post Jan Mazurek

Opublikowane 13.01.2020 21:28 przez

Jan Mazurek

Jest legendą i najlepszym strzelcem w historii tureckiej reprezentacji. W 2002 roku cały naród zachwycał się jego fenomenalnymi występami podczas mistrzostw świata w Korei Południowej i Japonii. A jednak Hakan Sukur dziś jest nie tylko niemile widziany w swojej ojczyźnie, co wprost nienawidzony, prześladowany i szykanowany przez tamtejszą władzę. Sam deklaruje, że prezydent Recep Erdogan odebrał mu wszystko. Całą narodową tożsamość, dumę, przynależność. W konsekwencji świetny niegdyś napastnik został zmuszony do emigracji do USA i zarabiania na życie w alternatywne sposoby – po tym, jak w kontrowersyjnie tajemniczych okolicznościach, zamknął swoją kawiarnię, teraz próbuje swoich sił w jeżdżeniu Uberem. Brzmi intrygująco. Jak to się w ogóle wszystko posypało?

Nie zawsze było źle. Znaczy, to oczywiste. Ośmiokrotny mistrz Turcji, pięciokrotny najlepszy piłkarz kraju, zdobywca Pucharu UEFA, brązowy medalista mundialu, zdobywca Złotego Buta – ktoś z takim dorobkiem zasłużył sobie na szacunek po karierze. Zagrał we Włoszech, zagrał w Anglii, trochę postrzelał, trochę pozwiedzał, zyskał przyjemny status legendy Galatasaray, dorobił się i mógł pozwolić sobie na porządne życie, gdy w 2008 roku zakończył piłkarską karierę.

Ale jego największym błędem było zaangażowanie w politykę. Kiedy w 2011 roku wchodził do parlamentu, startując w wyborach z list Partii Sprawiedliwości i Rozwoju, którą założył prężnie działający Erdogan. Wszystko było między nimi pięknie. Wspierali się, współpracowali, nawzajem się od siebie uczyli, ale tylko do czasu. Można to nazwać byciem ze sobą tylko na dobre. Bez złego. Dlaczego? Ano dlatego, że w 2013 roku przez kraj przetoczyła się fala afer korupcyjnych, które doprowadziły do aresztowania ogromnej liczby ludzi związanych z ówczesną śmietanką władzy. Kłopoty wizerunkowe zaczęła mieć cała partia. I rozzłościło to Erdogana.

Obecny prezydent Turcji, ówczesny premier kraju, zareagował agresywnie. Pokazał swoje autorytarne oblicze. Przeprowadził kontratak medialny, społeczny, marketingowy i polityczny. Jeden groźniejszy od drugiego, drugi od trzeciego, a trzeci od czwartego. Zaczęło się wskazywanie wrogów, szykanowanie opozycji, manipulowanie tłumem, przedstawianie propagandowych wiadomości, aresztowania, zamykania szkół prowadzonych przez ludzi z przeciwnego środowiska. Sukur się z tego wypisał. Odszedł z partii, zaczął głośno mówić o patologiach władzy i stanął po stronie Fetullaha Gulena – największego wroga Erdogana, którego ten utożsamiał ze wszystkimi wadami znienawidzonego i tępionego przez siebie światka opozycji.

Nie minęło dużo i Sukur znalazł się w sytuacji beznadziejnej. Nie można zadzierać z systemem, z władzą ze skłonnościami autorytarnymi, z silnym i mściwym prezydentem, a przy tym liczyć na komfort życia w państwie. Oj, nie można.

***

– Erdogan zabrał mi wszystko. Nawet nie potrafię tego określić. Oplótł wszystko, co miałem, łapami państwa i wszystko mi odebrał. Prawo do wolności, prawo do słowa, prawo do bycia sobą, prawo do realizacji swoich przedsięwzięć, prawo do swojej spuścizny, prawo do pracy, prawo do rodziny. Wszystko. Odebrał mi to bez mrugnięcia oka – Hakan Sukur.

***

W Turcji spotykał się z pierwszymi problemami. Nie dość, że rządowe media wypuściły cały szereg szkalujących go plotek, to jeszcze przeszkadzano mu w prowadzaniu rentownego biznesu. Walczono z nim, konsekwentnie zabijano w nim zapał i przedstawiano go jako światowca, który jest za modelem państwa, odchodzącego od tradycyjnych wartości. Nie wytrzymał tego. Podjął decyzję o wyjeździe do USA. Żeby zacząć na nowo. Przemyśleć wszystko. Zastanowić się, co robić dalej.

Założył własną kawiarnię. I był w miarę szczęśliwy. Głównie dlatego, że w końcu był anonimowy. W Kalifornii praktycznie nikt go nie kojarzył. Mógł serwować kanapki na gorąco, kawę, herbatę, lemoniady, wymyślać nowe potrawy, żyć w zaciszu swojej malutkiej knajpki, która szybko zyskała przyzwoity prestiż. Ot, zwykłe miejsce, które prowadził sympatyczny, nieźle zbudowany, zadbany siwy facet w średnim wieku.

Ale o tym zwykłym facecie zupełnie inaczej myśleli w Turcji. Wszystko zmieniło się, jak w kalejdoskopie, po nieudanej próbie puczu w 2016 roku. Erdogan szukał winnych. Zaczął czystki. Na Sukura wydano nakaz aresztowania, postawiono mu zarzuty obrazy prezydenta i nadano mu rolę jednego z wrogów publicznych numer jeden.

– To totalny absurd. Jaka miałaby być moja rola? Nikt nie potrafi tego wytłumaczyć – tłumaczył Turek i zaraz dodawał: – Robiłem same legalne rzeczy. Nie jestem żadnym terrorystą czy zdrajcą. Nic takiego. Jestem wrogiem złego rządu, ale na pewno nie narodu, bo kocham mój kraj.

Rząd oczywiście uważał inaczej. Skonfiskowano jego dziesięciomilionowy majątek, biznesy, posiadłości, aresztowano jego rodziców, których wypuszczono tylko przez wzgląd na to, że jego ojciec miał raka, więc w geście wielkiej łaski skazano go na areszt domowy. Sukur przez to wszystko cierpiał. Przytoczmy tutaj dwie sytuacje, które w swoim wymiarze są i przerażające, i znamienne, i symboliczne.

Sytuacja pierwsza

Pewnego dnia Sukur przychodzi do swojej kawiarni. Otwiera ją, przychodzą pierwsi goście, komuś serwuje kawkę, komuś herbatkę, komuś ciasteczko. Nic nowego. Codzienność. I nagle staje się to. Pod okna kawiarni przychodzi grupa szemranych ludzi o bliskowschodniej karnacji. Wyglądają niebezpiecznie. Nie zamierzają wejść. Przyglądają się gościom. Rozstawiają głośnik. Stoją, mierzą się, straszą, aż nagle z ich sprzętu zaczyna lecieć Dombra – klasyczna turecka muzyka, którą zwolennicy politycznego światopoglądu środowiska Recepa Erdogana uznają za jedyną prawdziwą, słuszną i nieskażoną wpływami zachodu. Sukur się przestraszył. Zrozumiał, że to nie przelewki. Jest groźnie. Po tej sytuacji otrzymał ochronę.

Sytuacja druga

Do USA przyjechała grupa studentów z Turcji. Jeden z nich po spotkaniu z Hakanem Sukerem zrobił sobie z nim zdjęcie. Wrzucił je na media społecznościowe, po czym niczego nieświadomy wrócił do kraju. Tam, a nie minęło nawet kilka tygodni, czekała już na niego władza, która szybko znalazła na niego odpowiednie haki i aresztowała go bez większych wytłumaczeń. Sukur ponownie był załamany. Sprawa była druzgocąca i oczywista.

***

– Od 2013 roku, z każdym dniem, w ojczyźnie czułem się coraz bardziej zagrożony. Wiedziałem, że nikt mi nie pomoże, nie mogę na nikogo liczyć, bo nikt nie będzie w stanie w pojedynkę wygrać z autorytarną władzą. Teraz też się boję. Boję się o to, co będzie jutro. Tu mam rodzinę, tu mam przyjaciół, ale w Turcji też zostało sporo bliskich mi osób, które cierpią przez mnie. To jeszcze gorsze niż strach o swoje zdrowie – mówił Hakan Sukur.

***

Turek stracił więc swoją pozycję społeczną, szacunek w narodzie i wszystkie pieniądze, które miał w kraju. Miał, ale już nie ma. Ulotne. Wszystko wziął rząd. Po tym, jak zamknął kawiarnię, musiał znaleźć sobie coś nowego. Zaczął sprzedawać swoją książkę, ale to mu nie wystarczyło, więc postanowił, że będzie jeździć Uberem. Przyznamy: oryginalny i ciekawy sposób na zarobek po karierze dla dobrej klasy piłkarza.

I cóż, wyobrażamy sobie, że wybieramy się na wycieczkę krajoznawczą do Stanów Zjednoczonych, szukamy fajnego i w miarę taniego transportu, bierzemy sobie Ubera, przyjeżdża, siadamy, patrzymy, a za kierownicą Sukur. Wiecie, może niekoniecznie Amerykanie by go poznali, ale w Europie to nie jest pierwsze lepsze nazwisko, więc można byłoby przeżyć świetną przygodę. Ale z drugiej strony, w obliczu dramatu tego człowieka, tego jak cierpi on i jego rodzina, jak został zmarginalizowany i wyalienowany, trudno patrzeć na tę historię z ciekawostkowym uśmiechem na twarzy.

Fot. Newspix.pl

Opublikowane 13.01.2020 21:28 przez

Jan Mazurek

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
05.06.2020

Korona postraszyła Piasta, ale Żubrowski miał na ten wieczór inne plany

Dziś w Kielcach zapachniało europejskimi pucharami. Co prawda tylko przez chwilę, co prawda nie przez to, że Korona z Piastem zagrały na poziomie fazy grupowej Ligi Mistrzów, ale zawsze. Konkretnie ze względu na to, że Frantiskowi Plachowi przypomniały się letnie miesiące, w trakcie których zawalał gole z BATE czy FC Riga. Różnica jest tylko taka, […]
05.06.2020
Weszło
05.06.2020

Akademia Taktyczna Ekstraklasy. Marnowanie okazji nie do zmarnowania

I rzekli ofensywni gracze Piasta Gliwice: nie ma sytuacji, których nie da się zmarnować. Niby powinniśmy się przyzwyczaić – zmarnowane stuprocentowe okazje oglądaliśmy nie raz, nie osiemnaście. Ale jak widzisz na przestrzeni kilku minut pudło z metra, a także kontrę dwóch na bramkarza, z której nie pada gol, to wiesz, że dzieją się rzeczy wielkie. […]
05.06.2020
Weszło
05.06.2020

Wrąbel obudził w sobie Neuera. Stal remisuje z Puszczą

Cuda, cuda ogłaszają w Mielcu. Co się dzieje? Ano Jakub Wrąbel znów obudził w sobie duch polskiego Manuela Neuera. I choć ten sympatyczny przydomek z czasów jego początku w Śląsku Wrocław ostatnio tylko mu ciążył, stając się idealnym materiałem do uszczypliwości, kiedy tylko przydarzały mu się wpadki, to tym razem faktycznie zagrał wyśmienicie. Właściwie to […]
05.06.2020
Weszło
05.06.2020

W której lidze zagra KTS Weszło?

Nasza drużyna wznowiła treningi. Frekwencja – wyśmienita! 24 chłopa na zajęciach. 10 czerwca zagramy pierwszy od listopada mecz. Sparing co prawda, ale za to z III-ligowcem! Na którym poziomie rozgrywek wylądujemy w przyszłym sezonie? Zapraszamy na materiał wideo.
05.06.2020
Weszło
05.06.2020

Czołg, który wiecznie jest w naprawie. William Remy znowu się rozkraczył

Gdy William Remy przychodził do Legii Warszawa, nie musieliśmy specjalnie się wysilać, żeby znaleźć plusy tego transferu. Oto do Ekstraklasy wjeżdżał gość, który regularnie grał w Ligue 1, o którego zabiegały angielskie kluby. Oczywiście – wjeżdżał do niej dlatego, że w międzyczasie pokłócił się z szefostwem i trochę od piłki odpoczął. Ale jednak argumentów za […]
05.06.2020
Weszło
05.06.2020

Mickey van der Hart – osąd bohatera

W Poznaniu najgorętszym tematem ostatnich dni jest obsada bramki. Najpierw Mickey van der Hart w meczu z Legią popełnił błąd, który kosztował Kolejorza stratę punktów i pogrzebanie marzeń o walce o mistrzostwo Polski. Kilka dni później lechici podpisali kontrakt z Filipem Bednarkiem. My w tym całym galimatiasie postanowiliśmy usiąść sobie przed komputerem na dłuższą chwilę […]
05.06.2020
Weszło
05.06.2020

Bednarek: „Chcę mieć carte blanche. Transfer do Lecha traktuję jako krok naprzód”

Dlaczego zdecydował się na transfer do Lecha Poznań? Czy nie było dla niego problemem porzucenie dotychczasowego życia w Holandii? Jak zapatruje się na czekającą go rywalizację z Mickeyem van der Hartem? Dlaczego śmieje się, że trener bramkarzy Lecha prędzej będzie musiał nauczyć się holenderskiego niż jego przyszły konkurentem miałby nauczyć się polskiego? Jak na ten […]
05.06.2020
Weszło
05.06.2020

Julian Weigl może się zacząć bać jazdy klubowymi autokarami

Zdarzały się przypadki piłkarzy, którzy bali się podróży samolotem. Wystarczy wspomnieć Dennisa Bergkampa czy naszego Tomasza Łapińskiego, który z powodu strachu przed lataniem nie zdecydował się na zagraniczny transfer, rezygnując z możliwości zrobienia międzynarodowej kariery. Do tej pory nie słyszeliśmy o zawodniku, który odczuwałby coś podobnego do jazdy autokarem. Nie zdziwimy się jednak, gdyby Julian […]
05.06.2020
Weszło
05.06.2020

Czasy się zmieniają, a panowie zawsze są w Komisji Licencyjnej

Futbol się zmienia, czasy się zmieniają, a panowie dalej są w komisji. W Komisji Licencyjnej. Dwa słowa i już wiadomo, że nie ma za co chwalić, tylko jest do czego się przyczepić, bo nie pamiętam momentu, w których ten twór działałby poprawnie. W każdym razie na pewno nie jest to rok 2020. A będzie tylko […]
05.06.2020
Anglia
05.06.2020

Werner w Londynie. Rodzi się wielka Chelsea?

Po zakończeniu sezonu Timo Werner przeniesie swoje talenty na Stamford Bridge. To jeszcze nie jest pewne, ale angielskie i niemieckie media prześcigają się w potwierdzaniu tego transferu. Cena? Między 55 a 60 milionów euro. Tyle wynosi klauzula, którą trzeba wpłacić za wykup Niemca z Lipska. Co to oznacza? Ano to, że Red Bull dostaje dobrą […]
05.06.2020
Bukmacherka
05.06.2020

Bitwa o utrzymanie w 1. lidze – czy Chrobry ucieknie GKS-owi?

Jeden punkt – tyle w pierwszej po restarcie kolejce rozgrywek wywalczyły łącznie Chrobry Głogów i GKS Bełchatów. Punkt, który premiuje Chrobrego, bo pozwolił głogowianom oddalić się od rywala w walce o utrzymanie. Jeśli gospodarze pokonają bełchatowian w bezpośrednim starciu, ucieczka może być jeszcze bardziej udana. Dlatego też z ciekawością przyglądamy się temu pojedynkowi i podpowiadamy, […]
05.06.2020
Weszło
05.06.2020

Stanowisko: czy licencje dla Rakowa i Lechii to skandal?

Raków nie ma własnego stadionu, Lechia notorycznie zalega z płatnościami. Na pierwszy rzut oka – to jakiś żart, że takie kluby otrzymały po raz kolejny licencję. A jak jest, gdy spojrzymy na sprawę szerzej? Krzysztof Stanowski w cotygodniowym felietonie dla Kanału Sportowego podejmuje temat Rakowa i Lechii. 
05.06.2020
Weszło
05.06.2020

Sebastian Przybyszewski: Łazarek pytał – „masz nogi z rabarbaru”?

Sebastian Przybyszewski to były zawodnik między innymi ŁKS Łódź, Pogoni Szczecin, Warty Poznań, Hetmana Zamość i Śląska Wrocław. Wielkiej kariery w Ekstraklasie nie zrobił, trochę zabrakło do granicy 50 meczów, ale polską piłkę pierwszej dekady XXI wieku poznał całkiem nieźle. W dużej mierze o tym jest rozmowa z byłym obrońcą. Jak to jest zamienić w […]
05.06.2020
Bukmacherka
05.06.2020

Grad goli we Freiburgu? Matchday Boost na wygraną Borussii w BETFAN!

Piątek z Bundesligą? Dobry początek weekendu! Borussia (ta z dziwniejszą nazwą) jedzie dziś do Freiburga. A że te drużyny zwykle fundują nam niezłe show, liczymy na fajerwerki. Liczymy także na wygraną po atrakcyjnych kursach u legalnego bukmachera BETFAN, który przygotował nawet specjalną promocję na to spotkanie. Freiburg – Borussia Moenchengladbach Ostatnie mecze bezpośrednie: PRWPW Poprzednie […]
05.06.2020
Weszło
05.06.2020

Nawet derby nie są w stanie wygrać z pandemią

W Niemczech protestowali na ulicach i w internecie, w Czechach kilkudziesięcioosobowe grupy kibiców zbierały się pod stadionami wznowionej ligi. Jeszcze przed zawieszeniem rozgrywek, wielotysięczne grupy fanatyków ustawiły się pod zamkniętymi obiektami choćby w Walencji czy Paryżu. W niektórych państwach kibice głośno sprzeciwiają się grze przy pustych trybunach. W innych zwyczajnie próbują się dostać na miejsca […]
05.06.2020
Bukmacherka
05.06.2020

Lechia świetnie czuje się w Zabrzu. Czy to się dziś potwierdzi?

Dzisiejszy hit dnia to bez wątpienia starcie Lechii Gdańsk z Górnikiem Zabrze. Nie bez powodu odwróciliśmy kolejność, bo lechici na Śląsku czują się jak w domu. Do Zabrza wchodzą jak do siebie i wyjeżdżają z niego z trzema punktami. Czy tak samo będzie i tym razem? Typujemy to spotkanie razem z eWinnerem i podpowiadamy – […]
05.06.2020
Weszło
05.06.2020

Za taką kasę, to można zmienić polską piłkę

45 milionów złotych to fura pieniędzy. Przeciętnemu Polakowi trudno byłoby zarobić taką kwotę przez całe swoje życie. Jakie są opcje na zostanie milionerem i wzbogacenie się o 45 milionów? Można próbować z inwestycjami, jednak trzeba mieć do tego wkład i zmysł przedsiębiorcy. Zostaje gra w Eurojackpot, w której do wygrania jest właśnie ta kwota! Za […]
05.06.2020
Bukmacherka
05.06.2020

Lucky Loser na 1. ligę w Totolotku! Zakład bez ryzyka do 25 PLN!

Promocja „Lucky Loser” u legalnego polskiego bukmachera Totolotek powraca! W najbliższy weekend bez ryzyka zagramy mecze na zapleczu Ekstraklasy. Pierwsza kolejka po restarcie rozgrywek nie obfitowała co prawda w emocje, ale… Damy chłopakom trochę czasu, żeby się rozkręcić. W 24. serii gier nie wypada już stracić punktów, tak samo jak… kasy. Dlatego pierwszoligowe mecze warto […]
05.06.2020