprowadzić, przyprowadzić. Rodzic to niedoceniana praca.

Co jest najtrudniejsze w tej „pracy”?

Gdy mój drugi syn się urodził przez dwa lata nie przespałem nocy. Co 2-3 godziny wstawaliśmy, czy ja czy żona, choć częściej chyba jednak ja.

A co najpiękniejsze?

Jak pytaliśmy się mojej córki:

Kto cię urodził?

Tatuś!

Ciekawe, co na to mama.

Nie wiem, czy była tak bardzo zadowolona, ale rozumie to.

A jak otoczenie postrzegało fakt, że pan został w domu i wychowuje dzieci? W naszej kulturze to niecodzienne.

Troszkę się zmieniło już to postrzeganie, dziś społeczeństwo przyzwyczaiło się, że jest urlop ojcowski. Ale wtedy na placu zabaw byłem ja i same kobiety. Niemniej to była po prostu najlepsza droga dla nas – żona dobrze zarabiała, a ja po piętnastu latach gry mogłem zastanowić się co dalej, bo wiadomo, że nie jest tak łatwo się przebranżowić. Nie żałuję ani chwili. Mogę z dumą powiedzieć, że jesteśmy szczęśliwą rodziną, mamy fajne dzieci, a ja jestem szczęśliwym człowiekiem – na pewno tamten czas pomógł, jeszcze bardziej skonsolidował nas jako rodzinę.

Dziś coraz częstszym modelem jest sytuacja, gdy rodzice idą do pracy, a dzieckiem większość dnia zajmuje się wynajęta niania.

Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji, natomiast nie chcę oceniać. Nie mogę też powiedzieć, że wychowywałem je w tamtym okresie zupełnie sam, bo rodzice pomagali, babcia gotowała, dziadek na spacery zabierał, ale myślę, że dla dzieci to miało znaczenie, że spędzały czas z najbliższymi, którzy się nimi opiekowali.

Co sprawiło, że wrócił pan do pracy?

Dzieci podrosły, poszły do szkoły, skończyłem budowę domu, trzeba było coś ze sobą zrobić. Nie mogłem być osobą, która nic nie robi. Akurat nadarzyła się okazja po sąsiedzku, więc wszystko wyszło w dość naturalny sposób. Nie ukrywam, rychło w czas, bo mnie też już męczyło siedzenie. Grając w piłkę cały czas ma się kontakt z ludźmi, to wyjazdy, to adrenalina. Non stop coś się dzieje. Nie mam nic przeciwko spokojnemu trybowi życia, ale potrzebowałem zmiany.

Co by pan poradził w kontekście piłkarskiego „życia po życia” tym, którzy obecnie grają w piłkę?

Odkładać pieniądze. Inwestować z głową. My mamy mieszkanie pod wynajem i udziały w hotelu, nie były to najgorsze inwestycje, ale pewnie można było w nieruchomości zainwestować więcej. Będąc piłkarzem człowiek przyzwyczaja się też, że wszystko ma podane na tacy. Od sprzętu, ubrań, po jedzenie. Po zakończeniu kariery trzeba robić wszystko samemu. Nie twierdzę, że musiałem się uczyć od nowa życia, ale trzeba było sobie to i owo przypomnieć.

Problemem jest też inflacja życia. Zarabiając dużo człowiek przyzwyczaja się wydawać dużo, a przyzwyczajenie drugą naturą człowieka.

Przychodzi moment, kiedy człowiek się nad tym zastanawia, ja też to miałem. Nawet się przestraszyłem, że tych pieniędzy w końcu zabraknie i co wtedy. Przechodzą myśli przez głowę: co będzie za chwilę? Był moment paniki. Człowiek przestał zarabiać, a wydaje wciąż sporo. Nie tak łatwo od razu sobie odmówić tego czy owego, jak się polubiło pewien komfort. Przykładowo zagraniczne wakacje – jak się jedzie całą rodziną, czyli w moim przypadku w piątkę, to nie jest mały koszt. Budowa domu to też skarbonka.

Najbardziej ekstrawagancka rzecz, jaką kupił pan za czasów kariery?

Honda Civic prosto z salonu w 1998 roku, sprowadzona z Japonii. Kosztowała sześćdziesiąt tysięcy złotych. Poszedłem i po prostu ją kupiłem. Zajechałem pod dom czekając na zachwyt żony, a tutaj:

Wydałeś tyle pieniędzy na samochód?!

Zła była.

W ogóle pan nie skonsultował wydatku z żoną.

Nie. Aż mi potem głupio było, całą noc spać nie mogłem. Ale ten samochód długo jeździł, chociaż tyle.

Był pan kiedyś w kasynie?

Byłem, ale nie grałem. Nigdy mnie nie ciągnęło, choć wielu chłopaków znam, których to dotknęło.

Powszechna plaga czasów pana kariery.

Tak, to była plaga. Przyszła nie wiadomo skąd, nagle. Przez jedną noc mogłeś przegrać wszystko. Idziesz, zaczynasz grać, alkohol pobudza, a zarazem otumania zdrowy rozsądek. Miałem kilku kolegów, którzy grali notorycznie. Sami siebie okłamywali: mówili tylko o tym ile wygrali, nigdy o tym ile przegrali, choć te drugie kwoty zawsze były większe.

Dlaczego piłkarze są tak podatni na hazard?

Bo ogółem podatni na hazard są ludzie, którzy mają pieniądze. Piłkarz ma do nich łatwy dostęp. Wygram mecz, dostanę znowu. Jak przegram, nic się nie stanie, mogę wrócić. Jak stracę, minie tydzień, dostanę premię.

Jaki był pana sekret, że pana to nie wciągało?

Nie wiem, po prostu nie miałem pociągu. Chodziłem czasem tylko i oglądałem. Nie rozumiałem jak można grać na przykład na maszynach, ale widziałem ludzi, którzy potrafili władować w to kilka tysięcy. Raz kolega przy innej grze dał mi trzy tysiące do kieszeni:

Słuchaj, jak będę chciał tych pieniędzy od ciebie, masz mi tego nie dawać.

Dobrze.

Przegrał wszystko co miał. Mówi:

Daj mi te pieniądze.

Nie dam ci, sam mnie o to prosiłeś.

Jak mnie zaczął wyzywać, przeklinać… dałem mu i wyszedłem. Przegrał te pieniądze też. Na drugi dzień przepraszał, ale co to zmienia.

Największe grzechy polskiej piłki pana czasów?

Tylko jeden grzech: handel meczami. Nie chcę do tego wracać. Wymazałem to.

Jak pan wchodził do futbolu, miał naiwne spojrzenie na polską piłkę?

Tak. Bardzo szybko przyszło otrzeźwienie. Ktoś mądry mi powiedział, że w tej lidze są dwa rodzaje meczów: kupione i sprzedane. Czasem jechałeś na mecz i wiedziałeś, że przegrasz. Były stadiony, gdzie ciężko było o cokolwiek. Jak graliśmy z Hutnikiem na Stomilu, Stomil musiał wygrać, żeby się utrzymać. Sędzia powiedział mi spokojnie:

Ty meczu nie dokończysz, dostaniesz czerwoną kartkę.

Przegraliśmy, kartkę dostałem, Stomil się utrzymał. Scenariusz z góry.

To po co grać? Nie lepiej zmienić zawód?

A co dalej robić? Z tego żyjesz. Do tego się człowiek przygotowywał przez długie lata, o tym marzył, kopiąc piłkę od dzieciaka. Mam dość, rezygnuję i co dalej? Gdzie zarobię podobnie? Myśli się, żeby pokazać się i wyjechać chociażby. Miałem możliwość wyjazdu do Grecji w czasach Ruchu, ale niestety nie puścili mnie.

Później udało się panu wyjechać na Cypr, zrobił pan tam brązowy medal ligi, a potem trafił do APOEL-u. Solidna marka, choć wtedy jeszcze nie tak znana w Europie.

Liga cypryjska była wówczas słabsza niż polska, dopiero po kilku latach Cypr poszedł do przodu tak, że APOEL co rok grał w Lidze Mistrzów. Widać było już za moich czasów te zakusy: moim kolegą z szatni był choćby Paul Okon, kiedyś piłkarz Lazio, Fiorentiny i Leeds. Był też Fernandes, który wygrał Champions League z FC Porto. Proponowałem go Wiśle, która akurat była na Cyprze na obozie z Petrescu, ale nie chcieli go. Pojechał potem chłopak do Rosji grać. Wielki talent.

Jest pan z Krakowa, który wiadomo jaką jest owiany sławą jeśli chodzi o sprawy kibicowskie. Jak było w tym względzie w pana latach nastoletnich?

Na pewno nie tak, jak jest w tym momencie. Animozje zawsze były, Kraków jest podzielony, wtedy był jeszcze bardziej, bo liczył się jeszcze Hutnik. Ale Cracovia grała niżej, Wisła wyżej, nie było bezpośrednich starć to i może napięcie było mniejsze. Ostatnio jednak dzieją się rzeczy makabryczne. Mieszkałem przez lata na osiedlu Cracovii. Bywało, że widziałem przez balkon zgraję z tasakami i toporami. To było przerażające. Normalni ludzie bali się wychodzić na ulicę, kiedy oni zbierali się na mecz.

To, że pan grał w Wiśle, nie było nigdy punktem zapalnym?

Raz mi się zdarzyło, że odprowadzałem kolegę do taksówki, podjechał akurat samochód z kibicami Cracovii. Zaczęli nas za nogi z taksówki wyciągać. Ostatecznie jednak… pobili się między sobą. Powiedziałem, że mieszkam na tym osiedlu od X lat i niektórzy musieli mnie poznać, że jestem swój, nawet jeśli nie z Pasów.

Jaka była Wisła Kraków czasów, gdy pan wchodził do piłki?

Mocna, rok czy dwa lata wcześniej zrobiła ligowe podium. Janik, Świętej, Gałuszka, Włodarz, Jałocha, Kaliciak… Było z kim grać. Co do organizacji, to miło wspominam bankiety pomeczowe, które były oficjalnie organizowane.

Lataliśmy też na mecze. Może nie zawsze, ale dziś nie lata się po Polsce na mecze prawie wcale, a my owszem, do Szczecina czy Poznania samolotem wojskowym przeznaczonym dla spadochroniarzy. Ławki wzdłuż boków, telepało nim na wszystkie strony, chciało się wymiotować. Ja po pierwszym locie pomyślałem, że wolę wrócić na piechotę. Choć wiadomo, że taki lot był chociaż krótki, nie to co wyprawa autobusem do Białegostoku – gdy Jaga spadła, z przyczyn logistycznych cieszyła się cała liga. Jeśli chodzi o loty natomiast, to ciekawie leciało się tylko z Ruchem do Portugalii białoruskimi liniami lotniczymi. Załoga pijana, zalane stewardessy spały na naszych torbach. Jak zatrzymaliśmy się na międzylądowaniu we Francji, jeden z pilotów wyszedł skrzydło dokręcić. Przejeżdżał akurat autobus z Francuzami, aż się zatrzymali żeby zdjęcia zrobić.

Oczywiście gorzej było ze sprzętem. Jedne buty na cały sezon, po jednej koszulce… Jak zgubiłem strój w Azerbejdżanie, zrobił się po powrocie spory problem. Mogłem przez to nie grać. Musieli kombinować migiem stroje i dorabiać.

Skoro przy meczach pucharowych, jak pan wspomina mecze z Monaco?

To była bajka. Polecieliśmy do Monte Carlo, przepiękna pogoda, przepiękne miasto. Żółwie na ulicach, trawka wystrzyżona, najlepsze samochody. Robiliśmy sobie zdjęcia z jachtami, jakie widzieliśmy tylko na filmach. Inny świat, nie mówiąc o sklepach. W Polsce była wtedy bieda. Jak Monaco przyleciało, w klubie poczęstowano ich na oficjalnym spotkaniu wodą mineralną i paluszkami. My tam mieliśmy szwedzki stół, wszelki alkohol, najlepsze dania.

Polecieliśmy połową chłopaków, bo działacze musieli jechać. Ostatecznie poleciało dwóch działaczy na jednego zawodnika. Ale choć wyglądaliśmy przy Monaco niemal jak amatorzy, na boisku nie było źle. Pomogło na pewno też boisko w Krakowie, które na francuskie standardy reprezentowało pewnie okręgówkowy poziom. Błoto po kolana, narzekali na nie strasznie.

Jak pan wspomina Moussę Yahayę? Barwna postać tamtych lat.

Wielki talent, fajny chłopak tylko straszny leń. On powiedział, że gra tylko wielkie mecze. Na treningach cień zawodnika, nie biegał, nie walczył – ot, żeby przetrwać. Ale rzeczywiście, jak przychodziło do dużych stawek, grał znakomicie, strzelał, kiwał jak chciał. Miał cel, żeby wyjechać za granicę i go zrealizował.

Jeszcze lepszą drużyną niż ówczesne Monaco był Inter Mediolan, na który wpadliście z Ruchem Chorzów.

Wiem jakie były wyniki, ale nie wyglądało to moim zdaniem tak źle. Do 60. minuty u siebie graliśmy dobrze, potem dopiero się posypało. Graliśmy na Stadionie Śląskim, kibiców mnóstwo, atmosfera wspaniała. Przed meczem trener Jan Rudnow powiedział, że makaron lubimy i Włochom wpieprzyć musimy. To był trener, który miał wyraziste powiedzonka. Przed Żalgirisem powiedział, że za każdą bramkę stawia nam po flaszce wódki. Wygraliśmy 6:0.

I naprawdę postawił?

Tak, przyniósł po flaszce. Miał swoje sposoby mobilizacji.

Kto panu najbardziej zapadł w pamięć z tego meczu?

Recoba, który strzelił nam bramkę i z którym wymieniłem się koszulkami. Mam ją do dzisiaj. Seedorf był bajeczny technicznie, robił sztuczki, bawił się. Pamiętam też, że wychodząc na Giuseppe Meazza rzucali w nas ziemniakami. Wychowywałem się na Milanie z Rijkaardem i Van Bastenem, więc mecz z Interem miał dodatkowy smaczek. Samo San Siro mnie jednak trochę rozczarowało, przynajmniej jeśli chodzi o szatnie. Myślałem, że będą większe. W dniu meczu chyba włączyli też… klimatyzację na stadionie, bo dzień wcześniej przy takich samych warunkach było czterdzieści stopni, nie dało się grać, a następnego dnia było przyjemnie i chłodniutko.

Trener Lenczyk prowadził pana zarówno w Ruchu jak i Wiśle Kraków.

Uważam go za swojego piłkarskiego ojca, bardzo go szanuję. Jeździliśmy wtedy grupą krakowską do klubu, często zabierał się z nami trener Orest. Bywało, że jedną historię opowiadał godzinę. Nikt nie wiedział o czym dokładnie jest ta historia i o co mu chodzi. Ale na koniec jedna puenta była taka, że wszystko układało się w jedną całość. Niesamowicie mądry człowiek.

Śledzi pan dzisiaj Ekstraklasę?

Śledzę, najczęściej przez pryzmat Wisły, która fajnie gra w piłkę, co trzeba tym bardziej docenić po wszystkim, co wydarzyło się w ostatnich miesiącach. Są nieobliczalni, to zawsze miłe z perspektywy kibica.

A jakie różnice widzi pan w Ekstraklasie poza stadionami?

Nie chcę oceniać kto jak gra. Gdy ja wchodziłem do piłki, słyszałem starszych:

A, bo my to graliśmy, teraz to się nie gra.

Nie chcę tego robić. Czy myśmy byli lepsi, czy oni są teraz, to nieporównywalne, bo cały futbol się zmienia. Tak samo nie da się porównać kto był lepszy, czy Pele, Maradona czy Messi. Piłkę można porównywać tylko w ramach swoich czasów i zastanawiam się kiedy obejrzymy mecz z Polakami na poziomie ostatnich półfinałów Ligi Mistrzów.

Rozmawiał Leszek Milewski

Weszło
06.12.2021

Richarlison przegrywał ze spalonymi, ale Everton wygrał z Arsenalem

Poniedziałkowe mecze Premier League przyzwyczaiły widzów do pewnego poziomu dramaturgii. Nie wiadomo, czy ze względu na transmitowanie tych spotkań w ogólnokrajowej telewizji, czy na porę rodem z Ligi Mistrzów, ale piłkarze po prostu wtedy nie zawodzą. Przez długi czas można było podejrzewać, że dzisiaj nastąpi wyjątek od reguły, ale wtedy fajerwerki odpalił Demarai Gray. 500 […]
06.12.2021
Weszło
06.12.2021

A jeśli Warta Poznań już nigdy nie wygra meczu u siebie?

Warta Poznań ostatni raz na swoim stadionie wygrała w kwietniu tego roku. Wisłę Kraków prowadził wówczas jeszcze Peter Hyballa, słońce zachodziło nieco później niż o 15:00, paliwo nie kosztowało jeszcze 6 złotych za litr, a Donald Tusk mógł prowadzić samochód. Wydawało się, że dzisiaj nastąpi przełamanie. Ale nie. W doliczonym czasie gry „Zieloni” wypuścili z […]
06.12.2021
Kanał Sportowy
06.12.2021

Weszłopolscy – Łukasz Jabłoński, Andrzej Dadełło

Czas na kolejne wydanie waszych ulubionych Weszłopolskich! Dziś gośćmi programu będą Łukasz Jabłoński (prezes Korony Kielce) i Andrzej Dadełło (właściciel Miedzi Legnica). W części ekstraklasowej rozmawiać będą Jakub Białek, Mateusz Rokuszewski, Paweł Paczul i Jan Mazurek. W części pierwszoligowej  dołączy Samuel Szczygielski. Zapraszamy od 20:00!
06.12.2021
Anglia
06.12.2021

Divock Origi, bohater z ławki rezerwowych

Andy Robertson napisał na Twitterze, że w przyszłości zabierze swoje wnuki pod pomnik Divocka Origiego na Anfield. Moglibyśmy zastanowić się, w jakiej pozycji zostałby przedstawiony Belg na takim monumencie. Siedziałby na ławce rezerwowych, opatulony w zimową kurtkę, czy jednak rozciągałby się w plastronie dla zmienników? Niektórzy bowiem mogliby postrzegać Origiego tylko w taki sposób. Jurgen […]
06.12.2021
Weszło
06.12.2021

Kunszt strzelecki Higuaina czy bomba de Roona? I BRAMA DNIA

Wczoraj wygrała bramka Mahreza w barwach Leicester, a dzisiaj w „Bramie dnia” mamy włoski odcinek. Obie bramki padły w sezonie 2015/2016 w Serie A, a ich strzelcami byli chudy Gonzalo Higuain i Marten De Roon w Atalancie. Do głosowania zapraszamy razem z firmą Gatigo. Gonzalo Higuain vs Bologna (sezon 2015/2016) W sezonie 2015/2016 Higuain był […]
06.12.2021
Primera Division
06.12.2021

Getafe zaczęło lepiej punktować, ale wciąż jest w kropce. Co dalej?

Getafe przez kilka sezonów pracy Josepa Bordalasa osiągało wyniki ponad stan. Z przeciętnych piłkarzy wyciskał siódme poty, przez co Los Azulones dostąpili zaszczytu gry w europejskich pucharach. Ostatni sezon tego trenera pokazał, że Getafe zaczyna się wypalać i dobiło do sufitu. Pojawiały się poważne zgrzyty w szatni i w gabinetach, zaczęła znikać satysfakcja z pracy, […]
06.12.2021
Fuksiarz Zakłady bukmacherskie
03.12.2021

Sprawdźmy, postawmy: Lens powalczy z PSG, Haaland zmierzy się z „Lewym”

Jak co piątek zapraszamy was na kolejny odcinek cyklu „Sprawdźmy, postawmy”. Przejrzeliśmy weekendową ofertę naszych kumpli z Fuksiarza i zmontowaliśmy z myślą o was przykładowy kupon. Jest kilka obiecujących okazji. Tradycyjnie unikamy typowania na nos – szukamy raczej pewnych tendencji, serii, prawidłowości i właśnie w nich upatrujemy szans na zarobek. RC LENS – PARIS SAINT-GERMAIN: […]
03.12.2021
Fuksiarz Zakłady bukmacherskie
01.12.2021

Postaw stówkę na Raków, Legię i Liverpool i zgarnij ponad 350 złotych

Mecze w środku tygodnia – zwyczajowo, Liga Mistrzów. Dzisiaj jest jednak inaczej. Dzisiaj gra kilka europejskich lig, dzisiaj mamy Puchar Polski. A to zawsze jest dobra okazja do tego, by ograć bukmachera. My postaramy się wam w tym pomóc – przygotowaliśmy trzy zdarzenia, które wyglądają naprawdę sensownie. Skupiamy się na naszym polskim poletku – Fuksiarz […]
01.12.2021
Fuksiarz Zakłady bukmacherskie
25.11.2021

Legia strzeli, ale przegra. Ile można zarobić na takim scenariuszu?

Entuzjazm związany z grą Legii Warszawa w Lidze Europy z wiadomych względów trochę uleciał, choć ciągle warto go jeszcze wykrzesać. Wyniki w grupie, do której trafił polski zespół, układają się w ten sposób, że wciąż zdarzyć może się naprawdę wiele, o ile oczywiście mistrz Polski postanowi zrobić sobie jakiś urlop od przegrywania. Dziś rywalem ekipy […]
25.11.2021
Fuksiarz Zakłady bukmacherskie
23.11.2021

Postaw stówę na faworytów, zgarnij trzy i pół. Albo odzyskaj połowę

Faza grupowa Ligi Mistrzów wchodzi w kluczowy okres – niebawem dowiemy się, kto będzie grał w Champions League również na wiosnę. A gdy margines na ewentualne błędy jest coraz mniejszy, warto spojrzeć na mecze również pod kątem potencjalnego zarobku. Dzisiaj wraz z Fuksiarzem przygotowaliśmy, przynajmniej tak nam się wydaje, dość bezpieczną propozycję. A 341 złotych […]
23.11.2021
Weszło
22.11.2021

Cashback na otarcie łez. Fuksiarz zwiększa zwroty na wasze konta!

Pewnie niejednokrotnie po wtopionym kuponie myśleliście „eeee, cholerne Napoli, mogliby oddać chociaż część stawki”. W Fuksiarzu niekoniecznie Napoli oddaje wam część postawionych pieniędzy. Ale kasa w ramach Cashbacku wraca na wasze konto. Od teraz tej kasy jest więcej – od 7 do 12% postawionych pieniędzy! Co to oznacza? W Fuksiarzu macie teraz jeszcze miększe lądowanie. […]
22.11.2021
Tokio
21.11.2021

Chwalmy Early Payout, bo jest dobry. A na co stawiać w meczu Górnika z Legią?

Znacie takie fajne rozwiązanie jak Early Payout? Pewnie już znacie, ale jeśli nie, to wytłumaczymy – jeśli któraś drużyna w meczu prowadzi już 2:0, to Fuksiarz.pl uznaje kupon za rozliczony. Później drużyna przegrywająca może odrobić straty i np. zremisować, wówczas kupon wchodzi i tym, którzy obstawili zwycięstwo zespołu wygrywającego i tym, którzy obstawili remis. Dokładnie […]
21.11.2021
Weszło
06.12.2021

Richarlison przegrywał ze spalonymi, ale Everton wygrał z Arsenalem

Poniedziałkowe mecze Premier League przyzwyczaiły widzów do pewnego poziomu dramaturgii. Nie wiadomo, czy ze względu na transmitowanie tych spotkań w ogólnokrajowej telewizji, czy na porę rodem z Ligi Mistrzów, ale piłkarze po prostu wtedy nie zawodzą. Przez długi czas można było podejrzewać, że dzisiaj nastąpi wyjątek od reguły, ale wtedy fajerwerki odpalił Demarai Gray. 500 […]
06.12.2021
Weszło
06.12.2021

A jeśli Warta Poznań już nigdy nie wygra meczu u siebie?

Warta Poznań ostatni raz na swoim stadionie wygrała w kwietniu tego roku. Wisłę Kraków prowadził wówczas jeszcze Peter Hyballa, słońce zachodziło nieco później niż o 15:00, paliwo nie kosztowało jeszcze 6 złotych za litr, a Donald Tusk mógł prowadzić samochód. Wydawało się, że dzisiaj nastąpi przełamanie. Ale nie. W doliczonym czasie gry „Zieloni” wypuścili z […]
06.12.2021
Kanał Sportowy
06.12.2021

Weszłopolscy – Łukasz Jabłoński, Andrzej Dadełło

Czas na kolejne wydanie waszych ulubionych Weszłopolskich! Dziś gośćmi programu będą Łukasz Jabłoński (prezes Korony Kielce) i Andrzej Dadełło (właściciel Miedzi Legnica). W części ekstraklasowej rozmawiać będą Jakub Białek, Mateusz Rokuszewski, Paweł Paczul i Jan Mazurek. W części pierwszoligowej  dołączy Samuel Szczygielski. Zapraszamy od 20:00!
06.12.2021
Anglia
06.12.2021

Divock Origi, bohater z ławki rezerwowych

Andy Robertson napisał na Twitterze, że w przyszłości zabierze swoje wnuki pod pomnik Divocka Origiego na Anfield. Moglibyśmy zastanowić się, w jakiej pozycji zostałby przedstawiony Belg na takim monumencie. Siedziałby na ławce rezerwowych, opatulony w zimową kurtkę, czy jednak rozciągałby się w plastronie dla zmienników? Niektórzy bowiem mogliby postrzegać Origiego tylko w taki sposób. Jurgen […]
06.12.2021
Weszło
06.12.2021

Kunszt strzelecki Higuaina czy bomba de Roona? I BRAMA DNIA

Wczoraj wygrała bramka Mahreza w barwach Leicester, a dzisiaj w „Bramie dnia” mamy włoski odcinek. Obie bramki padły w sezonie 2015/2016 w Serie A, a ich strzelcami byli chudy Gonzalo Higuain i Marten De Roon w Atalancie. Do głosowania zapraszamy razem z firmą Gatigo. Gonzalo Higuain vs Bologna (sezon 2015/2016) W sezonie 2015/2016 Higuain był […]
06.12.2021
Primera Division
06.12.2021

Getafe zaczęło lepiej punktować, ale wciąż jest w kropce. Co dalej?

Getafe przez kilka sezonów pracy Josepa Bordalasa osiągało wyniki ponad stan. Z przeciętnych piłkarzy wyciskał siódme poty, przez co Los Azulones dostąpili zaszczytu gry w europejskich pucharach. Ostatni sezon tego trenera pokazał, że Getafe zaczyna się wypalać i dobiło do sufitu. Pojawiały się poważne zgrzyty w szatni i w gabinetach, zaczęła znikać satysfakcja z pracy, […]
06.12.2021
Weszło
06.12.2021

Richarlison przegrywał ze spalonymi, ale Everton wygrał z Arsenalem

Poniedziałkowe mecze Premier League przyzwyczaiły widzów do pewnego poziomu dramaturgii. Nie wiadomo, czy ze względu na transmitowanie tych spotkań w ogólnokrajowej telewizji, czy na porę rodem z Ligi Mistrzów, ale piłkarze po prostu wtedy nie zawodzą. Przez długi czas można było podejrzewać, że dzisiaj nastąpi wyjątek od reguły, ale wtedy fajerwerki odpalił Demarai Gray. 500 […]
06.12.2021
Kanał Sportowy
06.12.2021

Weszłopolscy – Łukasz Jabłoński, Andrzej Dadełło

Czas na kolejne wydanie waszych ulubionych Weszłopolskich! Dziś gośćmi programu będą Łukasz Jabłoński (prezes Korony Kielce) i Andrzej Dadełło (właściciel Miedzi Legnica). W części ekstraklasowej rozmawiać będą Jakub Białek, Mateusz Rokuszewski, Paweł Paczul i Jan Mazurek. W części pierwszoligowej  dołączy Samuel Szczygielski. Zapraszamy od 20:00!
06.12.2021
Anglia
06.12.2021

Divock Origi, bohater z ławki rezerwowych

Andy Robertson napisał na Twitterze, że w przyszłości zabierze swoje wnuki pod pomnik Divocka Origiego na Anfield. Moglibyśmy zastanowić się, w jakiej pozycji zostałby przedstawiony Belg na takim monumencie. Siedziałby na ławce rezerwowych, opatulony w zimową kurtkę, czy jednak rozciągałby się w plastronie dla zmienników? Niektórzy bowiem mogliby postrzegać Origiego tylko w taki sposób. Jurgen […]
06.12.2021
Brama dnia
05.12.2021

Mahrez czy Lukaku? | BRAMA DNIA

Dziś w „Bramie dnia” coś specjalnego dla fanów angielskiego futbolu – bardzo fajny gol Mahreza jeszcze w barwach Leicester oraz piękna asysta Pogby i klasowe wykończenie Lukaku w ekipie „Czerwonych Diabłów”. To oczywiście głosowanie pod szyldem firmy Gatigo, na które serdecznie zapraszamy. Riyad Mahrez vs Leicester (3:0 w sezonie Premier League 2015/2016) Pamiętacie tamto Leicester […]
05.12.2021
Weszło
05.12.2021

Liga Minus – upadek Zagłębia i nie tylko

Liga Minus, czyli najlepszy program ligowy na świecie. KOWAL ROKI BIAŁEK PACZUL Start o 22:00.
05.12.2021
Weszło
04.12.2021

Zieliński znów strzelił w hicie, Napoli znów przegrało

Ostatnie mecze Napoli generują więcej emocji niż niejeden film akcji. Dwa tygodnie temu podopieczni Spalettiego stworzyli z meczu piłkarskiego dzieło sztuki razem z piłkarzami Interu, tym razem wzięli sobie do pary Atalantę. Problem jest tylko taki, że żadne z tych spotkań nie dostarczyło im ani jednego punktu.  NAPOLI – ATALANTA 2:3. BEZBARWNI GOSPODARZE Gdy spojrzymy […]
04.12.2021
Liczba komentarzy: 0
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Weszło
06.12.2021

Richarlison przegrywał ze spalonymi, ale Everton wygrał z Arsenalem

Poniedziałkowe mecze Premier League przyzwyczaiły widzów do pewnego poziomu dramaturgii. Nie wiadomo, czy ze względu na transmitowanie tych spotkań w ogólnokrajowej telewizji, czy na porę rodem z Ligi Mistrzów, ale piłkarze po prostu wtedy nie zawodzą. Przez długi czas można było podejrzewać, że dzisiaj nastąpi wyjątek od reguły, ale wtedy fajerwerki odpalił Demarai Gray. 500 […]
06.12.2021
Suche Info
06.12.2021

Dominik Nowak rozmawia z klubem 1. ligi, który już trenował

29 listopada 2021 roku Dominik Nowak przestał pełnić funkcję trenera Korony Kielce. Poprowadził ten zespół tylko w 32 meczach, bo władze klubu nie były zadowolone z jego pracy. Od zwolnienia nie minęło wiele czasu, a bardzo prawdopodobne, że 49-latek za chwilę może objąć innego pierwszoligowca. To Górnik Polkowice, którego trener Nowak już w przeszłości prowadził. […]
06.12.2021
Suche Info
06.12.2021

Trener Wisły Kraków: – Cieszy nas punkt

Marian Zimen, asystent Adriana Guli, który prowadził Wisłę Kraków w meczu z Wartą Poznań, stwierdził na pomeczowej konferencji prasowej, że jeden zdobyty punkt powinien cieszyć Białą Gwiazdę. Zimen zastępował na ławce trenerskiej krakowskiego klubu Adriana Gulę, ponieważ tego Komisja Ligi zawiesiła na dwa spotkania po czerwonej kartce, którą Słowak zobaczył w meczu z Radomiakiem. – […]
06.12.2021
Suche Info
06.12.2021

Szulczek: – Remis nie jest dramatem

Dawid Szulczek, trener Warty Poznań, na konferencję prasową po zremisowanym meczu z Wisłą Kraków przyszedł w koszulce „Wojtek, trzymaj się!” i nadrukowanym linkiem do zbiórki na rzecz walczącego z nowotworem Wojciecha Onsoroge. Mówił: – Pierwsze słowa, jakie usłyszałem po meczu brzmiały: „to jest dramat”. Myślę, że to nie jest dramat, dramatem są te rzeczy, które przeżywa […]
06.12.2021
Suche Info
06.12.2021

Ibra: – Calhanoglu skorzystał na tragedii Eriksena

Zlatan Ibrahimović wydał nową książkę. „Adrenalina” wypełniona jest przemyśleniami Szweda na temat świata futbolu i swojej pozycji w piłkarskim środowisku. Co jasne – nie brakuje też w niej pikantnych, kontrowersyjnych kawałków i spostrzeżeń, które powoli przebijają się poza strony książki.  Co więc tym razem naopowiadał Ibra? Ano gwiazdor Milanu wziął na tapet postać Hakana Calhanoglu, […]
06.12.2021
Suche Info
06.12.2021

Petrescu może zostać selekcjonerem Rumunii

Dan Petrescu dostał propozycję poprowadzenia reprezentacji Rumunii. W połowie listopada, po nieudanych eliminacjach do mistrzostw świata, z posadą selekcjonera kadry Rumunii pożegnał się Mirel Radoi. Propozycję pracy w rumuńskiej federacji otrzymali Gheorghe Hagi i Razvan Lucescu, ale ani jeden, ale drugi nie byli zainteresowani przyjęciem tej oferty. Teraz Rumunia zwróciła się w stronę Dana Petrescu, […]
06.12.2021
Weszło
06.12.2021

A jeśli Warta Poznań już nigdy nie wygra meczu u siebie?

Warta Poznań ostatni raz na swoim stadionie wygrała w kwietniu tego roku. Wisłę Kraków prowadził wówczas jeszcze Peter Hyballa, słońce zachodziło nieco później niż o 15:00, paliwo nie kosztowało jeszcze 6 złotych za litr, a Donald Tusk mógł prowadzić samochód. Wydawało się, że dzisiaj nastąpi przełamanie. Ale nie. W doliczonym czasie gry „Zieloni” wypuścili z […]
06.12.2021
Kanał Sportowy
06.12.2021

Weszłopolscy – Łukasz Jabłoński, Andrzej Dadełło

Czas na kolejne wydanie waszych ulubionych Weszłopolskich! Dziś gośćmi programu będą Łukasz Jabłoński (prezes Korony Kielce) i Andrzej Dadełło (właściciel Miedzi Legnica). W części ekstraklasowej rozmawiać będą Jakub Białek, Mateusz Rokuszewski, Paweł Paczul i Jan Mazurek. W części pierwszoligowej  dołączy Samuel Szczygielski. Zapraszamy od 20:00!
06.12.2021
Suche Info
06.12.2021

W Lechu wraca temat sprowadzenia Jimeneza?

Lech Poznań – według informacji Tomasza Włodarczyka – znów sonduje możliwość sprowadzenia Jesusa Jimeneza z Górnika Zabrze.  Kolejorz przymierzał się już do sprowadzenia hiszpańskiego lidera Górnika Zabrze w letnim okienku transferowym, ale wtedy na przeszkodzie stały wygórowane żądania finansowe ekipy z ulicy Roosevelta – jeden milion euro okazał się zaporowy dla Lecha, który wówczas miał […]
06.12.2021
Suche Info
06.12.2021

Danch odchodzi z Arki

Pierwszoligowe kluby powoli zapadają w zimowy sen, coraz mniej dzieje się na boiskach, więc wrzeć zaczyna w gabinetach, gdzie już zaczynają się przemeblowania w zespołach przed rozpoczęciem rundy wiosennej. Ot, przykładowo Arka Gdynia pożegnała się z Adamem Danchem.  Adam Danch był związany z Arką od 2017 roku. W jej barwach wystąpił w 110 meczach i zdobył pięć bramek. […]
06.12.2021
Suche Info
06.12.2021

Węgierski stoper dogadany z Chelsea?

Marco Rossi, selekcjoner reprezentacji Węgier, zdradził, że Attila Szalai najprawdopodobniej trafi do Chelsea.  Calciomercato poprosiło Marco Rossiego o wybranie reprezentanta Węgier, który poradziłby sobie w Serie A. Trener węgierskiej kadry wskazał Attilę Szalaia, ale zaraz dodał, że jego ewentualny transfer z Fenerbahce do Włoch jest aktualnie raczej niemożliwy. – Trudno wymienić tylko jednego zawodnika, ale […]
06.12.2021
Suche Info
06.12.2021

Roger Schmidt odrzucił ofertę prowadzenia Lipska

RB Lipsk gorączkowo szuka następcy dla zwolnionego Jessego Marscha. Jak się jednak okazuje – znalezienie słusznego fachowca na objęcie trenerskiej władzy w klubie ze stajni Red Bulla wcale nie będzie takie proste.  Jednym z głównych kandydatów na zastąpienie Marscha był Roger Schmidt. 54-letni niemiecki szkoleniowiec bardzo dobrze radzi sobie w holenderskim PSV, gdzie osiąga średnią […]
06.12.2021
Suche Info
06.12.2021

Słowik zostanie w J-League?

Jakub Słowik spadł z ligi japońskiej, reprezentując barwy Vegalty Sendaia, ale najprawdopodobniej utrzyma się na poziomie J-League i będzie grał dla FC Tokyo.  Jakub Slowik to FC Tokyo. It has been confirmed that they have signed up. — Marco Molla (@MarcoMolla) December 6, 2021 FC Tokyo to dziewiąty zespół minionego sezonu J-League. W minionej kampanii […]
06.12.2021
Suche Info
06.12.2021

Podolski: – Jak się wygrywa mecz, to cały tydzień jest na luzie

Lukas Podolski wrzucił piąty bieg i prowadzi Górnika Zabrze do kolejnych zwycięstw. Ostatnie trzy mecze ekipy Jana Urbana to trzy zwycięstwa i trzy gole Poldiego. Jak do tego wszystkie ustosunkowuje się sam mistrz świata z 2014 roku? – Jak się wygrywa mecz, to cały tydzień jest na luzie. Tak jest na całym świecie, niezależnie od klubu. Po wygranym meczu tydzień jest […]
06.12.2021
Suche Info
06.12.2021

Tromsø IL uderza w Katar

Katarskie mistrzostwa świata budzą kontrowersje na całym świecie na wielu poziomach. Raz na jakiś czas ktoś w środowisku nawołuje do ich bojkotu. Powody? Przeróżne – sportswashing, dyktat pieniądza, nietolerancyjne prawo panujące w kraju, nieludzkie i niehumanitarne warunki pracy zwykłych robotników podczas pracy przy organizacji MŚ. Teraz w Katar uderza norweski klub, Tromsø IL.  Tromsø IL […]
06.12.2021
Suche Info
06.12.2021

Media: Kontuzja Szymańskiego jednak nie tak groźna?

Zadrżały nasze serca, kiedy zobaczyliśmy kąt skrzywienia nogi Sebastiana Szymańskiego po brutalnym faulu rywala w meczu ligi rosyjskiej z tego tygodnia. Początkowo istniała obawa, że Polaka będzie czekać dłuższa przerwa od gry. Nowe doniesienia medialne są jednak dużo bardziej optymistyczne.  Portal Championat.com, powołując się na źródło ze sztabu medycznego Dynama Moskwa, informuje, że po wnikliwych […]
06.12.2021
Anglia
06.12.2021

Divock Origi, bohater z ławki rezerwowych

Andy Robertson napisał na Twitterze, że w przyszłości zabierze swoje wnuki pod pomnik Divocka Origiego na Anfield. Moglibyśmy zastanowić się, w jakiej pozycji zostałby przedstawiony Belg na takim monumencie. Siedziałby na ławce rezerwowych, opatulony w zimową kurtkę, czy jednak rozciągałby się w plastronie dla zmienników? Niektórzy bowiem mogliby postrzegać Origiego tylko w taki sposób. Jurgen […]
06.12.2021
Weszło
06.12.2021

Kunszt strzelecki Higuaina czy bomba de Roona? I BRAMA DNIA

Wczoraj wygrała bramka Mahreza w barwach Leicester, a dzisiaj w „Bramie dnia” mamy włoski odcinek. Obie bramki padły w sezonie 2015/2016 w Serie A, a ich strzelcami byli chudy Gonzalo Higuain i Marten De Roon w Atalancie. Do głosowania zapraszamy razem z firmą Gatigo. Gonzalo Higuain vs Bologna (sezon 2015/2016) W sezonie 2015/2016 Higuain był […]
06.12.2021