Poważny wypadek byłego gracza Chrobrego. Przed nim najważniejszy mecz życia
Weszło

Poważny wypadek byłego gracza Chrobrego. Przed nim najważniejszy mecz życia

Jeden feralny moment sprawił, że Karol Hodowany, były piłkarz Chrobrego i Radomiaka, wychowanek akademii Zagłębia Lubin, otarł się o śmierć. Przeżył, ale jest w szpitalu i walczy o to, by móc chodzić. Trwa zbiórka, która może Karolowi pomóc w tym, aby wrócił po prostu do normalnego życia.

karol1 karol2

Źródło: 90minut.pl

Karol grał jeszcze w Młodej Ekstraklasie, dzieląc szatnię z takimi piłkarzami jak Krzysztof Piątek, Filip Jagiełło czy Jarosław Kubicki. Nie przebił się w Lubinie, poszedł do Siarki Tarnobrzeg, a tutaj szło mu na tyle dobrze, że trafił do Głogowa pod skrzydła Ireneusza Mamrota. Po dwóch sezonach zszedł do Radomiaka, gdzie szło mu ze zmiennym szczęściem. Gdy urodziła mu się córeczka, postanowił, że skupi się na pomocy w rodzinnej firmie, a w piłkę będzie grał tylko hobbystycznie w czwartoligowym Apisie Jędrzychowice.

Niestety, w minionym tygodniu podczas samotnej jazdy wpadł w poślizg na drodze. Aktualnie przebywa w szpitalu, gdzie przechodzi serię operacji.

Koledzy wspominają, że Karol zawsze był osobą wesołą, energiczną, otwartą na innych – w Głogowie włączał się we wszelkie akcje charytatywne i inne inicjatywy klubowe.

Pomóżmy Karolowi! Leczenie i rehabilitacja po ciężkim wypadku samochodowym

Bez tytułu

Na Facebooku jego dziewczyna, Ola, napisała w taki sposób:

– Kochani! Mój najdroższy, najcudowniejszy Mężczyzna uległ poważnemu wypadkowi samochodowemu. Dziękuję Bogu, że po tym co się stało jest z Nami. Potrzebujemy pomocy finansowej, ponieważ leczenie i rehabilitacja jest bardzo kosztowna i przekracza możliwości rodziny. Karol… Jest takim człowiekiem, że pomógłby w każdej sytuacji. Więc teraz ja proszę o pomoc dla Niego. Nogi były dla Niego zawsze niezwykle ważne w życiu. Wiem jak bardzo chciałby teraz biegać za Naszą małą Antosią w Święta… Pomóżmy mu wrócić do normalnego życia. Każdemu kto się dołoży choć w małym stopniu dziękuję z całego serca. Uwierzcie każda złotówka jest bardzo cenna. To najlepszy człowiek, którego spotkałam w swoim życiu. Zasługuje na wszystko co najlepsze. Pomóżmy.

Karol ma opinię osoby zawziętej, o mocnym charakterze, którą jeśli życie kopnie, to on sobie z tym poradzi, można powiedzieć: on temu życiu odda. To dobrze rokuje, bo przed nim, nie ukrywajmy, wielomiesięczna walka o powrót do zdrowia, o to by móc chodzić, tego hartu ducha będzie potrzeba wiele.

Wiadomo, zbiórka ma wymierne znaczenie, ale jeśli możecie pomóc w inny sposób, nawet dobrym słowem – to przecież też nie jest bez znaczenia. Środowisko piłkarskie nie raz już wykazywało w takich momentach budującą solidarność – ważne, by Karol wiedział również, że nie jest w tej walce sam.

KOMENTARZE (0)

INNE SPORTY

kubacki
18 stycznia, 18:59