post Avatar

Opublikowane 08.01.2020 09:21 przez

redakcja

Jak poinformował Dominik Klekowski – czterech piłkarzy Lechii Gdańsk złożyło w grudniu pisemne wnioski o przyspieszenie wypłaty zaległych pensji. Trójka z nich – Sławomir Peszko, Artur Sobiech i Rafał Wolski – znalazła się obecnie na wylocie z klubu. Zostali spłaceni, ale jednocześnie klub nie zdecydował się wziąć na siebie wiosennych zobowiązań kontraktowych, bo wbrew pozorom w Lechii stuzłotówki nie rosną na drzewach.

Moim zdaniem to jedna z najsmutniejszych informacji tego sezonu. I to nie tylko dla kibiców z Gdańska. Smutek jest tutaj bowiem wywołany nie sytuacją, w jakiej znalazł się pojedynczy klub, ale miejscem, w którym znajduje się polski futbol na początku lat dwudziestych.

Lechia Gdańsk to przecież nie jest jakiś mutant z nizin pierwszej ligi, który żyje od pierwszego do pierwszego, próbując jakoś załatać dziury w budżecie sporadycznym wsparciem od lokalnego biznesu. Wręcz przeciwnie, gdańszczanie w teorii mają absolutnie wszystko, by stanowić klub niemalże modelowy. Latem wydawali się diabelnie mocni, bo robili dokładnie to, czego oczekuje się od polskiego klubu.

Uznany trener z ręką do wprowadzania do składu młodych piłkarzy, obdarowany sporym zaufaniem oraz możliwością budowy drużyny dłużej niż przez 6 miesięcy? Jest. Piotr Stokowiec potwierdził swoje zalety, z których był znany już w Lubinie. Miewał słabsze momenty, ale generalnie to nadal polska czołówka, jeśli na kimś budować – to właśnie na człowieku, który zapewnił łagodny wjazd do seniorskiej piłki całemu zastępowi piłkarzy, rozwijając potencjał wielu z nich.

Utrzymany został skład, który doprowadził Lechię do zwycięstwa w Pucharze Polski oraz solidnej gry w Ekstraklasie. W przeciwieństwie do większości polskich klubów świeżo po sukcesie, nie doszło do wyprzedaży, utrzymano w zespole najważniejsze ogniwa, a dorzucono też do tego logiczne uzupełnienia – by wskazać Żarko Udovicicia, jednego z najlepszych skrzydłowych ubiegłego sezonu. Utrzymano w składzie Haraslina. Utrzymano w składzie Mladenovicia. Młodzi piłkarze wskakiwali z każdym meczem na coraz wyższy poziom – wspomnieć tu można zarówno o Fili, jak i o Makowskim.

Lechia ma świetny, piękny stadion. Lechia ma niezłą akademię, która łapie się do tzw. Big Six. Lechię ominęły rewolucje w każdym okienku transferowym, wręcz przeciwnie: spora część drużyny gra tu już trzeci sezon.

I ten klub ma zaległości finansowe, ba, jest właściwie zmuszony do oddania piłkarzy, bo w innym układzie niewykluczony byłby scenariusz z licencyjnymi konsekwencjami długów wobec zawodników. Co więcej – to nie jest pierwszy, drugi ani trzeci raz, gdy z Trójmiasta docierają podobne sygnały. Najmocniej utkwił mi w pamięci numer z 2017 roku, gdy prezes Adam Mandziara tłumaczył zaległości pracą banków. Aż przypomniałem sobie tekst z tamtego okresu, bo był naprawdę zabawny.

Trzeba dowieść, że 31 października nie ma już zaległości, których termin płatności upłynął do dnia 30 czerwca. Jak w tym świetle wygląda tłumaczenie Mandziary? Cóż – banki w Gdańsku po owocnym tygodniu pracy, w piątek, 30 czerwca, zatrzasnęły drzwi na głucho i aż do końca października nie akceptowały próśb Lechii Gdańsk o wykonanie przelewów. Lechia już 3 lipca, po tym feralnym weekendzie, łomotała w stalowe wrota, ale wszystkie placówki pozostawały nieugięte. Inny wariant to przewidziany przez nas na wstępie „gdański weekend”. 30 czerwca musiało pójść naprawdę grubo, jeśli towarzystwo zaległości spłaciło dopiero w listopadzie, a na to wskazuje zarówno komunikat Komisji ds. Licencji, jak i szersze wyjaśnienia jej szefa w mediach.

Po całej sytuacji jesteśmy bogatsi o dwie ważne informacje: po pierwsze, jak weekend, to tylko w Gdańsku. Cztery miesiące upływają szybciej niż trzy dni w innym mieście. Po drugie zaś – jeśli do banku, to nigdy w Gdańsku. Nieczynne przez całe wakacje.

Minęły dwa lata, a te trójmiejskie placówki bankowe nadal pracują w cały świat, przez co bardzo ciężko o terminowe wypłaty dla zawodników.

Ale wróćmy do smutku. Naprawdę przybity byłem po dwumeczu Lechii z Broendby, bo uważałem, że lechiści zrobili wszystko dobrze, według wszelkich podręczników mądrego zarządzania klubem, a nawet to nie wystarczyło, by wygrać z wcale nie najlepszym zespołem wcale nie najlepszej ligi. To było sportowe wyznaczenie naszego miejsca w świecie – nasz aktualny sufit znajduje się gdzieś w okolicach duńskiej podłogi. Były momenty, gdy byliśmy trochę wyżej, zwłaszcza Legia w okolicach 2016 roku, ale od tej pory wszyscy solidarnie trwonimy tamten kapitał. Jestem daleki od populizmu, nie uważam, że futbol na Łotwie jest silniejszy niż rodzima piłka, bo Piast wtopił z Rygą. Wręcz przeciwnie – od Piasta przecież niczego nie oczekiwaliśmy, to niespodziewany mistrz, który w dodatku w przerwie między sezonami doznał ogromnych osłabień w każdej formacji.

Jednakże Lechia była czymś zupełnie innym. Była właściwie finalnym produktem głębszego planu rozłożonego na kilka lat, a jeśli nie finalnym – to bardzo bliskim finalnego. I co? W mordę, bardzo mocno, bez ostrzeżenia.

Teraz wyznacza się nasze miejsce w futbolu również pod względem organizacyjnym. Lechia od lat ambitna, bijąca się w sumie w czołówce, już otrzaskana z Ekstraklasą i transzami z telewizji, już nauczona pewnymi błędami – swoimi oraz klubów z towarzystwa – po raz kolejny balansuje na granicy wypłacalności. Przecież to jest jak głośny okrzyk: król jest nagi. Czym są zwycięstwa ligowe, czym jest utrzymanie w składzie Haraslina, jeśli to dzieje się przy takim organizacyjnym bajzlu? Trochę nabijałem się z rumuńskiego futbolu, gdzie „pocałunek śmierci” w pucharach był na tyle mocny, że zasłużone ekipy znikały z mapy. A u siebie mamy prawie to samo.

Oczywiście, wątpię by Lechia zawinęła mandżur i poszła drogą klubów z Łodzi, ale okazuje się, że ten „sufit”, który osiągnęła latem, został zmontowany na kredycie, wydając wirtualne pieniądze, których nie było w kasie klubu. Tym samym na przestrzeni pół roku Lechia zerwała fasady, którymi obudowany jest polski futbol. Najpierw dowiedzieliśmy się, że sportowa czołówka naszej ligi to sportowa prowincja Europy, a potem jak u Gogola: jeden tam tylko jest porządny człowiek: prokurator; ale i ten, prawdę mówiąc, świnia.

No to w Ekstraklasie kilka jest tylko w miarę stabilnych klubów, ale i one, prawdę mówiąc, są kukułkami.

Opublikowane 08.01.2020 09:21 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
04.08.2020

Wojciech Szczęsny, czyli najlepszy bramkarz we Włoszech. A może i na świecie?

Wojciech Szczęsny wybrany najlepszym golkiperem w Serie A. Jeśli zastanawiacie się, jak duży postęp zrobiła polska piłka w ostatnich latach, to podpowiedzieć może wam to, że taka wiadomość dziś w zasadzie jest przyjmowana z oczywistością. Że „Tek” jest gwiazdą Juventusu i całej włoskiej ligi? Wiadomo, od kiedy wskoczył między słupki za Gianluigiego Buffona. Pozostaje więc […]
04.08.2020
Weszło
04.08.2020

Magazyn Lig Egzotycznych – Luksemburg

Ach, jak my lubimy ten program. Ponad godzinka całkowitego oderwania od codzienności. I tym razem nie było inaczej. Czy Legia Warszawa zlekceważyła zespół Dudelange w eliminacjach Ligi Europy w 2018 roku? Czy ŁKS Łódź w obecnej formie miałby szansę na zdobycie mistrzostwa Luksemburga? Adam Kotleszka zaprasza na Magazyn Lig Egzotycznych na Kanale Sportowym, w którym […]
04.08.2020
Weszło
04.08.2020

Koronawirus tym razem w Lechii. Brak logiki i rozsądku również

Słuchajcie, my mamy tak małe oczekiwania względem polskiej piłki, że czasami wszystko czego chcemy, to logika. Niech jedni z drugimi robią coś logicznie, jak nie wyjdzie, to nie wyjdzie, ale przynajmniej próbowali działać z sensem. Nie po omacku, nie na hurra. Z sensem. Niestety te oczekiwania są chyba na wyrost. Najnowszy dowód? Koronawirus. Zaczęło się […]
04.08.2020
Weszło
04.08.2020

Korona wraca w ręce miasta, czyli przeżyje

To nie było wcale oczywiste, to nie było wcale łatwe. Korona Kielce przystąpi do rozgrywek I ligi, ba, prawdopodobnie przystąpi do nich z trenerem, kilkunastoma zawodnikami, przy dobrych wiatrach nawet z kibicami na trybunach oraz jakimś logicznym człowiekiem w zarządzie. Dzisiaj zamyka się kwestia dokapitalizowania spółki, ale co ważniejsze – dzisiaj Korona wreszcie uwalnia się […]
04.08.2020
Weszło
04.08.2020

Stefański: Nikt nie powinien puścić na boisko zawodnika niezbadanego

– Jeśli chodzi o wcześniejsze, a więc obecnie obowiązujące regulacje – tam od początku dużo wytycznych wskazywało na odpowiedzialność lekarzy klubowych. Wprost było powiedziane, że najlepsze procedury nie zwolnią klubu z opracowania własnych. Zadaniem komisji jest przygotowanie wersji – tak, ale to nikogo nie zwalnia z odpowiedzialności za własne postępowanie. Tak samo w przypadku Wisły […]
04.08.2020
Weszło
04.08.2020

Ekstraklasa jak zwykle traci indywidualności. Felix na testach medycznych w Sivassporze

Zawsze to jakaś radość, gdy wyróżniające się postacie z Ekstraklasy zostają w tym naszym grajdole, bo indywidualności mamy tyle, co kot napłakał. A jak jeszcze wyciągają nam je kluby z trzeciej europejskiej ligi, pokazując, że my jesteśmy w czwartej, można się załamać. Dlatego transfery wewnątrz rozgrywek Ramireza, Mladenovicia czy Lopesa były dobrą wiadomością nie tylko […]
04.08.2020
Weszło
04.08.2020

Finał last minute, koronawirus i walkowery – unikalny finisz ligi rumuńskiej

Przyzwyczailiśmy się już, że w lidze rumuńskiej nic nie jest proste. Może to kwestia wieloletniej działalności takich asów jak Gigi Becali, może to po prostu kwestia biedy w poszczególnych klubach, która przekłada się też na zachowanie władz ligi. Fakty są takie, że raz na jakiś czas dobiegają z tamtego regionu wieści o rzeczach absolutnie niewytłumaczalnych. […]
04.08.2020
Weszło
04.08.2020

Sitek, Bielica, Benedyczak – jedenastka najlepszych młodzieżowców w I lidze

Przemysław Płacheta, Radosław Majecki, Jakub Łabojko, Jakub Moder, Grzegorz Szymusik… W ostatnich latach wyliczanka młodzieżowców, którzy pokazali się na zapleczu Ekstraklasy była całkiem okazała. Wielu z nich w mniejszym lub większym stopniu zaistniało w najwyższej lidze, dlatego warto przyjrzeć się ich następcom. Którzy przedstawiciele zdolnej młodzieży najlepiej spisywali się w minionym sezonie pierwszej ligi? Przygotowaliśmy […]
04.08.2020
Weszło
04.08.2020

Tymczasem w Holandii. Czy będzie otwarcie męskich lig dla piłkarek?

Ma dziewiętnaście lat, nazywa się Ellen Fokkema, jest utalentowaną piłkarką. I za chwilę może pograć w męskiej drużynie VV Foarut. KNVB dała zielone światło. Istotny jest tutaj kontekst. Generalnie w Holandii dozwolone są mieszane drużynki do U19. Historię mają długą – do U12 były dozwolone już w 1986. Po dziesięciu latach podwyższono ten limit wiekowy. […]
04.08.2020
Weszło
04.08.2020

PRASA. Stokowiec odpowiada na zarzuty: „Nie chcę taplać się w szambie”

– Rzeczywiście była w drużynie duża sielanka i spore rozpuszczenie. Myślę, że kibice mieli dosyć takiej bardzo aroganckiej drużyny. […] Mówiąc wprost, nie chciałbym wchodzić do tego szamba i się w nim taplać. Myślę, że nie mam się czego wstydzić, odbudowałem kilku doświadczonych piłkarzy, wprowadziłem wielu młodych – mówi „Przeglądowi Sportowemu” Piotr Stokowiec, który odpowiada na […]
04.08.2020
Weszło
03.08.2020

Młode wilki na gigancie. Wspomnienie Warty lat dziewięćdziesiątych

Brakowało na proszek do prania, grali na dożynkowym pięćdziesięciotysięczniku. Wychowywali talenty Tomasza Iwana i Macieja Żurawskiego, mieli kapitana z przeszłością w Fenerbahce, a przy tym skład z łapanki, który po zwycięskim debiucie w ekstraklasie krytykował sam trener. Krótki, dwuletni lot Warty wśród najlepszych ćwierć wieku temu to wciąż jednak sporo wniosków także dla dzisiejszych „Zielonych”. […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

I ligę pozamiatał, czas na Ekstraklasę. Bartosz Nowak w Górniku Zabrze

Wiecie, jak to z transferami z pierwszej ligi do Ekstraklasy bywało. Często kogoś chwaliliśmy, często wpychaliśmy go na wyższy szczebel, a okazywało się, że nie do końca tam pasował. Nie zawsze ktoś, kto błyszczał na zapleczu, okazał się równie dużym wzmocnieniem w najwyższej lidze. Ale Bartosz Nowak ze Stali Mielec pozamiatał pierwszą ligę tak, że […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Stal w trzeciej lidze, sprawa Skry w prokuraturze

Jak wiemy, Stal Stalowa Wola bardzo pragnęła pozostać w drugiej lidze, mimo tego, że spadła do trzeciej. Ale sami rozumiecie, jakie mamy czasy – dość pokręcone i różne regulaminowe cuda już widzieliśmy, więc swoich sił spróbowała również Stal, która zaapelowała do PZPN-u o poszerzenie drugiej ligi do dwudziestu zespołów (teraz jest ich dziewiętnaście przez awanse […]
03.08.2020
Włochy
03.08.2020

Znakomity Szczęsny, rozczarowujący Teodorczyk… Jak poszło Polakom w Serie A?

Jak doskonale wiadomo, nie brakowało Polaków w minionym sezonie Serie A. Jest wśród nich mistrz kraju, są zdobywcy Pucharu Włoch, ale są również spadkowicze. Kto zachwycił, kto spełnił oczekiwania, a kto rozczarował i ma za sobą stracony rok? Pokusiliśmy się o małe podsumowanie. Nie braliśmy pod uwagę piłkarzy, którzy w trakcie rozgrywek zmienili ligę, jak […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Biznes po płocku. Nie ma ani 20 tysięcy złotych, ani drużyny

Jak wiadomo, Wisła Płock nie pojechała na zgrupowanie, ponieważ u jednego z zawodników wykryto koronawirusa. To zdarzenie zapoczątkowało medialną ofensywę nowego prezesa płocczan, Tomasza Marca – i nie do końca wiadomo, czy on się chwali, czy żali. Na początek zacytujmy fragment wywiadu z „Przeglądu Sportowego”: – Wybraliśmy więc droższe testy wymazowe głównie dlatego, żeby mieć […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Punkt za Juventusem. Conte zdecydowanie ma na czym budować!

Jeden punkt. Tak niewielkiej różnicy na szczycie Serie A nie było od dawna, więc Inter Mediolan ma powody do radości. Owszem, dorobek całego peletonu potwierdza, że to nie gonitwa była wyjątkowo mocna, ale Stara Dama wyjątkowo słaba. W erze dominacji Juve – czyli w erze trwającej już prawie dekadę – nigdy mistrz nie miał tak lichego […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Marzec: Po rozstaniu ze Stalą Mielec mam bliznę. Ale ona się zagoi

– Przychodząc do Stali mieliśmy jasno określony cel i udało się go zrealizować. Później była euforia, radość. Nie rozmawialiśmy wcześniej o klauzuli zakładającej przedłużenie umowy w przypadku awansu, bo na etapie, gdy trafiałem do Mielca, była fajna atmosfera i zaufałem ludziom. Uznałem, że nie ma o czym rozmawiać, że to normalne w takich relacjach – […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Kowalewski oddaje się do dyspozycji Rady Nadzorczej, ale jest ładnie ubrany

Słyszeliśmy o dziennikarzach śledczych, słyszeliśmy o dziennikarzach modowych, ale nie słyszeliśmy jeszcze o dziennikarzach śledczo-modowych. Dziwne to by było, gdyby Bob Woodward i Carl Bernstein z jednej strony ujawniali niecne działania Nixona, a z drugiej dyskutowali, czy czarny to nowy różowy, czy jednak różowy to nowy czarny. Ale jednak jest taka profesja! Do takich wniosków […]
03.08.2020