Wirus FIFA to choroba związana z przemęczeniem zawodników grających w reprezentacjach, zarówno tych pierwszych, jak i młodzieżowych. Ostatnio coraz głośniej mówi się o niej także w Polsce, bo z niektórych klubów Ekstraklasy wyjeżdża naprawdę sporo piłkarzy. Dla jednych przerwa na kadrę jest więc czasem na odpoczynek, przetestowanie nowych rozwiązań taktycznych lub – jak to wielokrotnie bywało – okresem ładowania akumulatorów. A dla innych to wyczerpujący okres, pełen dalekich podróży i meczów o stawkę. Z punktu widzenia klubowych trenerów – jedni czekają na mecze reprezentacji z wytęsknieniem, a inni z duszą na ramieniu.

Kogo w pierwszej kolejności dopadnie wirus FIFA?

BIALYSTOK 18.10.2014 MECZ 12. KOLEJKA T-MOBILE EKSTRAKLASA SEZON 2014/15 --- POLISH FOOTBALL TOP LEAGUE MATCH IN WARSAW: JAGIELLONIA BIALYSTOK - POGON SZCZECIN 5:0 MICHAL PROBIERZ FOT. PIOTR KUCZA/NEWSPIX.PL --- Newspix.pl *** Local Caption *** www.newspix.pl mail us: [email protected] call us: 0048 022 23 22 222 --- Polish Picture Agency by Ringier Axel Springer Poland

Aktualnie na zgrupowania różnego rodzaju reprezentacji wyjechało 64 ligowców, a braliśmy tu pod uwagę tylko takich, którzy w tym sezonie pojawili się na boiskach Ekstraklasy. Nie uwzględniamy więc większości najmłodszych kadrowiczów z różnych kategorii wiekowych, których w naszych klubach przecież nie brakuje. Która drużyna została w największym stopniu przetrzebiona, a gdzie ostali się prawie wszyscy? Poniżej zestawienie zespołów Ekstraklasy pod względem liczby reprezentantów:

Lech Poznań – 9 (Arajuuri, Hamalainen, Kędziora, Formella, Kownacki, Burić, Lovrencsics, Kadar, Linetty)
Legia Warszawa – 8 (Pazdan, Jodłowiec, Makowski, Vranjes, Duda, Trickovski, Nikolić, Ryczkowski)
Jagiellonia Białystok – 8 (Drągowski, Frankowski, Straus, Vassiliev, Cernych, Tarasovs, Świderski, Mystkowski)
Lechia Gdańsk – 8 (Wawrzyniak, Borysiuk, Mila, Peszko, Rudnilson, Buksa, Stolarski, Haraslin)
Wisła Kraków – 4 (Mączyński, Guerrier, Guzmics, Uryga)
Zagłębie Lubin – 4 (Jach, Piątek, Kubicki, Sobków)
Ruch Chorzów – 4 (Lipski, Mazek, Stępiński, Urbańczyk)
Korona Kielce – 4 (Gabovs, Fertovs, Cebula, Zając)
Cracovia – 3 (Kapustka, Rakels, Jaroszyński)
Pogoń Szczecin – 3 (Rudol, Walski, Listkowski)
Górnik Zabrze – 2 (Cerimagić, Dźwigała)
Podbeskidzie Bielsko-Biała – 2 (Zubas, Horoszkiewicz)
Piast Gliwice – 2 (Murawski, Angielski)
Górnik Łęczna – 1 (Bednarek)
Termalica Bruk-Bet Nieciecza – 1 (Smuczyński)
Śląsk Wrocław – 1 (Dankowski)

Jakie nasuwają się wnioski? Przede wszystkim najbardziej obciążona jest trójka tegorocznych pucharowiczów, czyli Lech, Legia i Jagiellonia. Chyba najgłośniej na wirus FIFA narzeka Michał Probierz, chociaż on akurat w Europie grał najkrócej. Wydaje się, że większy problem będą mieli w nękanym kryzysem Lechu oraz Legii, która właśnie zmienia trenera. W innych okolicznościach przerwa na kadrę byłaby idealnym momentem na odwrócenie złej karty, a tymczasem w Warszawie i Poznaniu – przy uwzględnieniu kontuzji – przyjdzie trenować z garstką zawodników. Natomiast ci, którzy wyjechali, będą mogli mówić jedynie o odpoczynku psychicznym, chociaż w kontekście atmosfery wokół obu klubów, to i tak bardzo dużo.

Na obciążenie związane z meczami pucharowymi na początku sezonu próbują narzekać też we Wrocławiu, ale im zwyczajnie nie wypada tego robić. Na początku września Śląsk miał dwa tygodnie przerwy w niemal pełnym składzie i teraz jest podobnie. Z grających w tym sezonie zawodników na młodzieżówkę wyjechał jedynie Kamil Dankowski, a przecież i on nie jest istotnym elementem układanki Tadeusza Pawłowskiego, bo w tym sezonie spędził na boisku jedynie 118 minut. Jeżeli więc Śląsk potrzebuje odpocząć, naładować akumulatory czy po prostu potrenować, ma do tego idealne warunki. Co miesiąc dwa tygodnie przerwy w prawie pełnym składzie – trenerowi Pawłowskiemu można tylko pozazdrościć.

W znacznie mniej komfortowej sytuacji znalazł się Thomas von Heesen, który otwarcie mówi o zaległościach swoich piłkarzy. Tymczasem z Lechii, podobnie jak z Legii i Jagiellonii, wyjechało aż ośmiu piłkarzy. Największego psikusa zrobił Niemcowi Adam Nawałka, który na mecze ze Szkocją i Irlandią powołał aż czterech lechistów: Wawrzyniaka, Borysiuka, Milę i Peszkę. Czy któryś z nich ma szanse na grę? Może w końcówkach, chociaż i to nie jest takie oczywiste. Bardziej prawdopodobne, że piłkarze von Heesena w najbliższych dniach tylko sobie posiedzą.

Warto też zwrócić uwagę na małą liczbę reprezentantów w dwóch najlepszych drużynach Ekstraklasy. Z Pogoni wyjechało ledwie trzech młodych chłopaków, którzy za wiele sobie w tym sezonie nie pograli. Pamiętajmy jednak, że czwarty byłby Dwaliszwili, który też otrzymał powołanie, ale wypadł z powodu kontuzji. Tak czy inaczej, Gruzin nie może trenować z zespołem. Natomiast jeszcze lepszą sytuację ma Radoslav Latal, któremu wyjęto jednego ważnego zawodnika, Radosława Murawskiego oraz niewiele grającego Karola Angielskiego. Zarówno w Gliwicach, jak i w Szczecinie, mają powody do optymizmu. Pogoń i Piast świetnie sobie radzą w lidze, nie grają już w żadnych innych rozgrywkach, a w dodatku mogą efektywnie wykorzystać przerwy na reprezentacje. Jakkolwiek patrzeć, może to być kluczowy aspekt w kontekście drugiej części rundy jesiennej.

Fot. FotPyk

Liczba komentarzy: 4
Subscribe
Powiadom o
guest
4 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments