post Jan Mazurek

Opublikowane 13.10.2019 10:20 przez

Jan Mazurek

2726 minut. Tyle Piotr Zieliński rozegrał z Robertem Lewandowskim. To ponad jeden dzień i dwadzieścia jeden godzin grania. Sporo można przez ten czas zrobić, prawda? Niestety, pomocnik Napoli musi mieć chyba o tym nieco inne zdanie, bo przez ten cały czas nie znalazł ani sekundy, żeby choć razy asystować z gry do swojego starszego kolegi z zespołu. Ani razu! Główny rozgrywający kadry. Co gorsza, inni też nie wpadają w tej materii lepiej. Jedynie Kamil Grosicki notuje przyzwoite statystyki, ale każdy lepszy przeciwnik z łatwością odcinał go od gry i w konsekwencji Lewandowski był osamotniony. A nie zawsze przecież może być wspaniałym herosem, który w pojedynkę pokona każdego. 

Zapraszamy na przegląd asystujących i wspierających kapitana polskiej kadry w czasie kadencji dwóch ostatnich selekcjonerów.  

Kadencja Adama Nawałki:

Kolejno – rywal, wynik w nawiasie, liczba goli Lewandowskiego, sposób trafienia lub nazwiska asystentów

Litwa (2:1) – gol, rzut karny

Gibraltar (7:0) – cztery gole, dwa razy Maciej Rybus i Jakub Wawrzyniak

Gruzja (4:0) – trzy gole, Arkadiusz Milik, Jakub Błaszczykowski i Grzegorz Krychowiak

Niemcy (1:3) – gol, Kamil Grosicki

Gibraltar (8:1) – dwa gole, Krzysztof Mączyński i Arkadiusz Milik

Szkocja (2:2) – dwa gole, Arkadiusz Milik i bramka wypracowana samemu

Irlandia (2:1) – gol, Krzysztof Mączyński

Islandia (4:2) – dwa gole, Bartosz Kapustka i bramka wypracowana samemu

Portugalia (1:1, 4:5 w karnych) – gol, Kamil Grosicki

Kazachstan (2:2) – gol, rzut karny

Dania (3:2) – trzy gole, Kamil Grosicki, rzut karny i bramka wypracowana samemu

Armenia (2:1) – gol, Jakub Błaszczykowski

Rumunia (3:0) – dwa gole, Łukasz Teodorczyk i rzut karny

Czarnogóra (2:1) – gol, rzut wolny

Rumunia (3:1) – trzy gole, Piotr Zieliński, dwa rzuty karne

Kazachstan (3:0) – gol, rzut karny

Armenia (6:1) – trzy gole, dwa razy Kamil Grosicki i rzut wolny

Czarnogóra (3:2) – gol, bramka wypracowana samemu

Korea Południowa (3:2) – gol, Kamil Grosicki

Chile (2:2) – gol, Grzegorz Krychowiak

Litwa (4:0) – dwa gole, Maciej Rybus i bramka wypracowana samemu

Kadencja Jerzego Brzęczka:

Kolejno – rywal, wynik w nawiasie, liczba goli Lewandowskiego, sposób trafienia lub nazwiska asystentów

Łotwa (2:0) – gol, Arkadiusz Reca

Izrael (4:0) – gol, rzut karny

Łotwa (3:0) – trzy gole, dwa razy Kamil Grosicki i Sebastian Szymański

Czyli zbierając wszystko do kupy Robertowi Lewandowskiemu przy jego bramkach w ostatnich latach asystowali:

Siedem razy – Kamil Grosicki

Trzy razy –  Maciej Rybus, Arkadiusz Milik

Dwa razy – Jakub Błaszczykowski, Grzegorz Krychowiak, Krzysztof Mączyński

Raz – Jakub Wawrzyniak, Arkadiusz Reca, Bartosz Kapustka, Sebastian Szymański, Piotr Zieliński (!), Łukasz Teodorczyk

Poza tym pięć bramek wypracował sobie sam, osiem dołożył z rzutów karnych i dwie kolejne zdobył celnymi strzałami z rzutów wolnych.

Najczęściej ostatnimi podaniami kapitana reprezentacji obsługuje Kamil Grosicki. Choć lata mijają dynamiczny, uciekający obrońcom, potrafiący dośrodkować w pełnym biegu pomocnik Hull City jest stanowczo najregularniejszym polskim skrzydłowym. Asystował przy bramkach napastnika Bayernu u Nawałki, asystuje u Brzęczka. Nic się w tej kwestii nie zmieniło. Najdobitniej pokazał to mecz z Łotwą, w którym Grosik zaliczył dwa kluczowe podania przy hat-tricku swojego kolegi z ataku, choć trzeba przyznać, że przy drugim zagraniu trudno mówić o jakiejkolwiek premedytacji. Zwykły kiks i fart, że ta piłka w ogóle trafiła pod nogi Lewandowskiego.

I naprawdę nie wątpimy, że Grosicki jest w stanie dorzucić jeszcze kilka asyst, bo dalej prezentuje niezły poziom sportowy, ma gaz i nie traci swoich największych atutów, ale jednak opieranie całej gry na szybkich kontraktach z wykorzystaniem jego natury pędziwiatra na skrzydle, to dla mocniejszych przeciwników łatwy system do rozszyfrowania i taktyczne samobójstwo w przypadku ważniejszych spotkań. Z drugiej strony – w kim innym można pokładać nadzieję?

Będą gole? Kurs w ETOTO na powyżej 2,5 gola w meczu Polski z Macedonią Północną – 1,86! 

Swojego czasu piłkarska Europa obawiała się też duetu Lewandowski-Milik, bo skutecznie się dopełniali, potrafili odnaleźć się w polu karnym, obsłużyć się precyzyjnym podaniem, które łamało linię defensywną przeciwnika. Był taki moment, że to naprawdę dobrze funkcjonowało, no ale wszystko płynie. Panta rhei. Zamierzchłe czasy. Ostatni raz piłkarz Napoli asystował przy bramce swojego starszego kolegi z ataku cztery lata temu przy okazji meczu ze Szkocją w 2015 roku! CZTERY LATA TEMU. CZTERY.

Może więc duet piłkarzy Lokomotiwu Moskwa? W przeszłości, nawet niedalekiej, zdarzało się przecież, że Lewandowskiemu usługiwali Krychowiak i Rybus. Złudna nadzieja. W reprezentacji Brzęczka każdy z nich ma nieco inną rolę. Pierwszy nie może grać tak ofensywnie, jak w klubie i obarczony szeregiem zasad typowego defensywnego pomocnika, w ataku częściej skupia się na uspokajaniu gry w środku pola, konstruowaniu akcji na swojej połowie, przerzucaniu ciężaru gry z jednej flanki na drugą niż na bieganiu pod pole karne rywala w poszukiwaniu okazji do podreperowania swoich statystyk.

Rybus zaś dużo czasu stracił przez kontuzje, dalej kwestie jego zdrowia nie są do końca rozwiązane i nie dość, że przez to stracił pierwsze zgrupowanie, nie miał okazji za bardzo pokazać się na boisku, to jeśli już dostaje szansę w reprezentacji przeważnie musi koncentrować się na zabezpieczaniu tyłów i zostawianiu ofensywnych popisów Grosickiemu.

Pojedyncze asysty zaliczali schodzący ze sceny Jakub Błaszczykowski (kultową w meczu z Gruzją, bardzo ważną w meczu z Armenią), Jakub Wawrzyniak, mający swoje momenty Bartosz Kapustka, Łukasz Teodorczyk i dalej aktywni reprezentanci Arkadiusz Reca i Sebastian Szymański. Na pierwszych czterech nie można już albo na razie liczyć, nie powiększą swojej kolekcji owoców współpracy z Robertem Lewandowskim, Reca natomiast jest zaledwie czwartym w kolejności do gry bocznym obrońcą.

I właśnie w tym miejscu pojawia się największy problem całej dyskusji o pomocy dla kapitana biało-czerwonej kadry. Wszystkie statystyki i liczby układają się w oczywisty i banalny do oczytania zero-jedynkowy obraz, który jasno pokazuje, że nie dostaje on żadnego, ale to żadnego wsparcia od Piotra Zielińskiego, który w czasie całej swojej reprezentacyjnej kariery asystował Lewandowskiemu tylko jeden, jedyny raz w meczu przeciwko Rumunii. Dośrodkowaniem z rzutu wolnego. Z gry nie wykreował mu nic. Zero. Null. Marność nad marnościami.

Fajnie o „pracy na Lewandowskiego” mówił w ostatnim „Stanie Futbolu” Sebastian Mila, który wręcz analizował grę napastników, z którymi grał. I to analizował w taki sposób, by grało im się po prostu lepiej. On był dla nich. I widział, że Lewandowski lubi mieć kogoś blisko siebie, z kim może zagrać na klepkę. Lubi mieć niedaleko siebie zawodnika, któremu odda piłkę po krótkim dryblingu, sam ucieknie na wolne pole i wyczeka na prostopadłego passa. – Gdy Robert tego nie ma, to automatycznie cofa się głębiej, szuka walki, bliskości z innymi zawodnikami. Być może dobrze by było, gdyby np. Zieliński poszukał tej bliżej współpracy – mówił były reprezentant Polski.

Zieliński wciąż jednak tej chemii między nim, a snajperem Bayernu nie stworzył. I można go usprawiedliwiać faktem, że jego głównym atutem nie są statystyki, że najwięcej czasu zajmuje mu kreowanie gry na małej przestrzeni na czterdziestym metrze, że nie może znaleźć sobie optymalnej pozycji, że potrzebuje większego kredytu zaufania, że wszyscy czekamy aż coś mu się przestawi w głowie, że w Napoli nikt od niego asyst nie oczekuje, bo są od tego inni, ale… No właśnie – są od tego inni. Jego rola w reprezentacji musi być zwyczajnie większa, ofensywniejsza i konkretniejsza.

Lewandowski otworzy wynik w meczu z Macedonią? Kurs na pierwszą bramkę Lewego – 2,80 w ETOTO

25-letni pomocnik potrafi podawać do przodu. W swoich czterdziestu ośmiu występach w kadrze zanotował dziewięć asyst, a w czasie eliminacji do Mistrzostw Świata 2018, w okresie między marcem a październikiem 2017, potrafił w sześciu meczach z wcale nie totalnie słabymi rywalami (Dania, Rumunia, Czarnogóra, Kazachstan, Armenia) sześć razy dokładać ostatnie dotknięcie przed golem kolegi z drużyny.

Z Lewandowskim mu się jednak nie układa.

31 latek to bez wątpienia napastnik światowej klasy. Umie wszystko. Nie będziemy się powtarzać ani przy wypisywaniu sławiących go przymiotników, ani kolejnych rekordów, które pobija w każdym tygodniu. Nazwisko mówi za siebie. Nie da się jednak nie zauważyć, że od początku kadencji Adama Nawałki do dnia dzisiejszego poczynił olbrzymi progres. Bierze większą odpowiedzialność na siebie, więcej kreuje sobie sam, jest dojrzalszy i co najważniejsze – potrafi właściwie w pojedynkę rozstrzygać o wynikach konkretnych spotkań. Nie ma kreacji, nikt nie chce go obsłużyć celnym podaniem, brakuje dynamiki akcji? Wiele razy pokazywał, że dla niego to nie problem. Minęły smutne czasy Franciszka Smudy i Waldemara Fornalika, w których miotał się, tylko bezradnie rozkładając ręce na brak jakiegokolwiek wsparcia. Jest dużo bardziej samowystarczalny.

Ale wszystko ma swoje „ale”. Odkąd reprezentację przejął Jerzy Brzęczek i kadra utraciła jakikolwiek styl, rozpęd i charakter, Lewandowski nie jest już tak skuteczny. W jedenastu występach skompletował na razie na koncie cztery bramki z parodystyczną Łotwą i jedną z przestraszonym w Warszawie Izraelem. Nie rzuca na kolana i jasne jest to, że potrzebuje wsparcia. Tylko: od kogo?

Grosicki swoje dołoży, ale oprócz niego potrzeba wykrystalizowania kolejnego zdrowo funkcjonującego, innowacyjnego duetu, który nie będzie tak prosty do neutralizacji dla przeciwników trochę lepszych niż zbieranina odrzutów z polskiej Ekstraklasy. Z pewnym optymizm należy więc patrzeć na obiecujące wkomponowywanie się w kadrę Sebastiana Szymańskiego i Przemysława Frankowskiego, który nazbierał sporo asyst ze skrzydła w MLS. I w końcu z niecierpliwością zerkamy na Zielińskiego, ale dopiero, kiedy pewnego dnia zwlecze się z łóżka i coś mu się magicznie przestawi w głowie, od którego trzeba wymagać większej aktywności w wymierne i namacalne efekty statystyczne. Trzeba. Szkoda, że na razie tylko wymagać, bo sam w każdym kolejnym reprezentacyjnym meczu, jak zawodzi, tak zawodzi.

71335924_772807486517616_4273067695844360192_n

Fot. Fotopyk

Opublikowane 13.10.2019 10:20 przez

Jan Mazurek

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
07.07.2020

„To wy, Polacy, robicie tu gnój!”. Jak zarządzana jest Olimpia Grudziądz?

23 czerwca. Krzysztof Stanowski podaje informację, że Jacek Trzeciak nie jest już trenerem Olimpii Grudziądz. Olimpia szybciutko zaprzecza i prosi o niepowielanie nieprawdziwych informacji. Zapewnia, że Trzeciak nigdzie się nie wybiera. 29 czerwca. Olimpia przekazuje informację, że kontrakt z trenerem został rozwiązany za porozumieniem stron. Czyżby kolejny przykład, że gdy klub zapewnia o zaufaniu do […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

Arka mówi „do widzenia”, ale nie mówi „żegnajcie”

Jeszcze dwa miesiące temu nie byliśmy pewni, czy Arka Gdynia w ogóle będzie miała kim grać we wznowionych, post-pandemicznych rozgrywkach. 6 maja Michał Nalepa podzielił się z nami swoimi obawami dotyczącymi dalszego istnienia klubu. Pensji nie ma. Właściciele wycofani. Miasto wstrzymało środki. Kibice ruszyli na wojnę z zarządem. Wydawało się, że pod znakiem zapytania stoi […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

Kozacy i badziewiacy. Boguski szuka gola. Od dwudziestu miesięcy…

Wisła Kraków zastanawia się nad przedłużeniem o kolejny rok kontraktu z Rafałem Boguskim (przynajmniej według TVP Sport). Z jednej strony trochę tego nie rozumiemy, bo naszym zdaniem 36-latek daje coś tej drużynie już naprawdę od wielkiego dzwonu – przykładem mecz z Górnikiem w przedostatniej kolejce, ale no właśnie, ostatni raz na podobnym poziomie chłop zagrał […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

Dariusz Sztylka: Namawiam Waldka Sobotę na powrót do Śląska

Prawdopodobne odejście Przemysława Płachety, transfery Mateusza Praszelika i Rafała Makowskiego, zainteresowanie Waldemarem Sobotą, ocena Erika Exposito, trener Lavicka, budowanie zespołu, a nie zbioru indywidualności. Mniej więcej te tematy poruszyliśmy w rozmowie z Dariuszem Sztylką, dyrektorem sportowym Śląska Wrocław we wczorajszych Weszłopolskich. Zachęcamy do wysłuchania całej audycji i przeczytania zapisu rozmowy z człowiekiem, który odpowiada za […]
07.07.2020
Weszło Extra
07.07.2020

Mój wąs to panegiryk dla dziadka i lat siedemdziesiątych

Chińskie bajki. Muzeum Albertina w Wiedniu. Dziennikarstwo w erze Tony’ego Blaire’a. Podcast o Złotej Piłce w odniesieniu do Oscarów. Śpiew mew. Mickiewicz. Noszenie lamp na planie filmowym. Wyobrażenie Lubina po grze w Gorky 17. Wąs jako panegiryk. Numerologia. Efekt motyla. Sztuka. Poezja. Dziennikarstwo. Muzyka. Film. Jewgienij Baszkirow zdecydowanie nie jest banalnym rozmówcą. Prawdopodobnie żaden piłkarz […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

Jóźwiak znów zrobił różnicę. Sobociński też, ale w drugą stronę

Runda wiosenna w Ekstraklasie miała należeć do Kamila Jóźwiaka. Żadną tajemnicą było to, że dla skrzydłowego Lecha będą to ostatnie miesiące w naszej lidze, więc pozostawało mu potwierdzić, że na wyjazd jego gotowy i oczywiście przekonać do swoich umiejętności jak najlepszy klub. Czy to się udało? Okoliczności rozgrywania tej rundy są tak wyjątkowe, że odpowiedź […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

Czy Legii odbije się czkawką wystawienie podstawowego składu na Lecha?

Trzeba przyznać, że Aleksandar Vuković zaskoczył nas przy okazji starcia z Lechem, bo właściwie w ogóle nie rotował składem i kogo miał najlepszego pod ręką, rzucił do walki. I teraz, skoro wiemy, że poniósł porażkę, mecz z Cracovią w półfinale Pucharu Polski ma jeszcze większą wagę. Jeśli bowiem Legia nie wejdzie do finału, będzie się […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

„Można wziąć dobrych zawodników, z których nie złoży się dobrej drużyny”

Raków Częstochowa wzmacniał się w kończącym się sezonie mądrze. Byli gracze tacy jak Tudor, którzy z miejsca stawali się czołowymi postaciami ligi, było zaufanie do młodych graczy, jak Piątkowskiego czy Mikołajewskiego. Paweł Tomczyk w grudniu minionego roku objął stanowisko szefa skautów Rakowa, a przed nim pierwsze „autorskie” okienko. Jakie wyzwania stawia praca skauta? Na czym […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

„To były trudne tygodnie. Ale nie pękałem”

– To były trudne tygodnie. Wiedziałem, że może być ciężko o miejsce w składzie, ale nie wyobrażałem sobie, żebym się nie załapał do dwudziestki. Jednak trener Slaven Bilić w obu przypadkach, gdy nie zabrał mnie na mecz, rozmawiał ze mną i powiedział, że ma ciężki wybór i za jego decyzjami nie kryje się nic innego, […]
07.07.2020
Niemcy
06.07.2020

Walczysz cały sezon, a w kluczowym momencie obrońca wykonuje samobójczy strzał życia

Heidenheim to klub bez większych tradycji czy aspiracji. Ot, gra sobie w tej 2. Bundeslidze, pewnego poziomu raczej nie przeskakuje, ma stałą grupę lokalnych fanów, nie pcha się na afisz. Dlatego też ich awans byłby taką wielką historią, zwłaszcza, że odbyłby się kosztem HSV. Pierwsza część tej historii była kapitalna – wyprzedzenie na ostatniej prostej […]
06.07.2020
Weszło
06.07.2020

Wisła Płock pieczętuje spadek Arki, Górnik zbytnio nie protestował

W ciągu jednej doby dobitnie przekonaliśmy się, że mecze zakończone wynikiem 1:0 można odbierać w skrajnie różny sposób. W niedzielę Piast stworzył świetne widowisko ze Śląskiem i choć padła tylko jedna bramka, ani przez moment nie mogliśmy narzekać na poziom i emocje. Niestety dzień później w Płocku mogliśmy już narzekać na wszystko. Nagrodą za te […]
06.07.2020
Weszło
06.07.2020

A dlaczego nie na podium Złotej Piłki?

Choć wiele lig jeszcze gra, choć nie znamy jeszcze ostatecznych rozstrzygnięć choćby w Hiszpanii czy we Włoszech, trzeba pamiętać – weszliśmy tydzień temu w drugie półrocze, a więc za nami półmetek rywalizacji w wyścigu po Złotą Piłkę. Tak, przez dwa miesiące cały światowy futbol stanął w miejscu. Tak, powrót do występów reprezentacyjnych to na razie […]
06.07.2020
Weszło
06.07.2020

Od obsikania radiowozu do 648 meczów w Serie A. Buffon bije kolejny rekord

– 648 to nie tylko numer. To całe życie – napisał Gianluigi Buffon po meczu z Torino. Meczu wyjątkowym, bo golkiper Juventusu został dzięki niemu zawodnikiem z największą liczbą występów w Serie A. Paolo Maldiniego wyprzedził o „oczko”. Jedni powiedzą, że na siłę, bo przecież Gigi miał już w Juventusie nie zagrać, jednak wrócił właśnie po to, […]
06.07.2020
Weszło
06.07.2020

Wachowski: Arka i Korona? W PZPN-ie nie przekręcaliśmy polskiej piłki i nie przekręcimy

Gościem w dzisiejszym poranku Weszło FM był Łukasz Wachowski, dyrektor departamentu rozgrywek w PZPN. Co będzie ze spadkowiczami, Arką Gdynia i Koroną? Kiedy ruszy nowy sezon Ekstraklasy, a kiedy pierwszej ligi? Czy jest szansa na VAR na zapleczu Ekstraklasy i jeśli tak, to od kiedy? Kto będzie sędziował mecze barażowe w 1. lidze? O tych […]
06.07.2020
Weszło
06.07.2020

Sequel lepszy od „jedynki”. Milewski i Tuszyński ZNÓW to zrobili

Świat filmu od lat staje przed dylematem – kręcić sequel hitowej historii, a może odpuścić sobie i spocząć na laurach wspaniałej „jedynki”? Druga część „Nagiego instynktu” to komplety szajs, przy „Batman i Robin” można wydłubać sobie oczy, sequel „Głupiego i głupszego” wywołuje fizyczny ból. Nakręcenie „dwójki” to wyzwanie, wszak twórca musi unieść ciężar oczekiwań po […]
06.07.2020
Weszło
06.07.2020

Derby Łodzi się oddalają? Widzew znów przegrywa w II lidze…

To jest nie do wiary. Już w ubiegłym sezonie wydawało się, że Widzewowi awansu do I ligi nie jest w stanie odebrać nic, żaden kataklizm ani katastrofa. Później zaś zawodnicy z al. Piłsudskiego zremisowali 10 meczów z rzędu, na finiszu przegrali jeszcze z GKS-em Bełchatów i ostatecznie pozostali na trzecim szczeblu rozgrywkowym. W tym sezonie […]
06.07.2020
Weszło
06.07.2020

Zagłębie w tym sezonie zawiodło, ale Bohar gra życiówkę

Zagłębie Lubin to bez wątpienia jedna z najbardziej rozczarowujących ekip w tym sezonie Ekstraklasy. W jej składzie sporo jest bowiem naprawdę jakościowych zawodników, którzy skleceni w spójną całość powinni bić się o ligowe podium, a nie kotłować w dolnej połówce tabeli. No ale wyszło jak wyszło. „Miedziowi” na własne życzenie nie załapali się do grupy […]
06.07.2020
Weszło
06.07.2020

Wisła się utrzyma, ale pytanie: co dalej?

Bardzo prawdopodobne, że dzisiaj kibiców Arki czeka smutny dzień. Tylko punktu zdobytego przez Wisłę Płock w starciu Górnika Zabrze potrzeba, by Nafciarze utrzymali się w Ekstraklasie. Mieliby 43 oczka, dziewięć zapasu nad Arką, a że po rundzie zasadniczej Wisła miała więcej łupów, to matematyka byłaby na trzy kolejki przed końcem prosta. Ale chyba nie tylko […]
06.07.2020