post Avatar

Opublikowane 28.06.2019 23:36 przez

redakcja

Gdybyśmy dzisiejszy występ Argentyny odnieśli do jej wcześniejszych meczów na tegorocznym Copa America, to był to mecz świetny. Ale gdyby punktem odniesienia dla gry Argentyńczyków był jej potencjał, to byłby występ jedynie średniawy. Choć na Messiego i spółkę się narzeka, choć wytyka się im mankamenty, choć psioczy się i narzeka na tę kadrę bez przerwy, to nie zmienia to faktu, że ekipa Lionela Scaloniego właśnie zameldowała się w półfinale Copa.

W Argentynie wokół kadry atmosfera jest na tyle gęsta, że przed tym ćwierćfinałem problemów szukano nawet w tym, że… Leo Messi nie śpiewa hymnu. Dziennikarze przeprowadzili wywiad z chłopcem, który wyprowadzał gwiazdę Barcelony na jeden z wcześniejszych meczów i ten chłopak przyznał, że Messi hymn tylko nucił. Dzisiaj zatem ważne rzeczy działy się jeszcze przed pierwszym gwizdkiem – wszystkie kamery były skierowane na kapitana kadry.

I medialna presja chyba zrobiła swoje, bo Messi po raz pierwszy od niepamiętnych czasów hymn śpiewał.

A w starciu z Wenezuelą liczono na niego bardzo mocno. No bo jeśli nie z Wenezuelą, to z kim? Kraj od dłuższego czasu wyczekiwał na olśniewający występ swojego asa, ale na Copa do tej pory dostawał jedynie pasmo rozczarowań. Messi albo był schowany, albo nie miał z kim grać, bo to pozostali piłkarze pochowali się za rywalami. Ale przecież to w starciach z Wenezuelczykami zdobył najwięcej punktów w klasyfikacji kanadyjskiej (tyle samo, co w meczach z Paragwajem), zatem argentyńska prasa wieszczyła, że jeśli Leo znów ma być wielki, to przełamanie musi nadejść w takim meczu, z takim rywalem.

Ale czy Leo był wielki? Cóż, niezbyt. Tak jak wielki nie był ten występ całej kadry. Nawet mimo wygranej 2:0, gwarantującej pewny awans do kolejnej fazy rozgrywek. Tak po prawdzie, świetnie oglądało się ekipę Scaloniego tylko w pierwszym kwadransie, gdy Albicelestes sunęli atakami z obu flanek, a ponadto byli groźni przy stałych fragmentach.

Wielki był za to Lautaro Martinez, który dźwiga na tym turnieju kadrę na plecach – to on fantastyczną, intuicyjną piętą zmienił tor lotu piłki po strzale Aguero i dał swojej drużynie spokój na te wszystkie minuty, które pozostały Argentyńczykom do przyklepania półfinału. Wenezuela dziś nie zagrażała rywalom w żaden sposób. Grała prymitywnie, niemrawo, nużąco. A w dodatku po prostu brzydko. Bo to był w ogóle brzydki mecz. Jeszcze w pierwszej połowie sędzia pokazał pięć żółtych kartek, sporo było skrobania się po kostkach, wyolbrzymiania drobnych fauli, a arbiter co chwilę sprawdzał coś na wozie. Argentyna przeważała, ale najlepsze sytuacje miał… stoper Pezzella, któremu piłka trzykrotnie spadała pod nogi po wrzutkach Messiego przy stałych fragmentach.

No i Argentyńczycy wieźli się tak przez ten mecz na trafieniu Martineza (drugim na tym Copa). Nie przeszkadzała im przedmeczowa pompka, nie przeszkadzała im fama stadionu (Maracana, wspomnienia z przegranego finału MŚ 2014 mogły wrócić), nie przeszkadzała im trauma związana z ostatnimi wynikami na mistrzostwach Ameryki Południowej. Kontrola przebiegu spotkania była tym bardziej ułatwiona, że rywale ich nie gonili. Jakby Wenezuela wyszła z założenia, że do tej pory Albicelestes grali tak żenująco, że z imprezy wyautują się samobójem. Tak po prawdzie – Armani musiał interweniować tylko dwa razy. Najpierw jednak Hernandez z bliska strzelił prosto w niego, a w końcówce Rondon i tak uderzał przy rozstrzygniętym wyniku, więc strachu nie było.

Wynik był już rozstrzygnięty, bo bramkarz Wenezueli kontynuował rozwijanie przed Argentyną czerwonego dywanu do półfinału i niegroźny strzał Aguero sparował wprost pod nogi Lo Celso, który z bliska trafił do pustej bramki. Na kwadrans przed końcem meczu Argentyńczycy byli już zatem pewni miejsca w czwórce najlepszych ekip turnieju. Ale w półfinale spacerku już nie będzie. W środę w nocy ekipę Lionela Scaloniego będzie starała się zweryfikować Brazylia, która też na Copa nie gra olśniewająco, ale to i tak gospodarze turnieju będą murowanym faworytem tego spotkania.

Argentyna – Wenezuela 2:0 (1:0)

Lautaro Martinez (11′), Giovani Lo Celso (74′)

fot. NewsPix

Opublikowane 28.06.2019 23:36 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Kanał Sportowy
10.07.2020

STANOWISKO #16 – KTO ZNISZCZYŁ KORONĘ KIELCE?

W swoim najnowszym „Stanowisku” Krzysztof Stanowski bierze na tapet działalność Krzysztofa Zająca. Człowieka, który rozmontował Koronę Kielce i – co gorsza – nie ma zamiaru kończyć swojej destrukcyjnej działalności. „Tam nie ma nic. Tam jest gruzowisko, tam jest ściernisko. Żal mi kibiców Korony. Panie Krzysztofie Zającu – jedyne, co pan ma w miarę fajne to […]
10.07.2020
Weszło
10.07.2020

Ścieżka po Ligę Mistrzów znana. Lewandowski w ćwierćfinale z Barcą lub Napoli

Robert Lewandowski zakończył Bundesligę mistrzostwem, nastrzelał przez cały sezon pół setki bramek, ale czeka go jeszcze granie kluczowe: Liga Mistrzów. Trzeba powiedzieć szczerze: jeśli Bayernowi powiodłoby się w tych rozgrywkach, Lewy byłby faworytem w grze o Złotą Piłkę. Dziś poznaliśmy dalszą ścieżkę Champions League – Lewandowski, po spodziewanym domknięciu dwumeczu z Chelsea, wpadnie na zwycięzcę […]
10.07.2020
Bukmacherka
10.07.2020

Combo Dnia w eWinner – wygrane faworytów w sobotę po kursie 4.75!

Kapitalną, weekendową promocję przygotował nam legalny polski bukmacher eWinner! W ramach jednego zakładu możemy postawić to, co zwykle wpadłoby na „taśmę”. Wygrane faworytów w trzech topowych ligach – angielskiej, hiszpańskiej oraz włoskiej, mogą dać nam solidny zastrzyk gotówki. Dlatego też wybieramy „Combo Dnia” na nasz sobotni typ na czołowego europejskie rozgrywki. Combo Dnia w eWinner […]
10.07.2020
Weszło
10.07.2020

Górnik Zabrze – pierwszy polski klub, dla którego Grecy są wzmocnieniami

W ostatnich latach nie brakowało greckich zawodników na polskiej ziemi. Kolejne kluby decydowały się na piłkarzy z tego kraju, mimo że ci konsekwentnie się nie sprawdzali, każdy był mniejszym lub większym niewypałem. Mogło się wydawać, że latem tę klątwę zdjęła wreszcie Pogoń Szczecin, bo dobry początek miał Kostas Triantafyllopoulos. Szybko jednak zaczął ujawniać swoje gorsze […]
10.07.2020
Weszło
10.07.2020

Czy Legia i Lech powinny rzucić bańkę za Bohara?

– Jeśli na stole pojawi się kwota w granicach miliona euro netto, to wtedy Damjan będzie mógł kontynuować karierę gdzie indziej. Choć w zasadzie powinienem powiedzieć „co najmniej” milion euro – powiedział ostatnio „Super Expressowi” Artur Jankowski, prezes Zagłębia Lubin. Jak na polskie warunki to oczywiście duża suma, ale jeśli kiedykolwiek chcemy gonić poważniejszą piłkę, […]
10.07.2020
Weszło
10.07.2020

Szlakiem Podstawskiego. Pogoń ściąga kapitana rezerw Porto

Tomas Podstawski przed transferem do Pogoni Szczecin: bimbalion meczów w juniorskich kadrach Portugalii, wieloletnia podpora rezerw Porto, ale nie przebił się w jedynce. Teraz z tego samego klucza w Szczecinie pojawia się Luis Mata, 23-letni lewy obrońca, który rozegrał ponad pięćdziesiąt meczów w kadrach Portugalii od U15 do U21, a w Porto B po paru […]
10.07.2020
Weszło Extra
10.07.2020

Nawet fus może coś pokazać

W Zagłębiu przebił się dopiero w wieku 22 lat. U Mariusza Lewandowskiego zaczynał jako czwarty bramkarz. Dominik Hładun długo się przebijał. Ale gdy już się przebił, został w bramce Zagłębia na dłużej. Dziś budzi zainteresowanie innych klubów, mówi się o możliwych przenosinach do Legii. Czy bramkarz może być spokojny? Czego uczy Grzegorz Szamotulski? Ile daje […]
10.07.2020
Weszło
10.07.2020

Osiem lat od nominacji. Dlaczego Fornalikowi nie wyszło w kadrze?

10 lipca 2012 roku. Dokładnie osiem lat temu Waldemar Fornalik objął stery w reprezentacji Polski. Miał ogarnąć kadrę po nieudanym Euro, tchnąć w nią nowego ducha, awansować na mistrzostwa świata. Wydawało się, że skoro potrafił zrobić wynik z biednym Ruchem, gdzie dysponował kilkadziesiąt razy mniejszym potencjałem ludzkim, będzie umieć to zrobić z nie takim najgorszym […]
10.07.2020
Weszło
10.07.2020

Jobczyk: Mecz z ZSRR? Umówiliśmy się, żeby jak najniżej przegrać

„Jest Wiesław Jobczyk, jeden na jeden, jest ostry strzał i gol! No to już tego meczu nie przegramy…”. Słowa relacjonującego to spotkanie Stefana Rzeszota dźwięczą do dziś w uszach nie tylko hokejowych kibiców. 8 kwietnia 1976 doszło cudu większego niż piłkarskie mistrzostwo Europy dla Grecji w 2004 roku. Reprezentacja Polski pokonała naszpikowaną gwiazdami ekipę Związku […]
10.07.2020
Włochy
10.07.2020

Benevento wraca, by zaczarować Serie A. Gdzie może trafić Glik?

– Bez ambicji przegrywają tu jak Benevento – rapował Quebonafide w kawałku „Benevento” na płycie z Taco Hemingwayem. W Polsce nazwa tego klubu dziś zapewne bardziej kojarzy się z muzyką niż z piłką nożną. Bo Stregoni, czyli „Czarownice” to wciąż ciekawostka. Klub, który niczym meteor przemknął przez Serie A, zaznaczając się w zasadzie tylko tym, że po […]
10.07.2020
Weszło
10.07.2020

„Mama mi wpoiła: wracasz, musisz to dokończyć. Tamten mecz był dla niej”

W piątkowej prasie sporo ciekawego: dłuższe rozmowy z Jakubem Kamińskim i Michałem Kołakowskim, sylwetka Martina Konczkowskiego, oczekiwanie na losowanie w Lidze Mistrzów i Lidze Europy  oraz… tatuaże Jakuba Wójcickiego, o których mówi sam zainteresowany.  PRZEGLĄD SPORTOWY Żaden inny piłkarz ekstraklasy nie rozegrał w tym sezonie więcej meczów niż gruziński pomocnik Legii Walerian Gwilia. Opuścił tylko […]
10.07.2020
Weszło
09.07.2020

Gdzie diabeł nie może, Bruno z pewnością będzie przydatny

Nawet najbardziej wypasiony rower nie ruszy, dopóki nie zamontuje się w nim łańcucha. Nawet najdoskonalsze danie można schrzanić, jeśli pominie się jeden składnik. Nie wspominając o tym, że najdoskonalszy zespół może stać w miejscu, o ile brakuje w nim lidera. Aż trudno uwierzyć w to, jak nagłą i jak spektakularną odmianę przyniósł Manchesterowi United Bruno […]
09.07.2020
Weszło
09.07.2020

Hejt Park w dobrym składzie. Dziś z Cezarym Pazurą!

Filmowego tygodnia w Kanale Sportowym ciąg dalszy. We wtorek gościem Tomasz Smokowskiego był Olaf Lubaszenko, dziś do studia wpada Cezary Pazura. Przemagluje go Monika Wądołowska, oczywiście z waszą pomocą, bo taka jest idea Hejt Parku. Start 21, obecność w zasadzie obowiązkowa!  
09.07.2020
Weszło
09.07.2020

Czas na teleturniej! Czy redakcja zna wzór na pole prostokąta?

Takich emocji nie znajdziecie po odpaleniu telewizora. No dobra – znajdziecie. Ale nie na każdym kanale. Tak czy siak zapraszamy na kolejny odcinek naszego teleturnieju, w którym odpowiadamy na pytania luźno związane z Ekstraklasą. Dziś o nagrodę główną, którą było nic, powalczą: Kowal, Roki, Wojtek Piela i Przemek, który wygrał naszą donejtową licytację.  Start 20!
09.07.2020
Włochy
09.07.2020

Żurkowski zaczął łapać minuty. Są powody do optymizmu?

10 minut gry w lidze – tyle czasu otrzymał Szymon Żurkowski od trenera Fiorentiny przed wypożyczeniem do Empoli. Wydawało się, że gorzej być nie może, zwłaszcza po przejściu do klubu występującego w Serie B. A jednak. Przed przerwą w rozgrywkach środkowy pomocnik nie rozegrał w barwach drugoligowca ani jednego ligowego spotkania. Na szczęście ostatnio sytuacja […]
09.07.2020
Weszło
09.07.2020

Quiz piłkarski. Liga ponad stu reprezentantów. Wymienisz wszystkich?

Jeśli wiesz, który piłkarz Ekstraklasy ponad 20 razy zagrał w reprezentacji Zambii, jeśli kojarzysz biegających po naszych boiskach byłych reprezentantów USA i Portugalii, lub jeśli po prostu od lat śledzisz reprezentację Polski, ten quiz jest dla ciebie. Zdecydowanie! Z tęsknoty za reprezentacyjnym futbolem wynotowaliśmy sobie nazwiska wszystkich piłkarzy Ekstraklasy, którzy mieli okazje zagrać dla narodowych […]
09.07.2020
Weszło
09.07.2020

Trudna walka Sandecji o ligowy byt. „Trenera Kafarskiego wyeksploatowaliśmy maksymalnie”

Nie musimy wam chyba po raz kolejny powtarzać, jak płaska jest tabela pierwszej ligi. Ale jeśli ktoś się w tym nie orientuje, to powiemy, że nawet niemieckie autostrady nie są tak równe, jak środek ligowej stawki na zapleczu Ekstraklasy. Niesie to za sobą pewne konsekwencje. Na przykład takie, że nie wygrywając pięciu kolejnych spotkań, musisz […]
09.07.2020
Anglia
09.07.2020

Filozof może wreszcie wygrać coś poza nagrodą fair-play

Odkąd istnieje taka dziedzina jak filozofia, jej wybrani przedstawiciele są skazani na mieszkanie w beczkach. To drastyczne uproszczenie, ale pełnienie roli filozofa w dowolnej gałęzi życia to bardzo ciężki kawałek chleba. Szykany, wyśmiewanie, zarzucanie naiwności to tylko te najbardziej popularne spośród kłód pod nogami prawdziwego przedstawiciela tej nauki. Nie inaczej jest z bodaj najbardziej bezkompromisowym […]
09.07.2020