Młodzież trochę postrzelała, ale tylko w Lubinie
Weszło

Młodzież trochę postrzelała, ale tylko w Lubinie

Trochę przesadzimy, jeśli powiemy, że od patrzenia na grę Patryka Tuszyńskiego zbiera nam się na wymioty, ale nie jest też tak, że to uczta dla oczu, do której chętnie zasiadamy w towarzystwie znajomych. Lepszy napastnik przydałaby się Miedziowym tak, jak pełny bak przydaje się przed weekendową wycieczką. Nadzieją na lepsze jutro miał być w tym kontekście Rok Sirk, ale nie mielibyśmy nic przeciwko, gdyby Słoweniec musiał oglądać z ławki grę Patryka Szysza. 

67734026_864789383889833_6014080260335730688_n

No, zaimponował nam w tej kolejce były gracz Górnika Łęczna, chłopak z rocznika 1998. Tak bardzo, że to właśnie jemu przyznajemy z tym tygodniu nasz arcyprestiżowy tytuł.

WARSZAWA 19.05.2019 MECZ 37. KOLEJKA LOTTO EKSTRAKLASA SEZON 2018/19 --- POLISH FOOTBALL TOP LEAGUE MATCH IN WARSAW: LEGIA WARSZAWA - ZAGLEBIE LUBIN 2:2 PATRYK SZYSZ FOT. PIOTR KUCZA/ 400mm.pl

Na plus: Patryk Klimala (Jagiellonia), Tymoteusz Puchacz (Lech), Patryk Dziczek (Piast), Łukasz Poręba (Zagłębie)

Szysz, po strzeleniu 10 goli dla Górnika Łęczna w I lidze i 11 trafieniach w tym zespole na trzecim poziomie rozgrywkowym, nie wjechał do Ekstraklasy z buta jak kowboj wchodzący do baru w połowie westernów. Wiosną nazbierał zawrotne 101 minut w pięciu spotkaniach, zaliczając pierwsze efektowne pudło w jednym z meczów, no i pierwsze trafienie w ostatniej kolejce przeciwko Legii Warszawa. Nawet nie zdążyliśmy wyrobić sobie opinii na jego temat.

Przepis o obowiązkowym młodzieżowcu w składzie na pewno był mu na rękę, choć od początku zanosiło się na to, że w Zagłębiu większymi beneficjentami będą gracze ze środka pola ze stemplem miejscowej akademii. Ale Szysz też zaczął dostawać minuty w każdym meczu, w końcu w obliczu fatalnej gry Tuszyńskiego z Górnikiem wyszedł w pierwszym składzie i pokazał się, że może zostać w nim na dłużej.

Na pewno dawno nie widzieliśmy w Ekstraklasie tak ładnej bramki głową.

Do tego dużo pracy dla drużyny i wystarczyło, by się wyróżnić. W skali meczu i całej ligi, co w zasadzie w tej kolejce oznaczało to samo, bo to właśnie w Lubinie młodzież pokazała się z najlepszej strony. Najpoważniejszym rywalem Szysza w walce o miano Bąbelka był – no, trochę szok – Patryk Klimala, który też skończył spotkanie z golem, a mógł mieć nawet ze dwa. Do tego do bramki trafił również – i zasuwał w środku pola aż miło – Łukasz Poręba.

Czyli w jednym meczu młodzieżowcy strzelili tyle samo bramek co we wszystkich pozostałych w tym sezonie (gole Bidy, Tomczyka i Jóźwiaka). Zwolennicy tego zapisu mieli swoją ucztę.

02.08.2019 GDYNIA UL. OLIMPIJSKA (POLAND) PILKA NOZNA (FOOTBALL) PKO BANK POLSKI EKSTRAKLASA SEZON 2019/2020 (POLISH TOP LEAGUE) - 3. KOLEJKA MECZ (GAME) ARKA GDYNIA - KORONA KIELCE NZ KAMIL ANTONIK FOTO TADEUSZ SKWIOT / CYFRASPORT/NEWSPIX.PL --- Newspix.pl

Na minus: Przemysław Wiśniewski (Górnik), Paweł Sokół (Korona), Damian Michalski (Wisła P.), Sebastian Kowalczyk (Pogoń), Olaf Nowak (Wisła P.)

Kamil Antonik fajnie zaczął swoją przygodę z PKO Bank Polski Ekstraklasą – w meczu z Jagiellonią był najlepszym piłkarzem Arki. Niestety później przyszło spotkanie z Pogonią, w którym zabrakło mu skuteczności i spotkanie z Koroną, w którym zabrakło mu… wszystkiego. Wyglądał beznadziejnie – po prostu stanął do wyścigu z Nabilem Aankourem o tytuł najgorszego aktora tego widowiska.

I teraz nie wiemy, jak na chłopaka spojrzeć. Zakładamy dwa scenariusze, oba dość realne. Pierwszy – został trochę przeszacowany na podstawie sparingów, bo wcześniej na poziomie drugiej ligi swoją grą wcale nie krzyczał: „nadaję się do Ekstraklasy”. Drugi – to naturalne wahania formy u niedoświadczonego zawodnika, ale jeśli da mu się trochę czasu, to powinien podziękować za cierpliwość z nawiązką.

Nie da się ukryć, że bramka numer jeden byłaby dla Arki dla dramatem.

Fot. FotoPyK/newspix.pl

Obowiązku takiego nie ma, ale młodzieżowiec pojawił się również w Weszłopolskich – z ankietą „Weszło z butami” zmierzył się Bartek Bida.

KOMENTARZE (0)