Murowanko, jedna akcja i Chrobry ma remis z Podbeskidziem
Weszło

Murowanko, jedna akcja i Chrobry ma remis z Podbeskidziem

Jeżeli ktoś uznał, że do niedzielnego rosołu lepsza będzie I liga niż Ekstraklasa w Lubinie, to tym razem się przejechał. W Głogowie obejrzeliśmy baaaardzo przeciętny mecz, w którym tylko jeden zespół był zainteresowany grą o zwycięstwo. Gospodarze od początku nastawili się na przetrwanie. No i koniec końców cel osiągnęli.

Po starciu Chrobrego z Podbeskidziem oczekiwaliśmy całkiem sporo, oczywiście jak na pierwszoligowe standardy. Dlaczego? Jedni i drudzy znajdują się w dobrej formie. Ivan Djurdjević po katastrofalnym początku sezonu przetrwał liczne wichry i burze, a cierpliwość działaczy w końcu została nagrodzona. Chrobry w ostatnich pięciu kolejkach ani  razu nie przegrał, wywalczył 11 punktów i wydostał się ze strefy spadkowej. Podbeskidzie także miewało różne okresy, ale zdawało się rozpędzać, pięć poprzednich meczów to cztery zwycięstwa i domowa porażka z GKS-em Jastrzębie. Po ostatnim 3:1 z Sandecją Nowy Sącz, gdy kibicom podobać mógł się i wynik, i sama gra, apetyty zostały rozbudzone. Było już nawet pewne, że bez względu na dzisiejsze spotkanie, „Górale” pod względem punktowym zanotują najlepszy półmetek sezonu odkąd spadli z Ekstraklasy.

Ostatecznie jeszcze ten rezultat poprawili i po siedemnastu kolejkach mają 31 punktów, co daje im pozycję wicelidera. Zdecydowanie jednak nie mają się z czego cieszyć jeśli chodzi o sam mecz, remis satysfakcjonować może wyłącznie głogowian. Od samego początku podeszli do rywala z bardzo dużym respektem i myśleli jedynie o obronie. Podbeskidzie od początku do końca dominowało, dość łatwo przedostawało się w okolice pola karnego gospodarzy, ale stuprocentowych sytuacji sobie nie stwarzało. Tych niezłych za to całkiem sporo. Zawsze jednak czegoś brakowało. Najczęściej precyzji, a jak już piłka leciała w bramkę, Michał Szromnik był na posterunku. Do poważniejszego wysiłku został zmuszony dwa razy – najpierw po rzucie rożnym przez Bartosza Jarocha (goście reklamowali jeszcze rykoszet od wyciągniętej ręki Mikołaja Lebedyńskiego), później przez strzelającego z dystansu Filipa Modelskiego.

Na początku drugiej połowy Podbeskidzie wreszcie gola wcisnęło. Łukasz Góra naiwnie wystawił nogę przed rozpędzającym się Marko Roginiciem, który skorzystał z okazji i się przewrócił. Winowajca nawet nie protestował. Łukasz Sierpina pewnie trafił z jedenastu metrów i wydawało się, że teraz goście to już w ogóle przejmą kontrolę nad wydarzeniami. Tymczasem zawodnicy Chrobrego na moment zapomnieli, że był prikaz się murować, zaraz po wznowieniu gry przeprowadzili składną akcję przez środek pola i pach! Zrobiło się 1:1. Michał Ilków-Gołąb strzelił płasko, Kornel Osyra przy większym ogarnięciu mógłby to jeszcze wybić sprzed linii, ale zamiast tego osobiście przypieczętował utratę gola, pakując piłkę do własnej bramki.

Podobno sędziowie w protokole uznali, żeby uznać to za trafienie samobójcze, my jednak przychylamy się do interpretacji, że liczył się fakt oddania celnego strzału. Jakby to nie wyglądało, interwencja Osyry była już ratunkowa, piłka tak czy siak wpadłaby do siatki.

Jak potem przebiegał mecz, pewnie już sami się domyślacie. Podbeskidzie zdecydowanie przeważało, miało kilka rzutów wolnych z niezłych pozycji, ale Szromnik nie musiał się uwijać jak w ukropie. Najgroźniej zrobiło się dopiero w doliczonym czasie po główce Roginicia. Na szczęście dla gospodarzy, piłka po uderzeniu Chorwata poleciała prosto do rąk bramkarza.

Trener bielszczan Krzysztof Brede zaraz po końcowym gwizdku miał duże pretensje do sędziów, ale to śmieszne. Wściekać powinien się wyłącznie na swoich piłkarzy za brak koncentracji po objęciu prowadzenia i pozwolenie bojaźliwie nastawionemu przeciwnikowi na zadanie jednego – za to bardzo celnego – ciosu. Chrobry ma co chciał, passa meczów bez porażki została przedłużona do sześciu.

Chrobry Głogów – Podbeskidzie Bielsko-Biała 1:1 (0:0)
0:1 – Sierpina 50′ karny
1:1 – Ilków-Gołąb 52′

Tabela po 17. kolejce (półmetek sezonu):

źródło: 90minut.pl

źródło: 90minut.pl

KOMENTARZE (2)