post Avatar

Opublikowane 27.12.2016 13:30 przez

admin

OSTRZEŻENIE: w poniższym tekście nie będzie ani słowa o sporcie, jedynie o bieżącej polityce. Jeśli cię to nie interesuje – nie czytaj.

* * *

W pewnej rodzinie – czytałem o tym w internecie – tak się nieszczęśliwie stało, że podczas Świąt w jednym domu spotkali się polityczny śmieszek, któremu bliżej do PiS oraz członkini KOD. Efektem był nieskuteczny na szczęście rzut żelazkiem. Strach pomyśleć, co by się stało, gdyby niewiasta pamiętała o oczywistej zasadzie: jeśli już chcesz rzucić żelazkiem, to wypnij kabel z gniazdka.

„Nie ma zgody na brak zgody” – wykrzyczał kiedyś Bronisław Komorowski i czasami mam wrażenie, że to najważniejszy cytat XXI wieku w Polsce. Zawiera się w nim cała prawda o naszych czasach: o tym jak jedni na drugich wymuszają uległość, nie rozumiejąc, że ludzie mogą mieć inne poglądy i inne spojrzenie na przyszłość oraz przeszłość – w czym nie ma zupełnie nic złego. Dzisiaj jeden klan nie zgadza się z drugim już w niczym, nawet w kwestii wigilijnych potraw, a kto stara się być po środku, na tego patrzą z podejrzliwością lub też zapisują go do jednej z opcji na siłę i wbrew protestom. Znane aktorki lamentują, jakie społeczeństwo jest podzielone, jednocześnie dzieląc je przy każdej okazji – bo społeczeństwo piękne i niepodzielone będzie dopiero wtedy, gdy po prostu zgodzi się ze wszystkim, co jaśnie pani ze sceny ma do przekazania. O mediach szkoda wspominać, gdyż dawno zrozumiały, że prawdziwą kasę zapewniają lojalni członkowie któregoś z klanów – więc przygotowują dla nich produkt zgodny z zamówieniem, acz często niezgodny ze zdrowym rozsądkiem i prawdą. Autorytetów brak – wszystkie albo obalone, albo akceptowane tylko przez jedną opcję, bo jak wiadomo autorytety są od tego, by mówić jedynie to, z czym się zgadzamy. Jeśli się z czymś nie zgadzamy – to dupa, a nie autorytet. Ewentualnie zdrajca.

Z wielką chęcią ponarzekałbym na PiS, głośno i dosadnie, bo sposób sprawowania władzy przez tę partię to tupet, chamstwo i buta, pogarda dla innych, także zwykła ignorancja i prostactwo. Zachłyśnięcie wynikiem wyborczym i sondażami, dające zwodnicze poczucie, że teraz to my już możemy wszystko. Ale ilekroć mam narzekać, przypominam sobie o istnieniu przygłupiej opozycji, która roztacza wizję przerażającą: przygłupy u władzy. I wtedy jestem w kropce. To właśnie ta opozycja – wzbudzająca litość i pozbawiona przywództwa – sprawia, że nawet antypatyczny Kuchciński mi obojętnieje. I jeśli ktoś trzyma słupki poparcia dla Prawa i Sprawiedliwości naprawdę wysoko, to nie jest to Prawo i Sprawiedliwość, oj nie, ale tragiczna konkurencja.

* * *

Napisałem ostatnio tweeta, który odbił się dość szerokim – jak na standardy Twittera – echem: „Posłowie w sejmie są w całkowitym potrzasku. Jak wyjdą to się ośmieszą. Z drugiej strony nikt nie wie, po co tam siedzą. Tragedia antyczna”.

Jedną z cech tragedii antycznej jest to, iż bohaterowie są skazani na porażkę, cokolwiek zrobią – skończy się to źle. Ciąży nad nimi fatum. Oczywiście znalazły się osoby, które starały się mi wmówić, iż posłowie w sejmie siedzą „po coś” i że to w zasadzie bohaterowie, ale nikt jednak mnie nie przekonał, iż to siedzenie ma jakikolwiek sens. Walczą o wolne media? O odwołanie marszałka Kuchcińskiego? O ponowne głosowanie nad budżetem? Czyli co – są kompletnymi kretynami (ew. kretynkami), którzy sądzą, że jak wyjdą, to nie będzie wolnych mediów, a Kuchciński pozostanie marszałkiem, natomiast gdy zostaną to odwrotnie? Oznaczałoby to, że są tak ograniczeni umysłowo, iż nie tylko ich dalsze okupowanie sejmu nie ma sensu, ale jakakolwiek dalsza działalność publiczna też. Osoba inteligentna staje do takich bitew, by mieć chociaż minimalną szansę na osiągnięcie celu. Dobiera też taką taktykę, by zapewnić sobie plan ewakuacji. Tutaj takiego brak – siedzieć muszą ci posłowie w sejmie do usranej śmierci (porażka), albo wyjść (porażka). Innego rozwiązania nie dostrzegam.

Co mają więc zrobić? – zapytał mnie ktoś. Odparłem, że któryś mógłby się podpalić jak kiedyś Ryszard Siwiec na Stadionie X-lecia, który protestował przeciwko inwazji na Czechosłowację. OK, nie wymagam tego, wiadomo – hiperbola, ale protest jednak powinien być uciążliwy dla samych protestujących, by nabrać mocy. Wchodzenie do sejmu w celu zrobienia sobie selfie, a następnie wychodzenie takim uciążliwym protestem nie jest. Niechby chociaż spróbowali głodówki (ale nie rotacyjnej, tylko prawdziwej), bo wpierdalaniem pasztetu nikogo nie ujmą. Jedynie rozśmieszą.

To jest błazenada, która podobać może się tylko największym partyjnym oszołomom. Ale im przecież i tak się nie trzeba przypodobywać, wystarczy nie być PiS-em, by zdobyć ich głosy. Dla mnie to jednak za mało. Wierzę, że dla wielu osób to za mało.

Marzy mi się partia, która jest po prostu racjonalna, ale w tym nieracjonalnym i podzielonym kraju i tak nie miałaby szans na przekroczenie progu wyborczego. Partia, której politycy nie będą się dziwili, że policja ma broń i obstawia miejsca potencjalnych zgromadzeń. Partia, która nie będzie krzyczała o stanie wojennym, gdy zobaczy zaparkowaną armatkę wodną. Partię, która rzeczowo będzie tłumaczyła, co aktualnie rządząca władza robi źle, co powinna zrobić inaczej i dlaczego – bez tych szopek, podjudzania, bezsensownego wyprowadzania kolegów i koleżanek na ulicę, by – dzięki odpowiedniemu kadrowaniu – a udawać, że to wielki społeczny zryw. Alternatywą dla oszołomstwa nie może być oszołomstwo inaczej ubrane i używające perfum za 250, a nie 50 złotych.

Prawo i Sprawiedliwość może być paskudną partią, pod wieloma względami taką jest, ale ma jedną mocną kartę: wygrało wybory. Następne wybory nie są za tydzień, nie za miesiąc i nie za rok, tylko za trzy lata. Tak tylko nieśmiało o tym przypominam. Tupaniem i krzyczeniem nie zakrzywi się czasoprzestrzeni.

* * *

W tym, że żadna racjonalna partia nie odniesie sukcesu sporo winy mediów – które zajmują się najgłupszymi poselskim happeningami (i wręcz utwierdzają polityków, że te happeningi mają sens), a nie zapraszają przed kamery bądź na łamy ludzi rozsądnych i faktycznie mających cokolwiek do powiedzenia. Ktoś, kto siedzi w pustym sejmie powinien rozmawiać z psychiatrami, a nie z dziennikarzami.

Nie można jednak wiele wymagać od mediów, skoro też popadają w plemienną histerię. Weźmy np. tę całą sprawę „wolności mediów” w sejmie. Wierzcie mi – jestem w stu procentach za tym, by media były wolne i patrzyły władzy na ręce. Racjonalni dziennikarze na zmiany proponowane przez PiS powinni powiedzieć: – Słuchajcie, ograniczenie liczby akredytacji na redakcję do dwóch jest przesadą. Czasami dziennikarze chorują, wyjeżdżają, mają urlopy. Ponadto zajmują się trochę innymi sprawami. Umówmy się, na trzy albo cztery wejściówki. Idźmy dalej – ten punkt jest faktycznie dobry, tu było bezhołowie, natomiast na kolejny punkt już się zgodzić absolutnie nie możemy, gdyż nie będziemy mogli wykonywać swojej pracy.

Ale nigdzie takiej próby dialogu nie widziałem, za to był pisk: „nie bo nie, zabijają media, komuna, koniec świata, odrzucamy zmiany w całości!”. Dziennikarze też powinni zrozumieć, że zapracowali na pewne ograniczenia, np. tym, że przez lata nie rozumieli, iż jak polityk mówi „nie będę rozmawiał”, to znaczy, że nie będzie rozmawiał, a nie że trzeba za nim biec 100 metrów i podtykać mikrofon pod zaciśnięte usta, potrącać, blokować drogę itd. Przecież to były obrazki może i nieźle sprzedające się w telewizji, ale całkowicie żałosne.

Dla niektórych dziennikarzy końcem wolnych mediów nie było wejście ABW do redakcji „Wprost”, nie spotkanie Grasia z wydawcą „Rzeczpospolitej” pod śmietnikiem (skutkujące zwolnieniami), nie podsłuchiwanie dziennikarzy – wtedy wzruszali ramionami. Końcem wolnych mediów miało być ograniczenie liczby akredytacji i wyznaczenie strefy wywiadów – aż prychnąłem ze śmiechu. A po wolne media ci dziennikarze szli ręka w rękę z ludźmi od „Wprost”, od Grasia, od podsłuchów. To się nazywa rechot historii.

A wolne media? Cóż, trudno mi sobie wyobrazić jeszcze większą swobodę i wolność niż ta, która jest obecnie – gdzie napisać można wszystko o wszystkich, gdzie posunąć można się do każdej manipulacji i każdego kłamstwa, byle tylko przypodobać się członkom jednego z dwóch klanów.

To ostatni felieton w 2016 roku, więc od razu składam życzenia. Na przykład takie, by w 2017 roku nikt w polskiej plemiennej wojnie nie zginął, a na to niestety moim zdaniem się zanosi. Wtedy wszyscy (politycy, opozycja, dziennikarze, członkowie klanów) pokłócą się o to, czyja to była wina – bez jakiejkolwiek szansy na autorefleksję. A będzie to zbrodnia zbiorowa.

KRZYSZTOF STANOWSKI

Opublikowane 27.12.2016 13:30 przez

admin

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Włochy
15.01.2021

To był nokaut. Lazio zmiażdżyło Romę w derbach Wiecznego Miasta

Roma do dzisiejszych derbów Rzymu przystępowała z trzeciego, a Lazio z ósmego miejsca w lidze. Na boisku kompletnie nie było tego jednak widać. Biancocelesti zmiażdżyli lokalnych rywali w starciu o prymat w Wiecznym Mieście. Podopieczni Simone Inzaghiego koniec końców zatriumfowali 3:0 i jest to rezultat dość dobrze oddający różnicę klas, jaka dzieliła obie ekipy. Dwa […]
15.01.2021
Weszło
15.01.2021

KRZYSZTOF RATAJSKI, JAKUB ŁOKIETEK I KRZYSZTOF STANOWSKI – HEJT PARK #118

Do pubu w najbliższym czasie nie pójdziemy, ale na pewno pamiętacie, co w takich lokalach często stoi – tarcza do rzutek. Natomiast Krzysztof Ratajski, główny bohater dzisiejszego Hejt Parku, nie zajmuje się lotkami, tylko nazywamy to profesjonalnie – dartem. Ostatnio było o nim głośniej, bo dotarł do ćwierćfinału mistrzostw świata. Pytajcie o jego historię. Jedziemy. […]
15.01.2021
Anglia
15.01.2021

Umarł król, niech żyje król. Wayne Rooney nie jest już piłkarzem, ale jest trenerem

Od czasu zwolnienia Phillipa Cocu w listopadzie 2020 roku, Derby County nie miało stałego trenera. Holender nie spełnił pokładanych w nim oczekiwań – klub niebezpiecznie krążył nad strefą spadkową, a były piłkarz Barcelony wykręcił słabą średnią 1.25 punktu na mecz. Żegnano go bez większego żalu, ale jednocześnie nie sądzono, że bezkrólewie potrwa aż dwa miesiące. […]
15.01.2021
Weszło
15.01.2021

Zorro spod Fontanny di Trevi

Kiedy Paulo Fonseca wrzucał monetę do Fontanny di Trevi z życzeniem, żeby jeszcze wrócić do Rzymu, nie wiedział, że za kilka lat obejmie drużynę Romy jako jeden z najbardziej obiecujących trenerów młodego pokolenia. Karierę szkoleniową zaczynał na fali wielkości Jose Mourinho, ale długo kontestował jego filozofie. Z braku pieniędzy na szkolnych balach kostiumowych przebierał się […]
15.01.2021
Weszło
15.01.2021

Afera w Niemczech: piłkarze chodzą do fryzjera

Niemiecki związek zawodowy fryzjerów napisał list do DFB, w którym potępia to, że piłkarze Bundesligi mają przystrzyżone włosy. Tak, dobrze przeczytaliście. Fryzjerzy. Potępiają piłkarzy. Za przystrzyżone włosy. I piszą z tego powodu oficjalny list do DFB. Choć na pierwszy rzut oka w Bundeslidze rozgrywa się właśnie kuriozalna afera, to po zajrzeniu w nią głębiej trudno […]
15.01.2021
Blogi i felietony
15.01.2021

Superpuchar Hiszpanii poziomem przypomina polską pierwszą ligę

Nie mam zamiaru iść z kijem na czołgi, kasa w futbolu jest potrzebna, kto twierdzi inaczej albo zazdrości, bo sam nigdy nie ma pieniędzy, albo jest głupi. Gdyby nie pieniądze, futbol nie rozwijałby się tak szybko, poziom nie rósłby w równie imponującym tempie, gdyż jednak łatwiej wyszkolić dobrego zawodnika w zajebistej bazie niż na kartoflisku […]
15.01.2021
Włochy
15.01.2021

Czy to już dobry moment, aby Drągowski wykonał kolejny krok do przodu?

Dwa lata temu kariera Bartłomieja Drągowskiego znalazła się na poważnym zakręcie. Choć kilkukrotnie w następstwie różnych przyczyn wskoczył do składu Fiorentiny, to nie zdołał wykorzystać swoich szans. Efekt? Wypożyczenie ostatniej szansy do broniącego się przed spadkiem Empoli. Polski bramkarz ostatecznie nie uratował ich przed degradacją, ale dzięki kapitalnymi występom, w następnym sezonie stał się podstawowym […]
15.01.2021
Włochy
15.01.2021

Zaczynał w Romie, pokochał Lazio. Pięć mgnień Angelo Peruzziego

Trzeba przyznać, że Angelo Peruzzi już na pierwszy rzut oka wyglądał jak bramkarz. Konkretnie – bramkarz, który w weekendy stoi przy wejściu do nocnego lokalu we Władysławowie i pilnuje, by nikt nie wnosił do środka wódki, kupionej po taniości w okolicznym sklepie monopolowym. Krępy, nabity mięśniami, potrafiący odstraszyć napastnika z pola bramkowego samym spojrzeniem. No […]
15.01.2021
Weszło
15.01.2021

Skoki narciarskie bez podatku przez cały weekend eWinner!

Gotowi na weekend ze skokami narciarskimi z Pucharem Świata w Zakopanem w roli głównej? Jeśli tak myślicie, to na pewno znacie już promocję eWinner, który oferuje nam grę bez podatku przez cały weekend! A jeśli nie znacie to najwyższy czas nadrobić zaległości. Bo przed nami kilka dni narciarskiego szaleństwa w zimowej stolicy Polski. Na czym […]
15.01.2021
Weszło
15.01.2021

STANOWISKO #41 – TRANSFERY LECHA, ROZBIÓR LEGII I PARADOKS KOLEWA

Gotowi na najnowsze Stanowisko? Jeśli tak, to dobrze, bo jest o czym rozmawiać (i czego słuchać). Transfery Lecha, rozbiór Legii i paradoks naszego przyjaciela, doskonałego tancerza, znawcy win – Aleksandara Kolewa. Zapraszamy. 
15.01.2021
Weszło
15.01.2021

Na papierze ten transfer wygląda źle. Tim Hall w Wiśle Kraków

Wisła Kraków dokonała pierwszego zimowego transferu, ale umówmy się: nie da się nim zachwycić. Wielu z miejsca go krytykuje, inni w najlepszym razie mówią, żeby dać piłkarzowi czas i jeszcze nie przesądzać. Trudno jednak ukryć, że Tim Hall raczej nie wzbudza pozytywnych odczuć, gdy spojrzy się na jego dotychczasowe losy.  23-letni obrońca, z którym „Biała […]
15.01.2021
Weszło
15.01.2021

Deleu: – W polskiej piłce brakuje luzu i radości. Denerwuje mnie ten pesymizm

– Chciałbym wszczepić dzieciom miłość do piłki, uśmiech na twarzy. Wiem po sobie, że jeśli robisz coś, co kochasz, przychodzi ci to zdecydowanie łatwiej. Oczywiście trzeba też koncentracji, ale ona nie wyklucza okazywania radości w czasie uprawiania sportu. Dzisiaj bardzo często trenerzy mówią „Zrób to, zrób tamto, nie możesz tego, skoncentruj się”. Moim zdaniem trzeba […]
15.01.2021
Weszło
15.01.2021

Freebet na Puchar Świata w Zakopanem od TOTALbet!

Legalny polski bukmacher TOTALbet przygotował coś dla wszystkich fanów skoków narciarskich w Polsce! Już w ten weekend zawody Pucharu Świata zawitają do Zakopanego. To jedna z ulubionych skoczni Kamila Stocha, który zwyciężał na niej już pięciokrotnie. Najchętniej dorzuciłby zapewne kolejne triumfy do tego dorobku, bo wciąż ma szansę na triumf w klasyfikacji generalnej. A my […]
15.01.2021
Weszło
15.01.2021

Derby dla Lazio? A może Mchitarjan uratuje Romę? Piątek pod znakiem włoskiego hitu

Derby della Capitale. Mecz dwóch największych zespołów Wiecznego Miasta – Lazio i Romy, od lat elektryzuje kibiców w stolicy Włoch. Ostatnimi czasy obydwa zespoły często remisowały, nie rozstrzygając kwestii dominacji w stołecznym mieście. Jak będzie tym razem? Podpowiadamy, na co warto dziś postawić, sprawdzając oferty naszych partnerów.  Lazio Rzym – AS Roma Ostatnie mecze bezpośrednie: […]
15.01.2021
Weszło
15.01.2021

Legia bez Karbownika już zimą. Co to oznacza dla niej, a co dla niego?

Zgodnie z ustaleniami Michał Karbownik miał zostać w Polsce do końca sezonu. Nawet Mariusz Piekarski niedawno zapewniał na Twitterze, że „Karbo” nigdzie się zimą nie rusza. Ale potem zaczęły się plotki o tym, że Brighton skróci wypożyczenie i wyśle Polaka do lepszej ligi. Tak też jednak nie będzie. Bo – jak poinformował „Przegląd Sportowy” – […]
15.01.2021
Weszło
15.01.2021

Jak Legia poradziłaby sobie w Premier League? | FOOTBAL MANAGER FICTION #4

Football Managerowych testów ciąg dalszy. Sprawdziliśmy już, jak Leo Messi poradziłby sobie w Koronie Kielce. I jak wypadałaby w Ekstraklasie drużyna złożona wyłącznie ze starych Słowaków lub z polskich młodzieżowców. Teraz czas na ekspansję zagraniczną i zweryfikowanie eksperymentu o nazwie roboczej „Legia Warszawa w Anglii”. Przerzuciliśmy legionistów do Premier League, puściliśmy dziesięcioletnią symulację i sprawdziliśmy, […]
15.01.2021
Weszło
15.01.2021

PRASA. Zwoliński zastąpi Kante w Legii?

W piątkowej prasie m.in. kilka doniesień transferowych, na czele z zainteresowaniem Łukaszem Zwolińskim ze strony Legii, rozmowa z Wojciechem Stawowym, sylwetka Albina Granlunda ze Stali Mielec i echa odrzuconego wniosku władz Chorzowa o dofinansowanie budowy nowego stadionu. PRZEGLĄD SPORTOWY Bartosz Salamon już strzela dla Lecha Poznań, co dało zwycięstwo nad tureckim drugoligowcem Bandirmasporem. Przede wszystkim […]
15.01.2021
Weszło
15.01.2021

„W innych ligach skrzydłowy jedzie na obrońcę. U nas szuka się dośrodkowania”

– W Lubinie pokazano mi cały ośrodek, który robił wrażenie, był zrobiony jeszcze na świeżo. We Wronkach mieliśmy dwa boiska, dojeżdżaliśmy do Popowa na treningi, a na sztuczną murawę dojeżdżaliśmy po godzinie do Tarnowa, więc czasem trzeba było nocą wracać. A w Lubinie bursa stoi obok boiska, dlatego to wywarło na mnie wrażenie. W Lechu […]
15.01.2021