post Avatar

Opublikowane 15.11.2019 13:34 przez

redakcja

Sędziowie w niższych ligach spotykają się w wieloma objawami agresji. Wyzwiska, ataki na boisku, niszczenie mienia, zajeżdżanie drogi przy próbie opuszczenia stadionu. Wszystko to już opisywaliśmy, ale sprawa Pawła Opali to opowieść, która przekracza wszelkie granice. To bandyctwo i kryminał. Osiemnastoletni sędzia został zaatakowany dwa tygodnie po meczu, który sędziował, przez dwóch piłkarzy LZS Starego Bukowna i ich trzech zamaskowanych pomocników. 

– Najpierw zostałem kopnięty w żebra. Od razu zareagował jeden z moich kolegów, który próbował mnie bronić, ale został bardzo mocno odepchnięty. Zaraz potem – kolejny cios. Tym razem w szyję. Upadłem na ziemię. Nie wystarczyło. Targali mnie za kaptur po ziemi, a przy tym byłem bity i kopany przez tę grupę zamaskowanych napastników. Każdy cios nakręcał kolejne – opowiada w rozmowie z nami.

Zapraszamy do zapoznania się z tą przerażającą historią. 

***

Nazywam się Paweł Opala, mam osiemnaście lat. Od dwóch lat jestem sędzią piłki nożnej. To przyjemne hobby, można się odstresować, oderwać głowę od codzienności, ale nie o tym chciałbym opowiedzieć.

31 października doszło do pewnej sytuacji.

Poszliśmy z kolegami na boisko szkolne i nic nie zapowiadało niczego specjalnego, kiedy nagle zobaczyliśmy, że przez ogrodzenie przeskakuje pięciu innych chłopaków. Czterech z nich miało kominiarki, jeden nie miał. Od razu go rozpoznałem. Alan S. – piłkarz LZS Stare Bukowno. Podeszli do nas. Widziałem, że nie są przyjaźnie nastawieni. Byli bardzo agresywni. Zaczęli przeklinać. Rzucali obraźliwymi epitetami. Krzyczeli. W pewnym momencie Alan S. powiedział:

Ominął cię wpierdol za ostatni mecz, to dostaniesz go teraz.

Jeden z jego kolegów, który też mnie wyzywał po wspomnianym meczu, też miał do mnie jakiś problem. Cały czas wspominał, że rzekomo sam sobie zasłużyłem na pobicie sposobem, w jaki poprowadziłem spotkanie. Nie rozumiałem ich. Według mnie nie zrobiłem nic złego. Nie miałem czasu się zastanawiać nad sensem ich wypowiedzi, bo błyskawicznie zostałem kopnięty w żebra. Od razu zareagował jeden z moich kolegów, który próbował mnie bronić, ale został bardzo mocno odepchnięty. Zaraz potem – kolejny cios. Tym razem w szyję. Upadłem na ziemię. Nie wystarczyło. Targali mnie za kaptur po ziemi, a przy tym byłem bity i kopany przez tę grupę zamaskowanych napastników. Cały czas się przy tym nakręcali:

Dawajcie go, dawajcie go.

Cofnijmy się do feralnego spotkania, które sprokurowało ten napad.

12 października, Piliczanka Pilice mierzyła się z LZS Stare Bukowno.

Czyli dopadli cię dopiero po ponad dwóch tygodniach.

Kiedy nadarzyła się pierwsza okazja, bo pobicie miało miejsce w miejscowości, gdzie odwiedzałem kolegę, w bezpośrednim sąsiedztwie Starego Bukowna.

Opowiedz o tym meczu.

Pojechałem tam z dwoma kolegami i dwoma sędziami. Przed meczem Alan S. podszedł do mnie i powiedział:

Jeśli będziesz źle sędziował, to masz przejebane.

Znaliście się w ogóle?

Znaliśmy się, bo nie raz mu sędziowałem mecze.

Czyli znajomość tylko z boiska?

Tak.

W jakim jest wieku?

Osiemnaście lat. Dokładnie w moim wieku. Po meczu, kiedy były wypisywane załączniki i uzupełniane wszystkie protokoły, Alan S. podszedł do moich kolegów i poinformował wszystkich, że dostanę wpierdol. Nie przejmowałem się tym za bardzo, bo myślałem, że na groźbach się skończy.

Co mogło go tak zdenerwować?

Przegrali ten mecz 0:5. Nie mieli nic do powiedzenia. Czepiali się o jedną sytuację. Bramkarz Piliczanki złapał piłkę, ale został kopnięty przez jednego z zawodników, wypuścił ją z rąk i kopnął ją do bramki. Sędzia główny najpierw uznał tego gola, ale byłem blisko tej sytuacji i widziałem, że doszło do ewidentnego nieczystego zagrania. Machałem flagą, podbiegł do mnie, żeby skonsultować swoją decyzję, przekazałem mu swoje zdanie i w oparciu o moją radę anulował decyzję.

Gol mógł wpłynąć na losy meczu?

Nie, bo sytuacja miała miejsce przy wysokim prowadzeniu Piliczanki.

Skończyło się spotkanie i spotkałeś się z jakimiś bezpośrednimi negatywnymi reakcjami?

Kierownik Starego Bukowna podszedł do mnie i powiedział:

Dziwię się, że jeszcze nikt ci jeszcze nie wpierdolił.

Skąd w nich taka złość?

Podobno wzięło się to z pewnej sytuacji, kiedy zaczynałem sędziować, biegając na linii w moim dziesiątym czy piętnastym meczu. To był baraż o awans do A-klasy między Northstarem Miechów a Starym Bukownem. Przegrali u siebie 0:3 i znów nie mieli żadnych szans. Pamiętam, że padał wtedy rzęsisty deszcz. Piłkarze LZS mieli pretensje, że po drugiej stronie boiska, gdzie swoją drogą nie miałem nic do powiedzenia, według nich piłka wyszła poza boisko, a sędzia główny zdecydował inaczej. Po tej akcji stracili bramkę i od tego czasu to dla mnie zawsze gorący teren.

Coś ci się stało po tej sytuacji z 31 października?

Miałem obite żebra. To był czwartek. W niedzielę pojechałem na mecz i nie byłem w stanie przybijać z nikim piątek, bo tak mnie bolała ręka. Doskwierał mi jeszcze krwiak na nodze, który do teraz mi nie zszedł z piszczela, ale już jest coraz lepiej, bo obkładam go lodem i smaruję maścią.

Zgłosiłeś sprawę do Kolegium Sędziów.

Wiceprezes Sławomir Tomczyk polecił mi zebranie wszystkich dokumentów ze szpitala i z policji, bo chwilę po całym wydarzeniu wykręciłem do nich numer i od tego momentu zajmują się tą sprawą. Żadnego zwlekania.

Sprawa jest bardzo poważna. To kryminał.

Potem się jeszcze okazało, że tych zamaskowanych chłopaków widziała jeszcze jedna moja koleżanka, która jakimś cudem przejeżdżała w okolicy, ale nie wiedziała, że to ja jestem na tym boisku, bo było już ciemno. Okazało się, że jednym z gości w kominiarce też był zawodnik Starego Bukowna – Adrian K. i on akurat nie tylko zlecał całe zajście, ale uczestniczył w typowym biciu.

Jesteś w stanie chociaż w minimalnym stopniu zrozumieć ich emocje?

Sam grałem w A-klasie, potem dopiero przeszedłem na sędziowanie i dla mnie to jest gra dla frajdy, a nie kwestia życia i śmierci. Obaj mamy po osiemnaście lat i tym trudniej zrozumieć mi jego zachowanie. Przecież mogliśmy spotkać się na turniejach i grać przeciwko sobie w piłkę. Nie wiem, czy komuś przeszkadza to, że jestem sędzią i nagle trzeba mówić do mnie per pan? Nie trzeba, arbiter nie musi być wrogiem. Niepojęte, że zdarzają się jeszcze takie rzeczy.

Musieli prześledzić twoją drogę, żeby wiedzieć, gdzie będziesz tego dnia.

Alan S. zadzwonił do kolegi mojego kolegi, który był wtedy z nami i zapytał się, czy gdzieś z nim wychodzi. On odpowiedział, że nie, bo akurat idzie na boisko z tym moim drugim kolegą. Alan S. od razu zapytał się, czy jestem też tam ja. Ten się niczego nie spodziewał i zgodnie z prawdą odparł, że tak. Minęły dwie, trzy minuty i oni już tam byli. Wyszli z samochodu, przeskoczyli ogrodzenie i doszło do pobicia.

Nie da się nie przestraszyć w takiej sytuacji.

Tym bardziej, że później dzwonili do moich kolegów i mówili, że wiedzą, gdzie mieszkamy, więc spalą nam domy, jeśli cokolwiek powiemy na policji.

Masz jeszcze ochotę sędziować po tym wszystkim?

Zgłoszę tylko do Kolegium Sędziów, że nie ma możliwości oddelegowywania mnie na jakiekolwiek mecze Starego Bukowna, ale jeśli chodzi o samo sędziowanie, to na razie jestem pozytywnie nastawiony. Chciałbym też pokazać, że nie dam się zastraszyć i nie skończę sędziować po tym wszystkim.

***

Sprawa jest w toku. Napastnicy muszą zostać surowo ukarani. Będziemy monitorować sprawę i na bieżąco informować o jej przebiegu.

ROZMAWIAŁ: JAN MAZUREK

Fot. 400mm.pl

Opublikowane 15.11.2019 13:34 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
13.08.2020

Padłeś, powstań, RB Lipsk. To nie ta firma, ale rezultat się zgadza!

Pierwsza z ekip w pewnym momencie łapie zadyszkę, nie jest już tak groźna, jak wcześniej, brakuje kontr, raczej zaczyna to wyglądać jak czekanie na nieuniknione. Druga z kolei wypracowuje sobie przewagę, można nawet powiedzieć, że ciśnie przeciwnika i chce rozstrzygnąć spotkanie przed zbliżającą się dogrywką. Brzmi jak scenariusz, w którym Atletico odgrywa rolę tego umęczonego, […]
13.08.2020
Weszło
13.08.2020

Jeśli to miał być przedsmak ligi, to cieszyć się mogą tylko w Zabrzu

Pamiętacie jeszcze kibica Liverpoolu śpiewającego o tercecie Mane, Salah, Firmino? Ta trójka sprawiała, że kibiców „The Reds” niezbyt ruszała strata Coutinho. Po dzisiejszym meczu kibice z Zabrza mogą zacząć układać przyśpiewkę w podobnym stylu, tyle że o Nowaku, Mannehu i Jimenezie, którzy pozwolą zapomnieć o Angulo. Dziś ten tercet, chociaż nie tylko on, bez problemu […]
13.08.2020
Weszło
13.08.2020

Samuel Mraz w Zagłębiu Lubin. Jest oferta za Bartosza Białka

Mraz w polskiej piłce to nie jest nazwisko anonimowe. Ale gdyby Zagłębie Lubin ściągnęło teraz Patrika, to bylibyśmy lekko skonfundowani. „Miedziowi” ściągają jednak Samuela Mraza – byłego króla strzelców ligi słowackiej, trzykrotnego reprezentanta Słowacji, ostatnio grającego w Broendby. Na papierze ten ruch wygląda obiecująco – mobilna „dziewiątka” do odbudowania, w umowie wypożyczenia go z Empoli […]
13.08.2020
Kanał Sportowy
13.08.2020

Robert Makłowicz w Hejt Parku w Dobrym Składzie! LIVE od 19:00

Wiemy, że wszyscy czekaliście na takiego gościa! Lepszej przystawki przed Ligą Mistrzów niż Robert Makłowicz w Hejt Parku nie można sobie wyobrazić. To musi być wyjątkowy odcinek! Zapraszamy od 19:00 widzów Kanału Sportowego i słuchaczy Weszło FM, prowadzi Michał Pol.  Sponsorem programu jest właściciel marki Okocim. 
13.08.2020
Weszło
13.08.2020

Özil najlepiej zarabiającym statystą na świecie?

Angielski Sky analizuje statystykę podań Mesuta Özila. Na bazie wyliczeń wysnuwa wniosek, że to najbardziej kreatywny gracz w historii Premier League. To okolice 2017 roku. Mniej więcej wtedy też Jose Mourinho komplementuje: „Özil nie ma swojej kopii, nawet tej nieudanej”. Wenger dodaje: „Jeśli nie kochasz Özila, nie kochasz piłki nożnej”. Mijają trzy lata. Dziś Özil… […]
13.08.2020
Weszło
13.08.2020

Lata lecą, niewiele się zmienia. Włoska piłka nadal nic nie znaczy w Europie

2020 – ćwierćfinał. 2019 – ćwierćfinał. 2018 – półfinał, ale dość bolesny. 2017 – finał, ale zakończony ostrym laniem. 2016 – 1/8 finału. Tak, Liga Mistrzów dla włoskich klubów to w ostatnich pięciu latach teren, na którym można się mocno sparzyć. Zresztą Liga Europy także, bo dopiero w tym sezonie udało się przełamać barierę ćwierćfinału. […]
13.08.2020
Weszło
13.08.2020

Fornalik znowu ma ręce pełne roboty

Już o ostatnim brązowym medalu mówiło się: wielka sztuka Fornalika. Zespół po tytule stracił ważne ogniwa, a jednak jechał dalej – może nie tak dobrze, ale wciąż świetnie. Tylko czy to się znowu może udać, skoro ponownie Piast się osłabił? Jeśli znowu gliwiczanie utrzymaliby się na topie, to należałoby Waldemara Fornalika nazywać nie trenerem, a […]
13.08.2020
Blogi i felietony
13.08.2020

Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI

Można nie lubić piłki nożnej, można nią nawet gardzić. Rzutami karnymi gardzić nie sposób. Znam zastraszająco dużą liczbę osób, których relacje z piłką nożną wahają się pomiędzy jej ignorowaniem a otwartą nienawiścią. Nawet ci jednak, przy których wspomnienie o piłce jest przyczynkiem do monologu, że futbol to zakała sportu, wydawane na piłkę nożną pieniądze są […]
13.08.2020
Hiszpania
13.08.2020

Od Lizbony do Lizbony – Atletico 872 miliony euro później

W Champions League jest mniej więcej tyle romantyzmu, co w zabraniu żony do Auchan, by w ramach rocznicy ślubu wybrała sobie nowy prodiż. Najlepiej ten tańszy. Szczególnie faza pucharowa wyzuta jest z tego „wyjątkowego pierwiastka”, którego wielu w futbolu na najwyższym poziomie wciąż poszukuje. Tacy ludzie muszą brać do ręki lupę, by znaleźć punkty zaczepienia. […]
13.08.2020
Weszło
13.08.2020

Mecz Sandecji z Rakowem odwołany. Przyzwyczajajmy się…

Mecz 1/32 finału Pucharu Polski pomiędzy Sandecją Nowy Sącz a Rakowem Częstochowa odbędzie się w innym terminie. Powód – koronawirus. A konkretnie – dwa przypadki w Sandecji. Dwa dni temu poinformowano o podejrzeniu zarażenia u jednego z piłkarzy. Jak widać wirus w nowosądeckiej ekipie nie tylko się potwierdził, ale i rozprzestrzenił. I to nawet mimo faktu, […]
13.08.2020
Weszło
13.08.2020

Alex Sobczyk: Erik Grendel powtarzał mi, że pasuję do Ekstraklasy

Alex Sobczyk to kolejny Polak, który dorastał w Austrii ze względu na emigrację rodziców, a teraz próbuje swoich sił w Ekstraklasie. Niecałe dwa tygodnie temu pozyskał go Górnik Zabrze. Przy Roosevelta z dobrej strony dał się zapamiętać Daniel Sikorski, więc mają tam pozytywne punkty odniesienia. 23-letni napastnik na austriackiej ziemi nie zaistniał mocniej w seniorskiej […]
13.08.2020
Weszło
13.08.2020

2. Bundesliga – przytułek dla odrzutów z Ekstraklasy

Przemyślane, logiczne ruchy transferowe. Poważny skauting. Skrupulatne obserwacje. Mocni dyrektorzy sportowi. Organizmy gotowe do wysokiej intensywności treningów. Z tym kojarzy nam się 2. Bundesliga. A tak jest naprawdę: Ognjen Gnjatic podpisuje 2-letni kontrakt z Erzgebirge Aue Rodrigo Zalazar trafia na wypożyczenie do St. Pauli. Thomas Dähne z 3-letnią umową w Holstein Kiel. David Kopacz na […]
13.08.2020
Weszło
13.08.2020

Kulesza: „Nie uważam, by Jagiellonia miała niską skuteczność transferową”

– Poziom całej drużyny był niezadowalający, spodziewaliśmy się więcej – zarówno po Polakach jak i obcokrajowcach. Natomiast inne drużyny mają więcej obcokrajowców w swoich składach. Ja chętnie bym zatrudniał Polaków, ale ciężko jest utrzymać takiego piłkarza w klubie. Gdy zawodnik zaczyna być kreatywny, szybko dostaje ofertę i wyjeżdża. Tymczasem nie zawsze uda się znaleźć odpowiedniego […]
13.08.2020
Weszło
13.08.2020

PRASA. PZPN: „Jeśli piłkarze nie są pewni zdrowia, na wszelki wypadek odwołujemy mecz”

W dzisiejszej prasie sporo o odwołanych meczach i nic dziwnego. „Sport” informuje, że Polonia Bytom po czterech kolejka nie będzie miała żadnego rozegranego spotkania na koncie. W środę w trzeciej lidze Siarka miała zagrać z Podhalem, ale mecz odwołano przez niepewne wyniki badań. – Jeśli zdarzają się piłkarze, którzy nie są w stu procentach pewni swojego […]
13.08.2020
Weszło
13.08.2020

Niewiarygodne, ale prawdziwe. Choupo-Moting po prostu zamknął grę!

Już w przypadku Ajaksu Amsterdam, już przy pamiętnym zwycięstwie Ole Gunnara Solskjaera nad PSG, już przy słynnej remontadzie z udziałem Barcelony mieliśmy podejrzenia, że Liga Mistrzów to bardziej wrestling niż piłka nożna. Wiecie, gdzieś za kotarą siedzi sztab najlepszych światowych scenarzystów, którzy wymyślają wspólnie kolejne sezony tej baśniowej epopei. Dziś otrzymaliśmy namacalny dowód.  Wyczyn Erika […]
13.08.2020
Weszło
12.08.2020

Minuty od spełnienia marzeń. PSG odkuło się po latach frajerskich porażek

Czasami trochę wyolbrzymiamy mówiąc, że ktoś był o krok od sukcesu. Że niewiele brakowało, żeby spełnił marzenia. Ale w przypadku meczu Atalanty Bergamo z PSG nie ma mowy o przesadzie. Włosi byli o kilka chwil od historycznego wyczynu, półfinału Ligi Mistrzów. Od zostania jednym z czterech najlepszych zespołów w Europie, drużynę Gian Piero Gasperiniego dzieliło […]
12.08.2020
Weszło
12.08.2020

Rivaldinho w Cracovii. Za nazwisko roboty nie dostał, grać umie

Syn Maradony robił karierę w znanej i lubianej Puteolanie. Stephan Beckenbauer zaliczył w Bundeslidze tylko epizod. Jasne, jest Paolo Maldini, który osiągnął więcej od ojca. Ale jest i Christian Maldini, który odbił się od starego dobrego Hamrun Spartans. Jak to jest z tymi synami sławnych piłkarzy, przekonamy się też w najbliższym sezonie Ekstraklasy – do […]
12.08.2020
Blogi i felietony
12.08.2020

Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ

Nie doniesienia z początku okresu przygotowawczego, nie przypadek wykrycia zakażonego w Wiśle Płock czy Lechii Gdańsk, ale dopiero odwołany mecz superpucharowy sprawił, że polskie środowisko piłkarskie wreszcie obudziło się z letniego snu. Wydawało się, że koronawirus nas nie dotyczy, bo przecież zagraliśmy końcówkę ubiegłego sezonu, ba, nawet finał Pucharu Polski, wiele meczów z udziałem kilkutysięcznych […]
12.08.2020