Kozacy Kraków. To byłaby drużyna!

Piotr Tomasik

28 października 2015, 14:33 • 2 min czytania

Kozacy Kraków. To byłaby drużyna!

Ostatnia kolejka Ekstraklasy była całkiem przyzwoita. Mieliśmy hit, na który ciężko narzekać, mieliśmy też mecze, od których oglądania bolały oczy, ale koniec końców było nieźle. I trzeba to sobie jasno powiedzieć – przede wszystkim za sprawą krakowskich drużyn. Pierwsza zdobyła Białystok, co nie jest przecież lichym osiągnięciem, druga dokonała tego, czego nie dokonał w tym sezonie jeszcze nikt – pokonała Pogoń Szczecin. Obie strzeliły przy tym po cztery bramki i potwierdziły, że w poszukiwaniu pięknej gry, najlepiej wybrać się w tym sezonie do Krakowa. 

Reklama

Nie ma więc żadnej niespodzianki w tym, że przedstawiciele Cracovii i Wisły zdominowali nasze zestawienie kozaków. Na dobrą sprawę mogłoby być ich jeszcze więcej, ale postanowiliśmy… docenić anomalie. Umówmy się – zarówno Bartłomiej Pawłowski, jak Tamas Kadar wznieśli się w weekend na swoje wyżyny, nie zdarza się to zbyt często. Czekanie aż powtórzą takie występy, byłoby  co najmniej nierozsądne. Dlatego wskoczyli do jedenastki kolejki kosztem Kapustki i Guzmicsa.

Z Cracovii wyróżniliśmy tercet, który rozłożył Pogoń na łopatki. Cetnarski do Wójcickiego, ten dogrywa do Rakelsa i gol. Tak padły dwie bramki dla drużyny Jacka Zielińskiego. Pierwszy raz w tym sezonie duet stoperów Pogoni nie wiedział co jest grane. Trójka z Wisły to: Burliga, Jankowski i Brożek. Nie trzeba tego chyba specjalnie tłumaczyć.

Reklama

Jako fani football fiction zastanowiliśmy się nawet przez chwilę co by było, gdyby… połączyć dwie krakowskie drużyny. W tym momencie śmierdzi Ligą Mistrzów.

v3BjS4I

Dużo trudniej było wybrać jedenastkę badziewiaków. W zasadzie mieliśmy dwóch-trzech kandydatów na jedno miejsce. Każdy w weekend się zbłaźnił, każdy zagrał tragicznie. Różnice były minimalne, ale po wielogodzinnych debatach, kłótniach, głosowaniach tajnych i jawnych – postawiliśmy na taki zestaw*.

BPBwbj0

*Specjalne wyróżnienie należy się Miłoszowi Przybeckiemu. Lekkoatleta ustrzelił właśnie badziewiakowego hat-tricka, dołączając do wąskiego grona największych parodystów tego sezonu.

Najnowsze

Reklama

Kozacy i badziewiacy

Reklama
Reklama