Reklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • Reklama
Reklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • ReklamaReklama • Reklama • Reklama • Reklama • Reklama

Zakrzewski odmówił Legii

redakcja

Autor:redakcja

15 czerwca 2008, 15:59 • 1 min czytania 0 komentarzy

Legia chciała ściągnąć Zbigniewa Zakrzewskiego, występującego w poprzednim sezonie w szwajcarskim FC Thun. Szwajcarzy byli skłonni puścić tego zawodnika do polskiej ligi, ale zainteresowania przejściem na Łazienkowską nie wyraził sam Zakrzewski. Głównie dlatego, że bał się, jak zostałoby to odebrane w Poznaniu – “Zaki” jest przecież wychowankiem Lecha (urodził się w Poznaniu), a takim transferem mógłby zamknąć sobie drogę powrotu w rodzinne strony.

Zakrzewski odmówił Legii

W Lechu Zakrzewski rozegrał 96 meczów i strzelił 27 goli. To dość niezły bilans, biorąc pod uwagę, że często wystawiany był na prawej pomocy. W Szwajcarii furory nie zrobił – zanotował tylko dwa trafienia (po jednym dla Sionu i Thun).

Legia długo po Zakrzewskim nie płakała – podpisała kontrakty z Piotrem Rockim i Hiszpanem Mikelem Arruabarreną.

Najnowsze

Ekstraklasa

Mistrz Polski pisze, że jest średniakiem. Dla Legii czy Lecha to odwaga nie do pomyślenia

Wojtek Kowalczyk
13
Mistrz Polski pisze, że jest średniakiem. Dla Legii czy Lecha to odwaga nie do pomyślenia

Komentarze

0 komentarzy

Loading...