Van Gaal kontra świat, odcinek 4625.

redakcja

Autor:redakcja

24 stycznia 2015, 13:36 • 2 min czytania

Van Gaal kontra świat, odcinek 4625.

Licząc angielskie tabele rozgrywkowe, dzieli ich kilkadziesiąt miejsc. To jest przepaść? Dajcie spokój, to jeszcze nic, finansowo dzielą ich całe lata świetlne. Najdobitniejszy przykład: rekord transferowy Cambridge opiewa na kwotę wyraźnie mniejszą, niż wynoszą tygodniowe zarobki Falcao. Tegoroczny zakup Di Marii pewnie starczyłby na 50 lat budżetu ekipy z League Two.

Reklama

Ale wczoraj na Abbey Stadium Man Utd i Cambridge zremisowały 0:0. Cóż, sensacja, oczywiście, ale przecież taka jest specyfika FA Cup. Rok w rok poważne drużyny z Premier League mają problemy z ambitnymi maluczkimi. To urok tej imprezy, „giant killers” są być może jej największym atutem. Ot, tym razem padło na „Czerwone Diabły”. Oczywiście, fani z Manchesteru tak łatwo tego wyniku nie przełkną, bo mowa o multimilionerach odstawiających kaszanę, mają więc powody się pieklić, ale z drugiej strony: takie historie po prostu się zdarzają, FA Cup jest od nich specjalistą, a Man Utd przecież nie odpadło.

Dlatego w tej sensacji najbardziej zainteresowała nas reakcja Van Gaala. Obwiniał za wynik źle przygotowane boisko oraz sędziego, który rzekomo miał gwizdać pod gospodarzy, choć nikt z ekspertów (Shearer, Gary Neville) nie widział żadnych szczególnie dziwnych decyzji w pracy arbitra: – Wszystko było przeciwko nam. Murawa, sędzia. Każdy aspekt meczowy, który możesz sobie wyobrazić, grał na naszą niekorzyść.

Reklama

10933845_1297426596964220_2598536508407607976_n

Powiedzmy sobie jasno: United zagrało kichę i dlatego zremisowało. Przy tym remisie należy się tylko i wyłącznie szacunek dla Cambridge, a dla potentata może to być lekcja pokory i koniec tematu. Van Gaal szukający tak tanich wymówek, nie potrafiący docenić naprawdę nieźle grającego przeciwnika, wypada przesłabo. Choćby i na murawie były oczka wodne: mają obowiązek wygrać. Choćby i sędziował arbiter ślepy jak Nishimura: mają obowiązek wygrać.

A przynajmniej przyjąć z godnością, gdy się nie powiedzie i oddać rywalom co im należne. Ci tak czy inaczej odbiorą swoje: wycieczka na Old Trafford da im około 1.5 miliona funtów. W pełni zasłużone premie dla wszystkich, plus budżet na cały rok dla Cambridge. Tyle mały może ugrać w FA Cup, nic dziwnego, że motywacji ekipom z niższych lig nie brakuje.

Najnowsze

Reklama

Premier League

Reklama
Reklama