post Jan Mazurek

Opublikowane 09.11.2019 20:39 przez

Jan Mazurek

To był mecz absolutnie jednostronny. Niegodny miana klasyku. Po boisku przemieszczały się ludziki w czerwonych i żółtych trykotach, ale ci drudzy stanowili zaledwie marne tło dla pierwszych. Bayern zagrał jeden z najlepszych meczów w sezonie. Borussia Dortmund została stłamszona, zmarginalizowana, rozpracowana. Wyglądało to tak jakby zaspali, zostali w hotelu, w ogóle nie dojechali na Allianz Arena, gdzie wystąpiły ich słabsze sobowtóry. Na tle takiego przeciwnika wyśmienicie zaprezentował – naprawdę wcale się tego nie spodziewaliśmy – Robert Lewandowski. 

Bayern wcale nie podchodził do tego meczu w roli murowanego faworyta. Borussia była wyżej w tabeli, dopiero w szalony sposób odmieniała losy starcia z Interem, kiedy podniosła się, przegrywając już 0:2, a ostatecznie wygrywając 3:2 i można było się spodziewać, że takie zwycięstwa tylko pozytywnie nakręcą jej piłkarzy przed najważniejszym ligowym spotkaniem rundy jesiennej. W kontraście do tego ekipa z Bawarii w minionym tygodniu przeżyła istne trzęsienie ziemi. Sromotna porażka z Eintrachtem doprowadziła do zwolnienia Niko Kovaca. Na jego miejsce wskoczył Hans Flick, ale oczywistym jest, że to opcja tymczasowa.

Do tego Robert Lewandowski mocno i krytycznie wypowiedział się dla Sueddeutsche Zeitung, w którym zwrócił uwagę na swoje osamotnienie w roli lokomotywy, która ciągnie za sobą wszystkie klubowe wagony. Narzekał, że na dłuższą metę nie wystarczy skład z zaledwie dwoma gwiazdami w składzie w osobach jego samego i Manuela Neuera. Nie zwiastowało to najlepszej atmosfery w drużynie.

Na szczęście polski snajper należy do zawodników, dla których słowa stanowią tylko dodatek do wspaniałej postawy boiskowej. Nie rzuca słów na wiatr, nie wywyższa się, nie unosi się pychą. On zdaje się mówić prawdę, a swoją klasę udowadniać poprzez czyny na boisku. Nie inaczej było i tego sobotniego wieczoru na Allianz Arenie. Z tą erratą, że tym razem otrzymał wydatną pomoc od swoich kolegów z zespołu.

Bayern rzucił się na swojego rywala od pierwszej minuty. Jego piłkarze przypominali rozwścieczone byki, których jednym imperatywem jest zdemolowanie każdej przeszkody na swojej drodze. W hiszpańskiej corridzie zazwyczaj jest jednak tak, że torreadorzy są na tyle wysportowani i wyedukowani, że potrafią siłę byka obrócić przeciw niemu. Borussia tego nie potrafiła, więc kwestią czasu były pierwsze bramki.

Naładowany pozytywną energią duet bawarskich skrzydłowych Coman-Gnabry co chwilę gnębił fatalnie funkcjonujące boki obrony BVB. Hakimi i Schulz zupełnie nie radzili sobie z wygrywaniem pojedynków z dynamicznymi przeciwnikami, a do tego nie dostawali należytego wsparcia i asekuracji od Hazarda i Sancho, co skrzętnie wykorzystywali piłkarze Bayernu. Niech najlepszym symbolem fatalnej postawy flanek przyjezdnych będzie fakt, że Lucien Favre już po trzydziestu minutach gry podziękował za grę Anglikowi, którego występ zasłużył na wszystkie jedynki w skali polskiej i szóstki w skali niemieckiej.

Żeby należycie docenić piłkarzy Bayernu należałoby wymienić ich wszystkich po kolei. Świetnie funkcjonowała defensywa, Neuer nie miał praktycznie nic do roboty, młodziutki Alphonso Davis przypominał Davida Alabę z jego najlepszych występów, Benajamin Pavard w końcu potwierdził swoją przydatność, a trójka Kimmich-Goretzka-Mueller całkowicie zdominowała środek pola. A najlepszy z nich wszystkich był oczywiście Robert Lewandowski.

Polak strzelił otwierającego i trzeciego gola, który ostatecznie przekreślił marzenia przyjezdnych o jakimkolwiek sensownym wyniku. Żaden inny piłkarz w historii niemieckiej ligi nie strzelał gola w jedenastu pierwszych  kolejkach z rzędu. Facet jest niemożliwy. Jest wybitny, wyśmienity, genialny. Strzela na każdy możliwy sposób i do tego w najważniejszy momentach. W sześciu  dotychczasowych meczach przeciwko Borussii Dortmund w Monachium strzelił dwanaście goli. Jego nie sposób nawet nazwać maszyną, bo byłaby to dla niego potwarz. To jest człowiek, który wypracował do perfekcji umiejętność bycia perfekcyjnym. I wciąż się rozwija.

Swoją drogą, ekwilibrystyczne przyjęcie, które zaprezentował Lewandowski przy linii końcowej boiska chyba najlepiej udowadnia, jaki ten facet poczynił olbrzymi postęp w ostatnich latach. Technika level top.

Hans Flick może być zadowolony. Nikt nie powie, że wygrał z Borussią, tylko dlatego, że z wybitnej strony pokazał się Lewandowski. Nie tym razem. Bayern był dobrze ustawiony taktycznie, dominował, prowadził grę, nie przetrzymywał zbędnie piłki, ale przy okazji tak sprawnie rozciągał defensywę BVB, że rywale sami nie wiedzieli, co dalej nastąpi. Na dobrą sprawę wynik 4:0 nie oddaje skali dominacji, jaką osiągnęli gospodarze.

I tak jak sama skuteczna gra ofensywna nie powinna nikogo dziwić, bo nie od dziś wiadomo, że mistrz Niemiec dysponuje kilkoma niezłymi dynamitami, tak podobać mogła się sprawna organizacja gry obronnej. Ani Hazard, ani Guerriero, ani Brandt, ani Goetze, ani Paco Alcacer nie byli w stanie zrobić niczego sensownego. Zero. Null.

Pięć ostatnich występów BVB w stolicy Bawarii to bilans dwudziestu czterech goli straconych i raptem dwóch strzelonych. To nie bilans godny drugiej siły niemieckiej ligi. Patrząc na to spotkanie Niko Kovac mógł tylko przygryźć wargi z pewną frustracją. Zobaczyliśmy zupełnie inny Bayern. Efekt nowej miotły. I do tego pierwszy raz nie była to miotła, którą Robert Lewandowski sprzątał brudy i błędy sprokurowane przez swoich kolegów z zespołu…

Bayern Monachium 4:0 Borussia Dortmund

Lewandowski 17′, 77′, Gnabry 47′, Hummels sam. 80′

Fot. Newspix

Opublikowane 09.11.2019 20:39 przez

Jan Mazurek

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Włochy
06.07.2020

Roma zapomniała, że nie tylko bramkarz musi być kozakiem, ale Lopez napsuł krwi Polakom

Derby słońca, tak mówi się o starciach Napoli z Romą. Dziś to słońce zaszło nad Rzymem i nie był to zachód piękny. Porażka Giallorossich może pogrążyć drużynę Paulo Fonseki w walce o europejskie puchary. Nie pomógł nawet Pau Lopez, który dwoił się i troił między słupkami, żeby uratować tyłki kolegów z zespołu. Ale jeśli mamy wskazać […]
06.07.2020
Hiszpania
06.07.2020

Villarreal rozbity. Tak grającą Barcę aż chce się oglądać

Jeżeli wziąć pod uwagę wyłącznie mecze wyjazdowe, Barcelona do dzisiejszego meczu z Villarrealem przystępowała zaledwie jako piąta siła hiszpańskiej ekstraklasy. Katalończycy przegrali już w lidze pięć meczów na wyjeździe, kolejnych pięć zremisowali. Dlatego wiele wskazywało na to, że i dzisiaj podopieczni Quique Setiena mogą zanotować jakąś wpadkę. Tym bardziej że marnie im się w ostatnim […]
06.07.2020
Anglia
05.07.2020

Bednarek jak skała. Southampton poskromił Manchester City

Organizacja gry, znakomita defensywa, mnóstwo heroicznych interwencji. Southampton w naprawdę wielkim stylu zwycięża dzisiaj z Manchesterem City. „Wielkim” nie w sensie dominacji na boisku, bo „Obywatele” w drugiej połowie wręcz miażdżyli rywali posiadaniem piłki i liczbą strzałów posłanych w kierunku bramki. Ale znakomitą obronę też trzeba doceniać i nie należy szczędzić dla niej komplementów, a […]
05.07.2020
Weszło
05.07.2020

Ekstraklasa w najprzyjemniejszym wydaniu, ale tylko Piast ma punkty

Gdyby wszystkie mecze Ekstraklasy wyglądały jak ten Piasta Gliwice ze Śląskiem Wrocław, nie moglibyśmy od niej oderwać oczu. Przy Okrzei dostaliśmy niesamowicie przyjemne dla postronnego obserwatora widowisko, w którym nie było żadnego dłuższego przestoju odnośnie braku emocji. Serio, ciągle się coś działo. Strach było nawet iść po lód do herbaty, bo istniało ryzyko, że przegapi […]
05.07.2020
Inne sporty
05.07.2020

Dobrze, że jesteś! Emocjonujący początek sezonu Formuły 1

Najlepsza seria wyścigowa świata wróciła w piorunującym stylu. Nie brakowało kolizji, awarii, czy nawet kar skutkujących…. wypadnięciem z podium. Taki los spotkał Lewisa Hamiltona, który widocznie bardzo nie lubi się z torem w Austrii. Na domiar złego problemy z bolidem wyeliminowały innego faworyta, Maxa Verstappena. Wygrał, a może po prostu przetrwał tę zawieruchę (czego nie […]
05.07.2020
WeszłoTV
05.07.2020

LIGA MINUS. Milewski, Białek, Kowalczyk, Paczul

Nadszedł niedzielny wieczór, a więc czas na kolejny odcinek popularnego programu publicystyczno-rozrywkowego: Liga Minus. Dzisiaj Paweł Paczul poprowadzi gorącą dyskusję o ekstraklasowej piłeczce z następującym gronem wybitnych ekspertów: Wojciechem Kowalczykiem, Leszkiem Milewskim i Jakubem Białkiem. Zapraszamy! 
05.07.2020
Weszło
05.07.2020

Lechia Gdańsk przecieka w tyłach. Gdzie leży problem?

46 straconych goli w 34 meczach, bilans bramkowy -2. Kiepska jest to statystyka Lechii Gdańsk, drużyna jakby oduczyła się bronić, bo nikt w grupie mistrzowskiej nie dostał tyle ciosów, a przecież sezon temu chwaliliśmy gdańszczan właśnie za grę w tyłach. Gdzie leży problem? Przede wszystkim trzeba zauważyć, że zmieniła się podstawowa para stoperów. W zeszłym […]
05.07.2020
Weszło
05.07.2020

Meczyk w Szczecinie dobry, ale w roli głównej sędzia Marciniak

No nie spodziewaliśmy się, że w tym meczu dostaniem naprawdę fajne widowisko. Wiadomo, Jaga jeszcze w teorii walczy o puchary, Pogoń walczy o frytki, ale jeśli chodzi o formę w grupie mistrzowskiej – spodziewaliśmy się lekkiego paździerzu. A tu cztery gole, ponad trzydzieści strzałów, czerwona kartka, mnóstwo kontrowersji, walka do ostatnich minut o trzy punkty. […]
05.07.2020
Hiszpania
05.07.2020

Jak muchy w smole, ale w stronę mistrzostwa

Gdyby ten mecz odbywał się w Polsce, a nie w Hiszpanii, to komentatorzy pewnie trąbiliby na prawo i lewo, że wolne tempo spotkania determinuje wysoka temperatura. Takie typowe pierdu-pierdu na wytłumaczenie. Ale to  La Liga, tutaj nikt w ten sposób się nie tłumaczy. Po prostu spotkanie Athleticu Bilbao z Realem Madryt przypominało zawody urządzone przez […]
05.07.2020
Weszło
05.07.2020

Podbeskidzie powoli wita się z Ekstraklasą. Radomiak rozjechany w Bielsku

Sześć goli w hicie kolejki? To lubimy, takie hity szanujemy! W Bielsku-Białej nie można było dziś narzekać na nudę. Podbeskidzie i Radomiak pomyślały sobie, że jak się bić o awans, to na całego. Żadne szachy, żadne podwójne gardy – skoro jedni i drudzy słyną z ofensywy, to tą ofensywą właśnie spróbowali udowodnić wyższość nad rywalami. […]
05.07.2020
Weszło
05.07.2020

LIVE: Piast ogrywa Śląska i znów jest wiceliderem

Legia, mimo porażki z Lechem, odskoczyła dostatecznie, by jej mistrzostwo było formalnością. Lech trzyma się mocno i jest faworytem w walce o wicemistrzostwo. Ale dalsze miejsca? Które mogą być warte nawet dwa miejsca pucharowe? Tutaj jest ciekawie, a chętnych całe grono. O to dzisiaj toczyć się będzie walka w grupie mistrzowskiej – Jaga powalczy o […]
05.07.2020
Włochy
05.07.2020

Rzym stracił tożsamość, teraz traci nadzieję. Co czeka amerykańską AS Romę?

Osiem porażek w 2020 roku – a w zasadzie dziewięć, bo remis w derbach to jak porażka – to bilans AS Romy, która przeżywa największy kryzys od lat. Zamiast powrotu na szczyt, Giallorossi muszą się martwić, czy nie wypadną nawet z Ligi Europy. Kibice nie krytykują już pod nosem. Rzymskie uliczki huczą od obelg kierowanych głównie pod […]
05.07.2020
Weszło
05.07.2020

Na papierze lepszy Piast. Ale z papieru Lavicka robi samolociki

Śląsk rozegra dziś bardzo ważny w kontekście walki o wicemistrzostwo Polski mecz z Piastem. Wiemy, że drużyna z Wrocławia ciągle kręciła się w tym sezonie po górnej połówce tabeli, ale musimy przyznać, że dość długo nie spodziewaliśmy się, że dalej będzie w grze o taki wynik. Dlaczego? Główny powód jest taki, że gdy patrzymy na […]
05.07.2020
Weszło
05.07.2020

Benedikt Zech – jeden z największych wiosennych zjazdów w Ekstraklasie

Nie napiszemy, że to największy wiosenny spadek formy piłkarza w Ekstraklasie, bo kilku mocnych konkurentów by się znalazło. Na przykład dołujący Jesus Imaz w Jagiellonii. Na pewno jednak Benedikt Zech z Pogoni Szczecin to jeden z tych, którzy w tym roku najbardziej obniżyli loty w porównaniu do rundy jesiennej. Austriak z czołowego stopera stał się […]
05.07.2020
Anglia
05.07.2020

Bruno Fernandes – klucz Manchesteru United do bram Ligi Mistrzów

2 listopada 2019 roku Manchester United przegrał wyjazdowe spotkanie z Bournemouth i osunął się na dziesiąte miejsce w tabeli Premier League. Sporo się wówczas mówiło o konieczności wymiany trenera na Old Trafford, a szanse „Czerwonych Diabłów” na zajęcie w tabeli miejsca gwarantującego udział w Lidze Mistrzów wyglądały naprawdę marnie. Ale sytuacja się zmieniła. Wczoraj podopieczni […]
05.07.2020
Weszło
05.07.2020

Czy właśnie poznaliśmy mistrza Włoch?

Podobno Milan od dawna nie siada przy jednym stole z tymi, którzy rozdają karty w świecie calcio. Podobno, jednak dziś było inaczej. Dziś każdy, kto tak sądził, dostał od Rossonerich pstryczka w nos. Bo całkiem możliwe, że to właśnie Milan wygrywając na Stadio Olimpico z Lazio jako pierwszy zespół w tym sezonie Serie A, rozstrzygnął losy mistrzowskiego […]
05.07.2020
Weszło
05.07.2020

Festiwal błędów w wykonaniu Lechii. Gra o puchary będzie ciekawsza

Wiele kart w lidze do rozdania już nie ma, ale walka o puchary – i owszem, ten serial może potrwać do końca. Po części dlatego, że kluczowy w tej układance jest Puchar Polski. Po części dlatego, że o czwarte miejsce, które może być premiowane grą w Europie, walczy wciąż całkiem spora stawka. Wygrana w Gdańsku […]
05.07.2020
Niemcy
04.07.2020

Klasa Lewego, klasa Bayernu. Bayer dodatkiem do finału Pucharu Niemiec

To miał być przyjemny wieczór i dla Bayernu, i dla Roberta Lewandowskiego. Tak też się stało, wszystko poszło zgodnie z planem. Monachijczycy pewnie pokonali Bayer Leverkusen w finale Pucharu Niemiec. W swojej historii sięgnęli po to trofeum po raz dwudziesty. „Lewy” przyczynił się do tego dwoma golami, dzięki czemu pobił życiowy rekord strzelecki w jednym […]
04.07.2020